Jump to content
IGNORED

Płyty które trzeba mieć


jacm

Recommended Posts

moje typy to :

PINK FLOYD - The Dark Side of the Moon

VIVALDI - The Four Seasons

DIRE STRAITS - Brother in Arms

PEARL JAM - Ten

RAGE AGAINST THE MACHINE - R.A.T.M

U 2 - The Joshua Tree

SADE - Love Deluxe

METALLICA - And Justice For All

MICHAEL JACKSON - Bad

Link to comment
Share on other sites

nie rozstal bym sie z zadna plyta ktora mam :)

 

wiem . .. wiem, troche bezsesowna odpowiedz ale aby seosownie odpowiedziec na to pytanie trzeba by wpisac moim zdaniem conjamniej kilkaset plyt . . . no chyba ze liczysz na wpisy w stylu "m. jacskon - thriller" :)

Link to comment
Share on other sites

chyba te? :P

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>> Młody 2

dzieki za zrozumienie , dokłdnie o te płyty mi chodzi , które mimo iż już dawno nagrane wciąż sa słuchane przez kolejne pokolenia .A dokładniej chodzi mi o takie perełki które po właczeniu na długo zostaja w odtwarzaczu i po latach czesto do nich wracamy a wrecz słuchamy nieustannie latami .

Link to comment
Share on other sites

witam

proponuję założyć dwie półeczki...

1.płyty,ktore przeszły do historii i wybrać powiedzmy jakieś , no, skromnie licząc pięćset?-chyba skromnie,no bo klasyka...i tylu wspaniałych wykonawców, pionierskie wykonania pewnych dzieł eh, tu pewnie każdy fan naliczył by co najmniej dwa razy tyle, każdy jazz fan powie Ci dokładnie to samo .NO a rock? a pop?

2.Druga półeczka na te płytki, ktorych słuchasz- a to nie zawsze się pokrywa. Coś takiego jest u pewnegp mojego znajomego-ma okolo setki wspaniałych płyt bluesowych, które katuje na okrąglo, bo lubi...i sporo pozycji Franka Zappy, ktorego ,jak kiedyś wyznal w stanie wskazującym, nie cierpi, no ale to taka ambitniejsza muzyka.

 

ale swoją drogą pomysl jest ciekawy..wybrać np 100 , ja bym nazwał ulubionych...

pozdrawiam wszystkich

Link to comment
Share on other sites

jack napisal "chodzi mi o takie perełki które po właczeniu na długo zostaja w odtwarzaczu i po latach czesto do nich wracamy a wrecz słuchamy nieustannie latami". Ja tak mam z tyloma plytami, ze trudno wskazac te najczesciej sluchane. Ogolnie chyba tendencja jest taka, ze im plyta starsza z tym wiekszym sentymentem do niej wracam(y).

Link to comment
Share on other sites

Majo miałem zapytać czy zawsze zaczynasz od ja p..... ale wstukałem w wyszukiwarkę i już wszystko jasne .

Propozycja do Ciebie załóż swój własny wątek ,, Jak ja wszystko p.... "

Prośba przestań paplać na tym forum jak przekupa na targu słownictwem żulika spod sklepu .

Link to comment
Share on other sites

drogi Jacku (jak sądzę) - mają rację, że to już było, w takiej czy innej postaci...

Mogłoby się to nazywać: jakie płyty wziąłbyś ze sobą na bezludną wyspę (oczywiście nie mając odtwarzacza).

Teraz do adrema:

Colosseum - Live

The Allman Brothers Band - At Fillmore East

Free - Fire And Water

Stan Getz / Joao Gilberto - Getz / Gilberto

King Crimson - In The Court Of Crimson King

John Mayall - The Turning Point

- to tak bez namysłu...

muzyka łagodzi obyczaje

Link to comment
Share on other sites

o płytach na bezludną wyspę już było, ale dawno:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

na marginesie: zwróćcie uwagę, jak zdyscyplinowany to był wątek w porównaniu z teraźniejszymi rozjazdami na manowce.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Owszem tamte wątki już czytałem na temet płyt naj i było ich pare .

Lecz jest subtelna różnica miedzy naj a płytą która stała się klasyką swego gatunku i przeszła do historii .

Są takie pozycje które po prostu trzeba mieć ze względu na ich wielkość i to że przez lata ludzie są nimi zafascynowani niekoniecznie natomiast zabierzemy je na bezludną wyspę .

