Jump to content
IGNORED

Austria


jaroomen

Recommended Posts

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tam gdzie są ograniczenia, należy ich przestrzegać, natomiast po autostradzie w zasadzie można jechać ile fabryka dała, i tak co chwila wyprzedza Cię jakieś BMW albo Porsche. Jeżeli jedziesz w góry, to dobrze jest mieć ze sobą łańcuchy. Na autostrady w Czechach/Austrii są winietki 10-dniowe za 100 CZK / 7,60 EUR i 1/2-miesięczne za 200 CZK / 21,80 EUR. Przy obecnej mocnej złotówce cena benzyny chyba niewiele się różni. Tamtejsze kwatery prywatne zwykle reprezentują wysoki poziom - jak nocowałem w Judenburgu przejazdem do Włoch, to pokój 2-osobowy z dobrym śniadaniem za 40 EUR miał standard polskiego 4-gwiazdkowca.

 

Natomiast standard tamtejszych szlaków narciarskich wraz z infrastrukturą jest podobno taki, że jak ktoś raz pojedzie, to już nigdy nie wróci do Szczyrku czy na Kasprowy.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Zbig.

Ja sie wcale ludzim nie dziwie, ze po wypadzie do austrii, wloch, szwecji czy innego cywilizowanego kraju nie chca juz jezdzic w polsce na nartach. Smutna prawda niestety.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ile fabryka dała to bym nie jechał nawet na autostradzie. Miałem jakieś 130 km/h, wyprzedził mnie Włoch miał ze 150 i zgarnełi go na moich oczach. Spotkałem go na stacji benzynowej, mówił że zapłacił 36 euro. U nas by go lepiej skasowali :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mysle, ze w szwecji by go tez sympatycznie skasowali pewnie z 1000 pln i prawo jazdy w pakiecie. A w Sztokholmie to juz poszli na calosc i od walentynek na 90 % ulic jest 30 km/h jazda 50 konczy sie jak wyzej.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Zbig> Dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.Nie wybieram sie tam na narty,tylko jadę z zespołem jako kierowca:)

Dlatego sie zapytałem bo zastanawiałem sie czy przyjąc propozycję czy nie.Ale chyba moj wyjazd juz raczej niejest aktualny.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>Harvi

 

Może dlatego jakoś mnie nie ciągnie z powrotem do Szwecji :-) Mam nadzieję, ze nieoświetlony rowerzysta też płaci równowartość 1000 zł i konfiskują mu rower?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

=> Zbig

W Austrii byłem nie raz i jeszcze nigdy nic mnie nie wyprzedziło ;-), a nie - raz był taki jeden Mercedes Brabus SL 500 ;-) Mandatu też nie dostałem, choć naprawdę trzeba uważać na 7-ce z Wiednia do granicy, tam czatują najczęściej. Ogólnie w Austrii na autostradach jeżdżą wolno - w granicach 130-160 km/h max., b. rzadko 180, 200 - prawie w ogóle - w Niemczech dużo szybciej jednak, poza tym w Austrii zdarza się że jakiś kmiotek wyprzedza 3 tiry jadąc 110-120 km/h i blokuje lewy pas przez 10 minut.....

W Szwecji to ja bym już dawno za kratami siedział i wcinał więzienny wikt ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wystarczająco dużo ;-) A piratem nie jestem, bo jeszcze nigdy sobie ani nikomu innemu krzywdy nie zrobiłem, a po mieście uważam, choć nie zawsze wlokę sie 50-tką ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

=> Paulinka , jar1

Nie jeżdzę agresywnie tylko szybko a to jest róznica, nic na siłę, nic za wszelka cenę. Na drodze "nie ma mocnych" - nawet najlepszy kierowca moze popełnic błąd i ja to wiem, ale szybko nie znaczy niebezpiecznie, chodzi o to żeby dostosować prędkość do warunków i umiejętnosci i nie przekraczać pewnej granicy - kiedy czujecie że jedziecie za szybko - po prostu zwolnijcie !, ja zazwyczaj wiem gdzie w moim przypadku jest ta granica. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem żadnym alfą i omegą kierownicy, ale przejeżdżam rocznie mnóstwo kilometrów jak do tej pory szczęśliwie, choć nikt nie zna dnia ani godziny.....

Poza tym, dam Wam przykład: czwartek - ok. godz. 18.30

Jadę autostradą z Katowic w kierunku Gliwic, droga zaśnieżona, śliska - jadę lewym pasem 100-110 km/h wyprzedzając inne samochody jadące znacznie wolniej, dojeżdzam do zjazdu na Rudę Ślaską, przede mną na prawym pasie jedzie Renault Scenic ok. 70 km/h, gdyż zbliżałem się do niego szybko - przed zjazdem Renault przyhamowuje trzymając lekko skręconą kierownicę w prawo, zaczyna nim lekko rzucać, widząc co się dzieje spokojnie hamuję włączając swiatła awaryjne, żeby samochody za mną jadące równiez miały czas na wyhamowanie. Scenic przelatuje za chwilę z prawego pasa na środkowy, potem na lewy, zatrzymujac sie dopiero na barierkach. Samochody za mna spokojnie hamują, nie ma karambolu. On jechał znacznie wolniej ode mnie a mimo tego nie opanował auta...dlatego w ruchu drogowym nie ma nic pewnego....składa się tu szereg czynników, w którym najwazniejszy to czynnik ludzki - jego opanowanie, spokój w sytuacji ekstremalnej.....

