Jump to content
IGNORED

Mam tak samo jak Ty...


Prezes WS

Recommended Posts

Mam, chociaż w odróżnieniu od mojego rodzeństwa nie urodziłem się na Karowej, czy Żelaznej, a w Augustowie, bo tam akurat budował drogi mój ojciec. Ale żyję w tym mieście od ponad czterdziestu lat. I tu czuję swoje miejsce. Niewielkie znaczenie ma prowadzenie przeze mnie przez kilkanaście lat WTC. Nie doprowadziłem tej, najstarszej na ziemiach polskich kolarskiej organizacji do świetności na miarę końca dziewiętnastego wieku. Wybudowanie kilkudziesięciu ulic? Też niewiele. Za to mi, lepej, lub gorzej płacono. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy dla Warszawy zrobili więcej. Znaczy, przed nieprzeliczonymi zastępami. W większości odpoczywającymi. Jak Syrenka Krystyna Krahelska.

Miasto od dawna było i jest niemądrze prowadzone. Pomimo tego rozwija się, żyje i namacalnie wręcz widać to i czuć, to kipi. To, jak w elementarzu Falskiego JEST Warszawa stolicą Polski. I będzie. Szanujmy Warszawę tak, bądź bardziej, niż miasto, w którym swój zjadamy chleb, proszę.

Wyjątkowo schodzący lipiec. Niedawno pochowano Jacka, żołnierza i cyklistę, z któtym zdobyłem wicemistrzostwo Polski w jeździe dwójkami. Jadąc na pogrzeb sąsiada rodem z Powiśla – piękna, męska postać, jak na Warszawiaka przystało – dowiedziałem się o śmierci kolejnego przyjaciela. To wszystko w przededniu 1 Sierpnia. Gdy tego dnia w zeszłym roku zjawiłem się na Powązkach truno było tak powstrzymać się od łez, jak i przecisnąć się przez tłum tych, co nie zapomnieli. Ten naiwny może apel (Baden Powell) wpisuję na tym forum, co niewątpliwie przerosło sympatycznego Łukasza, z szacunku dla bardzo wielu mądrych jego uczestników. Nie tylko audiofili i melomanów. I nie jest moją intencją rozpętywanie tu jakiejkolwiek polemiki. Jeśli jednak, w przeddzień kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego ktoś zechce podzielić się czymś, co może innych w warszawskim temacie wzbogacić, miło będzie zapewne nie tylko mi. WS

Link to comment
Share on other sites

choc jestem elementem naplywowym, chcialbym powiedziec, ze warszawa - jak mi sie wydaje - jest jednym z tych niewielu miast na swiecie, ktore moglyby byc tak wielkie, jak w przeszlosci. ha! ja to wiem, ze jest na to szansa! skad? ano miedzy innymi stad, ze coraz czesciej i - to od kilku lat - faceci, ktorzy zakochali sie w polkach przyjezdzaja do warszawy, zeby tu z nimi pozostac. i nie maja ochoty ich uwozic :-) z drugiej strony - to jest takie miasto, ze jak widze sympatycznego starca, to nie wiem, czy on byl stalinowskim oprawca, czy bohaterem powstania warszawskiego. i to jest problem, ktory zawsze mnie dopada, kiedy ustepuje miejsca. w tym miescie nigdy nie wiadomo, czy czlowiek zachowuje sie uczciwie. czlowiek tak mlody/niemlody jak ja, ktory pewnie jeszcze dlugo bedzie mial w pamieci bohaterska warszawe, ktora w kilkadziesiat lat po tym dramacie nie moze sie zdecydowac, czy byc dramatyczna, czy byc nowoczesna, czy byc kulturalna.

Link to comment
Share on other sites

Z dachu hotelu Intercontinental można sobie spojrzeć z góry na taras widokowy Pałacu Kultury... WS

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wiecie co, dziwne macie te podstawowe skojarzania. Jak wspomnielem, mieszkam tu prawie 50 lat i ani razu wsiadajac gdziekolwiek w naszej Polsce do srodka lokomocji nie mialem takich 'problemow' A wydawac by sie mogło, że powinienem, bardziej niz ludzie w młodszym wieku. O co tu chodzi? Czy to nie jakaś choroba?

Link to comment
Share on other sites

Jako gostek spod Wawelu musze przyznac ze to jedno z lepszych zdjec Palacu jakie widzialem.

Nie wiem czy koledzy z Wawki macie podobne spostrzezenie.

Mam kilku ciekawych znajomych w stolicy i Ci ktorzy sa rodowitymi Warszawiakami na ogol przy zapoznaniu sie operowali haslem: "mieszkam na Kepie, saskiej, jestem z zoliborka", na ogol ludzie przyjezdni uzywali stwierdzenia "mieszkam w Warszawie".

