Jump to content
IGNORED

Klient! Nasz pan


privaten

Recommended Posts

Witam wszystkich!

Właśnie przeczytałem wstepniakz nr 1/2005. Strasznie stary ? Tak, ale ponieważ nic nie stracił na aktualności, pozwolę sobie na chwilę przemyśleń.

Sz. P. Stryjecki szeroko opisuje problemy dystrybutorów w walce z wiatrakami (czytaj marketami), jednak ani słowem nie wspomina o przyczynach takiego stanu. Ato że klient małomyslny i małowiedzący wybiera tańszy odtwarzacz nie wiedząc że niby drozszy lepszy, a to że magazyny dystrybutorów puste i trzeba czekać bo właściciel zamiast dbać o dostepnośc towaru właśnie willę wykańcza i nie ma kasy na przechowywanie klocków w kartonach, albo po prostu auto wymienia bo się nowy model pojawił (terenowe BM-ki są ostatnio w modzie jakby ktoś jeszcze nie wiedziaŁ). I to w sumie jest OK. Trzeba gdzieś mieszkać i czymś jeździć. Jak na jakimś forum napisałem że mozna Lanosem lub nową Dacią to mnie wysmiali przecież jestesmy bogatym narodem, jak napisał P. Stryjecki mamy przyrost (gospodarczy czy jakiś taki).

Ale to jeszcze nic, co mnie tam obchodzą ich auta ? Jak będę chciał to też sobie kupię ! Zamiast 1000kzł na bezsensowne starocie w postaci 16 bitowego CD (produkcja nosników CD ma się zakończyć w 2009 roku), kupię sobie audiofilskie DVD Samsunga za 700zł i reszta jak znalazł na BM-kę. A to mi się udało - lecę do salonu, ale może wybiorę Aveo i znowu zaoszczędzę 50kzł na chatę. Dlaczego tak piję do oszczędzania ? A dlaczego w porę w salonach audio o tym nie pomysleli ? Pamiętam jak kiedyś spytałem w takim "SALONIE" o DVD Panasonica. Jakże się zdenerwował sprzedawca, przecież Yamaha ma w odtwarzaczach większe trafo. A pies go trącał przecież na jakosci mi zależało a nie na trafo. I co się okazało po latach ? Panasonic robi najlepsze DVD na świecie, a Yamaha składa teraz z Philipsa bo części Panasa były za drogie. Tylko starsze modele Yamahy jeszcze składane na Panasoniku są w cenie na Allegro. Ale to drobiazg. Jest inna sprawa której nie poruszył P. Stryjecki. Oczywiście chodzi o nowe formaty. I tu P. Stryjeckiego rozumiem. O ile w tej chwili redaktorzy, choć jeszcze nie wszyscy, zachwycają się nad brzmieniam nawet najtańszych SACD, pisząc że usłyszeć raz to znaczy że już do CD nie wrócić, to jednak w przeszlości to właśnie nasze gazety pomagały dystrybutorom wysprzedać pełne magazyny sprzętu stereo. Ato że niby z płyty CD można jeszcze coś wyciągnąć (chyba z kieszeni), ato że płyt SACD za mało ( a po co ściągać skoro w prasie piszą że płyty CD brzmią lepiej- herezja totalna).

Co z tego wynika ? Na bicie się w piersi już za późno, forumowicze tuningowcy wzięli się już za przerabianie DVD Samsunga (z poczciwego CD Philipsa niewiele juz było mozna), z odważniejszych salonów melomani wychodzą oczarowani brzmieniem muzy w wydaniu wielokanałowym, tylko w naszej prasie ciągle można jeszcze poczytać testy amplitunerów zasilanych z płyt CD. Jesli dodamy do tego smutne wysiłki redaktorów ćwiczących procesory DSP 16 bitowym 2 kanałowym sygnałem to włos się jeży. Przecież to prasa powinna wytyczać nam wszystkim nowe szlaki. zamiast ciągłego afiszowania cen pod każdym zdjęciem, czynnikiem mobilizującym klienta do zakupu powinna być dostępnośc (taniość) towaru, jego niezawodność i dopiero w konsekwencji wysoka jakośc. No właśnie jakość. Skąd się ta jakośc tak na serio bierze ? Z ceny czy z technologii ? Czy o jakości dźwięku decyduje cena przewodu cyfrowego (koniecznie elektrycznego), czy może wystarczy HDMI za 100zł ? Może by tak porównać kabel za 100kzł (zwykły czyli starodawny) z kabelkiem HDMI (nowoczesnym) za 100zł ? jak myślicie który wygra ? Nawet jesli będzie remis w slepych testach to i tak wygra HDMI bo jest z 1000razy tańszy. I tak jest właśnie z odtwarzaczami. Jeśli DVD Samsunga gra tak na płycie SACD (prawdziwej, czyli od początku zarejestrowanej jako SACD) jak odtwarzacz Teaca za chyba milion złotych na płycie CD to oczywiście że Samsung wygrywa !!!!!!!!!!! I tu jest właśnie miejsce dla prasy i specjalistycznych salonów.

