Jump to content
IGNORED

Audio Show wciemno


galothron

Recommended Posts

Chciałem Was zapytać, jak przyjęlibyście taki pomysł; Na jakimś hipotetycznym AS wszystkie pokoje i apartamenty, w których odbywałyby się prezentacje byłyby nie oznaczone (tzn; nie wiadomo jaki producent bądź dystrybutor wystawia swoje produktyw danym pokoju), a same urządzenia umieszczone w środku byłyby pięknie zsałonięte czarną jak węgiel zasłonką, przez która nie byłoby nic widać... zakładam, że wystawiają się zarówno producenci(dystrybutorzy) oferujący sprzęt masowy, jak i "tuzy" high-endu. Przez cały czas trwania imprezy nikt nie wiedziałby co gdzie gra... Czy zgodzilibyście się na coś takiego?

Link to comment
Share on other sites

Nie tylko niemożliwe, ale sami audiofile chyba też niechętnie by słuchali sprzęta "no name".

Na pytanie; "jak się Panu podobało?" - sporo z nich odpowiadałaby mniej więcej tak;"Proszę Pana, jak może mi się podobać brzmienie sprzętu którego nie widzę, i nie znam jego ceny?!"... ale to tak ode mnie, jakby to powiedział Hłasko - zmyślanie prawdziwe.

Link to comment
Share on other sites

Nierealne chyba, tylko, że przy sprzęcie stałaby jakaś znajoma twarz dystrybutora, sprzedawcy, czy opiekuna a to zdradza.

Poza tym lubię wiedizeć czy sprzet jest finansowo w moim zasięgu.

Do kandydatów do zakupu podchodzę staranniej,a droga egzotykę olewami raczej słucham z ciekawości. Wielokrotnie zauważyłemz, że to nie gra, czyli lipa. Za to cena budzi szacunek, hehehe

Nie podam celowo przykładów zestawień, bo nie zależy mi na rozpętaniu burzy, ale swoje zdanie mam. Nie chcę polemizować ze wszystkimi, bo to bez sensu. Każdy sam wie najlepiej, co mu w duszy i uszach gra najlepiej to po co zabierackomusdobre samopoczucie ? Wybrał - co chciał i kropka.

Ważna jest przyjemność i radość słuchania i przeżywania muzyki. Tak mi sie wydaje.

 

Osobiście - nie miałbym nic przeciwko temu i pomysł mi się podoba. Jestem/byłbym "za". Bo wyszłoby co się ludziom podoba najbardziej : )))))

Wielokrotnie sam o tym myślałęem po cichu.

To byłoby ciekawe, choc źle by było, gdyby wszystkim podobal się 1. (uniwersalnie najbardziej podobajacy się) dźwięk, jak i 1. kobieta

Naga prawda musi wyjść na jaw, choć niekoniecznie od razu i szybko ; )

Robisz sobie sporo wrogów galothron, ale wiesz o tym.

Trochę Cię rozumiem, choć nie podzielam Twoich metod, ale i nie krytykuję ich. Twoja sprawa.

Pozdrawiam.

PS. Pytania, czego nie wiem o audio, a chciałbym, bedę miał na AS'03.

Do tego czasu się zastanowię jakie.

Link to comment
Share on other sites

Andrea;

cieszę się, że pomysł Ci się podoba, ale jak dobrze wiemy jest to absolutnie niewykonalne...

To że mam wrogów to bardzo dobrze. widzisz, ja boję się ludzi którzy nigdzie nie mają wrogów... takich, co są jak chorągiewka na wietrze, no i też takich co się nigdy nie śmieją(...poważni ludzie...).

Trochę nie lubię pisać o tym co mam do POWIEDZENIA. Dlatego chętnie pogadałbym na AS z Tobą i innymi... face to face.

Link to comment
Share on other sites

-> galothron

Pomysł bardzo mi się podoba. Zapewne wielu z nas myślało o czymś takim. Jednak to, co napisałeś ("Proszę Pana, jak może mi się podobać brzmienie sprzętu którego nie widzę, i nie znam jego ceny?!")... Bardzo wątpię, że ktokolwiek by tak odpowiedział. Ale myślę, że faktycznie odpowiedzi byłyby bardzo ostrożne, asekuracyjne.

Poza Audio Show, uważam, że redaktorzy pism audiofilskich, testujący sprzęt, powinni oceniać w ciemno, tzn. nie powinni wiedzieć, jakiego sprzętu słuchają. A dopiero po napisaniu opinii dowiedzieliby się, co to było. Ale to jest jeszcze bardziej nierealne, bo kto by to sprawdzał.

