Jump to content
IGNORED

Nieudany tunning


zijacek

Recommended Posts

Witam wszystkich

 

Ostatnio dostałem niezłą nauczkę. Postanowiłem bowiem "POPRAWIĆ" swoje Tannoy'e m2. W jaki sposób? Powciskałem gąbki między wszystkie połączenia głośników z obudową. Efekt? Głośniki teraz brzęczą przy niektórych częstotliwościach (najbardziej przy ok. 200-400 Hz). Oczywiście usunięcie gąbki nic nie dało. Czy w fazie produkcji są one jakoś specjalnie dokręcane? Czasem jak poluzuję śrubki to się trochę poprawia, ale nie do końca. Jeśli ktoś wie coś na ten temat to proszę o pomoc. Może to kwestia ułożenia watoliny? Musi być przecież jakiś sposób na to, ponieważ wiem, że dużo ludzi odkręca je czasem (oczywiście nie mówię tu o wkładaniu gąbek - bo to mój beznadziejny patent - teraz pozostaje mi tylko płacz). A w ogóle co myślicie o pochylaniu głośników do przodu (tak o 10-20 stopni)?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nie spłyszałem nigdy o jakimś specjalnym dokręcaniu głosników. Sprawdź czy coś nie powpadało do szczelin cewek, sprawdź czy nie zostawiłeś szczelin mędzy obudowa a głośnikami, czy głośnik iedzi równo, sprawdź czy nie odparowała część ferrofluidu z wysokotonówki i czy cewka jest w nim jednakowo zanurzona, jeżli nie to uzupełnij, sprawdź czy coś się nie odkleiło w głosniku i czy cewka pracuje równo w szczelinie, wszystko to może powodować trzeszczenie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wszystko to da się sprawdzić i tak zrobię. Muszę tylko poczytać na temat tego ferrofluidu, ale wydaje mi się jednak, że o niego chodzi. Raczej muszę szukać jakichć typowo mechanicznych spraw biorąc pod uwagę okoliczności w jakich pojawiły się te "brzęki" :). Może faktycznie coś mi się napruszyło do środka? A co do tych szczelin przy połączeniach to jak na ironię - czym większe robię (czym bardziej poluzuję śruby) - tym mniejsze jest to brzęczenie, choć na ludzki rozum to powinno być zupełnie odwrotnie. Najciekawsze jest to, że z czterech głośników jakie mam (4 * m2), ten efekt wystąpił aż w trzech. Stąd moje podejrzenia o specyficzne metody przykręcania. Napewno nie jest to wina amplitunera, bo on był odłączony - zresztą ten dobry głośnik działa pięknie na wszystkich wyjściach, a złe brzęczą na wszystkich. W sumie nie jest to wielki problem bo brzęczenie to pojawia się może na 5 % utworków - ale jednak jest - tannoy to chyba niezłe głośniczki i wstyd, żeby brzęczały :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jakoś tak głupio Ci wyszło. Może masz już sa duże otwory na wkręty? Dociskałeś pewnie zdrowo te gąbki przy wkręcaniu . Jeśli masz luzy, to wesprzyj się zapałkami i uzupełnij luzy w otworach. Jeśli wkręty nie są wkręcane w drewno obudowy, a w gniazda z gwintem "normalnym" no to zapałek nie wtykaj. Załóż głośniki i dokręcaj stopniowo, wkręcając wkręty leżące po przeciwnych stronach, aż dokręcisz cały kosz głośnika. Oczywiście sprawdź, czy nic nie wpadło w głośnik. Jeśli chcesz odseparować głośnik od obuwowy, to raczej wykonaj uszczelkę z gumy. Należy zakupić w odpowiednim sklepie, bądź hurtowni, takowąż gumę (płat gumy np 2mm grubości) i ładnie uszczelkę narysować, używając np. cyrkla. Po wycięciu wywierć otwory na wkręty i dopiero tak przygotowaną uszczelkę zamontuj.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

oprócz tego co radzą inni, zwróć uwagę czy czasem przewody prowadzace sygnal od zwrotnicy do glosników nie dotykaja gdzies luzno kosza glosników, oslony cewki, obudowy, watoliny itp

Ja mialem taki numer w moich M4 - dawno temu jakis czas po zakupie, stwierdzilem ze jedna z kolumn na niektorych plytach tez jakos tak "pobrzekuje". Okazalo sie, ze kabel do jednego z wooferow byl poprowadzony tak, ze przechodzil tuz tuz kolo obudowy, przy glosniejsezym graniu, na okreslonych czestotliwosciach wpadal po prostu w rezonans i "brzdekal" o obudowe. poprowadziel drania inaczej, z dala od scianek, i problem przestal istniec

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mam już pewien ślad :)

Tak jak pisałem, zauważyłem, że głośnik nie przykręcony wogóle lub nie do końca dokręcony nie brzęczy. Zaczyna brzęczeć dopiero jak go dokręcę na ścisk. Wnioskuję, że powodować to mogą naprężenia plastikowych elementów samego głośnika, ponieważ dokręcenie jednej śruby nie powoduje jeszcze żadnych brzęczeń. Dopiero druga (np. przeciwległa) po dokręceniu daje ten efekt.

