Jump to content
Kwiryniusz

Co wpływa na jakość brzmienia?

Recommended Posts

Uszy. A wzasadzie cała droga od uszu do mózgu. Ma na nią wpływ pora dnia, sampoczucie, zdrowie itd. Oraz środowisko(dźwieki, hałas, muzyka) jakie chwię wcześniej atakowały uszy. Dalej kolumny i pomieszczenie. Reszta mniej lub mało istotna. Byle nie zepsuta, a wzmacniacz nie za słaby do danego zespołu głosnikowego. Bo jak jest za słaby, bądź nie zgrany impedancyjnie to może grać słabo.

Edited by Misio38
  • Like 5
  • Thanks 1

"Dlaczego nie ta zakładka? IC cenowo jak najbardziej hi-endowy. "

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Czyli jakość wzmacniacza można prawie pominąć.Bardzo dobra wiadomość dla mojego portfela,ale czy dla moich uszu?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli wzmacniacz ma podane konkretne parametry (moc, zniekształcenia, DF i je osiąga (a nie są tylko pobożnym życzeniem marketingowca), to jest to wzmacniacz dobrej jakości. A czy potrzeba ci tej mocy 30 W czy 300 W to już inna kwestia. Zakładam, że piszemy o normalnych wzmacniaczach, a nie jakichś ulepkach gdzie thd może być i 10 procent itp.

Edited by Misio38
  • Haha 2

"Dlaczego nie ta zakładka? IC cenowo jak najbardziej hi-endowy. "

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja powiem tak, ma znaczenie wszystko co wymieniłeś plus jakość prądu dostarczanego, ale z procentami to się pogubiłeś, a już totalna pomyłka przy źródle 5% 🙂 

 

ale bardzo dobrze że napisałeś pomieszczenie odsłuchowe a nie akustyka,

ponieważ jeśli ktoś nie słucha głośno to ważniejsze jest odizolowanie dźwiękowe od otoczenia niż sama akustyka w pomieszczeniu

Edited by m4tech
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Kwiryniusz napisał:

To nie pytanie, bo znam już odpowiedzi, bo jestem bardzo doświadczonym Audiofilem ( w skrócie BAR). Zdradzę wam tą tajemnicę abyście nie tracili niepotrzebnie pieniędzy na tak zwany hi-end. Kolejność od najważniejszych elementów toru po te, które nie mają wpływu:

1) Pomieszczenie odsłuchowe 30%

2) jakość nagrania płyty 30%

3) Kolumny i ich ROZMIESZCZENIE 25%

3) punkt odsłuchu 10%

3) wzmacniacz+ źródło 5%

4) Kable, akcesoria i inne voodoo - 0%

Zapraszam do hejtu, dziękuję i pozdrawiam.

Z audiofilskim uściskiem - wujek Kwiryniusz

Proponuje pozostawić pomieszczenie i dobrze nagrane płyty- to razem juz 60% hi-endu

z reszty zrezygnuj skoro wpływ tak niewielki

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1

Ilu ludzi tyle opini

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uszy. A wzasadzie cała droga od uszu do mózgu. Ma na nią wpływ pora dnia, sampoczucie, zdrowie itd. Oraz środowisko(dźwieki, hałas, muzyka) jakie chwię wcześniej atakowały uszy. Dalej kolumny i pomieszczenie. Reszta mniej lub mało istotna. Byle nie zepsuta, a wzmacniacz nie za słaby do danego zespołu głosnikowego. Bo jak jest za słaby, bądź nie zgrany impedancyjnie to może grać słabo.

Bardzo istotne zmienne. Plus nastawienie do zestawu grającego im bardziej pozytywne tym lepsza jakość dźwięku
Proponuje pozostawić pomieszczenie i dobrze nagrane płyty- to razem juz 60% hi-endu
z reszty zrezygnuj skoro wpływ tak niewielki

Nie potrafię bo jestem audiofilem i każdy promil niestety ma dla mnie znaczenie :)
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co ma powiedzieć "laik" który stoi właśnie przed wyborem stereo, czy dla niego będzie się liczyć jakość wykonania lub źródłu, lub pomieszczenie. W dzisiejszych czasach to chyba prostota obsługi i pliki muzyczne. Wzmacniacz, odtwarzacz CD, cyfrowe radio to wszytko można mieć w "all in one"
Mi się wydaje że każdy sam dochodzi wkoncu do wniosku co mu gra a co jest voodoo. Każdy sam usłyszy lub nie różnicy między kolumnami czy wzmacniaczami. Najważniejsze są testy a nie kupować w ciemno.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Kwiryniusz napisał:



Nie potrafię bo jestem audiofilem i każdy promil niestety ma dla mnie znaczenie 🙂

Brakujące 40% możesz uzupełnić innymi promilami

  • Like 3
  • Haha 2

Ilu ludzi tyle opini

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Kwiryniusz napisał:

Plus nastawienie do zestawu grającego im bardziej pozytywne tym lepsza jakość dźwięku

To prawda.

