Jump to content
mushi

Subwoofer - DIY czy gotowiec?

Recommended Posts

Duże Qts to rzeczywiście może być np. 0.55 - żeby dostać Qtc na poziomie 0.7, obudowa musiałaby być o wiele za duża (większa niż Vas). W takim przypadku lepiej zgodzić się na Qtc bardziej w stronę 1.

Małe Qts - to może być nawet coś rzędu 0.2. W takim przypadku uzyskanie Qtc równego 0.7 wiązałoby się z podwyższeniem rezonansu (Fc względem Fs) w tym samym stosunku, a więc 3.5 raza w górę. Dlatego przy takim Qts lepiej celować w Qtc na poziomie 0.5 i ew. podbijać te czy inne częstotliwości EQ dopasowanym do takiej sytuacji. No chyba że głośnik ma ogromne Vas i bardzo niskie Fs (jak przykładowo Audax HT300M2), wtedy można jednak dać trochę wyższe Qtc (a więc i Fc). Tym niemniej taki głośnik to raczej nie do suba.

Membrana bierna to system obudowy znacznie bliższy BR niż OZ. Potrafi dawać bardzo niski bas praktycznie bez EQ (choć filtr subsoniczny się przydaje) ale strojenie nie jest łatwe, generalnie bywają problemy z przekraczaniem dopuszczalnej masy ruchomej membran biernych.

Kompresja - nie wiem o co Kolegom chodziło. Korygowana OZ może wprowadzać kompresję termiczną na samym dole, tam gdzie (pod "kierownictwem" EQ) wpompowujemy w głośnik więcej mocy żeby cokolwiek usłyszeć. Tym niemniej w muzyce tych częstotliwości nie ma tak bardzo dużo. Instrumenty też mają ograniczone wychylenie objętościowe. Bardziej przejmowałbym się ew. przesterami frontów, gdyby miały nie mieć żadnej formy filtru subsonicznego we współpracy z subem, kiedy chcemy się delektować muzyką z dużymi ilościami najniższego basu (elektronika, organy).

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.02.2020 o 22:56, misiomor napisał:

Kompresja

Np. Sinus pod wpływem kompresji dąży do wykresu kołowego. To efekt występujący praktycznie w każdej sprężynie a resor i poduszka powietrzna OZ stanowią taką "sprężynę". Im większe wychylenie tym większy opór. A wychylenia głośnika w OZ potrafią być naprawdę duże. W BR są zmniejszane rezonansem obudowy a promieniowanie przejmuje otwór. Oczywiście w BR też występuje kompresja, ale nie jest taka dokuczliwa jak w OZ. Natomiast dokuczliwe mogą być artefakty wynikłe ze złego wyprofilowania otworu BR. Może dlatego popularność BR jest dużo, dużo większa niż OZ pomimo tego że OZ w konstrukcji jest prostszy i tańszy od innych systemów, choć oczywiście BR też nie jest idealnym systemem, ale czy musimy mieć ideał? Zresztą ideału raczej w tej dziedzinie (kolumny) nie ma. Może głośniki plazmowe dążą do ideału bo nie mają sprężyn, ale mają wiele innych poważnych ograniczeń.

  • Like 1

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz Ci Misiomor da kompresję... Tylko poczekaj 🙂

W zasadzie nim Misiomor nie skończy to się nie przerywa. Ale zdaje się, że Mushi ma o czym myśleć na najbliższy czas.

W kontekście tego dzielenia się membrany. To niestety ale każda się gnie. Nie ma tu tak, że w zakresie średnim i wysokim się gnie a na basie nie. Rozumiem natomiast kontekst mistrza. 

Ważne kiedy nam zaczynają doskwierać rozmaite artefakty. Ale w dobie słyszenia kabli należy pochylić się nad zginaniem membrany nawet gdyby był nim lity walec z diamentu... 😉

No i sam kołnierz trzymający membranę. A cóż to innego...?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
13 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Zaraz Ci Misiomor da kompresję... Tylko poczekaj

Dla nauki czasem warto się poświęcić ;-).

14 minut temu, Grzegorz7 napisał:

W kontekście tego dzielenia się membrany. To niestety ale każda się gnie.

Najmniej pewnie taka jak w Kefie B139. Polykevlary Focala też mają małe tendencje do gięcia się, pewnie podobnie jest głośnikach firmy Eton. Oczywiście membrany zupełnie nie gnące się musiałyby trochę ważyć a to wyklucza zastosowanie w głośnikach.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te moje wątpliwości z poprzedniej strony dotyczące jak postawić takie subwoofery obok AP Scorpio wynikają z gabarytów. Z przykładów Misiomora wychodzą objętości mała i 90l. Tę małą to można do kina domowego użyć a nie do słuchania muzyki... Ta duża to więcej niźli same Scorpio...

