Jump to content
5z0p3n

Tanie kable zasilające

Recommended Posts

7 godzin temu, przemak napisał:

Do usług 😉

Tylko trzeba uwierzyć w fakty... Niektórzy nie dają rady... 

Problem w tym, że dla wielu ludzi to co odbierają zmysłami traktują jako rzeczy namacalne i niepodważalne. Słyszenie kabli też może się przerodzić dla kogoś w fakt, i dla niego to będzie punkt odniesienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bogdan_ napisał:

Też mi się tak na logikę wydaje.

Dopóki mnie kolega audiofil nie zgasił podłączając do swojego systemu kilka różnych sieciówek. Trudno uwierzyć jak na wysokiej klasy systemie słychać i ile dają jeszcze lepsze podzespoły czy przewody jeśli się nie posłucha.

Na takim przeciętnym fi-fi gówno słychać, ale niektórym wystarcza takie minimum.

Właśnie. Jak pisałem, nie mam zamiaru dyskutować o odczuciach. Są natomiast pomiary, według producenta potwierdzające słyszalne różnice. Wiszą tam od kilku lat, nie kwestionują ich ani użytkownicy ani producent. O takich rzeczach można sensownie dyskutować. Jak ktoś nie bardzo rozumie, wytłumaczę o co chodzi, jak powyżej. Ty proponujesz natomiast tłumaczenie mi, że słyszysz różnice a ja mam słaby sprzęt. Taka rozmowa nie prowadzi donikąd i mnie nie interesuje. Obie te rzeczy są prawdą, w tym oczywiście fakt, że słyszysz różnice. Ale to nie znaczy, że te różnice są. 

  • Like 1
  • Thanks 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, malikali napisał:

Problem w tym, że dla wielu ludzi to co odbierają zmysłami traktują jako rzeczy namacalne i niepodważalne. Słyszenie kabli też może się przerodzić dla kogoś w fakt, i dla niego to będzie punkt odniesienia.

Właśnie drugi raz 😉 Pomiary to fakty, słyszenie różnic to opinia. Żeby że słyszenia różnic powstał fakt, to trzeba się trochę postarać.

  • Like 1
  • Thanks 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Rozmawiałem raz z gościem-tzw sceptykiem kablowym który robił pomiary kabli  ma Politechnice Poznańskiej. Powodem tej zabawy było to że kupił i podłączył kable głośnikowe  i chinch dobrej klasy dla znajomego muzyka który chciał wymiany w swoim sprzęcie z takich budżetowych  . Na tych zwykłych brakowało muzykowi realnej barwy instrumentów w odtwarzanej muzyce.

Po wymianie  kabli muzyk był bardzo zadowolony i słyszał znaczną poprawę w stosunku do zwykłego kabla.  Tymczasem gość różnicy nie słyszał. Dlatego jak twierdził ,zabrał kable na politechnikę do znajomych bo tam mieli precyzyjna aparaturę pomiarową. Co mierzyli nie wiem ,ale gość twierdził że ku jego zaskoczeniu aparatura wykazała różnicę na pomiarach.

A on nadal nie słyszał różnicy pomiędzy kablami. Taka ciekawostka.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, przemak napisał:

Pomiary to fakty, słyszenie różnic to opinia. Żeby że słyszenia różnic powstał fakt, to trzeba się trochę postarać.

Jak z kimś rozmawiasz, to stosujesz pomiar tego, co wydobywa się ust mówiącego? Bo, w rzeczy samej to, czy/że słyszysz czyjąś rozmowę, jest jedynie twoim odczuciem.

Innymi słowy, po hoooj komu pomiary, jak słyszenie uznaje za domysł, odczucie lub opinię?

Dalej idąc, po co ci rozum, jeśli relatywizujesz zjawiska? Zrelatywizuj też i siebie, bo to, czy faktycznie istniejesz. może być zbyt małym faktem, by uznać to za rzeczywistość.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Confused 1

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu Taczki

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, kazik-t napisał:

rzeczy samej to, czy/że słyszysz czyjąś rozmowę, jest jedynie twoim odczuciem.

To sie da zmierzyc. 

