Jump to content
mlody2

Spiewajace kobiety - Wasze typy?!

Recommended Posts

Spalem dzis z wieloma kobietami, w tym jedna lekko niezywa :)

 

Janis Joplin, 'Kozmic Blues'

Tracy Chapman, self-titled

Ana Caram, 'Blue Bossa'

Madeleine Peyroux, 'Dreamland' - tu usnalem i nie zdazylem stwierdzic ile z geniuszu Billie siedzi w tej mlodce...

 

Dzieki za natchnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

 

1. Zdecydowanie Janis Joplin, szczególnie na Kozmic Blues własnie.

2. Carmen Maki, japońska wokalistka i niesamowitym głosie, nagrała w 1971 r. album wraz z Blues Creation. Koniecznie nalezy posłuchać. To nie jest jakieś pitu pitu i karaoke :D rockowy wypierd zrywa trampki z nóg.

3. Inga Rumpf - wokalistka Frumpy i Atlantis. Niesamowicie mocny głos, płyty Atlantis/Frumpy z jej wokalem należa do moich ulubionych.

4. Niesamowity głos ma Signe Tole Anderson, wokalistka Jefferson Airplane. Słuchanie 'Somebody To Love' i innych kawałków z tych lat, wywołuje niezmiennie ciary na plecach.

5. Z troszkę innej półki - Doro :D Jej albumy z Warlock jak i solowe, niezmiennie mi się podobają :)

6. Niezła jest ta panna, która piszczy 'w tle' w GONG np. we Flying Teapod czy Angel's Egg :D No, ale Gong to już legenda odlotu :D

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

>i_nemes

 

Meredith Monk! jakze moglem zapomniec. Reszta pan tez w porzadku :)

Zapomnialem jak sie Cat Power nazywa.

 

A Beyonce... Cale Destiny's Child rzadzi! :) [i Missy Elliot]

 

Jeszcze przypomniala mi sie Natacha Atlas [solo i z Transglobal Underground] i pani zwana Annie [zajebista plyta "Anniemal"]

Share this post


Link to post
Share on other sites

oprocz w/w z innej beczki:

 

ciekawe malo znane wokale na plytkachjazzowych:

wibutee

Steve Coleman "sonic language of myth"

Steve Coleman "lucidarium"

Steve Coleman "tales of 3 cities"

 

 

Susan Gritton (spiewajaca po polsku w 3 symfonii Góreckiego)

 

na luzie: MikaUrbaniakBahamadiaAngieStoneBaduQueenLatifah4 heroDaniSicilianoTujikoNoriko

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój zestaw jest nieco inny - i chyba nie zawiera jakichś genialnych wokalistek. ;) Cóż ja poradzę, że odbieram muzykę nie parametrami technicznymi, a wrażeniem, emocjami, etc. Jeśli ktoś fałszuje, ale jego muzyka sprawia, że z zimną krwią morduję każdego, kto chce mi wyłączyć sprzęt - to jest to dla mnie właśnie TO.

 

Wracając do rzeczy - ogólnie śpiewających kobiet nie uznaję. A do nielicznych wyjątków należą:

 

1) Pani o dźwięcznym imieniu Dolores i niemniej dźwięcznej pozostałej części nazwiska (O'Riordan Burton), czyli wokalistka grupy The Cranberries. Za barwę, charyzmę i dodawanie do muzyki tej grupy tego CZEGOŚ, dzięki czemu mam wszystkie ich płyty.

 

2) Amy Lee z zespołu Evanescence. Za power i jakąś taką dzikość wokalu, która według mnie doskonale uzupełnia dziką muzykę tej grupy.

 

3) AMJ. Za delikatność, spokój, magię.

 

4) Edyta Górniak. Tak, tak... ;) Ta Edyta z początków jej kariery. Z musicalu "Metro" na przykład. Wszystkie obecne super-plastikowe lassski-czekoladki (i inne kawki z mleczkiem) mogą się schować przy tamtej Edycie. Skala głosu i umiejętność jego używania - jak dla mnie pierwsza klasa.

