Jump to content
IGNORED

słuchawki - pytanie do użytkowników


smog

Recommended Posts

Naczytałem się na forum o wzmacniaczach słuchawkowych i słuchawkach i mocno mnie to zainteresowało. Z postów wynika, że dysponując kwotą około około 2kzł mozna uzyskać dzwięk odpowiadający duzo droższemu wzmacniaczowi i kolumnom. Poza tym fajna sprawa wieczorem, jak się chce mieć chwile spokoju.

Nigdy nie miałem okazji słuchać muzyki na dobrych słuchawkach, mam więc pytanie do użytkowników.

Bardzo cenię sobie dobrą przestrzenność. Dużą, głęboką scenę z dobrą lokalizacją.

Jeśli chodzi o średnice, dynamikę - z tego co czytałem nie ma się czego obawiać na słuchawkach.

Ale powiedzcie jak jest z przestrzenią?

Link to comment
Share on other sites

Inaczej niż przy kolumnach. Trochę trudno opisać różnicę - najlepiej jeżeli sam spróbujesz posłuchać. Przy dobrych słuchawkach i wzmacniaczu lokalizacja jest bardzo precyzyjna (oczywiscie zależy od nagrania). Są plany i mnóstwo powietrza - ale wrażenie głębi sali koncertowej to nie jest. Trzeba koniecznie posłuchać samemu, wtedy ocenisz czy to Ci odpowiada czy nie.

Link to comment
Share on other sites

Słuchawki inaczej oddają przestrzeń i jest jeszcze coś do czego trzeba się przyzwyczaić ( nie umię tego nazwać ). Jeżeli nie słuchałeś muzyki przy użyciu słuchawk to pierwsze wrażenie może być przygnębiające ( możesz się dziwnie czuć po kilkunasu, kilkudziesięciu minutach słuchania).

Do słuchawek trzeba się przyzwyczaić, później jest super.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o rozdzielczość i barwę to słuchawki dynamiczne są w stanie zdeklasować wielokrotnie droższe zestawy głośnikowe natomiast topowe modele słuchawek elektrostatycznych potrafią wydobyć rzeczy które możesz usłyszeć jeśli wydasz na wzmacniacz i kolumny z 50 000 euro.

Link to comment
Share on other sites

Sennheisera i Sound Projecta ma w ofercie HiFi Club (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) )> Dowiedz sie tylko czy mają HD-600. Na stronie dystrybutora Sennheisera (Konsbud Audio) podaja też sklepy Centrum HiFi (Al. Armii Ludowej 17, 00-632 Warszawa, tel. (022) 8258604

Ul. Mokotowska 26, tel. (022) 628 81 86). W tym pierwszym sam słuchałem kiedyś HD-600 ale warunki nie były (wtedy) za rewelacyjne. Może coś się zmieniło.

 

Beyerdynamics - Audio Forte na Rejtana, mają też na pewno słuchawkowe wzmacniacze, ale jakie to nie pamiętam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest TF

(Konto usunięte)

Polecam wlasnie AudioForte maja BD SH i nie wiem czy przypadkiem nie Grado ... ale za to nie dam se reki obciac trza zadzwonic i sie popytac

 

Ja swoje BD i SH sprawdzalem w domu - Koszalin i odsylalem te co mniej mi przypadly do sluchu, gustu.

Link to comment
Share on other sites

Ja trochę nie rozumiem tych porad :) Jaka przestrzeń na słuchawkach, jak lubisz przestrzeń i głęboką scenę, to chyba nie tędy droga.. Ja nie wiem, czy na słuchawkach nie lepiej by było wyłączyć stereo, ale nie ma możliwości sprawdzić