"Dlaczego nie ta zakładka? IC cenowo jak najbardziej hi-endowy. "

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Misio38 napisał:

Oraz środowisko(dźwieki, hałas, muzyka) jakie chwię wcześniej atakowały uszy.

I jeszcze ilość spożytych środków rozszerzających naczynia krwionośne w obrębie receptorów odpowiedzialnych za odbiór bodźców dźwiękowych 😉

21 minut temu, Bali79 napisał:

Mi się wydaje że każdy sam dochodzi wkoncu do wniosku co mu gra a co jest voodoo.

Z tym że musi mieć techniczne podejście do tej części hobby która opiera się na testowaniu porównawczym, inaczej jest mała szansa na prawidłowe wnioski. 

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Kwiryniusz napisał:

To nie pytanie, bo znam już odpowiedzi, bo jestem bardzo doświadczonym Audiofilem ( w skrócie BAR). Zdradzę wam tą tajemnicę abyście nie tracili niepotrzebnie pieniędzy na tak zwany hi-end. Kolejność od najważniejszych elementów toru po te, które nie mają wpływu:

1) Pomieszczenie odsłuchowe 30%

 

Ja słyszę określenie "pokój odsłuchowy" albo "pomieszczenie odsłuchowe" to zawsze mam skojarzenia z jakimiś czynnościami fizjologicznymi, medycznymi czy nawet psychiatrycznymi ... Sprzęt audio, dowolnej klasy, to sprzęt do użytku domowego. Muzyka ma grać w domu. Od tego trzeba zacząć - jak ktoś zrozumie tę niby prostą, ale, sądząc po bezsensownych dyskusjach na tym forum, niełatwą do przyswojenia, formułę - to wtedy zrozumie, że szkoda życia na przyznawanie wartości procentowych wzmacniaczom, kolumnom i ustrojom... 

Edited by dzarro
  • Like 4
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, dzarro napisał:

wzmacniaczom, kolumną i ustrojom... 

A to już konsekwentnie by chyba trzeba z tym "ą" 😉 

  • Haha 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, przemak napisał:

A to już konsekwentnie by chyba trzeba z tym "ą" 😉 

 

1 minutę temu, przemak napisał:

A to już konsekwentnie by chyba trzeba z tym "ą" 😉 

Poprawione

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, dzarro napisał:

Ja słyszę określenie "pokój odsłuchowy" albo "pomieszczenie odsłuchowe" to zawsze mam skojarzenia z jakimiś czynnościami fizjologicznymi, medycznymi czy nawet psychiatrycznymi ... Sprzęt audio, dowolnej klasy, to sprzęt do użytku domowego. Muzyka ma grać w domu. Od tego trzeba zacząć - jak ktoś zrozumie tę niby prostą, ale, sądząc po bezsensownych dyskusjach na tym forum, niełatwą do przyswojenia, formułę - to wtedy zrozumie, że szkoda życia na przyznawanie wartości procentowych wzmacniaczom, kolumnom i ustrojom... 

A pewnie. Większości tutaj zapewne za pokój odsłuchowy służy salon lub sypialnia, nie każdy może sobie pozwolić na oddzielne pomieszczenie tylko do słuchania. Zabawne jest tylko czasami oglądanie zdjęć całkiem drogich zestawów, gdzie kolumny są wciśnięte w krótszą ścianę z telewizorem pośrodku a sofa do słuchania jest po drugiej stronie, również przy samej ścianie.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, darwroc napisał:

Czyli jakość wzmacniacza można prawie pominąć.Bardzo dobra wiadomość dla mojego portfela,ale czy dla moich uszu?

Prawdziwy audiofil walczy o każdy procent a tych przydzielono w pierwszym wpisie dla wzmacniacza i źródła (cyfrowego chyba) pięć 😉.  

Godzinę temu, dzarro napisał:

Ja słyszę określenie "pokój odsłuchowy" albo "pomieszczenie odsłuchowe" to zawsze mam skojarzenia z jakimiś czynnościami fizjologicznymi, medycznymi czy nawet psychiatrycznymi ... Sprzęt audio, dowolnej klasy, to sprzęt do użytku domowego. Muzyka ma grać w domu.

I gra w domu. ale są hobbyści którzy w domu mają specjalny pokój do słuchania muzyki i ten pokój nazywany jest w żargonie "odsłuchowym" 😉.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Kwiryniusz napisał:

To nie pytanie, bo znam już odpowiedzi, bo jestem bardzo doświadczonym Audiofilem ( w skrócie BAR). Zdradzę wam tą tajemnicę abyście nie tracili niepotrzebnie pieniędzy na tak zwany hi-end. Kolejność od najważniejszych elementów toru po te, które nie mają wpływu:

1) Pomieszczenie odsłuchowe 30%

2) jakość nagrania płyty 30%

3) Kolumny i ich ROZMIESZCZENIE 25%

3) punkt odsłuchu 10%

3) wzmacniacz+ źródło 5%

4) Kable, akcesoria i inne voodoo - 0%

Zapraszam do hejtu, dziękuję i pozdrawiam.