Ale może wystarczy. Nie chcę odkrywać wszystkich kart. Może salony maja jednak coś na swoją obronę ? Chociaż nie sądzę...........

Pozdrawiam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Przede wszystkim plyt SACD na swiecie wcale nie ma duzo i osiagaja chore ceny. Poza tym nie znam cdeka za milion zl tu chyba poniosla Cie fantazja. Z tego co wiem najdrozsze cd na swiecie produkuje Krell i bylo jakis czas temu testowane w Krakowie - kosztowalo 145.000zl. Nie wierze w zaprzestanie produkcji 16-bitowych CD tak jak nie zaprzestano produkcji winyli i kaset CC. Rok 2009 to tylko teoria jesli w ogole prawda bo minie wiele lat zanim plyty SACD pokryja zapotrzebowanie na tytuly i zrownaja swoja ilosc z 16-bitowymi CD.

Uwazam ze poki co testy SACD i innych nowych formatow powinny ukazywac sie w formie ciekawostek poniewaz na calym swiecie tych plyt na razie jest jak na lekarstwo i prawde mowiac moze to byc kolejny standard ktory sie nie przyjmie. Z roznych wzgledow. Jedno moge przyznac na pewno: brzmienie jest powalajace i jestem za jego upowszechnieniem. W swiecie trzeba jednak wziasc wszystko pod uwage i upowszechnienie tego standardu nie zalezy od nas ani od sprzedawcow czy recenzentow kolorowych czasopism.

Link to comment
Share on other sites

privaten:

> czynnikiem mobilizującym klienta do zakupu powinna być dostępnośc (taniość) towaru, jego niezawodność

> i dopiero w konsekwencji wysoka jakośc.

 

Zapominasz o jednym. Całkiem spory odsetek forumowiczów priorytety ma nieco inne: wysoka jakość, niezawodność, a dopiero w konsekwencji cena. Wcale nie najniższa. I tu się, widzisz, wykłada nieco twoje rozumowanie - przynajmniej ta część, która zawierała jako-tako zrozumiałe przesłanie ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

SA-CD to tylko niszowy format promowany na siłę. Więkdzość ma rację na rynku i DVD-A zmiecie go z ziemi. Tak było z MD i DCC i magnetowidami systemu V-2000 i innymi - mimo, że lepsze VHS wygrał. Ludzie mają KD i DVD i nie zamierzają kupować (łe tam kupować! latać po sklepach i pyatć : macie SA-CD? a sprzedawca, tak mamy CD :). W dobie internetu to przeżytek, teraz muzę będziemy ściagać ze zklepów jako pliki.

 

Póki właściciele salonów nie dostosują sie do potrzeb rynku i nie zaczną zauważać klientów i kreować prawidziwego popytu na stereo to sprzedarz w hipermarketach i MM będzie górą. Boli ich pewnie ta strata rynku ale co zroblili by go odzystkać, przyciągnąć i zatrzynać klienta i zasłużyć na jego lojalność? Rynek weryfikuje wszystko, społeczeństwo jest nie wyedukowane w temacie "stereło, wideło".

 

Szerokie (no może nie za bardzo) rzesze DIY i second hand - ci ludzie mają ich w nosie i mogą kupić ew. zrobić przerobić co chcą (prawie) za śmieszne pieniądze (czyli wartość materiałową wytworzenia dobrego dźwięku).

