Jump to content
wojciech iwaszczukiewicz

Najlepsze polskie piosenki wszechczasów .

Recommended Posts

20 godzin temu, Huberto1984 napisał:

Z mojego rodzinnego miasta IRA "Nadzieja".

"Szczesliwego Nowego Jorku" 🙂

Albo np. "Mój dom".

Od siebie bym dopisał przykłady z estrady:

Kombi - "Przytul mnie"

Vox - "Szczęśliwej drogi"

Jantar- "Nic nie może wiecznie trwać"

Pro Contra - "Kochajmy orkiestry wojskowe"

Happy End - "Jak się masz kochanie"

Bolter - "Daj mi tę noc"

 

PS. Do osobistego Top Ten (raczej to wypadnie ...Twenty) dojrzewam (może jutro/pojutrze ?).

PPS.

Bo jeszcze turystyczne, folki... Chociażby "Sted".


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.02.2020 o 09:34, iro III napisał:

Juz sam tytul podpowiada.

Piosenka nigdy nie trwa 15 minut, posiada wyrazne canto i refren, znajdujesz w tym Monumentalnym UTWORZE takie cechy?

Z tym cantem i refrenem to niekoniecznie. Dużo piosenek ma formę AABA, a np. wspomniana Autobiografia refrenu zasadniczo nie posiada też 😉


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
W dniu 7.02.2020 o 17:28, iro III napisał:

Tymczasem pomiędzy Wilkami a Demarczyk jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka przestrzeń.

Ale to o niczym świadczy. Dobra muzyka nie zależy od gatunku. Nie odrzucam utworu, który mi się podoba tylko dlatego, że jest np. popowy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, xetras napisał:

Happy End - "Jak się masz kochanie"

Bolter - "Daj mi tę noc"

Świetne kawałki na wiejskie wesela (ale nie tylko). Zenek Martyniuk to przy nich cienki bolek. 😉 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze komponowane były - i grane na żywo, a nie do podkładów. Zenek tak nienaturalnie ma nagrany głos, że od zawsze wymiękam. Sławomir to miszcz od produkcji przy nim. Gra (podobno, bo chyba nie poczynię na sobie harakiri dźwiękowego i raczej pominę wykony i Sławomira i tym bardziej Zenka) z zespołem przynajmniej. 

Chyba że na scenie kabaretowej (to być może) ale koncerty discopolowe to dla mnie żenada.


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro Happy End i Bolter, to w takim razie jeszcze Alibabki i "Radość o poranku".

Niezapomniany Jonasz Kofta zawsze powtarzał, że gdy uda mu się zejść wcześniej z tego padołu, to nie z powodu jakiegoś cholernego raka, ale dlatego, że słyszy tę piosenkę (był autorem tekstu) pińdziesiont razy dziennie.

I faktycznie - zakrztusił się przy śniadaniu i już nie wydobrzał...

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Bezlitosna Niusia napisał:

jeszcze Alibabki i "Radość o poranku".

Obawiam się tylko, że Radość o poranku to nie Alibabki, o ile pamiętam to grupa O.

 

P.S. Alibabki jako chórki były super!

Edited by iro III
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, xetras napisał:

"Daj mi tę noc"

Pamiętam awanturę na moim własnym weselu w 1987 roku, kiedy moja ś.p. mama chciała wyrzucić zespół grający ten numer. Musiałem ją uspokajać i wytłumaczyć, że to też dobra muzyka, ale tylko na wesela. 😉 ...nie ma co się dziwić, skoro wychowana była na muzyce klasycznej i jazzie, a dzięki mnie poznała takie zespoły jak stary Genesis, Isao Tomitę i Lacrimosę. 

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, przemak napisał:

Z tym cantem i refrenem to niekoniecznie

Zgoda - niekoniecznie. Powinienem dopisać "typowa" piosenka.

Być może nietypowa piosenka to pieśń, protest song, niektóre ballady/śpiewane/deklamowane/ opowieści np. Hurricane Dylana?

Jednak nikt nigdy mnie nie przekona, że rapsod żałobny jest  (choćby) nietypową piosenką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, iro III napisał:

Jednak nikt nigdy mnie nie przekona, że rapsod żałobny jest  (choćby) nietypową piosenką.

Bo to nie piosenka, tylko pieśń. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno nazwać Bogurodzicę - piosenką😀.

19 minut temu, iro III napisał:

Obawiam się tylko, że Radość o poranku to nie Alibabki, o ile pamiętam to grupa O.

 

P.S. Alibabki jako chórki były super!

Nie Grupa O, lecz Grupa I.

Jeden c...😀

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Bezlitosna Niusia napisał:

Skoro Happy End i Bolter, to w takim razie jeszcze Alibabki i "Radość o poranku".

Niezapomniany Jonasz Kofta zawsze powtarzał, że gdy uda mu się zejść wcześniej z tego padołu, to nie z powodu jakiegoś cholernego raka, ale dlatego, że słyszy tę piosenkę (był autorem tekstu) pińdziesiont razy dziennie.

I faktycznie - zakrztusił się przy śniadaniu i już nie wydobrzał...

Poza tym miał zwyczaj sypiać do południa .

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Bezlitosna Niusia napisał:

Trudno nazwać Bogurodzicę - piosenką😀.

Nie Grupa O, lecz Grupa I.

Jeden c...😀

Czyli Marlena czyli Mydełko Fa 😉


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, iro III napisał:

grupa O.

Chyba Grupa I 

17 godzin temu, Bezlitosna Niusia napisał:

lecz Grupa I

O, doczytałem😀

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezpowrotny no.1.Chyba leciało z każdego kołchoźnika

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Bezlitosna Niusia napisał:

Trudno nazwać Bogurodzicę - piosenką😀.