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Tę małą to można do kina domowego

Monitory studyjne oraz bliźniacze do nich kolumny domowe firmy Yamaha z ubiegłego wieku zawierały na basie głośniki 12 calowe pracujące w obudowie zamkniętej. Objętości tych obudów zawierały się pomiędzy 35 a 50 litrów. Muzyki na NS1000 i NS1000M dało się słuchać z największą przyjemnością. NS690 miała 35 l i byli tacy co twierdzili że grała jeszcze lepiej od legendarnych NS1000M z fenomenalnymi berylami na środku i górze. Na środku i górze miała kopułki tekstylne.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście.

To tak samo jak są tacy dla których BR brzmią lepiej na basie... 😉

Dotychczas nie usłyszałem. Nawet dwa tygodnie temu, choć już nie szwędam się  po tzw. odsłuchach, nie odmówiłem... Zebrani delektowali się jakimś nowym zakupem BR. Był efekciarski, szczególnie jak dało się słyszeć rezonans i wjeżdżała tam jakaś nuta el-muzyki. Wystarczyło włączyć trochę muzyki jazz`owej i czar prysł w stosunku do starych OZ gospodarza. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Grzegorz7 napisał:

Był efekciarski, szczególnie jak dało się słyszeć rezonans i wjeżdżała tam jakaś nuta el-muzyki.

I od razu wiedziałeś że to wina BR a nie akustyki pomieszczenia? Dobry jesteś.

2 minuty temu, Grzegorz7 napisał:

Wystarczyło włączyć trochę muzyki jazz`owej i czar prysł w stosunku do starych OZ gospodarza. 

Po prostu OZ gospodarza nie mogły zagrać tak nisko i rezonans pomieszczenia nie dawał się we znaki. To normalne zjawisko.

  • Thanks 1

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lechu.

Współczesne ZG to z reguły BR z wiadomych powodów i wcale nie schodzą tak nisko... Z czystej fizyki wynika, że OZ schodzi monotonicznie bez ekscesów niżej... I to słychać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Grzegorz7 napisał:

Lechu.

Współczesne ZG to z reguły BR z wiadomych powodów i wcale nie schodzą tak nisko... Z czystej fizyki wynika, że OZ schodzi monotonicznie bez ekscesów niżej... I to słychać. 

Zgoda ... ale w OZ musi być większy głośnik niż w tym porównywanym BR.

Miałem AR3i - duże trzydrożne monitory z 30cm basem w OZ. Grało dobrze i schodziło dosyć nisko :) Później miałem "modne" dwudrożne monitorki BR z chyba 16cm wooferem. Grało typowo BR - sztuczne wyciągnięcie w dół kosztem szybkości i mulenia. Często zatykałem port BR bo mnie irytował. Teraz mam spore słupki BR z 30cm na basie - bas jest bardzo dobry, lepszy niż w AR3i. Może dlatego że nie ma sztucznego rozciągnięcia (bo i po co) a porty BR są dostatecznie duże i nie słychać ruchu powietrza.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.02.2020 o 14:03, mushi napisał:

open baffle - odjazdowa konstrukcja, podobno trudno zejść poniżej 40Hz, podobno lepiej się sprawdza przy odtwarzaniu muzyki na żywo niż w przypadku elektroniki, nie wiem, sami powiedzcie..

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

kosmos..

jest kosmos bo takiego basu jak z dipoli z żadnej OZ tymbardziej z BR nie uzyskasz to inny poziom basu , jeśli kupisz przetworniki zaprojektowane pod ten cel odpowiedniej wielkości schodzą bardzo nisko , masz mini dsp do tego wzmacniacz D klasy i highendowy bas masz tylko przetworniki to koszt około 6tys zł za parę , zaraz zacznie się dyskusja tych co nie widzieli nie słyszeli ale będą mieć najwięcej do gadania ( :  

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Lechu.

Współczesne ZG to z reguły BR z wiadomych powodów i wcale nie schodzą tak nisko... Z czystej fizyki wynika, że OZ schodzi monotonicznie bez ekscesów niżej... I to słychać. 

Już kiedyś dyskutowaliśmy na ten temat, nie chce mi się tego powtarzać, widzę że wtedy Ciebie nic nie przekonało. 

7 minut temu, piotrek1987 napisał:

zaraz zacznie się dyskusja tych co nie widzieli nie słyszeli ale będą mieć najwięcej do gadania (

Ja słyszałem, Jamo, ten niższy model z dwoma 12 calowymi basami na kolumnę. W bardzo dobrym pomieszczeniu. Pełnopasmowych elektrostatów też parę razy słuchałem w różnych warunkach domowych. Bardzo mi się podobały, ale nie koniecznie ze względu na bas.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lechu 😉

Piotrek.

