Jump to content
IGNORED

muzyka klasyczna - prośba o poradę


krzysiek

Recommended Posts

No właśnie, omijałem klasykę szerokim łukiem. Tak się stało że ostatnio na odsłuchach w pewnym salonie hi-fi przez przypadek wpadła do cd jakaś płytka demonstracyjna Chesky Record. Usłyszałem skrzypce i zdębiałem. W zasadzie ciarki nie zeszły mi z grzbietu do końca odsłuchu. Przyłączam się więc do pytania kolegi. Jakich płyt posłuchać na początek? Sztandary? Ikony klasyki? Które pozycje pomogą złapać bakcyla?

Link to comment
Share on other sites

cześć - był już taki wątek i były fajne propozycję, więc radzę poszukać. Na początek to polecam barokowo - zacznijcie np od haendla, vivldiego - jak wam się już znudzą ich evergreeny to sięgnijcie do ich oper. Miłe łatwe i przyjemne i powinno zachęcić do dalszego słuchania. pozdr

Link to comment
Share on other sites

Tylko na litość boską, nie kupujcie popularnych wydawnictw ze składankami (szajsów znaczy się) typu: orkiestra z Kazachstanu, dyrygent z Wysp Owczych, bo się na zawsze zniechęcicie. Polecam Archiv, Teldec, a zwłaszcza Harmonia Mundi - tam rzadko kiedy zdarzają się kiepskie wykonania.

Link to comment
Share on other sites

Niestety, płyty z serii Red Line są kiepściutkie pod względem jakości nagrania. Są to zwykle stare wykonania, pozbierane gdzieś w archiwach EMI (mam kilka takich, z nagraniami Strawińskiego). Natomiast "pełnowartościowe" płyty EMI są zazwyczaj bardzo, bardzo dobre. Do listy wytwórni pierwszoligowych zaliczyłbym jeszcze Deccę.

A co do konkretnych płyt - pierwszą moją płytą z muzyką poważną były "Wariacje Goldbegowskie" Bacha (BWV988) - genialne utwory na klawisze, świetnie się słucha przy pracy.

Link to comment
Share on other sites

Pod względem jakości nagrań polecam szczególnie wydawców Harmonię Mundi oraz AliaVox. Mistrzostwo w podejściu do muzyki - to nie jest robienie "przedstawienia" tylko odczucie koncertu na żywo - akustyka i bogactwo brzmienia instrumentów niesamowite. Zamiast przechodzić na SACD wszyscy wydawcy powinni mieć taki mastering.

 

Z muzyki to radzę posłuchać radia (IIPR) oraz pościągać trochę mp3 z netu. Zobaczysz co ci pasuje i wtedy kupisz dane płyty. Oczywiście że wielu rzeczy w sieci nie ma ale na początek powinno wystarczyć. A płytu u nas drogie.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Dodam jeszcze Erato. Francuska zasadniczo wytwornia (nalezaca zreszta chyba do Warnera), bardzo przyzwoity dzwiek. Moje ulubione plyty to muzyka dawna w wykonaniu Arts Flortissants pod kierunkiem Williama Christie. Sam facet jest nie z tej ziemi - Amerykanin z Detroit czy tez Buffalo, wielbiciel muzyki francuskiej, zalozyl we Francji najlepszy w tym kraju zespol muzyki dawnej, a jakis czas temu dostal Legie Honorowa i francuskie obywatelstwo...

Link to comment
Share on other sites

Guest aneta

(Konto usunięte)

Mam wrażenie, że prośba Krzyśka była z natury "melomańska" a nie audiofilska, tymczasem odezwali się głównie audiofile. Nie ma w tym nic złego, oczywiście, bo pewnie każde audiofilskie nagranie odtworzone na audiofilskim sprzęcie może się spodobać, ale należą się Krzyśkowi również jakieś wskazówki co do samej muzyki. Ważne są też wykonania. Moje propozycje dla początkującego słuchacza klasyki są takie:

koncerty fortepianowe Mozarta od nr 19 w górę

koncerty fortepianowe Chopina w wykonaniu Krystiana Zimmermana i Polish Festival Orchestra

I koncert fortepianowy Czajkowskiego w wykonaniu Marty Argherich

jeśli opera, to najlepiej nagrania Marii Callas z lat 1955-57 wydane przez EMI - jakość nagrań historyczna, ale wszystko jest podrasowane, za to muzycznie - cudeńka!

