Jump to content
IGNORED

Jaki rower wybrać?


qrczak
 Share

Recommended Posts

5 godzin temu, il Dottore napisał:

To jest zboczenie. O ile do pracy mi się nie spieszy, to po robocie chcę być w domu jak najszybciej. 🙂

Siadasz sobie wygodnie, na łeb nie pada (a jak pada, to zamykasz dach panoramiczny 😉 ), odpalasz muzyczkę na pokładowym audio, automacik, tempomacik... Sorry, ale rower w porównaniu to czysty masochizm, już pomijam pogodę. 🙂

I w ten sposób brzuszek Ci rośnie i waga ponad 100 kilo. 😉
Każdy jest kowalem swojego losu.

3 godziny temu, Stream napisał:

Słabo wentylowane. W lecie mózg się może zagotować🙂

A po co w ogóle te hełmy zakładać? Ja całe życie jeżdżę bez i jakoś dalej żyję. Uważać trzeba na wszystko i przede wszystkim nie używać słuchawek do słuchania muzyki podczas jazdy rowerem.

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, soundchaser napisał:

A po co w ogóle te hełmy zakładać? Ja całe życie jeżdżę bez i jakoś dalej żyję. Uważać trzeba na wszystko i przede wszystkim nie używać słuchawek do słuchania muzyki podczas jazdy rowerem.

Ano, po to, że kolega kilka lat temu jadąc na rowerze gdyby nie kask to pewnie by już gościa nie było wśród żywych. Półtora miesiąca temu widziałem zdarzenie z rowerzystą który nie miał kasku jechał szybko i podczas zjazdu z chodnika nie zauważył różnicy poziomów i tak wyrżnął głową w podłoże z kostki brukowej, że po przyjeździe karetki wyglądał jakby go ktoś oklepał kijem bejsbolowym.

Sam jeżdżę na rowerze, ale bezwzględnie zawsze w kasku. I innych również do tego namawiam.

Edited by cortes
Link to comment
Share on other sites

Kupiłem kask Uvex oversize, ale jakiś on toporny i wielki z racji mojej dużej głowy.
Nie używałem jeszcze, bo mam opory. Problem mam z jazdą, jeżdżęostatnio wyłącznie w czapce, a i tak przewiewa mi uszy. Jeżdżę więc coraz rzadziej.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, cortes napisał:

Półtora miesiąca temu widziałem zdarzenie z rowerzystą który nie miał kasku jechał szybko i podczas zjazdu z chodnika nie zauważył różnicy poziomów i tak wyrżnął głową w podłoże z kostki brukowej, że po przyjeździe karetki wyglądał jakby go ktoś oklepał kijem bejsbolowym.

Dlatego napisałem, że trzeba jeździć ostrożnie. A jak ktoś nie potrafi zjechać z chodnika i w dodatku lubi w takich sytuacjach zapierdzielać, to niech zakłada kask.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, gromg napisał:

Kupiłem kask Uvex oversize, ale jakiś on toporny i wielki z racji mojej dużej głowy.
Nie używałem jeszcze, bo mam opory. Problem mam z jazdą, jeżdżęostatnio wyłącznie w czapce, a i tak przewiewa mi uszy. Jeżdżę więc coraz rzadziej.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
 

Rozmiar kasku to jedno, a kształt głowy to drugie. Zawsze przed kupnem trzeba przymierzyć.

Na przewiewanie polecam opaskę 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) , są jeszcze inne, cieplejsze. Jeżeli wolisz czapkę, to kup koniecznie z windstopperem. To rozwiąże Twój problem.

Link to comment
Share on other sites

Dlatego napisałem, że trzeba jeździć ostrożnie. A jak ktoś nie potrafi zjechać z chodnika i w dodatku lubi w takich sytuacjach zapierdzielać, to niech zakłada kask.