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

andrea;

myślisz że to przywilej wieku? niestety nie... Sam byłem maksymalnym audiofilem przez długie lata. Też interesowałem się techniką, rozwiązaniami konstrukcyjnymi i całą tą otoczką. Wiesz czemu kiedyś kupiłem FEF'y Q15? bo miały "idealne źródło punktowe"... bardzo długo wmawiałem sobie że są doskonałe, że idealna stereofonia (..no bo taki super system miały...) i w ogóle. Kupowałem też tylko płyty audiofilskie, mimo że na większości z nich jest gówno a nie muzyka.

Trwało to chyba z 6-7 lat, aż zatrudniłem się w salonie audio. I TO BYŁO JAK KUBEŁ ZIMNEJ WODY!!!

Wiesz że fajnie jest być młodym, ale ja "audiofilizm" mam już za sobą... wcześnie, nie? Podobno nie da się go wyleczyć... nieprawda.

Link to comment
Share on other sites

A ja uważam że AudioShow nie jest miejscem do słuchania sprzętu. Już nawet przechodząc z jednego pokoju do drugiego mamy zmianę jego gabarytów (poniekąd - nie zawsze), akustyki, zagracenia (ilość słuchających ludzi) i takie porównanie jest nierealne. Nie o to w Audioshow chodzi. Możnaby na oddzielnym piętrze zorganizować takie porównania "w ciemno" polegające na przykład na porównywaniu brzmienia trzech systemów o ogromnej rozpiętości cenowej np. CA, Musical i Mark Levinson z odpowiednio drogimi kolumnami. Przy zamkniętych drzwiach ludzie mogliby posłuchać, podrapać coś na kartkach, a po odsłonięciu kurtyny ocenić, czy różnica w brzmieniu jest warta wkładanych w tą zabawę pieniędzy. Takie "prezentacje" były by według mnie bardzo ciekawe i naprawdę miałyby sens. Można by było porównywać w ten sposób kable, kondycjonery, albo system postawiony na różnych anty-wibracyjnych wynalazkach i bez nich.

Jednak całe Audioshow w takim stylu byłoby nieznośne. Jeżdżę tam głównie po to, zeby pogapić się na sprzęt, który oglądam raz w czasopismach, raz na żywo, ale nigdy w takich ilościach. Bo przeca jeżeli na AS pojawiłoby się tyle urządzeń, ile jest w pierwszym lepszym salonie Hi-Fi, to lipa.

Ja na przykład przy wyborze własnego sprzętu Hi-Fi nie kieruję się tylko i wyłącznie zasadą "nieważne jak wygląda, ważne jak gra". Jeżeli bawiąc się jakimś klockiem na AS stwierdziłbym że jest on tandetnie wykonany i brzydki to abma fatima - jest jeszcze dużo sprzętu w innych pokojach - lecę je obejrzeć...

A że czasami warunki są na tyle dobre, że można na podstawie odsłuchu wyrobić sobie jakąś opinię, to już inna bajka. Generalnie Audio Show może mi, jako audiofilowi i potencjalnemu nabywcy, umożliwić wstępną selekcję urządzeń, które później będę przesłuchiwał na poważnie. A takie testy za kotarą to może być dodatkowa, ale na pewno nie główna atrakcja. A zresztą jest tu ktoś, komu wycieczka na AudioShow nie sprawia przyjemności?

Link to comment
Share on other sites

A ja kupuję na co mnie stać i słucham dla przyjemności. Przy okazji mam nielichą satysfakcję, że mój system gar lepiej od wielu droższych (albo - jak kto woli - mnie się podoba najbardziej, innym ne musi ; )

Staram się być obiektywny, choć subiektywny, bo swoje zdanie mam.

Nie zbzikowałem, by kupować płyty, bo są audiofilskie. Do sprawdzenia różnicy - tak. Mam jedną taką w tym celu kupioną. Jest niezła - warto było i ma sporo muzyki, choć mechanicznie, perfekcyjnie granej za to bez czucia i feelinguu

Ochy i ach dzielę co najmniej przez dwa i weryfikuję słuchem, bez emocji. Kiedy znajdę coś niepospolitego budzi się we mnie fascynacja i nie wiem jak to nazwać- audiofil ? Niekoniecznie. Po prostu ładna i/albo tylko miła ,a inteligentna kobieta działa na mnie podobnie. a jeszcze jak ma głos D. Krall..., szkoda gadać ; )

Ładuję zdobycz w system, a jak jest ok. to słucham sam, upewniam się i zapraszam kumpli na odsłuch. Niektórych tylko dla przyjemności wspólnego przesłuchania 1-3 płyt. Innych - dla odsłuchu krytycznego, o! i to jest audiofilskie ; )

Może to głupio zabrzmi, ale wydaje mi się, że mam dość zdrowe podejście i z racji wieku (?) nie daję się podejść, ani zwariować. Mogę się mylić - każdy może. Nie bierze mnie też ogólna psychoza, póki nie sprawdzę sam, że coś ją spowodowało.

