Jump to content
IGNORED

Sound Art Rock po roku - ilu z was ma...


Maro

Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów

No właśnie, rok temu miał miejsce bardzo udany debiut Rock'a na łamach HiFi i Muzyki (trochę wcześniej na Audio Show). Potem wątek "Rock vs Baltlab vs Amplifikator" w audiostereo wyłonił Rock'a jako urządzenie godne najwyższej uwagi, co forumowy autorytet Józwa maryn potwierdzał wielokrotnie, polecając wzmacniacz Sound Artu. I.... cisza. Ciekaw jestem ilu posiadaczy Rock'a odwiedza forum Lukara i zechciałoby się podzielić wrażeniami po długodystansowych odsłuchach i użytkowaniu.

Link to comment
Share on other sites

Wtrącę tutaj moje 3 grosze. Abstrahując od głównego tematu zdecydowanie nie podoba mi się stawianie sprawy że jakies tam porównanie coś tam jednoznacznie udowodniło. Z całym szacunkiem do uczestników spotkania nie można uznać tego za jakąkolwiek wyrocznię. Sam miałem okazję chyba najlepiej porównać obydwa wzmacniacze, na zeszłorocznym Audio show dane nam było wystawiać się z Baltlabem i sąsiadować z SoundArtem. Po zakończeniu godzin otwarcia pierwszego dnia wystawy zabraliśmy nasze kolumny (bety) do pokoju Sound Arta , słuchaliśmy ich z Rockiem i Swingiem. Z pojedynku Rock - Epoca trudno jest wyłonić jednoznacznego zwyciezcę, każdy oferuje diametralnie różne zestawienie cech. Nie znaczy to, że prywatnie nie mam swojego prywatnego zwycięzcy, oczywiscie że go mam i 5 minut bym się nie zastanawiał gdybym miał wybierać, jednak ze względu na szacunek do pracy wykonanej przez obie firmy zachowam moją prywatną opinię dla dla siebie.

 

Najistotniejsze jest jak się dane urządzenie wpisuje w określony system i w określony gust, to, że kilku panom w ograniczonym czasowo porównaniu na ograniczonej liczbie urządzen towarzyszących spodobało się coś bardziej nie oznacza jeszcze że tak musi być zawsze. Między innymi dlatego sami przestaliśmy jeździć na tego typu spotkania, zraziło nas porównywanie na zasdzie lepsze/gorsze, które nie dość, że może być krzywdzące, to tak na prawdę nic nie wnosi do wiedzy na temat owych urządzeń. Takie porównania każdy powinien robić na własny użytek, na własynm systemie i wybierać urządzenia które jemu bardziej odpowiadają. Generalizowanie - zła rzecz.

 

Pozdrawiam!

Bartek

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że wspomniane wyżej porównania sprzętu typu "łeb-w-łeb" jednak dają pewne pojęcie o klasie urządzenia i jego możliwościach. Z drugiej strony na pewno nie są to obiektywne testy. Generalne wnioski należy wyciągać ostrożnie. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli głównym krytetrium wyboru sprzętu ma być odsłuch, to w sumie czego chcieć więcej? Podoba się - kupić. Nie podoba się - szukać dalej.

SA Rock zasłużenie zdobył dobre opinie. I jak w większośc przypadków ... nie przełożyło się to na większą sprzedaż. Osobiście znam tylko jednego użytkownika tego wzmacniacza na Forum - to Profil.

Link to comment
Share on other sites

->

Mam ten wzmacniacz i byłem szczęśliwy jeśli można tak powiedzieć z faktu jego posiadania.

Dlaczego byłem? Proste, już niedługo mam nadzieję cieszyć się następnym wzmacniaczem ze stajni SA. :-)))

O samym Rocku powiedziano na forum już wszystko, wątek Papamka, odłuchy w AP, Audio Show, porównanie z Baltlabem w końcu opinia HiFiM jozwy z którą zgadzam się. Co więcej można dodać, żeby nie bić piany? Może jeszcze to, że Rock bardzo lubi się z przejrzystymi i dynamicznymi brzmieniowo odtwarzaczami a w swoim przedziale cenowym nie ma dla mnie konkurenta.

