Jump to content
IGNORED

Słuchawki nigdy nie zastąpią kolumn


Piniu2906
 Share

Recommended Posts

W dniu 18.07.2021 o 19:59, xetras napisał:

Przy takim rąbaniu parkietu kolumny nie zastąpią słuchawek.

Ten kawałek "Hollaback Girl" ma taki drewniany efekt, że ta łupanka mało gdzie się udaje.

 

e tam , spokojnie słychać nawet na tv samsunga 😄

na kolumnach też słychać.

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, hemi napisał:

Wolał słuchawki...

He he raczej inną muzykę...taka zagadka kiedyś była-dlaczego zespoły metalowe tak szybko grają na instrumentach?-Bo jak się człowiek śpieszy,to się diabeł cieszy😉

 

2 godziny temu, Terrapin napisał:

Moje pierwsze ostrzeżenie: jeżeli polubisz słuchawki, raczej nie skończysz na jednej parze.

To prawda.

Remont w domu wymusił na mnie używanie słuchawek których wcześniej słuchałem sporadycznie.No i muzyka tak mnie wciągnęła że już się rozglądam za trzecimi i prawdopodobnie będą to Grado.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Terrapin napisał:

Moje pierwsze ostrzeżenie: jeżeli polubisz słuchawki, raczej nie skończysz na jednej parze. W tej chwili używam na zmianę czterech do muzyki i dwóch do słowa mówionego i podróży. 🙂 

[...]

Polecam na start Sennheisery HD650 lub (taniej) HD6XX z drop.com. Do tego w miarę mocny wzmacniacz, akurat ten model lubi lampy (podobno). Tyle, że tranzystor jest bardziej uniwersalny.

Trochę się prawdę mówiąc obawiam wzmożenia audiophilii nervosy, gdy już zacznę kombinować, natomiast nie będę startować "od zera". Od lat wiernie mi służą nauszniki od "tych drugich Niemców" 😉 (DT 880) plus w ruchu bardzo budżetowo Koss Porta Pro, problemem jest reszta toru.

8 godzin temu, Terrapin napisał:

Po pierwsze dotarło do mnie, że w kwestii słuchawek od kilku lat dzieje się mnóstwo nowego. W audiofilskiej niszy dominacja niemieckich, austriackich i japońskich firm jest mocno nadszarpnięta. Jeżeli dziś mówimy o słuchawkowym topie, to są na nim Amerykanie (Audeze, Dan Clark), Chińczycy (HiFiMan), Francuzi (Focal), Rumuni (Meze), Rosjanie (Kennerton).

Faktycznie obszar poszukiwań jest rozległy, niemniej jednak mocno ogranicza mnie czas i mała mobilność (nawał roboty, małe dzieci). W tej sytuacji najsensowniej będzie zacząć od dopasowania reszty toru pod dotychczasowe Beyery.

8 godzin temu, Terrapin napisał:

Moje doświadczenie jest też takie, że warto zacząć od możliwie najlepszego źródła i wzmocnienia. Ludzie często mają już przyzwoite słuchawki, które wpinają w jakieś paździerze i dziwią się, że to marnie gra. Tak było ze mną. 

I tu leży sedno problemu. Na razie (o zgrozo) napędzam swoje DT 880 z dziurki w starym Rotelu RA-820 AX lub z nieco mniej zabytkowego Pro-Jecta Head Box. Wbrew pozorom Rotel nie jest aż tak tragiczny, bo pochodzi z zamierzchłych czasów, kiedy jeszcze temat wyjść słuchawkowych traktowano w miarę poważnie, ale to mimo wszystko partyzantka... Głównym źródłem jest Sound Blaster ZxR (90% słuchania przy komputerze), który sam w sobie też nie jest tragiczny (PCM1794, znośne op-ampy), ale zdecydowanie chcę wyjść poza poziom "nie jest aż tak źle" 😉 Myślałem o czymś małym i praktycznym w rodzaju iFi Zen DAC v2, ale trochę się boję, że to będzie zbyt mały skok jakościowy.

