Jump to content
IGNORED

Remastering CD


kaszanka7

Recommended Posts

Moze to temat do BOCZNICY (tez tam jest), ale chyba ta czesc forum jest najbardziej oblegana.

 

Czy ktos ma doswiadczenie przesluchania plyty przed i po remasteringu. Mowie tu np. o posiadaniu plyty wydanej np. w roku 1985 na CD, a potem tej samej plyty wydanej po remasteringu np. w roku 2005. Jakie sa wasze opinie na ten temat. Co zmienia sie na + a co na -. Czy warto jezeli jest to ,,ukochana plyta'' nabyc plyte po remasteringu. Ostatnio kupilem plyte The The wydana oryginalnie wlasnie okolo 20 lat temu, a teraz ponownie po reasteringu - stereofonia i dynamika - wzorcowa. Ciekaw jestem jak wczesniej ona grala. Jak z waszymi odczuciami.

 

Pozdrawiam kaszanka7

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wszyscy myślą tylko o sobie. Tylko ja myślę o mnie.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam mieszane odczucia, zależne od konkretnej płyty :) Remastering albumów Genesis specjalnie im nie pomógł. Wymieniajac dalej - pierwszych parę płyt Marillion, wydanych na EMI100 w 24-bitowym remasterze także nie brzmi aż tak rewelacyjnie, porównując z wydaniem starszym jest czyściej, więcej górki ale czy dużo lepiej?

Podobnie pierwszy remaster King Crimson - brzmiało to wciąz masakrycznie i sporo słabiej niż wynyl. Zupełnie nieciekawie i głucho brzmi remaster na Rhino albumu Emerson Lake & Palmer - 'Welcome Back, My Friends'. Niespecjalnie lepiej, porównując z poprzednią edycją, którą także posiadam, brzmią albumy Black Sabbath zremasterowane w drugiej połowie 90' i wydane przez Castle. Może aktualne następne wydanie Rhino coś tu zmieniło, ale ja juz trzeciej edycji kupował chyba nie będę :D

 

Ok, teraz przykłady pozytywne - remaster wspomnianych Crimsonów w HDCD - brzmi zdecydowanie lepiej od poprzedniego wydania CD. Wyraźnie lepiej brzmi reedycja albumów Janis Joplin na Columbia/Legacy, do tego na kompaktach znalazło się sporo rarytasków i bunusów. Remastery RUSH - w końcu płyt daje się słuchać z wielką przyjemnością nie tylko muzyczną ale i techniczną. BArdzo spodobały mi się pod względem jakości remastery DIRE STRAITS, nie tylko wydane w HDCD Sultans of Swing, cała reszta trzyma poziom. Warto także 'wejśc' w remasterowane płyty MOUNTAIN, podobnie jak z Janis Joplin 'wyjdnięte' na Columbia/Legacy, jest spora róznica do posiadanych przezemnie kompaktowych staruszków wyd. Castle no i bonusy :) Zdecydowanie lepiej brzmi reedycja FREE w serii ISLAND remasters. Nie dość że bonusy i ścieżki w mono to jeszcze można w końcu słuchać na słuchawkach - nagrania odszumiono.

 

A na koniec rodzynek remasterów - japońskie wydania w systemie K2 :) Jeśli ktoś słyszał to wie jaki odjazd, naprawdę namawiam do kupna choć jednej czy dwóch tak zrealizowanych płyt. W ogole wydania np. Toshiby-EMI i inne z tej półeczki pozwalają spokojnie myśleć o możliwościach stareńkiego formatu CD :D

 

 

pozdrawiam

 

Akr.

 

ps. Zupełnym absurdem są wg. mnie remastery przy których okazji 'poprawia' się oryginalną muzykę nagraną np. 20 lat wcześniej. To spotkało remastery Megadeth - Dave Mustaine dograł nowe partie wokalne, teraz, po 20 latach :) Nie wiem czy ma to jakis sens?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

widze, ze akira tez odkryl potencial japonskich wytworni i realizacji. Ich plytki, zwlaszcza nowo wydane sa wrecz idealami . . . poprostu perfekcja realizacji . .. niestety czesto j-rock i j-pop :/ ale bardzo dobra jakosc powoduje, ze az chce sie tego sluchac. Najlepiej nagrany rock jaki w zyciu slyszalem pochodzil wlasnie z japonksiej plyty z OST do beck'a. Plyta idealnie oddaje klimal koncertu live w polaczniu ze studyjna jakoscia nagrania i dopiesczonym brzmieniem - zazwyczaj te 2 rzeczy sie wykluczaja nawzajem ale w przypadku tej plyty nie . .. poprostu doskonalosc.