Pozdrawiam i namiawiam do odsłuchów.

Link to comment
Share on other sites

->Maro

Jeszcze jedna kwestia, liczba posiadaczy sprzętu SA powinna moim zdaniem wzrosnąć po uruchomieniu działalności ich salonu/sklepu. Na dziś dzień ciężko zapoznać się z całą ofertą bez konieczności dłuższego oczekiwania, wpraszania się do forumowiczów na odsłuch itp., chociaż dla entuzjastów to chyba nie stanowi przeszkody :-)

Link to comment
Share on other sites

pal - zależy jak dla kogo lepiej. Gdyby w tej całej zabawie istniała jednak obiektywna prawda to 90% firm by zbankrutowało, to że Tobie bardziej się spodobał Rock (z całym szacunkiem do Twojej osoby) jeszcze o niczym nie przesądza. Problem polega na tym, że nie to jest piękne co jest piękne, ale co się komu podoba, każdy ma własną prawdę i nie ma na to rady. Dlatego nie lubię gwiazdek, rankingów, to nie jest żaden wyścig, to nie jest żaden sport.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Ponieważ nikt się nie wysilił na opisanie różnic między obywoma wzmacniaczami w telegraficznym skrócie:

 

Baltlab - neutralny, szegółowy, szeroki zakres barw, wybitna przestrzennosć i scena, mikrodynamika, przy odpowiednim zestawienu dźwięk będzie bardzo przyjemny, a jednocześnie bardzo prawdziwy.

 

Rock - ciepły, w ładnie wypełnionym dołem, pełen relaks, jak ze sceną to nie wiem, w pokojach AS trudno to ocenić (Baltlaba słuchałem u siebie), sprawia wrażenie znacznie łatwiejszego w doborze elektroniki.

 

 

Pozdrawiam!

Bartek

Link to comment
Share on other sites

-> ARGOS

Jak zaprzeczać opiniom ludzi, którzy w kupie ocenili, że lepiej grał Rock. Było tam naprawdę parę osłuchanych osób i nie ma sensu im nie wierzyć. Przecież żaden z nich nie ma ani Rocka ani Baltlaba a i wypowiedzi sugerowały, że wzmacniacze grały w konkretnych niekoniecznie najlepszych dla nich warunkach.

Poza tym telegraficzne skróty ocen nic nie wnoszą, zwłaszcza pisane na podstawie odsłuchu Dom - AS.

Na koniec w Baltlaba bił nie będę ale jego przepraszam z lekka zamulony dźwięk nie podobał mi się jak i to, że trzeba tak długo dobierać do niego elektronikę, żeby wydobyć to co dobre.

Rock też ma swoje wady i to właśnie wypełnienie dołu o którym piszesz, że ok uważam za jego największą słabostkę. Oczywiście bas jest bardzo dobry ale moim zdaniem strojony pod monitory.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy niestety nie słuchałem Rocka, ale widziałem go "od środka". To co zobaczyłem, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło - tak jeżeli chodzi o przejrzyste rozplanowanie elementów (wszystko jest umieszczone na jednej dużej płytce drukowanej - ok 30x30cm) jak i jakość montażu.

 

Moje jedyne zastrzeżenie to połączenie potencjometra z płytka krótkimi kablami - lepiej było by juz go wlutować w płytkę. Podobno to dlatego, abu uniknąć problemów przy montażu z wycentrowaniem potencjometru względem otworu w obudowie.

 

Ale generalnie - wrażenia bardzo pozytywne.

