Jump to content
IGNORED

Standard. 2000 - nowy czy używka?


dsm_213
 Share

Recommended Posts

Guest

(Konto usunięte)

A dla tych, co są leniuchami, mają dwie lewe ręcę, lub po po prostu nie chce im się. Tutaj na prawdę wiele nie trzeba zrobić aby było dobrze ?  

Taka propozycja, była, ale często pojawia się ten model.  Cena wprawdzie nie jest super niska, ale w zestawie, są dwa headshelle, dwie wkładki gramofonowe i "czyścidło online" co to kosztuje ze dwie stówki ?

 Jak to się ma, to współczesnych chińskich budżetówek a w takim stanie, w takim zestawie kosztuje 3 razy mniej?

   https://www.ebay.de/itm/TECHNICS-SL-Q-202-QUARTZ-Direct-Drive-HiFi-Plattenspieler-ORTOFON-OMB-TOP-/353399966283?_trksid=p2047675.l2557&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT&nma=true&si=vMI8zP5q710UP%2BYVVprnh5pnoyw%3D&orig_cvip=true&nordt=true&rt=nc

 

Więcej wypowiadał nie będę się w tym temacie ?

1Pioneer.jpg

Link to comment
Share on other sites

Stawiałbym jednak na Pro-Jecta.

 

Inna sprawa. Za 2kzł można mieć używanego Linn Axis, który z tego twojego Akaja czy Technicsa (nawet z powieszonym OM40) zostawi mokrą plamę.

8 godzin temu, Winylomaniak napisał:

A dla tych, co są leniuchami, mają dwie lewe ręcę, lub po po prostu nie chce im się. Tutaj na prawdę wiele nie trzeba zrobić aby było dobrze ?  

Taka propozycja, była, ale często pojawia się ten model.  Cena wprawdzie nie jest super niska, ale w zestawie, są dwa headshelle, dwie wkładki gramofonowe i "czyścidło online" co to kosztuje ze dwie stówki ?

 Jak to się ma, to współczesnych chińskich budżetówek a w takim stanie, w takim zestawie kosztuje 3 razy mniej?

  

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Więcej wypowiadał nie będę się w tym temacie ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Gdyby ten Technics był samochodem miałby żółte tablice.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by rochu
Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
27 minut temu, rochu napisał:

Inna sprawa. Za 2kzł można mieć używanego Linn Axis

Jak się już tak licytujemy, co można mieć za 2kzł, to taka fotka, kompletny zestaw, japońsko-angielsko-duński. Tylko trzeba mieć wiedzę, żyłkę hazardzisty i dużo szczęścia. W tym przypadku, kupiłem, poza serwisem aukcyjnym, wpłata przed wysyłką, na konto bankowe. Wysyłka od górala z południa Europy. W dodatku, opisany jako nie do końca sprawny - trzeba było przyciski wyczyścić ? 

Jednym zdaniem, wysłałem 450 ojro i niech się dzieje wola nieba. Bóg mnie, jednak,  kocha ? 

Rozumu, może i nie mam za wiele, ale szczęścia sporo ?

Góral zapakował tak, że siedziałem pół godziny po otworzeniu kartonu, i nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Nawet klucze imbusowe zapakował w osobne woreczki foliowe, ze struną ?         

1Pioneer (1).jpg

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Nie wierzę, że to SME jest sprawne i kompletne.

Miałem takie (Carbon), kupione w 1999 w zaplombowanym pudełku i znam je doskonale. Potem przeszło mi przez ręce kilka używek i zawsze był tam jakiś problem. Oczywiście zwykły użytkownik nie będzie miał świadomości bo trzeba co nieco wiedzieć.

Generalnie wszystkie używane SME starszych serii jakie są osiągalne na rynku wtórnym nadają się do remontu. A to już są konkretne pieniądze i serwis w UK.

Tego MCA76 też gdzieś mam. Nic szczególnego, chyba że ma się płyty kwadrofoniczne.

Edited by rochu
Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
34 minuty temu, rochu napisał:

Nie wierzę, że to SME jest sprawne i kompletne.

Miałem takie (Carbon), kupione w 1999 w zaplombowanym pudełku i znam je doskonale. Potem przeszło mi przez ręce kilka używek i zawsze był tam jakiś problem. Oczywiście zwykły użytkownik nie będzie miał świadomości bo trzeba co nieco wiedzieć.

