Jump to content
IGNORED

Wzmacniacze (minimalizm) - pytanie


yamen

Recommended Posts

Hi,

 

Większość droższych wzmacniaczy zintegrowanych nie ma regulacji barwy dźwięku. Przyjmuje się że ten sprzęt daje taką jakość odtwarzania że korekcja jest zbędna. Jestem w stanie to zrozumieć. Z tego co widzę na tym się nie kończy. Zauważyłem że sporo droższych wzmacniaczy nie ma również regulacji balansu. Szczerze przyznam że tego nie rozumiem i nie znajduję w tym wypadku żadnego sensownego wytłumaczenia takiego stanu rzeczy. Chyba że producent zakłada, że klient ma oddzielny pokój w którym jedynym meblem w pokoju jest fotel stojący dokładnie pośrodku między kolumnami.

 

Czy ktoś z Was jest mi w stanie wytłumaczyć celowość takiego rozwiązania ?

 

Zaczynam się pomału obawiać czy kolejnym krokiem na drodze audiofilskiego minimalizmu nie będzie usunięcie potencjometru siły głosu. ;)

 

pzdr.

yamen

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Celowości nie wytłumaczę Ci, jednak chciałem zwrócić uwagę na fakt, że odbiegające od osi ustawienie słuchacza nie da się w pełni skorygować zabużając równowagę między kanałami. Nie możliwe będzie uzyskanie takiej samej sceny dźwiękowej.

 

(Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że balans jeśli już to raczej może pomóc skorygować niesymetryczą akustykę pomieszczenia. Nie korzystam jednak z takiej korekcji, więc nie mam doświadczenia.)

 

Osobiście nie odczuwam potrzeby posiadania ani korekcji barwy ani równowagi między kanałami, natomiast bez pokrętła głośności nie potrafiłbym sobie poradzić.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za info. Pytanie wbrew pozorom nie było złośliwe. Po przemyśleniu sprawy dochodzę do wniosku że minimalizm nie jest taki zły.

 

Tak z czystej ciekawości...

> potencjometry głośności też się zastępuje regulatorami opartymi na rezystorach

 

Możecie mi podać przykłady wzmacniaczy zintegrawnych które są w coś takiego wyposażone ? Czy to jest coś podobnego jak ma Thule IA150 lub amplitunery ?

 

pzdr.

yamen

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tak,tak!

 

Jm poważniejszy wzmacniacz tym mniej "przeszkadzajek", swoją drogą na prawdę zbędnych.

 

W drogich, wyrafinowanych wzmacniaczach rezygnuje się z regulatorów (i koniecznych dla ich działania układów elektronicznych) przede wszystkim po to aby maxymalnie skrócić tzw. "drogę sygnału audio".

 

Te regulatory przede wszystkim komplikują konstrukcję i wydłużają drogę sygnału we wzmacniaczu co prowadzi do znacznego spadku jakości dzwięku.

 

Dlatego najwyrzszych lotów klocki hi-fi czy hi-end nie posiadają oprócz regulacji siły głosu innych gałek (no dobra mają wyłącznik)

 

Często rezygnuje się w nich też z kalsycznych potencjometrów ślizgowych, które same z siebie też degradują dzwięk, ze wzgledu na swoja zasadę działania i konstrukcję.

 

W świecie audiofilizmu przysłowie 'im mniej tym lepiej" najczęściej się sprawdza.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Kurt Dupel>

To co piszesz, to dość powszechna reguła, jednak z faktu posiadania czegoś na kształt equalizera (lub raczej rozbudowanej korekcji barwy) nie można dyskwalifikować... McIntosha;-)

 

A bez regulacji barwy, balansu i innych rzeczy w istocie można się obejść, stosując: odpowiednie zestawienie sprzętu, odpowiednie ustawienie sprzętu, słuchacza i mając odpowiednią akustykę pokoju odsłuchowego;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Witam!

 

No nie wiem, w ostatnim Audio jest opis niewątpliwie audiofilskiego

(a może szpanerskiego ;-) ?) wzmacniacza Pathos Classic One.

O ile się nie mylę (nie mam numeru przy sobie), to regulacja jest

na potencjometrach cyfrowych Crystala !!!

Szczerze mówiąc trochę wymiękłem.

 

Jaro_747

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jestem Europejczykiem.

 

Link to comment
Share on other sites

OOOOOjjjj się kiedyś equalirezowałoi i barwiło ......!

 

Oczywiście że nie, ja raczej nie jestem żadnym ortodoksem, coż z tego że posiada się najlepszy ,najprostrzy i najdoskonalszy wzmacniacz gdy się go po prostu nie lubi słuchać...ale to temat na osobną rozprawę na forum.