 

A co do remasterow to przewanie jest lepiej, technicznie praktycznie zawsze lepiej, ale nie kazdemu musi sie to spodobac bardziej niz oryginal.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
Guest

(Konto usunięte)

Także posiadam jednego japońca - Genesis "Invisible Touch"

Wydana jak stare "longi" w papierowej kopercie z rozkładówką w środku , płyta zapakowana w folie - a brzmienie ! - czapki z głów.

Link to comment
Share on other sites
  • 3 months later...

Witam.Szukam wiedzy na temat remasterów pierwszych 5 plyt BLACK SABBATH. Które są coś warte? Może wersje japońskie albo vinylowe??. Od niedawna mam na czym posłuchać i kusi by poszukać lepszego dżwięku.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Bardzo fajne są remastery CD z bogatymi bonusami Uriag Heep. Jednak to i tak nie to co wersje SACD tego zespołu. Ja też bawiłem się HDCD Knopflera, czy XRCD Dire Straits, jednak to tylko z braku laku. Jeśli ktoś chce przesiąść się na wyższy poziom to i tak powinien zaopatrzyć się w SACD- to jednak inna bajka.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

robat1

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Właściwie nie ma o czym mówić. Jesli chodzi o remastery to w mojej opinii liczą się tylko, z bardzo nielicznymi wyjatkami, tzw. japończyki - czyli cardboard sleeve editions (popularnie zwane tekturkami"). Mam chyba około 600 lub 800. Od pieciu lat nie kupiłem plastiku wyjatek najnowszy Gabriel - bo nie ma tekturki). Kupuje tylko te wydania. K2 20bit, K2Hd, H2 savoy'a, Toshiba -EMI i wiele wiele innych. Głównie gustuje w jazzie lata 40,50,60, ale tez mam prawie całą klasykę rock'a: od Procol Harum K2, , Genesis, Jethro Tull, Pink Floyd, Gentle Giant (choć tu tylko dwie), aż po Japan z davidem Sylvianem.

Różnica jest ewidentna. Ale nie ma co się specjalnie podniecać, bo tak na prawde to róznica jest wprost proporcjonalna do jakości sprzetu. I tu koło się zamyka. Natomiast co do SACD to zdecydowanie preferuję japończyki.

Ale całe zagadnienie tak naprawdę sprowadza się do tego czy remastering jest robiony z taśmy matki, (czyli ze specjalnego dysku optycznego - tak jak w przypadku K2 czy tez jest to stary remaster, bądź typowy w nowej szacie. Co do K2 sprawa jasna i nie ma o czym mówić. Moim zdaiem nikt jak do tej pory nic lepszego nie wymyślił (najlepiej porównać Sonny Rolinsa na analog production na złocie z wersja K2, ale japońską, lub XRCD.

Ciekawa kwestia jest to, że dyski japońskie, mozna generalnie poczynić taka uwagę, są prawie zawsze lepiej zremasteryzowane, i kropka.

Przepraszam za przydługi wywód. Jeszcze tylko jedno. Pierwszy Genesis: Lamb lies down on Broadway w plastiku był nie do słuchania, z takim buczeniem w tle. Japoński jest bez tego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jak juz jestesmy w temacie roznych formatow to moze napisz kilka zdan na temat roznic miedzy zwyklym CD a HDCD i XRCD - prosze o prosty jezyk, jaka jest roznica dla naszych uszu w odbiorze tak nagranych plyt (tu moze pytanie retoryczne) czy do wymienionych 2 formatow potrzebne sa specjalne odtwarzacze. Nie pytam juz o SACD bo to chyba temat znany.

 

 

Z gory dziekuje i pozdrawiam kaszanka7

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wszyscy myślą tylko o sobie. Tylko ja myślę o mnie.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam za spóźnioną odpowiedź, ale nie miałem dostępu do komputera.

Otóż tak. Właściwie najkrócej i najprościej można powiedzieć, że jedynie 20 bitK2 i XRCD według mojej opinii są naprawdę jakosciowo nie do pobicia, ponieważ wymagają, w pewnym uproszczeniu, uzycia taśmy matki do produkcji dysku, który słuzy jak gdyby za matrycę. Wszystkie inne w tym HDCD na przykład wymaga wbudowanego filtra w samym odtwarzaczu. Co do naszych uszu, to w 20(24)bitK2 lub K2HD doje poczucie obecnosci, fizycznosci, większej naturalnosci oraz przekazuje zdecydowanie więcej informacji w postaci mikrodetali oraz informacji o np. akustyce, czy wręcz ukształtowaniu pomieszczenia w którym muzyka była nagrywana. Ale raz jeszce powtarzam, cały tor sygnału musi być mozliwie najwyższej próby. W przeciwnym razie w mojej opinii, nie warto wydawać, czasami dwukrotnie więcej na płyte w porównaniu z wydawnictwem regularnym.