 

Cóż panowie sporzedawcy, mniej pazerności, więcej refleksji. Może skończą się wasze problemy gdy salon opuści ostatni klient który już nie wróci jako natręt przeszkadzający w piciu kawki.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A mnie do nowych formatów zraża polityka producentów... 3 lata temu (mniej więcej) kupiłem odtwarzacz Marantz DV - 17 (a może 7 ? nie pamiętam :)), do tego najwyższą integrę pięciokanałową Marantza (nie pamiętam modelu). I okazało się, że odtwarzacz czyta SACD, tylko integra nie jest do nowych formatów przystosowana ! Z ciekawości przytachałem CEC'a 51 od znajomego i porównałem jakość CD z DV17, następnym krokiem było sprzedanie DV17. SACD z niego, podpięte dwukanałowo grało jeszcze gorzej niż CD.

Ale nie zrażajmy się, pierwsze koty za płoty... Kupiłem zestaw Pioneer'a czytający wszystko, spełniający wszystkie wymogi SACD i DVD Audio. Oczywiście trzeba kupić 3 pary IC, żeby zaczęło działać. Jako, że walka z nowym formatem nie była mi obca, więc kable pożyczyczyłem (zamiast kupować). Wymieniłem głośniki efektowe i centralny, na takie z przenoszeniem do 50kHz, no i poszłooo, zagrało !!! Po czym oddałem IC i zapomniałem o istnieniu standardu SACD. Ja do tej pory nie słyszałem dobrze brzmiącego systemu SACD ! Być może, w bardzo drogich zestawach to jakoś gra, w zestawach dla śmiertelników - do 20kzł, to nie gra... Przynajmniej ja nie słyszałem, żeby grało. Dalej patrząc, ostatnio pojawiła się możliwość łaczenia odtwarzacza ze wzmakiem po kablu FireWire, dlaczego nie było tej opcji dostępnej od razu ??? Jest to format połaczeń zaczerpnięty z komputerów i istniejący od wielu lat na rynku...

Moje wnioski po kontakcie z SACD:

straciłem sporo kasy na kombinacjach z klockami, sprzedałem doskonały wzmacniacz kina domowego (Marantz) i mam teraz bardzo przeciętne urządzenie, mam kilka płyt SACD, z dosyć przypadkową muzyką. I ostatni, najwżniejszy wniosek: 2 miesiące temu kupiłem TT i szukam płyt first pressing, bo grają lepiej niż cokolwiek po cyfrowej obróbce, a TT jest podpięty do lamp, a nie do Pioneer'a. Lamp i TT będę się trzymał, a z nowymi formatami zobaczymy, dam im jeszcze parę lat, może przetrwają ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

privaten>

Hmmm.... jeśli można byłoby nieco jaśniej, to pewnie i odpowiedzi byłoby więcej lub bliżej dotyczące tego co chciałeś napisać, a nie napisałeś.

Dwie rzeczy mi się jednak nasuwają. Odnośnie walki z marketami - w zasadzie chodzi jedynie o Media Markt, bo inne nie handlują praktycznie w ogóle sprzętem hifi. A z marketami jest tak, że często sprzedawany sprzęt jest tańszy niż gdzie indziej. Klient, któremu jedynie zależy na tym by grało za najmniejsze pieniądze pójdzie tam. Niezależnie od tego co to będzie. Najlepiej jeszcze jeśli markę będzie miało dobrą tzn. taką która na rynku obecna jest lata. Klient, który poszukuje lepszego dźwięku jeśli trafi do MM to tylko po to by sprawdzić czy tam coś dla niego interesującego jest i najczęściej kupi lodówkę, a nie sprzęt hifi. O czym tu ja? Ano o tym, że klient salonu audio i klient supermarketu kupujący sprzęt tego samego typu nie koniecznie jest tym samym klientem. Jeśli w MM Krella można byłoby dostać w cenie amerykańskiej klient "salonowy" kupiłby go tam z przyjemnością. Ale Krella tam nie ma. Nawet w cenie "polskiej". Jedyny klient, który będzie się nieco pokrywał, to ten szukający taniego KD. I tu teza o wojnie o klienta nie ma nieco sensu. Natomiast istnieje inne zjawisko, a mianowicie promocyjne ceny dumpingowe w marketach, które są efektem różnych praktyk.

