Jump to content
IGNORED

Polska prasa audio!


Zydelek

Recommended Posts

W związku z zalewem nieuczciwych, nierzetelnych recenzencji prasowych na temat sprzętu, kabli i akcesori zakładam powyższy wątek. Proponuję w nim obnazać błedy, niedoskonałości i kretyńsko-bałwańskie opisy autorów prasowych. Skoro można im pisać pod dyktando producenta czy dystrybutora, to można i nam na forum.Mam nadzieję, że spadnie jeszcze bardziej sprzedaż, a na rynku pozostanie taka gazeta, której nie da się skorumpować. Zapraszam do wypowiedzi i wpisów.

Link to comment
Share on other sites

Zydelek>>>>>>>>

no dobra.napisz na czym opierasz swe zarzuty o korupcję?

jestem zwykłym audiolubem i nie reprezentuję nikogo poza sobą.

zanim coś kupiłem dużo czytałem,rozmawiałem.

i jak na razie jestem zadowolony z tego co mam.

gdyby nie recenzje niewiele bym wiedział,bo gdy idzie się do sklepu to

trzeba już wiedzieć mniej więcej po co.

a tak sobie wyobrażasz zakupy:

......dzien dobry,poproszę wznacniacz,tuner,cd,dvd,komumny,ze dwie sztuki.

prosze.>gotówka.>dom>o kurde.ale beznadzieja.ale mi beznadzieje wcisnęli

w sklepie.gdybym wcześniej cos wiedział to.....

a jak w przypadku zakupów z drugiej ręki?????

kupisz,wywalisz pieniądze,>o kurdeśka>ale do kitu>prosze oddac mi kase bo mi się nie podoba

...........

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

Zydelek, na wiele wpisów bym nie liczył, bo temat tak oczywisty że aż nudny :D Chyba każdy rozsądnie myślacy człowiek, dysponujący choć szczątkową widzą ekonomiczną domyśla się jaki układ łączy dystrybutorów - sklepy i prasę audio. To że redakcje 'pracują' nie dla swojego (?) czytelnika a reprezentują dystrybucje też nietrudno chyba zauważyć.

 

Ja akurat niedawno porządkowałem stosy makulatury, która mi się zebrała, a czytaczem jestem namiętnym. 'Hi Fi i Muzykę' mam od 1997 r. 'Audio' podobnie. Otóż wziałem stosy tych magazynów, zrobiłem dzban kawy i zagłebiłem się w archiwalia. Po chwili nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. Z dystansu pary lat widac jak na dłoni jak zmieniają się sympatie redaktorów do sklepów i dystrybutorów, w tę i wewte :D Nie wiem czy większy śmiech czy przerażenie budzić powinno lansowanie na siłę nieudanych zgoła produktów. Zupełne odloty przeżywa tu szczególnie jedna redakcja, która budżetową taniochę (w UK) Cambridge'a wylansowała w PL jako totalny odlot, wspaniałe hi fi, rozwalające średnią półkę, podobnie sprawa wyglądała ze średnio udanymi Avance'ami czy kompletnie już nieudanymi Sonic Linkami Ast200.

 

To drobne przykłady największych odlotów od faktycznej jakości w stronę fantastycznego opisu. Tego było jednak przez lata mnóstwo. Kupując gazete audio w PL czytelnik może spotyka się ze zwartym frontem dystrybutor - redakcja skierowanym przeciwko jego rozsądkowi. Redakcje w opisach popełniały chyba każdą bzdurę jaka była t ylko mozliwa, poza przejawieniem zdrowego rozsądku i zadawaniem pytań niewygodnych dla dystrybucji. Dlaczego np. przy teście wzmaka Rotela 02 , podzas którego piano z zachwytu nad tą konstrukcją, redaktor nie ośmielił się zauważyć na łamach że jest to Rotel RA-931 przepakowany w 'trendy' srebrne pudło :D I z ceną już nie 1000 zł a 2300 :D Podobną tródność sprawia zauważenie redaktorom polskiej prasy hi fi, że kolumny np. za 7-8 tyś, które recenzują zbudowane są ze słabych przetworników i słabych elementów. Za to potem wystarczy napisać ofierze losu , która kupiła taki syf "żeby się nie gorączkowała" :D Wypowiedz faktyczna, prosze poszukać w listach w hfim ;D

 

