Jump to content
Meloman

dla kochających prawdziwą muzykę (alternatywną)

Recommended Posts

11 godzin temu, jezz napisał:

To w takim razie równie progresywny był PiL 

Jak najbardziej - progresja w rocku (i nie tylko) niejedno ma imię. 😉

To, czego Ty nie znosisz - to raczej "symphonic rock", "art rock".

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, iro III napisał:

To, czego Ty nie znosisz - to raczej "symphonic rock", "art rock".

No i znowu czytam coś czego nie napisałem. Ja tak nie potrafię dyskutować, sorry.

No i raczej nie musisz mi tego tłumaczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, iro III napisał:

Jak najbardziej - progresja w rocku (i nie tylko) niejedno ma imię. 😉

To, czego Ty nie znosisz - to raczej "symphonic rock", "art rock".

Bardziej odpowiednie określenie, jeżeli jesteśmy w tym temacie, to "nadęty rock"

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, iro III napisał:

To jak "NADĘTE" jest w takim razie 90% jazzu? 😋🤣😁

Właśnie chciałem by każdy na swój sposób to zinterpretował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 27.12.2019 o 19:51, dong napisał:
W dniu 26.12.2019 o 13:58, x666 napisał:

Niezbyt często się spotyka by ktoś lubił punk i progresywny jednocześnie.

Zdarza się, zdarza. Wystarczy być w miarę obiektywnym i dostrzegać to, co w każdym z tych gatunków jest rzeczywiście wartościowe.

Obiektywizm nie ma tu racji bytu, bo dla każdego co innego jest wartościowe.
Ja np. nie trawię punka w żadnej postaci. Po prostu to nie jest moja muzyka, bo jest zbyt prosta, przewidywalna, prymitywna i z tych powodów nudna.

9 godzin temu, jezz napisał:

No i znowu czytam coś czego nie napisałem. Ja tak nie potrafię dyskutować, sorry.

Nie napisałeś? Ciągle kpisz z tego rodzaju muzyki, dajesz do zrozumienia, że to nie nadaje się (dla Ciebie) do słuchania, dyskredytujesz...ale oczywiście Ty nic nie napisałeś złego...no skąd?
Czyli tak naprawdę to lubisz rock progresywny, tylko jaja sobie robisz z adwersarzy? 😉
Można i tak, tylko nie obruszaj się później, jak ktoś Ci przykleja łatkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, x666 napisał:

Bardziej odpowiednie określenie, jeżeli jesteśmy w tym temacie, to "nadęty rock"

"Nadęty" to dobre określenie dla tego typu rocka progresywnego, w którym dominuje patos i przerost formy nad treścią. Jednak nie można takim terminem określać całej tej muzyki, która ma multum odmian pozbawionych tej "nadętości".

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Ja np. nie trawię punka w żadnej postaci. Po prostu to nie jest moja muzyka, bo jest zbyt prosta, przewidywalna, prymitywna i z tych powodów nudna."

"Ciągle kpisz z tego rodzaju muzyki, dajesz do zrozumienia, że to nie nadaje się (dla Ciebie) do słuchania, dyskredytujesz..."

Jak wymagać od innych to samemu też by wypadało, wiem, że to trudne bo sam się na takich rzeczach łapię.

"Jednak nie można takim terminem określać całej tej muzyki, która ma multum odmian pozbawionych tej "nadętości"."  Z tym sie zgadzam. 

Edited by x666

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, soundchaser napisał:

Nie napisałeś? Ciągle kpisz z tego rodzaju muzyki, dajesz do zrozumienia, że to nie nadaje się (dla Ciebie) do słuchania, dyskredytujesz...ale oczywiście Ty nic nie napisałeś złego...no skąd?
Czyli tak naprawdę to lubisz rock progresywny, tylko jaja sobie robisz z adwersarzy? 😉
Można i tak, tylko nie obruszaj się później, jak ktoś Ci przykleja łatkę.

A może wreszcie przestaniesz się przypierdalać do wszystkiego co napiszę.