Odrebną kwestia są róznice pomiędzy np. RCD amerykańskim i japońskim. Ale to temet na oddzielny wątek.

 

Pozdrawiam

Szunaj

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Szunaj to kojene pytanko jak mozna. Napisales ze masz wiele wydan plyt z Japonii - napisz jak to jest: przyklad. grupa Pink Floyd przykladowo wydaje nowy album, ktory ukazuje sie w Europie i jest wydany np. przez wytwornie EMI i co sie dzieje z tym samym albumem w Japoni. Domyslam sie ze tez wydaje go wytwornia EMI tylko co lepciej w lepszej jakosci w innym formacie. Jak to jest. Interesuje sie troche tematyka np. przenosnych minidiscow czy iPodow - i faktem jest ze Japonce maja inne wzmocnienie sygnalu na wyjsciu sluchawkowym w stosunku do Europy, ale domyslam sie ze tu chyba juz jednak chodzi o pewne normy UE. Moze w skrocie jak mamy jedna i ,,ta sama'' plyte z Europy i Japoni to czym moga sie ekstremalnie roznic (mowie o jakosci dzwieku), a jezeli roznica jest powalajaca (podaj jakies przyklady) to w jaki sposob mozna te plyty nabyc i ew. jaka jest roznica w ich cenie.

 

Oj to chyba moje najdluzsze wypociny na forum, aha (to taki norweski zespol) jakie polecasz wytwornie w Europie dostepne na rynku polskim.

 

Pozdrawiam kaszanka7

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wszyscy myślą tylko o sobie. Tylko ja myślę o mnie.

Link to comment
Share on other sites

Rzecz w tym, że niektóre japońskie kartoniki to tylko przepadkowane wydania tych samych remasteringów co w edycji europejskiej. Dotyczy to np. kartononowych CD Genesis (które były w naszych sklepach parę lat temu) czy Queen (które są obecnie sprzedawane). Także Pink Floyd (które sprowadzały sklepy specjalistyczne). Także Roxy Music, Caravan czy Focus (jak wyżej). Posiadam pojedyczne egzemplarze "japońców" każdego z tych zespołów, więc wiem, co mówię. Płyty są elegancko wydane, ale nie ma żadnej różnicy w jakości dzwięków w porównaniu z ogólnie dostępnymi edycjami.

Owszem, niekiedy Japończycy dokonują specjalnego remasteru na swój rynek. Import takiej płyty kosztuje, ale jakość dźwięku rzeczywiście bywa lepsza. Mam japońskie wydanie mini-LP Yessongs oraz Tales of Topographic Oceans. Podpisał sie pod nimi japoński realizator, a poza tym całe japońskie wydanie dyskografii Yes zostało podrasowane przez HDCD. Ponieważ mam odtwarzacz z dekoderem (Rotela), uważam, że sie opłacało (sciągałem płyty z amerykańskiego Amazona). W stosunku do starej (Atlantiku) i nowej zremasterowanej serii (by Rhino) jest lepiej. Także dlatego ze remastery Rhino są dość jasne, a ja wolę dżwięk przyciemniony. Jeżeli jednak ktoś ma inne preferencje, to może sobie odpuścic, zwłaszcza jeśli jego odtwarzacz nie posiada dekodera HDCD.

Ostatnio pojawiły się robione w Japonii remastery Marillion oraz ELP. Nie słuchałem, ale wygląda to dośc zachęcająco. Płyty można sprowadzić także przez polskie sklepy internetowe (te specjalizujące się w takiej muzyce).

Generalnie - nie ma reguły. "Japońce" zawsze wyglądają bardziej elegancko, ale co do dźwięku, to niekoniecznie w każdym wypadku jest to coś innego od powszechnie dostepnego wydania. Trzeba najpierw sprawdzić.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dwie uwagi. Jeżeli kupujecie XRCD (straszna drożyzna), to starajcie się zdobyć te z amerykańskiej tłoczni (która już chyba zaprzestała pracy) - są dużo lepsze od japońskich odpowiedników. Druga rzecz - im lepszy macie sprzęt audio, tym różnice pomiędzy płytami będą mniejsze. Prawdziwy hi-end wyciągnie dobry dźwięk z prawie każdej płyty, natomiast w słabszych systeach różnica pomiędza XRCD a zwykłą płytą - nawet tą HDCD - jest po prostu przepastna.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • 11 months later...

