Jump to content
IGNORED

MQA to oszustwo ?


Elberoth
 Share

Recommended Posts

4 godziny temu, robbit napisał:

wiesz może co oznacza ta zielona lub niebieska kropka przy znaku MQA na Tidalu ?

Cyt za stroną

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"...Choć MQA samo w sobie jest nowością nad którą wciąż się dyskutuje, trzeba wiedzieć, że są „różne” MQA. Firma dzieli je na dwie kategorie: MQA Studio oraz MQA. Pierwszy z nich jest tym lepszym. Mamy z nim do czynienia, kiedy w trakcie procesu kodowania materiału obecny jest przedstawiciel wytwórni, muzyk lub producent muzyczny, który ma pełnomocnictwa do zatwierdzenia tego procesu. Wymaga to jednak odsłuchów porównawczych i aktywnego w nich udziału. Kolor niebieski znaczy, że zakodowany plik ma oficjalne „imprimatur”, a firma mówi, że jest „identyczny” z pierwotnym plikiem hi-res.

Dioda zielona zapali się, kiedy plik jest zakodowany w MQA, ale bez udziału osób związanych z nagraniem lub wytwórnią. Jak mówi Bob Stuart, dyrektor MQA, rozdzielczość sygnału i jakość dźwięku są w tym przypadku takie same, jak przy MQA Studio, jednak nie mamy pewności co do ich pochodzenia".

 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, robbit napisał:

 

a u mnie Qobuz wyświetla mi że w moim kraju nie działa ,A u Was chodzi normalnie ??

Bo normalnie Qobuz w Polsce nie działa. Ja mam konto familijne w USA i tam jest opłacane.

Ty -- wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej -- i serce ci wali (Czy pamiętasz?)

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, piotrek7 napisał:

Cyt za stroną

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"...Choć MQA samo w sobie jest nowością nad którą wciąż się dyskutuje, trzeba wiedzieć, że są „różne” MQA. Firma dzieli je na dwie kategorie: MQA Studio oraz MQA. Pierwszy z nich jest tym lepszym. Mamy z nim do czynienia, kiedy w trakcie procesu kodowania materiału obecny jest przedstawiciel wytwórni, muzyk lub producent muzyczny, który ma pełnomocnictwa do zatwierdzenia tego procesu. Wymaga to jednak odsłuchów porównawczych i aktywnego w nich udziału. Kolor niebieski znaczy, że zakodowany plik ma oficjalne „imprimatur”, a firma mówi, że jest „identyczny” z pierwotnym plikiem hi-res.

Dioda zielona zapali się, kiedy plik jest zakodowany w MQA, ale bez udziału osób związanych z nagraniem lub wytwórnią. Jak mówi Bob Stuart, dyrektor MQA, rozdzielczość sygnału i jakość dźwięku są w tym przypadku takie same, jak przy MQA Studio, jednak nie mamy pewności co do ich pochodzenia".

 

dzięki za info :)

Link to comment
Share on other sites

W dniu 21.03.2022 o 05:41, piotrek7 napisał:

Cyt za stroną

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"...Choć MQA samo w sobie jest nowością nad którą wciąż się dyskutuje, trzeba wiedzieć, że są „różne” MQA. Firma dzieli je na dwie kategorie: MQA Studio oraz MQA. Pierwszy z nich jest tym lepszym. Mamy z nim do czynienia, kiedy w trakcie procesu kodowania materiału obecny jest przedstawiciel wytwórni, muzyk lub producent muzyczny, który ma pełnomocnictwa do zatwierdzenia tego procesu. Wymaga to jednak odsłuchów porównawczych i aktywnego w nich udziału. Kolor niebieski znaczy, że zakodowany plik ma oficjalne „imprimatur”, a firma mówi, że jest „identyczny” z pierwotnym plikiem hi-res.

Dioda zielona zapali się, kiedy plik jest zakodowany w MQA, ale bez udziału osób związanych z nagraniem lub wytwórnią. Jak mówi Bob Stuart, dyrektor MQA, rozdzielczość sygnału i jakość dźwięku są w tym przypadku takie same, jak przy MQA Studio, jednak nie mamy pewności co do ich pochodzenia".

 

Nie wiem czy cytowałeś mój wpis, czy bezpośrednio ze strony, ale faktycznie przytaczałem tą wypowiedź, tyle że obszerniej.

Pokazało sie sporo płyt fizycznych MQACD dlatego pytałem czy ktoś tych płyt słuchał w natywnej, czyli gęstej postaci, a nie jako CD. Właśnie z zapalona lampka i jak to sie ma do płyt SACD.