Generalnie wszystkie używane SME starszych serii jakie są osiągalne na rynku wtórnym nadają się do remontu. A to już są konkretne pieniądze i serwis w UK.

Więcej wiary. ? Wygląda to tak, jakby kupił, użył kilka razy i sobie stało przez 40 lat nieużywane. Rozwaliły mnie odręczne, ołówkiem, na kartce papieru wyliczenia podatności względem masy efektywnej, plus wycinki prasowe z ówczesnej prasy audio, porównania ramienia z innym ramionami.   

 Brakuje, jednego ciężarka pod headshell, tego cięższego, bodajże 4.5 g. Chyba były sprzedawane jako opcja dodatkowa. Za to były dwie rurki w zestawie ?  Fajne ramię, tylko ja się boję go używać ?  Stary już jestem ręce mi drżą ?            

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, miki450 napisał:

W życiu nie chciałbym się bawić takimi starymi, wyjeżdżonymi grajkami.

Ja w życiu pobawiłem się sporo. I to co wiem teraz to to, że zabawa w vintage audio tylko pozornie jest tania.

Jeżeli ma to być dobrze poskładane to zakup samego urządzenia to może 1/3 kosztów całej zabawy a koszt przywrócenia go do pełnej sprawności to już niemały pieniądz. Gorzej, że raczej należy wydać go poza granicami kraju bo te wszystkie kliniki dźwięku i podobne to ja dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
18 minut temu, miki450 napisał:

W życiu nie chciałbym się bawić takimi starymi, wyjeżdżonymi grajkami. ?

To jest tak, jak konstrukcja jest dobra, logiczna, przemyślana, nie jednorazowa i był rozsądnie używana, albo okazjonalnie używana, nie jest zniszczona, uszkodzona itd To zabawa takimi czymś ta jest sama przyjemność. 

Maskara, i wszystkie plagi egipskie, to jest np naprawa gramofonów automatów, nawet tych lepszych, np fimy Philips, z ery plastiku

Karwasz twa, co to jest za konstrukcja. Masa cięgien cięgienek, zatyczek, plastikowych przekładni i chu... go wie jeszcze czego. Konstrukcja tak zagmatwana, nie logiczna, że po stronie cudów należy zapisać, że to w ogóle działało. I także po stronie cudów należy zapisać, jak to się uda naprawić ?        

12 minut temu, rochu napisał:

Ja w życiu pobawiłem się sporo. I to co wiem teraz to to, że zabawa w vintage audio tylko pozornie jest tania.

Jeżeli ma to być dobrze poskładane to zakup samego urządzenia to może 1/3 kosztów całej zabawy a koszt przywrócenia go do pełnej sprawności to już niemały pieniądz. Gorzej, że raczej należy wydać go poza granicami kraju bo te wszystkie kliniki dźwięku i podobne to ja dziękuję.

Oczywiście, wszystko, zależy do stanu danego przedmiotu, jego konstrukcji, dostępności części itd. I od tego, do jakiego stanu chcemy doprowadzić taki przedmiot. Itd. 

Czasem to zajmie jeden dzień, a czasem wraca się do tego miesiącami.     

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Winylomaniak napisał:

Oczywiście, wszystko, zależy do stanu danego przedmiotu, jego konstrukcji, dostępności części itd. I od tego, do jakiego stanu chcemy doprowadzić taki przedmiot. Itd. 

Ja znam tylko jeden taki stan - stan fabryczny. Wtedy nie mam obaw, że przedmiot zacznie się z nagła dziwnie zachowywać.

Jest kilka firm w branży audio, gdzie można wysłać im do fabryki nawet 40-50 letniego strucla a producent przywraca go do stanu w jakim opuścił fabrykę. Jest też kilka marek, gdzie pomimo zaprzestania produkcji albo wręcz upadku producenta uchowały się dawne autoryzowane serwisy, które mają wiedzę, dokumentację i dostęp do oryginalnych i nowych części zamiennych.

Cała reszta to ryzyko. Zwłaszcza w przypadku domowych majster-klepków i wyjadaczy DIY.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
18 minut temu, rochu napisał:

Ja znam tylko jeden taki stan - stan fabryczny. Wtedy nie mam obaw, że przedmiot zacznie się z nagła dziwnie zachowywać.

