Jump to content
IGNORED

Klony / podróbki / "repliki" wzmacniaczy ACCUPHASE - co o nich sądzicie?


Recommended Posts

  • Moderatorzy
3 minuty temu, bolo_senor napisał:

o zwykłym rytmie pisze , ty nazywaj to jak chcesz. Jednakowe odstępy czasowe to matematyka.

No i w wielu gatunkach muzycznych granie idealnie pod metronom jest uznawane za nudne ?

  • Like 1

Kontakt na maila w moim profilu.

 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, PioZ napisał:

Bardzo trafne. Każdy powinien sobie stworzyć swój wzorzec muzyki najlepiej od dziecka na podstawie odsłuchu muzyki na żywo. To co się zakoduje zostanie już do końca życia i będzie punktem odniesienia do porównania z odtwarzaniem sprzętowym.

Pozdrawiam

wyczytałem gdzieś , że były robione takie badania naukowe .

Kazali muzycznym analfabetom co instrumentu na oczy nie widzieli , opisywać je po samym dźwięku zza zasłony. Bardzo duży procent potrafił opisać wielkość , materiał i sposób wytwarzania dźwięku.

Także nie potrzebny jest wzorzec.

 

17 minut temu, McGyver napisał:

No i w wielu gatunkach muzycznych granie idealnie pod metronom jest uznawane za nudne ?

a granie improwizowane bywa denerwujące i męczące. ? 

nie karm trolla gerwazego , nie daj mu zarobić - włącz opcję ignoruj.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, sly30 napisał:

To dam Ci przykład. Producenta z rynku audio, który ma chyba niezły system pomiarowy, prosiłem kiedyś o pomiary głośnika nowego i później po wygrzaniu. To, że głośnik wygrzany gra inaczej niż nówka z pudełka, to oczywista kwestia chyba dla każdego. I okazuje się, że próbował wiele razy i pomiary nie pokazują różnic, a są one wyraźnie słyszalne. Może są na świecie tak zaawansowane systemy pomiarowe, które wykryją takie różnice, ale systemy pomiarowe używane na codzień przez firmy audio, nie pokazują takich różnic. 

Ten Twój przykład jest równie słaby jak ten "niezły" system pomiarowy owego producenta audio.

Po wstępnym wypracowaniu zawieszenia głośnika, zmienia się w sposób najbardziej zauważalny cms i rms. Zmiany są na tyle wyraźne że prawie wszyscy producenci kolumn (piszę prawie bo ten powyżej to pewnie nie) mierzą swoje produkty dopiero po przepracowaniu odpowiedniej liczby godzin. Producenci głośników tak samo, podają pomiary głośników już wygrzanych.

Edited by opteron
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Confused 1

Jeżeli coś jest głupie ale działa, to nie jest głupie...

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Jamówię napisał:

Muzyka to czysta matematyka drogi Mati. Natomiast jej odbiór,to kwestia preferencji i wrażliwości ? 

O odbiorze muzyki to forum traktuje i w jego kontekście wypada prowadzić tu polemikę. 
Jeśli rozpatrywać tworzenie, przekazywanie i odbiór muzyki w aspektach naukowych, warto uwzględnić, dołączyć pozostałe dziedziny naukowe, ale to nie jest forum naukowe. Także fajnie, że ktoś liznął trochę więcej matematyki w życiu i potrafi w przystępny i użyteczny w dyskusji sposób rzucić pewne światło (ktoś tu potrafi?) na sprawę, ale proponuję zasadniczo z tej matematyki skorzystać licząc do dziesięciu i włączając ulubioną muzykę ✌?

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jamówię napisał:

Moim zdaniem pojawiło się w latach 80-tych.rochu przesyłał mi kiedyś archiwalne numery,w których to określenie już funkcjonowało.

takie są dane dajmy na to encyklopedyczne wyszukane z życiorysu Martina Collomsa i data artykułu jaką podaje stereophile . 

Edited by bolo_senor

nie karm trolla gerwazego , nie daj mu zarobić - włącz opcję ignoruj.

Link to post
Share on other sites

Portal i forum jest czysto zabawowo hobbystyczne.

Uszy do góry!

Nastrój poprawi sezonowa szanta "What shall we do with the drunken sailor" czyli "Morskie opowieści". Tak mokro, że to chyba akuratniejsza pieśń niż jakakolwiek pastorałka.

Polecam do wspólnego śpiewu.

