Jump to content
Meloman

podatek VAT pytanie do ekomonistów

Recommended Posts

10 minut temu, Zbig napisał:

Wszystkie wzajemne umowy w łańcuchu dostaw bazują na kalkulacjach netto, kasa na vat jest "obok" i dopiero końcowy nabywca musi pokryć całość.

Nie bardzo tak jest, albo cuś nie zrozumiałem.
Nawet jak jest łańcuch dostawców i odbiorców, to każdy każdemu wystawia fakturę VAT (oczywiście jeśli jest podatnikiem VAT).
Dostawca wtedy nalicza VAT po stronie sprzedaży (podatek należny), a odbiorca nalicza go po stronie zakupów (VAT naliczony)...i tak dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ten naliczony kompensuje się z należnym. Kompensacji nie może dokonać tylko odbiorca końcowy, bo nie ma komu i jak VATu naliczyć a zwrotu nie dostnie.


Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Less napisał:

I ten naliczony kompensuje się z należnym

Tylko wtedy gdy nabywca "czegoś tam" sprzeda to coś komuś innemu w tej samej cenie.

5 minut temu, Less napisał:

Kompensacji nie może dokonać tylko odbiorca końcowy, bo nie ma komu i jak VATu naliczyć a zwrotu nie dostnie.

Tylko że tu nie chodzi o pojedynczą transakcję, ale sumę wszystkich w ciągu miesiąca. Wtedy po zakończeniu każdego miesiąca składa się deklarację VAT, z której wynika czy jest VAT do zapłaty, czy do przeniesienia (albo do zwrotu na wniosek podatnika, bo zwrot nie następuje automatycznie, tylko trzeba go wykazać w odpowiednim polu deklaracji).

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Nie musi koniecznie sprzedać to samo co kupił, może to coś sprzedać po cenie dowolnej. Kompensacji dokonuje rozliczając całość VATu należnego i naliczonego za jakiś okres (na boku jak napisał Zbig).

Kompensacja nie musi być z wynikiem zerowym.

Twierdzenie, że VAT obciąża tylko nabywcę końcowego, ma w sobie dużo prawdy, ale jest jednak uproszczeniem. Same nakłady księgowe do rozliczania VAT, szczególnie różnych jego stawek, są też obciążeniem.

Edited by Less

Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Zbig napisał:

Nie płacisz od 20 tylko naliczasz. 

chesz sie założyc ?

22 minuty temu, Zbig napisał:

Wszystkie wzajemne umowy w łańcuchu dostaw bazują na kalkulacjach netto

no tak

w przeciwnym razie musiałbyś obliczać  podatek od każdeko sprzrdanego towaru "na piechote"

dlatego dla ułatwienia "rozbito" rachunak na 2 czesci

podatek VAT płaci sie od marży

ale że w Polsce nie ma przepisu, który okreżlałby  wysokosć marży, to niektórzy sprzedawcy po wprowadzeniu VAT , podnisli marże - jak najbardziej , tak było


Ktoś nieistotny staje, ma zabłocone usta, terroryzuje zgraję, mieć powinien wszędzie lustra.

Jak epileptyk stary trzęsie się i bluzga, bo inny go nie słucha, nie u wszystkich woda w mózgach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Less napisał:

Kompensacja nie musi być z wynikiem zerowym

Napisałeś "kompensuje", a dla mnie oznacza to tę samą wartość.

3 minuty temu, Less napisał:

Twierdzenie, że VAT obciąża tylko nabywcę końcowego, ma w sobie dużo prawdy, ale jest jednak uproszczeniem

Tylko przysłowiowego Kowalskiego, bo prowadzący działalność ten VAT zapłaci jako odbiorca końcowy, ale przysługuje mu jego zwrot z urzędu skarbowego, więc nic nie traci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lecimy tu cały czas mniejszymi lub większymi uproszczeniami. "kompensuje całkowicie lub częściowo" byłoby ściślej. "Rozlicza z" byłoby bezpieczniej, ale mniej zrozumiale


Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Less napisał:

Kompensacji dokonuje rozliczając całość VATu należnego i naliczonego za jakiś okres (na boku jak napisał Zbig).

Ale co to znaczy "na boku"? Kompensacja to złe słowo, bo oznacza równowagę, obojętność.