Link to comment
Share on other sites

Stereofonia na słuchawkach to dziwna sprawa. Ja mam HD-600 i mogę o nich co nieco opowiedzieć. Nie musiałem się zbytnio przyzwyczajać do słuchania muzyki na słuchawkach w ogóle, bo wcześniej sporo czasu spędzałem z tanimi, aczkolwiek dobrymi philipsami na głowie. Na Sennheiserach przede wszystkim nie zaobserwujesz sceny przed Tobą, głębi, czy w ogóle rozstawienia muzyków. Dźwięki lokują się przeważnie w różnych pozycjach na linii łączącej uszy. Czasami ( gdy na płycie nagrano taki bajer ) można usłyszeć jakieś dźwięki poza głową - z boku, albo nawet z tyłu. Kilka razy się przestraszyłem, kiedy ktoś zapukał, albo pstryknął palcem. Ale mi taka "zamknięta scena muzyczna bardzo odpowiada. Sęk w tym, że pomimo iż przy kolumnach najważniejszą rzeczą dla mnie była przestrzeń, to kupiwszy sennheisery, w ogóle na to nie patrzyłem. Urzekła mnie przejrzystość, barwa i pomimo ich ewidentnego rozjaśnienia, naturalność brzmienia. Te słuchawki owszem rozjaśniają dźwięki, ale po 10 sekundach to uczucie gaśnie, a potem orientujemy się, ze proporcje w barwach poszczególnych instrumentów są oddane perfekcyjnie.

Jakby jednak nie było musisz sobie posłuchać dbrych słuchawek nadobrym sprzęcie. Ostatnio w Hi-Fi i Muzyce testowali flagowe bayerdynamiki i to może być dla Ciebie strzał w dziesiątkę. Próbuj i donieś nam co orzekłeś.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest audioman>kazik

(Konto usunięte)

Problem polega na tym że słuchawki osiągają wręcz dramatyczną przewagę jeśli chodzi o barwę i rozdzielczość nad porównywalnie cenowo głośnikami. Jeśli chodzi o przestrzeń to duży postęp możemy odczuć na elektrostatach i np. AKG K1000. Dla mnie jest jeszcze jedna istotna kwestia przemawiająca za słuchawkami a mianowicie brak wszelkich negatywnych czynników które wnosi pomieszczenie. Trochę mnie śmieszy jeśli ktoś stwierdza że ma idealną akustykę w pomieszczeniu ponieważ taka sytuacja miała by miejsce w której pomieszczenie nie wnosiło by NIC od siebie a to można osiągnąć jedynie w komorze bezechowej. Żaden realizator nagrania nie uwzględnia czegoś takiego jak akustyka naszego pomieszczenia i powstających w nim zniekształceń.

Dla mnie jako posiadacza Staxa 4040 dźwięk z głośników poniżej 10 000 pln jest absolutnie nie do przełknięcia z całym szacunkiem dla zdolności kreowania sceny dźwiękowej.

Link to comment
Share on other sites

Audioman: wiem, sam kiedyś mówiłem, że słuchawki są najtańszym sposobem uzyskania dobrego dźwięku. Ale nie stereofonii. Dziwią mnie więc trochę te porady, bo pytający wyraźnie najbardziej lubi dobrą i głęboką scenę muzyczną..

 

Kiedyś próbowałem coś więcej wycisnąć ze słuchawek za pomocą komputera i edytora dźwiękowego. Dodawałem do lewego kanału prawy kanał sporo wyciszony i opóźniony (i na odwrót), ale efekty wyszły bardzo marne. Ciekawi mnie, czy nie da się tutaj czegoś osiągnąć jakimiś specjalnymi procesorami

Link to comment
Share on other sites

Guest audioman>kazik

(Konto usunięte)

Z tego co wiem taki procesor powstał dla słuchawek AKG K100 również Stax wykonywał coś co nazywało się chyba korektorem pól rozproszonych ale nie miałem okazji obcować z tymi urządzeniami. Ciekawe jest to że kombinowałeś coś w tym temacie.

Stax używa dla swoich słuchawek określenia earspeakers. Jeśli chodzi o przestrzenność w elekrostatach to czasami jest ona zdumiewająca np. w nagraniach live okrzyki są lokalizowane z niezwykłą precyzją i wrażeniem bardzo konkretnej odległości i właściwie najbardziej przeszkadza to że czujemy słuchawki na uszach.

Link to comment
Share on other sites

„Pokrotce” napisze to co trafilo juz na to forum i moze u co poniektorych wzbudzilo usmiech politowania. Ale ja lubie eksperymenty, przez co juz pare mitow samemu sobie obalilem i pare razy siebie zaskoczylem. Mysle ze im czesciej bede o tym mowil, to skloni to kogos z Was do eksperymentow, i okaze sie ze droga do wysmienitego dzwieku wcale nie jest uslana cierniami koszmarnych wydatkow.

