Jump to content
IGNORED

Warsztat elektronika


Recommended Posts

21 godzin temu, jaeger napisał:

Powiedzcie mi jaki kupić oscyloskop ? 

Chłopie, jeżeli do audio, to każdy Chiński gadżet, jak masz odpowiedni budżet to przeczytaj posty Kolegi przemak (którego bardzo szanuję), ja mam "nędznego" OWON SDS1102 (bo nienawidzę ekranów dotykowych) i do "audio" nic lepszego za te pieniądze nie kupisz. Mała pamięć, ale nie zamierzam "analizować" przebiegów, ma tylko pokazać kształt sygnału i czy się wzmacniacz nie wzbudza

Edited by namor
Link to post
Share on other sites
W dniu 5.02.2021 o 22:18, Bumpalump napisał:

Juz chyba ostatnie przemeblowanie w tym roku, na jakiś czas wystarczy miejsca

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Proszę o kontakt na priv, telefon czy aktualny mail, Krzysztof z Wałbrzycha

Link to post
Share on other sites

Jak ktoś szuka biurek roboczych z półkami to dość ciekawym gotowym rozwiązaniem jest Ikea Fredde. Jestem w trakcie przenoszenia się z pracownią z jednego stołu robionego lata temu samodzielnie na dwa takie. Teraz będzie można mieć artystyczny nieład na jednym a na drugim porządek ? Przenosiny jeszcze trwają i więc jeszcze nieco pusto. Górne półki można umieszczać na różnych wysokościach, półki podparte są stalowymi profilami wzdłuż całej szerokości więc nie uginają się pod obciążeniem.
Jedyny minus tych biurek to dość niska wysokość blatu, trzeba dorobić sobie jakieś podstawki pod stopy żeby to podnieść bo osobie z wzrostem 170cm wzwyż może być niewygodnie.

fredde.thumb.jpg.34f0b45bc9eeed56faa1f5939826a771.jpgfredde2.thumb.jpg.0d2a9059bb280f76e80810615f76ef99.jpg

Edited by k4mil3k
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Blat to standardowej grubości MDF lub płyta wiórowa, pokryty całkiem dobrą twardą okleiną. Szkoda tylko że do wyboru jest tylko czerń lub biel ? Blat z tyłu oparty na całej szerokości na pionowej płycie 30 cm szerokości, a z przodu na profilu stalowym takim samym jak widać tam niżej pod ścianą. Całą konstrukcję biurka stanowią zresztą stalowe profile, stabilności nie ma co zarzucić. Nie montowałem wszystkich półek, ale dolne półki są dwie po obu stronach biurka.

Edited by k4mil3k
Link to post
Share on other sites
W dniu 5.02.2021 o 22:18, Bumpalump napisał:

Juz chyba ostatnie przemeblowanie w tym roku, na jakiś czas wystarczy miejsca

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

a czy mógłbyś dać namiary na te lampy, z góry dziękuję ?

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, justinet napisał:

a czy mógłbyś dać namiary na te lampy, z góry dziękuję ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Link to post
Share on other sites

Dzisiaj musiałem zrobić kilka przejściówek z SMD m.in. SOT23-5 na DIP.

Wytrawiłem i chciałem pocynować.

Preparat do cynowania bezprądowego do wyrzucenia. Rozpuszczony przed dwoma tygodniami nie nadaje się do użytku. 

Śmierdział normalnie ale nie cynował. 

Wyciągnąłem garnek, stop Lichtenberga, narzędzia...

Chwila i jest.

Na zdjęciu efekt.

Od razu powiem, że te nierówności to nie podtrawienia tylko smugi jak ściągałem nadmiar stopu packą. 

Sam druk wygląda dobrze.

Nie dajcie się nabrać na preparaty do cynowania, obecnie jakieś buble sprzedają.

872271640_pytka.thumb.jpg.4b4ec886a8e9f89268ab20d6ca6a7810.jpg

Link to post
Share on other sites

Trochę polutowałem te płytki pokryte stopem Lichtenberga.

No i pierwsze zaskoczenie; żadnego "ściągania" stopu do miejsca lutowania.

Rzeczywiście kiedyś miałem tego typu efekt. Niekoniecznie to przeszkadzało ale...

Tym razem OK. Nawet na jakiejś płytce z tranzystorem mocy SMD ostro grzałem dren. Wszystko w najlepszym porządku. 

 

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Grzegorz7 napisał:

Wyciągnąłem garnek, stop Lichtenberga, narzędzia...

