Jump to content
IGNORED

Co audiofile myślą o sprzecie DIY ?


krzys_mak

Recommended Posts

Witam,

Jestem na etapie wymiany sprzętu, rozpatruję różne opcje, w tym zlecenie budowy kolumn i wzmacniacza jakiemuś fachowcowi, bo sam nie jestem „techniczny”. Poczytałem opinie w dziale DIY i stwierdzam, że piszący tam ludzie mają bardzo wysokie „kwalifikacje”. Przykładowo „fachowcy” z działu DIY twierdzą, że kolumny JMLab Utopia i Sonus Faber Amati mają nieprawidowo zaprojektowany bas. Z działu DIY dowiedziałem się, że wzmacniacz GC zrobiony z taniego układu scalonego jest lepszy niż większość wzmacniaczy w cenie do 10000zł, a przetwornik DAC zbudowany na tanim scalaku ma wybitne brzmienie. Zastanawiam się ile w tych opiniach jest prawdy, ile entuzjazmu konstruktorów, a ile zwykłego wciskania kitu ? A może rzeczywiście w domowych warunkach udaje się zrobić urządzenie o wybitnym stosunku jakość-cena ?

Bardzo jestem ciekaw niezależnych opinii na temat urządeń DIY. Zapraszam do dyskusji o DIY, ale WYŁĄCZNIE audiofili nie znających się na technice, którzy nigdy niczego nie zbudowali, za to słuchali urządzeń DIY. Być może w ten sposób uda się uzyskać bardziej obiektywne spojrzenie na zjawisko DIY.

 

pozdrawiam, krzys_mak

Link to comment
Share on other sites

Jestem

"ZA" DIY

 

używam okablowania wyłącznie DIY ...pochwalić sie moge dzwiękiem za pieniądze naprawde nie tak wielkie...

w sprzęcie do 10 tyś zł nie widzę sensu na inne okablowanie ...a powyżej ...no tak ..Tu nie może być kompromisów i sięgamy po "sprawdzone".

 

Pozdrawiam

 

P.S: do techników pałających sie DIY ...Pozdrowienia... i nie tylko pewnej ręki ..ale i ucha :)

Link to comment
Share on other sites

W DIY chyba najlepiej wypadają kolumny i tutaj można "gołym uchem usłyszeć" różnicę. Trudno mi uwierzyć, że wzmacniacz DIY wykonany na taniej scalonej końcówce mocy zabrzmi lepiej od każdego do 10kzł (bo dlaczego nie mieliby tego robić sami producenci?). Myślę, że w wielu przypadkach chodzi po prostu o psychologie i nastawienie twórcy oraz oceniających (czyli o to, jak taki sprzęt zostanie oceniony).

Sam mam kable DIY i z przykrością muszę stwierdzić, że nie słyszę różnicy przy porównywaniu ze zwykłymi kablami, czy też kablami do 50 zł/m. Co ciekawe, z osób, które je przesłuchiwały (ślepe testy) nikt w 100% nie potrafił określić jaki kabel gra... Ciekawe, nieprawdaż?

Link to comment
Share on other sites

Ja za to mam dośc sceptyczny stosunek do jakiejkolwiek erupcji nagłego entuzjazmu :D Zgodnie ze starą ubecką teorią - 'jeśli nie wiesz o co chodzi to patrz na pieniądze' od razu rodzi mi się podejrzenie że jeśli ktoś zamieszany w produkcje kolumn/wzmaków/kabli..... ostro jedzie po konkurencyjnych modelach to nie robi tego z audiofilskiej szczerej chęci poznania prawdy.Tym bardziej, jesli jedną ręką kasuje modele inne a drugą ręką podsuwa swoje produkty.

 

To oczywiście w przypadku handujących. Inna grupa to osoby ideologicznie związane z DYI, robiące to z chęci złożenia sobie sprzetu samemu. Ich oceny brzmienia są dokładnie tak samo funta kłaków warte jak osób handlujących sprzętem który robia. Tyle że w tym przypadku wchodzą w grę emocje. Ktoś składał wzmaka czy kolumny pare miesięcy, włożył w to mase pracy i czasu a jak kupił solidne przetworniki to i kasy. No i co ma powiedzieć po odpaleniu, że nędza? Robi się tzw. dobrą minę do złej gry i idzie w zaparte. Jeśli moi żonaci kumple dają radę tak ze swoimi żonami, to tym bardziej z kolumnami się wytrzyma :D Z dźwiękiem jest to o tyle łatwiejsze że ludzie ucho może przyzwyczaić się do każdej masakry dźwiękowej, na czym zresztą opiera się w dużej mierze kultowe 'wygrzewanie' kabli czy systemu.