To jest bzdura.
Nie jestes sam na ulicy. Jesli inni nie uwazaja i cie zachacza, to ci twoja ostroznosc nie pomoze i koniecznosci uzywania kasku nie wyeliminuje

Jestem zwolennikiem powiedzenia:

Tylko ten nie nosi kasku, kto nie ma pod nim czego chronic
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, xajas napisał:

Nie jestes sam na ulicy. Jesli inni nie uwazaja i cie zachacza, to ci twoja ostroznosc nie pomoze i koniecznosci uzywania kasku nie wyeliminuje

Niby masz rację, ale nie przesadzajmy. Unikam ruchliwych ulic i staram się mieć oczy dookoła głowy podczas jazdy.
Poza tym tyle w codziennym życiu czyha na nas niebezpieczeństw, że najlepiej po prostu w domu siedzieć i nigdzie nie wychodzić.

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, il Dottore napisał:

Ale te POC z kolei mają ceny jakieś z d***... 😞

W sensie wyceniasz swoją głowę taniej ? 😄

Jak się bardzo upierasz na ten typ kasku , to szukaj pod hasłem : kask rowerowy orzech. Z tym że jak tutaj już napisano , najlepiej wentylowane toto nie jest. 

Link to comment
Share on other sites

Wycena głowy to sprawa dość indywidualna. Ale zgadzam się, że POC ma ceny z kosmosu. Kask rowerowy to nie jest fizyka jądrowa. Tu w cenę wliczony jest lans.

Mnie kiedyś potrącił samochód, złamana ręka, czułem jak uderzyłem głową o asfalt, straciłem przytomność. Gdyby nie kask, to światło by zgasło. 

Kolega, taki profi-amator, zawsze w ciuchach i kasku raz pojechał do sklepu bez kasku. Przewrócił się przy śmiesznej prędkości. Niefortunny upadek. Już go nie ma.

Nie wsiadam na rower bez kasku, wszystkim radzę to samo.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, soundchaser napisał:

Dlatego napisałem, że trzeba jeździć ostrożnie. A jak ktoś nie potrafi zjechać z chodnika i w dodatku lubi w takich sytuacjach zapierdzielać, to niech zakłada kask.

Nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy. Ty jedziesz ostrożnie ale baran z naprzeciwka nie i wjeżdża w ciebie. Jest u mnie popularna ścieżka rowerowa, ale niestety jest wąska. W weekendy nie ma się co tam wybierać. I w tym sezonie były tam kolizje rowerzystów i to czołówki. Więc ostrożność może nic nie dać. Lepiej mieć jakąś ochronę niż jej nie mieć. Moim zdaniem oczywiście.

Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, mkk1 napisał:

W sensie wyceniasz swoją głowę taniej ? 😄

O wiele! 🙂

28 minut temu, Allmr napisał:

zgadzam się, że POC ma ceny z kosmosu. Kask rowerowy to nie jest fizyka jądrowa. Tu w cenę wliczony jest lans.

Boże... To nawet na rowerze można się lansować? Co za czasy! 😞 Za moich czasów rowery się kupowało i śmigało na nich a tata naprawiał. 🙂 ZERO kasków i podobnych pierdół. Urazy oczywiście były, ale przecież to blizny odróżniają pipę od mężczyzny. 🙂

11 godzin temu, soundchaser napisał:

A po co w ogóle te hełmy zakładać? Ja całe życie jeżdżę bez i jakoś dalej żyję.

Ja to nie mam nad czym dywagować bo w Irlandii kaski rowerowe są OBOWIAZKOWE. Na pewno na drogach publicznych, to na 100%, ale również dzieci jak jeżdżą po osiedlu to bez kasku nie widziałem. W wsi obok mam tor BMX - skoki itp... Często tam chodzę na spacer z pieskiem bo te wyczyny wyglądają bardzo efektownie. No i tam też obowiązują kaski i ochraniacze - nawet jest tablica na wejściu.

W Polsce oczywiście bym jeździł bez kasku, ponieważ chcącemu nie dzieje się krzywda. Za dzieciaka co się wyprawiało na rowerach i nikt żadnego kasku nie miał.

Edited by il Dottore

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, soundchaser napisał:

I w ten sposób brzuszek Ci rośnie i waga ponad 100 kilo. 😉

Dlatego kupię sobie rowerek do rekreacji. 🙂 Bo mniej żreć nie umiem. 🙂

Już sprawdzałem sklepy w poszukiwaniu tego CUBE o podwyższonej nośności 😉 i trafiłem na super sprawę.