Już ci napisałem, , tak wyglada twoja dyskusja o muzyce? Masz chyba jakiś problem.

Zwłaszcza, że nie tobie odpowiadałem.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, jezz napisał:

Tak w ogóle muzyka alternatywna dawno przestała mi się kojarzyć tylko z rockiem granym na gitarach.

Aktualnie muzyka alternatywna straciła wszelkie ramy i ograniczenia. Z jednej strony miłośnicy gitarowego grania mogą być nieco rozczarowani, z drugiej mają możliwość podróży muzycznej bez końca. Każdy znajdzie coś co może fascynować. Nie zawsze eksperymenty są udane, ale bez nich nie byłoby rozwoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, jezz napisał:

Masz chyba jakiś problem.

Ja? Eeee...myślałem, że jesteś bardziej odporny i znasz już mnie lepiej.
Nie było moim celem obrazić Cię. Czytam czasem Twoje przepychanki (delikatnie to ujmując) na Bocznicy w wątkach politycznych. Tam chyba jadą po Tobie o wiele bardziej, a sprawiasz wrażenie jakby to Ci pasowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, soundchaser napisał:

Ja? Eeee...myślałem, że jesteś bardziej odporny i znasz już mnie lepiej.
Nie było moim celem obrazić Cię. Czytam czasem Twoje przepychanki (delikatnie to ujmując) na Bocznicy w wątkach politycznych. Tam chyba jadą po Tobie o wiele bardziej, a sprawiasz wrażenie jakby to Ci pasowało.

No i teraz powiedz mi co ten post ma wspólnego z tym wątkiem?

Ale ci odpowiem, tak pasuje mi to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konsekwentni przez te wiele dekad. Również w unikach, są jak zjawy.

 

  • Like 1

-'Dykcja i Puls względnie pomiędzy i spójnie pełnym pasmem' Artur Rudolf

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, soundchaser napisał:

A co za różnica komu? Na forum możliwe są tylko dyskusje w parach? 😉

No to teraz znajdź mi to o czym piszesz, może jakiś przykład moich wpisów w wątku o rocku progresywnym  w takim stylu,

2 godziny temu, soundchaser napisał:

Ciągle kpisz z tego rodzaju muzyki, dajesz do zrozumienia, że to nie nadaje się (dla Ciebie) do słuchania, dyskredytujesz

A to próbka twoich wpisow kiedy dyskutujesz o muzyce,

"To prawda. Każdy rap jest żałosny (ten "niepolski" też). Jednak popularności odmówić mu nie można.
Obecnie rap, hip-hop i inne tego typu gówniane gatunki są na topie, co dowodzi tylko pauperyzacji gustów społeczeństwa."

"Taka muzyka to dno. Liczy się jednak kasa na wypromowanie tego gówna, dojścia, kontakty, znajomości i tzw. plecy."

"No, ale progresywny rock, to nie jakiś prymitywny hip-hop, oparty na jednostajnym rytmie, w którym nie ma żadnej melodii.
To jest muzyka tak prosta, że nawet chyba niektóre zwierzęta są w stanie ją zrozumieć i polubić, jak np. małpy"

Bardzo ładne prawda?

Sorry panowie, że nie o alternatywie ale rzep się do mnie przyczepił.

 

5 minut temu, soundchaser napisał:

Nic nie ma wspólnego, ale Twoje wpisy też często nie mają.
Pasuje Ci, to fajnie. Taki wybiórczy masochizm. 😉

A czy ja czyniłem wcześniej tu jakieś wpisy na twój temat, chyba mylą ci się wątki. Już ci coś wczoraj napisałem po twojej chamówie jaką tu zaprezentowałeś.