Ja najbardziej lubię Verdiego (na początek najlepsze będą Traviata, Rigoletto, Bal maskowy), potem Bellini - Lunatyczka (La somnambula) i Donizetti (Napój miłosny, Łucja z Lamermoor)

Z nowszych nagrań operowych polecam te z Pavarottim i Mirellą Freni z lat 70-tych, nowsze już mi się nie podobają

Link to comment
Share on other sites

Witaj ! - zagladanij do mnie na emaila - mam ponad 180 plyt z klasyką - najlepsze wykonania , raczej audiofilskie nagrania - moze sie zgadamy i cos Ci polece bo troche sie na tym znam , no i przeglad mam duzy - a z drugiej strony chcialbym pzonac Twoej preferencje - łatwiej bedzie cos doradzic !

 

Pozdrawiam ( mp2222@wp.pl )

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o "klasykę" to trzeba koniecznie wspomnieć o wtorkowym (22VII) wydaniu "Życia Warszawy" zapowiadają tam płytkę z przebojami PRL-u.

Byli aktywiści itp swołocz, mogą być wniebowzięci... :-)))))))))

Link to comment
Share on other sites

Polecam serię "Great Conductors of XX Century" wydawaną wspólnie przez EMI i Decca. Są to podwójne albumy z wykonaniami największych dyrygentów XX wieku. Na początek proponuję Ernesta Ansermeta (szukaj pod tym tytułem - np. w Gigancie). Do tego są to płyty niedrogie a często remastering w tej serii czyni cuda.

 

Ta muzyka przemawia o wiele bardziej niż współnczesne, nijakie w większości wykonania.

Link to comment
Share on other sites

Aneta napisala:

 

koncerty fortepianowe Mozarta od nr 19 w górę

koncerty fortepianowe Chopina w wykonaniu Krystiana Zimmermana i Polish Festival Orchestra

I koncert fortepianowy Czajkowskiego w wykonaniu Marty Argherich

jeśli opera, to najlepiej nagrania Marii Callas z lat 1955-57 wydane przez EMI - jakość nagrań historyczna, ale wszystko jest podrasowane, za to muzycznie - cudeńka!

Ja najbardziej lubię Verdiego (na początek najlepsze będą Traviata, Rigoletto, Bal maskowy), potem Bellini - Lunatyczka (La somnambula) i Donizetti (Napój miłosny, Łucja z Lamermoor)

Z nowszych nagrań operowych polecam te z Pavarottim i Mirellą Freni z lat 70-tych, nowsze już mi się nie podobają

 

Cytuje Anete poniewaz podobaja mi sie jej propozycje. Slowo komentarza: Chopina koncerty bardziej podobaja mi sie w wykonaniu Zimmermanna, ale wczesniejsze nagranie z Gullinim, choc niektorzy kreca na nie nosem. Nowe jest moim zdaniem przekombinowane, tempa dosc wolne choc pianista gra wspaniale. To nagranie zaliczylbym raczej do grona nagran dla koneserow, ktorym juz sie znudzilo 25 "standardowe nagranie". Ciekawe pomysly na gre orkiestr dopelniaja obrazu. To nagranie niepodobne do zadnego innego, ale swietne. Ja jednak wole stare. Pragne podkreslic i z uporem maniaka promowac koncerty z Jozefem Hofmannem (Music and Arts). To najwspanialszy Chopin jaki jest na plytach i niech sie schowaja wszystkie sterea i digitale, szumi ale co tam. To tyle o starych nagraniach.