A słuchali my, słuchali. 

Chciałoby się powiedzieć, że otwarte to czysta forma ZG. Nawet Lecha nie zirytuje kompresja 🙂

Tylko trzeba mieć warunki do OB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Yotomeczek napisał:

Zgoda ... ale w OZ musi być większy głośnik niż w tym porównywanym BR.

To się zgadza, Infinity z dwoma 12 calówkami na stronę w OZ zagrały bardzo dobrze na dole, ale nie wiedzieć czemu później firma przeszła na BR. To samo z Yamahą, po erze NS1000 i jej podobnych ich sztandarowe modele były już typu BR (np. FX3). 

3 minuty temu, Grzegorz7 napisał:

Tylko trzeba mieć warunki do OB.

Zgadza się, do elektrostatów też trzeba mieć warunki, choć nie jest to aż takie krytyczne tylko pomieszczenie musi być przeznaczone tylko do słuchania muzyki.

  • Like 1

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Lech36 said:

Np. Sinus pod wpływem kompresji dąży do wykresu kołowego. To efekt występujący praktycznie w każdej sprężynie a resor i poduszka powietrzna OZ stanowią taką "sprężynę". Im większe wychylenie tym większy opór.

Wszelkie modele głośnika idealnego zakładają F(x)=-k*x. Siła tym większa im większe wychylenie, ale liniowo.

Dużo bardziej przejmowałbym się nieliniowością zawieszeń (krzywe dla różnych głośników bywają publikowane) niż powietrza w OZ, gdzie wychylenie objętościowe głośnika jest rzędy wielkości mniejsze niż pojemność obuudowy.

Zresztą masa powietrza w otworze BR też jest niejako zawieszona na "sprężynie" tworzonej przez ściśliwe powietrze wewnątrz obudowy (to jest zwykły rezonator Helmholza), natomiast powyżej strojenia BR port praktycznie zamyka się i głośnik pracuje w warunkach zbliżonych do OZ.

1 hour ago, Grzegorz7 said:

Współczesne ZG to z reguły BR z wiadomych powodów i wcale nie schodzą tak nisko... Z czystej fizyki wynika, że OZ schodzi monotonicznie bez ekscesów niżej... I to słychać. 

W subwooferach w ostatnim czasie jest właśnie trend na rzecz OZ. Wcale nie dlatego że niżej schodzi, tylko dlatego, że modnych ostatnio 15 litrów objętości nie da się dostroić ani portem ani membraną bierną do tych 16 - 25Hz w sposób pozwalający jeszcze na uzyskanie zauważalnych poziomów SPL (a więc bez przegięć z redukcją powierzchni promieniującej otworu czy MB). Wychodzą takie rzeczy jak port o długości 4m albo 2kg Mmp membrany biernej.

Tym niemniej gdybym chciał kiedyś zrobić system schodzący do C sub-kontra (16.3Hz) to miałbym dużą pokusę użycia membran biernych, jednak w relatywnie dużej objętości.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówię o BR w kontekście pełno zakresowych ZG. 

Mógłbyś Misiomorze pokusić się o komentarz dlaczego, o choćby w AP Scorpio, męczą się tak z torem basowym (BR) zamiast pójść w stronę OZ z jednym przetwornikiem?

 

 

Jakoś nie wierzę w te suby OZ w skrzynkach wielkości pudełka butów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego się tak męczą z BR? Bo BR daje wyższą efektywność na samym dole zakładanego pasma przetwarzania. Więcej dźwięku z danej objętości bez jakichś przegięć z impedancją. W subie aktywnym można dołożyć EQ i klient nie zauważy. W pasywnej kolumnie jest z tym o wiele trudniej.

Zwłaszcza że w muzyce pasmo bywa ograniczone - BR strojony do 41Hz obsługuje większość instrumentów. Nie da rady tylko naprawdę niszowym.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konstruując subwoofer aktywny DIY dla siebie i nie będąc ograniczanym przez rachunek kosztów i zysku można pokusić się o rozwiązania konstrukcyjne i taki dobór elementów, które pozwolą uzyskać parametry i walory dźwiękowe przekraczające te, które oferują produkowane nawet przez wybitne firmy audio subwoofery.

System aktywny w każdej konstrukcji zestawu głośnikowego pozwala na zastosowanie mocnego wzmacniacza, takiego który poradzi sobie nie tylko z dużym głośnikiem ale jeszcze np. z dwiema membranami biernymi lub z OZ.