 

No, ale ja zawsze dziwny byłem... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Barwa głosu - no cóż trochę klasyki

 

- Shirley Bassey ( ta od 007 ) taki Sinatra w spódnicy

- Roberta Flack

 

z polskich ( chociaż nie mam żadnej płyty )

 

- Irena Santor

 

 

z nowych dorzucę tylko

- Susan Vega

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maria Callas

.

.

.

Katlin Battle

Barbara Hendriks

Małgorzata Walewska

Ewa Podleś

Barbara Schlick

Angela Georgiu

Kiri Te Kanawa

Teresa Berganza

Anne Sofie von Otter i jeszcze wiele innych których nazwiska akurat nie przychodzą mi do głowy. Byćmoże jakies nazwisko napisałem nieortograficznie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie nie lubię. Zdecydowanie wolę kobiety mówiące. Ale tylko takie głosy , które swym wdziękiem potrafią nie tylko zaciekawić ale i podekscytować deko.

 

Jeśli już - Banaszak i Terri Lyne Carrington na płycie Nguyen Le - Purple i czasem Rebeka Bakken.

 

Lubię natomiast kobiety w new country - np. Yearwood,Hill,Cash,Carpenter (Karen i Mary Chapin).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miejsce pierwsze..wiadomo kto;)...AMJ. Inne muzykalne Panie,bez których świat byłby całkiem bezbarwny to:

Patricia Barber, Diana Krall, Kari Bremnes i jej Norwegian Moods;). Marie Boine zasługuje na szczególne wyróżnienie, przede wszystkim płyta "Unfolding"...Także Norah Jones i Sarah McLachlan(Angel:). I wiele wiele innych pieknych i utalentowanych Pań, których nazwisk nie pamietam niestety..

 

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Julek:

 

To ja do Twojej listy proponuje dorzucic 2 mniej znane, aczkolwiek przepiekne soprany:

 

Karina Gauvin

Veronique Gens

Share this post


Link to post
Share on other sites

Modne tez jest mowic, ze Madonna nie umie spiewac. Rzeczywiscie - choc jej glos jest rozpoznawalny zdecydowanie - nie jest to MEGAGLOS. Prosze jednak posluchac jak ktos probuje zaspiewac jej kawalek z doroslejszego okresu - jakos niewychodzi nawet dobrym wokalistkom i to o czyms swiadczy.

Co dotyczy paniej z Evanescence - ta zas ma glos mocny - ale kurcze cos niemoge, bo spiewa kazdy jeden kawalek tak samo - wrecz identycznie i zmienia tylko tempo. Dla mnie meczace. Pozatym jescze lubie Shakire - lecz. wg. mozliwosci bez dzwieku i rozebrana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak sie zamyszle - to stwierdzam, ze jednak najpiekniejszy wokal koniecy swiata - to Oleta Adams. Nie tylko wlasna produkcja - lecz na plycie Tears For Fears kawalky jak Woman in Chains.... to nie do pobicia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Laurie Anderson

Także za działalność pozamuzyczną (też uzywa wokalu).

 

Rosi Müller

Okres muzyki kosmicznej (Ash Ra tempel, Galactic Supermarket)

Jej wokal, to często rodzaj monodeklamacji, w języku niemieckim (co stanowi dodatkową atrakcję), opisującej "doznania kosmiczne" :-)

 

Iga Cembrzyńska

(m.in. za "A ja mam swój intymny maly świat, srebrne półksiężyce............")

 

VV (Violetta Villas)

Nie tylko za wokal w jednym z odcinków serialu (14 kilkunastominutowych odcinków):

"Klub profesora Tutki", reż. Andrzej Kondratiuk, 1966.

czy za "Oczy czarne" z filmu:

"Dzięcioł" - reż. Jerzy Gruza, 1970.

Także za całokształt i...........głos & wlos :-)

 

Ewa Demarczyk

Szkoda, że jest tak mało nagrań.

 

................

