Jump to content
IGNORED

Chwalimy swoje żony .


Cortazar

Recommended Posts

Pomyślałem sobie , że warto by zaincjować taki wątek . Zawsze można by zawołać swoją lepszą połowę , posadzić ją przed komputerem i powiedzieć "a widzisz tutaj jest napisane , że żona audiofila XY zgodziła zrezygnować z wakacji w tym roku na rzecz wymiany wzmacniacza a ty kręcisz nosem jak chcę zmienić interkonekt " ;-) . Ad rem .

Moja luba pozwoliła mi urządzić naszą sypialnię/pokój odsłuchowy tak jak będę uważał za stosowne ( łącznie z wieszaniem ustrojów na ścianach ) , ponadto kosztem innych przyjemności spłaca ze mną raty za sprzęt .

Audiofile do dzieła !

Link to comment
Share on other sites

ja sie dopiero przymierzam do pierwszego zestawu (zakup planuje za ok 2 miesiace po remoncie) a juz uzyskalem zgode na totalne przemeblowanie pokoju, w ktorym muzyki bede sluchal - co prawda za cene "powiekszenia" remontu o ten pokoj ale ... i tak uwazam, ze poszlo mi swietnie z moim Sloneczkiem :)

Link to comment
Share on other sites

moja przyszła żona (jeszcze w tym roku ;-) ) jest cięta na audiofilstwo jak pies na kota. Dlatego sprzet na najblizsze lata kupiłem niedawno za "kawalerskie" pieniądze, bo pozniej marne bym widział dla tego szanse.

Link to comment
Share on other sites

Z moją żoną to jest tak, że mam w miarę granic rozsątku cenowego wolną rękę pod warunkiem, że jest złote. Teraz po wczasach będę zmieniał kolumny. Mam nadziję, że odstąpi od tej zasady :))) Pokazywałem jej czarne, to kręciła nosem, ale może jakieś drewnopodobne, albo grafitowe uda się przeforsować. Tylko to dlamnie zmniejsza pole manewru.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

z zonami to bywa roznie..ale moja nie taka zla..hihi szcegolnie ze sluchamy podobnej muzy wiec zabardzo nosem nie kreci...a najlepsze jest to ze nie pyta sie co ile kosztuje...hehe moze to i lepoiej?? dla niej i dla mnie?:)))))))) tak czy inaczej mozna spokojnie sie dogadac uwazam:))))))

www.cichykot.com

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że nie tylko ja mam problem, bo pochwał- widzę - bez liku ;-)

Konspiracja jakaś zapadła, czy co ?

/A chciałem ten wpis pokazać swojej, jako wzorcowy, coby wnioski samodzielnie wyciągnęła...;-))) /

Postarajcie się - proszę - bardziej, bo na razie - bladzieńko...;-(((

Pozdrawiam.

PS. Jeszcze tu zajrzę.

Link to comment
Share on other sites

Moja żona jest pod tym względem wzorem dystansu i tolerancji :)

Nie angażuje się na codzień w moje poczynania, obserwuje je ze zrozumieniem, chętnie wypowiada się na tematy estetyczne i nie krytykuje wydatków (chociaż może mieć czasem inne zdanie co do ich struktury w naszym budżecie :)). Często słucha muzyki i jej część płytoteki jest niewiele mniejsza niż moja. Częściej wyszukuje płyty przez internet. Jak ma czas i chęć, to potrafi wcielić się w istotę w pełni "audiofilską" i brać udział w odsłuchach. Była ze mną kilka razy na AudioShow i potrafi wybrać dobre brzmienie, na co już kilku wystawców się nabrało. Ale nie wpada w przesadę i przede wszystkim oczekuje od tego relaksu oraz przyjemności ze słuchania muzyki, a nie sprzętu. Nie mam zastrzeżeń :)

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Moja to wprawdzie nie zona, wiec nie wiem, czy sie liczy. Spokojna istota, wiele zniesie, muzyke jako taka w wiekszosci chrzani (pod warunkiem ze jej nie przeszkadza), ale przeciw moim zainteresowaniom nic nie ma, bo ma wlasne. Nawiasem mowiac, jej rowniez Amplifony sie podobaja, mala estetka...

