Jump to content
IGNORED

unipivot


conri

Recommended Posts

Poruszyłeś bardzo ciekawy temat,będę go obserwować z zaciekewieniem.Też chętnie porozmawiałbym z osobą która robiła praktyczne próby i porównania ramion jednopunktowych z innymi.Licze że ktoś znajdzie się kto zmarnował wiele czasu na umieszczenie unipivota i innego ramienia w tym samym napędzie przy tej samej wkładce i co najważniejsze z tym samym okablowaniem wewnętrznym ramienia.Dla mnie liczą się tylko próby własne a nie przytoczenia cytatów z zachodnich gazet,czy stron internetowych.Wyższość teoretyczna unipivota jest ogólnie znana ,a praktryka...............????

Link to comment
Share on other sites

-->> vinyldemon

 

Słowem "jednopunktowe..." juz wprowadzileś w moje myślenie nutę niewiedzy. Na czym więc polega jednopunktowe podparcie ramienia.Jak pisałem "kardan " w wielu wariantach znam , ale jak podeprzeć ramię na jednym punkcie -toz to graniczy z żonglerką . Czy wyważenie polega na balansie w osi poziomej i pionowej jak drążek skoczka na linie . Sorry za te cyrkowe skojarzenia , ale w tym przypadku wyobrażni brak.A może jakiś odręczny szkic lub link do szczegółowej grafiki.

Link to comment
Share on other sites

Zajrzyj prosze w mój wpis w temat 6084 ( chyba tak, bo jeszcze słabo sie poruszam po Forum).

Wyższość teoretyczna unipivota to to że jest tylko jeden punkt w którym styka się z resztą gramofonu ,jest wtedy mniejsze przenoszenie drgań od napędu i ogólnie z zewnąrz na "rure ramienia" i za tym wkładke,druga sprawa że jedno łożysko stawia mniejsze opory przy przesówaniu ramienia w pionie i poziomie niż powiedzmy ramiona zbudowane na 3 czy4 łożyskach. Ale moim zdaniem regulacj parametrów w większości mi znanych jednopunktowców to autentyczna akrobacja.Takim jednym z klasyków unipivot jest HADCOCK GH 228 ,mozna przeczytać w necie mnóstwo na jego temat

Link to comment
Share on other sites

>Dudivan: pozwolę sobie wkleić zdjęcie, które bardzo dobrze obrazuje ideę unipivota.

[obrazekLUKASZ-251599_1.jpg]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Witam

Co sadzicie unpivocie RS Labs RS-A1.

Konstrukcja bardzo prosta (na pierwszy rzut oka) cena z lekka przytykająca ($950)

W zasadzie jedynym nowatorskim (chyba) rozwiązaniem jest ruchomy (obrotowo) headshell.

Czy to naprawdę może być dobre rozwiązanie?

 

Recenzja na

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) jest pozytywna.

Rys. konstrukcyjny można zobaczyć na

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Strona producenta:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Manul:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

>krisabc

To japońskie ramie to kompletny idiotyzm. Przeczytaj jakie brednie wypisują w manualu. Od idioty, który to napisał nie kupiłbym niczego nawet za $1 a co dopiero za $700. Niestety bezczelnych czy tylko nawiedzonych nie brakuje. Jak najdalej od tego typu naciagaczy!

Link to comment
Share on other sites

The existing tonearms with offset angle suffer unnecessary.

 

malposition in the support due to

 

1) inside force

 

2) down force

 

3) coresonance

 

*The merits of RS-A1 Structure

 

RS-A1 solved 3 problems using very unique arm structure.

 

It adoptted unique rotating shell (japanese patent) to solve the coresonane problem.

 

(1) There are 2 kinds of inside force.

 

The inside force caused by offset angle is serious problem.

 

To eliminate offset angle inside force,the arm structure needs to be purely

 

straight.

 

Co zdanie to bzdura.

Siła dośrodkowa dotyczy wszystkich ramion oprócz stycznych (tangencjalnych), niezależnie od kształtu rurki czy czego tam, gdyż wynika z niepokrywania się kierunku stycznej do rowka w punkcie gdzie jest igła z kierunkiem igła-pivot.

 

(2) To eliminate downforce, the arm structure needs to be purely straight vertically.too.

 

(3) Rotating shell separates the force to cartridge from the arm.

I tak dalej. Moja babcia mówiła w takich przypadkach: "klituś bajduś". I to byłby cały mój komentarz. Jesli ktos nie rozumie najprostszych problemów mechanicznych wiążących się z ramieniem obrotowym to jest prawie pewność, że nie ma najmniejszego pojęcia o całej reszcie. Np. patrz wyżej o coresonance, że pomaga na to (na co właściwie) obrotowy headshell. Boże ty widzisz i nie grzmisz!

