Jump to content
IGNORED

kwartety smyczkowe


tomecz

Recommended Posts

w temacie muzyki poważnej jestem zupełnie zielony. chcialem sie jednak zaintrygowac tą muzyką w jakims kameralnym wykonaniu.

 

a moze kwartety nie oddają ducha muzyki powaznej?

 

moglibyscie mi cos polecic na dobry poczatek????

Link to comment
Share on other sites

Dla mnei kwartety sa kwintesencja muzyki kameralnej i tzw powaznej takze - wiec bez obaw. Jedynie to zastanow sie od jakich chcesz zaczac - odradzam klasyke wspolczesnosci czyli Weberna, a raczej bym rozpoczal od srodkowego Mozarta, badz wczesnego Beethovena - swietlistosc muzyczna w kazdym calu. Troche balbym sie kwartetow romantycznych (podobnie jak i poznego Beethovena) bo te potrafia byc niezle strukturalnie skomplikowane - co moze odstraszyc.

I nie moge sie zgodzic ze Radio Klasyk moze pomoc w znalezieniu odpowiedzi na te poszukiwania - to niestety bardzo komercyjna stacja.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli nie znasz klasyki spróbój też coś innego niż kwartety. Małe orkiestry kameralne grające Bacha czy Haydna mogą się podobać. Mozarta też nie można ominąć.

Uważaj przede wszystkim na marne interpretacje - tu najczęściej sie można zrazić do klasyki.

Link to comment
Share on other sites

Mnie zachęcił (dawno temu jeszcze na winylu) do słuchania klasyki, Beethoven a zwłaszcza jego symfonie. Szczególnie III, i VII. Zwłaszcza ich drugie części są "przyjazne" i bardzo poruszające. Pamiętam jak z ogromnym zdziwieniem stwierdziłem wtedy, jak wiele z Bacha czy właśnie Beethovena jest we współczesnej muzyce zwłaszcza rozrywkowej. Słuchając po raz pierwszy niektórych koncertów fortepianowych (stare radzieckie wydania na winylu) miałem wrażenie że wszystko to już gdzieś słyszałem . Dlatego polecam tę muzykę na początek. Nie jestem muzykiem ani człowiekiem wykształconym muzycznie ale wiem, że są takie chwile w których nic nie zastąpi wrażeń jakich się doznaje podczas słuchania niektórych utworów muzyki klasycznej w odpowiednich warunkach Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Kwartety są super, ale - rzeczywiście - to raczej zabawa dla bardziej zaawansowanych. Na początek polecam barok: Haendel, Vivaldi i Bach(koncerty brandenburskie, skrzpcowe, klawesynowe, itd.). Jeśli słuchasz jazzu - może być Glenn Gould(suity angielskie i francuskie, Wariacje Goldbergowskie) od razu złapiesz bakcyla. Romantyzm też może się nadać: zwłaszcza Czajkowski, Schumann, Chopin. Sam zaczynałem słuchać poważki - jakieś 15 lat temu - od opery włoskiej(lubię wokale - zwłaszcza głosy tenorowe), potem był Wagner(polecam tylko dla zaawansowanych!) i Richard Staruss. Dziś słucham wszystkiego od Bacha, poprzez Brahmasa i Mahlera, aż po dodekafonię.

Barok jest o tyle dobry, że w ostatnich 20 latach panuje prawdziwy boom wykonawczy i wiele z tych nagrań jest bardzo dobrej jakości. Tymczasem epoka opery i romantyzmu kończy się na latach 60-tych, góra 70-tych. Wiele genialnych wykonań nagranych zostało z dość kiepską jakością, np. większość najlepszych śpiewaków wagnerowskich istnieje na płytach na przedwojennych(pirackich!) nagraniach w mono. Z kwartetami smyczkowymi jest dużo lepiej - ale, jak wspomnieli moi przedmówcy do większości z nich trzeba się niego wyrobić...

Życzę wielu owocnych poszukiwań!