 

A druga sprawa - SACD w moim przekonaniu samo sobie strzela gole do własnej bramki. Zmieniałem niedawno sprzęt. Myślałem o SACD - skończyło się na CD. Dlaczego? Bo nie ma płyt, które chciałbym kupować na tym nośniku. Być może w 2009 będą (wątpię), to wymienię sprzęt na SACD. Druga rzecz, to być może obecne SACD są o wiele lepsze niż przed 4 laty, jednakże to wówczas mając do czynienia z wychwalanym produktem f-my Sony stwierdziłem, że wydając takie same pieniądze na CD mam sprzęt i... płyty dużo lepiej grające;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Tak sobie czytam Wasze teksty i trudno nie zgodzić się z tym, co piszecie. Od wielu lat trwa walka o dominację formatu, ale producenci chyba nie słuchają za bardzo dźwięków z głośników, za to słuchają dźwięków z rynku ( szelest banknotów). Paradoksalnie walka rynkowa i wzajemne umowy producentów, artystów, wydawców płyt opóźniają nastanie nowego króla. Nowy format na pewno poprawił by koniunkturę, nowe urządzenia, osprzęt itd. Tak się jednak nie dzieje. Płyta cd jest ciągle jeszcze o.k., można z niej wyciągnąć dużo ( np. XRCD ). Krążków SACD nie ma zbyt wiele, ale ich oferta rośnie. Miałem okazję porównać brzmienie tej samej płyty D.Krall (?!) na sprzęcie średniej klasy Marantz i nie było szalonej różnicy jakości. Był taki projekt, aby muzę sprzedawać na kościach RAM, tanich jak groszek, ale gdzie te wszystkie małe przyjemności jak załadowanie płyty, czytanie książeczek, dbanie o pudełeczka, patrzenie na płytotekę w poświacie żarzących się lamp... Muza z komputera? Dla mnie nie. Pozostanę przy cd jak długo się da, ale z uwagą obserwuję istotne zmiany, bo nadchodzą na pewno.

 

Pozdrawiam :-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Może nie wyraziłem się dostatecznie jasno: muzykę pobraną (legalnie, za pieniądze) z sieci do kompa wypalamy na CD-Rlub DVD-R (audio) i słuchamy na CD lub DVD (wiele kanałów i 96k/24b). Nie wiem czy są lub dbędą możliwości tworzenia własnych SA-CD - dla mnie to bez znaczenia. Myślę, że wiele osób z powodu ograniczeń pozostałych elementów totu audio (od odtwarzacza CD do głośników i pomieszczenia) nie korzysta z pełni możliwości brzmienia jakie daje zwykła płyta CD (ja też nie :-).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mam duuuże wątpliwości, czy SACD rozpowszechni się na tyle, żeby wyprzeć CD.

Klientów, którym zależy na poprawie jakości w takim stopniu, jak między CD a SACD, jest stosunkowo niewielu. Ogromna większość klientów kupujących płytki CD ma głęboko w d... jakość SACD. Wielu z nich słucha płyt na trzeszczadełkach typu Jamnik i twierdzą, że im dobrze gra. A to oni w większości stanowią o wielkości sprzedaży płyt. Żeby wyprzeć z rynku CD, to potrzeba ogromnego popytu na lepsze formaty. A takiego popytu raczej bym się nie spodziewał.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Mam duuuże wątpliwości, czy SACD rozpowszechni się na tyle, żeby wyprzeć CD.

Klientów, którym zależy na poprawie jakości w takim stopniu, jak między CD a SACD, jest stosunkowo niewielu. Ogromna większość klientów kupujących płytki CD ma głęboko w d... jakość SACD. Wielu z nich słucha płyt na trzeszczadełkach typu Jamnik i twierdzą, że im dobrze gra. A to oni w większości stanowią o wielkości sprzedaży płyt. Żeby wyprzeć z rynku CD, to potrzeba ogromnego popytu na lepsze formaty. A takiego popytu raczej bym się nie spodziewał.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

> dudivan

No i to jeszcze zmniejsza szanse na rynku dla SACD.