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to comment
Share on other sites

Profil:

 

Na podstawie odsłuchu domowego oceniłem tylko scenę, pozostałe aspekty to był warunki AS. Następna kwestia to ile konfiguracji Baltlaba odsłuchałeś że uważasz iż miewiele z nich ma szansę dobrze grać? Tak z ręką na sercu odpowiedz... Biorąc po uwagę twój opis wydaje mi się że było to tylko raz, właśnie wtedy na spotkaniu. Twoja opinia rzeczywiscie jest spójna z tym co mówlili pozostali uczestnicy spotkania i nie wątpię że rzeczywiście tak grało. Tyle, że z Hyperionami... Są to bardzo dobre kolumny, ale Vify TC w życiu nie zestawiłbym z baltlabem znając jego cechy. Porównanie na Betach dało zupełnie odwrotny wynik, Rock był zdecydowanie cieplejszy, o bardziej lampowym charakterze, choć na pewno nie nazwałbym go zamulonym, na pewno ma odpowiednią dozę zadziorności. Baltlab dawał znacznie "twardzy" dźwięk, bardziej zwarty, punktowy. Przewaga dynamiczna Rocka jeśli w ogóle była to znikoma. Taki jest IMO prawdziwy obraz możliwości Baltlaba. Vify TC w tak duzych obudowach jak mają Hyperiony i w dodatku jako D'A nigdy nie będa tolerwać chocby cienia poluzowania basu. O Baltlabie nie od dzis wiadomo że kontrola basu nie jest jego mocną stroną, jednak gdy dobierze się kolumny z łatwym do opanowania dołem to Baltlab dopiero pokaże co potrafi, czystosć srednicy i góry jest według mnie jedna z najwyższych w tej klasie cenowej. Trzeba pamiętać jednak że ten wzmacniacz nie jest prądowym herkulesem, zresztą nawet na takiego nie wygląda, wówczas dobór kolumn nie będzie wcale trudną sprawą. Atut Rocka polega na tym, ze toleruje także trudniejsze kolumny.

 

Jeszcze raz powtórzę ze obektywnie nie widzę zwycięzcy, każdy z tych wzmaków ma swoje plusy i minusy. Do minusów Baltlaba należy zaliczyć jego kapryśnosć, która być moze nie byłaby żadnym problemem gdyby kosztował 4 razy więcej, w końcu za 300 B bez mrugnięcia okiem ludzie kładą kasę jaką przeciętny polak zarabia przez rok i nikt jakoś nie narzeka że bas jest słaby, od tanszych wzmaków wyumagha się jednak uniwersalnosci, a Baltlab przy swoich wszystkich wybirtnych cechach zbyt uniwersalny nie jest. Ale nie powinno się go z tego powodu sdyskryminować, ostatecznie chyba lepiej że w niskiej cenie mamy bardzo dobre urządzenie lecz kapryśne niż kolejnego Technicsa, który gra ze wszystkim jednakowo... jednakowo kiepsko.

Link to comment
Share on other sites

Ja Baltlaba sluchalem kilka razy, w roznych konfiguracjach - ani razu mi sie nie podobalo (to taka subtelna roznica miedzy "nie podobalo sie" a "nie bylo dobrze") - niestety nie mialem w koncu okazji posluchac u Broya, gdzie mialo grac swietnie. Rocka mialem okazje sluchac 2 razy - i za kazdym razem (w roznych konfiguracjach) bylo dobrze. To, plus opinia wiekszosci osob zbiorowego odsluchu, utwierdza mnie w przekonaniu, ze Rock jest bardziej uniwersalnym wzmakiem, ktory moze sie podobac wiekszej ilosci osob - a co jest lepsze a co gorsze - to faktycznie kwestia subiektywna i nie ma sie o co spierac :)

Link to comment
Share on other sites

->ARGOS

Bez urazy, nie atakuję Baltlaba ani go nie dyskryminuję, może to i dobry wzmak ale nie dla mnie. Słuchałem go między innymi u mnie w domu, w AudioForte, chyba nawet w AP i czort wie gdzie jeszcze.

Poza tym, zobacz ile jest opinii Baltlaba na forum - były całe batalie, więc po co mamy ciągnąć to dalej, niech każdy wybierze co mu gra najlepiej i już.

Poza tym nie o tym wątek.

