Jump to content
IGNORED

Co jest grane z Dynaudio?


xajas

Recommended Posts

przygladam sie tak od lat co tu sie dzieje i odnosze wrazenie ze przynajmniej temat glosniko "zapetlil" sie wokol niewielkiego grona KEF, B&W, Usher, AA, Paradigm, JBL czy SonusFaber. A co jest grane z tak znakomitym produktem jak Dynaudio? Czy nikt nie slucha / sprzedaje w Polsce tych produktow, bedacych synonimem jakosci, trwalosci, neutralnosci i zrownowazonego brzmienia?

 

xajas

_______________

www.jaschiks.com

Link to comment
Share on other sites

Też się dziwię. Dynaudio jest bardzo popularne i cenione na Zachodzie - patrz np. recenzje w brytyjskim What Hi-Fi. W Polsce nie i nie wiem dlaczego, rzadko się pojawiały testy w opiniotwórczych polskich pismach, w szczególności Hi-fi i Muzyka. Z dużym prawdopodobieństwem można pewnie znów można podejrzewać jakieś problemy z dystrybutorem lub jego relacjami z rzeczonymi opiniotwórczymi pismami. No i tym samym rynek się nie wykreował w Polsce. Ja wielokrotnie odsłuchiwałem Dynaudio i pozostaje żal, że polscy audiofile mało o nich wiedzą, bo dla mnie jest to niemalże sztandarowy, esencjonalny "produkt audiofilski". Ciepły, a jednocześnie dość szczegółowy dźwięk, średnica na pierwszym planie, z odpowiednią masą, a jednocześnie uderzeniem.... Słowem, czy to nie produkt, do którego typowy audiofil na tym forum wzdycha. Oczywiście zaraz mogą się pojawić czepialscy, którzy mnie zdewauują, że piszę o firmie a nie o produkcie. Otóż w przypadku Dynaudio specyfika dźwięku wydaje się w dużym stopniu związana z polipropylenowymi midbasami i firmowymi kopułkami tekstylnymi Esotar. Szczególnie polecam podłogowe Audience 72/82 (w zależności od potrzeb basowych). Nie mogę sobie jednakże odmówić prywatnego komentarza, że to sztandarowy produkt audiofilski, ale też w tym negatywnym sensie, że oszukuje, tylko że robi to w bardzo uprzejmy i miły sposób. Tam trudno doszukiwać się wierności i wrażeń jak "na żywo". No bo z audiofilami jest jak z kobietami, potrzebują żeby im mówić piękne słowa w miły sposób, choć dobrze wiedzą, że w tym zazwyczaj nie ma krzty prawdy. Ale czy w końcu są w ogóle kolumny wykonane na zwrotnicach analogowych, które grają wiernie ? Bardzo ciężko, nawet w kategorii "open -no limit" bez względu na cenę. Weźmy na przykład JM Lab Utopia, których słuchałem na Audio Show i do których pewnie część audiofili nie podchodzi inaczej niż na kolanach, a marzenia o ich słuchaniu na codzień wypierają nocą sny erotyczne. A dla mnie to była wielka porażka przez duże P. Jazgot, ot co. I tak to jest z nami - tymi "co słyszą więcej" - nie tylko więcej, ale pewnie też każdy inaczej.

Link to comment
Share on other sites

Wypowiadam sie z niejaka niesmialoscia, bo wlasnie wystawilem do sprzedazy swoje Dynaudio, ale z drugiej strony po prawie 1,5 roku uzytkowania Contourow 1.1 moge z czystym sumieniem powiedziec, ze pod kazdym wzgledem jest to znakomity produkt i ze gdyby nie warunki pomieszczenia odsluchowego (28m), ktore dla malych podstawkowcow jest jednak za duze, to nie szukalbym niczego innego. Myslalem o zmianie na duze podlogowce Dynaudio, ale ich cena nawet na rynku wtornym jest jednak bardzo wysoka, stad korzystajac z okazji zdecydowalem sie na Ushery Pitdoga. Wlasnie w cenach wyzszych modeli Dynaudio (zwlaszcza w Polsce, ale nie tylko) upatrywalbym jednej z przczyn ich relatywnie niewielkiej popularnosci. Po drugie, co moze wazniejsze, ciagnie sie za nimi opinia kolumn slodkich i ocieplajacych, dalekich od wiernosci itp. Prawdy w tym tyle jeno, ze rzeczywiscie nie sa to kolumny super detaliczne, chirurgicznie tnace pasmo i uszy sluchacza, ale brzmiace bardzo 'naturalnie', muzykalnie i niemeczaco. Zestawialem je z malymi B&W i rzeczywiscie w pierwszym momencie dzwiek B&W wydal sie bardziej atrakcyjny, dobitny, ale po pol godzinie Dynaudio dalej gralo, a B&W nie chcialo sie nam dalej sluchac.