A wyzyzwanie mnie od piratów, czy życzenia zaliczenia rowu są naprawde nie na miejscu.....

I proszę nie brać mojej wypowiedzi jako przechwałek, a dokładnie poczytać sobie to co napissałem powyżej, a nie cytować farmazony gadajacych głów z TV, bo nie jestem oszołomem wyprzedzajacym wszystko i wszystkich, ale po prostu zazwyczaj jeżdżę szybciej od innych ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

=> Paulinka , jar1

Nie jeżdzę agresywnie tylko szybko a to jest róznica, nic na siłę, nic za wszelka cenę. Na drodze "nie ma mocnych" - nawet najlepszy kierowca moze popełnic błąd i ja to wiem, ale szybko nie znaczy niebezpiecznie, chodzi o to żeby dostosować prędkość do warunków i umiejętnosci i nie przekraczać pewnej granicy - kiedy czujecie że jedziecie za szybko - po prostu zwolnijcie !, ja zazwyczaj wiem gdzie w moim przypadku jest ta granica. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem żadnym alfą i omegą kierownicy, ale przejeżdżam rocznie mnóstwo kilometrów jak do tej pory szczęśliwie, choć nikt nie zna dnia ani godziny.....

Poza tym, dam Wam przykład: czwartek - ok. godz. 18.30

Jadę autostradą z Katowic w kierunku Gliwic, droga zaśnieżona, śliska - jadę lewym pasem 100-110 km/h wyprzedzając inne samochody jadące znacznie wolniej, dojeżdzam do zjazdu na Rudę Ślaską, przede mną na prawym pasie jedzie Renault Scenic ok. 70 km/h, gdyż zbliżałem się do niego szybko - przed zjazdem Renault przyhamowuje trzymając lekko skręconą kierownicę w prawo, zaczyna nim lekko rzucać, widząc co się dzieje spokojnie hamuję włączając swiatła awaryjne, żeby samochody za mną jadące równiez miały czas na wyhamowanie. Scenic przelatuje za chwilę z prawego pasa na środkowy, potem na lewy, zatrzymujac sie dopiero na barierkach. Samochody za mna spokojnie hamują, nie ma karambolu. On jechał znacznie wolniej ode mnie a mimo tego nie opanował auta...dlatego w ruchu drogowym nie ma nic pewnego....składa się tu szereg czynników, w którym najwazniejszy to czynnik ludzki - jego opanowanie, spokój w sytuacji ekstremalnej.....

A wyzyzwanie mnie od piratów, czy życzenia zaliczenia rowu są naprawde nie na miejscu.....

I proszę nie brać mojej wypowiedzi jako przechwałek, a dokładnie poczytać sobie to co napissałem powyżej, a nie cytować farmazony gadajacych głów z TV, bo nie jestem oszołomem wyprzedzajacym wszystko i wszystkich, ale po prostu zazwyczaj jeżdżę szybciej od innych ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

no, z tym rowem to kolega troszke sie zagalopowal.

 

zyziu, jak jestes madry chlopiec i uwazasz to przepraszam ze potraktowalam cie na rowni z tymi, co to nigdy i nikomu sie nie dadza wyprzedzic, przyspieszaja jak go wyprzedzasz, robia dziwne akcje i jazde traktuja w kategoriach ambicji, a bycie wyprzedzonym jako osobista przegrana.

uwazac trzeba, niestety nikt nie robi testow na bezmyslnosc przy egzaminie na prawko - o czym sie nie tak dawno przekonalam na wlasnej skorze. zreszta pewnie jak wiekszosc z nas tutaj.

 

 

wiec pozdrawiam, drodzy normalni ludzie :-)

paulinka

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Paulinka - Ty jako babka nie zrozumiesz faceta za kierownicą.

Ja niby poważny, na stanowisku, mąż i ojciec to jak się spotkam na światłach z drugim "ambitnym" to masakruje swój biedny 75-cio konny silnik... Potem se myślę o sobie - ty idioto. Potem robię to samo. Jak bym miał auto ze 150 koni to chyba przestało by to mnie bawić ze względu na małą konkurencję w tym zakresie.

Ale jak wyroluję jakiegoś Mercedesa - bo one to ciężkie często są - o kurde jaka to radocha...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • 1 month later...

Zyzio

Podpisuję się pod tym co napisałeś. Być może dlatego, że preferuję podobny styl jazdy. Zawsze bawi mnie wrzucanie do jednego worka wszystkich kierowców jeżdżących szybko. Zaręczam, że można jeździć szybko i bezpiecznie. Kluczowe jest to, aby bardzo dobrze zdawać sobie spraawę z możliwości własnych, warunków zewnętrznych i sprzętu. Takich co uważają, że jeżdżą świetnie i mają super wozy, to widzi się w rowach i na drzewach, ewentualnie sprasowanych w czołowkach. Ja wiem, że mam poważne ograniczenia jako kierowca - miarą tych organiczeń były swego czasu przejażdżki z Tomkiem Kucharem, kolegą ze studiów.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Byle dres może wskoczyć do swojego bawarskiego bolidu rocznik 85 i wciskać aż miło. I co z tego, że opony liczą 8 wiosen, a amortyzatory to jeszcze Helmut zmieniał, gdzieś tak dziesięć lat temu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.