I nie oceniam źle pracy wielu ludzi piszących o dźwieku, nawet, jeśli nie zawsze się z nimi zgadzam. Oni wiedzą swoje, ja swoje, bo system buduję dla swojej przyjemniości, wg własnej szkoły poczucia prawidłowego, efektownego, dobra- dobrego - brzmienia.

Nie widzę powodu, by nie korzystać z doswiadczeń ludzi, których cenię, zgadzam się z ich uwagami, kórzy wiedzą więcej i umieja powiedzieć coś sensownego, ciekawego i mnie interesującego.

Lubie humori trzymanie sie w temacie, nei lubie chamstwa i niepotzrebnych pyskówek, bo to mnie nudzi i wielu odbiera przyjemnosc korzystania z tego forum. I po co ? (-) To bez sensu, moim zdaniem.

Rozpisałem się- sorry.

Obracanie się wśród różnych systemów pozwala zrozumieć co mi się podoba, co wolę, a czego nie i jak to się ma do mego. Nie rywalizuje jaks specjalnie, ale dąże do lepszego powoli, stale. Teraz dla sportu chyba raczej ; ) Cieszę się, gdy u kogos dobrze gra. i nieważne: u kumpla, czy np. w Audio Forte, bo...

Tak samo lubię, jak wnetrze odsłuchowe jest ładne. Przykład wers wyżej ; )

Zmiany nie są u mnie radykalne ( 1. sytem na 2.), a - jak to kiedyś napisał mi pawiowy: "wynikają, ze zrozumienie i miłości do muzyki".

Ładnie to ujął i ja się z tym zgadzam.

No i nie robię sobie bez sensu wrogów - to żadna sztuka. Staram się być otwarty i doceniam zdanie innych, którzy wiedzą, co mówią.

Nie ma omnibusów.

Tobie radzę wyciagać wnioski bez nadinterpretacji własnej, bo to nie tak. Zresztą - Twoja sprawa - nic mi do tego. "Koń, jaki jest..."

Link to comment
Share on other sites

galothron: "ja "audiofilizm" mam już za sobą... "

 

... a moja choroba rozwija się systematycznie, powoli harmonijnie i nic mi to nie wadzi. Pielęgnujemy siebie nawzajem i jest nam z tym dobrze.

To taka symbioza ; )

 

Jutro mogę zaczać zbierać znaczki.

Dobrze, że mam także inne zainteresowania ; )

To co: jam już nie audiofil ?

 

A i jeszcze ostatnie: wiesz czemu nie poszedłem na pewien kierunek studiów ? - Żeby sobie tego, co dla mnie ważne - nie obrzydzić. Może i dziwna postawa, ale tak myślałem i jeszcze czasem nadal tak myśle.

Ty zasmakowałeś pracy w sklepie audio i doznałeś czegos. w rodzaju wstrząsu. To skłóciło Cię wewnętrznie z Twoimi wyobrazeniami, marzeniami czy ideałami.

Możliwe, że źle trafiłeś, że niewłaściwi ludzie byli wokół albo... jesteś - sorry - jesteś jeszcze niedojrzały i słaby psychicznie.

Proste ? - Proste.

Link to comment
Share on other sites

A ja powiem Ci jak ja słucham. ......... Ja po prostu słucham muzyki.......

 

 

 

Po tylu latach uczenia się tego wszystkiego nagle doszedłem do clou; sprzęt audio SŁUŻY muzyce, nie samemu sobie. Jeśli ktoś słucha(albo raczej nasłuchuje) sprzętu anie muzyki to jego sprawa. Ale niech taki ktoś przynajmniej nie p... mi że to jest dzwięk naturalny albo coś w tym rodzaju. Sprzęt ma mi dawać radochę z MUZYKI, a jak mi jej nie daje to jest do dupy. Proste jak drut. Ale ile trzeba było na to stwierdzenie czekać! Iile kasy na daremno wydać! Teraz już rozumiem, dlaczego tak wielu muzyków śmieje się z audiofilów....

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Andrea;

ja kończąc moje obecne studia wiem, że obrzydziły mi to co studiowałem. I dlatego ciesze się, że nie poszedłem na np: reżyserię dzwięku bo bym pewnie to w cholere rzucił...

