Jump to content
IGNORED

preamp w NAD 302 jako wzmak słuchawkowy?


neutralny

Recommended Posts

Właśnie za 2 dni będę miał Sennheisery HD 600 i zastanawiam się nad wzmacniaczem (od dość dawna). Moje źródło to NAD C541i, słucham sporo klasyki i jazzu. Wyczytałem na forum, że ktoś korzystał ze swojego przedwzmacniacza w integrze jak ze wzmacniacza słuchawkowego. Czy zdaniem szanownych forumowiczów coś takiego ma sens w NAD 302? Jest to klocek z charakterystycznym brzmieniem, lekko zamglonym, i podobno właśnie przedwzmacniacz jest za to odpowiedzialny.

Oczywiście będę starał się słuchać różnych wzmacniaczy słuchawkowych, mam dostęp do MF X-can v2 i pewnie uda się zorganizować odsłuch VAL E10, ale wpadłem na pomysł podłączenia się do wyjścia preampa, bo pewnie niewiele będzie mnie to kosztować (tyle co jakaś przejściówka cinch-jack), a może efekt będzie lepszy niż przez wyjście słuchawkowe. Co myślicie? Warto próbować?

Link to comment
Share on other sites

darkul

Sennheisery w swoim brzmieniu też nie powalają mnie na kolana, ale ufam jakby opinii wielu audiofili. Tak naprawdę jestem zdania, że przyzwyczajenia mają swoje negatywne konsekwencje - np. jestem na tyle przyzwyczajony do tego "zamglonego" brzmienia NADa 302, że zestawy które brzmią dużo bardziej analitycznie, kłują mnie w uszy. Z drugiej strony moje dotychczasowe słuchawki to Tonsil SD-524, dziesięcioletnie, które grają wyraźnie rozjaśnionym dźwiękiem, ale, jak podkreślam, przyzwyczaiłem się do tego, i po włożeniu Sennheiserów HD 650 u kolegi, nie byłem wcale olśniony, bo góra była wyraźnie mniej wyeksponowana. Niemniej jednak Tonsile czasami też kłują w uszy, więc liczę na to, że faktycznie się przyzwyczaję do SH i będę zadowolony.

Jest jeszcze jeden aspekt - jeśli uznam, że są jakieś inne słuchawki w zbliżonej lub niższej cenie, to bez problemu moje "zenki" sprzedam, bo na allegro fanatycy windują ceny 5-letnich słuchawek nawet do 650 zł. A ja szczęśliwie kupiłem moje w Niemczech i zaoszczędziłem parę stówek w stosunku do polskich cen (tracąc jednocześnie polską gwarancję, chociaż ta niemiecka nie jest przecież dużo gorsza)

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

Wiem, że zostanę za tą wypowiedź natychmiastowo zlinczowany, ale jak kupiłeś w niemczech sporo taniej niż w Pl, to je wystaw, sprzedaj, kup Beyerdynamic'a 990 PRO i ciesz się fajnym dźwiękiem z normalnego wyjścia słuchawkowego :D Nie radzę w ciemno - sam sprawdziłem na sobie :-)

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

=>>Akira, nie bluźnij, czekałem na te słuchawki ponad 2 tygodnie od momentu zakupu, a specjalnie kombinowałem żeby było jak najtaniej, więc na razie nic nie będę sprzedawał. W przyszłości - zobaczy się.

 

=>>Darkul i inni: Wyczytałem że NAD 372 ma impedancję wyjściową dla słuchawek 220 ohmów.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Czy to oznacza, że gdybym miał słuchawki o impedancji nie większej niż 220 ohmów, to można by uznać gniazdo słuchawkowe tego wzmaka za wystarczające do ich napędzenia? Jestem laikiem ale bardzo mnie to ciekawi - czy wzmacniacz słuchawkowy jest bardziej niezbędny dla wysokoomowych czy dla niskoomowych słuchawek?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Do wyjścia tego wzmaka można prawdopodobnie podłączyć dowolne słuchawki o impedancji z przedziału 0-xxx omów. Szczegoły zapewne kryje instrukcja. Ale to nie ma znaczenia. wyjście słuchawkowe to albo osbny wzmacniacz (baardzo wątpliwe) albo po prostu sama końcówka podpięta do wyjśćia słuchawkowego przez rezystory 220 omów lub jaiś dzielnik rezystancyjny zabezpieczający słuchawki przed spalaniem zbyt dużym napięciem wyjściowym.