Piotr Ryka,

Niestety mylisz się, bez konkurencji są płyty xrcd tłoczone w Japonii. Genialność płyt K2 polega właśnie na tym, że cały cykl od masteringu do tłoczenia odbywa się w jednym ciągu, a po drugie nakłady tych płyt nie przekraczają 1000 sztuk i masz też tzw. pierwsze tłoczenie. Natomiast amerykańskie wersje dochodzą do 10000 tys. sztuk, a matryce ulegają zużyciu im wiecej tłoczonych plyt. Różnice pomiędzy japończykami a resztą tym lepiej słychać im lepszy jest sprzęt. Właśnie wtedy słychać niuanse dzięki japońskim masteringom a nie tylko że jest lepsza przestrzeń

 

Pozdrawiam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

To jest piekna plytka ;)

 

Pytanko czy kupiles ja w wydaniu CD czy SACD - napisz prosze jaka jest roznica jesli chodzi o dzwiek.

 

Pozdrawiam kaszanka7

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wszyscy myślą tylko o sobie. Tylko ja myślę o mnie.

Link to comment
Share on other sites

>audiofil123

 

Żarty sobie stroisz czy nie rozumiesz różnicy pomiędzy tłoczeniem płyt analogowych i cd?

 

W cd/dvd kluczowa jest jakość procesu przygotowywania matrycy czyli stampera. Jezeli on jest kiepski lub uszkodzony, to pierwsze płyty z krótkiej 1000 szt serii mogą byc gorsze jakościowo niż ostatnie z serii liczącej kilkadziesiąt tysięcy szt i tak się składa, że bywa różnie. Co 1-3 tysiące szt pobiera się i sprawdza próbkę prowadząc pełny test parametrów odczytu, jeżeli wynik jest negatywny to wymienia się matrycę na nową.

 

Tak czy inaczej, zmienność wprowadzana przez jakość i zużycie matrycy jest niewielka w porównaniu z tym jak na parametry odczytu i liczbę błędów wpływa mechaniczne zużycie płyty podczas normalnej eksploatacji czyli wszelkiego rodzaju rysy i zabrudzenia, które jednak o ile nie przekroczą pewnej granicy pozwalającej na odtworzenie informacji dzięki kodom nadmiarowym, nie wpływają na jakość dźwięku. W każdym razie nie spotkałem się z tym aby któryś z audiofili skarzył się na jego pogorszenie z tego powodu, więc doprawdy trudno oczekiwać aby mógł usłyszeć różnice jakości tłoczenia. Pomijam już fakt, że ew. błędy nie dające się odtworzyć miały by wpływ na dźwięk zupełnie inny niż wrażenia opisywane czasem na tym lub innych forach.

 

Jeżeli rzeczywiście słychać róznicę, to znaczy że zawartość jest inna, np. w wyniku dokonania procesu pre-masteringu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

audiofil123 - czytałeś to choć raz

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ?

 

cały myk jakości XRCD polega na masteringu czyli zamianie analogu na postać cyfrową - to jak potem jest to przenoszone na matryce i tłoczone to sprawa drugorzędna - owszem - dobra matryca to mniej błędów

 

idąc twoim tropem myślenia wynikałoby, że po przegraniu takiej płyty na kompie i jej wypaleniu jakość nagrania spadłaby do poziomu nędznych remasterów co oczywiście nie jest prawdą

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Josef,

 

bardzo wiele razu to czytałem a Tobie polecam ten fragment:

The manufacturing chain is not standardized,and while digitally correct,does not always reproduce the highest audio quality possible.Since the manufacturing process works as a number of components linked together in series,the overall performance can be limited by each stage.This means extreme care and attention must be paid to every aspect of mastering and manufacturing to successfully capture the original recorded performance.JVC has accomplished this not by just measuring the results,but in extensive listening tests to determine the best overall configuration.Every combination of equipment,connections,AC power regulation,word clock,distribution,mastering format delivery,and compact disc construction was tested

 

Cały dowcip na tym polega że nie tylko mastering ale również samo tłoczenie mają taką samą wagę. Tu nie chodzi o błędy matrycy ale o częsty brak standaryzacji

 

Zbig,

 

może jest późno ale za bardzo nie wiem o co Ci chodzi i jak to się odnosi do mojej wcześniejszej wypowiedzi?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>audiofil123

 

"The manufacturing chain is not standardized,and while digitally correct,does not always reproduce the highest audio quality possible.Since the manufacturing process works as a number of components linked together in series,the overall performance can be limited by each stage.This means extreme care and attention must be paid to every aspect of mastering and manufacturing to successfully capture the original recorded performance.JVC has accomplished this not by just measuring the results,but in extensive listening tests to determine the best overall configuration.Every combination of equipment,connections,AC power regulation,word clock,distribution,mastering format delivery,and compact disc construction was tested"

 

Typowe marketingowe blablabla, bez żadnych konkretów.

