Jump to content
IGNORED

Kawa


il Dottore
 Share

Recommended Posts

17 minut temu, sir.jax napisał:

Ty od razu taką mielisz do zaparzenia, czy odstawiasz na kilka dni jak bozia przykazała? 

Pozostawiam do ostygnięcia i zamykam do szczelnego słoja . Natomiast raczej nie ma szansy na to aby przetrwała kilka dni . 

Jak będziesz wypalał, zwracaj uwagę przede wszystkim na kolor. Jak kawa będzie miała kolor minimalnie ciemniejszy od koloru mlecznej czekolady, będzie gotowa. 

Ale to już trzeba samemu sobie przetestować 

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, piotrek7 napisał:

Pozostawiam do ostygnięcia i zamykam do szczelnego słoja . Natomiast raczej nie ma szansy na to aby przetrwała kilka dni . 

Jak będziesz wypalał, zwracaj uwagę przede wszystkim na kolor. Jak kawa będzie miała kolor minimalnie ciemniejszy od koloru mlecznej czekolady, będzie gotowa. 

Ale to już trzeba samemu sobie przetestować 

Jasna sprawa, akurat Etiopia musi być jasno palona, chyba bliżej mlecznej czekolady właśnie, w średnim paleniu niekoniecznie może być dobrze.

Ale zrobię jasno i średniopaloną, a potem porównam. 

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, sir.jax napisał:

Mam żeliwną patelnię

 

10 godzin temu, piotrek7 napisał:

Czyste żeliwo jest zdecydowanie najlepsze

Panowie Palacze! Jo żem tys palacz:

Lata temu zacząłem od... maszynki do popcornu (mocniejszej Severin 1200W) i byłem bardzo zadowolony. Metoda na klik pierwszy i drugi Ilości niewielkie, jedno palenie ok 12 min- zalety : doskonałe odplewienie dzięki prądowi gorącego powietrza, i równomierny wypał- ziarenka latają w słupie gorącego powietrza. 

Potem zakupiłem Gene Cafe i tu już- mimo automatyzacji i większego wsadu (do 200g) jest wiięcej zabawy i zmiennych. Np nie palę w lecie bo gorąco zmienia parametry i czasy palenia. To niezła maszyna ale wymaga dobrego ochłodzenia ziaren zaraz po wypale, a ta maszyna ma słabe chłodzenie końcowe. Piszą, że można szybko schłodzić ziarna na durszlaku. Proces wypalania powoduje powstanie dużej ilości cuchnącego dymu- możliwe więc tylko na zewnątrz. Jesień już, więc powoli wrócę do palenia. 

Odnoście konsumpcji- zawsze, ale to zawsze zachowywałem przynajmniej 3 dni wstrzemięźliwości a najlepiej 10 dni: chodzi o gazy gromadzące się w ziarnie podczas palenia. Ze zwietrzeniem kawy nie ma to nic wspólnego. Pierwsza doba: kawa na talerzach do pizzy oddycha i czeka. Potem słój otwierany 1-2 razy dnia. 

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, absinth3 napisał:

Pierwsza doba: kawa na talerzach do pizzy oddycha i czeka. Potem słój otwierany 1-2 razy dnia. 

Ja trzymam kawę w jej oryginalnych opakowaniach z wentylem i strunówką.

Tak już napoczętą kawę nadal w oryginalnym opakowaniu wkładam do szczelnego pojemnika,  najdłużej zachowuje świeżość.

Chyba czajnikowy pl popełnił kiedyś test różnych form przevpchowywania kawy i wyszło na opakowanie.

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, sir.jax napisał:

trzymam kawę

Ja też, ale pisałem o tej kawie wypalonej w domu. Ten słój otwieram do wietrzenia +/- przez tydzień po wypaleniu i zsypaniu przewietrzonych na talerzach ziaren.

mielenie (klik na komendancie) jest inny na początku i po np 2 tyg. A smak po 2 tyg jest znacznie lepszy.

Na półkach sklepowych można zobaczyć taki "napompowane" kawy bez wentyla- to właśnie gazy wyłażące z ziaren wsypanych do opakowania bezpośrednio po ochłodzeniu.  