 

Fakty o tym że wzmacniacz na kostce niszczy konstrukcje za 10 k zł, albo ze Danish Physics zostało zniszczone przez konstrukcje pana Józia są oczywiście możliwe, ale mało prawdopodobne. Ja je widzę raczej w rozpaczliwej specjalnie przesadzonej reklamie lub co gorsza... braku kontaktu z rzeczywistością. Ale jeśli produkty faktycznie tak doskonałe to tym lepiej - nie będzie wymówki czemu by nie produkować ich pod istniejąca firmą, dawać gwarancję, otworzyć sklep i otwarcie sprzedawać je bez tego rozwalającego "tssyyyy, niech no zajrzy do mnie... mam taniej". Co by nie mówić, rynek ma jednak tę dobrą cechę, że może z opóźnieniem, ale wcześniej czy później weryfikuje jakość każdego produktu choćby przez wycenę tegoż na rynku wtórnym.

 

pozdrawiam

 

ps. patrzac zaś na narzuty i jazdy które wyprawiają dystrybutorzy w PL wespół z gazetami to ja się aż dziwie że tak mało jest polskich małych manufaktur, które potrafią zaprezentować np. solidne podłogowce za ok 2 tys zł. Przecież ten rynek aż się prosi o nauczkę dla paru oligopolistów :D

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o "scalonego" Gainclona, to chyba nikt nie twierdzi, że jest on lepszy od KAŻDEGO wzmacniacza do 10 kzł. Bo to zależy w jakim systemie się znajdzie, i pod jakim względem będzie oceniany (pod jaki/czyj gust).

 

Ja zrozumiałem na temat GC tyle, że w odpowiednich (sprzyjających, odpowiednio dobranych) warunkach może konkurować nawet z droższymi od 10 kzł.

A GC przypadkowo podłączony, do byle czego, może zagrać gorzej niż....telewizor (tak mi się skojarzyło, bo ten scalak w co lepszych telewizorach jest ponoć stosowany;) )

Trzeba jednak brać pod uwagę, że koszt Gainclona to od 800 zł (za tyle można go kupić w ogłoszeniach) do powiedzmy 3500 zł (wersja najdroższa, w której połowa kosztu to ładna obudowa). I w takich przedziałach cenowych należałoby tego scalonego Gainclona porównywać.

Dla mnie to jest przekonujące, bo gotowego wzmaka za 3000 zł jeszcze długo nie kupię, a za kilka stówek jest rawdopodobny podobnej klasy dźwięk. Wcale nie licząc na to, że będzie się GC równać ze wzmacniaczami za 10 kzł. i więcej, bo takie wzmacniacze to dla mnie odległy kosmos.

 

Jakbym mógł sobie pozwolić na wydanie powyżej 10 kzł na wzmacniacz, to być może też bym nie chciał słyszeć o Gainclonie ;)

Albo inaczej: gdybym sobie mógł kupować wzmacniacze za 10 kzł i więcej, to Gainclona za kilka stówek bym sobie kupił tak dla kaprysu ;) Decyzja w 5 minut: dzisiaj zamiast iść do empiku po pakiecik nowych płyt na weekend, kupię sobie Gainclona, a co ;)

Link to comment
Share on other sites

>Zastanawiam się ile w tych opiniach jest prawdy, ile entuzjazmu konstruktorów, a ile zwykłego wciskania kitu ?

I nigdy tego nie roztrzygniesz;-) Każdy przypadek jest szczególny i inny.

Na ogół krowy, co dużo ryczą mało mleka dają...To stwierdzenie, które przekazała mi jeszcze moja Babcia, pozostanie zawsze prawdziwe;-)

 

Aaa, sorry. Chyba mnie nie zapraszasz do dyskusji....Teraz doczytałem...W takim razie cofam to co powiedziałem...

Link to comment
Share on other sites

>jar1

Czekałem, aż się pojawi pierwszy odważny:)

Panowie proponuję tylko i wyłącznie słuchać i sprawa się przejaśni. Na pewno w Waszych okolicach znajdzie się jakiś posiadacz urządzenia DIY i użyczy Wam do odsłuchów na powiedzmy tydzień.