Przed chwilą dokonałem przypadkiem porównania kilku płyt SACD i ich odpowiedników w wersji Amazon Music UltraHD.

Chyba wszyscy sie domyslaja że fizyczne płyty SACD zabrzmiały o niebo lepiej.

Wszystko przy tym samym sprzęcie, ten sam DAC oczywiście, te same kable XLR i te same kolumny.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Audroc napisał:

Chyba wszyscy sie domyslaja że fizyczne płyty SACD zabrzmiały o niebo lepiej.

To nie był efekt zmiany formatu tylko innego masteringu dla SACD. Przy tym samym masteringu dla materiału wyjściowego formaty na ucho są praktycznie nie do rozpoznania co zostało praktycznie wykazane w wątku w zakładce hi-end o przetworniku RME, który umożliwia zapis w różnych formatach na dysku wprowadzonego do niego materiału źródłowego.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, piotrek7 napisał:

Nie "praktycznie" tylko "teoretycznie". I nic nie ostało "wykazane" w tamtej pyskówce, która z ciekawego wątku urosła do rozmiarów epopei Homera

O jakiej "pyskówce" piszesz? Ja tam żadnej pyskówki nie widziałem, normalne porównanie formatów wykonane prawidłowo wg zasad technicznych, bardzo ciekawie i dokładnie opisane. Wynik nie zdziwił mnie, po prostu poległ kolejny audio mit co było do przewidzenia. 

2 godziny temu, quatross napisał:

Produkowane pliki potrafią grać deko lepiej od CD

Wynika to z innego masteringu materiału wyjściowego, przy tym samym masteringu nikt by nie chciał za gęsty materiał płacić ponownie i to płacić więcej niż za materiał podstawowy. 

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

W dniu 25.03.2022 o 09:37, Lech36 napisał:

To nie był efekt zmiany formatu tylko innego masteringu dla SACD. Przy tym samym masteringu dla materiału wyjściowego formaty na ucho są praktycznie nie do rozpoznania co zostało praktycznie wykazane w wątku w zakładce hi-end o przetworniku RME, który umożliwia zapis w różnych formatach na dysku wprowadzonego do niego materiału źródłowego.

No sory stary ale takich bzdur to nawet na forum audiostereo jeszcze nie było.

Od lat producenci wymyslają co się da żeby zastąpic czymkolwiek 16 bitowy format CD który nie nadaje się do odtwarzania muzyki.

Pamiętacie wszyscy wspomnienia inżyniera Philipsa, który wynalazł, czy raczej zaprojektował format CD ?

Gościu wyznał przed całym światem, że gdyby wiedział że płyta CD wejdzie do salonów, a nie jak mu kłamano do samochodów i jamników, to nigdy by nie ogłosił zakończenia prac nad CD.

Niestety rynek zrobił swoje i niedopracowany, zaledwie 16 bitowy format CD wszedł do produkcji (o zgrozo).

Od tego czasu cały świat pracuje nad zastapieniem tego potworka czymś lepszym, jak HDCD, XRCD, SHMCD, HQCD, MQACD, czy w końcu SACD. 

Problem w tym że zawsze się znajdzie ktoś, kto powie że do szczęścia nie potrzeba niczego ponad 16 bitów, bo on i tak więcej nie usłyzy...

Osobiście byłem na odsłuchach kilkunastu zestawów audio do miliona zł. i za każdym razem najsłabiej brzmiała płyta CD. Lepiej zawsze grała płyta HDCD, XRCD czy SHMCD. Jeszcze lepiej grała płyta wzorcowa SACD czy pliki DSD STUDIO MASTER.

No ale kolega na forum Audiostereo wie lepiej, on uważa że CD/mp3 to wszystko co ucho ludzkie usłyszy i koniec.

 A obok piszą ludzie którzy słyszą różnice między kablami zasilającymi, rozpoznaja różnice niędzy różnymi kondensatorami w zwrotnicach kolumn głośnikowych, czy też kupują lepsze bezpieczniki AUDIO- to dopiero numer.

A tu kolega nie widzi różnicy między CD a SACD to dopiero jaja !

W dniu 25.03.2022 o 15:27, Lech36 napisał:

O jakiej "pyskówce" piszesz? Ja tam żadnej pyskówki nie widziałem, normalne porównanie formatów wykonane prawidłowo wg zasad technicznych, bardzo ciekawie i dokładnie opisane. Wynik nie zdziwił mnie, po prostu poległ kolejny audio mit co było do przewidzenia. 

