Jump to content
IGNORED

Ulubione 20 płyt minionego dwudziestolecia.


Froju
 Share

Recommended Posts

1 godzinę temu, iro III napisał:

.a pytałeś tak, jakbyś nie znał wcale ...lub nieuważnie słuchał - zrób sobie ich SŁUCHANIE, byle nie OD-SŁUCH!

Zrobię sobie kiedyś "odsłuch" Kasi XXI-wiecznej, jak mnie najdzie ochota do posłuchania czegoś tak bardzo spokojnego,
z pięknym, żeńskim wokalem. Nie ukrywam, że kiedyś raz przesłuchałem i nie chciało mi się wracać.
Częściej wracam do jej pierwszych płyt.

Edited by soundchaser
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, jezz napisał:

Nie raz tu czytałem, ze nie jest to miernik jakości. No bo wiesz, muchy i Zenek.

Nie nie, ja nie w kontekście "much i Zenka" - (naiwnie?)byłem pewny, że my tu w kontekście muzyki rozprawiamy sobie (Ty nie!?...chyba nie ...bo skąd te muchy i "inne"?).

Skoro nie przyswajasz - wyjaśniam więc kontekst - ja w kontekście znaczenia dla fanów (na świecie, za żelazną kurtyną) którzy portfelem "głosują", bo to listy najlepiej się sprzedających, czyli najbardziej oczekiwanych i pożądanych w danym czasie.

Również w kontekście tego, "jakoby nikt, nigdzie nie znał, nie cenił, nie przyswajał" (poza prl i zindoktrynowaną Trójką oczywiście ?)

Prawdę mówiąc ten drugi kontekst, w kontekście (sic!) ostatnich tu wykwitów, wydaje się nawet ważniejszy.

28 minut temu, soundchaser napisał:

Zrobię sobie kiedyś "odsłuch" Kasi XXI-wiecznej, jak mnie najdzie ochota do posłuchania czegoś tak bardzo spokojnego,
z pięknym, żeńskim wokalem.

Mocno zachęcam - Aerial - jak dla mnie najlepiej "wchodzi w krwioobieg" słoneczną,  przedpołudniową porą i niekoniecznie jest aż takie bardzo spokojne, reszta się zgadza.

50 Words For Snow - teraz zimową porą jest ok i jak jest ciemno.

Opisz kiedyś wrażenia.

 

Edited by iro III
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, iro III napisał:

Nie!

Można przecież napisać - Nie lubię, nie poważam, nie słucham, nawet NIENAWIDZĘ!

Ale nie "mentorskim" tonem "psora" wykładać całkiem poważnie, takie bzdury historyczne.

Młodzi, ludzie to czytają!

 

Masz rację, ale troszkę chyba przesadzasz.

Zanim to napisałem dostało mi się za wskazanie 20 płyt i opinii o nich m.in.:

„Z tymi najlepszymi latami w historii rocka to chyba pojechałeś”

„Jak Koleś nie zna starej muzyki i wychowany na muzyce nowej to co się dziwisz?”

„Prawda! I jeszcze Coldplay wrzucił ? Leszcz pierwszej wody! Niech lepiej słucha samplerów, bo o muzyce guzik wie...”

Nie mam absolutnie o to do nich pretensji, czasem ponoszą emocje ale nikt tu nie przekraczał norm. Nie uważasz jednak, że nie tylko Ty masz prawo do decydowania o tym co młodzi czytają i słuchają. Twierdzenie, że jeden rodzaj muzyki był najlepszy jest nieprawdziwe, bo ludzie mają odmienne gusty, wcale nie dlatego, że się nie znają. Mają różne poczucie estetyki.

 

Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, iro III napisał:

ja w kontekście znaczenia dla fanów (na świecie, za żelazną kurtyną) którzy portfelem "głosują", bo to listy najlepiej się sprzedających, czyli najbardziej oczekiwanych i pożądanych w danym czasie.

No to popatrzmy.

W roku 1973 najlepiej sprzedającą się płytą, była płyta Eltona Johna.?

A 1974 The Carpenters.

 

25 minut temu, iro III napisał:

Skoro nie przyswajasz

Nie myślałeś, żeby jednak trochę popracować nad stylem?