Godzinę temu, bolo_senor napisał:

o zwykłym rytmie pisze , ty nazywaj to jak chcesz. Jednakowe odstępy czasowe to matematyka.

Nie - liczenie, tupanie, klaskanie  to tylko sprawność psychoruchowa.

2 minuty temu, xetras napisał:

Jednakowe odstępy czasowe 

W zwykłym rocku na 4 już masz np. akcenty na 2 i 4 i wtedy  buja, taki myk.

 

~ a priori z zasady jak ? ~

 

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, kontomatiego napisał:

Możesz to rozwinąć? 
Miej na uwadze, że mówimy o kopiowaniu w celach komercyjnych i zarobkowych.

Tak uczynił Pan James Marshall, przyczyniając się w ten sposób do powstania muzyki rockowej. 

nagrywamy.com

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, McGyver napisał:

No i w wielu gatunkach muzycznych granie idealnie pod metronom jest uznawane za nudne ?

Ale to jest kwestia "uznawania" czyli gustu i preferencji.

  • Like 1
  • Haha 1

Dostałem bana za trolling w Dynaudio🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣Na Audiostereo od 2005 roku.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, bolo_senor napisał:

Określenie PRAT pojawiło się po raz pierwszy w komentarzach do artykułu Martina Collomsa z 1992 r. W Stereophile "Pace Rhythm and Dynamics"

LP12 Sondek produkowany jest od 1972 roku.

dla ciebie wszystko.

 

Nie masz racji.

Poczytaj "The Flat Response Magazine" z lat 80-tych (kiedyś podawałem linka do ściągnięcia) i przekonasz się jak bardzo błądzisz.

Artykuł Collomsa , na który się powołujesz był jego osobistą interpretacją pojęcia PRAT. W sumie w duchu flat earth, którego z resztą Colloms był ważnym przedstawicielem najpierw jako pierwszy konstruktor w Monitor Audio a potem recenzent Stereophile.

Edited by rochu
  • Thanks 1

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites
Teraz, rochu napisał:

Nie masz racji.

Poczytaj "The Flat Response Magazine" z lat 80-tych (kiedyś podawałem linka do ściągnięcia) i przekonasz się jak bardzo błądzisz.

Artykuł Collomsa , na który się powołujesz był jego osobistą interpretacją pojęcia PRAT. W sumie w duchu flat response, którego z resztą Colloms był ważnym przedstawicielem najpierw jako pierwszy konstruktor w Monitor Audio a potem recenzent Stereophile.

Dokładnie. Właśnie to czytałem w podrzuconych przez Ciebie materiałach. Z resztą całkowicie unikalnych w dzisiejszych czasach.

Dostałem bana za trolling w Dynaudio🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣Na Audiostereo od 2005 roku.

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jamówię napisał:

Dokładnie. Właśnie to czytałem w podrzuconych przez Ciebie materiałach. Z resztą całkowicie unikalnych w dzisiejszych czasach.

To w sumie ciekawe bo nowa fala brytyjskiego audio lat 70. 80-tych (czyli Linn, Naim, Exposure, Harbeth, Monitor Audio, kojarzone z płaską ziemią) nie robiła nic innego jak całymi garściami czerpała z badań BBC nad dźwiękiem i budową kolumn głośnikowych.

Czyli cały ten ruch miał oparcie w badaniach, w fizyce i matematyce.

 

Edited by rochu
  • Thanks 1

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, rochu napisał:

To w sumie ciekawe bo nowa fala brytyjskiego audio lat 70. 80-tych (czyli Linn, Naim, Exposure, Harbeth, Monitor Audio, kojarzone z płaską ziemią) nie robiła nic innego jak całymi garściami czerpałą z badań BBC nad dźwiękiem i budową kolumn głośnikowych.

Czyli cały ten ruch miał oparcie w badaniach, w fizyce i matematyce.

 

No tak mi się też wydawało,ale dziś dowiedziałem się,że Shaw to szarlatan a  Harbethy są robione z odpadów. Koleżka,który to wypisuje nie ma nawet świadomości,że istniała genialna komora bezechowe w Kingswoood Waren,gdzie BBC wymyśliła praktycznie dźwięk a ostatnim modelem kolumn testowanym w jej wnętrzach przed wyburzeniem,był Harbeth P3. Ignorantów po prostu należy ignorować.