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, absinth3 napisał:

Potem zakupiłem Gene Cafe

Fajny sprzęt. Kiedyś myślałem o odpowiedniej maszynie, która zautomatyzowałaby proces palenia ale dałem sobie spokój. Pozostałem przy żeliwie. Z jednej strony dlatego, że lubię proste, tradycyjne rozwiązania a z drugiej chodzi o "stronę naukową" zagadnienia 😉 Chodzi o karmelizację cukrów zawartych w nasionach. A ten proces najlepiej zachodzi podczas obróbki termicznej na naczyniach wykonanych z żelaza lub stali węglowej (stal węglowa w przypadku kawy odpada bo zbyt szybko się nagrzewa i bardzo trudno kontrolować proces palenia). Nie da się go powtórzyć lub zastąpić samym gorącym powietrzem. Tak więc w przypadku "produkcji" na małą skalę, tanie "prymitywne" rozwiązania mają swoje zalety, które przekładają się na smak 

Link to comment
Share on other sites

@piotrek7

Zatem wybrać żeliwo, czy jednak patelnię lub garnek Zwieger z 3 warstwowym granitem?

Może 100g sobie zrobię średnio palone, a 150g jasno palone.

Zwieger wiadomo, ale żeliwną mam taką, myślę,  że też ok, bo nie ma chyba żadnych powłok. 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

A może sprobowac takie coś?😁

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

8 godzin temu, absinth3 napisał:

Na półkach sklepowych można zobaczyć taki "napompowane" kawy bez wentyla- to właśnie gazy wyłażące z ziaren wsypanych do opakowania bezpośrednio po ochłodzeniu.  

To akurat wiem. 

Generalnie jak dociera do mnie kawa palona dwa dni wcześniej,  to otwieram ja najwcześniej po tygodniu, a i tak niektóre to i po 2 tygodniach jeszcze gazują się podczas zalewnia, co widać  postaci ilości bąbli na powierzchni kawy w dripperze.

Po dwóch tygodniach klik na comandante idziesz w górę, czy w dół?

W sumie to tak trzeba dobrać klik, by kawa nie przelatywała się za krótko, ani też za długo.

 

9 godzin temu, absinth3 napisał:

Lata temu zacząłem od... maszynki do popcornu (mocniejszej Severin 1200W

Mówisz o tym?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by sir.jax

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

W młodości- za komuny paliliśmy kawę i orzeszki ziemne wynoszone z portu szczecińskiego przez dokerów.

Czuliśmy się jak krezusi.

Po latach dowiedziałem się, że robili to wsypując kawę z celowo rozerwanych worków do gumiaków - w których chodzili do pracy.

Niby obróbka wysokotemperaturowa, ale skojarzenie kawy z onucami....bezcenne.

Edited by piramidon
literówka

JAK FACET Z DWIEMA ZDROWYMI NERKAMI MOŻE NIE MIEĆ KASY NA AUDIOFILSKIE KABLE

TROLLE -istnieli zawsze, a przed wynalezieniem internetu wyżywali się na ścianach publicznych klozetów.

Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, sir.jax napisał:

Zatem wybrać żeliwo, czy jednak patelnię lub garnek Zwieger z 3 warstwowym granitem?

Żeliwo. To, które masz będzie jak najbardziej OK. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby sprawdzić inne rozwiązania. Wypal jedną porcję na żeliwie. Drugą na granicie. Jedynie sprawdź czy garnek z powłoką granitową nadaje się do obróbki termicznej "na sucho". Tak abyś go sobie nie zniszczył i aby podczas podgrzewania nie zaczął uwalniać jakichś potencjalnie szkodliwych substancji 

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.10.2021 o 18:57, sir.jax napisał:

Mówisz o tym?

Dokładnie tak. Mam tę maszynkę jeszcze, ale przerobiona tak, że można wyłączyć grzanie zostawiając chłodzenie. Nie jest to taka prosta sprawa, żeby dobrać parametry elektryczne i u mnie wyszło, że strumień powietrza jest za słaby. Ziarna mają latać swobodnie a łupiny mają wylatywać przez tą przezroczystą pokrywkę (trzeba uważać, żeby się nie podtopiła)- jeden wkład to ok 50g kawy zielonej i naprawdę sporo łupin (wychodzi porządny talerz). Szybkie chłodzenie na durszlaku. 

Ja kupuję tu

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Na początek polecam

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, absinth3 napisał:

Ziarna mają latać swobodnie a łupiny mają wylatywać przez tą przezroczystą pokrywkę (trzeba uważać, żeby się nie podtopiła)- jeden wkład to ok 50g kawy zielonej i naprawdę sporo łupin (wychodzi porządny talerz). Szybkie chłodzenie na durszlaku

Tak.