4 godziny temu, bogdan_ napisał:

Na takim przeciętnym fi-fi gówno słychać, ale niektórym wystarcza takie minimum

Przeciez ewidentnie napisane jest wczesniej, ze nawet na TV jest miazdzaca roznica w kablach sieciowych. 

Zreszta kolega Tomek nawet napisal, ze ustawienie dzwieku z pamieci na ucho we wzmacniaczu z dokladnoscia ponizej 0.2dB to pikus. Nie wiem, czy ktos jeszcze sie z nim zgadza...ale warto zrobic sobie taki test zanim sie cos napisze.  

Godzinę temu, dzeus67 napisał:

ale gość twierdził że ku jego zaskoczeniu aparatura wykazała różnicę na pomiarach.

Przeciez Przemak napisal to samo:

11 godzin temu, przemak napisał:

Natomiast w przypadku kabli głośnikowych choćby polecany kabelek domofonowy zastosowany w biwiringu jako jedna żyła na tor wysokotonowy ma przy 2,5m długości czyli 5m obu żył w sumie prawie pół oma oporności, co daje w porównaniu do połączenia sensownym kablem 1,5mm kw spadek około pół decybela. To już słychać, aczkolwiek IMO mniej niż przełknięcie śliny

O sieciowkach masz wyzej.

Ogolnie dostalem odpowiedzi na swoje pytania, wiec juz nie bede pisal w temacie. 

20200630_100423.jpg

  • Like 1

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dzeus67 napisał:

tam mieli precyzyjna aparaturę pomiarową. Co mierzyli nie wiem ,ale gość twierdził że ku jego zaskoczeniu aparatura wykazała różnicę na pomiarach.

A on nadal nie słyszał różnicy pomiędzy kablami. Taka ciekawostka.

Jeżeli do wykazania różnic potrzebna jest precyzyjna aparatura pomiarowa z polibudy, to chyba nie taka ciekawostka 😉

1 godzinę temu, kazik-t napisał:

Jak z kimś rozmawiasz, to stosujesz pomiar tego, co wydobywa się ust mówiącego? Bo, w rzeczy samej to, czy/że słyszysz czyjąś rozmowę, jest jedynie twoim odczuciem.

Innymi słowy, po hoooj komu pomiary, jak słyszenie uznaje za domysł, odczucie lub opinię?

Dalej idąc, po co ci rozum, jeśli relatywizujesz zjawiska? Zrelatywizuj też i siebie, bo to, czy faktycznie istniejesz. może być zbyt małym faktem, by uznać to za rzeczywistość.

Masz rację. 

Przypomnę, że wątek jest o kablach zasilających. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, przemak napisał:

Jeżeli do wykazania różnic potrzebna jest precyzyjna aparatura pomiarowa z polibudy, to chyba nie taka ciekawostka 😉

Masz rację. 

Przypomnę, że wątek jest o kablach zasilających. 

masz rację, przypomnę że piszesz w tym wątku o pomiarach "kabli" i różnicach w słyszeniu.

  • Like 1

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu Taczki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dyskusja o grających kablach będzie trwała w nieskończoność. Jedni żądają dowodów, pomiarów bo nie słyszą różnic. Inni słyszą i dziwią się, że inni mają z tym problem. Dla mnie sprawa jest prosta. Wystarczy odpowiedzieć sobie na proste pytania. Czy pętlę masowe tworzone przez przewody zasilające, IC, coax i inne są "słyszalne" (brumy, przydźwięki, brak aksamitnego czarnego tła, itd)? Czy kable sieciowe, sygnałowe współtworzą pętle masowe? Czy zakłócenia dostarczane pętlami masowymi mają wpływ na jakość naszego odbioru muzyki? 

Tam gdzie występują pętle masowe tworzone przez przewody zmiany ich niewielkich poniekąd oporów będą słyszalne. To jest fakt. Inną sprawą jest wykorzystywanie tego faktu do nakręcania marketingu i dopisywanie przekoloryzowanych i wyolbrzymionych historii jak to można poprawić "granie" systemu wymieniając sieciówkę. Niestety w tej układance nic nie jest proste, a wszystko jest względne. 