8 godzin temu, Terrapin napisał:

Warto najpierw poczytać i posłuchać różnych rzeczy nt. słuchawek i sprzętu do nich, jest tego sporo w Sieci (w większości po angielsku). Jest też fajny blog polski Audiofanatyk, gość jest osłuchany, rzeczowo pisze, robi pomiary, nie leje audiofilskiej wody.

Staram się wgryźć w temat, faktycznie jest co poczytać. Problem w tym, że (pomimo bardzo zdroworozsądkowego podejścia do tematu audio) nie do końca ufam recenzjom czysto pomiarowym, zwłaszcza ortodoksyjnie pomiarowym jak np. w przypadku ASR. Stąd tak naprawdę moje pytanie o Twoje praktyczne doświadczenia jako osoby, która solidnie przerobiła temat. Na Audiofanatyka się natknąłem, ale jeszcze się nie wczytałem -- oczywiście nadrobię zaległości.

9 godzin temu, Terrapin napisał:

Kolejna sprawa: warto mieć sprzęt z możliwością jakiejś korekcji dźwięku. Roon zdaje się ma opcję EQ. Ja mam rozbudowane DSP w DACu.

Tego akurat trochę się boję, bo mam niestety skłonność do nadmiernego kombinowania, "tweakowania" itd., co w rezultacie potrafi zabić radość słuchania... Mam nieco podobny problem z głównym zestawem (kolumnowym), gdzie pod pewnymi względami lepiej gra mi CD, a pod pewnymi zewnętrzny DAC, przez co ciągle przełączam i porównuję zamiast podjąć męską decyzję, sprzedać oba i kupić jedno urządzenie w 100% pasujące 😉 Dlatego też na przykład z jednej strony bardzo mnie kusi, ale z drugiej odstręcza mnogością opcji ten słynny RME...

Wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedź -- jak zawsze potwierdza się zasada, że nie ma prostych recept... No nic, trzeba będzie ruszyć cztery litery i zacząć szukać... 😉

 

 

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, tym napisał:

Głównym źródłem jest Sound Blaster ZxR (90% słuchania przy komputerze), który sam w sobie też nie jest tragiczny (PCM1794, znośne op-ampy), ale zdecydowanie chcę wyjść poza poziom "nie jest aż tak źle"

Wewnętrzna karta to zuo, a Beyery nie są łatwe do napędzenia, miałem DT990 250 Ohm. Zaczęły grać dopiero z Chord Mojo. Tego iFi nie znam, na papierze mocarzem nie jest, ale według mnie będzie krokiem do przodu. iFi to jedna z tych firm, która mocno pozamiatała na rynku "małego audio".

50 minut temu, tym napisał:

z jednej strony bardzo mnie kusi, ale z drugiej odstręcza mnogością opcji ten słynny RME

Za cenę RME masz sporo innych urządzeń. Ja go kupiłem, wiedząc mniej więcej, w co się pakuję. Jeżeli boisz się, że będziesz godzinami kręcił przy nim gałami, zamiast posłuchać muzyki, to lepiej w to nie wchodź. 

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, tym napisał:

Na razie (o zgrozo) napędzam swoje DT 880 z dziurki w starym Rotelu RA-820 AX lub z nieco mniej zabytkowego Pro-Jecta Head Box

