Jump to content
IGNORED

Przewody do połączeń wewnętrznych


piotrek7
 Share

Recommended Posts

22 minuty temu, absolem napisał:

To może inaczej. Jeśli nie ma możliwości jak najkrótszej drogi połączeń w sygnale np. I mam przewody np  10 cm lub więcej, To robię przewód taki jak mikrofonowy podwójnie ekranowany z tą różnicą że wewnętrzny ekran jest ze splotu włókien węglowych które też przewodzą a zewnętrzna warstwa to oplot stalowy (oba oploty są odizolowane teflonem miedzy sobą) który zależnie od okoliczności podłączam lub nie.  Do obudowy np. Lub mas. Zalezy.

po prostu nie rozumiem , dlaczego węgiel i stal i to akurat na ekran, którym żadne audio nie płynie.To jakiś rezultat prób i doświadczeń?

DIY to przyjemność grzebania w sprzętach.

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, piotrek7 napisał:

Jest ekran z oplotu miedzianego Techflex zabezpieczonego termokurczem 

podwójnie pisałem . Jeden  z ekranów z jednej strony gniazd połącz z masą (o ile masz 3 druty)i daj porządnie teflonu na koniec i będziesz pan zadowolony

Edited by absolem
Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.02.2021 o 16:06, piotrek7 napisał:

Poszukuję okablowania wewnętrznego do przedwzmacniacza lampowego. Wybrałem "wydawało mi się" najlepszy do takich zastosowań drut Neotecha 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Problem w tym, że okazał się chyba zbyt dobry. Przy dobrych i niezłych nagraniach jest wręcz idealnie. Naturalność dźwięku i rozdzielczość faktycznie robią wrażenie. Problem pojawia się przy gorszych nagraniach. Zbyt dużo pokazuje. Tak więc jeśli "najlepszy" zawodzi, który będzie optymalny? Linka tego samego producenta? 

 

No to gorszych nagrań na telefonie trzeba słuchać. Innym rozwiązaniem jest bufor lampowy.

Przytępianie systemu to generalnie ciekawy problem.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Jaro_747 napisał:

Przytępianie systemu to generalnie ciekawy problem.

Tak samo jak pozbawione sensu odpowiedzi 

1 godzinę temu, Jaro_747 napisał:

No to gorszych nagrań na telefonie trzeba słuchać.

Najlepiej na takim

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Jaro_747 napisał:

No to gorszych nagrań na telefonie trzeba słuchać. Innym rozwiązaniem jest bufor lampowy.

Przytępianie systemu to generalnie ciekawy problem.

Niestety jest w tym trochę racji.. Ale nie ironizując niektóre systemy/zestawy głośnikowe mają tendencję do kompresji i podciągają słabe nagrania.  Bywa odwrotnie. Najlepiej mieć dwa systemy. No ale nie zawsze jest to możliwe.. I w tedy powstaje  ciekawa sprawa, bo jest ktoś pierwszy raz niezadowolony z powodu że gra lepiej

Edited by absolem
Link to comment
Share on other sites

Niestety problemem jest to, że wytwórnie płytowe przygotowują nagrania z myślą o odbiorcy masowym, któremu nie zależy na jakości i do odtwarzania muzyki wykorzystuje telefon komórkowy, telewizor lub w najlepszym przypadku KD. Ma być głośno, dynamicznie, jasno

A sprzęt audio, który gra dźwiękiem neutralnym i naturalnym niestety to pokazuje

Link to comment
Share on other sites

No i zdechło, co dla mnie jest zrozumiałe.

 

Idea, że niedoskonałości masteringu (piękne polskie określenie) wyleczymy akurat kablem jest dla mnie niepojęta.

Żeby nie było że jestem głuchy - jest mnóstwo realizacji które doprowadzają mnie do szału/głębokiej frustracji/ nadmiernego spożycia.

