Jump to content
IGNORED

Zmieniamy sprzęt lub akcesoria audio...


Yankes
 Share

Recommended Posts

Jak nowe płyty nie kręcą, a stare się znudziły. Szukamy dreszczyka emocji, który przy tysięcznym odsłuchu Brothers In Arma gdzieś uleciał. I tak wraz z tetryczeniem, z miłośników muzyki, stajemy się audiofilami, którzy w poszukiwaniu dreszczyka emocji, zamiast muzyki słuchają kabli. Nie każdy oczywiście.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, szymon1977 napisał:

Jak nowe płyty nie kręcą, a stare się znudziły. Szukamy dreszczyka emocji, który przy tysięcznym odsłuchu Brothers In Arma gdzieś uleciał. I tak wraz z tetryczeniem, z miłośników muzyki, stajemy się audiofilami, którzy w poszukiwaniu dreszczyka emocji, zamiast muzyki słuchają kabli. Nie każdy oczywiście.

Myślę, że dużo w tym prawdy. Pojechałem kiedyś na odsłuch "podobno dobrego zestawu audio" Spodobało mi się granie i postanowiłem coś zmienić, żeby pójść w podobnym kierunku...Efekt opłakany dla portfela a odsłuchowo do niczego.

De gustibus non est disputandum

Link to comment
Share on other sites

Ja nieco koloryzuję, ale piszę z własnego doświadczenia. Jak muzyka drażni, to najlepiej zrobić sobie przerwę. Mija tydzień, dwa, coś sobie nucę, coś bym posłuchał, aż wreszcie nie mogę wytrzymać. Wyganiam wszystkich z domu,  zcieram z hifi kurze, w szklankę drineczek i jest audio-nirwana. Bez zbędnych inwestycji.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, szymon1977 napisał:

Ja nieco koloryzuję, ale piszę z własnego doświadczenia. Jak muzyka drażni, to najlepiej zrobić sobie przerwę. Mija tydzień, dwa, coś sobie nucę, coś bym posłuchał, aż wreszcie nie mogę wytrzymać. Wyganiam wszystkich z domu  ścieram z hifi kurze, w szklankę drineczek i jest ekstaza. Bez zbędnych inwestycji.

Aktualnie robię bardzo podobnie. "Przecież jest super" mówię sobie, i tak jest.

De gustibus non est disputandum

Link to comment
Share on other sites

Słuchanie muzyki, jak każda dyscyplina sportu potrzebuje od czasu do czasu urlopu wypoczynkowego. Ja ostatnio zmieniłem kolumny, i jak zawsze pewne aspekty dźwięku się polepszyły, ale pewne uległy znacznemu pogorszeniu.

Nigdy nie mialem modów na niskich częstotliwościach, a teraz mam. Można powiedzieć że temat akustyki mnie do tej pory nie interesował, a oraz wyglada na to ze będę musiał potraktować go poważnie, bo nie ma takiego miejsca w pokoju żeby 60hz w mniejszym czy większym stopniu mnie dawało znać o sobie.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Yankes napisał:

Aktualnie robię bardzo podobnie. "Przecież jest super" mówię sobie, i tak jest.

Większość z nas tak ma,że jest zadowolona z posiadanego zestawu audio. Ja odnośnie zmian poszedłem inną drogą i zadbałem o akustykę pomieszczenia:) Efekt niesamowity. Co do zmian sprzętu,to warto przed zakupem przetestować go u siebie w swoim zestawie i w swoich warunkach. 

Link to comment
Share on other sites

A tak z innej beczki, są tacy co samochody zmieniają jak rękawiczki. Jedni dla prestiżu, inni bo lubią zmiany, jeszcze inni bo gonią króliczka. Są też tacy którzy samochodów nie zmieniają, traktują samochód jako środek lokomocji który za zadanie ma transport z punktu A do punktu B, i nie ma dla nich znaczenia co jest pod maską, jak skonstruowane jest zawieszenie itd. Są też panie, dla których najważniejszy jest kolor.