Link to comment
Share on other sites

Guest PauluS -> dzarro

(Konto usunięte)

Zdradz mi prosze, co takiego jazzowego widzisz w Glenie Guldzie ? ;-) (to taka intelektualna zaczepka :-)

Zgadzam sie ze faktycznie rozpoczecie przygody od baroku, a szczegolnie opery barokowej to dobry pomysl - wlasnie ta dzire glownie zapelniaja ostatnie nagrania tzw historyczne. Jesli cos mozna polecac to ... ha czemu nie chronologicznie - niech to bedzie "Orfeusz" Monteverdiego - znany mit, piekna opowiesc i wybitna muzyka, a poza tym sztandarowe dzielo poczatku gatunku opery ( przepraszam za te historyczne wtrety, ale tomecz jak sam zaznaczyl poptrzebuje wprowadzenia)

 

Do tomecz: jesli nie kameralistyka a opera bedzie twoim przewodnikiem, to koniecznie zapoznaj sie z librettem, mitologicznymi odniesieniami, podzialem glosow i rol - dzieki temu otrzyjasz tego "ducha muzyki powaznej" ( cokolwiek to by znaczylo, bo ja sam nie wiem czy cos takiego istnieje). Trzeba pamietac ze to nie jest tworczosc autonomiczna.

 

Do dzarro jeszcze raz : zdradz mi prosze przepis na Ryszarda Straussa ? :-)

Link to comment
Share on other sites

Guest dzarro-> PauluS

(Konto usunięte)

Mogę powiedzieć tylko tyle: "Salome", a zwłaszcza "Elektra" to jedne z najbardziej odjechanych oper w dziejach. Pierwsza ma kilka dobrych nagrań - np. pod dyrekcją Leinsdorfa(RCA), Soltiego(DECCA), Karajana(EMI) i ...od biedy... Sinopolego(DG). Z "Elektrą" jest dużo gorzej - liczy się tylko edycja Soltiego z lat 60-tych. Należy wystrzegać się najnowszych realizacji(jeśli już to wersja Sawalischa - ujdzie w tłoku). Inne dzieła Straussa są juz bardziej "lightowe" ale też jak najbardziej godne uwagi. Oczywiście, prawdziwa jazda zaczyna się dopiero przy Wozzecku Berga...

Generalnie nie słucham teraz wiele oper, głównie kameralistykę, fortepian solo; cóż, w moim kalendarzu magiczna liczba trzydzieści została przekroczona, starość nie radość...

Link to comment
Share on other sites

Guest Robson -> tomecz

(Konto usunięte)

Przypomniałeś mi moje pierwsze przygody z muzyką poważną ...

Ale do rzeczy. Oczywistym wyborem są "Cztery Pory Roku" (niekoniecznie jako kwartet np. Anne Sophie Mutter i filharmonicy wiedeńscy). Z innych rzeczy Vivaldiego - ostatnio pokazały się koncerty skrzypcowe "La Stravaganza" (Antonio Vivaldi: La Stravaganza" Rachel Podger, Arte dei Suonatori. Channel Classics 2003) - polecam, można dostać w EMPIKu. Na początek świetne są też uwertury Rossiniego (wyszło kilka płyt z samymi uwerturami). Poza tym dołączam się do opinii opoprzedników: Bach, Mozart, Haendel, Beethoveen.

 

Bardzo istotna uwaga: nie daj się złapac na jakieś składanki zalegajace w koszach w supermarketach! Nie ma nic bardziej zabójczego dla muzyki poważnej niz badziewne wykonanie, do tego fatalnie nagrane - to może zniechęcić do klasyki skutecznie. Staraj sie trzymać dobrych wykonawców i sprawdzonych wytwórni. Jakby co - pytaj - na pewno wielu forumowiczów Ci doradzi.

Link to comment
Share on other sites

serdecznie dziekuje za te wszystkie wpisy. Nawet wiedząc od jakiego kompozytora zacząć (polecacie tu kilku), uwierzcie, ze trudno jakoś rozeznac sie człowiekowi początkującemu w tej całej ofercie rynkowej. Kompozycje Bacha np na stereo.pl znajdują sie na kilkudziesięciu plytach, jezeli nie setkach.

 

Dlatego, jezeli moge was prosic, podajcie mi jakies konkretne, kameralne wykonanie (nalepiej w postaci linka do konkretnej plyty na stereo.pl). Kameralne, gdyz boje sie ze moj sprzet wysypie sie na tych kokudziesieciu instrumentach. Wiec wolałbym zacząć od czegoś skromnego jezeli chodzi o skład grający.

 

A moze zamiast linka do konkretnej podalibyscie jakies w miare dokladne wskazówki, jakich wykonawców/wytwórni szukać, jak w ogóle rozpoznac czy dane wykonanie jest na kwartet czy na całą orkiestre??

