Jump to content
SłuchaczX

Niszczą nam muzykę - loudness war, czy jest jeszcze nadzieja

Recommended Posts

3 godziny temu, SłuchaczX napisał:

Utwór "metalowy" z urodzenia ma pewnie dość dużą dynamikę, więc nie obejdzie się bez kompresji i to poszczególnych instrumentów i wokali indywidualnie. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Do pewnego stopnia w nagraniach kompresja jest konieczna.

Czy w metalu najbardziej? Tam w niektórych podgatunkach łoją na tym samym poziomie głośności od pierwszej do ostatniej sekundy.

W orkiestrowych, symfonicznych klasyki bardziej jest wskazana.

Mam taką płytkę klasyczną, wydaną przez audiofila i jego audiofilską wytwórnię, czyli ARMS imć Macieja Stryjeckiego.

Po audiofilsku kompresja ograniczona do minimum... i ciężko tego się słucha - z pilotem w ręku i na pełnym czuwaniu by podgłaśniać super ciche fragmenty a w nagłych pie^^^^^nięciach orkiestry + organy, trzeba zdążyć to ściszyć.

(chyba że "kevin sam w domu" ale to rzadko a i nastrój na taką Muzykę niecodziennie nachodzi)

(F. Poulenc - Organ Concerto/ C. Saint-Saens - Organ Smphony,  wyk. Jan Bokszczanin - organy + Białoruska Orkiestra Symfoniczna, ARMS 2010)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nastepny watek o loudness war. Co kilkanascie tygodni ktos odkrywa Ameryke na nowo i jeszcze czesc go poklepuje po ramieniu...

 

  • Thanks 1

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiejsze hifi jest tak robione, żeby dzisiejsze realizacje dobrze brzmiały. Więc nad czym tu rozpaczać? Z resztą, realizacja jest częścią dzieła sztuki, więc co komu do tego... tyle samo, co do farby, której używał Picasso.

-----

W dniu 9.10.2020 o 17:55, szpotek73 napisał:

zaraz tu się zlecą zapewne obrońcy loudness,

Nie zlecą się, bo w przeciwieństwie do kolegi, nie mylą słusznego poniekąd systemu, z opisywanym tu zjawiskiem.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
Godzinę temu, szymon1977 napisał:

Dzisiejsze hifi jest tak robione, żeby dzisiejsze realizacje dobrze brzmiały. Więc nad czym tu rozpaczać?

Nikt nie rozpacza na hifi tylko nad nadmierne kompresowaną muzyką.  Jak nagranie jest dobre to bedzie brzmiało dobrze na wiekszosci sprzętów trzeba tylko dać temu sprzetowi szansę na to. Z g....na bata nie ukrecisz mając nawet najlepszy sprzęt. 

  • Like 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jednej strony wciskają nam niewiadomo jakie wielkie pliki , dacki o nieziemskich czestotliwosciach probkowania ze chyba nietoperz nawet mialby problem z uslyszeniem tego a tymczasem podstawa calego systemu czyli dobre nagranie leży i kwiczy. Eeeh ten marketing. Dla mnie niech nagrywaja 16 bit 44 khz tak jak powinni.  Niczego wiecej bym nie oczekiwał ... no moze rozdzielczości 20 lub 24 bity bo to mogłoby miec wplyw.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.10.2020 o 18:13, xetras napisał:

Vide : Santana - Supernatural. Brzmi dobrze.

No właśnie nie brzmi. Słuchałem tego kiedyś na kasecie magnetofonowej, na sprzęcie marketowym, było jako tako ok. Kilka lat temu odkupiłem ją na CD i...nigdy, pomimo kilku podejść, nie przesłuchałem do końca. Nie dało się, właśnie ze względu na skompresowany dźwięk. 

Podobną sytuację z Santaną miałem z płytą Abraxas w wydaniu na BSCD-kompresja ją zabiła. Ale na winylu jest już bardzo ok🙂

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, szymon1977 napisał:

Dzisiejsze hifi jest tak robione, żeby dzisiejsze realizacje dobrze brzmiały

tak na smartfonie jest głośno,na dobrym sprzęcie jest tragedia

 

7 godzin temu, szymon1977 napisał:

Więc nad czym tu rozpaczać?

słuchałeś kiedyś czegoś na żywo?dobre nagranie daje namiastkę live,skompresowane nie

 

7 godzin temu, szymon1977 napisał:

Nie zlecą się, bo w przeciwieństwie do kolegi, nie mylą słusznego poniekąd systemu, z opisywanym tu zjawiskiem

nie rozumiem 😐

7 godzin temu, szymon1977 napisał:

, realizacja jest częścią dzieła sztuki,

bzdura ,chyba,że chodzi o jakąś elektronikę,w klasyce realizacja ma jak najmniej zepsuć

10 godzin temu, iro III napisał:

Mam taką płytkę klasyczną

dzięki za info ,muszę ją mieć

10 godzin temu, iro III napisał:

Po audiofilsku kompresja ograniczona do minimum... i ciężko tego się słucha

mam duże pomieszczenie,12 cali na basie ,takich rzeczy słucham kiedy nikogo nie ma w domu i dość głośno - mnie pasuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie obecnie LP sprzedaje sie wiecej jak CD. LP srednio lubi kompresje (orgraniczenia formatu). Ja z tego tytulu zainteresowalem sie czarnymi krazkami.

CD to mozna wieszac na lusterkach a nie muzyki z nich sluchac.

Wiec pkprawniejszy mastering tez sie pojawia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, szymon1977 napisał:

Z resztą, realizacja jest częścią dzieła sztuki, więc co komu do tego... tyle samo, co do farby, której używał Picasso.

szymon1997, moim zdaniem nie masz racji. Rodzaj farby i sposób masterowania nagrań to jednak nie to samo. Chociaż, może, czekaj... Picasso na pewno znał się na farbach i użył takich, które zapewniały jego dziełu odpowiednią jakość której oczekiwał. Gdyby użył farby o bardzo małej rozpiętości dynamiki koloru to nie powstałyby takie dzieła jak choćby "Portret dziewczyny". Nie bez powodu za jego dzieła płaci się odpowiednie pieniądze. Popatrz, pomyśl, kup sobie jakieś badziewne, słabe farby i postaraj się coś fajnego namalować. Temat znam więc uważaj 🙂

Myślisz, że myślący ludzie za słabe, płaskie nagrania będą płacili? Daj spokój, nikogo nie nabierzesz takimi argumentami, a przynajmniej nie nabierzesz ludzi mających o audio jakieś pojęcie. Zgadzam się z tym, że nagrania trzeba w jakimś zakresie kompresować, o czym bardzo ładnie wspomniał dopiero co iro III w poście #32. Ale degradowanie nagrania tak jak to zrobili na przykład z albumem Metallici to już przesada. Tam przecież prawie nie słychać talerzy. Owszem, komuś może się to podobać ale mnie nie. I wielu innym też się nie spodobało o czy można poczytać.

10 godzin temu, Huberto1984 napisał:

I nastepny watek o loudness war. Co kilkanascie tygodni ktos odkrywa Ameryke na nowo i jeszcze czesc go poklepuje po ramieniu...

Temat trzeba poruszać skoro problem występuje. Świat uratować może tylko świadomość, która bierze się między innymi z edukacji 🙂 Jeżeli bardzo Cię ten temat boli to w sumie nie musisz czytać, nikt nie zmusza jak do noszenia maseczek chociażby... Pozdrawiam Cię serdecznie.

Edited by SłuchaczX
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Pablo15099 napisał:

właśnie nie brzmi.

Słuchałem tego kiedyś na kasecie magnetofonowej, na sprzęcie marketowym, było jako tako ok. Kilka lat temu odkupiłem ją na CD i...nigdy, pomimo kilku podejść, nie przesłuchałem do końca.

Nie dało się, właśnie ze względu na skompresowany dźwięk

Mnie buja.

Santana (jako kapela ) to dla mnie kawał porządnej tanecznej muzy.

Mnie drażniła ostrość, ale tylko względem np. gładkiego Knopflera.

Przyzwyczaiłem się.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, SłuchaczX napisał:

Myślisz, że myślący ludzie za słabe, płaskie nagrania będą płacili?

No a mają wyjście?
Nie każdy słucha jakiejś klasyki aby mieć wybór z pośród 50 coverów.
Większość muzyki jest wydawana w jednym masteringu (nie licząc streamingu) i już.
Część słuchaczy kupuje to co lubi a nie to co dobrze zrealizowane.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Supernatural jest po to żeby się rozruszać.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, iro III napisał:

kompresja ograniczona do minimum... i ciężko tego się słucha - z pilotem w ręku i na pełnym czuwaniu by podgłaśniać super ciche fragmenty a w nagłych pie^^^^^nięciach orkiestry ...