Z audiofilskim uściskiem - wujek Kwiryniusz

„tę tajemnicę” 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Lech36 napisał:

Prawdziwy audiofil walczy o każdy procent a tych przydzielono w pierwszym wpisie dla wzmacniacza i źródła (cyfrowego chyba) pięć 😉.  

Te 5% trzeba traktować jako tzw. bzdurę zaczepną pierwszego postu.

sama sekcja zasilania w źródle daje więcej niż 5% .

  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kwiryniusz napisał:

Zabawne jest tylko czasami oglądanie zdjęć całkiem drogich zestawów, gdzie kolumny są wciśnięte w krótszą ścianę z telewizorem pośrodku a sofa do słuchania jest po drugiej stronie, również przy samej ścianie.

Tak bywa nawet w domach jednorodzinnych zamożnych ludzi. Jeden z moich kolegów poprosił kiedyś o propozycję jakiegoś w miarę wypasionego sprzętu do jego salonu. Sprzęt jak sprzęt, coś się dobrało, ale problem pojawił się przy kolumnach. Salon był bardzo nieustawny a próba przekonania kolegi o zmianie ustawienia mebli natrafiała na ostry opór ponieważ wnętrze projektował specjalista od wnętrz i to ustawienie było nietykalne. Skończyło się na systemie 2+1 czyli dwa cienkie słupki +sub firmy Revox. O dziwo grało to całkiem przyzwoicie mimo koszmarnego ustawienia i bardzo nietypowej wielkości (wysokie i cienkie) satelitów systemu. Na wystawie w Berlinie byłem kiedyś na pokazie możliwości systemu Bose takiego z dużą ilością satelitów i jednym subem. Dźwięk był naprawdę imponujący jak na wygląd tego wszystkiego i nagłaśniał sporą salę wypełnioną ludźmi biorącymi udział w prezentacji.

1 minutę temu, m4tech napisał:

Te 5% trzeba traktować jako tzw. bzdurę zaczepną pierwszego postu.

Jasne 😉

2 minuty temu, m4tech napisał:

sama sekcja zasilania w źródle daje więcej niż 5% .

Potrafisz to rzetelnie udowodnić?

  • Like 1
  • Sad 2

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że 98% forumowiczów raczej daleko do audiofila bo to są osoby które szukają brzmienia takie jakie im odpowiada a nie blizsze wierności, jak to jest często poruszane. 

Dość często wierność nagrania nie jest przyjemna w odsłuchu bo brak dynamiki lub barwy, którą tak bardzo wielu z nas ceni. 

Najważniejsze w naszym hobby to odczuwanie muzyki na nasz pomysl/ochotę/marzenie które staramy się zrealizować poprzez różne konfiguracje audio. 

Zgodzę się ze pomieszczenie ma duży wpływ ale na pewno nie taki jak wspomina autor wątku. 

Jest zbyt duzo zmiennych żeby jednoznacznie odpowiedzieć na zadany temat. 

Ja ze swojej strony powiem tak : lubie pelne i przejrzyste brzmienie, trochę detalu i sporo dynamiki, muzyka ma płynąć jak woda w rzece i ma mnie relaksować. 

 

Pzdr

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Lech36 napisał:

Potrafisz to rzetelnie udowodnić?

oczywiście procenty są tu nie na miejscu,

jedyne co pewne w tych jednostkach to to że wódka ukraińska ma zawsze więcej % niż wódka polska 😄 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Kwiryniusz napisał:

4) Kable, akcesoria i inne voodoo - 0%

Spróbuj zagrać bez kabli wujku i odpowiedz sobie wtedy na pytanie czy zupełnie nie mają znaczenia. 

Jak już dojdziesz do konkluzji, że jednak jakieś znaczenie mają to spróbuj zamienić miejscami interkonekty z głośnikowymi miejscami, a jak ci się uda to znaczy żeś prawdę napisał i może faktycznie znaczenie jest pomijalne 😉 

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam.

Przy takim podejściu to każdy element jest najważniejszy. 

Zaraz, zaraz... Akurat moje głośniki BT bateryjne grają bez kabli!

Natomiast nie zagrają bez źródła, środowiska akustycznego...

Kable 0%!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wskazania w procentach są bez sensu. To by musiały być współczynniki. Teraz to system bez dobrego miejsca odsłuchowego gra tak samo jak system bez źródła. 

  • Like 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wskazania w procentach są bez sensu. To by musiały być współczynniki. Teraz to system bez dobrego miejsca odsłuchowego gra tak samo jak system bez źródła. 

Mówimy o wpływie na „jakośc” brzmienia a nie co jest potrzebne by zagrało, ale mniejsza o to ;)
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.