Wczoraj już paliłem, ale ciężko będzie jasno wypalić i równo.

Dzisiaj nie wytrzymałem i zrobiłem sobie przelew, nie jest źle, jest slodycz, troszkę goryczki takiej z espresso.

Mam zdjęcia, ale w żeliwną patelnię zjarałem bo jechałem na dwie i nierównomiernie dochodziły na żeliwną ziarenka, 60g do kosza bo popaliło. 

Pierwsza doza na granitowej patelni i dość szybko nawet chyba nie 15min, kolejna robiłem na niższym ogniu i dłużej ok 30min.

 

 

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, absinth3 napisał:

Patelni nie próbowałem, ale może jak ktoś ma wprawę to będzie OK?

Trzeba mieszać, chociaż co jakiś czas i uważać,  żeby nie dawać za mocną temperaturę na początek. 

Tak jak mówiłem w jednym podejściu robiłem dość szybko na wyższej temperaturę, drugie podejście na niższej, ale dłużej.

Pokaże etapy, na ostatnim zdjęciu już na patelni płaskiej wychladzają się ziarna.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

IMG_20211015_192457.jpg

IMG_20211015_192831.jpg

IMG_20211015_193705.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by sir.jax

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

38 minut temu, absinth3 napisał:

Nooo wygląda to naprawdę nieźle!

Niby tak, chciałem jednak jaśniej.

Generalnie powinno się palić do momentu kiedy słychać charakterystyczne strzelanie, tzw. crack to jest ten moment kiedy czekamy jeszcze chwilę na drugi. Niestety nie ma wtedy szansy na jasne palenie, kawa zaczyna przybierać ździebko ciemniejszy kolor.

Tak było w tym przypadku, kiedy na większym ogniu paliłem w tym drugim przypadku nie doszło do strzelania, nie wiem dlaczego.

 Może dlatego, że zmniejszyłem ogień, ale paliłem dłużej.

Jeden wypał jest jakby troszkę ciemniejszy.

 

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

kawa2.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by sir.jax

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

Może to kwestia nierównomiernego palenia w obrębie ziarna- im krócej tym większe różnice temperatur między powierzchnią a środkiem?

Przy powolnym paleniu te różnice będą mniejsze i cracki słyszalne. 

Ale nie wiem... 

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, absinth3 napisał:

Przy powolnym paleniu te różnice będą mniejsze i cracki słyszalne

No właśnie, przy agresywniejszym paleniu cracki były słyszalne, na wolnym małym ogniu nie.

Dzisiaj piłem tę pierwszą czyli agresywniej paloną.

Teraz podejdę do kolejnego zaparzania dopiero w tygodniu, najlepsze, że podczas wypalania żadnych aromatów. 

Dopiero po wystudzeniu i wsypaniu do opakowania i to dopiero po dłuższym czasie.

Ja wysypałem do ceramicznej michy mieszając, a po chwili na zimną patelnię do naleśników 😁 tak jak na zdjęciu i dość szybko ziarna wystygły. 

Mnie by pykła ta palarka, ale podobno system wychładzania ziarna w niej kuleje.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, sir.jax napisał:

Mnie by pykła ta palarka, ale podobno system wychładzania ziarna w niej kuleje

Ja ją mam. Mam pomysł na chłodzenie za pomocą wentylatora kanałowego... Ale od pomysłu do realizacji- dość długa droga. Ale, że chłodna pora roku, to zacznę niedługo wypały bo wiem +/- ile czasu trzeba w temp otoczenia 0-5 st, ale pojęcia nie mam ile czasu  przy 30st. Palenie możliwe na zewnątrz, albo rura wydechowa do wyciągu/komina. 

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, absinth3 napisał:

Ja ją mam. Mam pomysł na chłodzenie za pomocą wentylatora kanałowego... Ale od pomysłu do realizacji- dość długa droga. Ale, że chłodna pora roku, to zacznę niedługo wypały bo wiem +/- ile czasu trzeba w temp otoczenia 0-5 st, ale pojęcia nie mam ile czasu  przy 30st. Palenie możliwe na zewnątrz, albo rura wydechowa do wyciągu/komina. 

To aż się dymi, czy co?