Link to comment
Share on other sites

-> pavulon (pseudonim z charakteru, czy z przekory?),

Patriotyzm lokalny jest bardzo chwalebny o ile nie przekroczy granicy szowinizmu. Namawiam. I nadmieniam, że lubię Twoje miasto. Miałeś kiedykolwiek w rękach album Henryka Hermanowicza „Kraków”? Czarno – białe zdjęcia miasta w układzie pór roku. Piękna, głęboko przemyślana praca. Zdjęcie „Uliczka wzdłuż Plant” przelałem na płótno 25 lat temu. I jest to mój ulubiony obraz. I lubię zaglądać do kościoła św. Salwatora, bądź choćby stanąć przed bramą jego ogrodzenia. Też namalowałem. A mieszkam w Warszawie. Jako wyjątkowo zakręcona jednostka miotam się pomiędzy Ochotą, Wolą na granicy Śródmiescia i Mokotowem. („Cała Kwiatowa i pół Mokotowa”). Gdy w 1965 roku zamieszkałem przy ulicy Siennej - nazwa nie może być Ci nieznana - za moim, nowym bloczkiem były składy i stajnie warszawskich wozaków, rozwozicieli węgla. I szczury wielkosci dużych kotów. I koty wielkości małych tygrysów, bo jakoś trzeba było dawać sobie radę. „Miś” pokłonił się profesji wozaka chyba po raz ostatni. I studzienne kamienice wokół były. Takie, jakie dziś można spotkać na starej Pradze w rejonie ulicy Stalowej. Legendarnym skrzyżowaniem Brzeskiej i Ząbkowskiej na zapleczu Dworca Wileńskiego zawładnął dziś Carrefour i pomniejsze, acz równie wyfrakowane firmy. I nie można już tam dostać w pyszczysko normalnie i po prostu tylko dlatego, że się tam znalazło. Kultura i cywilizacja jest...

A co do niedawnej historii, to ilekroć przejżdżam przez plac Starynkiewicza, nie mogę nie zadumać się nad postacią tego carskiego generała, który ukochał po slowiańsku to miejsce i będąc nominalnym ciemiężcą zbudował w Warszawie filtry, sies kanalizacji, gazownię i dał podwaliny pod nowoczesne, europejskie miasto. Spoczywaj w pokoju przezacny Sokratesie...

Ufam też, że światlejsi bracia z Krakowa odwiedzają czasem z wiązanką polskich kwiatów mogiłę marszałka Koniewa, bez intelektu którego nieco inaczej wyglądałby dziś wyzwolony Kraków. Żukow zrobiłby to prościej. A Warszawa nie miała takiego szczęścia...

Pozdrawiam. WS

Link to comment
Share on other sites

Jako niepożądany relikt w nowo tworzonym porządku swiata pod koniec II WS miała odejść w niebyt, gdy zapanowała powszechna, milcząca zgoda na jej wymazanie z mapy świata. A ona jednak odżyła, "na przekór wszystkim, po prostu jest.."

Link to comment
Share on other sites

Na początku lat pięćdziesiątych pojawił się pomysł "bratniej pomocy" w celu przyśpieszenia budowy "nowoczesnego miasta Warszawy". Opcje były trzy: kompleks pływalni publicznych, sieć metra oraz kompleks wysokiej zabudowy. Wybór należał do Towarzysza Niejasnego i kolegów. Pomyśleli - po co pływalnie? Ludzie nie umrą bez tego. Metra nikt nie widzi więc jak się tym pochwalić przed krajem że coś zrobylyśmy, zbudowalyśmy?

Tak więc zdecydowano się na budynek wysokościowy. Super, co? Nikomu niepotrzebny kawał kloca tak jak szkielet wiecznie przeciąganej budowy NOTu bez której jakoś sobie w końcu poradzono.

Link to comment
Share on other sites

>Prezes

 

pseudonim to z przekory, od popularnego imienia - taki juz jestem:-))

zdjecie naprawde klasa, historia ciekawa, kiedys chyba mialem ten album w rece ale nie jestem jakims

fanem Krakowa, miasto mile, w miare spokojne, a szczurki harcuja w okolicy dworca:-)

a propos malarstwa, to znajdziesz moj topik:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ale są też tacy, którzy swoje miasto utracili na zawsze i hisstoria obeszła się z nimi jeszcze gorzej...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-644-100005118 1170272037_thumb.jpg

post-644-100005119 1170272035_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A między spoczywającymi tu obrońcami, co nie uważani są za obrońców, wciąż kręcą się służby bezpieczeństwa, by nie dopuścić do zmartwychwstania...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Elektryzujące Electro, przekonaj sie. Parę, która elektryzowała (nieco) Forum, zna bezpośrednio sporo osób stąd. Tu nikt nikomu nie daje "kopa", (okropne wyrażenie!), najwyżej ktoś odchodzi w dal nieokreśloną... Ja żem odeszła, ale jutro jedziemy razem sędziować zawody. I cóż, padaja wszystkie teorie? I o to chodzi! Elektryzować, nie umierać. ...

Link to comment
Share on other sites

>Prezes WS

Piękny temat ,b. ciekawe zdjęcie.Są jeszcze tacy ludzie aż nie chce się wieżyć.Do Warszawy mi daleko, bliżej KOCHANY Kraków. Mam tak samo jak ty ....swoje miasteczko i czasem podobne myśli że już czegoś brakło ,przemineło.Mam pytanko ,jak wygląda teraz rocznica wybuch powstania? pytam o zatrzymywanie ruchu?

Czy ktoś jeszcze pamięta i śię zatrzymuje? Zakochany w Krakowie...

Link to comment
Share on other sites

Na głównych ulicach miasta w dniu 1 sierpnia o godz. 17.00 ruch zamiera. Syreny wyją, kierowcy wychodzą z samochodów. Wielu z nich trzyma wciśnięty klakson. jest powaga i wzruszenie. W licznych hipermarketach zwykle zas trwa rejwach zakupów i nikt nie zatrzymuje się nawet na chwilę... WS

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.