:-)

Ponizszy opis dotyczy podlaczenia HD-600 bezposrednio do wyjscia sluchawkowego odtwarzacza CD.

W HD-600, gdy slucham bardzo cicho, moge odnalezc (ale spodziewam sie ze to zalezy od konkretnego zrodla sygnalu - CD) pewien prog optymalnej glosnosci. Chodzi mi o to, ze jest taka wartosc Volume (przynajmniej w moim CD), przy ktorej nastepuje zrownowazenie tonalne tych oryginalnych HD-600 i znika wrazenie dominacji gornego zakresu. To znaczy, ze gdy podczas normalnej ekspozycji sluchawki emanuja gornym pasmem, przy nizszym natezeniu pasmo to zostaje wycofane, ale mamy nadal wysoka rozdzielczosc, dobrze slychac niskie tony i nadal barwnie, a nawet bardziej barwnie niz dotychczas caly srodek pasma. Z tym, ze slucha sie duzo ciszej i nie jest to ten aspekt, za ktory sie placilo tak duze pieniadze.

Ale wlasnie takie "trzymanie w ryzach" gornego pasma powoduje, ze odslania sie cala przestrzen nagrania, ktora do tej pory "przebarwial" gorny zakres. Juz nie siedzi wszystko w glowie, ale czuje sie wyrazne odleglosci i plany przestrzenne. Dzwieki traca swa metalicznosc i nabieraja subtelnosci.

Prezentacja przestrzeni nagrania przy niskim natezeniu jest bardzo mocno zalezna od jakosci zrodla CD. Czyli czy to co dostaja sluchaki jest tak dobre, ze bedzie slyszalne przy tak malych natezeniach (przypominam, ze opisuje zestawienie: CD i HD-600, bez wzmacniacza), bo wiem ze np. Yamaha CDX-396 sobie juz z tym nie radzi, dzwieki gina.

 

W calej tej zabawie widze jeden schemat. Mianowicie podlaczajac sluchawki do CD, nie mam zadnej mozliwosci korekcji dzwieku gdy natezenie Volume jest duze, czyli wygaszanie gornego pasma uzyskuje tylko przez sciszanie. Mozna by pokusic sie o zakup jakiegos specjalnego kabelka do tych sluchawek, ktory zadzalal by jak filtr, ale to pozostawiam jako ciekawostke, bo takich kabelkow na polskim rynku nie ma, i nie mozna ich posluchac przed zakupem w internecie, a wiec "kot w worku".

 

Jako inny przyklad gaszenia gornego pasma dodam, ze podobne zabiegi zrobilem z komputerowymi glosnikami Creative Sound Works Digital 2.1, czyli takim nieco lepszym zestawem komputerowych glosnikow multimedialnych Stereo+Sub, gdzie odpowiednio wytlumialem otoczenie tych glosnikow i ustawilem je pod katem okolo 12-15 stopni w dol, tak ze promieniuja na stol na ktorym stoja.

Miejsca w ktorych spodziewalem sie odbic wytlumilem i tym samym wygasilem gorne pasmo. Jako ze glosniki zastosowane w kolumienkach sa niezlej jakosci, efekt jest taki, ze gora sie wycofala, a odkryl sie dobrze prezentowany srodek i niezle slychac dolne pasmo, choc oczywiscie bardzo daleko tej prezentacji do tego co osiagaja glosniki specjalnie skonstruowane do przenoszenia odpowiednich pasm.

Osiagniete efekty ogolne takich zabaw, to "znikanie" glosnikow w obrazie muzycznym, prezentacja przestrzeni i ukrytych dotad smaczkow nagrania.

To niewiarygodne, ale teraz slucham z przyjemnoscia plyty za plyta z CD, a nagrania w mp3 mnie poprostu momentami zaskakuja, bo moga i brzmia naprawde zajmujaco.

 

Do czego zmierzam jesli chodzi o HD-600.