Link to comment
Share on other sites

Od dłuższego już czasu słucham sobie muzy na najtańszych Audience 42 i są to pierwsze głośniki, które spowodowały, że mam na razie wszystko czego oczekiwałem od dźwięku. Zostawiły w tyle Qadrale Argent 20, Tannoye M2, R2, Paradigmy Monitory 3, AE Aegis One, Xaviany XN 125 (te wszystkie miałem u siebie w domu, więc nie plotę bzdur). Reszta typu B&W, Dali to były odsłuchy gdzie indziej niż w domu, więc może mniej obiektywnie, ale również zdecydowanie na korzyść Dynaudio. I wbrew obiegowym opiniom o "zamulaniu, dosładzaniu itd,itp dźwięku) słucham na nich bardzo dużo naprawdę ostrej muzy i dla mnie osobiście grają z tych wszystkich wymienionych najprawdziwiej (najbliżej jakościowo postawiłbym je z R2 i Xavianami). I nie gadam chyba całkiem od rzeczy, bo przez kilka lat grałem w kapeli i nie wspominam o koncertowym brzmieniu, bo z racji pierwszego równiez nie jest mi całkiem obce:) Z góry pozdrawiam wszystkich zwolenników klubu Dynaudio i tych, którzy za jakiś czas dokonają miażdżących i niepodważalnych wywodów na temat mizerności duńskich wyrobów:) Bo to jest wszystko co chciałem w tym temacie powiedzieć. Howgh!:)

Naim: DAC/TP XPS (+ CA CXC) + NAC 282/TP DTCap/NAP 250-2 + Lipinski L-707 + Target Audio MR70B 

Link to comment
Share on other sites

Zanim przeszedłem forever do wymiaru DIY dużo słuchałem produktów komercyjnych w przedziale 3 - 20 tys PLN. Generalnie w mojej opinii wśród kolumn jest dużo niewiele wartej "menażerii" i tak naprawdę do 10 k PLN wyróżniały się tylko trzy produkty: Dynaudio (nawet w 42 można juz poczuć to magiczne "coś" w średnicy) - stajnia ciepła i słodka, B&W - stajnia analityczna i dynamiczna - świetny bas - szczególnie polecam niedoceniany tani model 602.5. Ja je (B&W) wolałem w bezpośredniej konfrontacji - z dwóch różnych sklepów audio za zastaw wypożyczyłem w sumie trzy pary głośników Dynaudio i B&W i słuchałem 2 dni w siebie w domu w pokoju. Czasu było więc dość. Wygrało B&W, ale spokojnie mogę sobie wyobrazić, że Dynaudio byłoby dla kogoś marzeniem. Bo w szczególności dźwięk sekcji dętej w muzyce poważnej (np. Jezioro Łabędzie Czajkowskiego) lub gitara akustyczna/klasyczna mają w sobie coś prawdziwego i ujmującego. No ale, że zamulają trochę to też fakt no i basik też nie był za fajny - ale to było z podstawek - Audience 52. 72/82 pewnie byłyby lepsze.

No a trzeci produkt to Avence Signature 7 - dobra aplikacja głośników ScanSpeak-a, które uważałem za najlepsze, które udało mi się słuchać. Muzyczna prawda to pewnie jeszcze nie była ale udawało im się jakoś zaliczyć audiofilski "etap prawdy" - być jednocześnie szczegółowym i analitycznym (na poziomach znacząco wyższych niż Dynaudio) z zachowaniem miękkości (nie mylić z ciepłem) i odpowiednim "doważeniem" średnicy. Ale to było już prawie 3 lata temu i kto wie co bym teraz powiedział ?

Link to comment
Share on other sites

nie słuchałem niestety nigdy wyższych Dynaudio, trochę się zraziłem niższymi 42 i 52; zawsze były bardzo chwalone, zdobywały nagrody, a u nas kosztowały sporo; w ich cenie było jednak na podstawkę kilka lepszych: ja wybrałem usher, kolega kupił epos, również podstawki proac były lepsze; te maluchy coś w sobie mają, ale za dużo kłamią, mają podbity bas; i dlatego gdy myślę o wymianie kolumn to do tej firmy mnie niespecjalnie ciągnie, aha, i chyba nie są łatwe w wysterowaniu

Link to comment
Share on other sites

Z wysterowaniem Dynaudio jest dziwnie. Nie uznaje sie je za trudne do wysterowania, jednak YBA Integre ktora eksploatowalem poprzednio z moimi Contourami 2.0 polegla. Dopiero monobloki Denona zaprowadzily absolutny porzadek z kontrola basu i dopiero z nimi dzwiek w pelni wypelnil pomieszczenie.