 

---------------

O śpiewających Paniach, było trochę tutaj (m.in.):

 

Temat nr 3595: damskie vocale

http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=3595&all=1

 

Temat 1909: Kobiety i jazz

http://audio.lukar.net/forum_wpisy.html?temat=1909&all=1

 

Temat 2381: najpiękniej śpiewają ballady

http://audio.lukar.net/forum_wpisy.html?temat=2381&all=1

 

---------------

Panowie, też potrafią śpiewać :-)

Polecam film dokumentalny (76 minutowy) o Wrzeszczących Facetach, z Finlandii:

"Wrzeszczący faceci" ("Huutajat"; "Screaming Men"), reż, Mika Ronkainen, 2003.

 

Klaffi Tuotannot Oy Klaffi Productions Ltd http://www.klaffi.com

introduction to MIESKUORO HUUTAJAT http://www.huutajat.org

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Tyle znanych nazwisk już się przewinęło, że tym razem "wymienię", dla odmiany, anonimową wokalistkę.

 

Oglądałem kiedyś program "Szansę na sukces" z udziałem Alicji Majewskiej. Jej szlagier "Jeszcze się tam żagiel bieli" zaśpiewała w tym programie pewna młoda i bardzo sympatyczna dziewczyna. Niestety nie pamiętam jej imienia ani nazwiska. A zaśpiewała moim zdaniem fantastycznie. Miałem wrażenie, że pani Majewska słucha jej nie tylko z zachwytem ale może nawet i z zazdrością. Byłem pod na prawdę dużym wrażeniem. Nie tylko ja. Pani Majewska przyznała jej główną nagrodę, a później, jak się okazało, zwyciężyła też w konkursie galowym.

 

Na zakończenie wspomnę o jeszcze jedną śpiewającą kobietę, trochę bardziej znaną niż w.w., a mianowicie: Tanita Tikaram. Bardzo lubię głos tej pani.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobra, zna ktos fajne babeczki "robiace" welektronice, hip-hopie i dancehallu?

(akurat siedze w jazzie) i slabo znam ten teren:

moje typy

lisa maffia, lady stush, nicolette?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam: Karin Krog, Shirley Horn, Eliane Elias. Z trochę innej beczki: Beth Gibbons i Joolz. Jest taka norweska wokalistka ( bomba ) której pisowni nazwiska nie znam, dlatego przepraszam za błędy: Silly Beate Gelaine. Nasze: Ewa Bem, Grażyna Łobaszewska, Hanna Banaszak i Krystyna Prońko. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to chyba 1/3 wymienionych tu wokalistek działa mi na system albo spiewa denerwujący reperuar :/ O dobre woklaistki ciężko, wszystkie jakieś takei zmanierowane, beczą, piszczą, jęczą, trzeszczą, skrzeczą, brzęczą a nie śpiewają. Głosy też mają pospolite, matowe, bezbarwne. Same takie z RMFy, Zetki. Albo po komputerowej obróbce :)

Najbardziej rozbawił mnie w związku z tym wpis w jednym z tematów, odnośnie mozliwości wokalnych Madonny :oto dlaczego nie ma żadnej jej koncerowej płyty :D!

No ale nie zrażajcie się tym co napisałem, bo mój krytycyzm nie zna granic.... :=D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez zbędnych wstępów: Enya, trzy panie z the Corrs (siostry Andrea, Caroline & Sharon Corr) i Randy Crawford. Z ciekawostek: Sally Oldfield (siostra Mike'a Oldfield'a) - fajny głos, dobra muzyka, trudno dostępne CD / DVD.


What we do in life, echoes in eternity.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja do tej listy dorzuciłbym jeszcze:

 

Stina Nordenstam

Anneke van Giersbergen (The Gathering)

Sharon den Adel (Within Temptation)

Tarja Turunen (Nightwish)

 

Oraz "nasze"

 

Maja Konarska (Moonlight)

Emila Derkowska (kiedyś, tzn. do porzedniej płyty włącznie, Quidam)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony głos to:

 

Montserrat Figueras

 

Kiedy ją słyszę, zwłaszcza w licznych pieśniach Sybilli, doznaję niezwykłego uczucia "płynięcia" za jej głosem.

Tak pewnie śpiewają syreny....

 

(Montserrat Figueras jest żoną Jordi'ego Savall'a i występuje w wielu relizacjach firmowanych przez męża.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej poważny ukłon w stronę wschodu - Biruta Ozolina i Żanna Biczewska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.