Zaraz wracm do alternatywy, sorry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, jezz napisał:

No to teraz znajdź mi to o czym piszesz, może jakiś przykład moich wpisów w wątku o rocku progresywnym  w takim stylu,

Nie pamiętam byś coś wartościowego napisał w wątku o rocku progresywnym, a co do moich wpisów na temat tych Twoich ulubionych gatunków muzycznych, to masz rację - wyraziłem swoje zdanie, z tym, że tam chyba też było trochę o disco-polo, ale z Twoich cytatów to nie wynika, więc manipulacji ciąg dalszy. 
Nie wygląda to źle...dalej popieram swoje zdanie na temat tej śmieciowej muzyki, bo taką miałem na myśli, pisząc to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alternatywa to też mieszanie gatunków muzycznych, kultur. I dlatego według mnie taka muzyka nigdy nie powstanie u nas. Anglia jest tyglem i zawsze tam będzie powstawać nowe i progresywne.

No, jeszcze jest Francja.

Np. taka alternatywa.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, soundchaser napisał:

Nie napisałeś? Ciągle kpisz z tego rodzaju muzyki, dajesz do zrozumienia, że to nie nadaje się (dla Ciebie) do słuchania, dyskredytujesz

 

13 godzin temu, soundchaser napisał:

Nie pamiętam byś coś wartościowego napisał w wątku o rocku progresywnym,

Bo ja tam w ogóle nie pisuję ale według ciebie jak w cytacie.

No i ten twój piękny język w dyskusji, ale według ciebie nie wygłąda to źle. Ok.

 

18 minut temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

A Zenek Martyniuk nie jest alternatywą ?

Nie wiem, może rozwiniesz tę myśl.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

A Zenek Martyniuk nie jest alternatywą ?

Nie, to taki polski Roger Waters, typowa masówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, soundchaser napisał:

Obiektywizm nie ma tu racji bytu, bo dla każdego co innego jest wartościowe.
Ja np. nie trawię punka w żadnej postaci. Po prostu to nie jest moja muzyka, bo jest zbyt prosta, przewidywalna, prymitywna i z tych powodów nudna.

Obiektywizm? Ależ ma, w odróżnieniu od skrajnego relatywizmu.

Prostota i prymitywizm to są atrybuty gatunku. Nie jedyne i bynajmniej w punku nie obowiązkowe. A przewidywalność jest na poziomie porównywalnym z rockiem progresywnym.  :-P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można go traktować jako alternatywę wobec dobrego gustu .
Ledwie 3 godziny temu wyszłem z Teatru Wielkiego Opery Narodowej, płacąc za mój dobry(?) gust i chęć pokazania dzieciom sztuki innej niż Z. Martyniuk drobne 400 zł. W pierwszym akcie widziałem wyłącznie fryzurę pani przede mną, na czas drugiego przesiadłem się na jakimś cudem wolne miejsce niedaleko, dzięki czemu w drugim akcie nawet widziałem te balety. Reszta rodziny widziała jako-tako, również 10cm fikuśne poroża jelenia na głowie małej dziewczynki siedzącej 2 rzędy bliżej sceny. Rodzice dziecka nie uznali za stosowne zdjęcie dziecku poroża

Oczywiście moja wina, bo bilety mogłem kupić w 10 sekund po otwarciu sezonu, a nie 3 dni. Mogłem też kupić lepsze miejsca płacą nie 400 a 800 zł za całą rodzinę. Mea Maxima culpa.

Przypomniała mi się reklamą, nie pamiętam czego, chyba funduszu emerytalnego.
- trzeba mieć fantazję, dziadku!
-trzeba mieć fantazję I PIENIĄDZE synku!

Więc kiedy czytam, że ktoś tam spod Białegostoku wykazuje rażący brak dobrego gustu słuchając bądź oglądając Zenka w TVP, to zaczyna nurtować mnie pytanie: a co w zamian mu zaproponować, odpowiednio gustownego i zarazem dostępnego dla tzw mas? Balet w Warszawie za 400 zł od rodziny?
To może choć koncert freejazzowyw Pardon to tu za 100? Hmmm... Trudny wybór.

Nie wszyscy mają równe szanse w kształtowaniu swojego gustu, choć wszyscy mają równe szanse w wypominaniu nie dość dobrego gustu innym ludziom.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Zenek Martyniuk nie jest alternatywą ?

Na szczęście dla takich Zenków i podobnych "wrzodów na doopie Muzyki" istnieje alternatywa.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.