Granie dynamiką, czyli właśnie od piano do forte przecież to cecha tego jak w realu to ma miejsce.

Grieg (impresjonista, ekspresjonista) też tak skokami dynamiki operował.

Głównie chodzi mi o dramat "Peer Gynt".

To ma brzmieć - raz cicho, raz głośno.

W trakcie słuchania nigdy nie ściszałem - dopasowywałem poziom do instrumentu solowego (czasem klarnet, obój skrzypce, a zwykle w piosenkach - głos).

Na takim poziomie jak się zwykle mówi, czyli zmiennym w zależności od pory doby.

PS 

Cały urok "Bolero" tragicznego wariata Ravela polega na finałowym tutti.

To fatalne by było gdybym tę końcową kakofonię ściszył.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, SłuchaczX napisał:

Temat trzeba poruszać skoro problem występuje. Świat uratować może tylko świadomość, która bierze się między innymi z edukacji 🙂 Jeżeli bardzo Cię ten temat boli to w sumie nie musisz czytać, nikt nie zmusza jak do noszenia maseczek chociażby... Pozdrawiam Cię serdecznie.

Napisalem tylko, ze odkywasz Ameryke na nowo... Pisz do Sony albo innych wytworni. Tam sa ludzie, ktorzy powinni byc odbiorcami tych tekstow. 

A jak Cie LW boli, to kupuj tylko audiofilskie wydania i nie dawaj zarabiac "koncernom". Kupujac te gowniane wydania dajesz im do zrozumienia, ze robia dobra robote. Polecam. 

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Petycja.

1. Do kogo ?

- do firm fonograficznych

2.O co ?

- aby narzucili artystom standardy rejestracji

3. Krok (konieczny)

Przekonanie tuzów realizacyjnych, że warto i że to im się sprzeda.

4.

Przekonanie , że słabizna się nie sprzeda.

Jak to ostatnie wymusić ?

Czy jest ktoś komu również na tym zależy (ankieta by się przydała) ?

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Loudness war opanował tylko segment muzyki przeznaczonej bądź szukającej klienta masowego. O tym, że ludzie wolą mieć mieć pieniądze niż ich nie mieć, wie każdy i chyba nikt dojrzały się temu nie dziwi.
Jest jednak MNÓSTWO starannie nagranej muzyki wydawanej przez tzw. niezależne wytwórnie, niezależnych artystów bądź duże wytwórnie o sprecyzowanym profilu (ECM i inne) . Tyle, że to bardziej niszowe gatunki muzyki i wydawane w nakładach tysięcznych a nie milionowych.

Szansy na generalną poprawę jakości nagrań dla klienta masowego nie widzę, bo klient masowy jej nie potrzebuje i głosuje portfelem płacąc za to, co jest. Artyści popowi/rockowi i tak są przygłusi, trudno powiedzieć, czy słyszą różnicę. Jeśli księgowi policzą, że bardziej się opłaci wypuścić album do słuchania na smartfonie bez słuchawek, to takie będą wypuszczane.

Segmenty niszowe zawsze będą istniały i w nich dbałość o brzmienie będzie większa, bo tego oczekują niszowi odbiorcy, a muzyka niszowa często tworzona jest przez pasjonatów, którym zależy na muzyce co najmniej w tym samym stopniu co na pieniądzach bądź nawet bardziej.


  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, xetras napisał:

Cały urok "Bolero" tragicznego wariata Ravela polega na finałowym tutti.

To fatalne by było gdybym tę końcową kakofonię ściszył.

To jest oczywiste. Podałem tylko przykład DOMOWEGO słuchania nagrania z minimalną do przesady lub wręcz bez kompresji.

Czym innym jest też normalna, potrzebna kompresja dynamiki ( w znaczeniu różnica między najcichszym a nagłośniejszym) a nadmiernym podgłośniniem całości (loudnesswar),gdzie najgłośniejsze jest "obcięte" przesterowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, xetras napisał:

 

4.

Przekonanie , że słabizna się nie sprzeda.

Jak to ostatnie wymusić ?

Czy jest ktoś komu również na tym zależy (ankieta by się przydała) ?

Sprzedaje sie rewelacyjnie od dawna to niby czemu ma sie nie sprzedac w przyszlym roku? Bez jaj  🙂 😃 

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie - niestety - tylko 1 na tysiąc to zauważy, że od epoki kina domowego  - jakość jest  w zaniku.

W tym wypadku jakość nagrania. 

PS.