Ale  nigdy nie wpadłem na pomysł, żeby np. efekt pompowania wywołany nadmierną kompresją (bardzo często spotykane w nagraniach "na żywo") leczyć kablem.

Niestety wraz z osłuchaniem i wyostrzeniem ucha na sztuczki typu kompresja, manipulacje pasmem czy zmianą proporcji poszczególnych ścieżek rośnie złość i bezradność (przynajmniej moja). Tego żadna zmiana kabli nie zmieni, tego nie zmieni nic.

Tu znajduje zastosowanie moja reguła lejka - im więcej oczekujemy tym więcej musimy odsiać.

Na dobrym sprzęcie powinniśmy słychać dobrych realizacji - innego wyjścia nie ma.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Jaro_747 napisał:

Idea, że niedoskonałości masteringu (piękne polskie określenie) wyleczymy akurat kablem jest dla mnie niepojęta.

Niepojęta powiadasz? 

Weźmy "na warsztat" (dla przykładu) jakiś przedwzmacniacz. Niech będzie to (dla przykładu)  Air Tight ATC-3. Dlaczego ten? Bo bardzo chciałbym go mieć? Bo jest wspaniale zaprojektowany i wykonany? Bo może być traktowany jako wzorzec urządzenia tego typu w tym przedziale cenowym? A może wszystko razem wzięte? Więc weźmy dwa takie przedwzmacniacze i w jednym egzemplarzu wykonajmy wszystkie połączenia kablowe jakimś kabelkiem mikrofonowym no-name z Aliexpress za 5 zł za stumetrową szpulę a drugi pozostawimy w wersji takiej, jaką przygotował producent lub wymienimy okablowanie na 23 STRAND PURE SILVER LITZ WIRE od Audio Note lub srebrnego colid core Neotecha. Czy będą to takie same urządzenia? A raczej, czy będą grały dokładnie tak samo? Ja twierdzę, że różnice będą. Jaka będzie skala tych różnic, nie wiem ale uważam, że będą. Być może na granicy percepcji. Być może ewidentne i niepodważalne ale będą. 

8 godzin temu, Jaro_747 napisał:

Na dobrym sprzęcie powinniśmy słychać dobrych realizacji

Ale ja nie słucham realizacji. Słucham muzyki a niestety ta nagrywana jest bardzo różnie. Czasem lepiej a przeważnie gorzej (współczesne realizacje)

Natomiast czasem życie pisze swoje scenariusze i punkt wyjścia znajduje się finalnie z d.... strony. 

Dając sobie jeszcze trochę czasu planowałem napisać post scriptum do tego posta. Dlaczego? Przedwzmacniacz pograł sobie przez weekend praktycznie 24 godziny na dobę. W nocy odpoczynek i czas na ostygnięcie. Poniedziałek znowu jazda. No i co się stało? Zmieniło się coś? O tak. Zdecydowanie. Zdaje się, że tego typu przewody (solid core) potrzebują trochę więcej czasu. Musiał ostro pograć około tygodnia aby wszystko się ułożyło. Z dźwięku zniknęła nerwowość objawiająca się wyciąganiem na wierzch mankamentów nagrań. Pojawia się gładkość i swoboda. Pogra sobie jeszcze trochę i powinno być OK. A resztę załatwię wymieniając lampy w przedwzmacniaczu z ECC88 Sylvania na Apmerexy 

Dlatego jednak temat ma sens i warto zastanowić się nad doborem odpowiedniego okablowania wewnętrznego do sprzętu bo także ten element ma wpływ na finalne brzmienie całości urządzenia 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, pataus napisał:

Bardziej uwierzę w "przyzwyczajenie" słuchu niż w "wygrzanie" kabli.