Takiego komfortu i wolności nie ma konstruktor komercyjnych zestawów głośnikowych pracujący w dużej znanej firmie. Dlatego obserwowanie obecnej oferty rynkowej i wyciąganie wniosków, że skoro duże firmy coś robią w dany sposób to znaczy, że jest to lub powinno być to najlepsze dla dźwięku jest błędne. Jest to najlepsze dla ich rachunku zysków i nic poza tym. Wszystkie działania dotyczące relacji kosztów i wyników sprzedaży podporządkowane są zaleceniom właścicieli - akcjonariuszy, inwestorów, spółek czy osób fizycznych - i wręcz wymuszane w celu maksymalizacji zysku.

Jest to swego rodzaju absurdem, bo oznacza to po prostu żądanie ciągłego wzrostu rentowności danego projektu biznesowego rok do roku. Jeżeli rosnąć ma wynik finansowy, to również zmianie muszą ulec jego elementy składowe.

Jeżeli firma sprzedawała np. 1000 sztuk danego wyrobu po 100 jednostek cenowych w ciągu roku i osiągała przy tym obrocie rentowność, której wartość na ten rok określimy jako 100%, to w następnym roku oczekuje się wzrostu rentowności o kolejne 2 - 3 - 4  procent czyli do poziomu np. 104%, w następnym 108%, w jeszcze następnym 112,5% w stosunku do pierwszego. Jeżeli dzieje się tak w dłuższej perspektywie czasowej a tak właśnie jest i nie ma możliwości aby zwiększyć sprzedaż na tyle aby wygenerować ów 2 - 3 - 4% wzrost rok do roku, to osiąga się go przez podniesienie cen i zmniejszenie kosztów produkcji kosztem jakości wyrobu.

Poza tym firma konstruując nawet dosyć drogie w późniejszej sprzedaży detalicznej i kosztowne w samym procesie konstrukcyjnym i produkcyjnym zestawy głośnikowe. Takie, które będą zbudowane z dobrych głośników produkcji własnej firmy, od poddostawcy lub OEM, z dużym nakładem technologicznym i materiałowym na wykonanie samej obudowy, ze sporym wysiłkiem nad strojeniem i konstrukcją zwrotnicy, nakładem na nowoczesne wzornictwo musi brać i bierze pod uwagę bardzo ważne czynniki nie wpływające niestety pozytywnie na efekt akustyczny a wręcz go mocno degradujące.

Są nimi np.:

1. Aktualna moda dotycząca wielkości zestawów głośnikowych, proporcji ich budowy.

Kolumny głośnikowe jako wyrób konsumencki mają się podobać, pasować do wnętrza, być jego ozdobą i czasami świadczyć o możliwościach finansowych gospodarza. Czasami prowadzi to nawet do powstawania dziwolągów konstrukcyjnych lub koszmarków wzorniczych po to tylko aby się wyróżnić.

2. Aktualna moda na zestawianie głośników stereo jako jeden z elementów kina domowego.

Prowadzi to do absurdalnych sytuacji kiedy nawet znamienite niegdyś firmy głośnikowe degradują się jako dostawcy zestawów głośników do kina domowego. Przy takich założeniach kolumny głośnikowe, które nam się wydają być przeznaczone do muzyki - stereo są tylko i wyłącznie głośnikami frontowymi do czasami rzeczywiście imponujących instalacji home cinema. Wspomniałem kiedyś o tym na przykładzie kolumn firmy Magico.

Konstrukcyjnie takie głośniki pozbawione są nie tylko niskiego basu ale posiadają jeszcze inne założenia konstrukcyjne, które degradują dźwięk muzyki - stereo. Moda na kino domowe pod tym względem wyrządziła spustoszenie na rynku pełnopasmowych w miarę efektywnych konstrukcji do muzyki - stereo.

3. Konieczność dopasowania się w przypadku konstrukcji nisko i średnio budżetowych do możliwości wzmacniaczy.

Zestaw głośnikowy z założenia powinien dać się wysterować przez niekoniecznie mocny wzmacniacz lub amplituner kina domowego.

4. Efekciarstwo brzmieniowe - nie mylić z efektywnością 😉 - głośniki znanych firm skierowane są do szerokiej grupy odbiorców i mają nie tylko robić efekt wizualny ale też imponować dźwiękiem.

Dlatego tak mało jest na rynku głośników skonstruowanych wyłącznie do muzyki - stereo. Jeżeli chcemy słuchać muzyki to powinniśmy poszukać takiej firmy i takiej jej konstrukcji, która przeznaczona jest tylko i wyłącznie do odsłuchu muzyki i nie ma uzupełnienia o pozostałe kolumny do kina domowego. Można znaleźć takie konstrukcje i to nawet produkowane przez znane firmy.

Jeżeli chcemy słuchać muzyki i mieć kino to wskazane jest oddzielenie tych sprzecznych ze sobą rozwiązań najlepiej do dwóch oddzielnych pomieszczeń, bo w pokoju zagraconym kolumnami do kina nawet wybitne kolumny do muzyki zagrają poniżej swoich możliwości. 