A w przypadku tych 21. wiecznych nagrań na telefon wszystko ma być słychać, no i jest jak jest.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, xetras napisał:

Właśnie - niestety - tylko 1 na tysiąc to zauważy, że od epoki kina domowego  - jakość jest  w zaniku.

W tym wypadku jakość nagrania. 

PS.

A w przypadku tych 21. wiecznych nagrań na telefon wszystko ma być słychać, no i jest jak jest.

No wlasnie... czyli paćka. Wiec jesli 99% spoleczenstwa to LW odpowiada to kto dla garstki melomanow bedzie pozbywal sie pracy? 

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Huberto1984 napisał:

Napisalem tylko, ze odkywasz Ameryke na nowo... Pisz do Sony albo innych wytworni. Tam sa ludzie, ktorzy powinni byc odbiorcami tych tekstow.

Kurczę, wiem że masz rację i musiałbym być głupi, żeby mówić inaczej. Wiemy, że i tak chodzi tu o pieniądze. Dlatego nie wiem, czy pisanie do Sony lub do Warner Music Group coś da - nawet gdybym miał taką pozycję, że oni mogliby mnie wysłuchać. To są przedsiębiorstwa które mają księgowych i analityków, którzy dostają pieniądze za zyski firmy. Tak jak kiedyś mówili komuniści gdy po wojnie opanowywali nasz kraj - tu chodzi o rząd dusz. Jak ludzie będą kupowali coraz gorszą muzykę to taką wytwórnie będą robiły i chociażby założyć 4k różnych forów to i tak niewiele się wskóra. Ale jeżeli ludzie zrozumieją różnicę i zaczną kręcić nosami, że im się nie podoba to już jest inna sprawa.

Nie wiem, gdyby Adele powiedziała, że "wiecie panowie ja chcę mieć płytę wydaną z dużym DR" to może by ją posłuchali. Ale z drugiej strony jakby straciła na sprzedaży, bo klientom nie spodobała się płyta właśnie dlatego, że w samochodzie, na smartfonie lub na wieżusi z marketu za 500 zł muzyka słabo brzmi - to przy następnym albumie nawet by słowem nic nie powiedziała. Przełknęłaby gorycz wypuszczenia gniota na rynek patrząc dla poprawienia nastroju na swoje konto 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego powinno się robić normalne wersje z dużym DR a potem w edytorze skompresowac i sprzedawać w 2wersjach. Gdyby właściciel smartphona posłuchał normalnej wersji swojej ulubionej piosenki to szybko postaralby się o lepszy sprzęt do sluchania

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, SłuchaczX napisał:

Kurczę, wiem że masz rację i musiałbym być głupi, żeby mówić inaczej. Wiemy, że i tak chodzi tu o pieniądze. Dlatego nie wiem, czy pisanie do Sony lub do Warner Music Group coś da - nawet gdybym miał taką pozycję, że oni mogliby mnie wysłuchać. To są przedsiębiorstwa które mają księgowych i analityków, którzy dostają pieniądze za zyski firmy. Tak jak kiedyś mówili komuniści gdy po wojnie opanowywali nasz kraj - tu chodzi o rząd dusz. Jak ludzie będą kupowali coraz gorszą muzykę to taką wytwórnie będą robiły i chociażby założyć 4k różnych forów to i tak niewiele się wskóra. Ale jeżeli ludzie zrozumieją różnicę i zaczną kręcić nosami, że im się nie podoba to już jest inna sprawa.

Nie wiem, gdyby Adele powiedziała, że "wiecie panowie ja chcę mieć płytę wydaną z dużym DR" to może by ją posłuchali. Ale z drugiej strony jakby straciła na sprzedaży, bo klientom nie spodobała się płyta właśnie dlatego, że w samochodzie, na smartfonie lub na wieżusi z marketu za 500 zł muzyka słabo brzmi - to przy następnym albumie nawet by słowem nic nie powiedziała. Przełknęłaby gorycz wypuszczenia gniota na rynek patrząc dla poprawienia nastroju na swoje konto 😉

Dokladnie. Nikt sobie "w noge nie strzeli". Na szczęście kazdy ma wybor jak wyda swoje pieniadze. Wiadomo, ze nie kazda muzyka jest wydawana przez "audiofilskie" firmy, ale jest tego na tyle duzo, by miec jakis wybor. 

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.10.2020 o 13:58, SłuchaczX napisał:

Bardzo fajna płyta The Corrs “In Blue” jest fajna ale co z tego skoro skompresowana muzyka drażni uszy, brakuje niuansów których nie ma bez względu, czy słucha się cicho czy głośno.