Podając najlepszą 7-kę podamy płyty które w danej chwili ( w danym nastroju czy upodobaniu gatunku ) są dla nas najlepsze , za 2 lata zmieni nam sie gust i podamy zupełnie inną 7-kę .

Zaś mi drodzy panowie , chodzi o płyty po które chodzi się do sklepu dziś i które nie znikną z półek za lat 30 i dłużej . I które i tak kupimy wcześniej czy póżniej jak i wiele pokoleń po nas też to zrobi .

Link to comment
Share on other sites

> jacm

 

mój wpis był adresowany raczej do jotesz-a (pięterko wyżej), bo domyślam się, że Tobie chodzi o coś innego.

 

Ale w tym, co proponujesz, jest pewna pułapka - jak sam wyjaśniasz, nie chodzi Ci tak naprawdę o TWOJE ulubione pozycje, tylko płyty "klasyczne" (cokolwiek by to miało znaczyć) dla całych pokoleń. A tu już wkraczamy na grunt funkcjonowania rynku muzycznego, marketingu, polityki wydawniczej itd. itp. Zgadywanie, co będzie się sprzedawało (lub zostanie skutecznie wypromowane, bo taka promocja dotyczy też niejednokrotnie nagrań sprzed lat) przez kolejne 30 lat dla mnie wydaje się być zajęciem cokolwiek jałowym. Jest mnóstwo pozycji, które uważam osobiście za wybitne i ponadczasowe, a które nie były i prawdopodobnie nigdy nie będą w czołówce sprzedaży, chociaż równie prawdopodobnie będą stale doceniane przez pewne grono słuchaczy i stale dostępne w niewielkich nakładach w kolejno zmieniających się "obowiązujących formatach" nagrań.

 

Nie ma dla mnie szczególnego znaczenia, czy np. "Lark's tongues in aspic" ma szansę kiedykolwiek być bardziej znane i powszechnie wyżej cenione niż "Dark side of the moon" (rzucam przykłady z pokrewnego obszaru muzycznego), chociaż w mojej skali wartościowania tak właśnie jest. Dlatego nie bardzo wiem, jakie propozycje chciałbyś znaleźć w tym wątku - czy chodzi o prognozę, które pozycje z własnej płytoteki będą na topie za x lat, czy o subiektywny wybór najbardziej wartościowych płyt, czy o propozycje płyt, które obowiązkowo należy poznać (abstrahując od oceny wartości), czy o coś jeszcze innego.

Link to comment
Share on other sites

W skrócie chodzi mi o wskazanie obiektywnie najbardziej wartościowych płyt które obowiązkowo należy poznać

( abstrahując od oceny wartości )

 

 

>> dong - wpis był adresowanie ogólnie kwoli ścisłości

 

a rację masz niestety

sporo się nam porobiło takich forumowych mandaryn na forum

tak jak ta nie umie spiewać a pcha sie na afisze

tak Ci nic do powiedzenia nie mają a gadają

żeby chociaż to zabawne było pół biedy wtedy

Link to comment
Share on other sites

>chodzi o płyty po które chodzi się do sklepu dziś i które nie znikną z półek za lat 30 i dłużej

 

wylacznie klasyka, wielkie dziela nie zostana nigdy zapomniane czego nie mozna powiedziec o plytach z muzyka rozrywkowa . . . np. frank sinatra, kto go dzis slucha ? a za swoich czasow mial grono sluchaczy jak michael jackson 15 lat temu albo britney speras dzis. Klasyka jest niesmiertelna, za 200 lat tez beda jej sluchac a o britney/jacksonie/sinatrze juz nikt nie bedzie pamietal nawet.

Prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi slucha muzyki maxymalnie z ostatnich 10 lat.

 

wogole wszelkie "top ten", czy "najlepsze plyty dziesieciolecia" itp. to tylko motor napedzajacy komercje w przemysle muzycznym.

 

Jesli zalezy komus na takich rankingach to w roku 2000 zrobiono "liste tysiaclecia". Sa tam najwieksze przeboje z ostatnich 50 lat . . . o ile pamietam pierwsze miejsce mial queen - bohemian rhapsody.

Link to comment
Share on other sites

Ale dlaczego mają to być tylko płyty sprzed lat ? Przecież współcześnie też nagrywa się niezłe rzeczy ;-)

Moim zdaniem do takiej listy "must hear" należałoby dołączyć którąkolwiek z płyt The Mars Volta - m.in. "Deloused in the Comatorium" (2003) albo "Frances the Mute" (2005).