Dość kosztowny sposób cynowania. Mając większe płytki - problemem jest wielkość naczynia i jego rozgrzanie. Jak się już uda - spora ilość dobrej jakości kwasku cytrynowego jest jedynym źródłem sukcesu, prócz jak najwyższej temperatury. Woda musi wrzeć, można się poparzyć. Opary są dość nieprzyjemne i trujące.

Porzuciłem tę metodę jako... nieprzyjemną i drogą. Niektórzy sugerują zastąpienie wody olejem - mniej problemów z wrzątkiem - i wykorzystanie naczynia i kuchenki indukcyjnej - ale ja już nie doszedłem do tego etapu.

Sugeruję eksperyment dla posiadaczy hotów - zakup za ok 20 zł małej puszki "UNIFIX 3 pasta do lutu miękkiego" - lub jeszcze lepiej pasty Bisan do lutu miękkiego "Pasta LB3 do lutowania miękkiego z cyną 100g BISAN" - do kupienia wszędzie tam, gdzie można kupić złączki i rurki z miedzi do centralnego ogrzewania, w każdym markecie budowlanym i hydrauliką.

Krawędzią karty kredytowej nakładamy jak najcieńszą warstwę pasty na laminacie. Suszymy jak włosy suszarką ? przez ok. 8 minut (ale nie topimy) wysoką temperaturą do szarości, do sucha - ja ustawiam hota na ok 450 stopni, można użyć opalarki.

Zmywany suchą pastę pod wodą - na powierzchni zostaje tylko pierwsza mikro warstwa stopionej cyny. Proces trzeba powtórzyć minimum 3 razy - im więcej razy tym lepiej. Po pomyciu, pokrywamy rozpuszczoną kalafonią w spirytusie technicznym i również suszymy hotem. By wyglądało profesjonalnie, miedź nie powinna być wcześniej masakrowana papierem ściernym, a wypolerowana.

unifix.jpg

bisan.jpg

Link to post
Share on other sites

Nie żartuj.

Może rzecz w praktyce.

Aczkolwiek dawno temu cynowałem stopem Lichtenberga.

Wczoraj po prostu wlałem wody demineralizowanej do gara. Gar do moich potrzeb, duży z grubym dnem. To ważne aby była pojemność cieplna. Kiedyś próbowałem w jakiejś brytfance pokrytej teflonem. Porażka. Musi być solidny gar. 

Do niego woda z filtra. Kiedyś lałem kranówkę. Może w tym też była przyczyna problemów. Nie wiem.

Kwasek cytrynowy jak kwasek cytrynowy. Mam kiedyś kupiony w pojemniku 1kg. Można spożywczy. Taniocha.

I lecimy. 

Gar gotuje się pod wyciągiem, jak to w kuchni. Na rękach rękawice jak do wyciągania wypieków z piekarnika. 

Można spokojnie pochylać się nad garem i pracować. Trzeba mieć taką sztabkę miedzianą na rączce aby tym rozprowadzać stop po płytce. Trwa to moment. Po chwili przytrzymujemy płytkę jakim drewnianym przedmiotem a nadmiar ściągamy silikonową packą czy jak to tam się nazywa.

Temperatura to tylko 100C.

Płytki nie są przegrzane. 

Jak wspomniałem, coś za dobrze wyszły. A w zasadzie za dobrze się lutuje. Żadnych wciągnięć ze ścieżek. 

Kwasku wsypałem na oko z łyżeczkę do około litra wody.

W życiu bym nie smażył płytek opalarką. Jeszcze 3 razy?

Nadmienię, że zrobiłem wczoraj jakiś układ o wysokiej rezystancji. Na poziomach setek Gomów. Nie stwierdzam, żadnych ujemnych skutków po takiej obróbce laminatu. 

O wynalazkach z zastosowaniem wyżej wrzących cieczy czytałem. Nawet mam litr glikolu propylenowego z eksperymenu. Skończyło się jak zaczął się produkować dym... ?. Efekt żaden. I nie stosujcie glikolu etylenowego; jest toksyczny.

Metoda nie jest kosztowna. Fakt, trzeba do swoich potrzeb przygotować solidny garnek o dużej pojemności cieplnej dna. Żadnych foremek... Jakieś narzędzia drewniane do trzymania, packę silikonową i przede wszystkim tę sztabkę miedzi na drążku. Do kupienia tam gdzie kupuje się stop. 

Może tak się modrzę bo już nabrałem praktyki. A wiecie jak to jest. Choć wczoraj podszedłem dość nonszalancko do roboty. 