 

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, x666 napisał:

Nie uważasz jednak, że nie tylko Ty masz prawo do decydowania o tym co młodzi czytają i słuchają. Twierdzenie, że jeden rodzaj muzyki był najlepszy jest nieprawdziwe, bo ludzie mają odmienne gusty, wcale nie dlatego, że się nie znają. Mają różne poczucie estetyki.

Nie uważam, że mam jakiekolwiek prawo do decydowania o tym.

Ze swojej strony mogę ( i podobnie każdy z nas) tylko zachęcać do poznania ale nie wolno przy tym przekłamywać i historii rocka pisać na nowo.

Tu mam na myśli to, co o "zindoktrynowanych słuchaczach Trójki" pisałeś i o braku ważności i wartości klasycznego rocka w historii tej muzyki.

Tylko tyle i aż tyle.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, jezz napisał:

Nie myślałeś, żeby jednak trochę popracować nad stylem?

 

Czy mam napisać - jacy rozmówcy, taki styl?

 

5 minut temu, jezz napisał:

W roku 1973 najlepiej sprzedającą się płytą, była płyta Eltona Johna.?

A 1974 The Carpenters.

Super! Bardzo lubię!

Innych miejsc nie podają?

 

5 minut temu, x666 napisał:

OK. Przyjmuję krytykę.

OK. przyjmuję "OK" ?

Jeśli moje reakcje były zbyt ostre - przepraszam.

Link to comment
Share on other sites

Co do głosowania portfelem, to na mojej liście są wykonawcy nie mający się czego wstydzić np. Coldplay, Arctic Monkeys, są też i biedacy. Moim zdaniem to nie optymalny wyznacznik. Jak powiedział kiedyś szef Rough Trade, zacytuję z pamięci: wartość artystyczna płyty jest odwrotnie proporcjonalna do ilości sprzedanych egzemplarzy.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, jezz napisał:

W roku 1973 najlepiej sprzedającą się płytą, była płyta Eltona Johna

Ta płyta Eltona Johna była najbardziej progresywna w całej jego bogatej dyskografii. Nigdy wcześniej, ani później (może oprócz Blue Moves) nie nagrał tego rodzaju płyty. Chodzi rzecz jasna o Goodbye Yellow Brick Road.

2 godziny temu, x666 napisał:

Twierdzenie, że jeden rodzaj muzyki był najlepszy jest nieprawdziwe, bo ludzie mają odmienne gusty, wcale nie dlatego, że się nie znają. Mają różne poczucie estetyki.

Oczywiście. To, że ja tak gloryfikuję rock progresywny nie oznacza, że znam tylko tego rodzaju muzykę...znam wiele innej również (w końcu słucham nieustannie muzyki od dziecka, a młodzieniaszkiem już nie jestem), ale nie ukrywam, że największe emocje i przyjemność słuchania dostarczają mi właśnie kapele progresywne. Słucham prawie wszystkiego i jestem otwarty na prawie każdą muzę, oprócz tej, której nie lubię. ? Nie mam też nic do innych gustów muzycznych. Niech każdy słucha sobie co chce. Te nasze pierwsze wpisy były niepotrzebnie złośliwe. Ale myślę, że mamy to już za sobą, więc witaj w klubie miłośników dobrej muzy. ? 

Edited by soundchaser
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, soundchaser napisał:

witaj w klubie miłośników dobrej muzy. ? 

Za ile ten bilet ?

Sorry za głupoty, ale sam najczęściej wracam do industrialu.

Invaders Must Die

The Day Is My Enemy

No Tourists

Rammstein z zapałką

Liebe Ist Für Alle Da.

Jakoś tak mam, że te są ulubione, ale tamte starsze - bardziej.

Edited by xetras
Dopisek

~Way hay and up she rises early in the morning~

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, kine napisał:

Co do reszty mam wątpliwości:)

..."co do reszty" - to jednej wątpliwości można się swobodnie wyzbyć - mianowicie one JUŻ SĄ słuchane od 50 i więcej lat.

Oraz nic nie wskazuje na to, aby przez kolejne 50 miało się coś zmienić. ?

 

*** "reszta" oczywiście w znaczeniu wcześniejszego off topu, który nawiązywał do wątku "rockowa płyta wszech czasów". Pisząc to byłem pewny, że jestem w tamtym wątku ?

Edited by iro III
Link to comment
Share on other sites

Z moją skromną wiedzą pewnie nie powinienem się wypowiadać, ale ostatnie 20 lat to najlepsze lata w historii rocka?

