Jump to content
IGNORED

MQA / CD-MQA wątek zbiorczy.


Recommended Posts

40 minut temu, Astral napisał:

Czy odróżnienie TIDAL od Qobuz na wybranym tym samym zestawie?

Najprawdopodobniej byłby to Twój zestaw w Twoim domu.

40 minut temu, Astral napisał:

Wtedy mogę mieć kłopot. Nie zaprzeczam ?

Po prostu puszczam wybraną przez Ciebie płytę, a Ty mówisz Tidal czy Quobuz. Jeśli nie rozpoznasz co gra ze skutecznością 9/10, to nie mów, że ma znaczenie co gra.

Dla mnie np nie ma znaczenia gra mp3 czy flac, choć w teście porównawczym pewnie bym odróżnił. Ale ja mam hifi do słuchania muzyki, a nie zabawy w testy porównawcze.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Lech36 napisał:

Tidal bez MQA brzmi jak odpowiednik materiału zgromadzony na płycie CD

To chyba nie jest tak. Ostatnio widzę w Tidal mnóstwo albumów zakodowanych w MQA, gdzie chyba nie ma już opcji pobrania w standardzie HiFi (CD/flac). Czyli jest tylko wybór między kodowaniem MQA i kompresją ACC. Przy odtwarzaniu bez dekodera, to trudno powiedzieć, który wariant daje technicznie lepszą jakość. Co więcej, pojawia się wiele nagrań w formacie MQA-CD, czyli niby MQA ale w pliku 44/16. Programowo to się rozwija do 88kHz, ale co jest bez dekodowania, to nie wiem.

Właściwie to nie powinno się mówić o kompresji MQA, bo pliki są pakowane do flac. MQA to jest DRM, czyli sposób na zablokowanie odtwarzania pełnej wersji nagrania, bez poniesienia opłat. Wydaje się, że Tidal chce oprzeć swój biznes na MQA, dlatego wariant nagrań HiFi może powoli ginąć z oferty.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, szymon1977 napisał:

Można też słuchać Spotify, ale w towarzystwie przyznać się nie wypada.

Ja się przyznaję. Dostałem od kuzyna namiary na Spotify z konta rodzinnego, bo jedno miał niewykorzystywane. No i w myśl zasady melomana, a nie audiofila z przyjemnością włączę czasami coś ze Spotify, czego nie ma na TIDAL. Mało tego. Przed snem nawet z tabletu sobie często słucham, jeśli nie słucham akurat książki i nie czuję dyskomfortu, bo muzyka brzmi czysto, bez trzasków jak z niektórych stacji radiowych z radia FM, gzie mam słaby zasięg z teleskopowej anteny. A wszystko wynika z prostej przyczyny. Bez ulubionej muzyki, nawet sprzęt audio Super Hiper Hi-End z Super Hiper muzyką Hi-Res formatem jest warty tyle co diamenty na pustyni. Z kolei, jeśli już się ma w miarę przyzwoite stereo, dlaczego nie korzystać z płyt CD, gdzie dźwięk nie jest skompresowany i wykastrowany. Choć są albumy w takiej kiepskiej jakości, że wtedy wolę dobrą produkcję ze Spotify niż kiepską z TIDAL. 

Link to post
Share on other sites

Dlatego kupujmy płyty, zawsze można je zripować. Kupujmy kierując się własnymi poszukiwaniami, prasą, audycjami radiowymi, internetem itp itd ... ile to więcej frajdy i możliwości poszerzenia swojej wiedzy i horyzontów ... nawet słucha się z większym zaangażowaniem jak się wyda te parę dyszek na jedną płytę a nie na mięsięczny dostęp do Tidala z tysiacami płyt po których się często skacze jak pszczółka z kwiatka na kwiatek ?

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, szpakowski napisał:

Dlatego kupujmy płyty, zawsze można je zripować. Kupujmy kierując się własnymi poszukiwaniami, prasą, audycjami radiowymi, internetem itp itd ... ile to więcej frajdy i możliwości poszerzenia swojej wiedzy i horyzontów ... nawet słucha się z większym zaangażowaniem jak się wyda te parę dyszek na jedną płytę a nie na mięsięczny dostęp do Tidala z tysiacami płyt po których się często skacze jak pszczółka z kwiatka na kwiatek ?