Nie rozumiem tylko założenia, że posiadacze sprzętu DIY nie mogą być audiofilami i nie potrafią własnousznie zweryfikować co jest lepsze. Część z nich według mojej wiedzy posiada/posiadała w domu dobre i drogie konstrukcje komercyjne i do nich porównywała swoje wytwory.

Nie pytany więcej się już nie odezwę ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest kaszio

(Konto usunięte)

Ci co nie chca uwierzyc ze gainclone moze grac bardzo dobrze a nawtlepiej niech to powiedza Peterowi Danielowi ktory posiada kila klockow Marka Levision a nadal slucha swojego Gainclone i uwaza ze jest lepszy od Marka L..

I jemu akurat nie mozna zazucic ze nie ma dostepu (porownania) z dobrymi klockami.

Jak sie nie sluchalo to se mozna popierdolic.

Scalak Nationala jest standartowo wstawiany do wzmacniaczy firmy Hi-End (cholera zapomnialem co to za firma) byl kiedys test tego wzmaka na lamach AUDIO. Musial bym sie dokopac do gazet zeby zobaczyc to to za klocek. Kosztuje tez niemale pieniadze.

Gusta sa rozne ale wypowiadac sie mozna jak sie naprawde duzo poslucha. Dobry przyklad to forumowy Bartek1 ktory takie tematy juz dawno przerabial. Wyszukiwarka i jest wszystko jak na dloni. Zakladka DIY. Polecam

Link to comment
Share on other sites

>>ps. patrzac zaś na narzuty i jazdy które wyprawiają dystrybutorzy w PL wespół z gazetami to ja się aż dziwie że tak mało jest polskich małych manufaktur, które potrafią zaprezentować np. solidne podłogowce za ok 2 tys zł. Przecież ten rynek aż się prosi o nauczkę dla paru oligopolistów :D

 

Teoretycznie tak, praktycznie szanse małe. W chwili obecnej jest kilka bardzo ciekawych polskich konstrukcji w cenie około 2000 PLN, mają się nieźle, ale o żadnej nauczce dla oligopolistów nie ma mowy. Smi jako Opus Audio przymierzalismy się do wprowadzenia przyzwoitych kolumn za 1000 PLN, ale statystyczny i tak pójdzie kupić Avance Dana czy Eltax Liberty. Środki przeznaczane na promocję tych produktow sa nie do przeskoczenia dla polskich manufaktur, a klienci kupujący tego typu kolumny nierzadko są jeszcze mało wyrobieni, często jest to czyjeś pierwsze hi-fi, są więc o wiele bardziej podatni na wszelkiego rodzaju sugestie. A duzy, pięknie wyposażony salon ma o wiele większą silę oddziaływania niż jakakolwiek manufaktura ew. prywatny sklepik oferujcy polskie wyroby. W chwili obecnej o wiele większe szanse powodzenia ma oferta skieowana do klienta, który doskonale wie czego chce, który zmienił już partę gratów w swoim systemie i celuje już w wyższe pułapy cenowe.

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

>kaszio

Jeff Rowland jeśli się nie mylę

>ARGOS

Dokładnie tak samo bym napisał. Na naszym rynku brak tzw. średniej klasy, do której mogliby adresować swoje produkty polscy producenci. Budżetowe kostrukcje to odbiorca nie wyrobiony, nie osłuchany. Na wyższą półkę brak rynku w naszym kraju (wystarczającego, aby tylko z niego mógł się utrzymać i zarobić producent np. kolumienek)

Link to comment
Share on other sites

Guest kaszio

(Konto usunięte)

Rekin dokladnie tak zgadza sie to ten wzmacniacz.

Pamietam kolor plytek drukowanych byl czerwony i dalo sie wlasnie zauwazyc scalaka nationala.

Nie pamietam ile to kosztowalo ale byla to gorna polka.

Sam w ostatnim pol roku zamiawialem glosniki a z audiocomponents i wiem jakie ceny mozna uzyskac tam kupujac i jakie dobre kolumny zrobic.

Koszty sa naprawde niewielkie w porownaniu do dzwieku jaki sie otrzymuje. I naprawde samemu nie trzeba duzo zrobic :)

Temat zakupow sklepowych juz dawano zakonczylem a i troche sluchalem na audioszolach (7 lat pod rzad) oraz sklepach w Wawie.