Zasilanie słuchawek z przedwzmacniacza, który ma co prawda imp. wyjściową tylko 100omów to nie najlepszy pomysł. Po pierwsze przedwzmacniacz do tego nie służy, i jesli już to wykorzystuje się wzm. słuchawkowy w roli pre, po drugie, to 100 omów wcale nie oznacza że do wyjścia można podłaczyć obciążenie równe lub większe 100ohm. Tak samo 220 ohm nie oznacza, że co najmniej tyle muszą mieć słuchawki podłaczane do wyjścia słuchawkowego tego wzmacniacza.

W przypadku wyjścia słuchawkowego wzmacniacza - nie zawsze będzie to OK, szczegłonie gdy R wyjsciowa wyjscia słuchawkowego wzmacza jest dużo większa niż słuchawek. Słuchawki są podłąćzone przez dużą rezystancję, a nie bezpośrednio do wyjścia. Wyobraźmy sobie że tak samo podłaczay głośnik - wówczas kontrola wzmacniacza nad gośnikiem jest prakytycznie żadna, tak samo tutaj, może to wpłynąć specyficznie na brzmienie. Wszelie rezystory w szereg z głośnikami, słuchawkami pozbawiają wzmacniacz bezpośredniej kontroi nad nimi, co of koz do pewnego stopnia i nie zawsze musi być takie złe.

Póki co zostaje więc albo wyjście słuchawkowe we wzmacniaczu, albo w CD. Oczywiście, zaraz się odezwą wszytscy którzy twierdzą, jakie to ono jest złe. czasami tak, czasami nie, wszytkozależy, może wystarczy wylutować tylko 2 rezytory albo zamienić wzmacniacz operacyjny w stopniu słuchawkowym, podnieśc napięcie zasilania albo dołożyć kondensator w obwodzie zasialnia przy tym układzie.

IMHO wzm. słuchawkowy jest bardziej niezbędny dla niskoomowych słuchawek.

Link to comment
Share on other sites

=>> IvanM - tak, faktycznie sporo ostatnio przybyło chyba głosów krytycznych, ale trzeba by to zbadać, czy faktycznie jest ich więcej. Ja uważam, że przeważnie każdy swoje chwali. Tak jest z samochodami, tak jest też prawdopodobnie ze sprzętem audio.

=>> Molibden - czy mógłbyś rozwinąć myśl, że wprowadzenie dużej rezystancji na wyjściu (głosnikowym bądź słuchawkowym) pozbawia wzmacniacz kontroli nad tym urządzeniem? Będąc laikiem chciałbym umieć wytłumaczyć najbliższym, po co wydałem paręset złotych na wzmacniacz słuchawkowy, skoro w "zwykłym" wzmacniaczu mam "dziurkę" na słuchawki (de facto jeszcze nie wydałem tej kasy, ale ten moment raczej nastąpi). Oczywiście nie obrażę się, jeśli odeślesz mnie do podręcznika fizyki, ale ... kto pyta, nie błądzi.

Link to comment
Share on other sites

Mówiąc pokrótce - miałem na myśli współczynnik tłumienia wzmacniacza, który ma takie samo znaczenie wobec głośników jak i słuchawek. Wszelka rezystancja między nimi powoduje, że wymykają się one spod bezpośredniej, sztywnej kontroli (z powodu tej rezystancji między nimi rezonanse i nieliniowości wychylenia membrany nie mogą być kompensowane przez wzmacniacz). Odsyłam do wątku w dziale DIY który prezentuje całe zagadnienie przystępnie:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tzn. nie pomyśl, że z powodu tej rezystancji dzieje się od razu jakaś "tragedia" - zmienia się brzmienie z powodu wzrostu dobroci Qes przetwornika, zwykle chyba w kierunku utraty kontroli nad nim, ale nie zawsze to jest złe i słyszalne - wszystko ma swoje granice - gra to nieco inaczej niż bezpośrednio. Jeśli możesz to mógłbyś to sprawdzić podłaczając słuchawki bezpośrednio do wyjśćia głośnikowego wzmacniacza (ostrożnie! za duże poziomy i... nie ma słuchawek) i przez rezystory - lub po prostu do wyjścia słuchawkowego, to pwinno dać Ci jakiś pogląd na te różnice. Tyle teorii...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.