  • Like 1
  • Sad 1

Dostałem bana za trolling w Dynaudio🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣Na Audiostereo od 2005 roku.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jamówię napisał:

No tak mi się też wydawało,ale dziś dowiedziałem się,że Shaw to szarlatan a  Harbethy są robione z odpadów. Koleżka,który to wypisuje nie ma nawet świadomości,że istniała genialna komora bezechowe w Kingswoood Waren,gdzie BBC wymyśliła praktycznie dźwięk a ostatnim modelem kolumn testowanym w jej wnętrzach przed wyburzeniem,był Harbeth P3. Ignorantów po prostu należy ignorować.

I wyburzyli kamień milowy dla audio? Straszne. I co teraz? Nie ma już genialnych pomiarów i nikt już nie „wymyśli” dźwięku od nowa?

  • Thanks 1

  Wpis dekady! Jamówię napisał: Na koniec po proszę o podanie naukowej metodologii,której poddałeś się "testując" wzmacniacze. Jeśli ogranicza się ona do słuchania sobie jednego wzmacniacza po drugim,to w zasadzie możesz sobie darować.

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Jamówię napisał:

No tak mi się też wydawało,ale dziś dowiedziałem się,że Shaw to szarlatan a  Harbethy są robione z odpadów. Koleżka,który to wypisuje nie ma nawet świadomości,że istniała genialna komora bezechowe w Kingswoood Waren,gdzie BBC wymyśliła praktycznie dźwięk a ostatnim modelem kolumn testowanym w jej wnętrzach przed wyburzeniem,był Harbeth P3. Ignorantów po prostu należy ignorować.

Myślę, że nie należy przejmować się głupcami.

  • Thanks 1

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Jamówię napisał:

istniała genialna komora bezechowe w Kingswoood Waren,gdzie BBC wymyśliła praktycznie dźwięk a ostatnim modelem kolumn testowanym w jej wnętrzach przed wyburzeniem

Czyli zbędna ? Tyle kasy zmarnowali ?

  • Like 1
  • Haha 1

~ a priori z zasady jak ? ~

 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, xetras napisał:

Czyli zbędna ? Tyle kasy zmarnowali ?

Nic nie zmarnowali. Dzięki badaniom w niej biznes sprzedał ponad 100 tyś par Ls3/5a a transmisje BBC wyznaczyły poziom referencyjności swoich audycji nie osiągalny dla wielu innych nadawców do dziś. Wyburzono ją,bo przegrała konfrontację z ekonomią,ludzie masowo kupują erzatz dobrego dźwięku,więc jej byt stał się zbędny.

Edited by Jamówię
  • Like 1
  • Confused 1

Dostałem bana za trolling w Dynaudio🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣Na Audiostereo od 2005 roku.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przemak napisał:

Tak uczynił Pan James Marshall, przyczyniając się w ten sposób do powstania muzyki rockowej. 

Nie rozumiem... kopiował metodą analogową i powstał w związku z tym dodatkowy szum rockowy? ?

Link to post
Share on other sites

Muzyka, to przede wszystkim sztuka abstrakcyjna, a związki jej z matematyką zaczęto badać już w VI wieku p.n.e. Badaczem był nie byle kto, bo sam Pitagoras. Sam fakt policzalności taktów, metrum, budow formy strukturalnej utworu... to matematyka. Powiązanie elektroniki ze sztuką abstrakcyjną jaką jest muzyka, tworzy tzw. inżynierię dżwięku, a tutaj wzorów i zależności matematycznych jest w bród. Dlatego praca przy nagraniu i miksie, jest również poważną sztuką. Tempo i 'time signature' są policzalne, a jak coś możemy policzyć, to matematyka jest blisko. Swing jako figurę rytmiczną  można przedstawić i zobrazować za pomocą liczb, a jak są liczby, to matematyka się kłania. Związków muzyki z matematyką jest w bród. Jedni kompozytorzy są świadomi zwiąków matematyki z muzyką, a inni nie, chocia korzystają w swoich utworach z przekształceń geometrycznych. Takie zabiegi w nomenklaturze muzycznej nazywają się technikami kontrapunktycznymi - należy do nich m.in. rak, czyli symetria względem osi pionowej do pięciolini, która oznacza, że pewien fragment melodii zostaje w dalszej części kompozycji zapisany od końca - w odbiciu lustrzanym. Można również zastosować w utworze symetrię względem osi poziomej. Wtedy mówimy o inwersji, czyli odwróceniu kierunku prowadzenia linii melodycznej. Do technik kontrapunktu należą także augmentacja i dyminucja, które są równoważne mnożeniu wartości rytmicznych przez skalar, tzn. odpowiednio ich wydłużaniu i skracaniu. Transpozycję można natomiast utożsamiać z przesunięciem melodii o wektor dodatni, którego długość wyznacza pewien interwał. Więcej chociżby tutaj: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