Jednak temat jest o subwooferach DIY lub gotowych do kupienia 😉 Gdyby można było kupić subwoofer z np. 15" głośnikiem - dla opornych niech będzie 32cm -  i dwiema membranami biernymi z mocnym wzmacniaczem w masywnie skonstruowanej obudowie. Gdyby producent pokazał wnętrze swojej konstrukcji, zaimponował solidnością jej wykonania. Gdyby zastosował naprawdę mocny i stabilny wzmacniacz, który by pokazał dokładnie, to można by się na taki zakup skusić. Oczywiście gdyby taka konstrukcja miała jeszcze rozsądną cenę.

Poza jedną znaną mi konstrukcją subwoofera na 32cm głośniku o dwiema membranami biernymi i bliżej nieokreślonym wzmacniaczu nie znalazłem nic większego.

Konstruując subwoofer DIY można i należałoby naprawdę się do tego przyłożyć pod względem solidności obudowy z porządną kratownicą, mocnym wzmacniaczem i w miarę porządnymi głośnikami. W takim przypadku pójście na kompromis i zastosowanie niezbyt dużej w stosunku do wielkości głośników obudowy pozwoli uzyskać lepszy efekt niż porównywalne wyroby komercyjne. W nich zawsze będzie oszczędność na obudowie, na wzmacniaczu, na głośniku - po prostu wszędzie. Będzie to zawsze jakiś kompromis ale wydaje mi się, że nie ma potrzeby konstruowania przewymiarowanej obudowy.

  • Like 1
  • Thanks 1

always walk on the bright side of life

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 hours ago, Grzegorz7 said:

... wychodzą objętości mała i 90l. Tę małą to można do kina domowego użyć a nie do słuchania muzyki... Ta duża to więcej niźli same Scorpio...

Jeżeli sub ma obsługiwać częstotliwości niższe niż kolumny, to chyba naturalne, że powinien mieć większą objętość czynną. Te modne dziś małe suby OZ wprowadziły duże zamieszanie w tym względzie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, misiomor napisał:

Jeżeli sub ma obsługiwać częstotliwości niższe niż kolumny, to chyba naturalne, że powinien mieć większą objętość czynną. Te modne dziś małe suby OZ wprowadziły duże zamieszanie w tym względzie.

A wszystko to dzięki modzie na małe, wąskie popierdółki - bo takie lubi Pani domu. Faceci przestali rządzić w domu gdy chodzi o audio - większość ogranicza się do wyboru klocków które zaakceptuje Pani. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie tylko zbabienie jest winne. Ludzie generalnie ciągną do większych aglomeracji i gnieżdżą się w małych mieszkankach na 30-letni kredyt. Dlatego nie ma tu czasu na fair play - gdyby budować solidnie, z jako taką izolacją akustyczną między mieszkaniami, trzeba by płacić wyższą ratę kredytu albo spłacać dłużej.

Dlatego nawet klasy średniej nie stać dziś na mieszkanie pozwalające godzinami słuchać klasyki z koncertowymi poziomami głośności (albo jazzu z klubowymi) bez konfliktów z sąsiadami. A do skompresowanego dynamicznie popu wąskie byleco wystarcza z nawiązką. I tak jest lepsze niż miniwieża, pod którą taka muzyka jest masterowana.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby racja ale połowicznie. Patrząc ile się teraz ludzi remontuje w starych blokach to jakaś plaga jest, a remonty kosztują dużo - zwłaszcza że trend jest że ma być jak w telewizji - i robią się gładzie, karton gipsy, wyspy z sufitów (z idiotycznymi kolorowymi ledami)... Na to kasiora jest :)

Potem te sterylne mieszkanka generują jeden wielki pogłos i jest kicha. Potrzeba kilka subów żeby był jakiś znośny bas do modnych słupeczków grających koło TV.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja będąc w gościach w takich mieszkankach zwykle widzę same słupeczki bez żadnych subów. Sąsiedzi by zaraz zaczęli się awanturować. Zwłaszcza jak ktoś np. usunął stary parkiet na lepiku (dający jakąś izolację akustyczną) i dał nowoczesne panele PCV.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę ,że jest jeszcze parę osób , które mogą wstawić do pokoju coś większego . 

Bardzo sobie cenię uwagi kolegi misiomor i mam nadzieję ,że ta dyskusja zakończy się  praktycznymi wskazówkami dla osób 

mniej biegłych w projektowaniu 

Nie mój , ale może jako głos w dyskusji 

https://www.audiostereo.pl/topic/130008-super-subwoofer-280-litr%C3%B3w-obudowa-zamkni%C4%99ta-20-hz/

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz mały rysunkowy przykład dlaczego problem "OZ vs MB" wcale nie jest jednoznacznie rozstrzygnięty.

