Jump to content
SłuchaczX

Niszczą nam muzykę - loudness war, czy jest jeszcze nadzieja

Recommended Posts

Sam jesteś półprodukt - artyści korzystają z nieznanych dotąd możliwości. Jak konserwie nie pasuje, to słuchać nie musi.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Share this post


Link to post
Share on other sites

W temacie chciałbym polecić wzorową realizacje , jak na moje ucho z minimalną kompresją ... Jest ona jak na współczesne realizacje cicha ...+ doskonała gra Japonki ..Polecam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawia mnie czy DR jest w ogóle istotny.

Jest sobie płyta którą bardzo lubię:
Saxon "The Eagle has Landed" - DR11

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

I co z tego, że DR11?
Tej płyty nie da się słuchać.
Płasko, bez basu, jakby ktoś ustawił mikrofony w toalecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
W dniu 12.10.2020 o 13:28, Froju napisał:

Piszecie, że można słuchać metalu bez kompresji.
Bez niej to się chyba w ogóle płyty nie da nagrać?

Taki niszowy zespół, nie wiem czy słyszeliście 😉

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) - DR12

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) - DR12

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kompresja* dynamiki obejmuje np. każdego perkusistę.

Przecież kiedy się rozgrzeje gra głośniej.

Znam tylko jednego który potrafił utrzymać tę samą dynamikę  przez cały koncert i nie ulec wspomnianemu zjawisku (Piotr Pniak, wtedy - Proletaryat). 

* Polisemantyka się kłania.

Edited by xetras
Dopisek

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, danadam napisał:

Taki niszowy zespół, nie wiem czy słyszeliście 😉

Kiedyś, chyba.

Dobre nagrania, warto posłuchać?

...dobra znalazłem. Siła streamingu:-)

Brzmi dobrze, soczyście...
Prawie ten  sam DR co w pokazywanym wcześniej Saxon.
Te same decybele, brzmienie - przepaść.

Myślałem, że chodzi o to, że jest dużo cichych fragmentów.
Ale to nie taki proste bo wyciąłem sobie fragment "tylko ogień", sprawdziłem DR... i wyszło 11dB.
Nie do końca ten DR ogarniam:-(
 

Edited by Froju
składnia

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, xetras napisał:

Kompresja* dynamiki obejmuje np. każdego perkusistę.

Przecież kiedy się rozgrzeje gra głośniej.

Czyli przeciwieństwo kompresji 😉

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak po rozgrzaniu gra głośniej, to perkusista musi być jakiś hi-endowy - kable też lepiej grajo jak się rozgrzejo. Jak perkusista rozgrzany, to i spocony. Czyli 3 w 1 - rozgrzany, głośniejszy i spocony. 

Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przemak napisał:

Czyli przeciwieństwo kompresji 😉

No tak, ale właśnie po to żeby jakoś wyrównać poziom.

Przecież na koncertach tak grają.

Akustycy to też słyszeli, bo z nimi o tym gadałem (PolAudio).

Po prostu w danej sali na 1 próbie było różnie, na próbie generalnej, już z dokładnymi wejściami  artysty na dany czas było chyba najlepiej, a wieczorem przy transmisji Tv już im się nie chciało ściszać. 

Co do tego spocenia - owszem.

Mi się jeszcze wydawało, że jakby szybciej, ale po wielu godzinach już  nie będę upierał się, że tak faktycznie było.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo żle świadczy o muzyku jak instrument zaczyna nad nim dominować - a głośne granie, to nic innego jak dominacja instrumentu nad muzykiem, czyli uleganie emocjom. To jest zupełnie nieprofesjonalne.

  • Confused 1

Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, xetras napisał:

No tak, ale właśnie po to żeby jakoś wyrównać poziom.

OK, to rozumiem. Tak czy inaczej kompresja nic na to nie poradzi. Dobry muzyk albo edycja. Kompresor uwypukli tylko te różnice.

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

PS.