Czemu o zgrozo?! Ten Rotel RA-820 AX ma wyjście słuchawkowe zrobione zgodnie ze sztuką, tak jak to robiono od zawsze, czyli wyjście słuchawkowe jest zrealizowane wprost z końcówki mocy po rezystorach. Lepiej być nie może. Wpinając słuchawki w Rotela tenże rotel zamienia się w wzmacniacz słuchawkowy stricte. Jako, że wyjście słuchawkowe jest wprost z końcówki mocy i nie ma po drodze żadnych opampów to dostajemy taki dźwięk jaki mamy na wyjściu głośnikowym. Mocy jest tyle, że każde słuchawki wysadzi w kosmos. 
Chcesz zamienić siekierkę na kijek - te wszystkie Pro_Jecty czy Ifi czy Sound Blastery to zabawki oparte na tanim opampie. Zresztą większość wzmacniaczy słuchawkowych (tfu) opartych jest na opampach, co jest nieporozumieniem. To zawsze będzie grało do dupy w porównaniu z pełnoprawnym wzmacniaczem. Co gorsza te pseudo wzmacniacze słuchawkowe kosztują zbyt dużo za dużo w stosunku do tego jak są zbudowane. Opamp za kilka centów w hurcie + obudowa = cena z sufitu.
Choć wydaje mi się, ze niektóre Pro_Jecty były zbudowane na tranzystorach, ale nawet jeśli to i tak jest to popierdółka konstrukcyjna w porównaniu z poprawnie zbudowanym wzmacniaczem głosnikowym.
Jeśli chcesz 'małe i praktyczne' to faktycznie wzmacniacz słuchawkowy, ale jeśli chcesz dobrze i zgodnie ze sztuką to musi to być coś innego niż pudełko na opampach.
Jak się będziesz nudził to poczytaj ze zrozumieniem, powoli i bez nerwów -

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Terrapin napisał:

Wewnętrzna karta to zuo, a Beyery nie są łatwe do napędzenia, miałem DT990 250 Ohm. Zaczęły grać dopiero z Chord Mojo. Tego iFi nie znam, na papierze mocarzem nie jest, ale według mnie będzie krokiem do przodu. iFi to jedna z tych firm, która mocno pozamiatała na rynku "małego audio".

Jeśli chodzi o podłączenie bezpośrednie, to oczywiście się zgadzam -- próbowałem i natychmiast odpuściłem. Dlatego zaznaczyłem, że SB jedynie jako samo źródło, a słuchawki (też wersja 250 omów) w gniazdo w Rotelu.

Godzinę temu, Terrapin napisał:

Jeżeli boisz się, że będziesz godzinami kręcił przy nim gałami, zamiast posłuchać muzyki, to lepiej w to nie wchodź. 

Też tak myślę... Dzięki za potwierdzenie obaw! 😉

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, yayacek napisał:

Czemu o zgrozo?! Ten Rotel RA-820 AX ma wyjście słuchawkowe zrobione zgodnie ze sztuką, tak jak to robiono od zawsze, czyli wyjście słuchawkowe jest zrealizowane wprost z końcówki mocy po rezystorach.

"O zgrozo" to oczywiście żartem, powinienem był dodać uśmieszek... 😉 W konfiguracji z "pożyczonym" z głównego zestawu pełnowymiarowym przetwornikiem C/A (Rotel RDD-1580) zagrało to na mój prywatny gust znakomicie, ale -- najwyraźniej przez braki wiedzy w temacie -- jakoś zawsze zakładałem, że z porządnym "dedykowanym" wzmacniaczem słuchawkowym musi być lepiej. Dziękuję za obalenie mitu.

41 minut temu, yayacek napisał:

Chcesz zamienić siekierkę na kijek - te wszystkie Pro_Jecty czy Ifi czy Sound Blastery to zabawki oparte na tanim opampie.

To nie do końca tak, bo SB już po prostu mam od dawna i używam wyłącznie jako źródła dla Rotela, a Pro-Jecta kupiłem wieki temu zachęcony recenzjami, po czym przeleżał kilkanaście lat w szufladzie. Po prostu zaniedbałem temat, a teraz chcę nadrobić zaległości. Ludzie chwalą te iFi itp., ale dziękuję za jednoznaczne wskazanie, że nie tędy droga.

44 minuty temu, yayacek napisał:

To zawsze będzie grało do dupy w porównaniu z pełnoprawnym wzmacniaczem.

Oczywiście w wolnej chwili starannie wczytam się (ze zrozumieniem 😉) w podlinkowany przez Ciebie wątek, ale -- tak na szybko -- rozumiem z tego, że w pierwszej kolejności należałoby po prostu zadbać o dobre źródło C/A dla Rotela i jego się trzymać. Wiem, wiem, muszę poczytać, ale chyba w ten sposób trzeba to rozumieć?