Wynika to z innego masteringu materiału wyjściowego, przy tym samym masteringu nikt by nie chciał za gęsty materiał płacić ponownie i to płacić więcej niż za materiał podstawowy. 

Tak kolego tylko my na audiofilskim forum nie piszemy o pieniądzach, to nas nie interesuje.

kasy mamy dosyć, kupujemy wzmacniacze, odtwarzacze i kolumny za kasę równa nieraz drogim autom.

nas interesuje tylko jakość dźwięku i Twoje CD/mp3 nas nie zadowala i tyle.

PS- pamiętamy wszyscy ogólnopolski experyment, w którym najlepsi muzycy z naszego kraju zagrali na żywo. wszystko zostało nagrane bezpośrednio na CD oraz w gestych formatach.

Wynik wiadomy, wszyscy byli zgodni, że nagrania na CD nie dało się słuchac i tyle.

Zresztą ten wynik był do przewidzenia, bowiem od lat w studiach nagraniowych na całym świecie nagrywanie muzyki na CD jest praktycznie zabronione. Nagrywa się tylko i wyłącznie w gęstych formatach, a dopiero potem dla potrzeb rynku komercyjnego kompresuje się stratnie taki zapis do 16 bitów żeby się zmieściło na płytę CD.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Audroc napisał:

No sory stary ale takich bzdur to nawet na forum audiostereo jeszcze nie było.

Te "bzdury" mają potwierdzenie w opisie prób porównawczych z przetwornikiem RME z zakładki hi-end. Warto przeczytać tamten wątek zanim się coś nazwie "bzdurą". 

10 godzin temu, Audroc napisał:

Niestety rynek zrobił swoje i niedopracowany, zaledwie 16 bitowy format CD wszedł do produkcji (o zgrozo).

Zaledwie 16 bitowy format do 96dB zakresu dynamicznego. Produkty do domu nie potrzebują więcej, chyba że udowodni Kolega że potrzebują. Na ucho oczywiście.

10 godzin temu, Audroc napisał:

A tu kolega nie widzi różnicy między CD a SACD to dopiero jaja !

Pisałem wielokrotnie że różnica wynika z innego masteringu materiału na wydanie SACD. Widać Kolega tego nie doczytał. O tym innym masteringu piszą nie tylko na polskich forach.

11 godzin temu, Audroc napisał:

Tak kolego tylko my na audiofilskim forum nie piszemy o pieniądzach, to nas nie interesuje.

Mnie też pieniądze nie interesują, tylko technika. W audio nie ma obecnie technik wymagających dużych nakładów finansowych.

11 godzin temu, Audroc napisał:

kasy mamy dosyć, kupujemy wzmacniacze, odtwarzacze i kolumny za kasę równa nieraz drogim autom.

Duża ilość kasy nie wyklucza kupowania z głową na podstawie rzetelnej wiedzy technicznej. Oczywiście można kupować też pod wpływem bodźców wynikających z działań marketingowych, to nie jest grzechem.

11 godzin temu, Audroc napisał:

Zresztą ten wynik był do przewidzenia, bowiem od lat w studiach nagraniowych na całym świecie nagrywanie muzyki na CD jest praktycznie zabronione. Nagrywa się tylko i wyłącznie w gęstych formatach, a dopiero potem dla potrzeb rynku komercyjnego kompresuje się stratnie taki zapis do 16 bitów żeby się zmieściło na płytę CD.

Zgadza się, już wielokrotnie na forum było wyjaśniane dlaczego tak się dzieje. Też Kolega to przegapił. 

P.S. Czy formaty analogowe też są stratne? W końcu tam też trudno o więcej niż 10 bitów zakresu dynamicznego.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

13 hours ago, Audroc said:

Nagrywa się tylko i wyłącznie w gęstych formatach, a dopiero potem dla potrzeb rynku komercyjnego kompresuje się stratnie taki zapis do 16 bitów żeby się zmieściło na płytę CD.

Na marginesie, może kolega powie nam na czym polega kompresja danych?

Oraz czy kolega wie dlaczego w studio używa się tzw. "gęstych formatów"? Jaka jest tego przyczyna?

Link to comment
Share on other sites

W dniu 31.03.2022 o 12:15, recognizer napisał:

Na marginesie, może kolega powie nam na czym polega kompresja danych?

Oraz czy kolega wie dlaczego w studio używa się tzw. "gęstych formatów"? Jaka jest tego przyczyna?