Po prostu zwykle wieczorem nie wydaje mi się "za głośno". Wtedy mnie zdziwiło, bo głównie to co powinno być w tle było najbardziej wyeksponowane.

6 minut temu, Chicago napisał:

Bardzo żle świadczy o muzyku jak instrument zaczyna nad nim dominować - a głośne granie, to nic innego jak dominacja instrumentu nad muzykiem, czyli uleganie emocjom. To jest zupełnie nieprofesjonalne.

Oj tam, oj tam. Rockowcy bezczelnie traktują publikę 🙂

PS.

Ja i tak już pewnie jestem głuchy.

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.10.2020 o 14:46, jacekm22 napisał:

W temacie chciałbym polecić wzorową realizacje , jak na moje ucho z minimalną kompresją ... Jest ona jak na współczesne realizacje cicha ...+ doskonała gra Japonki ..Polecam

Dzięki jacekm22 za ten przykład 🙂 W jakiś sposób uświadamia co takiego (między innymi oczywiście) niszczy dociąganie jaj do czoła, czyli najcichszych dźwięków do najgłośniejszych. Dźwięk gitary jest pierwszoplanowy i bardzo dobrze go słychać. Ale dla mnie, a pewnie i dla wielu innych, gitara bez specyficznych dla niej dźwięków jak chociażby ślizgających się palców po strunach basowych (bo na nich to słychać) jest jednak taka odrealniona. Powiem więcej, gitara, szczególnie akustyczna bez tego elementu nie brzmi właściwie. Brzmi jak sampel cyfrowy. UWAGA! Nie mówię, że nie lubię sampli i muzyki z samplami - bo lubię i to bardzo.

A zatem na słuchawkach od smartfona będzie słychać główny wątek ale już na sprzęcie lepszej klasy będzie można usłyszeć to co jest, że tak powiem, między wierszami. Pani Tomomi stara się, zgodnie z japońską filozofią muzyki, jak najbardziej zredukować wszelkie niuanse tworzenia muzyki na fizycznym instrumencie ale i tak słychać te niezwykle pozytywnie barwiące całość smaczki. Dla tych co chcą usłyszeć ich więcej proponuję Pata Methenya, Charliego Hadena, czy też śpiewające gitary Dire Straits.

OK, ktoś powie, w muzyce klasycznej, jazzie, bluesie, itp niech sobie będzie to słychać. Ale po co i czy w ogóle jest sens, żeby to słyszeć w popie na przykład. A dlaczego miałbym nie słyszeć, jak artysta nabiera powietrza chociażby.

Wiem do jasnej cholery, że temat jest ciężki bo przecież rozumiem też stanowisko tych, co nie chcą słyszeć tych rzeczy. Przy czym jeszcze wymagane jest wyjaśnienie, że niski DR nie daje cudownej możliwości słyszenia wciąganego powietrza na równi z samym głosem artysty. Spłaszczenie przebiegu dźwięku usuwa z niego bardzo wiele informacji i tym mocniej zmienia charakter im mocniejsza jest kompresja. Jeszcze raz przytoczę zepsuty album Metallici "Death Magnetic". Z dźwięku zniknęły sobie talerze - to najlepiej słychać na pierwszy rzut ucha.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany to Tomomi Kohno (w tym przypadku na płycie "The Spain") można posłuchać także na Spotify. Na Spotify jej płyty mają dość wysoki DR.

2 godziny temu, xetras napisał:

Ja i tak już pewnie jestem głuchy.