Gdybym mial tyle kasy co za 2 ostatnie moje zamowienia glosnikow to moze bym pomyslal nad jakim sprzecie ze sklepu ale..

nadale by mi chodzilo ze mozna to wszystko miec za duzo mniejsze pieniadze.

 

(

Link to comment
Share on other sites

Ja przez ostatnie 10-12 lat również byłem posiadaczem komercyjnych konstrukcji, więc mam jakieś tam porównanie. Słuchałem jeszcze więcej.

Rowland kosztował chyba jakieś 28tys. PLN, więc może nie od razu jakiś hi-end, ale trochę to kosztuje.

Jeszcze raz proponuję odsłuchy najlepiej porównawcze konstrukcji sklepowych i DIY. W Poznaniu mam ten komfort, ze mogę zawsze zabrać do salonu odsłuchowego konstrukcję DIY i bez problemu porównywać z czym mi się wymarzy :)

Stąd właśnie wiele porównań mam razem z kolegami za sobą. Dodam tylko, że część z tych osób po raz pierwszy słuchała DIY i nie każdy z nich był nastawiony entuzjastycznie (do DIY) przed odsłuchami ma się rozumieć ;-)

Link to comment
Share on other sites

A tak dokladnie wyglada ten scalak w srodku Concentry JR.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

"Zapraszam do dyskusji o DIY, ale WYŁĄCZNIE audiofili nie znających się na technice, którzy nigdy niczego nie zbudowali"

 

Panowie (szczegolnie McGyver), uszanujmy wole krzys_mak'a . . .

Chociaz swoja droga to audiofil co sie nie zna na technice to raczej "audiofil" ale i takich tu nie brak ;)

 

My wiemy, ze DIY (kolumy raczj od podstaw a elektronika glownie tuning gotowcow) to najprostsza i najtansza droga do dobrego systemu . . . ale dajmy sie wypowiedziec tym nie technicznym audiofilom ;) zgdognie z wola krzys_mak'a.

 

pozdro

Link to comment
Share on other sites

Guest kaszio

(Konto usunięte)

Peter dalem propozycje na zakladce DIYw temacie Gainclone co do wyslania Tobie rezystorow Tesli. Jesli chcesz to ci taki komplecik wysle bez problemu.

 

Ladnie te scalaki wygladaja w masowej produkcji. U mnie nie sa tak ladnie polutowane ale tez graja :) aha i ja mam na 3875.

 

Peter czy sluchales tego wzmaka i jak on brzmi w porownaniu do klona na 3886?

Link to comment
Share on other sites

No przeciez nic nie powiedzialem, zamiescilem tylko zdjecie ;-)

 

Nic tez nie powiem, ale podam link do wypowiedzi osoby nie zaznajomnoinej (zbytnio) z technika audio, majacej jednak na tyle wiary w mozliwosci (i wyzszosc DIY), ze zamowila u mnie hand made amplifier, ktory jest produktem jak najbardziej DIY. Dodam, ze ten amplifier jest uzyty w systemie gdzie front end kosztuje wiecej niz przecietny samochod ;-)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>>Peter dalem propozycje na zakladce DIYw temacie Gainclone co do wyslania Tobie rezystorow Tesli. Jesli chcesz to ci taki komplecik wysle bez problemu.

 

Ladnie te scalaki wygladaja w masowej produkcji. U mnie nie sa tak ladnie polutowane ale tez graja :) aha i ja mam na 3875.

 

Peter czy sluchales tego wzmaka i jak on brzmi w porownaniu do klona na 3886?

Link to comment
Share on other sites

liamk, 10 Sie 2005, 19:20

 

>"Zapraszam do dyskusji o DIY, ale WYŁĄCZNIE audiofili nie znających się na technice, którzy nigdy

>niczego nie zbudowali"

>

>Panowie (szczegolnie McGyver), uszanujmy wole krzys_mak'a . . .

 

Liamk, przeczytaj mój wpis jeszcze raz. Nie zająłem żadnego stanowiska w dyskusji, jedynie zapytałem dla uściślenia na czym Akira opiera swoje poglądy. Ani mniej, ani więcej. Dość już było wątków pełnych jałowego teoretyzowania. Jeżeli ten też taki będzie, to znowu nie przeczytamy niczego konstruktywnego.