Wszystko to kwestia priorytetów jakie sobie postawimy. Podobnie jest z audio, są tacy którym wystarczy małe radyjko w kuchni, tacy dla których muzyka nie istnieje, i przechodzą obok niej obojętnie, tacy którzy życie poświęcają meczom i wreszcie tacy, dla których muzyka jest zjawiskiem nie bagatelnym, i robią wszystko żeby odtwarzana była jak najwierniej. Te wzorce wierności są oczywiście inne bo to nie wzorzec metra w Sevres. Mamy preferencje co do gatunków muzycznych jak również własne wzorce dobrego brzmienia i gonienie króliczka trwa 🙂

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, jurek1 napisał:

Podobnie jest z audio...

Tak. Zorientowany w temacie pasjonat motoryzacji magnetyzera nie kupi, a dyletant będzie twierdzić, że magnetyzer daje my lepsze osiągi przy niższym zużyciu paliwa.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, jurek1 napisał:

Słuchanie muzyki, jak każda dyscyplina sportu potrzebuje od czasu do czasu urlopu wypoczynkowego. Ja ostatnio zmieniłem kolumny, i jak zawsze pewne aspekty dźwięku się polepszyły, ale pewne uległy znacznemu pogorszeniu.

Nigdy nie mialem modów na niskich częstotliwościach, a teraz mam. Można powiedzieć że temat akustyki mnie do tej pory nie interesował, a oraz wyglada na to ze będę musiał potraktować go poważnie, bo nie ma takiego miejsca w pokoju żeby 60hz w mniejszym czy większym stopniu mnie dawało znać o sobie.

U mnie jak do tej pory to zagadnienie nadal kuleje.

11 godzin temu, jurek1 napisał:

A tak z innej beczki, są tacy co samochody zmieniają jak rękawiczki. Jedni dla prestiżu, inni bo lubią zmiany, jeszcze inni bo gonią króliczka. Są też tacy którzy samochodów nie zmieniają, traktują samochód jako środek lokomocji który za zadanie ma transport z punktu A do punktu B, i nie ma dla nich znaczenia co jest pod maską, jak skonstruowane jest zawieszenie itd. Są też panie, dla których najważniejszy jest kolor.

Wszystko to kwestia priorytetów jakie sobie postawimy. Podobnie jest z audio, są tacy którym wystarczy małe radyjko w kuchni, tacy dla których muzyka nie istnieje, i przechodzą obok niej obojętnie, tacy którzy życie poświęcają meczom i wreszcie tacy, dla których muzyka jest zjawiskiem nie bagatelnym, i robią wszystko żeby odtwarzana była jak najwierniej. Te wzorce wierności są oczywiście inne bo to nie wzorzec metra w Sevres. Mamy preferencje co do gatunków muzycznych jak również własne wzorce dobrego brzmienia i gonienie króliczka trwa 🙂

Myślisz, że kiedyś powiesz Stop?

6 godzin temu, J.Jerry napisał:

Jednym z powodów jest nadmiar pieniędzy.

Można i tak...

De gustibus non est disputandum

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, jurek1 napisał:

Może jak ogłuchnę, ale nie sądzę 😉

Super nowoczesne aparaty słuchowe załatwią sprawę...

W dniu 11.10.2021 o 16:21, szymon1977 napisał:

Tak. Zorientowany w temacie pasjonat motoryzacji magnetyzera nie kupi, a dyletant będzie twierdzić, że magnetyzer daje my lepsze osiągi przy niższym zużyciu paliwa.

Przy aktualnych cenach paliwa myślę, że nawet dwa magnetyzery to będzie stanowczo za mało!

De gustibus non est disputandum

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, szpakowski napisał:

I audiofilia nervosa ... lepsze jest wrogiem dobrego ... itd

Co w tym złego czy dziwnego, że człowiek chce mieć lepiej?