Dla mnie Dynaudio ma wlasnie to cos w sobie. Maja taka aksamiltna miekkosc na srednicy, ktora sprawia, ze nie slucha sie zestawow, a muzyki. Ciezko znalezc jakas muzyke ktora zabrzmi na nich ostro i meczaco. Wokale meskie (Rea, Knopfler) brzmia jakby ktos je wlozyl do pokoju. Bas jest dynamiczny, szybki ale jednoczesnie miekki.

Mi osobiscie ten sposob prezentacji odpowiada. Oczywiscie szkola dzwieku B&W i JMLaba ma tez swoj urok.

Poki co planuje jednak nieco stuningowac moje zestawy (szykuj sie MacGyver) bo maja juz pare lat i pewnie co nieco mozna w zwrotnicy poprawic.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jedno. Popularnosc Dynaudio blokuja ceny - co tu ukrywac bardzo wysokie. U konkurencji mamy toretycznie "wiecej magii", jakies "specjalnie" robione przetworniki, kosmiczne technologie i inny marketingowy bełkot.

W Dynaudio mamy klasyczne zastosowanie technologii znanej od lat, ale w doskonałym wydaniu. Szkoda tylko, ze przestali sprzedawac przetworniki na rynek DIY.

Link to comment
Share on other sites

Co do problemow z wysterowaniem, to ja bym powiedzial, ze nie tyle Dynaudio sa trudne do uciagniecia (u mnie na poczatku zagraly z HK 670, bylo nie bylo wzmakiem budzetowym i tez bylo niezle), co ze im lepsza elektronike sie im zafunduje, tym lepiej graja. Wzmak nie musi byc extra silny, ale waty musza byc uczciwe.

 

>Elfan

 

Wstydzilbys sie! Jak prawdziwy audiofil moze w ogole zastawiac sie co wybrac, lepsze glosniki czy jakis tam automobil...

Link to comment
Share on other sites

Mnie ostatnio intryguje połaczenie wooferów Dynaudio lub Morel z innym tweeterem, zwłaszcza metalowym. Tak zrobił chociażby Totem w swoim Model 1. To mogłoby być ciekawe rozwiązanie dodające takim kolumnom nieco detaliczności i jak ja to nazywam "zęba" bądź zadziorności na górze. Co o tym sądzicie?

Link to comment
Share on other sites

>McGyver

Wiem, ze sposób, który proponujesz jest najpopularniejszy i często przynosi dobre rezultaty. Frapuje mnie jednak, że połaczenie, które jest teoretycznie bez sensu w praktyce sprawdza sie nieźle. Model 1 Totema Jest produkowany od dawna i zdobył wiele nagród za dźwięk.

Link to comment
Share on other sites

Sam uzywam Dynek i mousze powiedziec, ze McGyver ma racje. Esotec czy Esotar to swietne tweetery. Najgorzej jest niestety z wooferami Dynaudio, praktycznie niezaleznie od zwrotnicy sa lekko zamulone i rozciagaja bas wiec wymagaja dobrego pieca albo pogodzenia sie z tym.

 

Generalnie uwazam Dynaudio za niezly produkt w kazdej kategorii, w ktorej maja swoje modele ale konkurencja jakby nie patrzec jest.

Link to comment
Share on other sites

Sluchalem kilka razy Dynaudio Evidence i nigdy sie do nich nie przekonalem. Dzwiek byl malo muzykalny, cienki mimo dobrego sprzetu towarzyszacego.

Byc moze antidotum bylaby ciepla lampa...

 

Z kolei Contour 3 gral cieplo i spojnie, ale bez rewelacji i ta cena w Stanach $5000 nie do zaakceptowania.

 

 

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

xajas>

Myślę, że mało o Dynaudio, bo... zniknęły ze sklepów. Może nie ma na nie zapotrzebowania (co poniekąd dziwne). Oczywiście jest dystrybutor, ale same kolumny, o ile jeszcze kilka lat temu stały w "audiofilskich" sklepach, w tej chwili w wielu miastach są rodzynkami. Zapotrzebowania może zaś nie być z dwu powodów. Po pierwsze mają marną jakość postrzeganą. Nie chodzi mi tu o dokładność ich wykonania, ale o to, że nie są tak atrakcyjne wizualnie (Audience) jak inne kolumny w podobnych przedziałach cenowych. Po drugie przestały być obecne w polskich gazetach, co z kolei spowodowane jest - chyba - zrecenzowaniem niemal wszystkich konstrukcji dostępnych na rynku i niewymienianiu jej od dłuższego czasu. Mylisz się PawelP - Dynaudio było swego czasu bardzo popularne w prasie. Praktycznie cała seria Audience, Contour i - no właśnie, jak się nazywają te olbrzymki;-)? - była zrecenzowana.