Całe szczęście jestem zdeklarowanym ateistą i opieram się na doświadczeniach a nie wierze. W moim zestawie gra subwoofer ATC C1 sub Mk2. Bardzo fajny głośnik w obudowie zamkniętej, którego charakterystyka grania jest wręcz zaprzeczeniem subwooferowego grania (którego wręcz nienawidzę). Po modyfikacji przedwzmacniacza zacząłem odczuwać wibracje kanapy pod dupą. Czego bardzo nie lubię. Przysunięcie ręki na odległość około pół metra do suba pozwalało bardzo wyraźnie wyczuć uderzenia fali. Teraz wszystko wróciło do normy. Znowu ładnie podaje niskie tony zamiast dudnić jak burczypierd z kina domowego. Tak więc co się stało? Dupa przyzwyczaiła się do drgań kanapy? Naskórek na ręku zrogowaciał tak, że nie odczuwam już tak wyraźnie impulsów z otoczenia? Ach, zapomniałbym. Przecież niedawno była pełnia księżyca. Może dlatego bardziej intensywnie odbierałem pewne bodźce dźwiękowe ? 

Tak więc nazwijmy to inaczej. Nie tyle kable się wygrzały co ustabilizowała się praca przedwzmacniacza po wprowadzonej w nim modyfikacji 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.03.2021 o 12:27, piotrek7 napisał:

Weźmy "na warsztat" (dla przykładu) jakiś przedwzmacniacz. Niech będzie to (dla przykładu)  Air Tight ATC-3. Dlaczego ten? Bo bardzo chciałbym go mieć? Bo jest wspaniale zaprojektowany i wykonany? Bo może być traktowany jako wzorzec urządzenia tego typu w tym przedziale cenowym? A może wszystko razem wzięte? Więc weźmy dwa takie przedwzmacniacze i w jednym egzemplarzu wykonajmy wszystkie połączenia kablowe jakimś kabelkiem mikrofonowym no-name z Aliexpress za 5 zł za stumetrową szpulę a drugi pozostawimy w wersji takiej, jaką przygotował producent lub wymienimy okablowanie na 23 STRAND PURE SILVER LITZ WIRE od Audio Note lub srebrnego colid core Neotecha. Czy będą to takie same urządzenia? A raczej, czy będą grały dokładnie tak samo? Ja twierdzę, że różnice będą. Jaka będzie skala tych różnic, nie wiem ale uważam, że będą. Być może na granicy percepcji. Być może ewidentne i niepodważalne ale będą. 

znaczy się próbowałeś ,czy nie ?

bo takie " jestem pewien , chociaż nie mam o tym pojęcia" to chyba do bajkopisarzy w hiend

 

DIY to przyjemność grzebania w sprzętach.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, piotrek7 napisał:

Odbiłbym piłeczkę. Próbowałeś i podważasz czy podważasz bo nie masz pojęcia ?

odbijaj sobie , ale nie ze mną.

Ja wymiękam z dyskusji na poziomie " wiem wszystko i zawsze mam rację i nawet nie muszę tego sprawdzać"

Edited by artw

DIY to przyjemność grzebania w sprzętach.

Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, artw napisał:

Ja wymiękam z dyskusji na poziomie " wiem wszystko i zawsze mam rację i nawet nie muszę tego sprawdzać"

Czy przypadkiem nie piszesz o samym sobie? Ja sprawdziłem na przykładzie swojego przedwzmacniacza .Pozwolę sobie powtórzyć SPRAWDZIŁEM . I dlatego stawiam tezę, ze na przykładzie wyższej jakości sprzętu zmiany spowodowane innym rodzajem okablowania mogą (podkreślam słowo mogą, które wskazuje na tryb przypuszczający zdania) być jeszcze lepiej widoczne. A ro czy wymiękasz? Mi to ...... ?