Pomiary RLC kabli? Kabel wyjęty ze swojego konkretnego środowiska, na które składa się mnóstwo zmiennych niewiele nam powie o tym jak wpłynie na to co słyszymy. Mierzymy miliomy, pF i uH, a oceniamy barwę dźwięku czyli niezdefiniowane do końca określenia zawierające wrażenia cieplejszego, jaśniejszego, bardziej analogowego czy cyfrowego dźwięku. Są jakieś skale, punkty graniczne oddzielające gdzie zaczyna się muzyka pełna powietrza, a gdzie mgiełka?

Większość "kablo sceptyków" odnosi się do pomiarów i decybelów na charakterystykach amplitudowo - częstotliwościowych. Ja to rozumiem ale proszę mi pokazać na tych charakterystykach punkty dotyczące barwy, wspomnianych mgiełek czy innych kocyków 😉 

 

  • Like 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, kazik-t napisał:

o pomiarach "kabli" i różnicach w słyszeniu.

Przecież przemak wyraźnie dość przytoczył producenta sieciówki i jego pomiary gdzie "różnice" wyszły na poziomie 0,001 dB.

Pomijając już to, że taaaaaka różnica to zwykły błąd pomiarowy zawarty w tolerancji dokładności urządzeń pomiarowych ...to jest jeszcze ta "różnica" ponad 1000 (tysiąc) razy mniejsza by to móc w ogóle usłyszeć.

4 minuty temu, MariuszZ. napisał:

Większość "kablo sceptyków" odnosi się do pomiarów i decybelów na charakterystykach amplitudowo - częstotliwościowych. Ja to rozumiem ale proszę mi pokazać na tych charakterystykach punkty dotyczące barwy, wspomnianych mgiełek czy innych kocyków

Tak, bo to wszystko (ewentualny wpływ filtrów RLC) sprowadza się do mniejszego lub większego TŁUMIENIA (ciszej) sygnału. Tylko to i nic więcej.

Tzn. tak by było w przypadku drutów audio gdyby oczywiście wartość ich tłumienia była na istotnym poziomie (> 0,3 dB).

Jeżeli jest bardziej stłumiona średnica - odczujesz to jako zmiana barwy, każdy wpływ filtra spowoduje tylko to, że jakiś fragment pasma (góra ,jej część, mid bas czy dół) będzie głośniejszy (więcej usłyszysz "szczegółów" lub mniej) lub cichszy.

Dodatkowo, wszelkie sprawy w brzmieniu - szczegóły, mgiełki, planktony, wybrzmienia, czarne tła, pogłosy i co tam jeszcze, powstają w nagraniu w studiu (tam zresztą też "tworzone" są z pomocą aktywnych filtrów), akustyki komnaty, w której słuchasz i jakości użytych głośników.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, kazik-t napisał:

masz rację, przypomnę że piszesz w tym wątku o pomiarach "kabli" i różnicach w słyszeniu.

Sieciowych. Nie wszystkich. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, iro III napisał:

Tak, bo to wszystko (ewentualny wpływ filtrów RLC) sprowadza się do mniejszego lub większego TŁUMIENIA (ciszej) sygnału. Tylko to i nic więcej

To spore uproszczenie. Tak można opisać każdy przewód i stwierdzić, że tłumienie się nieznacznie zmienia więc zmian nie usłyszymy. Możliwe. Niestety to tylko część prawdy, bo nie chodzi o tłumienie, a "przecieki" prądu, który zawsze popłynie z punktu o wyższym potencjale do punktu o niższym potencjale wykorzystując wszystkie dostępne drogi. Sprawą gdzie będzie go więcej (prądu) zajmie się oporność ścieżek i przewodów. Przedstawię taki szczególny przykład dotyczący pętli masowej. Gdybym gdzieś popłynął z interpretacją śmiało proszę mnie prostować 😉

Tym razem bez angażowania kabli sieciowych (rysunek) ale "grającym" przewodem coax, który wg wielu podobno nie ma wpływu na granie systemu. Przecież służy tylko do przesyłania sygnału "cyfrowego". Trzy urządzenia CD, DAC i Wzmacniacz połączone rzeczonym coaxem, przewodami IC (RCA), które tworzą pętlę masową. W zależności od jakości przewodu coax i jego oporności ekranu w systemie będziemy mieli "mniejszą" lub "większą" pętlę masową. Tzn. gdy oporność ekranu coaxa będzie większa od oporności przewodów masowych IC to większy prąd tymi przewodami popłynie.