Link to comment
Share on other sites

Ten wątek wydaje mi się być ciekawy, bo jest tutaj miejsce (raczej powinno być, bo na razie DIY-kowcy zdominowali go ;) na wypowiedzi osób, które z techniką audio niewiele miały do czynienia, ale są osłuchane z różnymi "klockami".

Właśnie ich wpisy szczególnie po pierwszej ich konfrontacji z produktami DIY mogłyby być b. ciekawe jako nieskażonych. W tym kontekście wpis Petera z linkiem do opinii takiej osoby jest strzałem w 10.

Z przyjemnością poczytałbym wpisy innych takich osób. Dlatego między innymi z taką uwagą obserwuję również reakcje sprzedawców w salonach podczas starcia produktu DIY z ich półkowym przeciwnikiem. To naprawdę frajda, chociaż wielu z nich stara się nie dać nic po sobie poznać.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Spełniam chyba warunki aby zabrać głos gdyż nie jestem DiY-owcem, ale posiadam taki sprzęt zrobiony przez jednego z forumowiczów (specjalnie nie mówię kogo gdzyż przeciwnicy DiY zarzucili by mi reklamę)

Zanim zdecydowałem się na sprzęt DiY ( mam na myśli głośniki bo taki włąśnie posiadam) słuchałem kilku wyrobóe komercyjnych w podobnym przedziale cenowym. Sprzęt DiY też miałem możliwość odsłuchać przed kupnem i już wiedziałem co kupić dla mnie nie było rzadnego porównania.

Był u mnie także kolego który ma włśnie komercyjne kolumny za większą jeszcze kasę i był zachwycony dzwiękiem z moich kolum. Powiedział także że teraz napewno kupiłby DiY.

Na zakończenie chciałem powiedzieć, że każdy może sobie przecież odsłuchać produkty komercyjne jak i produkty DiY

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

McGyver,

 

Jako że widać na pierwszy rzut oka że wątek będzie zdominowany przez osoby parające się DYI, pozwoliłem sobie przyjąc rolę advocatus diavoli :-) Mam nadzieje, że nikt nie poczuje się osobiście dotknięty, bo to przecież nie o to chodzi w dyskusji. Powtórze więc jeszcze raz o co mi chodziło - bardzo podjerzliwie podchodze do ocen że samemu można złożyc w domu kolumny czy wzmaka za kilkaset zł, który rozwala z marszu sprzet za 10k zł. Choć sam wole kupowac płyty, słyszałem sprzet za 10k za element zł i mam do takich porównań stosunek sceptyczny.

 

Ktoś się pytał na początku wątku o stosunek audiofili do DYI i otrzymał odpowiedź, że nie ma jednej opinii o DYI bo każdy swoje chwali. I dokładnie tak jest, do tego sprowadza się też i moje teoretyzowanie. Ktoś kto sam kupi sprzet, wybierze dobrze, potem go ma prawo chwalić, to samo z osobą która przeznaczyła miesiące na budowanie swojego wzmaka czy kolumn - także będzie wychwalał pod niebiosa. I tak samo chwalą swoje konstrukcję osoby zarabiające na nich i ok.

 

Mam tu w wawie, a właściwie pod warszawą, znajomego który złozył klona Proaców, ile razy nie jesteśmy u niego, zestaw ten zostaje nam z namaszczeniem i nabożnie zaprezentowany. I wszystko byłoby super, gdyby nie to że to nie gra, a już napewno tak jak kopiowane Proaki :-) I to jest doskonały przykład negatywnego DYI. Oprócz niewątpliwego geniuszu, talentów technicznych jest to nisza dla osób żyjących snami o cudownych kolumnach rozwalających Elektry, ale za 400 zł, albo wzmacniaczu który rozwali Levinsona w cenie 200 zł. Osoby odsłuchujące swoje dzieła potrafią być niesamowicie bezkrytyczne, bardziej chyba nawet niż nabywcy klocków za mase kasy. Przejawiają zrozumiały 'ojcowski' sentyment do swojego produktu, co zdecydowanie ma się nijak do jego realnej oceny. A jako że ocena DYI jest zwykle entuzjastyczna, to ja sobie pozwoliłem zauważyć i te zjawiska.

 

pozdrawiam

 

Akr.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.