Taki strach zauażyć że producetom i sklepom potrafi zdrowo odbić? Że w światku audio normą pozostaje wciąz nacinanie frajerów, sprzedawanie częstokroć amatroskich produkcji jako skończonego high endu? Do dziś znana redakcja nie poruszyła spraw oczywistych - np. kabelka za 350 zł Sound Projecta robionego z Cordiala za 10 zł, redaktorzy i 'producent' skrzetnie schowali głowę w piasek. Wcale się nie dziwie zresztą, bo trzeba by potem jasno napisać, ze 90% producentów kabli (czyt. reklamodawców) to oszuści, których rola sprowadza się do dodania swojej koszulki na seryjnie robiony tajwański bądź chiński seryjny produkt. I tak się kręci ta karuzela :)

 

Ale, ale... miało być o najwiekszych skandalach, wiec się strzeszczę :D Dla mnie osobiście najwiekszymi przegięciami jakich dopuścili się redaktorzy w ostatniwej dekadzie były:

 

1. Wylansowanie ewidentnie słabych zestawów CA500. Za mistrzostwo świata uważam propagandę, i jako psycholog społęczny doceniam od strony zawodowej, która doprowadziła ten zestawy do ceny ok 1800 zł za element :D Śmiech.

 

2. Kompakcik Yamahy CDX-396 - źródło, które dzięki pewnej redakcji sprzedało się w ilościach straszliwych i do dziś masowo prześladuje userów np. portali aukcyjnych. Plastikowa obudowa, potwornie głośny i awaryjny transport, po roku mneij więcej kłopoty z czytaniem płyt. Jak to się stało że nikt w polskiej prasie nie żauważył jak szumi to urzadzenie? A komuś poza PL (nie pamietam juz tytułu miesięcznika) starczyło jaj i niezależnosci by napisać w swoim review ze CDX-396 ma szumy wieksze niż gramofon :) Propaganda doprowadziła ten tragiczny kompakt, w porównaniu z wcześniejszymi dokonaniami Yahamy, do absurdalnej ceny ok 1100 zł :)

 

3. Nowa seria Rotla - 02 - nikt nie ośmielił sie w Pl zauważyć, że to przepakowane budżetowe urządzenie, które rok wcześniej kosztowało 1000 zł nowe :D Chyba nawet nagorde roku zdobył w średniej klasie, ile to może nowa obudowa zdziałać :D

 

4. Nieustanny strach przed napisaniem jasno i zrozumiale, że jakieś konkretne urządznie jest , pardon my french, spieprzone. Tak cięzko napisac ze producent był skąpcem i dla paru centów oszczędności na zwrotnicy poświęcił brzmienie kolumn za pare tyś zł? :D tzreba się czasem przemóc :D A redaktorzy wiją się tu jak mogą, by wypatrzyć choć parę plusów :) Spodziewam się że następny list od nabywców ProAców czy nowej seri DALI, z żalem że kolumny grają słabo, a napewno, nie jak w entuzjastycznej recenzji, zostanie skwitowany tym że choć obudowa się na opał przyda :D

 

Ogólnie, żal aż d.... ściska jak się to po latach czyta i porównuje z tym co się usłyszało potem w sklepie czy u siebie na żywo :) Więcej odwagi panowie, pewnie nie tylko ja bym wolał zaplacić za pismo 20 zł i przeczytać prawdziwe ostre recenzje niż wydać 12 zł na pozbawione jakiegokolwiek styku z rzeczywistością 'artykuły sponsorowane'.

 

pozdro.

 

Akr.

Link to comment
Share on other sites

Sam mam troche kilogramów gazet i jak najdzie mnie ochota sobie coś tam poczytać to robi się faktycznie kabaret.Bardzo często panowie z gazet testowali wszelaki sprzęt na tym samym okablowaniu.Odpowiedzią na listy były teksty, że to i to zagra właśnie z tymi klockami, których notabene najczęściej był jeden przedstawiciel. Mało tego opisywali dane urządzenie które było na fotce lecz tak naprawdę było to inne urządzenie patrząc na flaki danego urządzenia. Zresztą nie tylko w temacie urządzeń zdarzały się wpadki. Również przy recenzji płyt CD, gdzie w jednej gazecie te same osoby piszą, że dana płyta to zupełnie przeciętność w drugiej odwrotnie. Prawdą jednak jest to, że tak naprawdę wcześniej nie było innej możliwości rozpoczęcia zabawy w poważne audio nie czytając owych gazet. I tak na koniec jeśli chodzi o wpływ gazet na ludzi. Proszę popatrzeć co można zakupić z drugiej ręki a szczególnie gotowe zestawy. Przecież to całe klocki złożone rękoma zwykłych ludzi, którym to tak świetnie doradzali pismaki .Jestem za tym aby potwierdzać to co założył sobie autor tego wątku-choć osobiście będzie mi trudno, gdyż od bardzo dawna nie zakupiłem gazety a bez tego raczej trudno co kolwiek napisać.