Nawet nie wiedziałem, że coś podobnego wgl w IRL istnieje. Otóż - państwo dopłaca do rowerów! 🙂 Co prawda tylko pośrednio ale zawsze. Wygląda to tak, że po uzgodnieniach ze sklepem prosisz swojego pracodawcę, żeby Ci kupił rower. On za ten rower płaci i koszt tego roweru zdejmuje Ci z wypłaty. Automatycznie więc zarabiasz o cenę roweru mniej i płacisz mniej podatku dochodowego, PRSI  i innych danin. Każdy może sobie kupic rower w ten sposób raz na 4 lata. W moim przypadku kalkulator pokazuje zysk prawie 800€.  Pracodawca też coś tam na tym zarabia, bo przecież trzeba mu skompensować papierologię.

Fajna rzecz.

f477f7d673959.png

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Ja to nie mam nad czym dywagować bo w Irlandii kaski rowerowe są OBOWIAZKOWE. Na pewno na drogach publicznych, to na 100%, ale również dzieci jak jeżdżą po osiedlu to bez kasku nie widziałem.


Brawo, to mi sie podoba, jestem za
Dziwie sie, ze jeszcze u nas tego nie wprowadzili.
Tak samo jak na stoku/na nartach
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, soundchaser napisał:

A po co w ogóle te hełmy zakładać? Ja całe życie jeżdżę bez i jakoś dalej żyję.

"One-third of non-fatal bicyclist injuries are to the head. According to the Consumer Product Safety Commission (CPSC), a majority of the 80,000 cycling-related head injuries treated in emergency rooms each year are brain injuries.(...)An essential component of education is wearing a properly fitted helmet. A bike helmet is a cyclist’s best line of defense, reducing risk of head injury by more than 50%. For severe head injuries, the protective benefit is even higher.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, xajas napisał:


Brawo, to mi sie podoba, jestem za

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Dziwie sie, ze jeszcze u nas tego nie wprowadzili.
Tak samo jak na stoku/na nartach

Im więcej nakazów/zakazów i ograniczeń wolności - tym lepiej.

Brawo! 👍

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Im więcej nakazów/zakazów i ograniczeń wolności - tym lepiej.
Brawo!

No to zaproponuj wyeliminowanie prawa pierwszenstwa jazdy w ruchu drogowym, dopusc jazde po pijaku, zlikwiduj swiatla drogowe, dopusc jazde po dowolnej stronie ulicy, obowiazkowa kotrole stanu technicznego co 2 lata,…

Co za bzdury

PS. Czy ty przypadkiem nie miales juz wypadku bez kasku
Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, xajas napisał:

Tak samo jak na stoku/na nartach

Michael Schumacher miał kask i co z niego zostało? A przecież żył z ryzykowania. Wystarczyło że pojechał na narcięta. Co komu pisane... 😞

10 minut temu, Allmr napisał:

Pasy w samochodzie też ograniczają Twoją wolność? Czy jednak zapinasz?

Niczego nie rozumiesz. To czy zapina czy nie zapina NIE MA NIC DO RZECZY!!!

Zarówno noszenie kasku jak i zapinanie pasów powinno być indywidualnym wyborem a nie przymusem.

Państwowej knadze nic do tego czy zapinam pasy czy nosze kask! Teraz łapiesz? Mogę nosić kask i zapinać pasy GDY TEGO ZECHCĘ. Oczywiście tylko idiota nie zapnie, ale co mi do tego? To nie moja sprawa. A już na pewno nie państwowej knagi.

A propos CUBE:

xlarge

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, xajas napisał:

No to zaproponuj wyeliminowanie prawa pierwszenstwa jazdy w ruchu drogowym, dopusc jazde po pijaku, zlikwiduj swiatla drogowe, dopusc jazde po dowolnej stronie ulicy, obowiazkowa kotrole stanu technicznego co 2 lata,…

Co za bzdury

Ty piszesz bzdury.
Czy moja jazda rowerem bez kasku zagraża komuś utratą zdrowia czy życia?

Myśl trochę logicznie i nie popadaj w skrajności.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.