Jump to content
IGNORED

SBB-nowa płyta


Frank

Recommended Posts

Już lata dzień premiera nowej płyty tego legendarnego bandu.

Co prawda w zmienionym składzie,ale może to lepiej.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Bardzo mnie intryguje,co Skrzek zaproponuje ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Troche Skrzekowi czasu zajelo by zauwazyc , iz "New Century" zaczelo sie kilka lat temu.

"powstał pierwszy album SBB Dolby 5.1. Surround Sound" - tak nie ma jak doskonaly skompresowany dzwiek DDolby, powali zapewne jakoscia wszystkich na kolana.

Zycze fanom SBB przynajmniej zwyklej wersji stereo na CD.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Jakie są Wasze opinie na temat nowej płyty SBB "Iron Curtain"?

Moim zdaniem, po duuuuużym kroku w tył jakim była "The Rock", można mówić o b. udanej muzyce.

Niby konwencja podobna...utwory melodyjne, "proste", a jednak płyty słucha się jednym tchem - jest ikra i dryg.

Gdyby jeszcze perkusista był o dżezowym "zacięciu", z inteligentnym feelingiem...ehhhh, może jeszcze kiedyś...

Tak czy siak warto posłuchać - dobra płyta!

Link to comment
Share on other sites

Piszemy tutaj sporo muzyce SBB, ale warto również pochylić się nad genialnymi tekstami Juliana Mateja. Bez jego liryki muzyka SBB nie była by tym, czym jest.

Jego teksty i poezja wywarły ma mnie duże wrażenie, na tyle duże że w czasach szkolnych poznałem go osobiście i nawet zorganizowałem jego wieczór autorski. Halina Frąckowiak, dla której napisał teksty na wspaniałą płytę Geira, powiedziała, że to były najpiękniejsze teksty,jakie kiedykolwiek śpiewała. Julian Matej,jak żaden inny autor potrafił wczuć się w duszę kobiety i w duszę Śląska.

Zawsze kiedy słucham Erotyku zadziwia mnie szczególna symbioza tekstu i muzyki, to jest coś na wzór dwóch substancji, które po połaczeniu tworzą jakiś niesłychany, nowy ulotny byt. jego prawdziwe nazwisko to Romuald Skopowski. Niestety ,polska rzeczywistość zaskrzeczała boleśnie:

 

Ostatni raz publicznie

zaistniał w ubiegłym roku, gdy jego

zdjęcie i służbowy życiorys pojawiły się na wystawie IPN „Twarze katowickiej

bezpieki”. – No cóż… Miłe to nie było, ale nikt nie dzwonił i nie bluzgał – przyznaje

zrezygnowany.

 

Często wychodzi na długie

spacery, ogląda telewizję, od czasu do czasu udziela się społecznie. Sporo

czyta. Jeszcze pisze, ale coraz mniej. Swoje najlepsze teksty już napisał. Jak wiersz

"Z których krwi krew moja", w 1975 po raz pierwszy wyśpiewany do

pięknej muzyki przez Józefa Skrzeka:

 

z miłości jestem

z których krwi krew moja

z miłości jestem albo z woli męża

z których kości kość moja

z miłości jestem

z miłości

jestem z miłości

Link to comment
Share on other sites

Parsec- nie znam jeszcze nowej płyty SBB, ale obecnie chcąc wydać cos w audiofilskiej jakości muzycy biorą się za wydania na DVD 24/96 LPCM i podobne. Nie mam pojecia czy wiesz o czym mówię, może pozostałeś w epoce 16 bitowych badziewiastych płyt CD i stąd te dygresje, ale sprawdzę co i jak z tą płyta i sie odezwę. Nie sądzę żeby taki artysta wydał płytę w badziewiastym DD.

Link to comment
Share on other sites

>nie znam jeszcze nowej płyty SBB, ale obecnie chcąc wydać cos w audiofilskiej jakości

>muzycy biorą się za wydania na DVD 24/96 LPCM i podobne. Nie mam pojecia czy wiesz o czym mówię,

>może pozostałeś w epoce 16 bitowych badziewiastych płyt CD i stąd te dygresje, ale sprawdzę co i jak

>z tą płyta i sie odezwę. Nie sądzę żeby taki artysta wydał płytę w badziewiastym DD.

 

Odświeżając temat nowej płyty SBB, chciałem przede wszystkim poznać opinie Kolegów o wartości muzycznej krążka.

Jeśli chodzi o "...epokę 16 bitowych badziewiastych płyt CD..." (co to k**wa za "fachowe" określenie "badziewiaste", w odniesieniu do brzmienia...), to ja "siedzę" w takowych; także w analogach i kasetach - mam nadzieję, ze nie rozbolały Cię głowa, jelitko, bi-CEP-s...