Link to comment
Share on other sites

Myślę,że samo lutowanie ma wpływ na to,że brzmienie po jakimś czasie ulega jakiejś zmianie.W końcu te kilkaset stopni w jakiś sposób wpływa na materiał jakim jest cyna lutownicza i elementy które nią łączymy.Dlatego,przy podmianie kondensatorów czy rezystorów warto wstawić piny po to żeby właśnie uniknąć lutowania.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, wojkubi napisał:

Myślę,że samo lutowanie ma wpływ na to,że brzmienie po jakimś czasie ulega jakiejś zmianie.W końcu te kilkaset stopni w jakiś sposób wpływa na materiał jakim jest cyna lutownicza i elementy które nią łączymy.Dlatego,przy podmianie kondensatorów czy rezystorów warto wstawić piny po to żeby właśnie uniknąć lutowania.

Przez ile tysięcy polaczeń lutowanych musi przejsc sygnał elektryczny od CD poprzez wzmacniacz az do zaciskow przetwornika głośnikowego? Czy te kilka pinów cos poprawi?

 

BTW

watpie, by te piny byla lepsze nie lutowanie

Edited by xajas
Link to comment
Share on other sites

Trochę Panowie popłynęli, ale te gorsze nagrania, starsze nagrania brzmią gorzej z braku wysokich. Jeśli jest równowaga tonalna, stare nagrania tworzą specyficzny klimat, wręcz poczucie bycia tam w tym latach na sali koncertowej czy w drewnianym studiu. Jeśli brakuje wysokich nie ma już tego planktonu, a całość brzmi szaro i sucho. Sreberka tam trzeba, sreberka...

"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" — Friedrich Nietzsche 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, wojkubi napisał:

xajas

Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi.Te piny mają być tylko na czas porównań elementów.

Nie nie zrozumialem, bo piszezsz co innego

Myślę,że samo lutowanie ma wpływ na to, że brzmienie po jakimś czasie ulega jakiejś zmiani  ... Dlatego,przy podmianie kondensatorów czy rezystorów warto wstawić piny po to żeby właśnie uniknąć lutowania.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 11 months later...
Posted (edited)

Aby nie tworzyć kolejnych tematów zapytam tutaj, w swoim przedwzmacniaczu pasywnym zmieniam okablowanie wewnętrzne, czy masę puścić pojedynczym kablem AWG24 do potka i zrobić połączenie masy między gniazdami kanałów L, P, aby z dwóch szła. Czy też lepiej z każdego kanału masę wyprowadzić oddzielnym kablem do potka?

Edited by Prewwit
Link to comment
Share on other sites

Poeksperymentuj i sprawdź które rozwiązanie mniej szumi. Ja bym tak zrobił.

A co do wcześniejszej dyskusji to "dziwny jest świat". Historycznie we wzmacniaczach gitarowych stosowane były 18AWG (Fender) i 22 AWG (Marshall). O tyle ciekawe, że wzmacniacze audiofilskie z ogromną ogromnym staraniem starają się odtworzyć to co wcześniej było zagrane między innymi na ich gitarowych kuzynach. Był to zwykły hook-up wire, nie żadne UP-OCC z Neotecha (nawet nie OFC). Co do zasady stranded 7x (chyba Marshall pierwszy go wprowadził), ale zdarzał się (Fender na początku) również solid core. Wszystko w woskowanym bawełnianym oplocie. Solid core był niepraktyczny, gdyż wzmacniacze gitarowe ciągle podróżują plus poddane są drganiom na koncertach więc solid core się z czasem zrywał (zmęczenie). W tej chwili standardem jest (turret i eyelet board) wszystko w zakresie 18-22 AWG ze wskazaniem na 18AWG z wyjątkiem na heater gdzie niektórzy dają 16AWG. Izolacja raczej PVC niż Teflon, gdyż Ken Fischer twórca Trainwrecka i jedno z głównych bóstw w panteonie projektantów wzmacniaczy gitarowych , kiedyś był stwierdził, że teflon wyostrza w nieprzyjemny sposób brzmienie. Co do samej miedzi na kable, to metody jej produkcji na przestrzeni lat na tyle się zmieniły, że w tej chwili nikt nie jest w stanie wyprodukować miedzi o podobnym wpływie na brzmienie jak ta z lat 50-tych i 60-tych. Obecna jest bardziej czysta, jednorodna i jednocześnie bezosobowa (żeby nie powiedzieć bezpłciowa). Jest to o tyle istotne, że kanon barwy dźwięku tworzyły stare konstrukcje.

