Skocz do zawartości
Aktualizacja silnika forum Czytaj więcej.. ×

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

PMD

przewody kolumnowe Van Den Hul

Rekomendowane odpowiedzi

Przeszukiwałem forum odnośnie w/w tematu, ale informacji znalazłem jak na lekarstwo. Jeśli już coś jest to najczęściej dotyczy IC w zasadzie jedynie Firsta i Seconda.
Interesują mnie natomiast głośnikowe od Wind MKII w górę. Czy ktoś ma/miał doświadczenia z tymi przewodami, w jakim systemie, przy jakiej muzyce?
Najczęściej słyszy się, że VdH to be, mulą z założenia bo węglowe itd. Znalazłem jedną b. ciekawą opinię odnośnie IC VdH , temat dość stary, ale wypowiedź b. ciekawa.
Mówi się także, że te kabelki po prostu nie są do budżetówki, której mankamentów nie poprawia a czasem wręcz pogorszą. Interesują mnie wasze doświadczenia.
Niedawno miałem okazję posłuchać systemu w którym jako kolumnowe wpięte były właśnie Windy MKII, kolumny na scanach, a stereo mój komplet MF`a. Szczerze mówiąc nie przyszło by mi nawet do głowy by sięgnąć po te właśnie przewody, tymczasem efekt b. mnie zaskoczył. System grał równo, czytelnie, dynamicznie z pięknymi barwami, dźwięczną czysta górą i eleganckim nie odchudzonym basem. Dość powiedzieć, że wpięty na chwilę (dla porównania) Gibraltar AQ`esta wypadł nieco słabiej (góra mniej dźwięczna, nieco zapiaszczona, bas suchszy – tyle zdążyłem zauważyć).

Tak więc interesują mnie wasze doświadczenia z tymi przewodami , zwłaszcza Wind MkII, Breeze, Revolution i Revelation. Proszę tylko nie pisać w stylu : VdH to kupa.
Jeśli już to: VdH to kupa ponieważ ... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
słuchałem łównie klasyki - a dokładniej symfoniki, pianistyki, Jazz - "Siesta" Miles Davis oraz paryski koncert Marcusa M., Mari Boine "Eejlin", "Unfolding", Elisabeth K. "Flux", Acoustic Alchemy "Positiv Thinking", Di Meola "Flesz on Flesz" Itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
króciutkie resume na temat Windów:

1. u mnie - słyszałeś.
2. Na którymś ze spotkań w Delta Studio (PJ Audio bodajże) graliśmy na moich Dali i Meridianie 506.20 - wzmak KT88 - efekt był znakomity, trochę lepszy niż u mnie z CD ze względu na lepszą dynamikę, szybkość i jakość góry (ech ten Marantz)
3. Z Dynami 72, Meridianem i ECI2 Wind nie sprawdził się do końca - było cokolwiek za spokojnie, dźwięk czysty choć przygaszony, lepsze efekty Wojtek uzyskał choćby z kiedys krytykowanym (fatalnie z moim poprzednim zestawem) przeze mnie MIT Terminator 2.
Kiedyś skłonny byłem uznać, że to uspokajające kable - teraz skłaniam się raczej ku stwierdzeniu że nie dodają wiele od siebie. Z całą pewnością Wind pokazuje bardzo czystą górę, często perzewyższając inne także droższe kable ta częścią pasma. Średnica też jest bardzo ok - ciepła, pełna i barwna, ja jednak cenię Winda najbardziej za cechy wyższej części pasma - nienatarczywą detaliczność, holografię i powietrze. Na temat możliwości basu z Winda wiesz więcej ode mnie skoro słuchałeś na nich u Martina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dzięki,

u ciebie slyszałem, ale tam cały system był mi nie znany. Wind jest b. wyrównany, nic sie nie narzuca nie wyskakuje do przodu. Z tą górą miałem porównaie po wpięciu Gibraltara, dopiero wówczas można to było zobaczyć wyraźnie.

Czy ktoś może porównywał poszczególne modele? Ciekaw jestem ewentualnego przyrostu jakości w stosunku do skoku ceny. Np: Breeze nie jest wiele droższy od Winda, jak jest z brzmieniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przerabiałem Van den Hule na zestawie NADa i Dynaudio Audience 42, IC VdH The First. Muzyka pop, jazz, klasyka, klasyczny rock. Łomotów nie słuchałem. Pokój 16m2.
Wind - efektowny, błyszczący, scena wysunięta przed głośniki, blisko nagrane wokale na środku pokoju, bas nie jest tak mocny jak w VdH Magnum.
Breeze - mniej efektowny, mniej błyszczący, bardziej szlachetny pod każdym względem, uporządkowana przestrzeń od linii głośników daleko w głąb, zakresy bardziej zrównoważone niż Wind, w ogóle po zastąpieniu Winda sprawia wrażenie nieobecnego w torze sygnałowym, przezroczystego.
Revelation - rewelacja pod każdym względem dużo lepiej, rozwinięcie brzmienia Breeza z większą analityką, powietrzem, bardziej nasycone barwy, mocniejszy bas, super.
Nie słuchałem całkowicie węglowego The Third, ale od pewnego czasu słucham na węglowym kablu ukraińskim, który jest zrobiony z tych samych włókien węglowych co Third i podobno gra jak Third. Muszę powiedzieć to już wyższa liga pod każdym względem. Nie przytaczał porównań do odsłuchiwanych VdH, ponieważ sprzęt mam już trochę inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NADik,