Myślę, że nie Tobie sadzić jaki jestem. Ja ciesze się, że ma już to za sobą. Teraz sam mogę takie rzeczy robić, ale tym razem dla zarobku. Myślisz że producenci sprzętu audio robią go "z miłości", albo prowadzą jakąś działalność charytatywną na rzecz audiofili? Oni na nich trzepią kasę rze aż miło! A audiofile proszą o więcej... więc biznes się kręci.

A co do mojej dawnej pracy, to chcę Ci powiedzieć że NICZYM nie różni się ona od sprzedawania cegieł. Jest to po prostu praca, za którą się dostaje pieniądze(ostatnio coraz mniejsze..).

Link to comment
Share on other sites

koRniku: A mnie się marzy mój prywatny AS po Waszych systemach.

 

Czekam na zaproszenia i sam zapraszam. Po co mi opinie innych o ich systemach, skoro dla mnie liczy się tylko moja własna w ich ocenie ?

Proste - ?

Nie potrzeba skrajnych rzeczy porónywać w ciemno, no bo jak porównać małe AE 1 z np. Profi, w tym samym, małym np. pomieszczeniu i jaki to mam sens ? Chyba tylko akademicki. Pokój nadmuchać, czy jak, hehe ?

Jak zmienisz na większy to znów warunki różne i znów porównanie do bani.

Moim zdaniem każdy profesjonalny (znający się) sprzedawca powinien umieć dobrać/ustawić optymalny(- nie) sprzęt do danego pomieszczenia i się głupio nie tłumaczyc, że to, czy tamto. (Mnie nie musi, bom nie głuchy, głupi, ślepy ani nie nie doświadczony ; )

 

Nie obchodzi, że ustrojów nie ma - załatwić i pokazać klasę bez niedomówień. Ma być perfekt - bez niespodzianek i improwizacji, a jak nie stać to tak przygotować sklep, bym wiedział od wejścia, że z perfekcjionistami mam do czynienia, a nie partyzantami z bożej łaski.

Przykład ? - Podałem wyżej, choć jest ich wiecej. ( O! - Znów sam ze sobą gadam, hihihi)

Nie stać ? - to nie wystawiać się i głupio nie gadać, bo to mnie osobiscie tylko wk...a.

Wypożyczyć/dogadać się z producentami ustrojów akust. jak trzeba itd. i zachwycić nielubiany gatunek audiofiola.

* * *

Inna sprawa, że sprzedawcy wiedzą co z czym gra, ale "szef im każe", bo akurat na tym klocku/zestawieniu ma najlepszą marżę. No i to jest dramat tych ludzi. Ja to rozumiem.

I znów: proste jak Cudowzmak, hehe (drut, jakby było za trudno zgadnąć, hehe)

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

galothron: banały gadasz takie, że aż głowa boli i jesteś przesadnie wojowniczo czuły na swoiom punkcie.

Nikogo nie sądzę, a mówię tylko, co też widzą inni ( no, niech ktoś zaprzeczy, jak nie mam racji). Juz pisałem, że to co dla innych oczywiste i banalne - dla Ciebie jest jakimś "odkryciem życia".

 

A to TYLKO i WYŁĄCZIE twoja sprawa, że potrzebowałeś mnóstwa czasu, by dojść do wniosków oczyswistych i banalnych dla większości wszystkich tu piszacych, za wyjątkiem... Ciebie.

Przeraża mnie to w Tobie, że tego nie widzisz. Chyba coś w ten deseń napisał już Ci Zbig.

Swoją postawą sprawiasz, ze niewielu chce z Tobą gadać. Zastanów się nad tym, dla czego tak jest. Studia skończyłeś to znaczy, że masz trochę oleju w głowie.

Żeby zakonczyć te akademicka dysputę - poczytaj sobie "o mnie" Arka.

To zrównoaważony, mądry i kulturalnie wypowiadajacy się facet o zdrowym podejściu - moim zdaniem - do sprzętu i muzy. No i dobrze słyszy, jak mniemam po jego opisach.

I tyle.

Cześć.

PS. A i nie czyń mu krzywdy z powodu jeśli się nie zgadzasz z jego podejściem. To nie jego wina.

Wyluzuj i przestań być taki zapalczywy, nie łap mnmie za słowa i - pogadamy na AS ; ) Chciałbym zakończyć nasz wątek w tym wątku.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Andrea;

Widzę jednak, że się nie rozumiemy. Szkoda.

Dlatego wolałbym "normalną' rozmowę, bo widzę że pisanie oderwanych od siebie wątków i potem składania ich do kupy przynosi to co widać...