I ważna uwaga. Do stopu Lichtenberga lutuje się dobrze w przeciwieństwie do cyny nanoszonej chemicznej jak to wcześniej robiłem.

 

Aha. 

I nie bawię się żadnymi kalafoniami w spirytusie.

Jak lutuję stosuję topnik na wodzie R800.

Po lutowaniu od razu wszystko myję w spirytusie. 

Edited by Grzegorz7
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Aż się przypominają stare dobre czasy, zapach b327, stop Lichtenberga.. 10lat temu ?

 

najpierw cynowałem rosol3 (pasta do lutowania rur), kupiłem specjalnie do tego grill elektryczny. Mało wydajna metoda. Po tym na elektrodzie ktoś utworzył wątek ze stopem Lichtenberga. Szybka wydajna metoda. Jak ktoś ma jeszcze zdrowie i chęci do wytrawiania swoich PCB to polecam.

 

Do tego oczywiście przerobiony laminator do termotransferu layoutu oraz warstwy opisowej.

 

https://youtu.be/XqlKq_bFOmg

 

RF800 odradzam. Paruje od patrzenia a co dopiero dotknięcia grotem ? zdecydowanie lepsze są topniki w żelu. Porządny topnik dodatkowo zabezpiecza lutowie nawet po myciu.

 

 

5jh0n45y5eo4vpjahgw4_1415381007.jpg

FB_IMG_1613938493813.jpg

FB_IMG_1613938497034.jpg

Edited by gavron04
  • Like 1

www.gavron04.diyaudio.pl układy audio

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Grzegorz7 napisał:

W życiu bym nie smażył płytek opalarką. Jeszcze 3 razy?

Zaryzykuj 20 zł na pastę i przetestuj - też kiedyś byłem sceptyczny - ale do cynowania stopem Lichtenberga już nie wrócę. Cienka warstwa pasty skutecznie chroni laminat przed przegrzaniem, jeśli umiejętnie ją suszysz.

W glicerynie stopem Twoją metodą cynuje się tak: 

A na kuchence indukcyjnej tak: 

 

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, gavron04 napisał:

Aż się przypominają stare dobre czasy, zapach b327, stop Lichtenberga.. 10lat temu ?

Dawno temu również byłem hurtownikiem.

Ale wówczas miałem dostęp do laboratorium a tam fotochemia. 

Teraz to w zasadzie prototypy. Jeżeli już to ktoś dalej bawi się w produkcję.

14 minut temu, dekRe napisał:

Zaryzykuj 20 zł na pastę i przetestuj

Metody jak metody.

Byleby służyły z dobrym skutkiem. 

Fajnie się ogląda jak komuś to wychodzi znakomicie. 

W tym drugim filmie to Pan się męczy strasznie z tym pokrywaniem.

Obaj się męczą.

Link to post
Share on other sites

Hej, mam pytanie - wątek chyba odpowiedni:

Chcę odświeżyć zapas rurek termokurczliwych (różne przekroje w kilku kolorach). Kilka razy zdarzyło mi się kupić jakieś dziwnego pochodzenia - kurczą sie nieznacznie, przypalają, robią się twarde itp. 

Możecie polecić jakieś sprawdzone? Gdzie kupujecie?

Link to post
Share on other sites
  • Moderatorzy
2 godziny temu, yacool1975 napisał:

zapas rurek termokurczliwych

Nie kupować błyszczących, są kiepskie. Tylko matowe. 
W sobotę kupiłem dobrej jakości termokurcze w Leroy-Merlin. Kika kolorów do wyboru.

  • Like 2

Kontakt na maila w moim profilu.

 

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Grzegorz7 napisał:
22 godziny temu, dekRe napisał:

Zaryzykuj 20 zł na pastę i przetestuj

Metody jak metody.

Byleby służyły z dobrym skutkiem.

Przykład z płytką jaką robiłem:
Zdjęcie 1 - plastikową kartą naniosłem jak najbardziej cienką wartwę pasty Unifix3 na oczyszczoną powierzchnię laminatu szklanego. Pasta jest mokra i błyszczy.
Zdjęcie 2 - hot ustawiony na ok. 450 stopni - suszę pastę uważając, by nie przypalić stołu ?, rysuję końcówką hota jak w zeszycie linie z góry na dół i zmieniam kierunek - tak ze 2 cm od powierzchni, i tak przez ok. 8 min., aż pasta zaczyna przypominać suchy beton - jak na zdjęciu - byle tylko jej nie skrystalizować do postaci cyny.

Idziemy z płytką pod wodę i miękką szczoteczką zmywamy bez problemu suchą wierzchnią warstwę z pasty.