Ja jestem ciekawy, czy mój wypał będzie z czasem ewoluował smakowo, dzisiaj byłem nawet miło zaskoczony, słodyczą tej kawy, troszkę ta lekka goryczka się przebijała. Ale i tak nieźle smakuje, piłem gorsze nie trafione zakupy kawy.

W kolejnym podejściu zejdę z temperaturą,  bo dziś lałem 92°C, jak będzie nadal ta charekterystyczna goryczka spróbuję szczypty soli 😁

Kawa musi jednak odgazować, jedną dozę zamknąłem w słoiku, ale zrobiłem myk, listek z ręcznika papierowego nałożyłem na słoik z gumką recepturką, a na środku zrobiłem mały otworek wykałaczką,  taki wentylek 😁

Drugą zamknąłem w oryginalnym opakowaniu po kawie, ale strunówki nie zamknąłem do końca.

 

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, sir.jax napisał:

dzisiaj byłem nawet miło zaskoczony, słodyczą tej kawy

I właśnie o to w tym chodzi. Ta słodycz z różnymi nutami owocowymi lub orzechowymi stanowi o atrakcyjności samodzielnie wypalanej kawy. Mi „sklepowe” przestały smakować. 
 Ja nie przejmuję się jeśli kawa wypali mi się nierównomiernie. Ten element nieprzewidywalności przekłada się na bardziej złożony smak 😀
Ważne aby mieszać przez cały czas. Cała reszta to kwestia wprawy 

Link to comment
Share on other sites

Wypalałem kawę pod szklaną pokrywką(dla bieżącego nadzoru), by ujednolicić temperaturę wewnątrz żeliwnej patelni marki Husqvarna(!!!).  Na płycie indukcyjnej podgrzewanie było bardzo równomierne.

Używałem płyty indukcyjnej o mocy 2000W w garażu, bo w domu czujki dymowe nie dały spokoju.

I nie było zagrożenia porysowania płyty indukcyjnej w domu- przy potrząsaniu patelnią.

Wtedy z tej patelni użytek  na mnie zrobiłaby Żona.

JAK FACET Z DWIEMA ZDROWYMI NERKAMI MOŻE NIE MIEĆ KASY NA AUDIOFILSKIE KABLE

TROLLE -istnieli zawsze, a przed wynalezieniem internetu wyżywali się na ścianach publicznych klozetów.

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, J.Jerry napisał:

W niektórych piekarnikach jest rożen,

A już myślałem, że proponujesz nabijać na niego ziarenka kawy tak aby obracały się jak prosiak. Prosiak nabity na pręt i równomiernie opiekający się obracając nad ogniem . 😁

48 minut temu, J.Jerry napisał:

więc gdyby dać jakiś kosz będzie jak w bębnowej palarni.

Oczywiście jest to całkiem niezły pomysł i nawet prosty w realizacji.

Natomiast mi chodzi o spojrzenie na problem wypalania kawy w trochę innym ujęciu. Nie chodzi o sam proces palenia kawy (czyli kontrolowanej kremacji) a proces karmelizacji cukrów w niej zawartych. Aby zrozumieć o co chodzi, przeprowadź "test cebulowy". Usmaż cebulę na patelni teflonowej, upraż w piekarniku i usmaż na patelni żeliwnej lub ze stali węglowej (tzw cygańskiej). Pierwszą wypied...isz do kosza bo tego syfu nie da się jeść, druga będzie co najwyżej znośna a smażona na prawdziwej patelni - niebo w gębie. A przecież będzie to ta sama cebula z dodatkiem tego samego oleju. Mniej więcej to samo można zobaczyć robiąc karmel. Czyli łyżka cukru na teflonie, w piekarniku i na patelni żeliwnej/węglowej. Zobacz jak będzie zachowywał się cukier we wszystkich z tych przypadków. A przecież w ziarniach kawy zawarty jest ten sam cukier 

Tak więc świadomie pozostaję przy tej upierdliwej i prymitywnej metodzie. Dla smaku. 

Link to comment
Share on other sites

A nie możesz tego procesu wyjaśnić na kawie? Na patelni jest wysoka temperatura, więc palenie przebiega gwałtownie i krótko, a w piekarniku można mieć stabilną temperaturę i kawę ogrzewa powietrze. To ma być niekorzystne, kiedy kawa nabiera temperatury powoli i nie upala się od razu na wierzchu? Być może tak właśnie jest lepiej, kiedy proces przebiega szybciej, aromaty zostają w środku...podobnie jak coś chcemy usmażyć.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.