Postanowilem stworzyc mala liste nagran ktore ja lubie i chcialbym polecic dla wszystkich, ktorzy pragna zaczac poznawac muzyke powazna. Niezwykle wazne jest jak ktos slusznie zauwazyl, aby nie zaczynac od nagran bylejakich. To najprostszy sposob by sie znudzic i zniechecic. Wybieram wiec same hiciory:

Bach:

1.) Nagrania Glenna Goulda. Jesli ktos ma was zaczarowac to wlasnie on. Z tym ze moze nikonniecznie polecane przez wszystkich wariacje golbergowskie, ktore sa dosc trudne, a i sama forma wariacji moze byc nuzaca dla kogos kto nie wie na co zwrocic uwage. Ja wybieram Partity na 2 plytach SONY, moze jeszcze "Das Wahltemperierte Klavier Tom 1" tez 2 cd SONY (nie zrazac sie fikusna nazwa to TYLKO preludia i fugi:))

2.) Koncerty brandenburskie i suity na orkiestre - Marriner na PHILIPSIE z lat 70, bardzo dobre wykonanie. Dobry jest tez Pinnock na DG (Deutche Grammophone), a w dodatku stare instrumenty co wielu dzis lubi. Jest wiele innych swietnych nagran ale wybralem te dwa. Jak wpadnie wam w rece mozecie brac tez Koopmana na ERATO. Sa tam dwa hiciory (w suitach)

3.) To troche ryzykowne na poczatek, ale co tam :) – Masza h-moll - A. Parrott (dodatkowo mile bo tanie - podwojna seria VIRGIN). To nagranie jest lepsze od Gardinera, Herreweghe i innych. Dodatkowo ciekawe bo w skromnej, malej obsadzie.

Bachowi juz dziekujemy :)

 

Mozart:

1.) koncerty fortepianowe - PHILIPS duo - A. Brendel i Marriner. dobre nagranie i dosc ladnie nagrane. Na poczatek jak znalazl. Kto chce cos specjalnego niech kupi Clare Haskil np: seria Great pianist of the XX ct, ale uprzedzam audiofilsko nienajlepiej. Uwaga: hicior to 2 czesc koncertu C dur KV: 467

2.) Koniecznie obejrzec film Looseya - Don Govanni (to opera :) ale nie zrazajcie sie. Jak juz obejrzycie to nie kupujcie sciezki dzwiekowej czyli Nagrania Mazela. Najlepszy z dobrze brzmiacych, choc nie idealny jest Gullini na EMI (seria GROC czyli Great Recordings of the century). Sa lepsze ale szumiacewiec na poczatek niech bedzie to.

3.) Jesli jakims cudem ktos nie widzial filmu "Amadeusz" - koniecznie zobaczyc - mozna kupic sciezke dzwiekowa :)

4.) Requiem - Marriner DECCA, Hogwood DECCA

 

Beethoven

1.) nie sluchac 5 symfoni w wykonaniu symfonikow z ustrzyk gornych :)

2.) Jesli juz to 5 i 7 symfonie z Fritzem Reinerem i orkiestra z Z Chicago na RCA. Jest wiele innych interesyjacych nagran, ale to poprostu zrywa beret. Brzmi niezle mimo 59 roku, nawet wiecej nic niezle.

3.) IX symfonia - Fritz Reiner RCA czytaj wyzej :).

4.) IV koncert fortepianowy - Pollini, Bohm, Johum DG (nowe nagranie z Abbado nie jest juz tak dobre), Arrau, Davis PHILIPS

 

Brahms:

1.) 1 symfonia - Gunter Wand - Chicago symphony orchestra - RCA - zacne nagranie i bardzo AUDIOFILSKIE :).

2.) Koncerty fortepianowe - Arrau, Haitink PHILIPS lub Serkin, Szell SONY (Arrau lepiej nagrany)

 

Schubert:

1.) Kwartet "Smierc i dziewczyna" - Quartetto Italiano PHILIPS DUO, Juliard string quartet SONY

2.) Symfonia "Unfinished" czyli niedokonczona - Najlepsza jest z Furtwanglerem na EMI ale szumi, wiec Gunter Wand RCA lub stary Karajan na EMI

3.) Kwintet "pstrąg" - Curzon, kumple - DECCA 2cd - 452 393-2 (dodatkowo sa inne swietne rzeczy zobaczycie sami

 

Schumann

Koncert fortepianowy - ciezki wybor bo najlepszy jest Lipatti ale on to nawet nie jest w stereo, wiec Richter DG