 

Generalnie myślę słuchając siebie i opinii innych że jest znacznie więcej bardzo prostych (ale wykonanych niezwykle solidnie i ze znakomitych materiałów) wzmacniaczy uważanych za dobre/świetne (niepotrzebne skreślić) niż tych ukomplikowanych czy o nie klasycznej konstrukcji.

 

Wspomniany przez Ciebie Mcintosh ma sporo wręcz zagożałych miłośników, ale jednocześnie wielu bardzo doświadczonych formułowiczów twierdzi że oprócz ceny i konstrukcji w niczym nie wyróżnia się na tle znacznie tańszych, i to często przecietnych klocków.

 

Myślę że dobrym potwierdzeniem regóły "prostości konstrukcyjnej" jest popularność prostych, solidnych lampowców.

 

Na pewno znacznie lepszy efekt osiągnie się przez dobór kolumn, ich ustawienie, pracę nad akustyką pokoju odsłuchowego niż regulując barwę , czy męcząc balans.

 

To najlepsza droga do ogarnięcia zmysłami tego do czego audiofile dążą -zamysłu muzycznego autora.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mam pokój w połowie jednaj ściany otwarty na kuchnię. To co przeżywałem posiadając wzmacniacze nie posiadające balansu praktycznie uniemożliwiało czerpanie przyjemności ze słuchania muzyki, gdyż cała scena przesuwała mi się na prawo, co mnie niesamowicie wkurzało. Odsłuchy ze wzmacniaczami posiadającymi balans pozwoliło mi na skorygowanie tego mankamentu (wystarczyło gałkę czy potencjometr odrobinę w lewo podkręcić), a nie zauważałem jakiegoś szczególnego uszczerbku w dźwięku.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Jestem użytkownikiem wzmaka stereo od niedawna i kupując budżetówkę odrazu zacząłem się zastanawiać czy nie uzbierać więcej kasy i nie kupić takiej minimalnej konstrukcji. Ale kupiłem tańszy klocek z funkcją DIRECT. I tu mam pytanie: czy ta funkcja odcina te tzw. zakłócajki w 100%. Nie jestem elektronikiem ale na mój gust to dobre rozwiązanie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>Większość droższych wzmacniaczy zintegrowanych nie ma regulacji barwy dźwięku. Przyjmuje się że ten

>sprzęt daje taką jakość odtwarzania że korekcja jest zbędna. Jestem w stanie to zrozumieć. Z tego co

>widzę na tym się nie kończy. Zauważyłem że sporo droższych wzmacniaczy nie ma również regulacji

>balansu. Szczerze przyznam że tego nie rozumiem i nie znajduję w tym wypadku żadnego sensownego

>wytłumaczenia takiego stanu rzeczy. Chyba że producent zakłada, że klient ma oddzielny pokój w

>którym jedynym meblem w pokoju jest fotel stojący dokładnie pośrodku między kolumnami.

 

Hej,

 

Mi się zdarzyło posiadać wzmacniacz bez regulacji balancu (ra-972) jak i z regulacją (ra-931 m. in) więc pokuszę się o komentarz :) Otóż regulacja balansu jest wg mnie całkowicie zbędna. W ra-931 nie zdarzyło mi się jej ani razy użyć i nie bardzo sobe wyobrażam po co miałbym jej używać :P W sytuacji w której wracam do domu, właczam sprzęt, puszczam płyte i idę np. robić sobie coś do jedzenia nie jest potrzebna ta regulacja, tym bardziej nie nie jest ona potrzebna gdy siadam w fotelu na wprost sprzetu/głośników. W każdym razie, mi się nie przydała ani razu, podobnie jak reg. barwy.

 

Wypadek drugi. Miałem wzmacniacz bez wyżej wymienionej reg. balansu i pech chciał że po krótkim czasie uzytkowania rozregulował się (a mówiac po ludzku zepsuł?) potencjometr alpsa. Pech jak cholera. We wzmaku za 3 kólka jeden kanał zaczał brzmieć głośniej niż drugi i dopiero ok godz 11 się to wyrónywało, tyle że przy takim wzmocnieniu słuchac już nie szło :) Otóz, ja klient optymista, idę z tym do top hi fi, oddaje do serwisu, męczę się bez mojego wzmaka, a co słyszę za parę tyg? Otóż pan serwisant mówi z niezłomną pewnością siebie że tak ma być, takie błedy we wzmocnieniu mieszczą się w przyjętej przez producenta normie. Na szczęście załogą sklepu wykazała się tu większą normalnością i miałem okazję sprzety wymienić. Ale wracając do regulacji kanałów - czy w tym przypadku, przydała by się gałeczka 'balance' ? By ręcznie sobie równowazyć coraz bardziej tracący parametry potencjometr? Chyba też nie bałdzo :/