Jest kilka firm w branży audio, gdzie można wysłać im do fabryki nawet 40-50 letniego strucla a producent przywraca go do stanu w jakim opuścił fabrykę. Jest też kilka marek, gdzie pomimo zaprzestania produkcji albo wręcz upadku producenta uchowały się dawne autoryzowane serwisy, które mają wiedzę, dokumentację i dostęp do oryginalnych i nowych części zamiennych.

Cała reszta to ryzyko. Zwłaszcza w przypadku domowych majster-klepków i wyjadaczy DIY.

Ależ oczywiście, jak są łożyska ramienia zajechane,  to należałoby wziąć z półki nowe, zamontować i wyregulować, według tego co producent zaleca, o ile mocowanie łożysk jest sprawne. O ile to jest taka konstrukcja, bo nie zawsze taka jest. 

Naprawiać to sobie można przyciski, bo były długo nieużywane i smarowanie sworznia w tulei  wyschło lub zastygło.I sprężynka ni odbija ?  O ile to jest akurat taka konstrukcja.....     Bo jak np są to już konstrukcje nowsze gdzie stosowano mikro przełączniki, no to trzeba będzie wziąć lutownicę do ręki, wymontować i zamontować nowy ? 

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

A jak się trafi np taki gramofon Pioneer PL L1000, co to ma zawieszenie na sprężynach które pracują w osłonach gumowych i te gumy po rozebraniu gramofonu, dosłownie wysypują się z obudowy, to dopiero jest ciekawie .Nowych nikt nie produkuje.

Ale się kiedyś uparłem i chciałem zamówić u producenta uszczelek gumowych i temu podobnych wyrobów. Nie ma problemu, powiedział, to prosta osłona gumowa, zrobimy formę i wtłoczymy. Ile pan tego chce zamówić 500 sztuk, 1000 sztuk? Aaaa, 10 sztuk .To też nie problem.  Wykonanie projektu, wykonanie formy, to będzie kosztowało tyle ...... a osłony to już po 5 złotych od sztuki....               

Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, Winylomaniak napisał:

Karwasz twa, co to jest za konstrukcja. Masa cięgien cięgienek, zatyczek, plastikowych przekładni i chu... go wie jeszcze czego.

I w tym tkwi sedno napraw tych wiekowych konstrukcji. Wystarczy że jakieś cięgiełko jest z plastiku które jest wyrobione i cały gramofon jest już praktycznie nienaprawialny. Bo oryginału już się nie dostanie bo fizycznie ich nie ma gdzie kupić a jakieś domowe dorabianie to już jest sztuką czyli rzeźbą.

To taki tylko przykład. Kiedyś gdzieś pisałem o takim gramofonie, który zakupiłem używany marki Toshiba. Z wyglądu był jak nowy, na początku chodził rewelacyjnie ale ... tylko pół roku. Okazało się że padł silnik a dalej okazało się że jest nie do zdobycia nigdzie, powtarzam nigdzie. I tak samo może być z pozostałymi elementami. Z tymi wiekowymi sprzętami jest tak, że dopóki gra i chodzi dobrze to jest OK. Ale jak coś padnie to zaczynają się schody niestety. 

Nie każdy ma smykałkę "rzeźbiarza", są też tacy co wolą kupić nowe i mieć spokój na lata plus dodatkową gwarancję w razie czego.

Dalej ... OM30 to ok. 1100zł a OM40 to coś koło 1500zł. I mowa tu o samej igle a nie wkładce. Więc piszmy tu o rzeczach realnych. Zainteresowany ma okolice 2tys. A w tej cenie ma wspomniany Pro-Ject ze wszystkim na początek. A wkładkę sobie z czasem zmieni jak Red mu się znudzi lub go zajedzie.

I dlatego uważam, że to są obecnie rzeczywiste realia dla zainteresowanego, a nie bawienie się w zgadywanki ile mu potencjalna używka jeszcze pochodzi. No chyba że jest majsterkowiczem i to lubi to już inna sprawa. Tylko żeby w tym temacie być takim majsterkowiczem to trzeba jeszcze mieć o tym trochę lub więcej niż tylko trochę pojęcia. 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, rochu napisał:

Jeżeli ma to być dobrze poskładane to zakup samego urządzenia to może 1/3 kosztów całej zabawy a koszt przywrócenia go do pełnej sprawności to już niemały pieniądz. Gorzej, że raczej należy wydać go poza granicami kraju bo te wszystkie kliniki dźwięku i podobne to ja dziękuję.