Przyczyna jest taka że do obróbki materiału muzycznego, choćby żeby mczy robić głośniej/ciszej przy zapisie cyfrowym wymagane jew studio minimum 24 bity- to tyle technicznie.

Natomiast inna sprawa to sam zapis cyfrowy który mozna przecież zrobić na tzw. setkę i po kilkusekundach odtworzyć. Właśnie na tym polegał nasz słynny już krajowy test, o którym pisałem, a który dokładnie został zrelacjonowany w magazynie HiFi i muzyka. Polegał on na tym że najlepsi polscy muzycy zostali nagrani wprost na CD oraz na gęsto. Zarównoinżynierowie dźwięku jak i sami muzycy zgodnie orzekli że z16 bitowego nie dało się słuchać.

Oczywiście kiedy materiał gęsty zostanie stratnie przerobiony na 16 bitów z uzyciem specjalnych algorytmów i technologii takich jakie znamy choćby z XRCD to płyta CD może zabrzmieć bardzo dobrze. Sam jestem kolekcjonerem płyt CD (samych płyt SACD mam tylko około 100 więc jestem do tego zmuszony), ale wybieram właśnie te odpowiednio spreparowanych w których nie słychac że to tylko 16 bitów. 

W dniu 31.03.2022 o 09:38, Lech36 napisał:

Te "bzdury" mają potwierdzenie w opisie prób porównawczych z przetwornikiem RME z zakładki hi-end. Warto przeczytać tamten wątek zanim się coś nazwie "bzdurą". 

Zaledwie 16 bitowy format do 96dB zakresu dynamicznego. Produkty do domu nie potrzebują więcej, chyba że udowodni Kolega że potrzebują. Na ucho oczywiście.

Pisałem wielokrotnie że różnica wynika z innego masteringu materiału na wydanie SACD. Widać Kolega tego nie doczytał. O tym innym masteringu piszą nie tylko na polskich forach.

Mnie też pieniądze nie interesują, tylko technika. W audio nie ma obecnie technik wymagających dużych nakładów finansowych.

Duża ilość kasy nie wyklucza kupowania z głową na podstawie rzetelnej wiedzy technicznej. Oczywiście można kupować też pod wpływem bodźców wynikających z działań marketingowych, to nie jest grzechem.

Zgadza się, już wielokrotnie na forum było wyjaśniane dlaczego tak się dzieje. Też Kolega to przegapił. 

P.S. Czy formaty analogowe też są stratne? W końcu tam też trudno o więcej niż 10 bitów zakresu dynamicznego.

Chłopie cytujesz selektywnie jak kiedyś nieobecny juz na szczęście na Forum Mcgiver a tego strasznie nie lubię. Mam nadzieję że od niego się tego nie uczyłeś ?

A w temacie to dziwi mnie jak możesz pisać że w życiu audiofila wystarcza nam 16 bitów. Walczymy o każdy milimetr dźwięku wymieniając nie tylko kable zasilające, ale nawet stosując podkładki pod kable, a Ty piszesz że sam zapis na płycie jest nieistotny- przecież to nonsens.

Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, Audroc napisał:

A w temacie to dziwi mnie jak możesz pisać że w życiu audiofila wystarcza nam 16 bitów.

W domenie słuchu ludzkiego 16 bitów jest wystarczające ze sporą rezerwą. Tylko w studiach nagraniowych jest to wartość zbyt niska bo nie zapewnia swobody działania co było już na forum opisywane. Po zarejestrowaniu sygnału w studiu dopasowanie do DR 16-sto bitowej raczej nie stanowi problemu i wcale nie trzeba stosować tam kompresji stratnej bo -96dB to tak niski poziom że nawet przy słuchaniu w domu z głośnością koncertową w porywach ca 108-110dB SPL najcichsze dźwięki będą poniżej szumów tła. Pewnie dlatego format 16/44,1 uznany jest za podstawowy format bezstratny. Oczywiście walczyć możesz o więcej, ale formaty wyższe od 24/96, moim zdaniem i nie tylko moim zdaniem, mijają się z celem. Ograniczeniem jest tu nasz słuch a dowodem tego mijania się z celem jest wymieniona wyżej próba z przetwornikiem RME zgrywania do różnych formatów tego samego gęstego materiału. Jak nie dowierzasz to kup lub wypożycz ten w/w przetwornik rejestrujący (wersja PRO) i sprawdź sam. Oczywiście musisz pamiętać o precyzyjnym wyrównaniu głośności przy późniejszym porównywaniu tak jak to zrobili koledzy testujący tego RME.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

Co to jest DSD Studio Master ? W ciągu 20 lat się nie spotkałem.