Nie musisz na siłę sprawdzać co z realizacją i "ałłłłł-dio-FEEL-skością "Iron Curtain"...

Uprzedzę wypadki i powiem, że "badziewie" brzmi świetnie!

 

- chick

Mądry i wartościowy wpis...

Link to comment
Share on other sites

chick

 

Pytanie niekoniecznie do Ciebie, ale z pewnością sprowokowane Twoim wpisem. Właściwie można potraktować je jako rodzaj dygresji. Zastanawia mnie skłonność Skrzeka do "spikania" tu i ówdzie. Dla mnie nieuzasadniona i tworząca (parafrazując) niefortunny zlepek dwóch substancji, który odbieram jako dysonans jedynie - z pewnością nie spójny byt. Nie trzeba być wytrawnym lingwistą, żeby usłyszeć śląskość skrzekowskiej angielszczyzny. Co drażniło mnie już w czasach "Welcome", choć byłem w niskiej podstawówce. Tłumaczyłem wtedy sobie samemu, że chodzi pewnie o komercję połączoną z przekraczaniem barier rozumianych wszelako, również jako pokonanie "żelaznej kurtyny", wpłynięcie na szeroki przestwór oceanu, jakiś globalny przekaz i podobne bardziej lub mniej wzniosłe cele. Jeśli podobne przesłanki kierują artystą w dzisiejszej rzeczywistości, odbieram je jako infantylne. Sorry:)

Dlatego największym sentymentem darzę takie albumy, jak "Ze słowem biegnę do ciebie", "Ojciec chrzestny Dominika", czy "Memento z banalnym tryptykiem". To dla mnie słowno - muzyczna kuźnia śląskiej sceny rockowej. Dlaczego tej dobrej tradycji nie kontynuować? Panie Józefie!...

Link to comment
Share on other sites

Bylem kilka dni temu na koncercie SBB w kwadratowej w Gdańsku. Na koncercie nie było tysięcy fanów,ale sala była nabita ludźmi. Fajne było to że przekrój wiekowy był od 20 lat do 50+. Na perkusji grał pan Gabor[Węgier), pan Piotrowski jest obecnie w USA. Ogólnie występ był ok. Były oklaski na stojąco i trochę wzruszeń przy starych kawałkach. Grali trochę mniej dynamicznie niż na koncertach w dawnym Żaku i Nonstopie w Sopocie[76 i 78 r.) - było nieźle. Po koncercie kupiłem sobie płytę "iron...", która jest dobra.

Link to comment
Share on other sites

Trochę zazdroszczę:) Nie ma to jak "live" obustronnie.

Kiedy dziś przed południem zajrzałem do tego wątku ciekaw jakiegoś dalszego ciągu, zerknąłem ponownie na własny wpis. Zatrzymałem wzrok na sformułowaniu "żelazna kurtyna". Chodziło mi jedynie o powszechnie używane hasło, charakteryzujące ówczesną polską rzeczywistość. Czy tylko? - zapytałem sam siebie. Dlaczego, zupełnie nieświadomie, przetłumaczyłem tytuł najnowszego krążka SBB? To był impuls - wsiadłem do samochodu, "zwinąłem" 60 km asfaltu tylko po to, by dotrzeć do dobrze zaopatrzonego sklepu i nabyć tą "Iron Curtain". Płytka "robi trzecie okrążenie" i powoli wchodzi w mój krwiobieg, więc pewnie - jak sam piszesz - jest dobra. Bo bez znudzenia słucha się tego blues'a z domieszką folkloru niekoniecznie jedynie polskiego. Chłopaki odeszli od rozbudowanych form - wiadomo, świat przyśpiesza. Ale na szczęście nie kosztem ogólnego przekazu, który odbieram wręcz jako bardziej... hm... dorosły(?) No cóż, starzejemy się Panowie:) Powiedzmy raczej - dojrzewamy.

Link to comment
Share on other sites

SBB to se nevrátí... a byłem na kilku koncertach z Paul Wertico i jednym Gabor Nemeth.

 

Również na kilku na przełomie lat 70/80..

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>wladz,

>SBB to se nevrátí...

 

Zgadzam się. To było chyba w 1978 roku. Koncert SSB w Sali Bogusława w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Koncert trwał równe 2 godziny, cisza jak makiem zasiał, po wszystkim ludzie przez 10 minut na stojąco bili brawo. Dzisiejsze SSB to już nie to samo.

Link to comment
Share on other sites

A przypadła. Czy raczej powoli przypada, jako swieżynka w moim odtwarzaczu. Z pewnym zastrzeżeniem. Staram się nie robić odniesień do takich przykładów, jak "Memento..." czy "Ze słowem..." To były pomniki. Znajduję analogię do Pink Floydów. Z jednej strony "Dark side of the moon", z drugiej np. "Division bell". Czy jest sens porównywać?