 

"Cały dowcip na tym polega że nie tylko mastering ale również samo tłoczenie mają taką samą wagę. Tu nie chodzi o błędy matrycy ale o częsty brak standaryzacji"

 

StandarDyzacji czego? Jakie parametry chcesz standardyzować, do jakich wartości, i czym się one różnią w poszczególnych tłoczniach? Wiesz cokolwiek o tym?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Zbig,

 

Twoja wypowiedz miała się nijak do masteringu i tłoczenia płyt K2. W przypadku płyt K2 mamy do czynienia ze szklanymi matrycami, których jakość jest na bierząco badana przez tzw K2 laser. Nie ma tam możliwości aby rozpocząć tłoczenia na matrycy z błędami. Dlatego niestety mówimy o dwóch światach

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>audiofil123

 

Zawsze są szklane matryce - taka jest technologia. Najpierw wykonuje się glassmaster a z niego matrycę niklową, tzw father stamper. Jeżeli jest potrzeba wykonania większej liczby matryc, z "ojca" wykonuje się "matki" a z nich "synów".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

i jeszcze jedno - ta matryca nie może być powielana w przeciwieństwie do matryc o których mówisz - to jest jednorazowy egzemplarz stąd właśnie małe nakłady i pierwsze tłoczenia

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>audiofil123

 

Czytam ten link i coraz bardziej mi wesoło. Oczywiste rzeczy przedstawiane jako jakieś VSOP's.

 

Father stamper wykonuje się bezpośrednio z glassmastera, to oczywiste. Ogromna większość zwykłych cd, które kupujesz w sklepach, jest wykonana z "pierwszego tłoczenia". Wynika to z tego, że nie są to zazwyczaj nowe wydania, ale doróbki, zamawiane gdy zapas w centrum dystrybucyjnym spada. Takie doróbki to zawsze króciutkie serie od kilkuset do 1-2 tys sztuk, wykonywane z jednej matrycy, nie ma więc potrzeby robić ich więcej.

 

Ta cała ich walka o jitter wydaje mi się śmieszna. Jesli dostali materiał z wysokim jitterem wygenerowanym np. podczas konwersji a/c, to już go nie usuną, bo niby jak? Zresztą można wziąć taką płytkę xrcd i zmierzyć poziom jittera i wszystko będzie jasne. Oczywiście w tekście z linku nie podali jaki to poziom jittera osiągają dzięki tej technologii, jak to zwykle w tego typu reklamówkach.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nazabawniejsze z tego wszystkiego jest jednak to, że najpierw piszą:

 

In most cases after a record has been mastered,a CD-R,DDP tape,or U-matic 1630 format tape is prepared and shipped to the manufacturing plant.At this point the artist,producer,and engineers can only hope their work will return to them in a relatively unchanged form.

 

A zaraz potem:

 

The original digital master is converted to analog using JVC's new K2 24 bit Digital-to-Analog Converter .The analog signal is then mastered using a custom mastering console and digitized via JVC's newly designed K2 24 bit Analog-to-Digital Converter .

 

Czyli normalnie przetwarzają master ze studia z powrotem na analog i dokonują ponownego pre-masteringu. Nic dziwnego że brzmi inaczej niż te od razu wrzucone w proces przygotownia matryc.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

no coż powiem krótko - ja prawie wyłącznie gram na płytach K2 i różnice są duże a czasami ogromne. Porównywałem wiele płyt, bo miałem wcześniej te same wydania amerykańsko/europejskie i się ich pozbyłem. Np. remasteringi Blue-Note są fatalne zwłaszcza w górze pasma gdzie słychać jakąś nienaturalną kompresję. Na jednej płycie Sonny Clarka nawet były przestawione kanały

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>audiofil123

 

Ja nie twierdzę że nie ma różnic, wręcz przeciwnie, patrz kilka postów wyżej, tylko że one nie wynikają z procesu tłoczenia tylko z przetwarzania materiału dźwiękowego przed nim.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Archived

    This topic is now archived and is closed to further replies.



    • Recently Browsing   0 members

      • No registered users viewing this page.
    ×
    ×
    • Create New...

                      wykrzyknik.png

    AdBlock blocking software detected!


    Our website lives up to the displayed advertisements.
    The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

    Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

     

    Registered users can disable this message.