Ano nie zgadzam sie z potoczna opinia ze te sluchawki sa gorsze od tych czy tamtych, bo "dzwiek w nich jest umiejscowiony w glowie" i "nie prezentuja neutralnego pasma".

To jest tylko pewna wzgledna opinia, bardzo mocno zwiazana ze sposobem podlaczania calego systemu jakim sa sluchawki, CD i ewentualnie wzmacniacz sluchawkowy z laczacym to wszystko interkonektem.

Jestem przekonany, ze HD-600 (niestety) wymagaja jeszcze jednego wydatku ....... na interkonekt weglowy VDH (ktory ? zalezy od gustu i portfela).

 

Juz mialem okazje sluchac zestawu HD-600, wzmacniacz sluchawkowy Pro-Ject Head Box i laczylem to ze soba interkonektem VDH The Second.

Ten zestaw byl scisle planowany i nie byl przypadkowy.

Jak zapewne kilka osob pamieta, juz pisalem o tym co slyszalem i jak, z interkonektami VDH.

Wlasnie to zestawienie mialo na celu sprawdzenie, czy to podejscie sie sprawdzi, czy przy uzyskaniu duzego natezenia dzwieku ze wzmacniacza sluchawkowego i spodziewanej dominacji gornego pasma, interkonekt weglowy wycofa gorne pasmo i czy spowoduje wyrownanie tonalne i odsloni przestrzen nagrania.

 

Z przyjemnoscia stwierdzam, ze tak wlasnie jest.

Ale jak widzicie, koszt wzrasta o VDH (640-700zł - minus - cena interkonektu, ktory standardowo macie w swoich systemach).

 

Jakie sa zyski z takiego polaczenia ?

Charakter fabryczny HD-600 zostaje zmieniony i niejako odfiltrowuje sie im gorne pasmo. Ale nie w ten sposob, ze sie to pasmo zupelnie wycina, tylko sie je usuptelnia. Przestaje dominowac i zaczyna wspolpracowac, dobarwiajac.

 

Juz dawno zauwazylem i tym przeswiadczeniem sie kieruje w kolejnych eksperymentach dzwiekowych, ze glosniki wysokotonowe w kolumnach prezentuja material muzyczny ze zbyt duzym natezeniem w stosunku do pozostalych glosnikow.

Charakterystyka fizyczna tych glosnikow powoduje, ze dzwiek wysokotonowy jest "szybszy", mocniejszy i precyzyjniejszy w odbiorze.

A to powoduje ze zamiast grac "w peletonie", najczesciej usiluje "samotnie uciekac do mety".

Przez to doznajemy tak popularnego wrazenia w sluchawkach, ze cos nam gra w srodku, a to nic innego jak wlasnosc naszego zmyslu sluchu, ktory odbiera lepiej szybciej docierajace wysokie tony i tak jak na prawdziwej mecie, zwracamy uwage tylko na zwyciezce, a gdy dojezdza peleton, niektorzy juz ida do domu.

W kolumnach ten efekt usiluje sie korygowac przez stosowanie odpowiedniego filtrowania zwrotnica lub kablami, ale jak dla mnie to powoduje wycinanie/gaszenie przekazu.

To co mnie interesuje w eksperymentach, to zmiana natezenia wysokich tonow, a nie ich filtrowanie. Czyli chce je miec ale znacznie ciszej, subtelniej.

 

Ktos moze mi teraz wytknac, ze zachwycam sie interkonektem VDH, a to jest przeciez niejako ten filtr/wycinacz i przecze samemu sobie gdy mowie, ze nie chce wycinac tylko zmianiac natezenie.

Odpowiadam.

Dlatego sie zachwycam interkonektem VDH, ze jako jedyny sluchany przeze mnie typ interkonektu, de facto nie wycina gornego pasma i wszystkich innych subtelnych smaczkow, ale je wygladza i usuptelnia, tonuje i zaprzega do peletonu. A wiec robi taka robote z przekazem, jaka robi zwykle sciszanie w najprostrzej, omawianej przeze mnie konfiguracji CD, HD-600.

 

Teraz jestem na drodze poszukiwania „odpowiedniego” wzmacniacza sluchawkowego.