A i jeszcze jedna rzecz - masę zazwyczaj prowadzi się na turret/eyelet boardzie gołym drutem 18-14 AWG albo płaską plecionką.

Może kogoś zaciekawi.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Czytam i czytam a moje zdziwienie jest wielkie by nie powiedzieć coraz większe. 

Autor wątku sam sobie odpowiedział na własne pytanie. A koledzy dorabiają do tego jakieś fantastyczne historie. Zaraz się okaże że jest kabel który koryguje fałszowanie wokalisty albo nie nastrojonego instrumentu!

W dniu 28.02.2021 o 16:06, piotrek7 napisał:

Problem pojawia się przy gorszych nagraniach. Zbyt dużo pokazuje.

Zasada jest niezwykle prosta śmieci na wejściu śmieci na wyjściu. Gdy nagranie jest słabej jakości to nie da się tego skorygować żadnym drutem. To że słychać różnicę oznacza że sprzęt działa poprawnie. 

Zamiast zmieniać okablowanie proponowałbym poszukać lepszej wersji nagrania. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.03.2021 o 14:31, piotrek7 napisał:

Tak więc nazwijmy to inaczej. Nie tyle kable się wygrzały co ustabilizowała się praca przedwzmacniacza po wprowadzonej w nim modyfikacji 

Całe szczęście że twój sprzęt przestał się wygrzewać czy też stabilizować dokładnie w tym momencie, gdy uznałeś że już jest dobrze. Bo strach pomyśleć co by to było gdyby się dalej wygrzewał:)

Jak to jest z tym wygrzewaniem? przykładowo czytamy teksty typu "kondensatory po 300h wygrzewania w końcu zaczęły grać tak że kapcie spadają" to ja się pytam i co dalej? zaczęły grać i zjawisko wygrzewania zniknęło? czy trwa dalej i będzie coraz lepiej a może osiągnęły max i teraz ich jakość będzie się pogarszać. "wygrzewacze" że tak ich nazwę milkną gdy słyszą takie pytanie.   

Gdy sprzęt się "wygrzewa" w takim sensie że zmienia się jego praca, brzmienie itp. to znaczy że coś jest z nim nie tak. Może elementy tracą właściwości bo są złej jakości? Może wzbudza się na częstotliwościach radiowych? Generalnie jest bardzo źle. Gdy czytam o wygrzewających się przewodach to zastanawiam się jak ktoś mógł wpaść na coś tak głupiego.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Wkładanie kabli i kondensatorów do jednego wora wygrzewania to duże uproszczenie. 

Jest taki gadżet, obecnie posiadanie go to praktycznie i teoretycznie absurd. Jednak kiedyś wymyślono go i używano w ścisłe określonym celu. 

Mówa o podstawkach pod kable. 

Prześledź czym kierowali się ludzie w latach 80 itp. używająct tych podstawek do kabli w wysokiej klasy systemach. 

Bodo_z polecił mi materiał reduktora szumu o budowie kondensatorów w tym zmianach fizycznych jakie w nich zachodzą w czasie. Dostępny na youtube. 

Acccuphase 

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, krzysieks_2007 napisał:

Bodo_z polecił mi materiał reduktora szumu o budowie kondensatorów w tym zmianach fizycznych jakie w nich zachodzą w czasie. Dostępny na youtube. 

1. Oczywiście że każdy element elektroniczny podlega pewnym procesom starzenia. Kable korodują, kondensatory wysychają itd. Nie ma nic stałego i niezmiennego. Niemniej jednak każdy szanujący się producent stara się produkować swoje wyroby tak by były możliwie trwałe. 