przed Revelation jest jeszcze Revolution rozumię, że tego modelu nie słuchałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do innych przewodów VDH - słuchałem jeszcze Clearwatera, CS122 i Magnuma - Clearwater nie przypadł mi do gustu - rozjaśnia i zapiaszcza dźwięk, osłabia bas. CS122 Jest ciekawy ale to zdecydowanie ni ższy poziom od Winda - od ogolnie dość dobrego poziomu dźwięku odstaje jednostajna cykająca góra. Magnum na podstawie opinii innych na niektórych systemach (chyba niewielu) nawiązuje walkę z Windem, ja jednak oceniam go wyrażnie niżej - jest dynamiczniejszy ale kosztem najogólniej rzecz ujmując kultury. Bas na nim z Dyanudio 72 był w klimacie tanich B&W, reszta też nie porażała. Ciekawi mnie Breeze - nigdy go nie słyszałem, ciekawa jest też opinia NADika, że Wind gra do przodu - nigdy coś takiego mi się nie zdażyło. U mnie scena zawsze lekko poza kolumnami z bardzo dużą głębią i niezłą szerokością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
system z Windem zagrał tak równo, że po prostu ni było się czego czepiać. Żeby powiedzieć więcej o poszczegónych zakresach trzeba by się w nie po prostu wsłuchiwać. Przestałem więc zwracać na to uwagę, AQ, które były w podotowiu pozostały w pudełku, a ja po prostu słuchałem muzyki. Generalnie scena faktycznie od linii kolumn i w głąb, nie pamiętam by coś wychodziło pzed kolumny. NIe powiedziałbym też o nim, że jest efektowny/błyskotliwy , ponieważ mi te określenia przywodzą na myśl coś, co w pierwszej chwili mami jakimiś cechami by ukryć inne mankamenty. Wind po prostu gra równo, żadn zaks nie odstaje. Do tego jest b. dżwięczny, bas jest ładnie wypełniony, a i średnicy niczego nie brak. Jakośćtej góy dotarłą do mnie dobitniej dopio po przejśćiu na AQ, który byłnieco zmatowiony/zapiaszczony, a bas nie miał tego wypełnienia co VdH.

Opinia NADik`a odnoiśnie Breeze jest b. intrygująca, tym bardziej że różnica w cenie między tytmi kabelkami jest nieduża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To zależy co to jest zestaw Nada, niektóre mają tendencje do grania "do przodu" a małe Dyny są podatne na takie różnice charakteru i pokazują je od razu, przy czym nie zawsze jest to miłe. Jak miłem wzmak Arcama (reszta toru jak dziś)- to i owo też wyłaziło przed głośniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zestaw NADa to był C541 + T751 efekt wysunięcia do przodu był widoczny na nielicznych nagraniach z bliskim wokalem, np Leonard Cohen śpiewał na płycie "Ten new songs" stojąc na środku pokoju, w połowie odległości pomiędzy kolumnami a miejscem odsłuchowym. Ponieważ dotyczyło to nielicznych nagrań powinienem może napisać o ograniczeniu przestrzeni w głąb i pewnym bałaganie na scenie. Sytuację zmieniło podpięcie Breeza, gdzie zapanował porządek na scenie, taki Cohen poszedł o krok za głośniki, a za głośnikami "step szeroki, którego okiem niezmierzysz, stań unieś głowę, wsłuchaj się w..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Słuchałem dwóch wyższych R. Generalna uwaga to, że są lekko "tłuste" i spowalniają dźwięk. Ale w związku z tym mogą grać dobrze z bardzo mocnymi wzmakami i lekko "odchudonymi" i szybkimi kolumnami np. Thielami. Jak to mawia znajomy VdH trzeba nieźle "przewentylować" aby grały:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dopisuję się do "starego" tematu w celu zadania pytania (prostego),
dotychczas kupowałem kable "gotowe" z konfekcją i nie było problemu pojedynczy (podwójny),
założenie: nie korzystam z bi- wiringu choćby z tego powodu że dynki,
pytanie: jak rozumieć ofertę że kabel gł. jest pojedynczy (np. ww. vdh wind), czy to znaczy że trzeba (zaleca się) kupić 2 odcinki do 1 pary gniazd, na logikę tak bo inaczej przecież kanały stereo łączyły by się ze sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hazardzista5, 2 Maj 2008, 08:25