 

Ad ostatnia hipoteza - dokładnie masz rację. Producent zakłada, że ktoś kto kupuje sprzęt za XXX kilo zł/$/Euro posiada pokój w którym sobie prawidłowo rozstawi kolumny, postawi fotel, stoliczek na napoje i będzie się cieszył dźwiękiem. Wydaje mi się , że opowieści z forów i listów do redakcji o żonach każacych chować audiofilom ich kolumny do tapczanu po odsłuchach czy trzymać je za regałem ew. na regale pod sufitem, to taki polski folklor, ew dowcip. No aż nie chce mi się osobiście wierzyć, by jakkolwiek dorosły człowiek mógł się zgodzić na takie zgnojenie, czy mówiąc poprawnie politycznie, by nikt się nie poruszył - "nieposzanowanie własnego gustu oraz potrzeb" :)

 

pozdrawiam, akr.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ciekawy temat ;-)

Moim zdaniem, jeśli producent przewiduje w swoim wzmacniaczu tylko gałę do robienia głośniej/ciszej oraz selektor źródeł, to chyba ma przekonanie, że brzmienie jego produktu nie wymaga żadnych korekcji... Posiadałem już kilka wzmacniaczy w swojej karierze "stereomaniaka" i bez względu na ilość gałek i przycisków na przednim panelu korzystałem tylko z gałki "volume" i ewentualnie tzw. "source direct" - resztę układów zawsze starałem się omijać stosowanym przyciskiem. Jedynie w przypadku pierwszego prawdziwie "audiofilskiego" - w moim ówczesnym mniemaniu - Denona PMA-655 korzystałem z regulacji tonów wysokich i niskich (nawyk pochodzącay z posiadanego wcześniej amplituera Kasprzaka i kolumn Altus ;-)... Pamiętam jaki to był ból, żeby się od tego odzwyczaić - ale szybko okazało się, że naprawdę Denon brzmi lepiej bez regulacji mimo, iż na początku miałem wrażenie, że w funkcji "tone defeat" dźwięk jest płaski i nieciekawy.

Co do balansu - NIGDY nie udało mi się skorzystać z "dobrodziejstw" tej funkcji, mimo, że słucham czasami także nagrań ze starych taśm ;-) Zatem uważam, że jest to raczej niepotrzebny gadżet. Z kolei drabinki rezystorowe do regulacji głośności stosuje np. Primare; uważam, że jest to dobre rozwiązanie, gdyż zawsze - bez względu na poziom głośności - mamy bardzo równe podgłośnienie obu kanałów, co rzadko się zdarza w przypadku potencjometrów analogowych, szczególnie przy niskich poziomach głośności; wspomniany przez mnie Primare A20 mk2 posiada również regulację balansu (osiągalna jedynie z pilota) ale ja z tego nie korzystam ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

wszystko fajnie ale nawet do najbardziej zrównoważonego wzmaka trzeba podpiąć źródło interkonektem i głośniki innym kabelkiem i co wtedy?To zrównoważenie można spaprać w jednej chwili a są tacy że z premedytacją zmieniają charakterystyke brzmienia kablami. Dlaczego przyjęło się że kręcenie gałkami jest nieaudiofilskie i nikt tego nie pochwala a z drugiej strony są manewry kabelkami - i to jest ok. Taki to jest ten minimalizm.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Parę razy skorzystałem z balansu, ale tylko po to aby sprawdzić jak gra sam lewy lub prawy kanał. Przy słuchaniu muzyki nie korzystam, choć mój pokój nie jest w pełni symetryczny i czasami mam wrażenie lekkiego przesunięcia sceny w lewo w stosunku do osi symetrii. Potencjometry drabinkowe stosuje trochę firm - oprócz Primare i Thule także Audionet, chyba Cairn, Krell?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi natomiast o brak pilota w minimalistycznych konstrukcjach, to jak dla mnie jest to duże przegięcie.

Dosyć mam siedzenia w pracy lub za kólkiem, żeby jeszcze "rozprostowywać kości" ściszając lub wyłączając wzmaka.

Słuchanie muzyki ma być przyjemnością a nie udręką.

Równie dobrze można skonstruować wzmak, który trzeba byłoby podłączyć pod dynamo, które napędzałby pedałujący audiofil-purysta, bo przecież w sieci jest mnóstwo syfu...

Jak dla mnie ważne jest brzmienie, bebechy i klasa wykonania-montażu wzmacniacza. Dobry jest przykład MC Intosha z mnóstwem pokręteł, o którym ktoś już wspomniał.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Bluesound Powernode N330 - Elac Vela BS403 - B&W ASW610

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.