Kurde, trochę w szoku jestem. Nie twierdzę, że przez ostatnie dwadzieścia lat nic ciekawego w muzyce rockowej nie powstało, tak po prawdzie, to nie wiem, czy słuchałem w ogóle jakiejś rockowej płyty z tego okresu, ale stwierdzenie odważne. Na pewno dawniej, znacznie łatwiej można było się natknąć na dobrą rockową płytę, teraz trzeba raczej trochę poszperać. Pytanie do bluźniercy? Co miałeś na myśli pisząc syf? Jeśli syfem jest King Crimson i Gentle Giant, to ja chcę jak najwięcej takiego syfu.

Edited by Adi777
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, kine napisał:

Jestem pewien że te 2  płyty będa słuchane nawet za 50lat:

brendan perry-ark

coil-ape of naples

Co do reszty mam wątpliwości:)

Może i tak będzie, chociaż ja tych płyt nie słyszałem do dziś i pewnie już nie posłucham. To wszystko tylko rzecz gustu.

Co do reszty...

Włączam radio i słyszę muzykę, która zaraz będzie miała 20.

A potem przyjdzie nowe pokolenie i będzie  powrót do muzyki z początku wieku.

Poza tym i tak w muzyce ostatnich 30 lat rządzi hip hop?

A płyta Pet Sounds za chwilę będzie miała 55 lat i do dziś zachwyca.

No dobra, może nie u nas. U nas dalej będzie zachwycał rock progresywny. Przynajmniej na AS?

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, xetras napisał:

Fatalnie z tym się czuję. Gorzej że z ostatnich 2 dekad niewiele mnie buja.

 

Bo prog-rock skończył się na The Wall.

Wyjątki w postaci UK i czterech płyt Marillion, są wyjątkami tylko.

King Crimson i Van Der Graaf - od dawna grają inną, swoją własną "mutację" prog-metal-mental-avant.

Link to comment
Share on other sites

Wątek miał być o ulubionych płytach z lat 2001-2020.
Ulubionych, nie najlepszych.
Reggae, opera, noise, wyniki rezonansu magnetycznego... cokolwiek.

Oczywiście dyskusja jest o cudowności (rocka?) lat 70+.
Coś jest w tym co pisze @jezz, choć swoich ulubionych płyt nie podał - szkoda:-(

Link to comment
Share on other sites

Ktoś wcześniej miał wątpliwości czy powstają jeszcze prawdziwe płyty rockowe to dorzucę jedną z ważniejszych, którą pominąłem w moim zestawieniu:

Thurston Moore - By The Fire (2020)

Moim zdaniem ciężko o coś bardziej rockowego i perfekcyjnego, a przy tym mocno zakręconego. Chyba nie tylko moim:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Poza tym w samym trylko 2020 roku było kilka znakomitych płyt, które może z czasem trafią na moją listę ale na razie daję im czas (nie da się wszystkiego dokładnie poznać, a nie wpisywałem płyt które krótko znam) np. 

Einstürzende Neubauten - "Alles In Allem"

Fontaines D.C. - "A Hero's Death"

Greg Dulli - "Random Desire"

The Desert Sessions - "Vol.11&12"

czy krajowy wydany w USA dla Sub Pop: Trupa Trupa - "Of The Sun"

Edited by x666
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, iro III napisał:

Bo prog-rock skończył się na The Wall.

Jednak odrodził się szybko w latach 80-tych, chociaż w bardzo niszowej formie, bo niewiele było kapel i grały przeważnie neo-prog. Prawdziwy rozkwit nastąpił później, a zaczęło się w latach 90-tych - Porcupine Tree, The Flower Kings, Spock's Beard, Dream Theater...to byli pionierzy. Później już poszło...wysyp ogromnej ilości grup, nawiązujących do starego, dobrego prog-rocka, ale też oferujących coś nowego od siebie. Oczywiście to wszystko w pewnym sensie wtórne i wiele z tej muzyki nadaje się "do kosza", ale jest też wiele wartościowych płyt i dużo naprawdę bardzo ciekawej muzyki.

Progressive rock wciąż żyje i ma się dobrze! ?

6 godzin temu, Froju napisał:

Coś jest w tym co pisze @jezz, choć swoich ulubionych płyt nie podał - szkoda:-(

Jak to nie? London Calling na bank...i parę innych w tym klimacie. ?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.