Zdjęcie 3 - efekt pocynowania po myciu w wodzie i wytarciu. Ja powtarzam ten proces kilka razy dla uzyskania grubszej warstwy cyny na miedzi. Jak ktoś esteta - na koniec można delikatnie przepolerować pastą polerską lub najdrobniejszym papierem wodnym - ale delikatnie, by nie zetrzeć nowej dość cienkiej warstwy cyny. Na koniec - maluję warstwę rozpuszczonej kalafonii i też delikatnie suszę hotem, by nie czekać jak kiedyś kilku dni na wyschnięcie. Lutuje się bezproblemowo, a cyna później nie utlenia się, fajnie wygląda jak miedź nie jest porysowana od papieru ściernego, a wypolerowana na lustro przed całym procesem.

Znalazłem na YT filmik z podobną do mojej metody cynowania ale z opalarką - podobnie jest cynowana płytka, ale nie polecam pędzelka do nanoszenia pasty - bo się ponad połowę tak naniesionej warstwy marnuje - karta płatnicza jest lepsza dla uzyskania cienkiej równej warstwy na powierzchni - a można użyć posiadanej, bo bez problemu pasta zmywa się pod wodą, więc użytą tak kartę można bez problemu pomyć.
 

 

P1140636.jpg

P1140640.jpg

P1140642.jpg

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, przemak napisał:

Hmmm... a dlaczego nie użyć pasty do SMD?

Można spróbować, ale szkoda - bo jest dużo droższa od tej do lutowania rurek miedzianych centralnego ogrzewania.

Jest jeszcze jedna podobna metoda - z wykorzystaniem pędzelka na mokro - może to jeszcze bardziej efektywna metoda, bo pozwala wykorzystywać przysuszoną pastę powtórnie w tym samym procesie nanoszenia:
 

 

Edited by dekRe
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, dekRe napisał:

Można spróbować, ale szkoda - bo jest dużo droższa od tej do lutowania rurek miedzianych centralnego ogrzewania.

Jest jeszcze jedna podobna metoda - z wykorzystaniem pędzelka na mokro - może to jeszcze bardziej efektywna metoda, bo pozwala wykorzystywać przysuszoną pastę powtórnie w tym samym procesie nanoszenia:
 

 

ja myślałem o pojedyńczych płytkach typu prototyp lub coś na szybko , a tu widzę idzie o ilości produkcyjne ?

DIY to przyjemność grzebania w sprzętach.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Ostatnio prowadziłem renowację decka kasetowego CT959.

W zakresie mechaniki do wymiany gumy (paski i rolka przewijania).

Guma była w takim stanie rozpadu, że wręcz oblepiła rolki...

Czyściłem to alkoholem izopropylowym. Dało radę.

Miałem jednak wrażenie, że tworzywa pokrywają się jakimś białym nalotem.

Jakie macie doświadczenia w zakresie czyszczenia elektroniki i mechaniki precyzyjnej?

 

Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Grzegorz7 napisał:

Jakie macie doświadczenia w zakresie czyszczenia

Elektroniki to mniej dotyczy, ale takie mechaniczne gumowe itp naleciałości dobrze czyści się preparatami do odklejania naklejek. W Lidlu dawno temu były takie cytrynowe (czyli sama chemia), nalepki wiadomo że elegancko schodzą, ale to też dobrze odtłuszcza. Jak kto się nie boi to są cytrynowe odtłuszczacze do łańcuchów rowerowych też. 

No i WD 40 wiadomo ?

  • Like 1

nagrywamy.com

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Grzegorz7 napisał:

Ostatnio prowadziłem renowację decka kasetowego CT959.

W zakresie mechaniki do wymiany gumy (paski i rolka przewijania).

Guma była w takim stanie rozpadu, że wręcz oblepiła rolki...

Czyściłem to alkoholem izopropylowym. Dało radę.

Miałem jednak wrażenie, że tworzywa pokrywają się jakimś białym nalotem.

Jakie macie doświadczenia w zakresie czyszczenia elektroniki i mechaniki precyzyjnej?

 

Retro Audio podawał kiedyś fajny patent na czyszczenie starych płytek - zamiast izopropanolu (faktycznie zostawia biały nalot) używa się ściereczki (takie jednorazowe zmywaki stosowałem) nasączonej acetonem. Kładzie się ją na płytkę i szoruje grubym (tak z 2 cm średnicy) pędzlem - tzn pędzel szoruje szmatkę, a ta szoruje płytkę ? 

Płytki lśnią, tylko ten smród.... Na gumki bym nie ryzykował. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.