PRaT występujący w audio gratach, to bujda na resorach i dziwię się rozsądnym ludziom, że idą w zaparte. Tak jak już pisałem, sprzęt odtwarzający nie ma wpływu ani na tempo, ani na rytm, ani na timing - wymysły najaudiofilskich audiofili i krytyków hi-fi w tej kategorii, to albo jakieś muzyczne kompleksy i szukanie dziury w całym, albo jakiś chwyt reklamowy, na który rzesze audiofili dały się nabrać. Wystarczy pogadać z wykształconym i świadomym muzykiem o wpływie gratów audio na tempo, rytm i time, a przekonacie się, że to co pieprzą różnego rodzaju Collomsy i inni nie ma żadnej racji bytu. W muzyce, gdzie metrum ulega rozkładowi, zakres dżwięku rozszerzany jest o sferę szmerów, a intensywność budują centra tonalne, PRaT w ogóle nie ma racji bytu. W największych redakcjach periodyków audio nie brakuje oszołomów - powiedziałbym, że jest ich większość, która o muzyce ma bardzo niewielkie pojęcie. Przekonałem się o tym na kilku chicagowskich wystawach Axpona. Generalnie, inżynierowie nagrań i muzycy pobłażliwie machają ręką na te rewelacje z tysiąca i jednej nocy.

  • Thanks 2

Parker's Mood

Link to post
Share on other sites
Teraz, kontomatiego napisał:

Nie rozumiem... kopiował metodą analogową i powstał w związku z tym dodatkowy szum rockowy? ?

Nie, skopiował 1:1 bez żadnych zmian wzmacniacz bassman 59, nadając mu (dla niepoznaki zapewne) nazwę 1959. Zdecydował się tylko na ujednolicenie typów lamp i europejskie zamiast hamerykańskich ? 

  • Like 1

nagrywamy.com

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Chicago napisał:

Muzyka, to przede wszystkim sztuka abstrakcyjna, a związki jej z matematyką zaczęto badać już w VI wieku p.n.e. Badaczem był nie byle kto, bo sam Pitagoras. Sam fakt policzalności taktów, metrum, budow formy strukturalnej utworu... to matematyka. Powiązanie elektroniki ze sztuką abstrakcyjną jaką jest muzyka, tworzy tzw. inżynierię dżwięku, a tutaj wzorów i zależności matematycznych jest w bród. Dlatego praca przy nagraniu i miksie, jest również poważną sztuką. Tempo i 'time signature' są policzalne, a jak coś możemy policzyć, to matematyka jest blisko. Swing jako figurę rytmiczną  można przedstawić i zobrazować za pomocą liczb, a jak są liczby, to matematyka się kłania. Związków muzyki z matematyką jest w bród. Jedni kompozytorzy są świadomi zwiąków matematyki z muzyką, a inni nie, chocia korzystają w swoich utworach z przekształceń geometrycznych. Takie zabiegi w nomenklaturze muzycznej nazywają się technikami kontrapunktycznymi - należy do nich m.in. rak, czyli symetria względem osi pionowej do pięciolini, która oznacza, że pewien fragment melodii zostaje w dalszej części kompozycji zapisany od końca - w odbiciu lustrzanym. Można również zastosować w utworze symetrię względem osi poziomej. Wtedy mówimy o inwersji, czyli odwróceniu kierunku prowadzenia linii melodycznej. Do technik kontrapunktu należą także augmentacja i dyminucja, które są równoważne mnożeniu wartości rytmicznych przez skalar, tzn. odpowiednio ich wydłużaniu i skracaniu. Transpozycję można natomiast utożsamiać z przesunięciem melodii o wektor dodatni, którego długość wyznacza pewien interwał. Więcej chociżby tutaj: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