Piszę tu o "sygnale cyfrowym", "zero jedynkowym" tak naprawdę będącym prądem o zmiennej amplitudzie tworzącej coś na kształt elektrycznego przebiegu bogatego w prostokąty, które to są podobno wypełnione po brzegi harmonicznymi nieparzystymi. 

Ten prąd "zerojedynkowy" skorzysta z okazji mniejszego oporu IC i do punktu o niższym potencjale poleci poprzez  ten gdzie w tym samym czasie będzie "analogowy" sygnał audio dostarczany do wzmacniacza przez DAC. Czy do dobrze dla jakości sygnału audio? Czy mamy tu do czynienia z jakimś wspominanym tłumieniem i ułamkami decybeli na charakterystyce amplitudowo - częstotliwościowej? Moje pytanie dotyczące mgiełki i kocyka pozostaje aktualne. Gdzie można sprawdzić i pokazać palcem, że mgiełka się kończy, a gdzie kocyk zaczyna? 😉 

 

 

pętla (Medium).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, iro III napisał:

Przecież przemak wyraźnie dość przytoczył producenta sieciówki i jego pomiary gdzie "różnice" wyszły na poziomie 0,001 dB.

Pomijając już to, że taaaaaka różnica to zwykły błąd pomiarowy zawarty w tolerancji dokładności urządzeń pomiarowych ...to jest jeszcze ta "różnica" ponad 1000 (tysiąc) razy mniejsza by to móc w ogóle usłyszeć.

 

12 minut temu, przemak napisał:

Sieciowych. Nie wszystkich. 

prościej będzie jak opiszecie to co słyszycie, bo może być tak, że z tym faktem macie poważny problem. A wiadome jest, że z głuchym dyskusja o dźwiękach, to karkołomny pomysł.

  • Like 1
  • Haha 1

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu Taczki

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, kazik-t napisał:

A wiadome jest, że z głuchym dyskusja o dźwiękach, to karkołomny pomysł.

Tu nikt nie jest głuchy , ale są tacy co mają przesłuchy .

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, kazik-t napisał:

prościej będzie jak opiszecie to co słyszycie, bo może być tak, że z tym faktem macie poważny problem. A wiadome jest, że z głuchym dyskusja o dźwiękach, to karkołomny pomysł.

Zbliżasz się do "koronnego argumentu" - jesteś głuchy.

Nie idź tą drogą.

Co słyszę? Muzykę słyszę.

W zależności od nagrania, wydania - o słabym brzmieniu, o dość dobrym, dobrym, bardzo dobrym, doskonałym, wybitnym. O brzmieniu z dużą ilością loudness war, z mniejszą lub niesłyszalną, jasnym, ciepłym, mniej lub bardziej naturalnym, ciemnym, z większą "sceną" lub mniejszą z wyraźniejszymi źródłami pozornymi lub mniej, ze "sceną" głębszą lub bardziej płaską itd. itd. itd.

To wszystko nadal w zależności od nagrania, wydania, czasem re-masteru, czasem re-mixu.

Czy uważasz może, że gdy jakiś odjechany muzyk postanowi zarejestrować w swoim nagraniu dźwięk kopanego gumofilcem pudła kartonowego to sprzęt HajEndowy i/lub HajEnd druty odtworzą z tego dla Ciebie bas głęboki, niski, mięsisty, kontrolowany, czy jaki tam inny lubisz?

Będziesz wtedy zmieniał druty by taki jednak uzyskać?

pomogłem?

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, KALIBER napisał:

Tu nikt nie jest głuchy , ale są tacy co mają przesłuchy .

albo sa po "grzybkach"

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, tomek7776 napisał:

albo sa po "grzybkach"

myhy, szczególnie ci co to słyszą to, czego w realu nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, iro III napisał:

Co słyszę? Muzykę słyszę.

W zależności od nagrania, wydania - o słabym brzmieniu, o dość dobrym, dobrym, bardzo dobrym, doskonałym, wybitnym. O brzmieniu z dużą ilością loudness war, z mniejszą lub niesłyszalną,

 

31 minut temu, iro III napisał:

pomogłem?

jeśli sobie pomogłeś to pomogłeś, ale jaki ma to, co piszesz, związek z przewodami które nazywacie kablem?