Zgadzam się. Streaming muzyki, jak i postęp technologiczny dał nam łatwiejszy i tańszy dostęp do większych zasobów muzyki, ale również wiele odebrał. To samo co audiobooki, telefony itp. Czytając książki mamy coś takiego jak przypisy, z których dowiadujemy się czegoś więcej. Jakieś dodatkowe ciekawe informacje. Telefony fizycznie oddalają nas od siebie. Cześć .., Cześć.., Co u ciebie... OK, a u ciebie.., Też ok... To nara, kończę, bo zaczyna się film. Robimy kawę, albo rozpoczynamy pierwszego czteropaka, pakulec chipsów i bebech coraz większy ?

Edited by Astral
  • Confused 2
Link to post
Share on other sites

Nawiązując jeszcze raz do tego co napisał kolega @szpakowskiSłuchanie z serwisów sprawia, że można przeoczyć wiele świetnych pozycji. Jest ogromna audioteka i często właśnie skacze się od albumu do albumu, przesłuchując fragment pierwszego utworu i skok do następnego albumu, bo początek wydaje się mało obiecujący. Gdyby jednak poświęć mu więcej czasu, okazuje się, że jest czego słuchać. Druga rzecz, to właśnie ta radość, kiedy otrzymujemy taką wyczekiwaną świeżynkę (nie mówię o mięchu ?) po długim okresie oczekiwania. Aż ręce drżą przy rozpakowaniu. Takie jeszcze bezcenne wrażenie, kiedy na YT ktoś podsuwa nam przedsmak w postaci utworów, kiedy album nie jest jeszcze ukończony i nie ma go w sprzedaży. Za przykład ze swojej strony wspomnę o najnowszym albumie Lunatic Soul. Kilka kawałków na przystawkę wrzuconych na YT, apetyt rośnie, aż ukazuje się w sprzedaży płyta. Zamawiasz, drżącymi rękami rozpakujesz, kładziesz na tackę i zaczynasz słuchać. Coś bezcennego ?

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Astral napisał:

O co chodzi z tym podwójnym zaprzeczeniem? Coś w rodzaju kogla-mogla słownego, jak cofać do tylu czy kontynuować dalej? ?

Tak, coś w tym stylu. "bez przetwornika niewspierającego MQA" znaczy to samo co "z przetwornikiem wspierającym MQA". Kontekst wskazuje, że chciałeś raczej napisać albo "bez przetwornika wspierającego MQA" albo "z przetwornikiem niewspierającym MQA".

22 godziny temu, Astral napisał:

Przechodząc do rzeczy, korzystam z playera Audirvana. Są tam trzy opcje do wyboru dla DACa, który nie obsługuje MQA. 
- Not MQA

- MQA Render 

- MQA Decoder. 

No niby można wybrać dowolną opcję, ale dla DACa nieobsługującego MQA tylko "Not MQA" ma sens.

22 godziny temu, Astral napisał:

Kolega, który pisał o tym, że softwareowe rozwinięcie pierwszej warstwy, to nawet nie 16 bitów jest dość znany i jego komentarze są raczej konkretne

Może jakiś link do tego co pisał?

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, danadam napisał:

Może jakiś link do tego co pisał?

Nie wypada. Kolega jest z tego forum i nie chcę, żeby poczuł się urażony takim linkowaniem. Ten kolega raczej do obrażalskich nie należy i pewnie nie miałby nic przeciwko, bo wymiana zdań, nawet spornych to dobra metoda, żeby coś potwierdzić lub zaprzeczyć. Jednak na wszelki wypadek wstrzymam się od linkowania ?

Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, szymon1977 napisał:

Można też słuchać Spotify, ale w towarzystwie przyznać się nie wypada.

Masz na myśli swoją osobę, część osób w towarzystwie, czy wszystkich którzy streamują muzykę ze Spotify? 

  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, popej napisał:

chyba nie jest tak. Ostatnio widzę w Tidal mnóstwo albumów zakodowanych w MQA, gdzie chyba nie ma już opcji pobrania w standardzie HiFi

Niby działają, ale mam dziwne wrażenie że brzmią ujowo w stosunku do nawet częściowo zdekodowanego mastera (dac bez MQA i PC z win 10), co mnie wkurza bo na codzień słuchałem sobie z Chromecast Audio w Hifi 16/44,1 i nie słyszałem specjalnej różnicy... 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Wojtek P. ostatnio pisał coś o masterach pod streaming .. może coś w tym jest, że jednak gra to gorzej.