2 minuty temu, Less napisał:

"Rozlicza z" byłoby bezpieczniej, ale mniej zrozumiale

O właśnie...to jest właściwe słowo dla VAT.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, soundchaser napisał:

prowadzący działalność ten VAT zapłaci jako odbiorca końcowy, ale przysługuje mu jego zwrot z urzędu skarbowego, więc nic nie traci.

Jeśli właściciel warsztatu samochodowego (prowadzący działalność) kupi sobie Audio do chałupy, to żaden zwrot VATu mu się nie należy. Wtedy jest odbiorcą końcowym i płaci cały VAT prywatnie (w cenie brutto produktu).

Co oczywiście nie wyklucza machlojek.


Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

VAT to jeden z genialnych francuskich pomysłów, najlepszy zaraz po gilotynie. 

W momencie braku granic celnych, jak to to ma miejsce w EU, jest idealnym źródłem kasy dla przestępców w białych kołnierzykach. 

Jego alternatywą dla budżetu byłby stały podatek obrotowy ale na to się Bruksela nigdy nie zgodzi. 


I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Meloman napisał:

Czyli nie ma sposobu, aby zlikwidować przewały na VAT-cie?

jest - zlikwidować. W Stanach nie ma VATu i jakoś żyją.

Edited by rasputin
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie sprawa jest mimo wszystko dziwna przy obecnej komputeryzacji i wymianie informacji US z całej UE. Moja księgowość już dawno temu coś nie tak zaksięgowała w związku z nabyciem wewnątrzwspólnotowym i dosyć błyskawicznie miałem wezwanie do wyjaśnienia z US. Dowiedzieli się o dostawie od niemieckiego Finanzamtu.

Edited by Less

Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Less napisał:

Jeśli właściciel warsztatu samochodowego (prowadzący działalność) kupi sobie Audio do chałupy, to żaden zwrot VATu mu się nie należy. Wtedy jest odbiorcą końcowym i płaci cały VAT prywatnie (w cenie brutto produktu).

Ale to jest przecież oczywiste, że nie księgujemy zakupów nie związanych z działalnością.
Wtedy taki właściciel warsztatu samochodowego kupując sobie coś, co nie może być kosztem i nie można odliczyć VAT jest jak ten Kowalski, który działalności nie prowadzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, billy idol napisał:

VAtu nie wyłudza sie dlatego ze sa rózne stawki

Chodziło mi o przykład działania VAT...

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, rasputin napisał:

W Stanach nie ma VATu i jakoś żyją.

Oczywiście w Stanach jest VAT i nazywa się 'sales tax'. Chicago ma najwyższy 'sales tax' w całych Stanach i wynosi 10.25%, ale socjalizm w końcu do czegoś zobowiązuje, więc nie ma się co dziwić.

  • Sad 1

Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Grzegorz7 napisał:

VAT to ściema wymyślona prze te 5 rodzin, które rządzą światem...

Rozwiń dlaczego, bo ciekaw jestem. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętacie jak oszuści podnosili VAT z 22% na 23% tylko na kilka lat? A zastępując podatek drogowy akcyzą, wpływy miały iść na rozbudowę infrastruktury drogowej.
Dymają nas cały czas niezależnie od tego, kto jest przy korycie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, gromg napisał:

Pamiętacie jak oszuści podnosili VAT z 22% na 23% tylko na kilka lat?

To miało być chyba na rok, czy dwa.
 

28 minut temu, gromg napisał:

Dymają nas cały czas

Ależ oczywiście...od wielu lat, ale to co robi obecna władza przekracza już wszelkie granice.
Jeśli ktoś ich nie powstrzyma to czeka nas powrót do powojennej przeszłości, ale przy wykorzystaniu nowoczesnych środków oddziaływania.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, rasputin said:

jest - zlikwidować. W Stanach nie ma VATu i jakoś żyją.

I to jest kluczowe pytanie do ekonomistów które mi też zaprząta głowe. W USA odpowiednikiem VATu jest podatek sprzedażowy. Bardzo prosty w swojej formie w porównaniu z VAT. Wszystkie ceny są netto, w całym obrocie biznesowym włącznie z półkami sklepowymi gdzie "Kowalski" widzi netto na metkach. Podatek jest doliczany na kasie który jedynie sprzedawca odprowadza do fiskusa.