Poza tym, aż strach kontynuować twoją myśl, trzeba by z nietoperzami sypiać.

 

  • Like 1
  • Haha 1

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu Taczki

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, malikali napisał:

Szkoda że nie uczestniczyłeś w starych wątkach kablowych tam i na to były wytłumaczenia, że tu przecież nie o dB chodzi, a o inny jeszcze niezbadany plankton, oczywiście na pytanie co za parametry zmieniają kable sieciowe odp była że nie wiem, ale to słychać.

I to jest najrozsądniejsza odpowiedź, nie jakieś A czy B czy co tam jeszcze.

43 minuty temu, kazik-t napisał:

 

jeśli sobie pomogłeś to pomogłeś, ale jaki ma to, co piszesz, związek z przewodami które nazywacie kablem?

Poza tym, aż strach kontynuować twoją myśl, trzeba by z nietoperzami sypiać.

 

Z nietoperzami teraz strach...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy używam do zasilania wzmacniacza kabla który pozwala na:

Godzinę temu, iro III napisał:

Co słyszę? Muzykę słyszę.

W zależności od nagrania, wydania - o słabym brzmieniu, o dość dobrym, dobrym, bardzo dobrym, doskonałym, wybitnym itd

to tu na forum dowiaduję się że mi się to wydaje i powinienem używać kabla zasilającego który powoduje że wymienione przez iro III zalety dobrego odbioru audio ulegają zatarciu/ ujednoliceniu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, dzeus67 napisał:

Rozmawiałem raz z gościem-tzw sceptykiem kablowym który robił pomiary kabli  ma Politechnice Poznańskiej. Powodem tej zabawy było to że kupił i podłączył kable głośnikowe  i chinch dobrej klasy dla znajomego muzyka który chciał wymiany w swoim sprzęcie z takich budżetowych  . Na tych zwykłych brakowało muzykowi realnej barwy instrumentów w odtwarzanej muzyce.

Po wymianie  kabli muzyk był bardzo zadowolony i słyszał znaczną poprawę w stosunku do zwykłego kabla.  Tymczasem gość różnicy nie słyszał. Dlatego jak twierdził ,zabrał kable na politechnikę do znajomych bo tam mieli precyzyjna aparaturę pomiarową. Co mierzyli nie wiem ,ale gość twierdził że ku jego zaskoczeniu aparatura wykazała różnicę na pomiarach.

A on nadal nie słyszał różnicy pomiędzy kablami. Taka ciekawostka.

Ja myślę że wsztscy tu popełniają jeden poważny błąd.

O co chodzi ?

Ja nie odważyłbym się oceniać kabli podłączanych jeden po drugim. Tym bardziej większość audiofili którzy w slepych testach nie potrafią odróżnić mp3 od gęstego pliku- patrz słynne pokazy Linna na terenie kraju o których juz wspominałem.

Zupełnie inaczej jest kiedy podłączę kabel od lampki, po 2 godzinach swojego taniego ale ekranowanego DIY, potem firmową Melodikę a potem kabel X przy ciągłym odsłuchu tych samych płyt. Wtedy wychodzi szydło z worka.

Przecież każdy z nas ma swoje 10-20 żelaznych płyt jak Amused To Death czy coś Ala Di Meoli, ja zawsze zabieram na odsłuchy Enter Sandman i Brothers In Arms- to wszystko płyty które znamy na pamięć i natychmiast potrafimy wychwycić różnicę i tyle.

12 minut temu, dzeus67 napisał:

Kiedy używam do zasilania wzmacniacza kabla który pozwala na:

to tu na forum dowiaduję się że mi się to wydaje i powinienem używać kabla zasilającego który powoduje że wymienione przez iro III zalety dobrego odbioru audio ulegają zatarciu/ ujednoliceniu.