Rocka chwalę bo mam go już jakiś czas, przez który słuchałem też i znacznie lepszych od niego wzmacniaczy. Mimo to szczerze go polecam, bo nie dość, że nie jest wybredny co do reszty toru to daje dużą frajdę ze słuchania muzyki. Dla mnie brzmienie tej hybrydy jest muzykalne (ostatnio była próba definicji na forum :-), kiedy trzeba szczegółowe, zapewnia mocne wrażenia, przyjemność wokalu bez rozdzierania szat (krwawienia uszu). Nie każdemu może się podobać bo i gusty mamy różne ale posłuchać i ocenić samemu warto, zwłaszcza, że nie kosztuje majątku.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

w nowym nr highfidelity kolejna ciekawa Polska integra:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

pal55: właśnie o tę różnicę między "nie podobało mi się" a "nie było dobrze" mi chodzi. Odniosłem wrażenie że kolega, który załozył wątek zbyt mało ją wyartykułował. Nawet jeśli Rock spodobał się bardziej wszystkim uczestnikom spotkania o którym mowa to nie znaczy że musi się bardziej spodobać każdemu.

 

Profil: nie kwestionuję tego, że Rock może się podobać bardziej niż Epoca, uważam tylkozże takie spotkanie nie jest podstawą do ostatecznej oceny lepszy/gorszy. W ogóle najlepiej jest unikać takich ocen.

 

Pozdrawiam!

Bartek

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem dość uważnie cały wątek. Moje 3 grosze.

Rocka słuchałem min. 2x: u profesa (było wtedy sporo osób, Arek 67 przyniósł wtedy IC AN Lexusa) i w systemie profila.

Ten wzmacniacz od początku dał się polubić za brzmienie (wyglądem - hmm ;) - dyskusyjkny). Dla mnie największym jego minusem jest brak pilota.

 

Baltlab też ciekawy. Na spotkaniu u harviego wręcz poraził mnie (w sensie pozytywnym) głębokim, ciemnym tłem (tym najbardziej, cecha wybitna), świetną średnicą, ad. góry - już nie pamiętam ale nie miałem chyba uwag. Grał tak jakoś trochę specyficznie - po swojemu i inaczej od większości znanych mi integr.

Na AS'04 (sorry Bartek) - posłuchałem go w wiadomo jakim zestawie (i warunkach - inni nie mieli lepszych), po czym szybko zapragnąłęm opuścić ten pokój.

* * *

Ilekroć o nim słyszę, pojawia się problem WŁAŚCIWEJ (szczególnie trafionej) aplikacji. Są widać z tym jakieś problemy.

Ktoś kogo zdanie szanuję ma go (i nie zamierza zmieniać, choć mógłby) więc coś w Baltlabie intrygującego niewątpliwie jest. Czy muszę dodawać, że to osłuchana i doświadczona osoba ?

Sam chiałbym kiedyś móc posłuchać Baltlaba w trafionym systemie, chętnie w swoim, wiadomo.

Baltlab z dala wciąż mnie intryguje, póki nie poznam go dostatecznie, bo chiałbym mieć wyrobione swoje pełne o nim zdanie.

Odsłuchu z Tabletkami 2000 u harviego, wolę nawet nie wspominać, bo moje kolumny zagrały tam tragicznie (za to Phoebe wspaniale). Myślę, za sprawą akustyki pomieszczenia. Czemu z kolei Phoebe akustyka pasowała - można by się zastanawiać (inaczej umieszczone BR ?).

Mimo takich doświadczeń, uważam że coś w nim jest i go nie przekreślam ABSOLUTNIE.

Jednak, jak mi się wydaje, większość zabierających głos tutaj dość zgodnie twierdzi, że Rock "jest lepszy", ma ciekawsze brzmienie... i na dzień dzisiejszy ja też jestem skłonny do nich się zaliczyć. Rockowi bardziej widać obce są problemy z właściwą/dobrą aplikacją.