Wzmacniacz ma tylko i wylacznie dodac tej prezentacji porzadanej dynamiki, a jednoczesnie tylko przy jego pomocy jest mozliwe wpiecie w tor interkonektu VDH.

 

 

===========================

No wlasnie. Wiec przejde do sedna.

Dopiero w tym miejscu, gdy uzyska sie podobne parametry prezentacji dzwieku, mozna zaczac porownania z innymi sluchawkami, ktorych konstrukcja od razu zachowuje proporcje neutralnosci, ale kosztem jakosci odtwarzania szczegolow i smaczkow barw. Dopiero teraz mozna mowic o jakosci przetwornikow, materialow i zalecie takiej czy innej konstrukcji.

Wlasnie tutaj spodziewam sie tych roznic w prezentacji dzwieku, ktore pozwolily okreslic HD-600 mianem najlepszych sluchawek i sluchawek w klasie Hi-End.

Z tego co slyszalem na wlasne uszy, tak wlasnie jest.

 

I juz nieraz przy odsluchu muzyki na HD-600 usmiechalem sie pod nosem, przypominajac sobie slowa kolegii, ktory mowil, ze:

„Nigdy nie uzyskam w sluchawkach dzwieku jaki daje zestaw z klockow i kolumn”.

Niestety, nie mial racji.

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam popełniłem błąd w poprzednim wpisie chodzi o AKG K1000. Znacie tego dziwaczka?... podpina się je tam gdzie głośniki, nie mają muszelek dookoła ucha.. jak malutkie kolumienki i jeszcze można ustawiać różne kąty względem ucha.... i co wy na to? Może ktoś tego słuchał, to w końcu topowe AKG.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z Kazikiem. "Przestrzeń" w słuchawkach to zupełnie inny rodzaj wrażeń niż sterefonia z kolumn. Ja bym nie nakładał słuchawek żeby cieszyć się przestrzenią. Barwa, rzetelność, bezpośredniość, szczegół - to znajdziesz w słuchawkach niezależnie od tego, które średnie-wyższe słuchawki wybierzesz - Sennheisera, Beyerdynamica, AKG itp.

 

Swoją drogą opowiem anegdotkę co do przestrzeni z kolumn. Słucham ja sobie przez kolumny jakiegoś dawno nie słuchanego nagrania i ku swojemu zaskoczeniu wyraźnie poza linią kolumn po lewej stronie słyszę cichutki triangielek. Myślę sobie po co ktoś go tam dołożył, choć barwę ma taką ładną, naturalną i wkomponowuje się w rytm. Dopiero kiedy wstałem z fotela przez okono dojrzałem pięciolatka, który na podwórku ujeżdżał zaciekle w kółko rowerek za każdym razem z regularnością (dzieci potrafią być takie psychopatyczne) dzwoniąc dzwoneczkiem z tym samym miejscu nieopodal mojego balkonu ...

 

Pozdrawiam Krzysztofa - to jestem ja - Jarzabek

Link to comment
Share on other sites

>Jarzabek

Widze, ze ten nick ma konretnego wlasciciela.

Uzylem tutaj akurat cytatu z "Misia",

ale OK, nie bede juz tego wiecej robil.

:-)

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Nie tylko dzieci, nie tylko...

 

A z tym Van Den Hulem to sam poeksperymenuje, jak będę miał te 700zł żeby wypożyczyć The Seconda do domciu. Narazie mam Bay'a C5 który łączy NADa 541i i własnie Head-Boxa. Wczwśniej chciałem trochę zgasić górę w kolumnach B&W i zrobiłem to głośnikowym CS122 hybrid. Wtedy to facet w sklepie powiedział, że ważne jest też to, jak długi odcinek kabla zastępujemy lepszym. Na przykład jeżeli mam 600zł na interkonekt+głośnikowe, to lepiej kupić takiego właśnie Bay'a i CS122, niż samego The Second i zwykłe kable głośnikowe "od lampki". Chyba najwyraźniejszą poprawę w przypadku HD600 przyniosłaby zmiana 3-metrowego kabelka na coś lepszego. Ale musiałby to być jakiś lekki kabelek, bo nie lubię, jak mnie coś ciągnie.