Jak chcesz ujednolicić dźwięk to kupujesz elektronikę NADa czy Arcama, czyli coś co wprowadza swoje brzmienie, najczęściej tzw. brytyjskie, a jak chcesz wydobyć "wszystko" z nagrania to Yamahę, Accuphase czy coś w tym stylu grającego hiendowo czyli całym pasmem bez owijania w bawełnę. Czasem może wyjść krew z uszu, ale to już właśnie zaczyna się zabawa z doborem kolumn, kabli itp,. ale przynajmniej wiem że do kolumn idzie wszystko, a nie brytyjskie brzmienie jakiś koc itp.

15 godzin temu, przemak napisał:

Kable sieciowe praktycznie nic nie zmieniają. Mogą wpływać na brzmienie przez lepsze lub gorsze uziemienie i skutkiem tego mniejsze lub większe zakłócenia spowodowane tym i pętlą mas, ale to chyba nie o to chodzi. Natomiast w przypadku kabli głośnikowych choćby polecany kabelek domofonowy zastosowany w biwiringu jako jedna żyła na tor wysokotonowy ma przy 2,5m długości czyli 5m obu żył w sumie prawie pół oma oporności, co daje w porównaniu do połączenia sensownym kablem 1,5mm kw spadek około pół decybela. To już słychać, aczkolwiek IMO mniej niż przełknięcie śliny 😉

Bardzo słuszna uwaga. Ileż ja miałem kiedyś jako serwisant interwancji do niby uszkodzonych komputerów np. na Politechnice którym wystarczyło dać dobrą listwę zasilającą, dobrego UPSa TruOnline (całkowite zasilanie z baterii non stop, droższe ale sprawdzało się zawsze w kasach fiskalnych wrażliwych na zakłócenia. Dlatego w kablu zasilającym nie chodzi tylko o cudowną miedź ale na równi o ekranowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, kazik-t napisał:

Jak z kimś rozmawiasz, to stosujesz pomiar tego, co wydobywa się ust mówiącego? Bo, w rzeczy samej to, czy/że słyszysz czyjąś rozmowę, jest jedynie twoim odczuciem.

Innymi słowy, po hoooj komu pomiary, jak słyszenie uznaje za domysł, odczucie lub opinię?

Dalej idąc, po co ci rozum, jeśli relatywizujesz zjawiska? Zrelatywizuj też i siebie, bo to, czy faktycznie istniejesz. może być zbyt małym faktem, by uznać to za rzeczywistość.

Dobre dobre nalać mu wódki 🤯

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, andaudion napisał:

myślę że wsztscy tu popełniają jeden poważny błąd.

O co chodzi ?

Ja nie odważyłbym się oceniać kabli podłączanych jeden po drugim.

Zasadniczo błąd w dyskredytowaniu testów mniej lub bardziej ślepych polega na założeniu, że to musi być przeprowadzone tak a nie inaczej ale zawsze szybko. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby testujący dostał urządzenia i do woli sobie przełączał przez rok czy dłużej. Wtedy być może potrzebne będą trzy urządzenia, dwa takie same a trzecie inne, oczywiście nieodróżnialne z zewnątrz. Takie procedury są dość częste, na przykład w przypadku oprogramowania. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, przemak napisał:

Zasadniczo błąd w dyskredytowaniu testów mniej lub bardziej ślepych polega na założeniu, że to musi być przeprowadzone tak a nie inaczej ale zawsze szybko. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby testujący dostał urządzenia i do woli sobie przełączał przez rok czy dłużej. Wtedy być może potrzebne będą trzy urządzenia, dwa takie same a trzecie inne, oczywiście nieodróżnialne z zewnątrz. Takie procedury są dość częste, na przykład w przypadku oprogramowania. 

No to generalnie się zgadzamy, po kilku godzinach grania tych samych płyt słyszę pewne cechy które mi sie podobają, natomiast jak po 2 godzinach dźwięk pozostaje zakryty kocem to już nic nie pomoże.

Tobie pewnie chodzi o usłyszenie różnicy między np. kablem zasilającym Krella a Accuphase (takie 2 kupiłem jak na fotkach). tego się nie podejmuję, chociaż pewnie za miesiąc zamienię je miejscami miedzy odtwarzaczem i wzmacniaczem i może jakaś różnica sie pojawi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kazik-t napisał:

 

prościej będzie jak opiszecie to co słyszycie, bo może być tak, że z tym faktem macie poważny problem. A wiadome jest, że z głuchym dyskusja o dźwiękach, to karkołomny pomysł.