Jeśli chodzi o gumową podkładkę to było jeszcze gorzej. W ogóle to odnosi się wrażenie, że czym bardziej się uszczelnia połączenie z obudową tym bardziej brzęczy. No ale nie zostawie przecież niedokręconych głośników do obudowy (choć wtedy jest idealnie), przy czym niedokręcony to wcale nie znaczy lekko poluzowany, tylko tak, że głośnik chodzi sobie swobodnie na śrubach.

A czy ktoś miał taki problem kiedyś?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

W moich kolumnach tez mialem taki problem, tylko ze nawet nie zdazylem ich rozkrecic ;) Wzialem srubokret w reke i zaczalem wykrecanie. O kazalo sie ze winowajca byla przegroda(niepasujaca zreszta) niechlujnie przyklejona przez azjatow. Kilkakrotne zalanie laczen wikolem zalatwilo sprawe. Moze to bedzie dla Ciebie jakims tropem.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

miałem podobne sensacje w moich M2 , u mnie objaw był taki jakby linijkę położyc na brzegu stołu i zrobić "brzdęk". oddałem do sklepu ku zdziwieniu sprzedawcy (nie rozkręcałem ze względu na gwarancję) , w sklepie gościu załączył jakiś dżezik audiofilski i z miną triumfatora stwierdził że jest OK , następnie załączyłem płytę z muzyką gitarową (Segowia) i gosciu wymiękł , spakował M2 i wysłał do W-wy .

Po dwóch tygodniach przytargałem tannoye do domku i tym razem mnie szczęka opadła , w papierach było napisane - sprawne i robiło "brzdęk" jak wczesniej.

W rozmowie z szefem serwisu dowiedziałem się że moje M2 były skrupulatnie sprawdzane na generatorze , a płyta którą dostarczyłem z głośnikami jest żle nagrana?????

Na nic okazały się moje argumenty - że w domu nie słucham generatorów !

Po takich doswiadczeniach postanowiłem zadziałać - nalałem kleju w szczeliny (miejsca klejenia obudowy) po uprzednim wykręceniu głosników , kilka godzin suszenia i jak reka odjął

pozdr

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

hehe. mogę sobie wyobrazić ten dźwięk linijki na brzegu i w sumie to jest faktycznie podobnie, choć ja zawsze kojarzyłem go z małą plastikową kulką położoną na starej drżącej lodówce. Ale to chyba ten sam efekt będzie :)

Rzeczywiście też zwróciłem uwagę na to, że jest sporo szczelin w połączeniach ścianek obudowy, ale dałbym sobie rękę odciąć (no może jednak nie :), że ten dźwięk dochodzi nie z obudowy a z plastikowej ramki głośnika (nie wiem tylko czy brzęczy sama ramka, czy ramka na połączeniach z drewnem (albo śrubami). Ja używam generatora w postaci programu komputerowego, który generuje mi dowolne częstotliwości. Zrobiłem dźwięk trwający jakieś 2 minuty i zmieniający się od 30 Hz do 20 kHz i okazuje się, że tylko między 200-400 Hz to słychać - ale za to wyraźnie jak cholera. Reszta częstotliwości brzmi ślicznie (od basów walących po uszach do kłującego pisku - jak stare telewizory - jeśli ktoś wie o czym mówię :) Niestety mam sporo utworków, które taki dźwięk (200-400 Hz) zawierają na tyle, że to przeszkadza.

Mnie tylko zadziwia to, że głośnik leżący jałowo (tzn. na swoim miejscu tylko nie przykręcony) gra dobrze, a po przykręceniu brzęczy - co mi się wydawało, że powinno być odwrotnie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, czy nasze forum śledzą fachowcy z branży. Mógłby się w takim wypadku wypowiedzić np. dystrybutor. Przecież strasznie robią mu koło pióra takie wpisy. M2-brzęczydełka, linijeczki, lodówki, kuleczki. Czytam wpisy o wikolu i już nie polecę nikomu tego stafu, a polecałem. Sczególnie nieoświeconym, co chcieli dobrego dźwięku za małe pieniądze. Teraz strach się bać, jak któremu zacznie brzęczeć. Cholera, jeden zdrowo pakuje na siłowni...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

zijacek: powodem może być odkształcenie się koszy głośników, w efekcie zmiana położenia cewki. Takie rzeczy się czasem zdarzają, mnie się zdarzyło kiedyś niechlujnie dokręcić front do wysokotonówki Scana, zaczęła trzeszczeć w najmniej stosownym momencie (odsłuch, klient), na szczęście pomogła rozbiórka, i ponowny, rzetelny montaż. Sprawdź, czy nie zostały jakieś śmieci w podfrezowaniach, które powodują wykrzywianie się głośnika, sprawdź czy głośnik wpada do frezu lekko czy coś haczy, jeśli haczy spróbuj znaleźć optymalną pozycję dla głosnika (tanie głosniki lubią być jajowate, wystarczy czasem nim tylko poobracać), jeśli wchodzi luźno to sprawź czy nie robi się "huśtawka".