Eee tam, gadasz. Ja tam jeszcze słyszę co piszesz 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Froju napisał:

Nie do końca ten DR ogarniam:-(

DR jest tylko pewnym wskaźnikiem loudness war a nie precyzyjnym parametrem określającym degradację muzyki. Proces "pogłaśniania" nagrań jest dość skomplikowany i obejmuje sporo faz dochodzenia do finalnego produktu. Jest o tym trochę w internecie, można poczytać. Zależy to od jakości rejestracji muzyki, używanego oprogramowania, umiejętności operatora i pewnie od bardzo wielu innych rzeczy. Nagrania, dla przykładu, Taylor Swift mimo, że mają dość niski DR brzmią nie najgorzej. Nie wiem na ile w jej albumach jest cyfrowego grzebania ale widać, że specjaliści robią co mogą żeby to brzmiało w miarę przyzwoicie, no może nie dla tych co wiedzą czego szukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fantastyczny przykład na którym można usłyszeć degradację dźwięku, który jest coraz bardziej trudny w odbiorze. Greatest Hits Remaster - już słychać degradację perkusji ale dla większości jest OK, a nawet pewnie lepiej bo głośniej. Na Definitive Remaster już bardzo dobrze słychać, że czegoś brakuje natomiast ostatni przykład jest już tym co wrażliwi słyszą już pierwszym remasterze. Dla mnie każdy kolejny przykład jest coraz bardziej gryzący w uszy, jakby nerwowy, napięty.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.10.2020 o 17:06, SłuchaczX napisał:

Dzięki jacekm22 za ten przykład 🙂 W jakiś sposób uświadamia co takiego (między innymi oczywiście) niszczy dociąganie jaj do czoła, czyli najcichszych dźwięków do najgłośniejszych. Dźwięk gitary jest pierwszoplanowy i bardzo dobrze go słychać. Ale dla mnie, a pewnie i dla wielu innych, gitara bez specyficznych dla niej dźwięków jak chociażby ślizgających się palców po strunach basowych (bo na nich to słychać) jest jednak taka odrealniona. Powiem więcej, gitara, szczególnie akustyczna bez tego elementu nie brzmi właściwie. Brzmi jak sampel cyfrowy. UWAGA! Nie mówię, że nie lubię sampli i muzyki z samplami - bo lubię i to bardzo.

A zatem na słuchawkach od smartfona będzie słychać główny wątek ale już na sprzęcie lepszej klasy będzie można usłyszeć to co jest, że tak powiem, między wierszami. Pani Tomomi stara się, zgodnie z japońską filozofią muzyki, jak najbardziej zredukować wszelkie niuanse tworzenia muzyki na fizycznym instrumencie ale i tak słychać te niezwykle pozytywnie barwiące całość smaczki. Dla tych co chcą usłyszeć ich więcej proponuję Pata Methenya, Charliego Hadena, czy też śpiewające gitary Dire Straits.

OK, ktoś powie, w muzyce klasycznej, jazzie, bluesie, itp niech sobie będzie to słychać. Ale po co i czy w ogóle jest sens, żeby to słyszeć w popie na przykład. A dlaczego miałbym nie słyszeć, jak artysta nabiera powietrza chociażby.

Wiem do jasnej cholery, że temat jest ciężki bo przecież rozumiem też stanowisko tych, co nie chcą słyszeć tych rzeczy. Przy czym jeszcze wymagane jest wyjaśnienie, że niski DR nie daje cudownej możliwości słyszenia wciąganego powietrza na równi z samym głosem artysty. Spłaszczenie przebiegu dźwięku usuwa z niego bardzo wiele informacji i tym mocniej zmienia charakter im mocniejsza jest kompresja. Jeszcze raz przytoczę zepsuty album Metallici "Death Magnetic". Z dźwięku zniknęły sobie talerze - to najlepiej słychać na pierwszy rzut ucha.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany to Tomomi Kohno (w tym przypadku na płycie "The Spain") można posłuchać także na Spotify. Na Spotify jej płyty mają dość wysoki DR.

Eee tam, gadasz. Ja tam jeszcze słyszę co piszesz 🙂

Jako przykład genialnego nagrania i wykonania ( uważane jako jedno z najlepszych tego utworu .. ) , jak i transferu do DSD , chciałbym gorąco polecić Requiem Verdiego pod dyrekcja Fritza Reinera z 1960 ...W DSD 128   wyraźnie słyszalny  jest efekt 3D -głębokości na słuchawkach...Dostępny tutaj : 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by jacekm22

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.