Najlepiej skontaktować się z ofertodawcą i zapytać.Jeżeli jednak wiadomo,że to przewód pojedynczy to potrzeba 2 żyły na stronę.Pewnie chodzi o takiego VdH The Wind (single strand):

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='NADik' timestamp='1111659451' post='284517']
Przerabiałem Van den Hule na zestawie NADa i Dynaudio Audience 42, IC VdH The First. Muzyka pop, jazz, klasyka, klasyczny rock. Łomotów nie słuchałem. Pokój 16m2.
Wind - efektowny, błyszczący, scena wysunięta przed głośniki, blisko nagrane wokale na środku pokoju, bas nie jest tak mocny jak w VdH Magnum.
Breeze - mniej efektowny, mniej błyszczący, bardziej szlachetny pod każdym względem, uporządkowana przestrzeń od linii głośników daleko w głąb, zakresy bardziej zrównoważone niż Wind, w ogóle po zastąpieniu Winda sprawia wrażenie nieobecnego w torze sygnałowym, przezroczystego.
Revelation - rewelacja pod każdym względem dużo lepiej, rozwinięcie brzmienia Breeza z większą analityką, powietrzem, bardziej nasycone barwy, mocniejszy bas, super.
Nie słuchałem całkowicie węglowego The Third, ale od pewnego czasu słucham na węglowym kablu ukraińskim, który jest zrobiony z tych samych włókien węglowych co Third i podobno gra jak Third. Muszę powiedzieć to już wyższa liga pod każdym względem. Nie przytaczał porównań do odsłuchiwanych VdH, ponieważ sprzęt mam już trochę inny.
[/quote]

Mam prośbę: czy mógłbyś wszystkim napisać co to za ukraińska firma robi takie dobre kabelki? Też ma NADa i szukam kabelków......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kable dziela sie na:

 

1. ukrywajace niedomogi sprzetu,

2. oddajace charakter klockow / obnazajace niedomogi sprzetu.

 

Vdh najezy do tych drugich.

 

Cs122 - wspominam dobrze - wart swej ceny, (symbioza z ic d102) - pierwsze moje kabelki.

Wind - slyszalem okazyjnie z lampa oraz tranzystorem - kabel bez zastrzezen, lekko ocieplajacy, bez spowalniania.

Revelation polecam kupic bez zastanawiania sie - z "Jasikowa" terminacja (zle wykonana to polowa zadowolenia z prezentowanego dzwieku).

 

First ultimate ma mniej basu do wersji "MK2".

Orchid ma mniej "miesa" od first ultimate ale jest bardziej szczegolowy.

D102 jest mniej szczegolowy, niemniej bardzo przyjemnie prezentuje wokal - srednice.

 

W cenie VDH konkurencja (niestety) pozostaje w tyle:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z VdH zaczynałem z 10 lat temu od CS 122 + The Second, obecnie to Revelation + Orchid i mam święty spokój,dla prezentują wokale (jazz, folk) w sposób ciepły, bliski i magiczny, to mnie przy VdH trzyma,

jedynie to w moim zestawie nie sprawdziły się sieciówki VdH (zbyt dużo basu i spowolnienie tempa), pozdrowienia, gothi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wind lekko niedomaga na górze np w porównaniu do podobnego w cenie chorda epika, lekko ją ucina i zaciera detale, średnica ok choć lekko wyższa wysunięta , scena troszkę z lekkim bałaganem choć głębia niby jest, bas niski głęboko schodzi choć minimalnie pogrubiony dodaje troszkę też masy i potrafi czasem się zgubić ale ogólnie dobry kabel w swojej cenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wind lekko niedomaga na górze np w porównaniu do podobnego w cenie chorda epika, lekko ją ucina i zaciera detale, średnica ok choć lekko wyższa wysunięta , scena troszkę z lekkim bałaganem choć głębia niby jest, bas niski głęboko schodzi choć minimalnie pogrubiony dodaje troszkę też masy i potrafi czasem się zgubić ale ogólnie dobry kabel w swojej cenie

ja pierdykam... Przecież średnica jest najlepsza!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ciekawości - ktoś (najlepiej z Łodzi lub okolic) może pozyczyć Revelation lub WInd-a ?

Z chęcią posłuchałbym tych kabli w swoim systemie.

Mogę się zrewanżować wypożyczeniem głośnikowych Anticable's.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Audiostereo Magazyn

    baner image
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.