Jump to content
IGNORED

Marantz CD94 - ciagle naprawialny ?


Elberoth

Recommended Posts

Chodzi mi konkretnie o mozliwosc zdobycia napedu do CD94 Limited. Czy jest to jeszcze osiagalne ? Jaki ew. odtwarzacz ze sprawnym mechanizmem moglby posluzyc jako "dawca" ?

 

Gdyby ktos jeszcze wiedzial ile wypada dac za taki oldschoolowy player to juz calkiem bylo by super.

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem fachowcem ,ale jak kiedyś asekuracyjnie dowiadywałem się o napęd do Accu. to powiedziano mi ,że to nie takie proste bo sa różne podłączenia do zegarów itp. i nie za bardzi się da przełożyć taki napęd do Accu. z np CD Kenwooda.

Całe szczęście na razie nie mam problemu ;-)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Z tanich dostępnych na Allegro to Philipsy CD 104/204/304

 

Marantz CD 94 to dokładnie jota w jotę to samo co Philips CD 960, inna jest tylko szata graficzna przedniego panelu. Oba CD-ki są świetne. Po wymianie elektrolitów , op-ampów, wstawieniu zegara i poddaniu kilku innym w sumie dośc mało gruntownym modyfikacjom śmiało konkurują z CD-kami po 7-8tys.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

To zależy jak na to patrzeć. Wartość dźwiękowa tego CD jest bardzo duża. Realna wartość na eBayu za sprawnego to jakieś 250-350Euro. Za uszkodzonego...hmm trudno powiedzieć. Ostatnio widziałem lekko uszkodzony (małe zniekształcenia w jednym kanale) na Allegro i poszedł za coś koło 750zł. Napęd to grubsza sprawa, ale też nie taka trudna do naprawy bo mozna wyciągnąć z innego, słabszego modelu. Cieżko powiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

Elberoth: Wszystko jest naprawialne, tlyko niektóre rzeczy trochę trudniej. Nie jestem pewien czy w CDM 1 PRO siedzi ten sam laser co w CDM 1 i nie wiem, czy wystarczy kupić jakąś 104rkę philipsa za 50 złotych i mieć kłopot z głowy. Wydaje mi się że tak, ale ręki bym sobie nie dał za to obciąć. Nie martwiłbym się jednak o napęd, bo ten jest nie do zajechania. Mam CD 80 (napęd CDM 1 MkII) urządzenie ma już ładne kilkanaście lat, a chodzi jak nowe. Nie ma u mnie latwego życia, pracuje nawet do 12 godzin na dobę. Pewnie pochodzi jeszcze następne kilkanaście lat.

 

Ile warto dać? - tyle ile wołają za to, no chyba że komś odbiło i woa powyżej 2000 PLN. Warunkiem jest absolutna full sprawność (te urządzenia same z siebie się nie psują, jeżeli coś jest nie tak to bardzo możliwe że jakiś lamer usiłował poprawiać fabrykę, ale nie bardzo wiedział jak). Jak kupowałem mojego CD 80 miałem pełną świadomość że przepłacam o dobre kilka stów (choć też nie można tak do końca tego nazwać bo widywałem takie cedeki wywstawione po jeszcze wyższych cenach niż sam dałem), ale nie było się co zastanawiać bo następny taki trafiłbym może po roku.

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

"Nie jestem pewien czy w CDM 1 PRO siedzi ten sam laser co w CDM 1"

 

Nie ma takiego czegoś jak CDM1Pro, Jest CDM 1 i CDM 1MKII i są to kompletnie różne napędy w budowie.MKII miał być tańszą i uboższą alternatywą dla CDM1 który po prostu był drogi w produkcji (nic dziwnego wystarczy na niego spojrzeć jak jest zrobiony). Chociaż faktem jest ze oba są bardzo dobre to ,pierwszy CDM 1 jest znacznie lepiej i solidniej zrobiony.

 

"i nie wiem, czy wystarczy kupić jakąś 104rkę philipsa za 50 złotych i mieć kłopot z głowy"

 

Wystarczy na 1000% :)

 

"Pewnie pochodzi jeszcze następne kilkanaście lat"

 

Moze i pochodzi chociaż CDM1MKII nie sa już tak żywotne jak CDM1 i 10 razy czesciej widuje się CD-ki z padniętym CDM1MKII niż z CDM1.

 

"Warunkiem jest absolutna full sprawność (te urządzenia same z siebie się nie psują"

 

Kompletna bzdura! Jaknajbardziej się psują. Padają kości SAA7210, filtry cyfrowe SAA7220 czy DAC-i TDA1541 lub stabilizatory w zasilaczach. No i przede wszystkim padają napędy. Pierwsze CDM1 (Marantz CD94/94MKII, Philips CD960/304/304MKII) naprawdę rzadko ale już CDM1MKII, CDM 2 czy CDM 4 (Marantz CD80, Philips CD880), które wszystkie są oparte na takich samych głowicach, znacznie cześciej.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiscie ze padaja, w swoim pierwszym oryginalnie kupionym CD-94 musialem wymienic laser juz chyba po 5 latach po sie strasznie zacinal, moj obecny unit (kupiony z drugiej reki) tez ma problem z czytaniem niektorych CDs. Ogolnie jednak, sa to bardzo dobre odtwarzacze, ale musza byc przerabiane, inaczej graja zaledwie znosnie.

