Jump to content
Bogdan

Najprostszy wzmacniacz high end :-)

Recommended Posts

40 minut temu, Grzegorz7 napisał:

A gdyby tak lampę z dopalaczami?!

Albo dopalacze z tanim winem? 😄

 

Lampy? A po co to komu? Ani z tego mocy, ani wygody. Do tego koszmarna wrażliwość na zmienność charakterystyki impedancji i cienka żywotność. Coś pominąłem?

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, porlick napisał:

Coś pominąłem?

Tak

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Grzeją mieszkanie w ten zimowy wieczór.

Przed momentem zamówiłem na Ukrainie rosyjskie 6N23P - EV. Te ze starym logo z maja 72 obydwie. Tak na zimę, bo węglem zabraniają palić.

  • Haha 1

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Roman_66094 napisał:

Z tymi opiniami to dziwna sprawa. Był czas że GC na LM3875 był super. Cudowna kostka o nieprzeciętnym brzmieniu. Też zresztą były wersje wspomagane tranzystorami. Robione to było na wyszukanych elementach, niektórzy obdzierali kondensatory ze skórki w celu polepszenia brzmienia. Teraz znowu wracaTDA7294 z dopalaczem na tranzystorach. Ja tam nie wierzę w takie wynalazki, myślę że taniutka lampa PCL86 z dobranymi głośnikami wymiecie jakością brzmienia, TDA7294, bez względu na to, jak byłby zaaplikowany z dopalaczami czy bez.  

Hihihi...

Dokładnie!

Swego czasu dość powszechna była opinia że TDA729x są dobre tylko dla niskich częstotliwości (np. układy aktywne) a całe pasmo to tylko GC. Ostatnio też była fala zachwytów jakimś TDA do radyjek (nie pamiętam, ale koledzy przypomną) i też obstawiano go jakimiś elementami z kosmosu.

Mody przychodzą i odchodzą a w tym wszystkim warto zachować odrobinę sceptycyzmu i zdrowego rozsądku.

  • Like 1

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Ale z dopalaczami...?

Z dopalaczami to na czymkolwiek fajnie się będzie słuchać, na pewno.

3 godziny temu, porlick napisał:

Lampy? A po co to komu? Ani z tego mocy, ani wygody. Do tego koszmarna wrażliwość na zmienność charakterystyki impedancji i cienka żywotność. Coś pominąłem?

Wszystko dobrze napisałeś ani mocy, ani wygody, wymagające co do głośników, tylko zapomniałeś dodać że lampy, mają bardzo dobre brzmienie, nie do osiągniecia na krzemie.  

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś w internetach jest porównanie TDA7294/3 i LM3886/x

TDA ma sporą górkę w okolicach 60 Hz i dziurę na średnicy. Trochę opadające wysokie. LM zdecydowanie bardziej równo w całym paśmie.

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Roman_66094 napisał:

zapomniałeś dodać że lampy, mają bardzo dobre brzmienie, nie do osiągniecia na krzemie.  

Wręcz przeciwnie.

Poza tym, ich problemy sprawiają, że powinny się znaleźć już tylko w muzeach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, porlick napisał:

Poza tym, ich problemy sprawiają, że powinny się znaleźć już tylko w muzeach.

Oj tylko w muzeach to nie, bo czego ja bym słuchał? Ja też nie cierpię tych problemów, które sprawiają lampy, co kilka lat wymiana, co jakiś czas, regulacja biasu. Nie są na pewno tak wygodne w eksploatacji jak półprzewodniki. Ale jedna, jedyna zaleta, która sprawia że wciąż są w użyciu to znakomite brzmienie. I będą jeszcze bardzo długo w użyciu, bo ja i wieli innych, nie wyobraża sobie audio bez lamp.      

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, porlick napisał:

Wręcz przeciwnie.
Poza tym, ich problemy sprawiają, że powinny się znaleźć już tylko w muzeach.

I pewnie tak będzie, już niedługo. 
Słucham teraz Circlotrona tranzytorowego i brzmi przepięknie, nie mogę oderwać się od słuchania; ale wiem, że jak puszczę jutro 2A3 SE, to będę przekonany, że nic na świecie nie brzmi lepiej od lampy 2A3!  

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Puszczaj sobie z jakiegoś plejera komputerowego z algorytmem wprowadzającym brzmienie lampowe. 

Lampowa cyfra to jest coś...

Niestety nie da się podrobić komputerowo brzmienia lampowego.