Link to comment
Share on other sites

-> profee

To taka sama idea jak to co przytoczył Alexander tylko tutaj każą sobie już płacić słono za "pomysł". Dobrze jednak że firma nie zaleca do tego ramienia Clearaudio Goldfinger za 7600 EUR jako wkładki z którą ta kombinacja jest" the best in the world".Cięzko by to było zwerifikować w praktyce bo nawet jakbym miał tę wkładkę to nie wiem czy bym się odwarzył ją zapiąć.Dla mnie to takie łapanie garbatych na kajaki ,ale już chyba ktoś się dał zauroczyć tym produktem bo widaiałem że były takie ramiona sprzedawane na Ebay

Link to comment
Share on other sites

No, dobra, już ochłonąłem, więc do rzeczy. Żeby była jasność: łożyskowanie ramienia obrotowego na łożysku kiełkowym (coś na kształt łożyskowania igły kompasu) uważam za pozbawione sensu. Cele konstrukcyjne jakie usiłuje się w ten sposób realizowac można naprawdę zrealizować w innym układzie, wolnym od wad unipivota (może Aleksander będzie mógł za jakiś czas tego dowieść). Te wady to chora kinematyka, którą trzeba (mało skutecznie zresztą) "ratować" tłumieniem (olejowym, magnetycznym) bo ramie waha się we wszystkich kierunkach. A te (artykułowane) cele to małe opory w łożyskowaniu (których rola jest stanowczo nazbyt demonizowana). Żeby powiedziec coś pozytywnego o ramieniu pokazanym na rys, zamieszczonym przez Aleksandra: W tym przykładzie widać, że twórcy wiedzą przynajmniej to, iż częstotliwośc własna wahadła spada ze wzrostem jego długości. Może więc wykorzystali tę wiedzę do tego, aby odsunąć tę, czy te częstotliwości wlasne (mogą być różne dla wychyleń w rozmaitych kierunkach) daleko w dół od częstotliwości pobudzeń biciem i pofalowaniem płyt. Chyba są również świadomi hipotezy o kierunkowej transmisji energii drgań sprężystych z ramienia poprzez odpowiednio skonfigurowane łożysko kiełkowe, o czym świadczyłby rysunek konstrukcyjny. Jednak marketingowy bełkot na japońskiej stronie nie wróży dobrze.

Link to comment
Share on other sites

>Dudiuvan: widzę, że zawiodłem Cię na całej lini wklejając te zdjęcia :-(

A tak całkiem poważnie to unipivot to faktycznie tak jak sie domyślasz

pojeyncze łozysko kiełkowe. Kiełek w panewce i już. Stąd to zdjęcie.

Teoretycznie "i już". W praktyce wygląda to nieco inaczej. Zawieszenie tego typu

z pozoru proste i tanie, dla swojego poprawnego działania wymaga sporo zabiegów konstrukcyjnych

niweczących w rezultacie "idealne" założenia. Swobodny obrót w płaszczyźnie poziomej i pinowej,

tak ale też w każdym innym kierunku. Próby tłumienia tego ruchu powodują zwiększanie oporów ruchu w plaszczyznach

pożądanych przez konstruktora.Metody tego tłumienia bywają różne. Tłumienie olejowe jest

chyba najpopularniejsze. Kolejna cecha, czyli prostota budowy ulega znacznemu skomplikowaniu

poprzez te właśnie dodatki tłumiące (miseczki, pojemniki, kołnierze itp).

Wszystkie dodatki służące czy to tlumieniu niepożądanych wahań, czy obnizaniu środka ciężkości dla

zachowania większej stabilności prowadzą też nieuchronnie do zwiększania masy efektywnej ramienia,

co pociąga za sobą problematyczną współp[racę z niektórymi wkładkami. Niektórzy konstruktorzy

np: Wilson Benesch wprowadzają modyfikacje łożyska polegające na tworzeniu dodatkowych punktów podparcia, czyli de facto

nie jest to już unipivot (raczej tripivot). Problemem bywa też wyprowadzenie przewodów z ramienia

w taki sposób by nie powodowało to zakłócenia "swobodnego" ruchu ramienia. Rekorodowym pomysłem na jaki trafiłem było

ramie z zaistalowanymi w podstawie czterema miseczekami z rtęcią,

w których zanurzone były elektrody podłączone do przewodów od wkładki.

Kontakt jest, swoboda ruchu jest, czli ok. Tylko ta rtęć w praktycznie otwartych zasobnikach.

Organoleptycznie miałem do czynienia z kilkoma konstrukcjami tego typu, ze względu

na prostotę konstrukcji, stabilność zachowania i uzyskiwaną jakość dźwięku (i sympatię do konstruktora ;-) )

najwyżej oceniam ramie Scheu Classic. Jednocześnie przy pozornej prostocie jest ono kawałkiem znakomitej

roboty konstruktorskiej i niezwykłaej precyzji. Pomysły w rodzju RS-A1 47Labs z "wleczoną" wkładką

to propzycja dla kolekcjonerów osobliwości, a nie dla użytkowników gramofonów.