Link to comment
Share on other sites

>KoRnik

Taki kabelek jest tutaj:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

i ktos, kto mi ten adres podawal, robil to w niezrozumielej dla mnie intencji. Wtedy nie bardzo sie okreslil czy sie ze mnie nabija, ze chce takich wymiana, czy poprostu zapodaje mi link jako "do wiadomosci".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

No właśnie ciągle tu wisi proste pytanie bez odpowiedzi czy jak pisze Jarzabek barwa, rzetelność, bezpośredniość, szczegół czy stereofonia na kolumnach + udręka z pomieszczeniem. Przecież absolutny Hi-End to np. Stax Omega które wydobywają rzeczy których nikt na kolumnach nie usłyszał i razem z dedykowanym wzmacniaczem można je upolować za 3000 ? 3500 USD. Tylko co dalej ? całą zabawę szlag trafi, chłopcy bez zabawek i ukochanych problemów z ustawieniami kolumn, wzmakami, kabelkami etc. Myślałem że w słuchaniu muzyki na pierwszym miejscu zdecydowanie należy postawić właśnie barwę, rzetelność, bezpośredniość i szczegół. Jeśli wydam 3500 USD na wzmacniacz, kolumny, kable i przyzwoitą adaptację pomieszczenia to nie za bardzo mogę szukać porównania z HD600 a gdzie tam do Staxa.

Link to comment
Share on other sites

>audioman

Wlasnie.

Sluchajac wielu zestawow, bardzo szybko zorintowalem sie, ze owa barwa i jakosc tego co chce sluchac - niestety - wymaga inwestycji ponad 10kzl.

Stad na ten moment odlozylem to na czas jakis.

Owszem, ten problem nie dotyczy ludzi, ktorzy maja pieniadze.

Tylko pozazdrosocic.

Ale dla tych wszystkich, ktorych nie stac na "przyzwoity" Hi-End, moga go z powodzeniem poszukac przy pomocy sluchawek.

W HD-600 odnajduje barwy i jakosc brzmien lepsze, niz prezentowaly zestawy za 10kzl i troche te kwote przekraczajace.

Zupelnie nie chce mi sie nawet kojarzyc ile musilby kosztowac zestaw dorownujacy.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

I po tych wszystkich slowach jakie padly o wzmacniaczach i kabelkach,

dochodze do wniosku, ze nigdy, ale to przenigdy, szanujacy sie audiofil nie powinien porownywac sluchawek miedzy soba w takim np. Media Markecie, czy innych handlowych wynalazkach.

Najczesciej polaczone sa do jakiejs MegaListwy rozdzielajacej sygnal z jednego wzmacniacza i to najprostrzego jakiego uzywaja, czyli jakis Technics czy Sony.

Ja sluchalem ich przy zakupie na Marantzu PM-7000 (zestaw prezentowal sam siebie i nie sluzyl do odsluchu sluchawek) i porownywalem z Bayerdynamicem DT-770.

Z tego o teraz pamietam, to tam wszystko "gwizdalo".

I rzeczywiscie slyszalem znacznie wiecej sczegolow.

W domysle mialem, ze kiedys kupie sobie "lampe" i wszystko sie ulozy.

 

Jesli chcecie zobaczyc co mozna uslyszec w sluchawkach, odwiedzajcie tylko dobre salony audio, gdzie mozna tego posluchac z dobrym wzmacniaczem sluchawkowym i w ciszy, w spokoju, bez pospiechu.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

>Paul

Oto cytat, ktory znalazlem na

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"DT 990 PRO

[...]

Porównajmy je jednak z DT 931. W tej konfrontacji 990 PRO brzmią odrobinę za mało spójnie, a jednocześnie zbyt lepko i wilgotnie. Nie mam wątpliwości, że wielu użytkowników tych słuchawek może na te cechy nie zwracać uwagi, jeśli jednak można wybierać, to wybieram niewiele droższe DT 931, a Kossy A/250 tylko wspomnę, bo są przecież droższe już ponad dwa razy."

 

No niezle kryteria, tylko posluguja sie cena.

Ale to okreslenie "odrobinę za mało spójnie, a jednocześnie zbyt lepko i wilgotnie", jest juz wogole bardzo ujmujace.

I zupelnie nie wiem o co chodzilo.

:-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.