Załóżmy że budujemy nieduży (ale bez przegięć) subwoofer mający sięgnąć 26Hz. Wybieramy solidny głośnik o dobrym zejściu i dużym Xmax a więc Dayton RSS265HF-4. Fasujemy mu dwie membrany bierne RSS265-PR, do tego objętość 40 litrów. Charakterystyki wychodzą jak na rysunku, przy czym MB muszą mieć Mmp ok. 450g każda, a więc mieszczące się w specyfikacji. Dwie MB dają wyrównoważenie sił bezwładności od takich dużych mas ruchomych.

Charakterystyki na rysunku są dla wysterowania 2.83V RMS. Widać lokalne max. wychylenia równe 1.09mm przy 38Hz. Z tego wynika, że 12.3mm (Xmax) głośnika osiągniemy dla wysterowania 32V RMS, odpowiadającego mocy ok. 300W na Re głośnika. Gdyby wysterować system taką samą amplitudą przy 26Hz, membrany bierne będą się wychylać o 13mm (one way) a więc jest duży zapas względem katalogowych 24mm.

Dla porządku efektywność referencyjna głośnika to 0.165%, więc przy wysterowaniu 300W w zakresie płaskiej charakterystyki możemy liczyć na coś koło 0.5W mocy akustycznej. Więcej niż możliwości jednego typowego midwoofera 18cm, ale dwa takie zagrają już zdecydowanie głośniej. Przy 26Hz mamy SPL max. (w odległości 1m na IB) równe 104dB.

rss265hf-4.thumb.GIF.43f3fdb70d8cb0594da6ad49c035276a.GIF

A teraz system OZ - bierzemy dwa takie woofery i puszczamy je w 20 litrach każdego, żeby objętość łączna była taka sama. Charakterystyki na rysunku są dla jednego woofera, dwa dadzą 6dB więcej. Wychylenie dla wysterowania 2.83 RMS przy 26Hz (zakładana dolna częstotliwość graniczna systemu) wynosi 1.05mm, więc żeby głośnik osiągnął swoje 12.3mm, trzeba go wysterować amplitudą 33.2V RMS, odpowiadającą mocy ok. 320W - niewiele więcej niż dla systemu MB. SPL max przy 26Hz (z dwóch wooferów a więc +6dB) jest niewiele mniejszy niż dla systemu z MB, tylko 0.5dB mniej, wynikające z wychylenia membran biernych 13mm, kiedy głośniki aktywne mają 12.3mm.

Po stronie zysków mamy fakt, że przy 60Hz albo wyżej (a tam moce akustyczne są o wiele większe, chyba że słuchamy jakiejś sub-basowej elektroniki), dla osiągnięcia jakiegoś SPL każdy woofer będzie się grzał 4x mniej niż jeden w systemie z MB. Stratą jest natomiast konieczność fasowania drugiego modułu napędowego, MB na samym dole wysterujemy mocą 300W, OZ wymaga 640W łącznej mocy. No i jeszcze dla OZ trzeba umiejętnie poukładać charakterystyki jakimś EQ - przy 26Hz potrzebne będzie podbicie aż o 7dB żeby dostać taki sam spadek jak dla MB (-4dB względem ef. referencyjnej). W systemie MB wystarczy filtr subsoniczny o dobroci ok. 1, a najniższy bas podbije pomieszczenie.

Zaletą systemu MB jest niezależność mocy od częstotliwości - po prostu ustawiamy cały tor tak, żeby sub dostawał te swoje 300W przy sygnale 0dBfs (w jednym kanale dla 2.2, w zsumowanych dwóch dla 2.1). Z kolei dla suba OZ z dwoma głośnikami, max. SPL do uzyskania przy 80Hz jest 6dB wyższy niż dla jednego głośnika z MB. Więc mamy wybór - albo ograniczyć wzmocnienie (a więc również i max. SPL współpracujących głośników) tak, żeby nigdy nie doszło do przesteru na dole, albo dać wyższe i dopuścić do wykorzystania pełnej mocy na górze. Wtedy jeżeli przyjdzie sygnał 0dBfs na dole, dostaniemy przester, ale będzie on relatywnie łagodny - wyższe harmoniczne nie pójdą na żaden tweeter, więc co najwyżej będą słyszalne zniekształcenia od przesterowanych końcówek mocy.

  • Like 1
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, bluesboss napisał:

Konstruując subwoofer aktywny DIY dla siebie i nie będąc ograniczanym przez rachunek kosztów i zysku można pokusić się o rozwiązania konstrukcyjne i taki dobór elementów, które pozwolą uzyskać parametry i walory dźwiękowe przekraczające te, które oferują produkowane nawet przez wybitne firmy audio subwoofery.