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, tym napisał:

że w pierwszej kolejności należałoby po prostu zadbać o dobre źródło C/A dla Rotela i jego się trzymać.

Wzmacniacz wzmacnia to co dostanie. Jeżeli dostanie kiepski sygnał zły jakościowo to takoż go wzmocni. Dobry przetwornik to zalecane podejście. Jeżeli podoba Ci sie sygnatura przetwornika D/A podłączonego do wzmacniacza kolumnowego i uważasz, że się świetnie zgrywa takie połączenie to masz już jakieś odniesienie. Wzmacniacze pełnowymiarowe (domowe hi-fi) mają dziurę słuchawkową zrobioną w większości przypadków jako zwykłe wyprowadzenie sygnału wprost z końcowki mocy po rezystorach. Znaczy to tyle, że wyjście słuchawkowe jest takiej samej jakości jak wyjście głośnikowe. Wpinając słuchawki pod taką dziurę cały wzmacniacz pełnowymiarowy staje się w sekundę wzmacniaczem słuchawkowym najwyższych lotów. Wzmacniacze słuchawkowe (tfu) są w większości przypadków zrealizowane na tanich opampach i to one odpowiadają wówczas za dźwięk, czyli to co słyszysz na wzmacniaczu pełnowymiarowym nijak się nie ma do wzmacniacza słuchawkowego (tym bardziej na opampach) wpietego jako kolejny element systemu. 
Nie przeczę, że może się komuś podobać dźwięk DT880 ze wzmacniacza słuchawkowego niskoomowego, jednak producent tych słuchawek zestroił je tak by grały poprawnie dopiero pod wzmacniaczem hi-fi czyli pod wyjściem wysokoomowym zgodnie z normą IEC 61938 - czyli tak jak to jest zrealizowane w Twoim rotelu i w wiekszej większości wzmacniaczy hi-fi.
Nie daj się wpuścić w maliny 🙂 Wepnij swoje słuchawki do normalnego wzmacniacza hi-fi (mając pewnośc wpierw, że wyjście słuchawkowe nie jest na osobnym układzie opampowym a wprost z końcówki mocy) a potem do wzmacniacza słuchawkowego w jakiejś nowomodnej skrzynce (będzie to zapewne wzmacniacz o niskiej impedancji wyjściowej bliskiej 0 om na opampach) i nausznie sprawdź efekty. 
Problemem mogą być słuchawki o bardzo wysokiej skuteczności (np Sony mdr-7506), które mogą szumieć po wpięciu pod wzmacniacz hi-fi. Będzie to niski szum lekko słyszalny w pomiędzy utworami w cichym pokoju. Ale 7506 to specyficzne nauszniki, bardzo wysoka skuteczność powoduje, że można testować szumy różnych wzmacniaczy. Beyerdynamic czy AKG czy Sennheiser - tu nic nie będzie szumiało.

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
1 godzinę temu, yayacek napisał:

poczytaj ze zrozumieniem, powoli i bez nerwów

@tym Ja Ci streszczę: Kolega Yayacek twierdzi, że

1. tylko wzmacniacze "zrealizowane wprost z końcówki mocy po rezystorach" nadają się do grania ze słuchawek.

Jakieś 20-30 lat temu była to prawda i większość firm produkowała wzmacniacze z dziurką do słuchawek. Dziś dziurki we wzmacniaczach są rzadkością. Ponadto stawianie sobie na biurku pełnowymiarowego wzmacniacza z dziurką jest mało poręczne.

2. jedynie słuszne słuchawki to słuchawki o wysokiej impedancji.

Impedancja srimpedancja... Jakieś 20-30 lat temu była to prawda i większość firm produkowała słuchawki o wysokiej impedancji. Dziś słuchawki mają oporność motylka.

3. Konstruktorzy i producenci słuchawek i, tfu, wzmacniaczy słuchawkowych to debile.

Brak odpowiednich badań środowiskowych i testów, teza nie do udowodnienia, można ją odrzucić.