Link to comment
Share on other sites

W tej chwili najnowszym ich wydawnictwem osiągalnym w sklepach jest koncert z Kolonii 1979 na 2CD. Kupiłem, ze względu na zupełnie nie znane mi wcześniej tytuły, wydrukowane na okładce. Rzeczywiście, są to wyłącznie instrumentalne, improwizowane, dość długie kompozycje, którym nadano te budzące moją ciekawość świeże tytuły. Niestety, żadna to rewelacja, choć można posłuchać (np. w aucie).

Nowej płyty studyjnej, Iron Curtain, nawet nie zamierzam tknąć. Przedostatnia, The Rock (ze świetnymi recenzjami)wystarczająco mnie rozczarowała.

Link to comment
Share on other sites

Nie w tym rzecz. Nie opieram się na recenzjach. Po prostu straciłem wiarę co do nowych projektów Skrzeka. Gdy grał z nimi Wertico pojawiło się w ich muzyce mniej schematyczne jazzowe zacięcie, była jakaś namiastka wartości dodanej. Odejście Wertico i krytyka "fanów" zawróciły SBB z tamtej ścieżki. Z ostatnich projektów związanych z SBB najbardziej podoba mi się płyta Apostolisa - Back To The North ( z Wertico i Pospieszalskim).

Link to comment
Share on other sites

post.swan, 24 Lut 2009, 14:58

>Nie w tym rzecz. Nie opieram się na recenzjach. Po prostu straciłem wiarę co do nowych projektów

>Skrzeka. Gdy grał z nimi Wertico pojawiło się w ich muzyce mniej schematyczne jazzowe zacięcie, była

>jakaś namiastka wartości dodanej. Odejście Wertico i krytyka "fanów" zawróciły SBB z tamtej ścieżki.

>Z ostatnich projektów związanych z SBB najbardziej podoba mi się płyta Apostolisa - Back To The

>North ( z Wertico i Pospieszalskim).

 

Ehhhhh, ten perkusista.....

Wielka szkoda, że SBB nie "pociągneło składu" z "Live In Spodek 2006" (Skrzek, Anthimos, Piwowar, Głyk).

Moim zdaniem ten "układ po ograniu" miał sznase artystycznego poszukiwania i spełnienia - nie wiem dlaczego ten band "upadł" - wielka szkoda...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Co do perkusji - (nie po raz pierwszy, ha!) pełna zgoda, Gaborowi dobrze wychodzi na "Iron..." jedynie "Defilada" a szczególnie jej początek.

Takie marszowe klimaty... może go kiedyś ku większemu zadowoleniu ludzkości zwerbuje Rammstein :))) ?

 

Ale brak zgody, jeśli chodzi o drugą gitarę. Sławomira grę doceniam (nawet podobał mi się, zapowiadany onegdaj, jako pożegnalny, koncert w kwartecie, właśnie z nim - W-wa - Kongresowa 1980), ale ja, już raczej tradycjonalista jestem - jak trio, to trio.

A To trio, o tyle ważne i twórcze i tak kreatywne jest, bo umiało zawsze umiejętnie balansować, od power tria, przez elektroniczne, po udział fantastycznie dobranych kwartetów - ale okazyjnie i dokładnie w zgodzie z "potrzebą chwili" - ulotnej, ale ważnej i znaczącej.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ważniejsza od schematu tria scementowanego w głowie jest... muzyka...

"Memento z Banalnym Tryptykiem" wbrew wszechobecnym opiniom "kiedydziejszej krytyki" jest moim zdaniem, jedną z najlepszych płyt SBB.

A było i duo na koncercie SBB i co...

Nie ma o co kruszyć kopii, co do zamkniętego kręgu twórczego - wystarczy przeczytać wkładkę "Iron Curtain"...

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

A jaka jest Wasza opinia na temat płyty SBB z 2012?

Słucham właśnie tego albumu po raz któryś... miażdży! To nie jest łatwa muzyka. Czuje się w niej pół wieku rockowej i jazz-rockowej tradycji.

Genialnie nagrana, brzmienie obłędne, jak dla mnie - świadectwo geniuszu Skrzeka. Facet jest bardzo daleko przed resztą polskich rockmenów.

Wszyscy znajomi, którym puszczam tę płytę pomylili się co do wykonawcy!

Padały nazwiska światowych tuzów, głównie z kręgu jazz-rocka ale gdy się dowiadywali, że to SBB - opad szczeny! :)

Skrzek to zupełnie inny poziom, inna planeta.

 

SBB_SBB_2012.jpg

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.