pozdr

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie największym potknięciem są rankingi. Właściwie nie potknięciem ale wręcz strzeleniem sobie w stopę. Weźmy kawałek dla przykładu - kolumny za 2-4 kzł. 75 produktów od 39 producentów, czyli niezły przegląd rynku. Patrzymy na skalę ocen brzmienia: od 0 do 6, przy czym 2 oznacza przeciętne. Otóż spośród 75 testowanych poniżej przeciętnej oceniono 0 (słownie: zero) a jako przeciętne 5. Nawet przy założeniu, że konstrukcje niezadowalające (zero pkt) nie występują a skala oceny jest symetryczna 1-3 i 4-6, w pierwszej połówce mieści się raptem 16 produktów, czyli 21% testowanej próbki. Za to 5 punktów (bardzo dobry) otrzymało 27 par głośników (36%). Tłoczno jest ostatnio na Olimpie, nie ma co. Szkoda, bo przecież nietrudno zrobić wymagający, jak najbardziej subiektywny ranking – wystarczy spojrzeć choćby na recenzje filmów w Co jest grane „GW”. Niestety Akira ma rację, że redakcje mają opory przed napisaniem, że coś jest nienadzwyczajne.

Link to comment
Share on other sites

Panowie, wolnego. Zaglądacie czasem do pism brytyjskich? Zaręczam, że w porównaniu z wyspiarskim podejściem do ocen sprzętu nasze rodzime recenzje wydają się wręcz krytykanckie. Tam wszystko jest "excellent", zwłaszcza jeśli ma nadruk "made in UK". Taki mały patriotyczny przechył, przejawiający się także w doborze sprzętu do rezencji. Wspomniany Rotel-02 został okrzyknięty "excellent all-rounder". O przepakowaniu dawnego 931 do nowej obudowy jakoś nikt nie wspomniał. Mimo, że na Wyspach urządzenie znacznie droższe.

Link to comment
Share on other sites

Darek- w weekendychcę odpocząć od klientów i wyłączam telefon.

Temat kontrowersyjny, ale mam nadzieje, że pouczający:):):)

Moim przykładem niech będzie ocena kabli Argentum. W rozmowie z producentem dowiedziałem się, że gdyby dawał duzo reklam,to ocena jego wyrobów byłaby wyższa, czyli sprawiedliwa i obiektywna.

Pewna Łódzka firma dajedużo reklam, sprzętu na niemal zawsze lub zabezcen i na efekty nie trzeba długo byłoczekać.

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę to tutaj nie ma o czym dyskutować. W całej, tak zwanej, prasie fachowej jest tak samo. Niezależnie czy jest to gazeta traktująca o audio, samochodach, komputerach czy czymkolwiek innym. Kiedyś w pewnej znanej gazecie komputerowej robiono test odtwarzaczy MP3. Kolega dowiedział się że jego odtwarzacz (identyczny zresztą z kilkoma innymi w teście - ta sama fabryka tylko inny nadruk) dostał kiepską recenzję. Wysłał więc do redakcji kilka takich odtwarzaczy z adnotacją, że mogą je sobie zostawić. I test wygrał...

Dlatego odpowiadając na pytanie sitteka jak kupować, powiem rzecz oczywistą - szukać opinii w necie. Przed zakupem mogę znaleźć powiedzmy 20 opinii użytkowników danego produktu i dowiedzieć się co o nim myślą. I na pewno informacje te będą bardziej zgodne z prawdą i przydatne niż jakakolwiek recenzja w "prasie fachowej".