System aktywny w każdej konstrukcji zestawu głośnikowego pozwala na zastosowanie mocnego wzmacniacza, takiego który poradzi sobie nie tylko z dużym głośnikiem ale jeszcze np. z dwiema membranami biernymi lub z OZ.

Takiego komfortu i wolności nie ma konstruktor komercyjnych zestawów głośnikowych pracujący w dużej znanej firmie. Dlatego obserwowanie obecnej oferty rynkowej i wyciąganie wniosków, że skoro duże firmy coś robią w dany sposób to znaczy, że jest to lub powinno być to najlepsze dla dźwięku jest błędne. Jest to najlepsze dla ich rachunku zysków i nic poza tym. Wszystkie działania dotyczące relacji kosztów i wyników sprzedaży podporządkowane są zaleceniom właścicieli - akcjonariuszy, inwestorów, spółek czy osób fizycznych - i wręcz wymuszane w celu maksymalizacji zysku.

Jest to swego rodzaju absurdem, bo oznacza to po prostu żądanie ciągłego wzrostu rentowności danego projektu biznesowego rok do roku. Jeżeli rosnąć ma wynik finansowy, to również zmianie muszą ulec jego elementy składowe.

Jeżeli firma sprzedawała np. 1000 sztuk danego wyrobu po 100 jednostek cenowych w ciągu roku i osiągała przy tym obrocie rentowność, której wartość na ten rok określimy jako 100%, to w następnym roku oczekuje się wzrostu rentowności o kolejne 2 - 3 - 4  procent czyli do poziomu np. 104%, w następnym 108%, w jeszcze następnym 112,5% w stosunku do pierwszego. Jeżeli dzieje się tak w dłuższej perspektywie czasowej a tak właśnie jest i nie ma możliwości aby zwiększyć sprzedaż na tyle aby wygenerować ów 2 - 3 - 4% wzrost rok do roku, to osiąga się go przez podniesienie cen i zmniejszenie kosztów produkcji kosztem jakości wyrobu.

Poza tym firma konstruując nawet dosyć drogie w późniejszej sprzedaży detalicznej i kosztowne w samym procesie konstrukcyjnym i produkcyjnym zestawy głośnikowe. Takie, które będą zbudowane z dobrych głośników produkcji własnej firmy, od poddostawcy lub OEM, z dużym nakładem technologicznym i materiałowym na wykonanie samej obudowy, ze sporym wysiłkiem nad strojeniem i konstrukcją zwrotnicy, nakładem na nowoczesne wzornictwo musi brać i bierze pod uwagę bardzo ważne czynniki nie wpływające niestety pozytywnie na efekt akustyczny a wręcz go mocno degradujące.

Są nimi np.:

1. Aktualna moda dotycząca wielkości zestawów głośnikowych, proporcji ich budowy.

Kolumny głośnikowe jako wyrób konsumencki mają się podobać, pasować do wnętrza, być jego ozdobą i czasami świadczyć o możliwościach finansowych gospodarza. Czasami prowadzi to nawet do powstawania dziwolągów konstrukcyjnych lub koszmarków wzorniczych po to tylko aby się wyróżnić.

2. Aktualna moda na zestawianie głośników stereo jako jeden z elementów kina domowego.

Prowadzi to do absurdalnych sytuacji kiedy nawet znamienite niegdyś firmy głośnikowe degradują się jako dostawcy zestawów głośników do kina domowego. Przy takich założeniach kolumny głośnikowe, które nam się wydają być przeznaczone do muzyki - stereo są tylko i wyłącznie głośnikami frontowymi do czasami rzeczywiście imponujących instalacji home cinema. Wspomniałem kiedyś o tym na przykładzie kolumn firmy Magico.

Konstrukcyjnie takie głośniki pozbawione są nie tylko niskiego basu ale posiadają jeszcze inne założenia konstrukcyjne, które degradują dźwięk muzyki - stereo. Moda na kino domowe pod tym względem wyrządziła spustoszenie na rynku pełnopasmowych w miarę efektywnych konstrukcji do muzyki - stereo.

3. Konieczność dopasowania się w przypadku konstrukcji nisko i średnio budżetowych do możliwości wzmacniaczy.

Zestaw głośnikowy z założenia powinien dać się wysterować przez niekoniecznie mocny wzmacniacz lub amplituner kina domowego.

4. Efekciarstwo brzmieniowe - nie mylić z efektywnością 😉 - głośniki znanych firm skierowane są do szerokiej grupy odbiorców i mają nie tylko robić efekt wizualny ale też imponować dźwiękiem.