4. Ludzie słuchający z niskodomowych słuchawek i używający, tfu, wzmacniaczy słuchawkowych to debile.

Jak wyżej.

5. Ajfon srajfon.

Interesująca hipoteza 🙂

Chciałem dodać, że kolegę @yayacek znam wirtualnie wiele lat, bardzo szanuję jego wiedzę w zakresie audio, zwłaszcza profesjonalnego i nie rozumiem tej montypythonowskiej krucjaty przeciwko  sprzętowi przenośnemu.

Edited by Terrapin

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

Trzeba też wziąć pod uwagę jeden aspekt.
Co producent miał na myśli tworząc swoje słuchawki.
Jeśli producent wytworzył słuchawki nie patrząc na normę IEC 61938 czyli stworzył je od czapy to trzeba mieć to na uwadze. Takie słuchawki trzeba parować ze wzmacniaczami, pod które stworzył je producent słuchawek. Przykładowo słuchawki Focal są zaprojektowane pod wzmacniacze o niskiej impedancji wyjściowej i tak tez zostały zestrojone. Takie słuchawki nie są przeznaczone do wpinania w wielki wzmacniacz hi-fi. Słuchawki Beyerdynamic, AKG, Sennheiser, Denon są stworzone zgodnie z normą IEC 61938 czyli pod wyjscie wysokoimpedancyjne, takie jakie jest we wzmacniaczach hi-fi.

2 minuty temu, Terrapin napisał:

Ja Ci streszczę

Impedancja słuchawek nie ma nic do rzeczy!! Słuchawki o niskiej impedancji (25 om) typu Denon AH-D2000/5000/7000 były stworzone zgodnie z normą IEC 61938 pod wzmacniacze hi-fi, czyli pod wyjście wysokoimpedancyjne.
Słuchawki przenośne (portable) są oczywiscie tworzone z myslą, że będą napędzane z bateryjnych grajków, które siłą rzeczy (konstrukcyjne ograniczenie) są wzmacniaczami i niskiej impedancji wyjsciowej.
Tak więc proszę nie mylić impedancji słuchawek z impedancją wyjściową wzmacniacza.

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

A tak tu było spokojnie... 🤣

11 minut temu, Terrapin napisał:

Dziś dziurki we wzmacniaczach są rzadkością. Ponadto stawianie sobie na biurku pełnowymiarowego wzmacniacza z dziurką jest mało poręczne.

Akurat w moim przypadku już taki mam i postawiłem, do tego -- żeby było śmieszniej -- B&W CDM 1NT jako "monitory bliskiego pola", więc... taki już ze mnie wariat... 😉 Generalnie żadnej awersji do sprzętu przenośnego nie mam, ale priorytetem jest dla mnie "stacjonarny" tor słuchawkowy.

Wyszedłem z założenia, że oddzielny wzmacniacz słuchawkowy z definicji zagra lepiej, ale nie mam presji na posiadanie małego urządzenia -- jeśli jest możliwość uzyskania pożądanego efektu przez wpięcie samego DAC-a, to dla mnie nawet lepiej.

20 minut temu, yayacek napisał:

Wzmacniacze słuchawkowe (tfu) są w większości przypadków zrealizowane na tanich opampach i to one odpowiadają wówczas za dźwięk, czyli to co słyszysz na wzmacniaczu pełnowymiarowym nijak się nie ma do wzmacniacza słuchawkowego (tym bardziej na opampach) wpietego jako kolejny element systemu. 

Tu problemem jest po mojej stronie małe doświadczenie z tego rodzaju urządzeniami, ale jeśli ten (kiedyś strasznie chwalony) Pro-Ject ma być jakimkolwiek prognostykiem, to dziurka w Rotelu bije go na głowę... Oczywiście wiem, że wiele się w tym temacie zmieniło, ale... No nic, po prostu dla czystego sumienia muszę spakować Beyery + laptopa i podskoczyć posłuchać (co nie jest takie łatwe na tej mojej audiopustyni).