PRaT występujący w audio gratach, to bujda na resorach i dziwię się rozsądnym ludziom, że idą w zaparte. Tak jak już pisałem, sprzęt odtwarzający nie ma wpływu ani na tempo, ani na rytm, ani na timing - wymysły najaudiofilskich audiofili i krytyków hi-fi w tej kategorii, to albo jakieś muzyczne kompleksy i szukanie dziury w całym, albo jakiś chwyt reklamowy, na który rzesze audiofili dały się nabrać. Wystarczy pogadać z wykształconym i świadomym muzykiem o wpływie gratów audio na tempo, rytm i time, a przekonacie się, że to co pieprzą różnego rodzaju Collomsy i inni nie ma żadnej racji bytu. W muzyce, gdzie metrum ulega rozkładowi, zakres dżwięku rozszerzany jest o sferę szmerów, a intensywność budują centra tonalne, PRaT w ogóle nie ma racji bytu. W największych redakcjach periodyków audio nie brakuje oszołomów - powiedziałbym, że jest ich większość, która o muzyce ma bardzo niewielkie pojęcie. Przekonałem się o tym na kilku chicagowskich wystawach Axpona. Generalnie, inżynierowie nagrań i muzycy pobłażliwie machają ręką na te rewelacje z tysiąca i jednej nocy.

He he niektórzy tu dostaną zawału do faktów,które opisałeś.  Natomiast co do PRaT,to pojęcie to stało się w pewnym momencie synonimem klocków Verekera,człowieka z absolutną wizją jak mają grać jego konstrukcje. Chciał nie chciał wczesne konstrukcje Juliana blado wypadały w pomiarach,ale bardzo podobały się melomanom,więc termin PRaT był determinantą tych odczuć. Współczesny Naim mierzy już doskonale i pewnie z tego powodu wielu audiobajkopisarzy twierdzi,że już tego PRaTu mu brak ? 

2 minuty temu, przemak napisał:

Nie, skopiował 1:1 bez żadnych zmian wzmacniacz bassman 59, nadając mu (dla niepoznaki zapewne) nazwę 1959. Zdecydował się tylko na ujednolicenie typów lamp i europejskie zamiast hamerykańskich ? 

Pan Muzyk? ? 

Dostałem bana za trolling w Dynaudio🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣Na Audiostereo od 2005 roku.

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, przemak napisał:

Nie, skopiował 1:1 bez żadnych zmian wzmacniacz bassman 59, nadając mu (dla niepoznaki zapewne) nazwę 1959. Zdecydował się tylko na ujednolicenie typów lamp i europejskie zamiast hamerykańskich ? 

To kopia rozwiązania technologicznego (za którą, swoją drogą, Marshall powinien zapłacić - na taką okoliczność się patentuje), nie plagiat, nieautoryzowana replika.

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, kontomatiego napisał:

To kopia rozwiązania technologicznego (za którą, swoją drogą, Marshall powinien zapłacić - na taką okoliczność się patentuje), nie plagiat, nieautoryzowana replika.

Kopia jest kopia. Przy czym nie ganię.

nagrywamy.com

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Lech36 napisał:

Jak uzyskasz idealnie te same charakterystyki amplitudowe w miejscu odsłuchu to dźwięk odbierany przez słuchacza będzie taki sam, ale w przypadku kolumn jest to praktycznie niemożliwe, zwłaszcza przy współpracy z akustyką pomieszczenia. Analiza pomiarów takich niewygładzonych powie prawie wszystko. Niestety najczęściej oglądamy pomiary wygładzone/uśrednione bo one dobrze wyglądają marketingowo.

Otóż nie. Charakterystyka amplitudowa to tylko część informacji, tu już ogólnie, o systemie przetwarzającym sygnał. A skoro jest to informacja niepełna o funkcji jaką realizuje, zatem nie mówi jednoznacznie, czego spodziewać się na wyjściu, przy danym pobudzeniu. Słowa klucze to: charakterystyki bodego, transmitancja, odpowiedź impulsowa. Trzeba mieć też na uwadze, że i tak są to modele uproszczone, w pewien sposób idealizujące rzeczywistość.

Wracając do audio, wygładzenie nie ma tu nic do rzeczy. Powiedziałbym nawet, że jest wskazane, gdyż lepiej obrazuje to co faktycznie słyszymy - nasz słuch robi to samo ;) 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, przemak napisał:

Kopia jest kopia. Przy czym nie ganię.

Kopia jest kopia tylko z matematycznego punktu widzenia. Są też inne aspekty, które należy rozpatrywać.

Niemniej, w tej sytuacji o kopii mówić nie możemy - urządzenia nie były całkowicie identyczne ?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.