Link to comment
Share on other sites

Obecny stan polskiej prasy audio wynika po części z tego, że w naszym kraju szeroko rozumiany ruch konsumencki dopiero raczkuje. W Wielkiej Brytanii istnieje cały szereg magazynów pod zbiorczym tytułem "Which?" Analizowane są w nich najróżniejsze wyroby i usługi, a autorzy tekstów nie mają żadnych powiązań z producentami. Co więcej, konsumenci korzystają z tych pism bardzo często. Sfera audio jest specyficzna, bo większość i tak kupuje w MegaAwansie czy innym MediaMarktcie, gdzie gros oferty nabywana jest przez sklep 'na wagę' (jak kiedyś zegarki elektroniczne na Mexico Platz w Wiedniu). Co do totalnej krytyki sprzętu CA, przewijającej się w kilku wypowiedziach, to nie jest chyba ona tak całkowicie uzasadniona. Sam kupiłem mojej Pani (która nigdy nie była audiofilem, ale muzyki lubi sobie czasem posłuchac) taki budżetowy zestawik do niewielkiego pokoju - CA D500 SE, A 500 + końcówkę, Cabasse Tobago, kable Nykiel i wcale nie rani to uszu. Oczywiście, żadne to mistrzostwo świata, ale na zwykłe potrzeby wystarcza. A że reklama dźwignią handlu, to wiedziano już za późnego Gomułki.

Link to comment
Share on other sites

Co do opinii uzytkownikow w necie to spora ich czesc jest kopia opinii prasy. W necie niestety tez powstaja legendy, ktore pozniej bardzo trudno obalic. Niestety nawet wstepne czytanie rankingow powoduje ze zawsze pozniej, troche bedziemy sie sugerowac przy samodzielnych odsluchach. Z drugiej strony ciezko zaczac odsluchy (dla poczatkujacych) bez oszacowania, co na rynku jest dostepne i w jakiej cenie a to daje m.in. prasa hi-fi.

Tak wiec kazdy z nas na poczatku placi frycowe prasie audio i producenta. Zgadzam sie ze tego typu fora duzo pomagaja ale glowy na karku i wlasnych uszu nigdy nie zastapia. I to one w 90% powinny decydowac o wyborach. Czesciej nawet glowa niz subiektywne uszy :)

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Odpowiedz na list czytelnika hifi i m dotyczaca sieciowek.

Kabaret? Indoktrynacja rodem PRL? Mialem niezly ubaw :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

wracając do tematu, pismo AUDIO od 2004 może nawet 2003r przestało cokolwiek pisać o Onkyo, pozbawiło czytelników ocen sprzętu tej firmy. Stało się to nagle, nawet płyta pt. "Wszystkie testy audio" z podtytułami "w pełnym oryginalnym brzmieniu, audio 1995-2003r" nie zwiera ocen sprzetu ONKYO. Nie jestem fanem tej firmy, ale rzeczywiscie szukałem ocen sprzetu w AUDIO i zauważyłem tę ciekawostkę.

Prawidłowość w testach sprzętu jest taka: jest reklama - jest sprzęt oceniany, jest duża reklama - sprzet jest oceniany b. wysoko. To widać nieuzbrojomym okiem nawet w ostatnim "HiFi i M". No i jeszcze jedno, recenzent pisze że np. komponenty kiepskie - jedna firma na podstawie takiej oceny ma odejmowane jedno "oczko" inna dwa i jeszcze inna trzy. Mam wątpliwości czy te oceny są porównywalne.

Link to comment
Share on other sites

namelessclub- prasę lubię. Nie lubię natomiast nieobliczlnych, niekompetentnych i próżnych jakimi są recenzenci. Miałem trochę kontaktów w czasie audio show w Białymstoku. Wrażenia mierne. To tak jak by ja brał sie za budowę rakiet kosmicznych:):):) Szczególy pozostawie jak na razie sobie.

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie Onkyo,Tannoya i Kimbera (jak również Quadrala i Mirage) nic się nie zmieniło, dalej dystrybutor, czyli E.I.C. olewa sprzedajną prasę, a prasa bojkotuje nieuczciwego i cwaniackiego dystrybutora. Czyli nic o Tannoyach i Onkyo nigdzie nie poczytacie, choćby produkowali od kilku lat Hi-End za dwa tysiące.

Link to comment
Share on other sites

Tak!

Wystawa byłazorganizowana w hotelu Gołębiewski. Organizacja pzrz Audiofil-a była perfekcyjna. Gdyby takie A.S odbywały sie dalej,ściągniętoby wystawców i odwiedzających ze strony wschodniej. Nie wiem co się stało i jaka była przyczyna, ze pomysł padł. Wtedy to miałem (jako przyjaciej organizatora) okazję poznać ..... .

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.