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, tym napisał:

już taki mam i postawiłem

W takiej sytuacji posłuchaj Kolegi @yayacek

Wzmacniacz z dziurką już masz, zakładam że jest zrobiony tak, jak Yayacek lubi, a nie na wzmacniaczach operacyjnych. 

Zobacz, jaką zmianę wniesie przyzwoity USB DAC zamiast tego Mastera Blastera. Nie musisz nigdzie jeździć, dobre sklepy, jak np. q21.pl pewnie przyślą Ci za kaucją egzemplarz do odsłuchu. 

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Terrapin napisał:

W takiej sytuacji posłuchaj Kolegi @yayacek

Wzmacniacz z dziurką już masz, zakładam że jest zrobiony tak, jak Yayacek lubi, a nie na wzmacniaczach operacyjnych. 

Zobacz, jaką zmianę wniesie przyzwoity USB DAC zamiast tego Mastera Blastera. Nie musisz nigdzie jeździć, dobre sklepy, jak np. q21.pl pewnie przyślą Ci za kaucją egzemplarz do odsłuchu. 

Cały czas nie wykluczam, że w jakiejś opcji spodoba mi się i ten drugi wariant, dlatego mimo wszystko potestuję obie możliwości. Najpierw odwiedzę lokalnych, a potem ew. dalsze kombinacje wysyłkowe. Jeszcze raz dzięki za wszystkie sugestie, teraz moja kolej, żeby wziąć się do roboty... 😉

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Terrapin napisał:

Zobacz, jaką zmianę wniesie przyzwoity USB DAC zamiast tego Mastera Blastera.

Jeszcze jedna sprawa -- zauważyłem, że masz Toppinga D10s. Czy jest sens brać go pod uwagę pod kątem zestawu stacjonarnego, czy raczej używasz go "przenośnie"?

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, tym napisał:

masz Toppinga D10s.

Używam go tylko jako „przejściówki” z USB do SPDIF dla dwóch starych DACów. Jako DAC jest bardzo poprawny, ale to liga okręgowa 😉

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Misio38 napisał:
22 godziny temu, tym napisał:

kiedy jeszcze temat wyjść słuchawkowych traktowano w miarę poważnie, ale to mimo wszystko partyzantka.

Nie wiem skąd to przekonanie.

Ale że traktowano poważnie czy że partyzantka? 😉 Bo jeśli chodzi o to drugie, to już mnie kolega Yayacek w tym temacie solidnie naprostował...

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
23 godziny temu, yayacek napisał:

Czemu o zgrozo?! Ten Rotel RA-820 AX ma wyjście słuchawkowe zrobione zgodnie ze sztuką, tak jak to robiono od zawsze, czyli wyjście słuchawkowe jest zrealizowane wprost z końcówki mocy po rezystorach. Lepiej być nie może. Wpinając słuchawki w Rotela tenże rotel zamienia się w wzmacniacz słuchawkowy stricte. Jako, że wyjście słuchawkowe jest wprost z końcówki mocy i nie ma po drodze żadnych opampów to dostajemy taki dźwięk jaki mamy na wyjściu głośnikowym. Mocy jest tyle, że każde słuchawki wysadzi w kosmos. 
Chcesz zamienić siekierkę na kijek - te wszystkie Pro_Jecty czy Ifi czy Sound Blastery to zabawki oparte na tanim opampie. Zresztą większość wzmacniaczy słuchawkowych (tfu) opartych jest na opampach, co jest nieporozumieniem. To zawsze będzie grało do dupy w porównaniu z pełnoprawnym wzmacniaczem. Co gorsza te pseudo wzmacniacze słuchawkowe kosztują zbyt dużo za dużo w stosunku do tego jak są zbudowane. Opamp za kilka centów w hurcie + obudowa = cena z sufitu.
Choć wydaje mi się, ze niektóre Pro_Jecty były zbudowane na tranzystorach, ale nawet jeśli to i tak jest to popierdółka konstrukcyjna w porównaniu z poprawnie zbudowanym wzmacniaczem głosnikowym.
Jeśli chcesz 'małe i praktyczne' to faktycznie wzmacniacz słuchawkowy, ale jeśli chcesz dobrze i zgodnie ze sztuką to musi to być coś innego niż pudełko na opampach.
Jak się będziesz nudził to poczytaj ze zrozumieniem, powoli i bez nerwów -