Nie ma żadnych pośrednich rozliczeń i zwrotów podatków miedzy poszczególnymi firmami tworzącymi końcowy produkt który obciąża i tak końcowego klienta ale musi być rozprowadzony pomiędzy koproducentami proporcjonalnie do wartości włożnej jako Value Added Tax.

Ten VAT to jest po prostu piękne pole do nadużyć, tworząć fikcyjne byty prawne. Rózne karuzele składające PITy o zwrot podatku VAT w czystej gotówce od fikcyjnych przepływów. W przypadku systemu w USA takiej możliwości po prostu nie ma. Całość płaci sklep detaliczny na końcu, jako pojedyńczą pozycję na paragonie.

Po prostu wprost narzuca się teoria że cały VAT został wymyślony do przekrętów. Jest jedno ale! EU to oddzielne kraje mimo wszystko i jedynie stosując VAT można przypisać podatek od wartości dodanej do firmy działającej w konkretym kraju. Powiedzmy silnik i skrzynia biegów jest produkowana w Holandii, karoseria w Czechach a składanie i bebechy kabiny są dorzucane w Polsce. Z VATem można te podatki podzielić pomiedzy kraje dokładające swoją pracę do dzieła końcowego. Ze sprzedażowym wszystko by zostało w kraju gdzie gotowy wyrób został sprzedany. Teraz pytanie jak to działa w Stanach? Zakładam, że poszczególne stany nie chcą być wydymane w tym procesie i całą śmietankę ściągnie stan w którym produkt się końcowo sprzedał. Chyba że mają to w dupie, na zasadzie coś się sprzeda u nich coś się sprzeda u nas, mniejsza o większość, trzeba nakręcać konsumpcję by się sprzedawało bardziej u nas niż u nich.

No ja tak to widzę, tak więc pytanie jak w tytule do ekonomistów o co z tym VATem chodzi.

Edited by martens
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, martens napisał:

Z VATem można te podatki podzielić pomiedzy kraje dokładające swoją pracę do dzieła końcowego. Ze sprzedażowym wszystko by zostało w kraju gdzie gotowy wyrób został sprzedany. Teraz pytanie jak to działa w Stanach? Zakładam, że poszczególne stany nie chcą być wydymane w tym procesie i całą śmietankę ściągnie stan w którym produkt się końcowo sprzedał. Chyba że mają to w dupie, na zasadzie coś się sprzeda u nich coś się sprzeda u nas, mniejsza o większość, trzeba nakręcać konsumpcję by się sprzedawało bardziej u nas niż u nich.

Jak to jest tylko kwestia lokalizacji geograficznej to nie problem, no bo jeżeli coś produkujemy w stanie A to płacimy zatrudnionym i oni wydają lokalnie na konsumpcję więc podatki wpływają pośrednio.  Gorzej jeżeli mamy sklep internetowy - wtedy już podatek wpływa w miejscu rejestracji spółki a nie w miejscu zamieszkania klienta.  Kolejne pytanie - jak jest w USA gdy kupujemy coś "na firmę" - też płacimy podatek sprzedażowy tak samo jak osoba fizyczna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Zbig napisał:

Kolejne pytanie - jak jest w USA gdy kupujemy coś "na firmę" - też płacimy podatek sprzedażowy tak samo jak osoba fizyczna?

Tak, zawsze płacimy sales tax, ale w przypadku zakupu lub usługi na firmę, odliczamy koszt tych zakupów od podatku federalnego. Osoba fizyczna nie ma takich możliwości. Warto zaznaczyć, że sales tax głównie jest pobierany nie przez rząd federalny, tylko przez rząd stanowy, powiat i miasto. Każdy stan, każdy powiat i każde miasto ma swoje stawki.

Konwencjonalne lub detaliczne podatki od sprzedaży obciążają tylko końcowego klienta kupującego towar lub korzystającego z usług.. Ponieważ większość towarów we współczesnych gospodarkach przechodzi szereg etapów produkcji, często obsługiwanych przez różne podmioty, niezbędna jest znaczna ilość dokumentacji, aby udowodnić, kto ostatecznie podlega podatkowi od sprzedaży. Załóżmy na przykład, że hodowca owiec sprzedaje wełnę firmie produkującej przędzę. Aby uniknąć płacenia podatku od sprzedaży, wytwórca przędzy musi uzyskać od rządu zaświadczenie, że nie jest klientem końcowym, czyli uzyskać certyfikat odsprzedaży. Następnie, producent przędzy sprzedaje swój produkt producentowi odzieży, który musi również uzyskać certyfikat odsprzedaży. Wreszcie, producent odzieży sprzedaje sweterek do sklepu detalicznego, który obciąży klienta podatkiem od sprzedaży wraz z ceną wspomnianego sweterka.