 

Żeby wyprzeć CD, to poprawa jakości musiałaby być przełowowa. A i to może by nie gwarantowało sukcesu, bo jest sporo osób, dla których jakość CD jest całkowicie wystarczajaca i nie zależy im na dalszej poprawie jakości.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Na wieloformatowym odtwarzaczu Pioneer 656 A DVD Audio - " The Coors in blue" brzmiało gorzej niż analogiczne CD na odtwarzaczu DVD Pioneer 737 - taki test przeprowadzałem kiedyś....do tego dochodzi niedostepność płyt....ich chore ceny ....brak jednolitego formatu....walka marketigowa...... itp. itd.

CD RULEZ :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Klient masowy nie kieruje się jakością, z tym się zgadzam. On się kieruje, moim zdaniem, wygodą, modą, ceną. Potem może jakością. Wobec tego szansę wyparcia płyty CD ma coś, co będzie wygodniejsze. A cóż może być wygodniejszego, niż coś, co jest małe i poręczne, odporne mechanicznie itp. Przypuszczam więc, że następcą CD będzie coś w rodzaju karty pamięci w dowolnym formacie. Choćby jak kredytowa. Nie może być zbyt małe, bo nie będzie gdzie napisów umieszczać. Do tego eleganckie (i duże) etui, które będzie sobie można ustawić na półce, z garfiką, książeczką itp. Choć oczywiście te same informacje mogą być także nagrane w pamięci karty, i jeśli ktoś ma odtwarzacz muzyki z ekranem lub sprzężony z komputerem, to sobie poczyta, videoklip reklamowy zobaczy itp.

 

Odtwarzacz i dziś już mógłby brać dane, nawet w formacie 16/44, z pamięci. Można tanio zbudować odtwarzacz, który od przetwornika począwwszy jest taki, jak dzisiejsze CD, ale dane bierze z pamięci (1GB RAMu to raptem 500zł). A do tej pamięci można załadować je z komputera, pendrajwa, memory stika czy z czytnika CD/DVD typu komputerowego. Taki odtwarzacz nie ma jitera, bo przesyłaniem danych, odczytanych wcześniej off-line, kontrolą i korekcją, steruje zegar dowolnie dokładny i całkowicie elektroniczny.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Co więcej - przeciętny zjadacz chleba dla, którego odtwarzacz powyżej 2kzł to głupie fanaberie często nie wie, że istnieje coś takiego jak HDCD, DVD-A czy SACD - a jeśli coś wie to wiedza ta jest marginalna i czysto marketingowa. Dla takich ludzi liczy się czy DVD odtwarza MP3 a nie super jakość.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Sprawa „nowe formaty”? - przecież tych praktycznie nie ma, mówiąc o polepszaniu jakości. Za to jeżeli uznać te dołujące za ich substytut czyli np. MP3 to ok. ale ja to widzę jako zastępstwo dla kaseciaków i to jeszcze tych tanich oraz odpowiednio Divix jako zastępstwo bazarowo przegranych kaset VHS. Przyznam, że wstępniaka nie zmam ale z tego co widzę teza redaktora jest sformułowana na wyrost. Co mają miłośnicy audio do supermarketów tego nie wiem ani sprzętu fajnego tam niema ani płyt. Ponadto te super-sklepy zaopatrują dystrybutorzy a jeżeli któregoś taka wola to nie można mówić o konkurencji. Więc po co rozdzierać szaty?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

inżynier :

 

RAM ? a wiesz ze dane zapisane w RAMie znikają po odłączeniu zasilania od pamięci ? Karty pamięci to jest to, są używane w aparatach cyfrowych, kamerach cyfrowych, telefonach komórkowych, odtwarzaczach mp3. 1Gb = 250zl. Tylko nie rozumiem na czym polega Twój pomysł na odtwarzacz :-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Rok 2009 być może będzie ostatnim rokiem dla odtwarzaczy cd ( i to tylko tych wyłącznie budżetowych spod znaku producentów masowych) po prostu zastąpią je uniwersalne odtwarzacze dvd. Specjaliści od szeroko rozumianego sprzętu audiofilskiego będą produkować je nadal - podobnie jak nadal produkują gramofony. Cd jako płyta, podejrzewam , że jeszcze całe dziesięciolecia będzie podstawowym standardem odtwarzania muzyki i coś co ją zastąpi to napewno nie będzie SACD , ale coś czego jeszcze zupełnie nie znamy.Pzdr.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