 

Ciekawostka jest, ze przez pierwsze 15 lat jak uzywalem Marantza, nie mialem pojecia o jego potencjale. CD-94 byl moim drugim CDP jaki kupilem w Kanadzie (Philips 650 byl pierwszym), za USD$800 w '88. Caly czas go trzymalem bo mi sie podobal wizualnie, ale szukalem lepszego dzwieku. Nabywalem inne transporty w miedzyczasie (lepsze modele Sony, Teac, topowy Technics za $8,000 a takze diy CD-Pro2 ). Dopiero 2 lata temu zdecydowalem sie zmodyfikowac Marantza i okazuje sie jest lepszy lub rowny tym wszystkim innym napedom ktore sie u mnie przewinely. Niestety nie bije Levinsona, ale tez nie dalem mu takich mozliwosci (PS modyfikowalem raczej tylko powierzchownie).

 

Mam tez schemat CD-94, jesli ktos potrzebuje.

Link to comment
Share on other sites

Peter - zawsze mnie zastanawiało - jak grał ten dzielony Technics ? Wyglądał przepięknie.

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to comment
Share on other sites

Wyglada przepieknie, i jest zrobiony naprawde solidnie, nie ustepujac wykonaniem niczemu co do tej pory widzialem.

 

Odnosnie strony technicznej, to mimo ze zastosowano sporo ciekawych rozwiazan jak na tamte czasy (miedzy innymi RAM bufor na wejsciu) to jednak pewne rzeczy byly zrobione z typowym mid-fi japonskim podejsciem (mam tu na mysli output stage i zasilanie). Nie wiem tez na ile dobre byly uzyte DAC chips.

 

Review w kanadyjskim Hi Fi magazynie bylo bardzo korzystne i unit byl duzo lepszy dzwiekowo niz wspolczesny mu dwu czesciowy Teac Esoteric (o polowe tez tanszy). Widzialem tego Technicsa w lokalnym sklepie (komplet mial wtedy cene CAD$16,000) i wydawalo mi sie to wtedy szczytem digital ;-)

 

A wiec kiedy po 4 latach ktos sprzedawal to na rynku wtornym za $4000 bez wahania zdecydowalem sie na kupno. Levinsony i Krele byly przynajmniej 2 razy drozsze.

 

Gralo tez dobrze, chociaz za bardzo nie mialem do czego porownac. Nie modyfikowany Marantz 94 nie mial szans. Po 8 latach kiedy teraz porownuje tego Technicsa, to wiele zostaje do zyczenia: prawie zaden CD-R nie jest juz czytany poprawnie ( a wiec nawet nie probuje modyfikowac transportu), dzwiek poza tym jest raczej laid back, troche przesloniety i niezbyt porywajacy, niczym szczegolnym obecnie sie nie wyrozniajacym.

 

Moj pierwszy PCM1704 based DAC, byl zdecydowanie lepszy od tego Technicsa, a obecnie TDA1543 NOS jest lepszy od poprzeniej implementacji z PCM1704. Kiedy slucham digital, to czynnikiem ktory decyduje o moim preferencjach jest glownie to na ile prezentacja muzyczna jest realna i analogowa. Jesli pewne aspekty dzwiekowe sa lepsze kosztem wiekszej digitalizacji (dzwieku), nie jest to to co mnie przyciaga.

 

Sluchajac Technicsa nie wyczuwalem tej realnosci, dzwiek byl raczej bierny i brakowalo mu charakteru i jednoczesnie nie czulem sie zbytnio zaangazowany emocjonalnie sluchajac, innymi slowy brakowalo "magiku".

 

Po przerobkach, Marantz 94 jest duzo lepszy od Technicsa. Marantz jest takze porywnywalny do PCX modyfikowanego Shanlinga T100, i tu preferencja zalezy na ile akceptujemy digitalizacje dzwieku: Shanling ma jej wiecej, jednoczesnie wyciagajac wiecej niuansow w prezentacji, Marantz idzie na pewne ustepstwa, nie majac jednoczesnie w ogole charakteru digital (mam tu na mysli Marantza w wersji NOS).

 

Oba unity Technicsa wystawie wkrotce na Audiogonie.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio ktos pisal na diyAudio ze zmieniajac dwa kondensatory na samej pickup, otrzymal duza poprawe dzwieku (bylo to w transporcie Audiomeca II, a uzyte kondensatory BG NX 0.1/50).

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Podzielam zdanie Petera

Sam jestem posiadaczem Revox b 226 ,ajest to maszyna podobna do cd94 filipa 960.