A tak swoją drogą, to coś cicho na forum o Mars Volta, co jest - moim zdaniem - dziwne, bo to kawał niebanalnej muzyki ;-)

Link to comment
Share on other sites

liamk, 24 Sie 2005, 11:35

>Prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi slucha muzyki maxymalnie z ostatnich 10 lat.

 

Liamk uzmysłowiłeś mi jaki jestem porąbany, przecież ja słucham Donny'ego Hathawaya sprzed 30 lat i takich innych też. W moim przypadlu 10 lat to niewiele; schodzi ostro poniżej 20% całości. :-)

Link to comment
Share on other sites

>przecież ja słucham Donny'ego Hathawaya sprzed 30 lat

 

ja tez slucham starej muzyki, i to bardzo starej czasami bo nawet z poczatkow edo w sredniowiecznej japonii :)

jendak ja czy Ty czy nawet cale to forum nie stanowia "wiekszosci ludzi" - a o tych pisalem, ktorzy sluchaja jednak muzyke z ostatnich 10 lat max, a czesto "przeboj sezonu" a o istnieniu hathawaya nawet nie zapomnieli bo poprostu nigdy o nim nie wiedzeli i wiedziec nigdy nie nie beda :(

Link to comment
Share on other sites

liamik>

>>chodzi o płyty po które chodzi się do sklepu dziś i które nie znikną z półek za lat 30 i dłużej

>

>wylacznie klasyka, wielkie dziela nie zostana nigdy zapomniane czego nie mozna powiedziec o plytach

>z muzyka rozrywkowa . . . np. frank sinatra, kto go dzis slucha ? a za swoich czasow mial grono

>sluchaczy

 

I do dzisiaj ma;-) Może, nie tak wielkie to grono jak przed 50 laty, jednakże wciąż na tyle znaczące, by liczykrupom z wielkich korporacji w dalszym ciągu opłacało się wydawać wznowienia. Do dziś słuchane są 40 letnie płyty Beatlesów, czy 50 letnie Presleya. Ba, do dzisiaj znane mi szerokie grono rozkoszujące się muzyką swingową lat 30, a przecież to był ówczesny pop;-) Masz rację co do tego, że "wyłącznie klasyka, wielkie dzieła nie zostaną nigdy zapomniane", pomijając słowo "wyłącznie" i z jednym chyba zastrzeżeniem. Owa klasyka.... też się zmienia. Też ulega modom. Kiedyś muzyka barokowa grana była wyłącznie na współczesnych instrumentach i było cool - teraz to nie-cool i muszą być instrumenty z epoki;-) Starsze nagrania, niegdyś popularne odeszły w cień.

 

> Klasyka jest niesmiertelna, za

>200 lat tez beda jej sluchac a o britney/jacksonie/sinatrze juz nikt nie bedzie pamietal nawet.

 

Nieśmiertelna, to jest chyba wyłącznie muzyka ludowa;-) O wspomnianych sinatrze, jacksonie czy britney pewnie w istocie nikt nie będzie pamiętał, za lat 200 - podobnie jak o całej muzyce służącej rozrywce, włączywszy w to Beatlesów, Stonsów i innych. Ale czy ktoś będzie pamiętał o Ch.P.Bachu....? Też nie powiedziane. Choć ojczulek pewnie w dalszym ciągu będzie się miewał dobrze, ale pamiętać trzeba, że nie zawsze tak było;-) Zresztą... któż to wie.

 

>Prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi slucha muzyki maxymalnie z ostatnich 10 lat.

>

Zdecydowana większość ludzi nie słucha muzyki;-) Ona ją konsumuje. Zdecydowana większość kupujących płyty, kupuje to co teraz popularne, a potem wala się to gdzieś po chałupie, aż do jakichś większych porządków. Są zboczeńcy - jak ja - kupujący muzykę, bo chcą jej słuchać, chcą z nią obcować. Jednak wszyscy należymy do zdecydowanej mniejszości.

 

>wogole wszelkie "top ten", czy "najlepsze plyty dziesieciolecia" itp. to tylko motor napedzajacy

>komercje w przemysle muzycznym.

>

Nie tylko - napędzają również i klasykę;-)

 

>Jesli zalezy komus na takich rankingach to w roku 2000 zrobiono "liste tysiaclecia". Sa tam

>najwieksze przeboje z ostatnich 50 lat . . . o ile pamietam pierwsze miejsce mial queen - bohemian

>rhapsody.

 

Ciekaw jestem co na to Mieszko I;-)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.