inżynier ma rację. SACD, czy DVD-A maja dla zjadacza chleba, a to on nakręca popyt, te same, wspólne wady - są okrągłą, już nieporęczną , bo dużą w porównaniu z przeciętnym klipsem na mp3 płytą. w dobie, jak na razie kradzenia, a potem kupowania dzwięku w internecie, fizyczny nośnik w postaci płyty staje się przeżytkiem. dochodzi do tego niewygoda zwiazana z umieszczaniem płyty w odtwarzaczu, szukaniu na półce. na dodatek "komputerowe" zródło dzwięku" pozwala łatwo katalogować, szybko odnajdywać i na dodatek może grać niegorzej niż przeciętny system stereo przeciętnego kowalskiego (na dodatek można oglądnąc film, na mejla odpisać, czy forum poczytać).

wygląda na to że CD, tak jak vinyl stanie się zabawą dla koneserów, zbieraczy, maniaków w dobrym tego słowa znaczeniu. może starczy pary na utrzymanie przy życiu produkcji CD (patrz współczesne tłocznie LP), ale boję się że idzie rewolucja która zmiecie w ogóle płytę kręcącą się w odtwarzaczu z powodów jak wyżej. zresztą o co chodzi? przecież nie idzie o jakość dzwięku, przyjemność słuchania, płyta jest tylko jednym z elementów. tylko okładek szkoda:(

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Można też zadać pytanie czy żywot książki też jest już policzony..., a kolorowych, specjalistycznych pisemek ?

Uff, poczułem się jak dinozaur, bo zainwestowałem w TT ;)

 

Pozdr.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

ja myslę, że z powodów dla których przetrwały LP to i przetrwają książki, nie ma się co martwić, choć nie zaprzeczysz, że encykopedia w wersji elektronicznej bije na głowę tony papierów ustawianych na półkach ;)

nie zawsze biegamy za tym co nowe z obowiązku. rozsądnie jest czerpać z tego co przydatne. dlatego audycje radiowe których chcę słuchać, a nie mam kiedy, nagrywam na dysku, a nie na kasecie CC - tak po prostu jest wygodniej. i coraz częściej widzę, że ta wygoda wcale nie oznacza złej jakości - nie oznacza to że zaraz trzeba wywalić przez okno różne Krelle-morele, NAD-y i i inne cuda;), choć oznacza że coraz bliżej nam sytuacji w której tak zwane nowe technologie staną sie dominujące.

pozdro:)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Cieszę się że wątek się spodobał, nawet Zyzio napisał normalnie ( na innym znanym mu forum razem ze Zbigiem/Zibim) zachowali sie jak dzisiejsi kibice.

Ale po kolei:

1- CD nie przetrwa ponieważ od początku jest obarczone ciężarem jamnikowatego pochodzenia. Jest znienawidzone przez prawdziwych audiofili którzy właśnie z powodu CD pozostali przy płytach winylowych, to po prostu reakcja na expansję tanich i wygodnych srebrnych krążków. Z oczywistych powodów gęste płyty są kontynuacją i rozwinięciem płyt CD, więc wymarcie tych drugich jest tylko kwestia czasu.

2- dziwi mnie brak konsekwencji w niektórych wypowiedziach- z jednaj strony ktoś mówi o podłych mp3-kach, a zaraz potem sam odmawia rozwoju poprzez nowe lepsze formaty nie widząc że kto nie idzie do przodu ten zostaje w tyle...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

->cyjanopan

 

Oczywiście wiem, co to są i czym się różnią pozczególne rodzaje pamięci.