2. Projektując urządzenie powinno się brać pod uwagę ograniczenia elementów (np dryf temperaturowy, zmianę pojemności w czasie itp.) tak by zminimalizować ich wpływ na pracę urządzenia. W każdym układzie są elementy których własności są kluczowe dla uzyskania konkretnych parametrów i w takich przypadkach powinno się zwrócić szczególną uwagę na jakość tych elementów i ich wady / ograniczenia / cechy.

3. Jeśli zatem czytamy że po wymianie kondensatorów na początku było kiepsko ale po 300h czyli ok 13 dniach nastąpiła wyraźna zmiana na lepsze to istnieją trzy możliwości wyjaśnienia tego zjawiska.

Pierwsze z nich, to że nowe kondensatory są wyjątkowo kiepskie (ich parametry bardzo szybko (13 dni) ulegają zmianie) i wpływają na pracę całego urządzenia.

Druga to taka, że nowe kondensatory są źle dobrane ze względu na swoje nie trzymanie parametrów w czasie by pracować w tak newralgicznym punkcie układu i wpływać na jego pracę (brzmienie). Dodam tylko że w obu przypadkach jestesmy w stanie zweryfikować rzeczywiste wystapienie takiej zmiany. (pomiary testy różnicowe) 

A trzecia opcja jest taka że nic się nie zmieniło a to że autor zmiany usłyszał wyraźną poprawę to tylko złudzenie wystąpienia zmiany (nie wnikając z jakiego powodu, których może być wiele zazwyczaj psychoakustyka)

4. Dlatego powiem jeszcze raz ... jeśli faktycznie urządzenia gra inaczej po paru dniach to znaczy że coś jest nie tak. Jednak największym problemem jest stwierdzenie że faktycznie nastąpiła zmiana. Niestety sam odsłuch nie jest wystarczający do stwierdzenia zmiany brzmienia (no chyba że wzmacniacz nagle szumi jak morze w czasie sztormu albo brumi jak betoniarka) W przypadku subtelnych różnic, słuch to najgorsze narzędzie do detekcji zmian. A niestety nagminnie 99.999% osób "słyszących" wpływ wymiany różnych elementów, nie zawraca sobie w ogóle głowy tym, by potwierdzić innymi metodami występowania zmiany. Za to chętnie opowiada jak taki a nie inny element takiej a nie innej firmy WPŁYWA na brzmienie.

Jeśli mówimy o urządzeniach 15-20 letnich to faktycznie może wystąpić jakaś zmiana ze względu na starzenie się elementów. Niestety ciężko to stwierdzić zwłaszcza na słuch bo w takiej perspektywie czasowej nie ma opcji by ktoś pamiętał pierwotne brzmienie. Ale to też da się zmierzyć 🙂

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Słuch nie jest narzędziem lecz zmysłem. I jak każdy zmysł jest indywidualny dla każdego z osobna np. dla jednego jest ciepło dla innego zimno, dla jednego zupa jest za pieprzna dla drugiego za słona. 

Narzędzie pozwala osiągnąć ten sam efekt każdemu kto go użyje np. kluczem dynamometrycznym różni ludzie mogą dokręcić coś z tym samym momentem. 

Paradoksem tego stanu rzeczy jest to że użycie słuchu nie gwarantuje żadnego powtarzalnego/obiektywnie tego samego efektu u innego słuchacza a z drugiej strony słuch jest najdoskonalszą metodą weryfikacji bo konsumcja następuje właśnie przez słuch.

Czyli w zupie możesz zbadać ilość soli ale stwierdzenie czy zupa jest smaczna możliwe jest jedynie zmysłem smaku i będzie to stwierdzenie obiektywne dla smakującego a subiektywne dla całej reszty. 

 

Edited by krzysieks_2007

Acccuphase 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.