 

6 godzin temu, SłuchaczX napisał:

Myślisz, że myślący ludzie za słabe, płaskie nagrania będą płacili? Daj spokój, nikogo nie nabierzesz takimi argumentami, a przynajmniej nie nabierzesz ludzi mających o audio jakieś pojęcie.

Znaczy co - nie myślisz czy nie zapłaciłeś za nagrania Corrs, bo trzeciej opcji nie podałeś 😉

 

Poza tym zauważcie tytuł - "niszczą nam muzykę"! Czyli co - wkradają się w nocy i podmieniają płyty w pudełkach czy jak? Jak już, to niszczą sobie muzykę - sobie, bo to jest ich muzyka. I to by jeszcze jakiś nikły sens miało... 

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam ;)


Jak muzyka sie nie nadaje do sluchania to wybieram cos innego (jak trzeba to starszego). Ciagle tyle doskonalych albumow jest do odkrycia ;)


Mlodzi sluchaja na telefonach czy sluchawkach i nikt ich nie bedzie do klocuszkow przekonywal.


Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przemak napisał:

bo trzeciej opcji nie podałeś

A podałem jakąkolwiek opcję, co? 😉 Może słuchałem u znajomego, może pożyczyłem od koleżanki, może wynosiłem śmieci i znalazłem bo ktoś nie wytrzymał złej jakości płyty i ją wyrzucił, może mi mamusia kupiła na 80 urodziny, a może kupiłem z miłości bo jak się kocha to nie zwraca się uwagi na grzybicę (nie swoją) stóp 🙂

Edited by SłuchaczX

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, SłuchaczX napisał:

a może kupiłem z miłości bo jak się kocha to nie zwraca się uwagi na grzybicę (nie swoją) stóp

Tylko footjob jest powodem takiej jakiejś wewnętrznej rozterki :-)))))))))))))))))))))))))))))))

  • Haha 2

Politykę robi się za pomocą pieniędzy, a pieniądze za pomocą polityki. Ot, taki przypadek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, SynSama napisał:

Tylko footjob jest powodem takiej jakiejś wewnętrznej rozterki

Brawo za poczucie humoru 🙂

A swoją drogą ciekawy masz tok myślenia 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, mcr1 napisał:

Dlatego powinno się robić normalne wersje z dużym DR a potem w edytorze skompresowac i sprzedawać w 2wersjach. Gdyby właściciel smartphona posłuchał normalnej wersji swojej ulubionej piosenki to szybko postaralby się o lepszy sprzęt do sluchania

No właśnie dlaczego nie powstają dwie wersje , ta na MP3 i CD , i ta druga bez dużej kompresji wydawana w formie plików Hi-Res lub na SACD  oraz Blu Ray Audio...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, jacekm22 napisał:

No właśnie dlaczego nie powstają dwie wersje , ta na MP3 i CD , i ta druga bez dużej kompresji wydawana w formie plików Hi-Res lub na SACD  oraz Blu Ray Audio

To na pewno rozwiązało by problem loudness war.

Dlaczego zatem tak nie jest. Proces masteringu jest pewnie dość czasochłonny. Przypuszczam, że dla obu wersji trzeba by było robić osobny mastering, być może nawet od początku czyli od obróbki osobno każdego wokalu, instrumentu, itp. Bo to pewnie nie jest tak, że gotowa wersja z dużym DR jest potem remasterowana jakimś filtrem i już mamy tą drugą. Może dla niektórych albumów tak by się dało, może nawet są odpowiednie narzędzia. Jednak i tak domyślnie trzeba by liczyć, że będzie wykonywany podwójny mastering dla każdego albumu. Oznacza to oczywiście koszty w postaci pracy specjalistów, koszty produkcji dwóch rodzajów fizycznych nośników, itp. Nawet w wersji cyfrowej przestrzeń na pliki też kosztuje.

A zatem to kosztuje. Przy jednej wersji zysk jest pomniejszony o jeden komplet tego wszystkiego i nawet jeżeli koszt drugiego wydania nie będzie aż tak duży w stosunku do zysków, to w obecnym świecie gdzie arkusz kalkulacyjny w księgowości jest najważniejszy nikt bez parcia rynku tego nie będzie robił.

Ale byłoby fantastycznie gdyby wytwórnie domyślnie wypuszczały dwie wersje albumów, chociażby tych lepszych artystów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.