 

pozdrawiam!

Bartek

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Zastosowałem wczoraj podkładki z takiego tworzywa papieropodobnego tylko twardszego. Mają grubość ok 0,5 mm i tworzą szczelinę tej grubości między głośnikiem a obudową. Prawie całkowicie wyeliminowało to brzęczenie, ale czuję jakiś taki niedosyt bo chyba tak być niepowinno.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

-->zijacek, najprawdopodobniej ARGOS ma rację (tzn. zniekształcenie kosza), tymbardziej jeżeli użyłeś kilkumilimetrowej gąbki(od np. okien), zamiast pianek(najczęściej nie grubszych niż 1mm) stosowanych jako podkładki do głośników.

Przy gąbce i tłoczonym z blachy koszu zdarza się że obrzeże kosza(najczęściej trwale) "faluje" się (przy wkrętach etc. jest wszystko w porządku, ale w połowie drogi między dwoma wkrętami kosz może się odgiąć nawet do 3mm...).

A co do podkładek(pierścieni pod kosze) papierowych to... jest naprawdę dobry pomysł, ale:

 

1) dobrze jest mieć cyrkiel tnący (np. OLFA).

 

2) raczej nie stosować w obudowach gdzie głośnik jest mocowany na wkręty, ograniczyć się do tych gdzie jest przykręcony śrubą(a w obudowę jest wpuszczona wkrętka ew. inny wpust).

 

3) warto papierowe pierścienie przesmarować klejem silikonowym (ja tak robię).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

to o czym pisze ARGOS, w przypadku wooferow Tannoya w serii Mercury nie ma miejsca, gdyż:

- woofery te mają kosze zintegorwane z plastikowymi frontami (z zewnatrz wyglada to jak maskownica, ale tak nie jest), wiec nie da sie tego frontu odksztalcic, conajwyzej mozna go zlamac lub sprawic ze peknie (np przy zbyt silnym dokreceniu wkretow - tutaj trzeba to robic naprawde z duzym wyczuciem)

- nie ma zadnego wyfrezowania pod woofery, sa one mocowane wprost na front przedniej scianki na wkrety wchodzace w otwory w MDFie, wiec jakiekolwiek obracanie nie wchodzi w gre, poza tym ich ksztalt jest taki niby eliptyczny, wiec okrecic nie za bardzo sie da.............

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Arek, mylisz się nieco. Kosze te nie są bardzo sztywne i odkształcają się przy nierównomiernym dokręcaniu, zwłaszcza jeżeli pod spodem jest sprężysty materiał jak uszczelka gąbkowa. Poza tym szczegółem w pozostałych sprawach masz rację.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wszystko się zgadza panowie. Zastanawiałem się, dlaczego po dokręceniu głośników istnieje szczelina tam, gdzie nie ma śrub (czyli po lewej i prawej stronie na środku wysokości głośnika). Teraz juz wiem - odkształcił się. Mam więc problem. Pociesza mnie to, że głośnik wyjęty z obudowy nie brzęczy nawet przy maksymalnym podgłoszeniu - oznaczałoby to, że cewka o nic przez to nie trze i że jest to raczej problem samego ułożenia na obudowie. Wytnę ładne uszczelki i kupię klej silikonowy - zobaczymy co to pomoże. Dlaczego nikt mnie nie trzasnął w czaszkę jak wpadłem na pomysł z tymi gąbkami? :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wybaczcie ignorancję, ale nie wiem jak są skonstruowane Tannoye Mercury, od dłuższego czasu nie interesuje się zupełnie kolumnami z tego przedziału cenowego, orientuję się tylko w tych kolumnach, które zjechały do nas do firmy na tuning bądź naprawę (Avance, Gale, Tonsile), ale też za dużo o nich nie wiem, bo takimi rzeczami na ogół zajmował się Waldek a nie ja. Jednak na tyle ile znam tanie konstrukcje to nigdy nie stosuje się w nich głośników z odlewanymi koszami, zawsze albo blacha albo plastik, taki kosz zawsze jest chybotliwy, stąd moja diagnoza "w ciemno". Swoją drogą jestem lekko zdziwiony że oszczędzili nawet na frezach...

 

Teraz do głosu dojdzie "wujek dobra rada" :)

 

1. posmaruj głośnik czymś tłustym, np. oliwą maszynową w miejscu, gdzie styka się z obudową

2. wysmaruj miejsce mocowania głośnika silikonem

3. przyklej głośnik (oliwa zapobiegnie jego przywarciu na stałe)

4. po 5-6 godzina wyciągnij głosnik i wyczyść go

5. usuń wycieki silikonu (jeżeli takowe powstały)

6. przykręć głośnik ale Z WYCZUCIEM!!! UWAGA WAŻNE - głośniki przykręcaj jak silikon jest jeszcze w miarę miękki (na tyle twardy, zeby się nie przykleiło nic do niego ale na tyle miękki, żeby się ugiął o ułamek milimetra pod wpływem przykręcanego głośnika, zapewniając szczelność.

 

Operację taką najlepiej przeprowadzić kładąc kolumny na "plecach".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.