Link to comment
Share on other sites

Moja wkrotce-zona dala mi wolna reke na zakup sprzetu, pod warunkiem ze nie bede ingerowal w wystroj salonu. Sprzet dowolny, byle miescil sie na polce, kolumny wysokie, byle nie czarne, kable pod sciana a nie pod dywanem, zadnych ustrojow. Takie tam drobne ograniczenia ;-)

Link to comment
Share on other sites

A ja z moja cycatą nie mam tez problemu..podoba sie jej sprzet ale tylko czarne kolumny..tylko trudno jej zrozumiec po co sa kable ...co do wydatków twardo postawiła na swoim..chce dyskografie Mylene Farmer i pieknie urzadzona kuchnię i...sypialnię..skorpionica jedna..a póki co trzeba konczyc wzmaki słuchawkowe i szukac chetnego który ma do zgonienia 707Es sonki...mam zgode na wydanie 3000 zł w tym roku na klocka audio.. Eeeeeaaahhh!!!!Baska Kocham Cie postrzelona Babo!!!!pozdrówka dla cortazara:):):):):):)

Link to comment
Share on other sites

Ja mam wzmaka rotela bez pilota, co jest zdecydowanie niewygodne, ale ja w imię dzwięku jestem gotów więcej poświęcić niż moja lepsza połowa. Sama mnie zachęca do zmiany wzmacniacza (tylko żeby miał pilota). Oczywiscie tłumaczę jej, że musi być droższy bo inaczej nie ma sensu...

Cóż najtrudniej wytłumaczyć sprawę kabli...

Link to comment
Share on other sites

panowie, panowie, panooooowie.... aleście sie kurde zagalopowali.. tacy duzi chłopcy a tak wierudnie leją wiadrami śluz... ja bym tego żonie nie pokazał ---- SAME KŁAMSTWA ;) (nota bene u mnie problem z głowy bo takowej brak na składzie = ja to mam szczęście ;)

 

przyznam Wam coroczne nagrody wazeliniarza roku, tym razem wygraaaał, no jakżeby kto... autor wątku :D hahahaha

--- Cortazar: "spłaca ze mną raty za sprzęt", "siedzi grzecznie w punkcie odsłuchowym" - chłopie, do spowiedzi z rana pędź ;)

Jedyni zdrowi, bez przypadłości do wazeliniarstwa Gutten i Andrea. Pierwszy ocalał z pogromu i jako nowo nawrócony docenił smak wolności wyboru - szczerze gratuluje. Chociaż martwi mnie ta nutka nostalgii. ONI KŁĄMIĄ BĄDŹ TWARDY. Coś takieeeeego jak wyrozumiała żona nie istnieje = matrix. Drugi, mimo niewoli zachowuje daleko idący optymizm (co mnie nieco dziwi ;) i jako jedyny pragnie zasiąść wspólnie do domowego okrągłego stołu i podyskutować. A to sie chwali... BO RESZTA LICZY NA TANDETNY ZACHWYT SWOJEJ LEPSZEJ POŁÓWKI - a One to cwane beste, wiem to...

Proponuje nieco rzetelniejszych wpisów i przypomnienia sobie jak to naprawde jest kiedy przynosicie nowe pudełęczko do domu a żona w progu z patelnią cedzi "ile dałeś tym razem"? zapomnieliście już jak to bywa kiedy słuchacie muzyki organowej o 3 nad ranem? Mnie wystarczy mamusia i inne babsztyle. Dają w kość... nie żebym się skarżył ale.... Dobra, ide spać. Pewnie co poniektórzy już mnie nie lubią ale cotam... odrobina obiektywizmu nie zaszkodzi ;P

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.