..... Wiedzmy więc, że nawet jeśli otrzymujemy plik hi-res w MQA, WAV, FLAC itp., to i tak jest on już wstępnie przygotowany do streamingu....

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, PorkOne napisał:

Po co ktoś miałby tracić czas na przygotowanie pliku specjalnie pod streaming? Miejsca zajmie tyle samo, bitrate podobny...

Takie jest teraz zapotrzebowanie. Wyrównać poziomy instrumentów i ograniczyć dynamikę.

Gorzej, że przy okazji uwalą też master pod płyty.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Bogusław_59825 napisał:

Takie jest teraz zapotrzebowanie. Wyrównać poziomy instrumentów i ograniczyć dynamikę.

Gorzej, że przy okazji uwalą też master pod płyty.

No nie wiem... Tidal ma opcję normalizacji głośności w apce, Spotify tak samo. Czyli to nic nie robi i służy tylko do pstrykania? A może normalizuje znormalizowane? ?

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, szymon1977 napisał:

ale irytują mnie często spotykane drwiny gdy ktoś słucha ze Spotify albo co gorsza obwinianie jakości Spotify za ułomności systemu

Nie ma nic do ułomności systemu, po prostu Spotify u mnie brzmi znacznie gorzej. Ale u siostry która ma KD i komplet Zensorow, różnicy praktycznie nie ma ?

Więc w sumie ma coś do ułomności systemu, na ulomnym nie słychać różnicy ?

Mi się udało uzyskać podobne brzmienie do Spotify jak puscilem Tidala przez BT. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
49 minut temu, PorkOne napisał:

No nie wiem... Tidal ma opcję normalizacji głośności w apce, Spotify tak samo. Czyli to nic nie robi i służy tylko do pstrykania? A może normalizuje znormalizowane? ?

Normalizuje poziom poszczególnych nagrań względem siebie. nawet na jednej płycie CD wykonawcy, gdy materiał jest tworzony w różnych sesjach/studiach słychać różnicę, teraz przełóż to na różnych wykonawców i ich płyty w streamingu, czy gdy grasz z playlisty. "normalizacja "to zawsze mniej kręcenia potencjometrem volume. 

-----------

A wracają do MQA na płycie CD - to dopiero chory pomysł.

 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, PorkOne napisał:

Być może ale normalizuje/kompresuje też pojedyncze kawałki. Więc kompresuje skompresowane.

Nie, to jest po pierwsze tylko regulacja głośności a po drugie tylko w dół. Nie ma to nic wspólnego z kompresją. 

  • Thanks 1

nagrywamy.com

Link to post
Share on other sites
W dniu 22.01.2021 o 15:56, popej napisał:

Przy odtwarzaniu bez dekodera, to trudno powiedzieć, który wariant daje technicznie lepszą jakość. Co więcej, pojawia się wiele nagrań w formacie MQA-CD, czyli niby MQA ale w pliku 44/16. Programowo to się rozwija do 88kHz, ale co jest bez dekodowania, to nie wiem.

Możliwe że już jest czas na rozmowę co wnosi zmiana formatów w górę. Na co wpływa zwiększanie samplingu i czy w domenie słuchu coś to zmienia i co powoduje zwiększenie ilości bitów? W wątku w zakładce hi-end o przetworniku RME (tym z opcją nagrywania) jest sporo wniosków z testu rzeczywistego. które powinny wzbudzić zainteresowanie. Porównano tam pliki różnej rozdzielczości i z różnym samplingiem zrobione z tego samego materiału wyjściowego analogowego i gęstych plików.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Lech36 napisał:

Na co wpływa zwiększanie samplingu i czy w domenie słuchu coś to zmienia i co powoduje zwiększenie ilości bitów?

DSD jest 1-bitowe i też działa. Czyli oprócz bitów i częstotliwości, trzeba jeszcze pamiętać o technikach noise shaping. MQA najwyraźniej nadrabia obcięte bity przez noise shaping. A przy wyższej częstotliwości próbkowania można uzyskać lepsze efekty w paśmie akustycznym.

Edited by popej
Link to post
Share on other sites
13 minut temu, popej napisał:

A przy wyższej częstotliwości próbkowania można uzyskać lepsze efekty w paśmie akustycznym.