Dlatego tak mało jest na rynku głośników skonstruowanych wyłącznie do muzyki - stereo. Jeżeli chcemy słuchać muzyki to powinniśmy poszukać takiej firmy i takiej jej konstrukcji, która przeznaczona jest tylko i wyłącznie do odsłuchu muzyki i nie ma uzupełnienia o pozostałe kolumny do kina domowego. Można znaleźć takie konstrukcje i to nawet produkowane przez znane firmy.

Jeżeli chcemy słuchać muzyki i mieć kino to wskazane jest oddzielenie tych sprzecznych ze sobą rozwiązań najlepiej do dwóch oddzielnych pomieszczeń, bo w pokoju zagraconym kolumnami do kina nawet wybitne kolumny do muzyki zagrają poniżej swoich możliwości. 

Jednak temat jest o subwooferach DIY lub gotowych do kupienia 😉 Gdyby można było kupić subwoofer z np. 15" głośnikiem - dla opornych niech będzie 32cm -  i dwiema membranami biernymi z mocnym wzmacniaczem w masywnie skonstruowanej obudowie. Gdyby producent pokazał wnętrze swojej konstrukcji, zaimponował solidnością jej wykonania. Gdyby zastosował naprawdę mocny i stabilny wzmacniacz, który by pokazał dokładnie, to można by się na taki zakup skusić. Oczywiście gdyby taka konstrukcja miała jeszcze rozsądną cenę.

Poza jedną znaną mi konstrukcją subwoofera na 32cm głośniku o dwiema membranami biernymi i bliżej nieokreślonym wzmacniaczu nie znalazłem nic większego.

Konstruując subwoofer DIY można i należałoby naprawdę się do tego przyłożyć pod względem solidności obudowy z porządną kratownicą, mocnym wzmacniaczem i w miarę porządnymi głośnikami. W takim przypadku pójście na kompromis i zastosowanie niezbyt dużej w stosunku do wielkości głośników obudowy pozwoli uzyskać lepszy efekt niż porównywalne wyroby komercyjne. W nich zawsze będzie oszczędność na obudowie, na wzmacniaczu, na głośniku - po prostu wszędzie. Będzie to zawsze jakiś kompromis ale wydaje mi się, że nie ma potrzeby konstruowania przewymiarowanej obudowy.

Dziękuję za solidną dawkę wiedzy. Świetny post, ujęte sedno sprawy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, misiomor napisał:

Sąsiedzi by zaraz zaczęli się awanturować.

U mnie się awanturują nawet bez suba ;-). Na szczęście to tylko jedno mieszkanie i muszą czasem znosić fantazję muzyczną/koncertową sąsiada. Dobrze że często ich nie ma w domu.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

@misiomor

bardzo ciekawa anliza

 

Gwoli uzupelnienie odnosne zalecanych Qts, ktore byly powyzej wspominane/dyskutowane

 

...0,3  Tuby

0,3...0,4 Bass Reflex

0,4...0,6 Obudowa Zamknieta

0,7... Open Baffle / Free Air

0,5...1,0 Transmissionsline

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minutes ago, xajas said:

Gwoli uzupelnienie odnosne zalecanych Qts, ktore byly powyzej wspominane/dyskutowane

 

...0,3  Tuby

0,3...0,4 Bass Reflex

0,4...0,6 Obudowa Zamknieta

0,7... Open Baffle / Free Air

0,5...1,0 Transmissionsline

To nie do końca tak działa. Parametr Qts ma dość istotną wadę - silnie zależy od Cms zawieszeń. A to jest parametr najtrudniejszy do kontroli i utrzymania na zadanym poziomie w procesie produkcyjnym.

Dlatego mając głośnik o Qts = 0.5, możemy przeprowadzić mały eksperyment myślowy - co by było, gdyby miał on 2x podatniejsze zawieszenie. W takim przypadku jego Fs' = 0.71*Fs, Qts'=0.71*Qts (schodzi z 0.5 na 0.355) natomiast Vas'=2*Vas. Strojąc BR do zestawu (Fs',Qts',Vas') a potem podmieniając głośnik na taki z (Fs,Qts,Vas) krzywa SPL zmienia się bardzo niewiele.

Więcej o predyspozycjach głośnika mówi Fs/Qts, które jest niezależne od podatności zawieszeń (zarówno Fs jak i Qts zmniejsza się tak samo jeżeli zamienimy resor na bardziej miękki). Ten iloraz to właściwie jest Fc gdyby dostroić bezstratną OZ na Qtc równe 1. Wtedy można przyjąć, że poniżej 50Hz stosujemy raczej OZ, między 50Hz a 100Hz obie mogą być dobre, a powyżej 100Hz to już raczej tylko BR. Chociaż i tu wyjątki się zdarzają, istnieją ciekawe strojenia BR / MB dla Fs/Qts poniżej 50Hz.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.