 

Też uważam, że każdy powinien słuchać w swoim systemie, warunkach, i SAM wybrać co mu pasuje nie bacząc na werdykty innych. No chyba, że szuka potwierdzenia dla swojego wyboru :)

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Co to kurna jest to ciemne tło??? I czy przypadkiem nie da się go wygenerować z każdego zestawu słuchając w nocy przy zgaszonym świetle?

 

Z przeszukania "o mnie" wynika, że Rocka ma jedna osoba a Baltlaba osiemnaście.

Link to comment
Share on other sites

ARGOS

>właśnie o tę różnicę między "nie podobało mi się" a "nie było dobrze" mi chodzi. Odniosłem wrażenie że kolega, który załozył wątek zbyt mało ją wyartykułował.

Przeczytaj wreszczie mój pierwszy i drugi post. Jedyne co wyartykułowałem to 1. forumowa historia spotkań z Rockiem 2. prośba o komentarze posiadaczy tegoż, a to czego nie wyartykułowałem tam nie ma.

Przymierzam się do odsłuchów i ciekawi mnie opinia szanownych kolegów, w szczególności posiadaczy. Oczywiście, ja mam TYLKO dylemat zapewne nieobcy wszystkim forumowiczom, mianowicie, kierunek rozwoju mojego systemu. Krótko, chciałbym zachować wyrafinowanie i lampową pełnię dźwięku mojej Delty, plus zyskać kompatybilność i rozmach dźwieku w skali makro, które to Rock ponoć potrafi zapewnić. Obawiam sie jednak, że w tym budżecie (4,5kzł) to mi nie bardzo wyjdzie... Poczekamy, posłuchamy, zobaczymy...

Póki co mamy jednego, byłego, zadowolonego użytkownika.

Link to comment
Share on other sites

>>Na AS'04 (sorry Bartek) - posłuchałem go w wiadomo jakim zestawie (i warunkach - inni nie mieli lepszych), po czym szybko zapragnąłęm opuścić ten pokój.

 

Ileż razy można powtarzać, że głównym problemem nie jest jakość warunków akustycznych lecz ich ciagła zmienność. Inaczej się słucha jak w pokoju jest 5 osób a inaczej jak jest 30. Są tacy co znaleźli sposób, np. Ancient Audio, tyle że gdybyśmy my przegrodzili pokój barierką to by nas "zjedli" za rzekomą arogancję. Być moze nie trafiłeś na odpowiedni moment, być może ten system nie wpasował sie w twoje oczekiwania, ale to jeszcze niczego nie dowodzi, zwłaszcza że byli tacy którym się podobało, nawet bardzo, byli też tacy, którzy po odsłuchu w bardziej kontrolowanych warunkach wyrobili sobie zupełnie inną opinię niż po odsłuchu na AS. moje porównanie było o tyle miarodajne że i Baltlaba i Rocka słuchałem w pustym pokoju. Oba godne polecenia choć każdy inny....

 

Maro: Nie czepiam sie twoich intencji, po prostu tak można odebrać twój wpis, jakoby spotkanie audiofilskie było niezbitym dowwodem na wyższość Rocka. Jest dowodem że w określonym zestawieniu Rock spodobał się tym osobom bardziej niż Baltlab i do tego miał pełne prawo. Wyciąganie na tej podstawie dalej idących wniosków jest nie fair, dlatego własnie od pewnego czasu zacząłem unikać spotkań porównawczych, oraz krótkich , niezobowiązujących odsłuchów. Nie to żebym się bał tego typu konfrontacji, przyszłych nabywców mojego sprzętu namawiam do tego typu porównań, wole nie sprzedać kolumn w ogóle niż mieć potem niezadowolonego nabywcę, jednak wielodniowy test przeprowadzony w pojedynkę przynosi zupełnie inne rezultaty niż wieczorowe imprezy, zdarza się że klient nie kupi naszych kolumn po takim teście, ale jeszcze nigdy się nie zdarzyło żeby nie docenił ich zalet.

 

Pozdrawiam!

Bartek

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.