 

Wagner

nie dotykac :)

 

Plyty poza kategoria :)

1,) Sibelius, Prokofiew, Glazunow - Koncerty skrzypcowe - Jascha Heifetz RCA koniecznie

2.) Adagio Albinioniego - Karajan DG

 

to na raze tyle

pozdawiam i zycze milego sluchania

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawa lista. Uważasz, że Msza h-moll nie jest dobra dla początkujących? Siebie bym określił może nie jako początkującego, ale na pewno jeszcze klasycznie "niewyrobionego" ale Msza h-moll (właśnie niedrogi Parrott) to dla mnie esencja obcownia z muzyką w ogóle. Przeżycie nie tylko muzyczno-estetyczne, ale wręcz mistyczne. POlecam. W drugiej kolejności Requiem Mozarta. Bardzo melodyjne są też "Hybrydy" Mendelsonna - na początek. Osobiście lubię prawie calego Haendla i uwielbiam grzebać w tym trochę mniej ogranym Vivaldim (Cztery Pory Roku, ile razy można?).

Link to comment
Share on other sites

Zlitujcie się! To miał byc zestaw dla początkującego...Krzysiek napisał, że ma Cztery pory roku i mu się podoba, a Wy proponujecie mu przegląd przez historię muzyki...równie dobrze do tej listy można by było dołączyć Rautavaare i Tavernera. Podoba mu sie Vivaldi to niech dalej idzie tym tropem...Vivaldi, Albinioni, Bach, Mozart i Czajkowski...bo jak każemy mu słuchać koncertów Elgara na wiolonczelę w wykonaniu Du Pre/Barenboim to efekt moze być odwrotny...slowly, slowly, catchy monkey jak mawia znajomy Aussi

 

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

..... Podoba mu sie Vivaldi to niech dalej idzie tym tropem...Vivaldi, Albinioni, Bach, Mozart i Czajkowski...bo jak każemy mu słuchać koncertów Elgara na wiolonczelę w wykonaniu Du Pre/Barenboim to efekt moze być odwrotny...slowly, slowly, catchy monkey jak mawia znajomy Aussi ....

 

Callkowicie sie zgadzam. Elgar i taverner jest niwskazany. Te kawalki ktore wpisalem uchodza za klasyke klasyki i uwazam je za dobre na poczatek. Nie samym vivaldim muzyka stoi. A dobrze miec wybor.

Co do mszy h-moll to zgadzam sie ze to esencja, ale byc moze dla kogos kto nigdy wczesniej nie sluchal takiej muzyki ...TAM SPIEWAJA :)!!! nie bedzie to zniechecajace.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Nie uważałem na lekcjach wychowania muzycznego i teraz wciąż poruszam się po omacku, mimo że zgromadziłem już kilkadziesiąt płyt z klasyką. Inna rzecz, że nie było na co uważać.

 

- Do mszy h-moll się od jakiegoś czasu przymierzam, może ktoś wie coś więcej nt. dostępnych edycji w kwestii jakości wykonań i nagrań

- Piątą LvB chciałem ostatnio dwa razy kupić i nie było ani jednej sztuki – ciekawe

- Z Wagnerem też kiepsko, czyżby wciąż uprzedzenia z powodu pewnego fana?

- Goulda wariacje Goldbergowskie nie wydają mi się takie trudne w słuchaniu, tyle że strasznie smutne (nagranie z 1981). Ale już sonaty fortepianowe Mozarta brzmią wręcz rockowo.

 

Na koniec małe pytanko do doświadczonych słuchaczy klasyki. Czy słuchając w domu jesteście w stanie odsłuchać dwu - trzygodzinnej opery w całości? Mam na myśli takie poważne słuchanie, a nie że muzyczka gra w tle a my w międzyczasie robimy pranie, obiadek, gazetka, itp... Czy też raczej puszczacie sobie kilka ulubionych kawałków, a na całość to do prawdziwej opery?