Vinyldemon stwierdził, że zdjęcie, które wkleiłem to taka sama idea. Nie zupełnie, to co wkleiłem ma wbrew pozorom ręce i nogi

i jest pozbawione durnych pomysłów w rodzaju obrotowy headshell i "dyndająca" przeciwwaga.

Otóż to coś z moich zdjęć ma stosunkowo długie ramie -ponad 10 cali- stały headshell stanowiacy integralną część

ramienia co zapewnia dobre odprowadzanie drgań z wkładki przez ramię do kiełka i dalej do rozproszenia w

obudowie. Poprzez znaczne obniżenie środka ciężkości ramię jest mało podatne na wahnięcia.

Jeśli się dobrze przyglądnąć to stojak przechodzi przez owalny otwór w ramieniu, taki układ tłumi dodatkowo kołysanie ramienia

gdyż owalna dziura jest dopasowana do średnicy stojaka - pozostawia to wyłącznie swobodę obrotu i ruchu góra-dól.

Antiskating , o który pytał Vinyldemon można zrealizować za pośrednictwem odpowiedniego wyprowadzenia przewodów

o określonej gietkości. Wiem, że to nie jest ideał, ale przy dużej dozie samozaparcia może dzałać i da się to nawet regulować.

Ponieważ czyniłem już liczne próby konstruktorskie z unipivotami wiem, że realizcja takigo projektu

w warunkch amatorskich będzie tylko namiastką realizacji założeń konstrukcynych, lub bardzo kosztowną ekstrawagancją.

Unipivot jest dla miłośników sztuki dla sztuki...chmmm, czyli i dla mnie ;-)

I jeszcze jedna sprawa ktoś kiedyś pytał, czy istnieje coś takiego jak "odcisk" unipivota. Odcisk dźwiękowy jak sądzę.

Tak na moje oko, a raczej ucho - nie. Każdy typ ramienia jeżeli jest poprawnie zaprojektowany i

zainstalowany potrafi nadać sens słuchaniu muzyki i nie będzie miał jakichś specyficznych cech

wywołanych taką, a nie inną konstrukcja zawiszenia. Pozdrawiam miłośników ramion każdego typu.

Link to comment
Share on other sites

-> Alexander

 

To nie ja powiedziałem że zdjęcie które wkleiłeś to idea.To słowo padło w Twojej odpowiedzi na moje mocno prowokujące pytanie o ramie na zdjęciu.Nie wiem co to za ramie ale moim skromnym zdaniem jest to bardzo fajna konstrukcja której można nadać autentycznie cechy bardzo użytkowe.Na zdjeciu widać chyba mechanizm nastawu nacisku (może się myle), antyskating też można spokojnie dorobić ( jeśli go tam już niema) ,ja osobiście uważam że najlepszym rozwiązaniem antyscatingu w tego typu konstrukcjach to układ magnetyczny.

Link to comment
Share on other sites

Dziki Profee. Wiem. Chcialem sie tylko dowiedziec czy ktos mial okazje slyszec jak sie te ramiona sprawuja w praktyce i co o nich sadzicie. Ostatniego lata bylem kilka dni u Schroedera. Sluchalem jego Reference w przerwach miedzy polowaniami na Berlinskich plich targach poszukujac skarbow : starych wzmacniaczy lampowych i glosnikow z drugej czy trzecej reki.

Bylem pod duzym wrazeniem jak jego ramiona spiewaly. Frank robi je sam w swoim domu. Jest zegarmistrzem z zawodu ktory zdecydowal sie zyc z produkcji remion gramofonowych. Bardzo wyjatkowy czlowiek. Mialem wrazenie, ze czas sie zatrzymal. Mamy 21 wiek, ktory coraz bardzej jest cyfrowy, a tu dryblas siedzi przy malutkiej tokarce/ wiertarce i wierci dlugie dziurki (na przewody) w drewnianyck paleczkach. Moj typ czlowieka. No i tak. Nikt z nas nie mnial najmiejszej watpliwosci, ze analog zyje.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Odnawiam wątek.

 

Czy ktoś miał styczność z ramieniem STAX UA-7? Wygląda mi na unipivot'a, choć na vinylengine.com jest opisany jako: "Special dual suspension type".

Jest to dość rzadkie, ale pięknie wykonane ramię. Podoba mi się wizualnie a i opinie o jakości brzmienia są w necie bardzo pozytywne.

 

Mam możliwość zakupienia go i zastanawiam się, czy jest sens pakowania się w unipivota (zastanawiam się jeszcze nad SME 3009 lub Dynavectorem DV 505), tzn. czy jakość ramienia nie będzie potem okupiona frustracją przy ciągłym jego ustawianiu? Wiadomo, takie SME czy DV ustawiam raz i na długi czas mogę zapomnieć o kalibracji. Unipivota jeszcze nie miałem i tak na prawdę nie wiem z czym się wiąże jego użytkowanie.

Jest ktoś kto ma coś podobnego?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.