Lampy wykorzystywane są konstrukcjach specjalistycznej aparatury rejestrującej i odtwarzającej dźwięk. Znajdują zastosowanie w urządzeniach będących na wyposażeniu studiów nagraniowych, jak wysokiej klasy mikrofony, kompresory, a także wzmacniaczach.

Lampy są także szeroko wykorzystywane we wzmacniaczach gitarowych (tzw. piecach). Cenione są przez muzyków ze względu na specyficzną charakterystyką zniekształceń, jakie generują, gdy dochodzi do przesterowania elementów aktywnych (lampa reaguje inaczej niż tranzystor).

Argument dotyczący małej mocy wzmacniaczy lampowych raczej jest słaby. W zastosowaniach domowych w wysokoefektywnymi głośnikami ile mocy jest nam potrzebne? 1W czasem nieco więcej, żeby nagłośnić porządnie duże pomieszczenie.

Dla mnie najprostszy wzmacniacz Hi-End, to PCL86 SE na porządnych transformatorach z głośnikami np. Audio Nirvana    

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że wysokoefektywne głośniki tworzą inne, specyficzne problemy i koło się zamyka. A takich "pożądanych zniekształceń", jakie oferują lampy, można sobie dorobić w dsp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Roman_66094 napisał:

Niestety nie da się podrobić komputerowo brzmienia lampowego.

Ojtam. Nawet gitarowego z przesterami się da, to zwykłego też.

27 minut temu, Roman_66094 napisał:

W zastosowaniach domowych w wysokoefektywnymi głośnikami ile mocy jest nam potrzebne? 1W czasem nieco więcej, żeby nagłośnić porządnie duże pomieszczenie.

Nie bardzo...

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Grzegorz7 napisał:

A wiesz czemu lampy są tam wykorzystywane?

Bo napisałeś jakby rozkładały na łopatki półprzewodniki.

Nie chciałbym być źle zrozumiany, nie twierdzę że półprzewodniki są złe.

Mam kilka wzmacniaczy tranzystorowych, kilka też sam zbudowałem, m. in. Aleph 30, first watt f5, I-Amp, Symasym, Uniamp i parę innych w tym na scalakach. Dla równowagi, zbudowałem też kilka wzmacniaczy lampowych, jeden miałem też fabryczny.  Pierwszy wzmacniacz lampowy jaki zbudowałem, to był klon, Audio- Note OTO SE, potem klon Lebena PP i parę innych własnych pomysłów. 

Jak dla mnie brzmienie lamp jest inne,  subiektywnie, grają lepiej. Żeby jednak lampa zagrała dobrze, wzmacniacz musi być też dobrze wykonany. Na pewno to wszystko to kwestia upodobań i preferencji. Po latach, lampy odzyskały swoją silną pozycję w audio i bardzo dobrze, bo bez nich ta dziedzina byłaby o wiele uboższa. 

 

        

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie tylko lampy, bo i głośniki szerokopasmowe i przetworniki R2R mają swoją drugą szansę. Dzisiaj możemy już we własnym domu porównać nowe technologie ze starymi i jak widać te nowe muszą się nieźle napocić żeby były widoczne choćby w cieniu tych starych. Po prostu w kwestii technologii odtwarzania dźwięku zabłądziliśmy.

  • Like 3
  • Thanks 1

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pogodzę dwa światy - optymalna amplifikacja to bas z krzemu, a średnio-góra z lampy lub hybrydy lampowo-krzemowej .

Lampa słabo radzi sobie z basem , a tranzystory za to świetnie - lampa z reguły gra piękną średnicą i wysokimi , choć od tej zasady , jak od każdej są dokładnie odwrotne wyjątki 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie wina lampy, a zagrania całego systemu. W moim kulawe były przetworniki DAC. Z PCM63 wszystko się odmieniło, a szczególnie bas. I nie tylko bas w znaczeniu sam dół, bo całe niskie pasmo przybrało szybkości i konrurowosci. Zazwyczaj taki efekt osiąga się kosztem tego najniższego zakresu, ale nie w przypadku PCM63. Nadal nisko schodzi, a na dodatek jeśli szybki i sprężysty. Powietrze w całym pokoju wibruje przez cały czas, a nie tylko w momentach uderzenia basu jak to się zazwyczaj dzieje. I to wszystko na 2a3.

A całość dopełniają 10 calowe głośniki szerokopasmowe. 