 

Chodziło mi natomiast o to, że nośnik tego rodzaju zapewne wyprze urządzenia mechaniczno-optyczne, z powodów, o których nawet nie warto wspominać. 20 lat temu nie było alternatywy dla CD ze względu na pojemność nośnika. Dziś tę samą ilość danych można bez problemu zapisać w czipie. Nie ma problemu jakości, bo przecież w dostępnej już w tej chwili pojemności pamięci można zapisać dane o jakości CD lub lepszej, a stosując bezstratne kodowanie można tych danych zapisać odpowiednio więcej. Tak więc na jednym czipie w odpowiednim atrakcyjnym i standardowym opakowaniu można spokojnie zapisać godzinę muzyki o jakości lepszej niż dziś CD. Nie wydaje mi się, aby sprzedawano większe porcje muzyki, bo to jest niepraktyczne z punktu widzenia zarówno artystów jak i odbiorców. Dla jednych to oznacza konieczność stworzenia i nagrania większej ilości dobrego materiału, o co już i teraz trudno czasami. Z drugiej strony któż zniesie np. 2 godziny najlepszej muzyki tego samego rodzaju bez przerwy?

 

A o odtwarzaczu z buforem RAM pisałem, bo wydaje się to być pomysł wart zrealizowania. W tej chwili najbardziej zaawansowane dzielone systemy transport-bufor-zegar-dac stosują tę sztuczkę, to znaczy wczytują dane do dużego bufora i dopiero z niego wysyłają je do przetwornika, sterując konwersję precyzyjnym zegarem. Wtedy jako " transport" może służyć dowolne żródło danych, jako to czytnik CD, komputer, szybkie łącze internetowe, memory-stick itp. Przy dzisiejszej cenie pamięci i całkowicie opanowanej technologii szybkiej transmisji cyfrowej (USB, FireWire) nie ma powodu, aby urządzenie tekie miało być jakoś specjalnie drogie. Część przetwornik-tor analogowy oraz zasilanie także są gotowe, gdyż można je po prostu wiąć z istniejących odtwarzaczy CD.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

privaten napisał był:

 

>1- CD nie przetrwa ponieważ od początku jest obarczone

> ciężarem jamnikowatego pochodzenia. Jest

>znienawidzone przez prawdziwych audiofili

 

"Prawdziwi audiofile" to ułamek procenta rynku i nikt się ich o wprowadzenie czy wymarcie żadnego standardu pytał nie będzie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

CD, DVDA, SACD, HGW, NWK .... kogo to dzisiaj obchodzi ile więcej bitów i megaherców się uda upchnąć? Liczy się wygoda i styl proszę Państwa. Dziś przy wejściu do Empiku w Arkadii oferowano iPod-y w szerokiej palecie kolorów za jedyne 899,- plus setki etui i różnych gadgetów. Do tego zdaje się można wygrać Krajzlera PT (obrzydliwstwo). Nowe idzie, a Wy tu o jakiejś prehistorii gadacie ;-)))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że privaten to Andrzej i również hayest :)

A temat był już wałkowany w którymś wątku. Żeby dopisać coś nowego - pamięć i karty pamięci oczywiście stanieją. Ale wytwórnie są pazerne, więc pytanie czy będą w stanie zaakceptować coś droższego niż płyta CD? Jeżeli wytłoczenie płyty to koszt - załóżmy - 50 gr., a zrobienie karty pamięci będzie kosztować np. 1,50 to co będzie? Stawiam, że zostaną przy płytach.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

"Czy o jakości dźwięku decyduje cena przewodu cyfrowego (koniecznie elektrycznego), czy może wystarczy HDMI za 100zł ? Może by tak porównać kabel za 100kzł (zwykły czyli starodawny) z kabelkiem HDMI (nowoczesnym) za 100zł ? jak myślicie który wygra ? Nawet jesli będzie remis w slepych testach to i tak wygra HDMI bo jest z 1000razy tańszy."

 

 

chodzi mi konkretnie o te słowa privatena...?????????????????

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A z drugiej strony chciałbym żeby CD szybko znalazło następcę - liczni gadżeciarze "łykną" nowy format i zaczną się pozbywać płyt CD za bezcen - i ja je wtedy odkupię za grosze :D

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Archived

    This topic is now archived and is closed to further replies.



    • Recently Browsing   0 members

      • No registered users viewing this page.
    ×
    ×
    • Create New...

                      wykrzyknik.png

    AdBlock blocking software detected!


    Our website lives up to the displayed advertisements.
    The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

    Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

     

    Registered users can disable this message.