Trafiłeś w sedno ?

42 minuty temu, rochu napisał:

Jest kilka firm w branży audio, gdzie można wysłać im do fabryki nawet 40-50 letniego strucla a producent przywraca go do stanu w jakim opuścił fabrykę. Jest też kilka marek, gdzie pomimo zaprzestania produkcji albo wręcz upadku producenta uchowały się dawne autoryzowane serwisy, które mają wiedzę, dokumentację i dostęp do oryginalnych i nowych części zamiennych.

Cała reszta to ryzyko. Zwłaszcza w przypadku domowych majster-klepków i wyjadaczy DIY.

Trafiłeś w sedno po raz drugi ?

Zapomniałeś tylko dopisać o kosztach takiej renowacji. A to klucz do takiej reanimacji. Bo z pewnością nie w budżecie naszego zainteresowanego.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

Wczoraj Niemiec przysłał przedwzmacniacz NAD 1155, w końcu, bo pierwsza przesyłka wróciła do niego z powrotem ?      

No nie wiem ile to ma lat, jakoś tak początek lat 80-tych..... Odkręciłem wzmocnienie na full, założyłem słuchawki, pokręciłem potencjometrami, cisza, nic nie buczy, nic nie trzeszczy. Przyłożyłem ucho do obudowy, trafa chyba zapomnieli zamontować , bo cisza jak makiem zasiał.  Miernika nie wyciągałem, wyciągnę gdy będzie taka potrzeba. Wcześniej miałem niższy model, i był dokładnie tak samo, przez wiele lat. Kupiłem za śmieszne pieniądze. Mam wiele różnych urządzeń które tak działają. Tylko, one od początku tak działały. 

Miałem wiele urządzeń z którymi, od początku były problemy i w zasadzie nigdy tak na prawdę  nie udało się ich doprowadzić do stanu bezproblemowej pracy.   

Czy ten AKAI za 160 złotych, będzie działał za 10 lat sprawnie? Nie wiem, jak nie, to sobie kupię drugi egzemplarz za podobne pieniądze ? Budzetowego Pro-Jecta z Redem nie kupię, choćby złoty był

Wolę zaryzkować i słuchać na Ortofonie OM 40, niż nie ryzykować i mieć podstawowego RED-a.

Za te same pieniądze      

          

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Dzięki tre..... za zrozumienie. Po raz kolejny: raczej mam dosyć majsterkowania,polerowania itp. Tak wiem że za cenę nowego Dustera mogę jeździć starszą e-klasą. 

Czytając to forum, artykuły i generalnie szperając widzę że z 2k będzie ciężko. Zrewidowałem swoje podejście podniosłem budżet do 4500/5000. Ws trzymam się ze strumieniem i w razie czego podeprę jakimiś ratami. 

Proszę o propozycje. Słucham dużo i gramofon na prawdę musi być u mnie dobrze wybrany. 

R.I.P Jeff

R.I.P H.R.Giger

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
24 minuty temu, dsm_213 napisał:

podniosłem budżet do 4500/5000.

Technics SL 1500C

Zamontowanego w nim Red-a wysyłasz w świat, dokładasz i kupujesz Orotofon MC-3 Turbo

Budżet będzie mocno trzeszczał szwach, ale powinno się udać......  

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, dsm_213 napisał:

Dzięki tre..... za zrozumienie. Po raz kolejny: raczej mam dosyć majsterkowania,polerowania itp. Tak wiem że za cenę nowego Dustera mogę jeździć starszą e-klasą. 

Czytając to forum, artykuły i generalnie szperając widzę że z 2k będzie ciężko. Zrewidowałem swoje podejście podniosłem budżet do 4500/5000. Ws trzymam się ze strumieniem i w razie czego podeprę jakimiś ratami. 

Proszę o propozycje. Słucham dużo i gramofon na prawdę musi być u mnie dobrze wybrany. 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Zacny gramofon. Miałem i ja głupi pozbyłem się bo likwidowałem trzeci system audio w domu a teraz pluję sobie w brodę.