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wszystko to jak najbardziej tak oczywiście i bezapelacyjnie, pod warunkiem jednak, że zamierzamy usiąść na tyłku i słychać. Ale jeśli chcemy swobodnie poruszać się po domu z muzyką na uszach, wtedy trzeba wybrać w miarę mocną "popierdółkę". W tej kategorii Chord mojo faktycznie radzi sobie wyśmienicie, chociaż ja ze względów praktycznych wybrałem Fiio Q5s tc. Ta popierdółka napędza Beyery 770, 990, Sennheisery HD580 i Hifiman Sundara. I jest radość 🤗

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by freepio
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, freepio napisał:

 

Swoją drogą pod hasłem "Słuchawki nigdy ..." wyszedł niczego sobie wątek słuchawkowy 😁

 

Bo na forum nie ma to jak prowokacyjny tytuł i kontrowersyjna teza 😉

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
3 godziny temu, freepio napisał:

Ta popierdółka napędza Beyery 770, 990, Sennheisery HD580 i Hifiman Sundara. I jest radość 🤗

Nie taka to popierdółka. Ani niestety wymiarowo, ale i mocowo.

W dniu 23.07.2021 o 14:14, yayacek napisał:

eśli producent wytworzył słuchawki nie patrząc na normę IEC 61938 czyli stworzył je od czapy to trzeba mieć to na uwadze. Takie słuchawki trzeba parować ze wzmacniaczami, pod które stworzył je producent słuchawek.

Od razu zaznaczam, że elektronikiem nie jestem. Zawsze mówiono, że współczynnik tłumienia przy kolumnach czy słuchawkach powinien być jak największy. A jeśli ty twierdzisz, że wyjście słuchawkowe ma mieć 120 omów to te współczynniki nawet przy słuchawkach 600 omowych są żałośnie niskie.

Edited by Misio38
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Misio38 napisał:

Od razu zaznaczam, że elektronikiem nie jestem. Zawsze mówiono, że współczynnik tłumienia przy kolumnach czy słuchawkach powinien być jak największy. A jeśli ty twierdzisz, że wyjście słuchawkowe ma mieć 120 omów to te współczynniki nawet przy słuchawkach 600 omowych są żałośnie niskie.

To nie ja tak twierdzę, tak twierdzi specyfikacja IEC 61938. Jeśli specyfikacja mówi, że impedancja wyjściowa ma wynosić 120 om to producent tak tworzy swoje słuchawki by przy takiej impedancji wyjściowej grały jak najlepiej. Po prostu tworzy produkt pod normę.
Już podawałem link do profesjonalnego sposobu mierzenia słuchawek. Ale podam raz jeszcze:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) . Jest tam podana cała procedura testowania i procedura pomiarowa jaka powinna być zastosowana zgodnie ze sztuką. 

Ta procedura przebiega z zachowaniem standardu IEC-60268. 
Standard IEC-61938 jest pochodną standardu IEC-60268 - vide introduction: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Jak wół widnieje pod rozdziałem "Hardware Requirements" takie sformułowanie:
Stereo headphone amplifier (the standard specifies a source impedance of 120Ω. If a different source impedance is used, it should be noted in the test results)
Stereofoniczny wzmacniacz słuchawkowy (norma określa impedancję źródła na 120Ω. W przypadku zastosowania innej impedancji źródła należy to odnotować w wynikach testów) -
tłumaczenie własne
To co powyżej to fragment z procedury testowo/pomiarowej wynikającej ze standardu IEC-61938 / IEC-60268.
Cała procedura testowa jest opisana na podlinkowanej powyżej stronie.