 

sorki za te proste dla was pytania ;-)

Link to comment
Share on other sites

Mówisz - masz (tylko nie ze stereo a z giganta - maja duży wybór klasyki)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

(Rossini "14 Overtures"; Chailly / National Philharmonic Orchestra; DECCA 4438502)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

(Vivaldi "Four Seasons"; Mutter / Karajan / Wiener Philharmoniker ; EMI Classics 7470432)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

(Bach "Brandenburg Concertos Nos. 1-6"; Akademie Fur Alte Musik Berlin; Harmonia Mundi HMA1951634.35)

 

Tyle na początek. Jeżeli linki by nie zadziałały to spróbuj wyszukać te tytuły na www.gigant.pl (sprawdz numery katalogowe)

 

Jeżeli chodzi o wytwórnie to nie zawiodłem się dotąd na Decca i na Harmonia Mundi - jeśli chodzi o jakość to od nich mogę kupować w ciemno.

Link to comment
Share on other sites

Ho, ho... no to się już zaczęło...Robson niepotrzebnie podałeś tego Karajana...to kontrowersyjny temat w muzyce :)))))))) Mam propozycję: niech każdy zarekomenduje od 1-3 płyt koledze tomeczowi, nie koniecznie "najlepszych", ale takich do których każdy z nas chętnie wraca. Ode mnie:

 

JSBach: Goldberg Variations BWV988/Glen Gould sesja z 1955 roku

FChopin: Waltzes Nos. 1-14/Dinu Lipatti

A.Ramirez Misa Criolla/JCarreras

 

Pzdr.

 

 

PS Przypominam, że gusty i kolory nie podlegają dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

Nie poleciłem Karajana jako takiego tylko konkretną płytę. Ta akurat należy do moich ulubionych - lubię wykonanie symfoniczne Czterech Pór Roku z "czadem" tam gdzie trzeba. Jak po tej płycie słucham kameralnego wykonania Presto z "Lata" to zwyczajnie brakuje mi "poweru".

 

A poza tym kocham być kontrowersyjny :))))))

Link to comment
Share on other sites

Jak ktoś lubi równo i rytmicznie to Karajan nie jest zły :-)

 

Niezłe są oryginalne zestawienia instrumentów, np. Wynton Marsalis na trąbce grający barok z orkiestrą kameralną.

Link to comment
Share on other sites

posluchaj wiolonczelisty Yo-Yo Ma - najlepiej jakieś barokowe kawałki. tylko nie solo bo trochę zbyt ciezkawo. polecam sonaty bethovena nagrane z emanuelem axem. wydane chyba przez sony.

z wytwórni to polecam chandos records, sony clasic, no i oczywiście niemieckie gramofony.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

No dobra. Bylo ze trzy, tak? Ja juz jedna zdaje sie polecilem. To teraz "Baroque Duets" - Kathleen Battle i Wynton Marsalis. Z jednej strony latwo przyswajalne, ale z drugiej co za wykonanie! A z Glenna Goulda dla uspokojenia po wersji z 1955 - nagranie z 1981.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli "Cztery pory roku" to na pewno nie Karajan, ale np. Gardino Armonico(Teldec) albo Fabio Biondi i Europa Galante(OPUS111) itd. [sorry, za ortografię; nie pamiętam jak to sie pisze w orginale] Ten pierwszy zespół ma tesz zajebiste, prawdziwie rock-and-rollowe nagranie "Koncertów brandenburskich"(również Teldec).

Link to comment
Share on other sites

dzarro, zadziwiasz mnie - z jednej strony wspominasz o Straussie i Wozzecku, a z drugiej zachwycasz sie "rock and rollowym" nagraniem Bacha i to przez kogo ?!! przez Wlochow ;-))) Coz za poglady estetyczne wyznajesz ;-)

 

A powazniej, chyba wlasnie lekki baroczek jest swietny na poczatek - ja ze swej strony dorzuce :Antonio Vivaldi 6 koncertow fletowych op. 10 ( np w wykonaniu Patrick Gallois i Orpheus Orchestra, DG). Cudowna, swietnie brzmiaca muzyka, na letnie popoludnia.

Link to comment
Share on other sites

postanowilem zacząć swoją przygode od A Vivaldiego:

taka mała skladanka na dwie płyty w cenie 52 zł:

 

Double Decca

The Essential Vivaldi

 

Jakosc nagrania chyba nie powinna byc najgorsza.

Co sądzicie?

Link to comment
Share on other sites

"Cztery Pory" są w ciekawym wykonaniu na złocie wydanym przez DUX

Gra Camerata Quartet - płyta jest niedroga - chodzi o tą z motylem i skrzypcami na okładce - ona jest właśnie na 24k. Nagrania dokonano w sali w Bydgoszczy. Świetne wnętrze do nagrań a Toporowski udowadnia że jest w pierwszej lidze klawesynistów - I skrzypce to Kabara.

Świetna płyta a do tego polska.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.