Wkładka tez niczego sobie.

Edited by rochu
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, dsm_213 napisał:

Czytając to forum, artykuły i generalnie szperając widzę że z 2k będzie ciężko. Zrewidowałem swoje podejście podniosłem budżet do 4500/5000. Ws trzymam się ze strumieniem i w razie czego podeprę jakimiś ratami. 

Proszę o propozycje. Słucham dużo i gramofon na prawdę musi być u mnie dobrze wybrany. 

Nie przesadzaj. Tu masz fajny egzemplarz: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )  

albo taki 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jak poszukasz to można je kupić w innych kolorach i może jeszcze taniej. Ten drugi jest z OM10 więc praktycznie to samo co 2mRed. Resztę jak zechcesz to zainwestujesz sobie z czasem w lepszą wkładkę, czy też w lepszy przedwzmacniacz lub też resztę dołożysz do strumienia. Możesz wierzyć lub nie ale nie ma różnicy czy zainwestujesz w takiego Pro-jecta czy 2x droższy inny egzemplarz z taka samą wkładką.

Jak masz dobry wzmacniacz, przyzwoite kolumny/monitory to żadnej różnicy nie usłyszysz. Wiele tu też zależy jakiej jakości jest przedwzmacniacz i sam wzmacniacz (można mieć gramofon i za 10tys. ale pre za 500zł) i wiele z niego nie wyciągniesz. A co więcej 50% satysfakcji z dźwięku pochodzi z kolumn/monitorów. A te też jak są wątłej jakości to możesz mieć całą resztę za kilka tysięcy ale dźwięk z głośników będziesz miał jak z kuchennego radyjka.

Usiądź sobie, zrelaksuj się, na spokojnie przeanalizuj czego oczekujesz w stosunku do tego co już posiadasz i dopiero podejmij na luzie decyzję.

Edited by treborzg
Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
W dniu 26.02.2021 o 14:02, treborzg napisał:

Jak poszukasz to można je kupić w innych kolorach i może jeszcze taniej. Ten drugi jest z OM10 więc praktycznie to samo co 2mRed. RMożesz wierzyć lub nie ale nie ma różnicy czy zainwestujesz w takiego Pro-jecta czy 2x droższy inny egzemplarz z taka samą wkładką.

 

Bełkot.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 3 weeks later...
Guest

(Konto usunięte)
Posted (edited)

Nie głupi, budżetowy, model niezależne regulowane zawieszenie talerza i ramienia, na sprężynach, cichy silnik, kontrola obrotów kwarcem, lekkie ramię do podatnych wkładek. W zestawie przyzwoita wkładka AT. Za całkiem sympatyczną kwotę

https://www.ebay.pl/itm/203446578996

Jak trochę nad nim popracować może wyglądać tak:

 

 

Clipboard02.jpg

Clipboard03.jpg

detail.jpg

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
47 minut temu, rochu napisał:

Jakieś dwadzieścia kilka lat temu miałem ten gramofon.

Wspominam niemiło.

Oddałem komuś w prezencie byle mi tylko nie gracił domu.

No ok

Akurat miałem 2 czy 3  egzemplarze i polecam, pod warunkiem, że się rozbierze ten gramofon i doprowadzi do porządku. Jak nie, to wszystko będzie piszczało, trzeszczały i działało jak działać nie powinno.

Jednak 300 złotych, plus powiedzmy stówka na nową igłę eliptyczną, to nie 2000 zł, na nową budżetówkę.......       

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)
1 minutę temu, rochu napisał:

Ja miałem w stanie bardzo dobrym, nic mu nie dolegało, z resztą w tych czasach był w miarę młodym gramofonem.

Plasticzak jak większość tanich Japończyków.

Mdły.

 

Owszem, to plastikowy gramofon, ale niezależne zawieszenie silnika z ramieniem robi duża różnicę na plus.

Jak miałbym wybierać, wydać, powiedzmy na taki używany model z nową igła eliptyczną do AT serii 12, 400-450 złotych a nową regą p1 za 1500 złotych z firmową montowaną at91, to nawet nie zastanawiałbym się dużej niż minutę. Będzie 3 razy tańszy, będzie grał, ze dwie klasy lepiej.......

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.