To oczywiste, ale czy będą słyszalne?

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to post
Share on other sites

Słyszenie różnic jest przereklamowane ?

Mi chodzi bardziej o techniczne możliwości. I nijak nie widzę, jak MQA-CD może być lepsze niż zwykłe CD. Ale dzięki noise shaping może być porównywalne po dekodowaniu.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Lech36 napisał:

Możliwe że już jest czas na rozmowę co wnosi zmiana formatów w górę. Na co wpływa zwiększanie samplingu i czy w domenie słuchu coś to zmienia i co powoduje zwiększenie ilości bitów?

Bardzo ciekawe pytanie. U siebie zauważyłem, że kiedy w Audirvanie w opcjach „upsampling” wybiorę DSD, nie wiem czy ma to sens dla muzyki słuchanej z serwisu TIDAL, robi się ciszej, ale muzyka brzmi jakby łagodniej, bardziej miękko. Jest oczywiście wiele innych ustawień jak: DSD over PCM 1.0 lub 1.1, następnie wybór DSD od 64 do 256, (DSD512 przez USB tylko Native), algorytmy SoX, iZotope SRC. Do każdego z algorytmów różne filtry z możliwością regulacji. Gdzieś przeczytałem, że warto pobawić się tylko suwakiem od filtra Phase (można regulować w zakresie Min. Phase do Linear). Kiedy z kolei nie wybiorę upsamplingu do DSD, wybierałem upsampling tylko dwukrotny lub x2 ... x4 ..., a nie na maksa, żeby np. z 44,1 nie robić 768, do ilu mój DAC jest w stanie zwiększyć to próbkowanie, bo wtedy dzieląc 768 przez 44,1 wartość wychodzi nieskończona po przecinku i zastanawiało mnie, czy to nie „psuje” takiego pliku :)

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, kostuch napisał:

bo wtedy dzieląc 768 przez 44,1 wartość wychodzi nieskończona po przecinku i zastanawiało mnie, czy to nie „psuje” takiego pliku

W cyfrowych zwrotnicach aktywnych firmy Hypex wszystkie samplingi wchodzące na wejście S/PDIF do częstotliwości 192 kHz są sprowadzane do częstotliwości 93,75 kHz. To dosyć dziwna wartość i byłem zaskoczony jak to zobaczyłem w parametrach, ale tak podaje karta katalogowa tego DSP. Hypex to ludzie z firmy Philips chyba by wiedzieli że takie operacje coś "psują" i nie robiliby takich sztuczek. To w mojej opinii tylko operacja czysto matematyczna w procesorze DSP, kształt obwiedni sygnału na wyjściu analogowym nie ulega zmianie z tego powodu, skraca się jedynie nieco dostępny zakres pasma przenoszenia w stosunku np. do 96 kHz czy wyższych częstotliwości. 

5 godzin temu, kostuch napisał:

Bardzo ciekawe pytanie. U siebie zauważyłem, że kiedy w Audirvanie w opcjach „upsampling” wybiorę DSD, nie wiem czy ma to sens dla muzyki słuchanej z serwisu TIDAL, robi się ciszej, ale muzyka brzmi jakby łagodniej, bardziej miękko.

Płyty BD audio które zawierają muzykę zapisaną w wyższych formatach też z reguły grają nieco ciszej. Ponieważ w systemie ze zwrotnicą cyfrową mam możliwość podglądu wysterowania widać to wyraźnie, oczywiście nie wiem czy zawsze tak jest. Zmiana poziomu też moim zdaniem nie wpływa na jakość samego sygnału. Duży dostępny zakres dynamiczny w systemie 24 bitowym powoduje że nie trzeba robić pliku z poziomami na maksa. To wygodne przy pracy w studiu, ale pewnie więcej mógłby na ten temat powiedzieć np. 'przemak' z tytułu jego studyjnego doświadczenia.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Lech36 napisał:

Płyty BD audio które zawierają muzykę zapisaną w wyższych formatach też z reguły grają nieco ciszej.

Nawet porównując dwie warstwy jednej płyty CD nagranej w Sacd i zwykłym stereo można zauważyć podobne zjawisko. Warstwa sacd gra bardziej gładko i mam wrażenie również odrobinę ciszej.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.