Dyskusję o tym, czy i co ktoś słyszy nic nie  wnoszą. Z jednej strony że względu na psychoakustykę, z drugiej na uczciwość, z trzeciej na proporcje i odniesienie. A jeżeli chodzi o odniesienie, to nie mamy żadnego wspólnego mianownika, żeby cokolwiek sensownego napisać. 

  • Thanks 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kazik-t napisał:

 

jeśli sobie pomogłeś to pomogłeś, ale jaki ma to, co piszesz, związek z przewodami które nazywacie kablem?

Poza tym, aż strach kontynuować twoją myśl, trzeba by z nietoperzami sypiać.

 

Jak nie rozumiesz prostego jasnego przekazu...cóż, nic na to nie poradzę.

Nie wiem tylko po jaki wuj podkreśliłeś na czerwono wybrane fragmenty??? Wiesz co i po co podkreśliłeś manipulatorku?

Pytałeś co słyszę - odpowiedziałem - co słyszę z mojego audio - NIE PO WYMIANIE DRUTÓW! - na co dzień, tym bardziej, że została wcześniej w wątpliwość poddana jakość mojego słuchu.

Drutów nie zmieniam, nie "próbuję", bo nie lubię robić zbędnych, niczemu nie służących, bezsensownych czynności.

Teraz zrozumiałeś? A myślałem, że do tak prostego przekazu wystarczy przeciętna inteligencja, okazało się, ze niekoniecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, andaudion napisał:

Ja nie odważyłbym się oceniać kabli podłączanych jeden po drugim. Tym bardziej większość audiofili którzy w slepych testach nie potrafią odróżnić mp3 od gęstego pliku- patrz słynne pokazy Linna na terenie kraju o których juz wspominałem.

po co męczyć ślepych i na dodatek głuchych?

10 minut temu, przemak napisał:

Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby testujący dostał urządzenia i do woli sobie przełączał przez rok czy dłużej.

prawie jak "12 małp" lub inne "wesołe miejsce".

Jeszcze troszkę a możliwe, że poznamy miejsca pobytu co niektórych "audiofili".

1 minutę temu, iro III napisał:

Nie wiem tylko po jaki wuj podkreśliłeś na czerwono wybrane fragmenty?

to ciemnoczerwony

lubię odcienie czerwieni, więc po taki "wuj"

4 minuty temu, iro III napisał:

myślałem, że do tak prostego przekazu wystarczy przeciętna inteligencja

szafujesz pojęciami, które ciebie omijają

  • Haha 1

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu Taczki

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, iro III napisał:

O brzmieniu z dużą ilością loudness war, z mniejszą lub niesłyszalną,

Czego nie rozumiesz w tej części zdania?

Nie spotkałeś na swojej drodze takich płyt, gdzie kompresji jest tak mało, że to nie przeszkadza, jest ta kompresja niesłyszalna?

zresztą już się nie wysilaj, nie odpowiadaj - "kaziku-t" albowiem na takie "mondrości" jest lekarstwo na forum = ignor ON.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, kazik-t napisał:

prawie jak "12 małp" lub inne "wesołe miejsce".

Jeszcze troszkę a możliwe, że poznamy miejsca pobytu co niektórych "audiofili".

Taaaa... Ciekawe. I na temat. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, przemak napisał:
12 godzin temu, malikali napisał:

Problem w tym, że dla wielu ludzi to co odbierają zmysłami traktują jako rzeczy namacalne i niepodważalne. Słyszenie kabli też może się przerodzić dla kogoś w fakt, i dla niego to będzie punkt odniesienia.

Właśnie drugi raz 😉 Pomiary to fakty, słyszenie różnic to opinia. Żeby że słyszenia różnic powstał fakt, to trzeba się trochę postarać.

Dlatego napisałem, że będzie faktem, ale tylko dla słyszącego może powinienem dosadniej określić - faktem objawionym. Inaczej ujmując, ludzie słyszący kable są głęboko przekonani o tym zjawisku i uznają za prawdę, bo dla niech to jest fakt i żadne pomiary tego nie zmienią 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.