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, marek-1969 napisał:

Co to jest DSD Studio Master ?

Nie wiem, ale stawiam na marketingowe sformułowanie dla audiofilów 😉.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

W dniu 30.03.2022 o 22:29, Audroc napisał:

Od lat producenci wymyslają co się da żeby zastąpic czymkolwiek 16 bitowy format CD który nie nadaje się do odtwarzania muzyki.

Od czasu porzucenie SACD jako docelowego standardu producenci masowo  mają w dupie jakość muzyki.

Wszystkie działania mają co najwyżej na celu zarobienie kasy za pomocą efektu skali.

Niedalej jak wczoraj dokonałem maksymalnie obiektywnego porównania jednej z najtrudniejszych płyt w historii muzyki rozrywkowej . Beauborg Vangelisa z 1978 . 

Mam ją na analogu z tłoczenia z lat 80 tych , wersję CD z 90 tych i okazało się że Tidal ma to dzieło w MQA .

To był trudny wieczór . Wygrało CD.Srebro przypadło vinylowi natomiast MQA pewnie oparte o analogowe taśmy matki brzmiało po prostu sztucznie.

 

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
1 godzinę temu, marek-1969 napisał:

Od czasu porzucenie SACD jako docelowego standardu producenci masowo  mają w dupie jakość muzyki.

Muzyka której słucham nie wskazuje na taki kierunek jakościowy, jest coraz częściej na naprawdę wysokim poziomie technicznym.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, marek-1969 napisał:

natomiast MQA pewnie oparte o analogowe taśmy matki brzmiało po prostu sztucznie.

Analogowe taśmy matki.... a może byli przy ponownym nagraniu żeby uzyskać pewność niczym nie zmąconej jakości 👍🙂

Pomoc dla Alana 1%KRS 0000037904(32459 MAŁECKI ALAN)

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Audroc napisał:

najlepsi polscy muzycy zostali nagrani wprost na CD oraz na gęsto.

Problem z takimi eksperymentami jest oczywisty (choć może tylko dla orientujących się) i polega na tym samym zjawisku, przez które zasadniczo nagrywa się w większych rozdzielczościach bitowych. To zjawisko nazywa się headroom. Żeby dobrać poziom sygnału live tak, aby nie przesterować przetwornika, trzeba zachować odpowiedni headroom, i to z dwóch powodów. Po pierwsze wykonanie live jest niespodziewane i trzeba ustawić taki poziom, żeby nawet w najgorszym przypadku nic się nie przesterowało. Po drugie w sygnale live (podobnie jak np. z płyty winylowej) mamy sporo bardzo krótkich impulsów, które są całkowicie nieistotne i niesłyszalne ale również nie powinny przesterowywać toru, a skorygować je można dopiero po nagraniu. Z drugiej strony eksperymenty polegające na przegrywaniu materiału z taśmy polegają na przegraniu po pierwsze sygnału o znanym sprawdzalnym poziomie, a nagranie można powtórzyć jakby co, a po drugie taśma sama w sobie jest "limiterem idealnym" i te wszystkie impulsy zostają elegancko upilnowane. Stąd sens mają testy polegające na przegrywaniu nagranego materiału (najlepiej z taśmy) a granie na żywo lub z winyla przez przetworniki "kradnie" że dwa-trzy bity z rozdzielczości, co przy szesnastu bitach może być słyszalne. Taki test miałby sens, gdyby nagrać materiał w wyższej rozdzielczości a następnie obrobić rozsądnie redukując głębię bitową. 

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

W dniu 21.03.2022 o 05:41, piotrek7 napisał:

Firma dzieli je na dwie kategorie: MQA Studio oraz MQA. Pierwszy z nich jest tym lepszym.

Prawdopodobnie najlepszy i najpewniejszy jest PCM 24/96 😉.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, pantagruel napisał:

Kurcze, widzimy inne rzeczy. Ja na swojej apce w tel. mam np. Jacobs Ladder (Hi Res) płyta Brad Mehldau. NIe master, nie mqa. Puszczam pierwszy utwór i wyskakuje 16/44

A jak wyskoczy 24/192 na wyświetlaczu to uwierzysz że rzeczywiście tyle jest 😉?

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, pantagruel said:

Kurcze, widzimy inne rzeczy. Ja na swojej apce w tel. mam np. Jacobs Ladder (Hi Res) płyta Brad Mehldau. NIe master, nie mqa. Puszczam pierwszy utwór i wyskakuje 16/44

Nie mam tidala, a google znajduje tylko to:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.