A inna sprawa, że - imo - ciężko komuś polecić Dynaudio;-) Wprawdzie w istocie jak mówisz są w miarę neutralne, solidnie wykonane itd., jednakże dla wielu osób, w różnych zestawieniach nie brzmią tak ciekawie jak ich konkurencja. Może po prostu są adresowane do określonego klienta, a ten klient powoli na wymarciu;-)?

Link to comment
Share on other sites

a_men =>

"Mnie ostatnio intryguje połaczenie wooferów Dynaudio lub Morel z innym tweeterem, zwłaszcza metalowym. Tak zrobił chociażby Totem w swoim Model 1"

 

Kiedyś miałem możliwość porównać Totem Model 1 z Dynaudio Contour 1.1. Jedne i drugie to małe monitory, najbardziej zauważalna rożnica to zastosowany głośnik wysokotonowy - w Contour tekstylny głośnik Dynaudio, a w Model 1 metalowy.

Dla mnie oraz kilku innych osób które miały możliwość bezpośredniego porówania obu głośników było oczywiste, że zdecydowanie lepszym głośnikiem jest Totem 1. Połaczenie soczyście grającego wysokotonowca z plastyczną średnicą dało świetne wyniki ( nie można nie wspomnieć o fantastycznej przestrzeni ).

Contour 1.1 przy Totem 1 brzmiał jakoś tak smutno, łagodnie i mało przestrzennie.

 

pozdr.

Arkadix

Link to comment
Share on other sites

>Terminator

Ceny to jedno (faktycznie słone). Poza tym warszawskie sklepy, które do niedawna miały w ofercie Dynaudio obecnie same zajęły się dystrybucją atrakcyjnych marek, więc na pana z Nieporętu się wypięły. Tym chętniej, że ów pan nigdy nie należał do łatwych partnerów.

Link to comment
Share on other sites

Zaciekawiony marką przesłuchałem swego czasu chyba wszystkie modele audience + podstawkowe countury . Zdecydownie nie w moim guście. Mają swoje specyficzne brzmienie, jak dla mnie bez wyrazu. Jedynie Audience 72 zagrały w miarę przyzwoicie. IMHO głośniki zdecydowanie nie dla miłośników analitycznego brzmienia, przejrzystej średnicy i kontrolowanego szybkiego, urozmaiconego basu

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj poszedłem do Audioforte, kupiłem 2 płyty Reference Recordings. Przesłuchiwałem je na zestawie NAD 542 (z HDCD) - hybrydowa Jolida - Audience 72. I wiecie co? Klasyka wypadła bardzo bardzo dobrze. Duży przestrzenny naturalny dźwięk, z pełnym zachowaniem detaliczności, wspaniała dynamika. System godny polecenia. W tym repertuarze Dynaudio pokazały wielką klasę.

Link to comment
Share on other sites

Sprawa wydaje się dosyć prosta.

 

Po pierwsze, Dynaudio są chyba dość wymagające wobec wzmacniaczy, niezbyt pasują do lampy i są generalnie pod każdym względem mało efekciarskie, co dosyć ogranicza liczbę potencjalnych nabywców. Dodatkowo producent niechętnie ulega tzw. trendom i wprowadza mało rzucających się w oczy zmian, zwłaszcza w tańszych modelach.

 

Po drugie, ogromną większość audiofili w Polsce interesuje klasa budżetowa i średnia, czyli zakres do ok. 10000 zł. W klasie budżetowej Dynaudio nie oferuje w zasadzie nic, no może Audience 42 się łapią. W klasie średniej jest lepiej, ale tu nie mamy szczęścia do dystrybutora, który wyraźnie koncentruje się na hi-endzie i prowadzenie polityki marketingowej zorientowanej na pozostałe sektory rynku to zupełnie nie jego bajka. W efekcie mamy niedobitki w kilku mało znanych salonach i jedną marną stronę internetową i to tyle w kwestii Dynaudio w Polsce.

 

P.S.

 

Przedwczoraj w Hifi Clubie odsłuchiwałem płyty przed kupieniem na Contourach 1.8 podłączonych do dzielonego Electrocompanieta. Bardzo przyjemnie to brzmiało, pomimo że źródłem był nieco "cykliwy" odtwarzacz dvd Denona.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie, problem jest taki że Dynaudio się byle piecem nie zadowolą. Zagraja przyzwoicie, i owszem (sam miałem kiedyś zestaw Audience 52 i CA), ale maksimum swoich możliwości pokaża dopiero z mocnym tranzystorem wysokiej klasy. Wtedy okazuje się, że wcale nie można zarzucić im braku kontroli czy analityczności. Jednak niewiele osób decyduje się na taki mezalians cenowy. Jeśli ktoś kupuje kolumny w granicach 3-4kzł, to na ogół sięga po hardware z tej samej półki. I tutaj właśnie upatrywałbym stosunkowo niewielkiej popularności Dynaudio.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.