Różne jurysdykcje nakładają różne podatki od sprzedaży, które często nakładają się na siebie, podobnie jak w przypadku stanów, powiatów i gmin, które nakładają własne podatki od sprzedaży. Podatki od sprzedaży są ściśle powiązane z podatkami od użytkowania, które dotyczą rezydentów kupujących przedmioty spoza ich jurysdykcji. Są one na ogół ustalane według tej samej stawki co podatki od sprzedaży, ale są trudne do wyegzekwowania, co oznacza, że w praktyce mają zastosowanie tylko przy dużych zakupach dóbr materialnych. Przykładem może być mieszkaniec Polski, który kupuje samochód na Florydzie; będzie musiał zapłacić lokalny podatek od sprzedaży, tak jakby kupił go u siebie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli ile osób pracuje w USA w skarbówce?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Chicago napisał:

100 tysięcy - około.

Oj, chyba więcej, sam IRS to prawie 75 tys. FTE a przecież jeszcze podatki stanowe i lokalne, które stanowią ok 45% całości...

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Chicago napisał:

Ponieważ większość towarów we współczesnych gospodarkach przechodzi szereg etapów produkcji, często obsługiwanych przez różne podmioty, niezbędna jest znaczna ilość dokumentacji, aby udowodnić, kto ostatecznie podlega podatkowi od sprzedaży.

Zupełnie inaczej niż w Polsce (nie wiem czy identycznie jest w innych krajach UE).
Tutaj każdy podmiot każdemu wystawia fakturę VAT naliczając podatek wg. określonej stawki: 5, 8 lub najczęściej 23% (oczywiście występują też zwolnienia podmiotowe i przedmiotowe). 
Każdy nabywca odlicza sobie VAT naliczony przez sprzedawcę, a sprzedawca naliczony VAT traktuje jako należny do zapłaty US. Dopiero na końcu tego łańcucha - ostatni nabywca usługi czy towaru (Kowalski - osoba fizyczna) kupując, płaci kwotę brutto bez możliwości odliczenia, czy odzyskania podatku VAT.
Kiedyś była ulga budowlana i taki Kowalski budując sobie dom mógł odzyskać część podatku VAT od zakupionych materiałów budowlanych użytych do budowy. Teraz ta ulga dalej występuje, ale w bardzo ograniczonym zakresie.

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.02.2020 o 12:33, Meloman napisał:

Wiadomo VAT jest podatkiem od towarów i usług, który płacimy państwu.

Okej - można to zrozumieć, bo państwo musi mieć z czegoś pieniądze.

 

O nie. Od tego jest podatek dochodowy. VAT jest idiotycznym i niepotrzebnym pomysłem.

 

Jestem płatnikiem VAT od początku powstania tej głupoty. Jeszcze pamiętam tłumaczenie ministra finansów, że przecież VAT zapłacą tylko przedsiębiorstwa a nie zwykli ludzie. Jest dokładnie odwrotnie.

 

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Therion napisał:

O nie. Od tego jest podatek dochodowy

Największe wpływy do budżetu zapewnia VAT. Jest mnóstwo takich podatników, którzy nie płacą podatku dochodowego (albo sporadycznie), a VAT płacą prawie zawsze.
 

16 minut temu, Therion napisał:

Jeszcze pamiętam tłumaczenie ministra finansów, że przecież VAT zapłacą tylko przedsiębiorstwa a nie zwykli ludzie. Jest dokładnie odwrotnie.

To przewrotne wytłumaczenie, jak przystało na "dobrego" polityka. 😉
Przedsiębiorstwa płacą podatek VAT do US, bo muszą co miesiąc z racji prowadzonej działalności gospodarczej, a zwykli ludzie nie płacą tego podatku fiskusowi, tylko ponoszą jego konsekwencje finansowe, które odbijają się na ich kieszeni.


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.