Bez tuningu pt. zegar oc cony wtorze cyfrowtm i pare inntch ,nie jest to nic specjalnego.Ale tez mimo zmian jakie wnim

dokonalem , jego dzwięk nie jest w stanie pobic dzwięku z przetwornika Petera ktory ostatnio zrobilem.

Jesli ktos z warszawy to zapraszam na odsuch.

Link to comment
Share on other sites

Albo ja miałem szczęście albo Wy mieliście pecha, nie spotkałem się jeszcze z padniętym filtrem czy serwem w odtwarzaczach z TDA 1541, jedyne co mogę potwierdzić z czystym sumieniem to stabilizatory w zasilaczu, rzeczywiście na takie usterki natrafiałem, ale raczej w tańszych odtwarzaczach, coś w stylu Philipsa CD 820. Może to ma znaczenie, a może nie, ale żaden z odtwarzaczy króre się przewinęły przez moje ręce nie był modyfikowany. Raczej więc zdziwiony jestem ze Wam się posypały te części a na dodatek jeszcze lasery.

 

Peter: wygląda na to, że problemy z czytaniem CDRów nagranych stacjonarnym Pioneerem to normalka w przypadku CDM1 i CDM2, częste w przypadku CDM4/19. Nie wiem czemu tak się dzieje, bo już płyty nagrywane komputerówkami czytają bez zająknięcia. Ja wypaliłem sporo płyt Pioneerem PDR 05 i zawsze były z nimi problemy, właściwie tylko Cd 80 (CDM1 MkII - tym bardziej jest to dziwne bo konstrukcyjnie jest to prawie to samo co CDM/19) czyta je normalnie, cała reszta (Marantz CD 84, Philips 304, Philips 820, Cyrus/Mission PCM 4000, Philips 350, philips 820, próbowałem także starszego Philipsa z napędem CDM 0) ma zawsze jakieś problemy, albo to nie wyszukuje początków tracków jeżeli używa się skip, albo zwyczajnie się tnie. Wydaje mi się też, że istotne znaczenie ma na jakich płytach się wypala, ja używałem na ogól TDK, ale też kilka razy zdarzyło mi się nagrać coś na Vetbatimach i Emtecach, nie było tego dużo więc trudno mi wyciągać na tej podstawie jednoznaczne wnioski, te kilka płyt jednak znacznie łatwiej są czytane niż wyosi "średnia tedekowska".

 

Nie zgodzę się też z opinią o tym, że te odtwarzacze bez tuningu są co najwyżej takie sobie. Wymagają po prostu odpowiedniej reszty sprzętu. Można się pomylić, bo w przypadku złego doboru nie ma kompletnej porazki jak to bywa zazwyczaj, ten sprzęt prawie zawsze zachowuje poprawność, jednak pełnię swoich możliwości pokazuje dopiero w zestaweniu z odpowiednim ampem i kablami. Nie chcę przez to powiedzieć że to już hi-end, jednak na pewno jest to sprzęt co najmniej bardzo dobry. Z takich zestawień za najbardziej trafione uważam połączenie Mission PCM 4000 z Musical Fidelity E1 (poprawione zasilanie, wstawione kondensatory o sensowniejszej pojemności).

 

Bartek1: podobno jednak jest coś takiego jak CDM1 PRO, przynajmiej tak twierdzi jeden z moich znajomych, właściciel 94rki. Na tyle ile sam oglądałem 94rkę wydaje mi się że ma inną nieco tacę płyt niż typowy CDM 1. No, ale akurat 94rki nigdy nie miałem okazji rozbebeszyć, nie będę się upierał.

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Odnosnie czytania plyt: Faktycznie cedeki z CDM1 czytaja wszystko bez zajakniecia, niewazne czy to oryginaly czy kopie i na jakich nosnikach (nawet badziewne i porysowane cdr'y typu "Hawk" ;-) ). Pozniejsze napedy (CDM2 i 4) sa troche bardziej wybredne, ale i tak zadko zdarza sie zeby nie chcialy czegos czytac :-)

 

Co do brzmienia "dziewiczych" egzemplarzy: Tak sie akurat sklada, ze mam wlasnie w domu tuningowanego philipsa 304mkII i niegrzebanego 960. 960 w "czystym" stanie nie gra moze zle (jest to poziom odtwarzaczy za ok. 2kzl), ale tez podpiecie modyfikowanej 304-ki rozwiewa wszystkie watpliwosci - to dzwiek bezdyskusyjnie o kilka klas lepszy.

 

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

enzo: mowa była o płytach kopiowanych na stacjonarną nagrywarką Pionka. Na tych właśnie kaprysi, jeżeli nagrasz kompem to nawet Hawka czy Msonica przetrawi bez problemu, podobnie jak CDM2 i CDM4. Wydaje mi się, że nie czytanie płyt nagranych pioneerem u mnie i Petera wskazuje że "ten typ tak ma".

 

pozdrwiam!

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

sprzedam Marantz'a CD 52MkII Special Edition :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

oraz deck'a SD 52 :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.