Nie Grupa O, lecz Grupa I.

Jeden c...😀

Renata Lewandowska upiera się przy innej wersji:

Miała być eksportowa "Grupa &".

(Emisja w radio rzeczywiście była chorobliwie natrętna wtedy).

 

 

2

Wspaniałym autorem tekstów był też Jan Tadeusz Stanisławski.

Jerzy Połomski "Cała sala śpiewa z nami"

Alibabki "Tango zalotne", czyli "... przeleć mnie..." 

Bo to miała być reklamówka firmowa PLL "Lot". Piosenka jednak miała zastosowanie wszechstronne, a formułka jest przecież potocznie w użyciu i przed hitem (chyba też tak mówiono?) i po nim.


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, kine napisał:

Bezpowrotny no.1.Chyba leciało z każdego kołchoźnika

 

No dobra, a w czasach audycji "Fala 49", kiedy propagandowym szczekaniem przerywano muzykę, jakie były pieśni?

Na pewno nie twisty, ani jakiekolwiek swingi. Przecież musiały być "klasowo" zorientowane na "klasę robotniczą"*. Te z czasu "Przygody na Mariensztacie" chyba już późniejsze.

Raczej  - masowe i chóralne ?

[ *dla mnie czeladnik i mistrz fachowiec i rzetelny rzemieślnik to odmienne kategorie - klasa "robotnicza" to jedynie antonim do paradnych "celebrytów". W pewnej epoce, kiedy nasilono produkcję masową, może i była, ale krótko. ]


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites

W latach przedwyścigowych był taki poziom:

Kleyny/Gärtner

 


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, xetras napisał:

No dobra, a w czasach audycji "Fala 49", kiedy propagandowym szczekaniem przerywano muzykę, jakie były pieśni?

Na pewno nie twisty, ani jakiekolwiek swingi. Przecież musiały być "klasowo" zorientowane na "klasę robotniczą"*. Te z czasu "Przygody na Mariensztacie" chyba już późniejsze.

Raczej  - masowe i chóralne ?

[ *dla mnie czeladnik i mistrz fachowiec i rzetelny rzemieślnik to odmienne kategorie - klasa "robotnicza" to jedynie antonim do paradnych "celebrytów". W pewnej epoce, kiedy nasilono produkcję masową, może i była, ale krótko. ]

 

My niezłomni pamiętamy

 

Edited by kine

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy "Gdzie to 7. morze" było popularne, ale trudne na pewno i ciekawe, bo i z tekstem i z muzyką .


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, xetras said:

Renata Lewandowska upiera się przy innej wersji:

Miała być eksportowa "Grupa &".

(Emisja w radio rzeczywiście była chorobliwie natrętna wtedy).

 

 

2

Wspaniałym autorem tekstów był też Jan Tadeusz Stanisławski.

Jerzy Połomski "Cała sala śpiewa z nami"

Alibabki "Tango zalotne", czyli "... przeleć mnie..." 

Bo to miała być reklamówka firmowa PLL "Lot". Piosenka jednak miała zastosowanie wszechstronne, a formułka jest przecież potocznie w użyciu i przed hitem (chyba też tak mówiono?) i po nim.

Ja też pamiętam, że w tamtej epoce używało się nazwy "grupa &"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maryla Rodowicz-Małgośka.

 


Yamaha A-S 2000 / Yamaha CD-S 2000 / Naim Ovator S-400 / Sony DVP-NS92V / TransparentAudio  / Mit / AudioQuest / SonusOliva   ...And Justice For All . Pozdrawiam .   🎶 🥁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak przy okazji ...Dlaczego nie ma ŻADNEJ  polskiej płyty z tego złotego okresu  ( myślę o Skaldach , Budce Suflera, Brekout , Niemen , Demarczyk .. i inni ) w formie plików Hi Res np FLAC 24 bitowych  ....???!!! Swego czasu wysłałem maila do Kameleona ( mającego prawa do płyt Skaldów ) odpowiedziano mi że nie przewidują takowych w swych planach wydawniczych...

 

Edited by jacekm22

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż poradzę na to, że wolę perełki z próbowni, demówki, krzywe metrum i takie tam zabawy.

Dziwny bzik u mnie.

To mógłby być również i hit. Brak doczekał się innych, ale chwilowych hitów, właściwie raczej jako Rendez-vous autor dopiero utrafił w gusta publiki.

 

Jakość rejestracji była nieadekwatna do "hires".

Sucha i przeszumiona.

To do @jacekm22

W Lublinie (Nowakowski) i w Krakowie (Mastykarz) mieli pojęcie o robocie.

Kto w radio i tv nie mam bladego pojęcia. Na pewno byli.

 

Edited by xetras
"próbownia"

~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Małgośka" na pierwszym miejscu? Kpina jakaś. Mr Zoob mimo, że kawałek dobry, dla mnie to przebój jednego sezonu.

Co to się dzieje z naszym społeczeństwem.

Mój typ: Ewa DEMARCZYK Grande Valse Brillante

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniało mi się odnośnie producenta.

Architekt, czyli budowniczy.

Była sytuacja , kiedy Budka Suflera, Alibabki  z Niemenem i jego wypożyczonym instrumentem nijak nie dogadywali się z realizatorem w Polskich Nagrań. Gdzieś w cyklu " Budka story" Jerzy Janiszewski o tym pisał.

Stres ambitnym wtedy nie sprzyjał, chyba że ów miał tytuł naukowy.

(Wtedy można się podczepić samemu z karierą).

Ryzykantów prawie nie było.

 

 

3 godziny temu, naczesany napisał:

 

Mój typ: Ewa DEMARCZYK Grande Valse Brillante

Chyba niedziwne, że nieobecna.


~za wulgarny pospolityzm ode mnie ignor a priori~

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.