  • Like 2

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak opowiadacie o lampach jakby uszlachetniały obiektywnie sygnał. Celowo używam słowa sygnał bo brzmienie Szymon już kiedyś zdefiniował jako wrażenie budowane w mózgu. 

Rozumiem miłość do lamp. Sam na nich się wychowałem, popełniałem różne konstrukcje. Ale było to przed laty. Obecnie w rodzinie mam wzmacniacz tego typu i zgadnijcie kto musi się z nim babrać jak zaistnieje taka potrzeba (BIAS, lampy,...) 😉

Rozumiem również, ze takie lampowe brzmienie może się podobać. 

Ale sami wiecie, że lampa jest tak wspaniała bo zwyczajnie psuje dźwięk. Podoba się taki zniekształcony dźwięk.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Kris_54701 napisał:

Powietrze w całym pokoju wibruje przez cały czas, a nie tylko w momentach uderzenia basu jak to się zazwyczaj dzieje.

O, to kicha. Ja tam wolę, jak bas ma kopa, a nie muczy, jak krowa.

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest taki mit. że wzmacniacze lampowe mają niskiej jakości bas. Ale nie jest to prawdą, wszystko zależy jaki wzmacniacz i co do niego podepniemy. Jeżeli ktoś ma prądożerne głośniki, niskoefektywne z bardzo nierównym przebiegiem impedancji. To oczywiście niech nawet nie próbuje podłączać wzmacniacza lampowego zwłaszcza niskiej mocy, kilku W. 

Wzmacniacze lampowe, maja przepiękny wielobarwny bas, oczywiście nie wszystkie, ale niektóre tak. Jakiż to powód miałby być, żeby wzmacniacze lampowe miały słaby bas? Ja takiego basu,  jak z dobrego wzmacniacza lampowego z odpowiednimi, głośnikami nie słyszałem jeszcze z tranzystora. Ale to wszystko zależy czego ktoś oczekuje, jak ktoś lubi czuć bas na klacie, drżenie mebli w pokoju, to lampa go nie zadowoli. Bas z lampy jest bardziej subtelny, wyrafinowany z dobrą skalą dynamiki, ładna barwą. Tego właśnie brakuje mi, we wzmacniaczach tranzystorowych, które w większości potrafią tylko łupać, aż łeb boli.  

     

Edited by Roman_66094
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Grzegorz7 napisał:

Ale sami wiecie, że lampa jest tak wspaniała bo zwyczajnie psuje dźwięk. Podoba się taki zniekształcony dźwięk.

Jest na odwrót, to tranzystor ze swoim przewodnictwem realizowanym na 'dziurach' (studnie potencjału dodatniego w strukturze energetycznej półprzewodnika - kto wymyślił tę ideę?, znacie tego Gościa bardzo dobrze) psuje dźwięk o wiele bardziej niż lampa!

Te wszystkie podawane parametry zniekształceń wzmacniaczy, to można owinąć w papier toaletowy i użyć w WC, przynajmnej będzie z nich jakiś pożytek.

Edited by JanF
  • Like 1

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, porlick napisał:

O, to kicha. Ja tam wolę, jak bas ma kopa, a nie muczy, jak krowa.

Nie mruczy. Pisałem wcześniej że mimo iż wibruje to nie jest bulasty. Możnaby uznać że jest to brzmienie bardzo równe w całym paśmie, a nie uwypuklone na dole, bo tylko wtedy buczy.

Nie wystarczy też sama wysoka efektywność kolumn dla wzmacniacza lampowego. Mam 100 dB kolumny mogące przyjąć 350 Wat i basu ni ma pomimo 43 cm głośnika niskotonowego. Za ciężkie membrany, za sztywne. Duży tranzystor może pociągnie. 90 w w klasie D nie daje rady.

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Kris_54701 napisał:

Mam 100 dB kolumny mogące przyjąć 350 Wat i basu ni ma pomimo 43 cm głośnika niskotonowego. Za ciężkie membrany, za sztywne.

Widzę tu ewidentną sprzeczność- jeśli to ma być rzeczywista skuteczność 100 dB z wata, to byle co powinno poruszyć te glosniki, natomiast ciężkie membrany fizycznie nie mogą mieć 100 dB skuteczności.

Sorry, fizyka jest nieubłagana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja tam nie wiem 

 

Sansui 5-Way 7-Speaker System Model SP-X9.

Impedance 8 Ohms

Max. Input Power 300 Watts

22 - 23000Hz, 100 dB/W/m

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.