Cały problem polega na tym ile producentów trzyma się normy. Wiadomym jest, że Beyerdynamic (ich wzmacniacze słuchawkowe mają 120 om na wyjściu) ściśle się jej trzyma. AKG jak twierdzą uzytkownicy gra zdecydowanie lepiej pod wysokoimpedancyjnym wyjściem niż pod niskoimpedancyjnym. Sennheiser swego czasu podawał, że ich HD600 czy 650 są tworzone pod domowy wzmacniacz hi-fi. Denon tworząc swego czasu flagowe AH-D2000/5000/7000 (25 om) także przeznaczał te słuchawki pod domowy system a nie pod przenośne grajki.
 

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
2 minuty temu, yayacek napisał:

AKG jak twierdzą uzytkownicy gra zdecydowanie lepiej pod wysokoimpedancyjnym wyjściem niż pod niskoimpedancyjnym

Ja tego nie potwierdzam. Chyba, że producent chciał uzyskać bułowaty, nieco rozlazły bas. Jak pisałem ja elektronikiem nie jestem, ale staram się trzymać zasady (pewnie niepisanej) o 8x większej impedancji słuchawek niż wyjścia pod nie i jestem zadowolony.

Edited by Misio38
Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Czyli tu są bzdury? Ja jestem z "pokolenia" O2 i przekonywały mnie wywody jego twórcy. Miałem też O2 długi czas i to był super wzmacniacz, który bez sensu sprzedałem.

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Misio38 napisał:

Ja tego nie potwierdzam. Chyba, że producent chciał uzyskać bułowaty, nieco rozlazły bas.

Miałem tylko 2 słuchawki AKG  501 ,701 i dwa tanie wzmacniacze słuchawkowe raczej niskomowe  więc żaden ze mnie ekspert , na basie jest szybkość i ''strzał'' przynajmniej z MF xcanv8  ,  a reszcie pasma też nic nie brakuje , żeby uzyskać taki efekt trzeba by chyba mieć porządnie zrobione pomieszczenie i kolumny za niezły grosz 

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Misio38 napisał:

ale staram się trzymać zasady (pewnie niepisanej) o 8x większej impedancji słuchawek niż wyjścia pod nie i jestem zadowolony.

Tak jest, to niepisana zasada typu 'mity z internetu'. Ta zasada pojawiła się czas temu w sieci i zrobiła kolosalną wręcz karierę. Jest to na tyle śmieszne, że w ogóle nijak się ma do założeń producenta słuchawek.
Jeśli producent słuchawek zestroił je wedle normy IEC-61938 / IEC-60268 (czyli 120 om na wyjściu) to wpinając takie słuchawki do wzmacniacza o impedancji wyjściowej bliskiej 0 om dostajemy wypaczony dźwięk, dźwięk jaki jest daleko odmienny od założonego przy projektowaniu słuchawki.
Jeśli słuchawki byłyby projektowane pod wyjścia niskoomowe to praktycznie wykluczałoby się ich stosowanie w parze ze wzmacniaczami domowymi hi-fi gdzie w 99% przypadków mamy wyjscie wysokoimpedancyjne wrost z końcówki mocy po rezystorach.

2 minuty temu, Misio38 napisał:

Czyli tu są bzdury?

Tak, to są ogólnoobiegowe bzdury niestety. Powielane na wiele sposobów i na wielu stronach. Nikt się nie odnosi w tych bzdurach do IEC-61938 / IEC-60268, który obowiązuje projektantów słuchawek.

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
9 minut temu, yayacek napisał:

IEC-61938 / IEC-60268, który obowiązuje projektantów słuchawek.

Od kiedy i na mocy jakich przepisów normy IEC w odniesieniu do słuchawek są obligatoryjne? Bo tak zrozumiałem określenie "obowiązujące"?

Tu cytat ze strony iec.ch:

IEC International Standards are essential for quality and risk management; they help researchers understand the value of innovation and allow manufacturers to produce products of consistent quality and performance. IEC International Standards are always used by technical experts; they are always voluntary and based on the international consensus of experts from many countries.

Edited by Terrapin

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.