Link to comment
Share on other sites

> lolo

 

Nigdy nic nie wiadomo... Gdy w poznych latach osiemdziesiatych zaczynalem (kompletnie na chybil-trafil, bylem calkowicie zielony) poznawac muzyke powazna, jako jedna z pierwszych pozycji wpadla mi w rece plyta z 8 symfonia Brucknera (oczywiscie winyl, nagranie i wydanie rumunskie! pod dyrekcja C.Mandeala, jakosc brzmienia po prostu koszmarna, co bylo slychac nawet na moim owczesnym sprzecie). Po paru przesluchaniach plyty wciaz zupelnie nie rozumialem, o co w tej muzyce chodzi, ale wciagnela mnie do tego stopnia, ze z czasem trafiala na talerz coraz czesciej. I z dzisiejszej perspektywy uwazam to za jedno z najwazniejszych doswiadczen, ktore ksztalowaly moj gust muzyczny.

 

Po drugiej stronie - moich owczesnych przypadkow dzis ocenianych jednoznacznie negatywnie - lokuje lekture Gombrowicza, ktorego poglady muzyczne spowodowaly, ze ladnych pare lat musialem czekac na odkrycie przez siebie Bacha (dzisiaj najwieksza czesc mojej plytoteki to wlasnie Bach). Ostroznie wiec z opiniami!

 

PS. BTW - pisarstwo Gombrowicza cenie do dzisiaj, ale jego awersji do Bacha nigdy nie pojme.

Link to comment
Share on other sites

Do Zbiga

Należę do tych maniaków, którzy słuchają(li) oper w całości. I to nawet megakobył Ryszarda W. Wagnera polecam jedynie bardziej wyrobionym fanom. Dla początkujących lepszy jest Mozart, Verdi i weryści(Puccini, Leoncavallo). Jeśli kogoś nie zrazi specyficzna włoska maniera dobrze zacząć np. od "Pajaców" - trwają nieco ponad godzinę. Albo od "Carmen" Bizeta; trwa dwa razy dłużej - ale to przecież jeden hit obok drugiego. Niestety większość najlepszych nagrań stereo pochodzi z lat 50-tych i 60-tych. Lata 70-te i 80-te czasy "trzech tenorów" też nie są złe. Natomiast współczesność jest zdominowana przez miernoty. Taki Jose Cura brzmi jak Mario del Monaco tuż przed zakończeniem kariery.

Co do mszy Bacha, to warto rozejrzeć się za pięciopakiem Virgin Classic(tzw. czarna seria) - jest tam jeszcze Pasja Św. Jana i dwa mniejsze oratoria. Wszystko pod dyrekcją Andrew Parrota, czołowego speca w tej dziedzinie, kosztuje 75 zł(!). Jakość nagrania całkiem przyzwoita. W Empiku(W-wa) widziałem też box pod dyrekcją Gardinera(bodaj Archiw - czyli odłam DG) zawierający obie pasje, msze i coś jeszcze. Cena - o ile się nie mylę - między 150-200 zł.

Link to comment
Share on other sites

A propos mszy h-moll Bacha - mam obie wersje - i Parrotta i Gardinera - i osobiscie uważam , że gardinera z Archiv Produktion jest lepsza i w wykonaniu i realizacji samej płyty. Za Parrottem przemawia natomisat cena :-) ... osobiscie polecam ci rzeczony wyżej Archiv - 189 zł a masz do tego oprocz mszy , dwie pasje jana i mateusza oraz oratoria bożo-narodzeniowe. łacznie 9 płytek , no a same pasje sw matusza to przeciez GIGANT !!! - i realizacja wszystkiego i wykonanie na najwyzszym poziomie - choc co do pasji sw mateusza mogloby rowniez z Archivaznalezc sie cos ciekawego ... konkurujacego.

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

Aha jeszcze jedno ... jesli chcesz sie wgryżć troche w ten temat to ... z pelna odpowiedzialnoscia moge ci polecic na poczatek - G.F.Handel - " Carmelite Vespers 1707 " - pod dyrekcja" Parrotta - z Virgin Veritas - nagrane średniawo szczerze , wykonanie boskie , poza tym to kawal pieknej muzy ( kawałki 9 , 10 - z 1 płyty to "sample" nie do zapomnienia ) no i te wokale ... rekomenduje !

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.