Dopóki są to konkretne zmiany mające na celu poprawę konkretnych niedoskonałości systemu to nic. Zło zaczyna się gdy system gra dobrze, a zakup bzdetów ma przywrócić emocje, których przy tysięcznym odsłuchu Brothers In Arms po prostu już nie ma. Zamiast w audiofilizm można wpędzić się w inny problem opisany w sąsiednim wątku, czyli alkoholizm.

Jak komuś głupoty do głowy przychodzą i nie wie co z nadmiarem wolnego czasu i energii zrobić, to polecam zapisać się na wschodnie sztuki walki, np karate. Tylko nie mylić z nauką wpier.lenia komuś typu kravmaga i omijać szerokim łukiem szkółki prowadzone przez zawododników mma, komandosów, itd, itp. Ma to być sztuka dla sztuki. Mogą to być zajęcia fizyczna dla babć, i nie ma się co wstydzić, będziecie najlepszym ciachem w grupie bo jedynym.  Testosteron skoczy, wraz ze sprawnością ciała sprawność umysłu, życie znów będzie sprawiać radość.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, szymon1977 napisał:

Dopóki są to konkretne zmiany mające na celu poprawę konkretnych niedoskonałości systemu to nic. Zło zaczyna się gdy system gra dobrze, a zakup bzdetów ma przywrócić emocje, których przy tysięcznym odsłuchu Brothers In Arms po prostu już nie ma. Zamiast w audiofilizm można wpędzić się w inny problem opisany w sąsiednim wątku, czyli alkoholizm.

Masz racje. Nawet jak być miał najlepszą w historii płytę i nigdy nie będzie lepszej, to w końcu zechcesz sięgnąć po coś innego, nawet sporo gorszego. Sprzęt "zużywa" się tak samo i trzeba co jakiś czas coś zmienić. A teraz tips dla oszczędnych - zmiany nie muszą być kosztowne, ale trzeba się zaangażować emocjonalnie i drugi - nie włączaj sprzętu przez jakiś czas lub słuchaj na czymś innym aż...przyjdzie odpowiedni moment.

57 minut temu, szpakowski napisał:

Co w tym złego czy dziwnego, że człowiek chce mieć lepiej? Do dobrego szybko się przyzwyczaja ...

Sam sobie odpowiedziałeś. Nawet do złego można się przyzwyczaić, a dobrego w końcu się odechciewa.

Zapomniałem o najlepszym sposobie którego ja na pewno nie zastosuje, czyli skupić się na słuchaniu płyt, ludziach, sytuacjach, a sprzęt zostawić w spokoju.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, J.Jerry napisał:

Sam sobie odpowiedziałeś. Nawet do złego można się przyzwyczaić, a dobrego w końcu się odechciewa.

Źle mnie zrozumiałeś ... można mieć dobry system i z tym żyć długo i szczęśliwie ... 

Można też usłyszeć lepszy ... a wtedy różne rzeczy mogą przyjść do głowy ...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, szpakowski napisał:

Można też usłyszeć lepszy ... a wtedy różne rzeczy mogą przyjść do głowy ...

Ja dość regularnie mam okazję, ale na pomysł, że dzięki audio gadżetom mój system w jakiś niewyjaśniony naukowo sposób, zbliży się do magii systemu kolegi jakoś nie wpadam. Aby uniknąć szoku robię sobie kilka dni przerwy, po czym z radością słucham na swoim. 

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

Ps. 

Bez audiofilskiej finezji: przyszli, pomierzyli, do ścian coś poprzyczepali, podłączyli kilka zestawów, wybrał jeden, zapłacił i poszli. Ot topowe klocki popularnej w tych cenach marki. Z ceną mojego domu przeszadziłem, ale że 10x więcej od mojego TDI, to kwota bardziej z nieruchomościami się kojarzy niż autami używanymi.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.