Nie mam nic do Ciebie, ale sądze nie masz pojęcia o czym mówię.

zakończmy ten wątek już.

 

Na razie.

Link to comment
Share on other sites

Pomysl zakrytej kurtyny na "audioszol" jest tylko skrytym marzeniem audiofila.

Panie/Panowie zastanowcie sie, czy dystrybutor drogich zestawow pozwolil by sobie na porownanie w ciemno jego klockow z budrzetem w imie slusznej idei ?

 

Za dobrym samopoczuciem audiofila stoi przemysl (drobny to drobny) i kreowanie marki.

Czasem duze pieniadze placi sie za dobrze samopoczucie, a nie za dzwiek.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Audio Show w "ciemno " ??? - nonsens

 

Czy tego autor watku chce czy nie i tak wiekszośc informacji jest odbierana przez zmysł wzroku. Dlatego telewizja i interenet maja większe znaczenie

niz radio. A impreza o której traktuje wątek nosi w nazwie SHOW co ma się kojarzyć z oglądaniem - jak sądze tego co galothron proponuje zasłonić.

 

dobranoc

Link to comment
Share on other sites

ze wzgledu na zapracowanie, nie sledze watku od początku wiec moze powielam juz czyjąs opinie

 

sądze ze na taką impreze nie zgłosiłoby sie zbyt wielu wystawców. Ich celem jest prezentacja własnej/dystrybuowanej marki. Przyjezdzaja dla reklamy i spowodowania skojarzenia z ich marką dobrego dzwieku. Przecież ponoszą jakis koszt tam sie wystawiając - nie dla frajdy i eksperymentu, który rajcuje tylko odwiedzających.

 

Sam, jako esteta, lubie wiedziec, czy wzmacniacz ma diode i czy ta dioda swieci na zielono czy czerwono.

Link to comment
Share on other sites

Ale jaki byłby to splendor dla marki i dystrybutora, jeśli kilka zestawów by wyróżniono : ))) !!!

Myślę, że nikt poważny ( ze zwiedzających) nie wziąłby sobie takiego "zwycięstwa " do głowy, no chyba, że powtórzyłoby się ono jeszcze kilka razy dwa razy. To tak. To daje do myślenia.

To czego tu się bać ? Nagiej prawdy ? Albo jesteśw czymś dobry i Cię zauważa, albo nie. Taki teraz świat.

 

Po kilku latach jeżdzenia na AS mam kilka spostrzeżeń. U niektórych wystawców często dobrze gra. Raz lepiej, raz troszkę gorzej, ale generalnie nie zawodzą. Sa dosc równi powiedziałbym. Są znani, ale mało utytułowani, bo wiadomo jakie są tego przyczyny.

 

Takie doświadczenie pokazałoby też klasę ludzi, którzy sprzedażą sprzętu i jego konfigurowaniem w ramach posiadanej oferty zajmują się zawodowo i z racji wykonywanego zajęcia mają dużo czasu na poszukiwania optymalnego brzmienia ich zestawów. Przecież to tylko byłaby ich propozycja, żeby zwrócić na ich sprzęt i siebie baczniejszą uwagę.

Dyskutujemy tu o takich swoich wrażeniach z bliskich, niekiedy przypadkowych spotkańi wyrażamy tu swoje opinie. Fama niesie wieść.

(Patrz wzmak piotrka 608.) I o to chodzi.

 

To tak, jak z listem motywacyjnym, którego zadaniem jest tylko i wyłączne sprawić, by załapać się na dalszy ciąg (rozmowa kwalifikacyjna).

Ufff, chyba jasno wyłożyłem swój punkt widzenia na tę sprawę.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Widzisz Andrea....

ludzie nie chcą "nagiej prawdy", chcą zielonych, fioletowych lampek, jak by to powiedział Sir. Kiepski; "zajebistego wygląda", piaskowanego aluminium, drogich komponentów, "marki", "legendy", super-tranzystorów, świecących po ciemku lamp, monokrystalicznych kabli, zwrotnic 1-szego rzędu, super sztywnych membran etc. etc. A to jak to gra przeważnie już sobie dopowiadają...

Link to comment
Share on other sites

: )))

Galothron: Tajemnica sukcesu Forda, wg Forda:

(Zapamiętaj sobie.)

 

"Dawać ludziom więcej tego, czego chcą i mniej tego, czego nie chcą."

 

I masz odpowiedź. (Prostą i zrozumiałą ; )

Zresztą nie widzę w tym nic złego, jeśli gra, a i wygląda pięknie. Dotyczy zwłaszcza "lampy". Ale dźwięk - jak dotąd - jest najważniejszym u mnie kryterium.

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.