Jump to content
IGNORED

Jaki rower wybrać?


qrczak
 Share

Recommended Posts

55 minut temu, Allmr napisał:

Twoje zdjęcie w lajkrze z pampersem

Żona kupiła włoskiego pampersa w lycrze, mi raczej niepotrzebny, ale myślę o przerobieniu tego górala na pełnoprawny trekking - regulowany mostek, lub mocno wygięta kierownica i szersze siodełko. Na downhille nie jeżdżę, bardziej wyprostowana, turystyczna pozycja by się więc przydała.

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Regulowany mostek jest bez sensu, bo nie będzie regulowany. W sensie, że ty go nie będziesz regulował.
Jak masz zaprzyjaźniony sklep, to podjedź niech ci pożyczą plusowy mostek, pojeździj trochę i zobacz jaki kąt ci pasuje.

Szerokie siodełko to katastrofa dla dupy. Kluczowe są ciuchy, jak nie chcesz się lansować w lajkrze kup na próbę jakieś bokserki z pieluchą, na które założysz "normalne" spodenki. Eksperyment niewiele będzie cię kosztował i może zmienisz zdanie.

Kierownicę masz fajną, szeroką i wygodną.

Kupiłeś fajny rower, który dobrze wygląda, nie wprowadzaj zmian na gorsze.

Generalnie - daj sobie czas. Dotyczy to siodełka, mostka, itd. Jeździsz od niedawna, ciało musi trochę popracować i się przyzwyczaić.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, il Dottore napisał:

 pełnoprawny trekking - regulowany mostek, lub mocno wygięta kierownica i szersze siodełko. Na downhille nie jeżdżę, bardziej wyprostowana, turystyczna pozycja by się więc przydała.

kupowałeś niedawno rowery tego nie widziałeś ? , może bardziej by pasował do twojej jazdy ?? , 

 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
26 minut temu, jarekb napisał:

kupowałeś niedawno rowery tego nie widziałeś ? , może bardziej by pasował do twojej jazdy ?? , 

 

Unibike to ŚWIETNA firma i prawdziwa polska duma. Już jest lepsza wersja tego roweru, z baterią zintegrowaną w ramie.  Cena - jak to w Unibike - nie jest bandycka ale i nie jest mała.  https://www.unibike.pl/energygts.html

Następny rower na bank będzie z biegami w piaście i na Gatesie, ale:

1/ musi mieć Full Suspension (amortyzowana sztyca to żart i ten przedni Suntour nie imponuje skokiem)

2/ musi mieć silnik Bosch Gen4 - ten Shimano ma tylko 60Nm

Póki co - pokombinuję z mostkiem lub/i kierownicą.

Edited by il Dottore

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Widziałem że to ponad 3 lata wyszły pewnie nowe wersje , tylko tak do porównania wstawiłem , chyba do przyjemnej turystycznej jazdy po normalnym  nie ma co szaleć z tymi amortyzacjami itd , 

Link to comment
Share on other sites

Następny rower to powinien być cross-owy lub trekkingowy sztywniak z napędem nożnym patrząc na teren po jakim się poruszasz. Takim rowerem nawet szybciej będziesz jechał niż na nieodblokowanym elektryku.

Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, jarekb napisał:

nie ma co szaleć z tymi amortyzacjami

Oj, pełne zawieszenie na poduszkach powietrznych to przecież jest to samo, co w Mercedesie S-class! 🙂 Komfort OBŁĘDNY! Taki rower naprawdę zupełnie ignoruje jakość podłoża, co dla mnie ma znaczenie, bo ja nie trzymam się asfaltu. Naprawdę polecam FS do ebajków, być może w rowerach "akustycznych" (jak wiadomo - rowery jak gitary: dzielą się na akustyczne i elektryczne) ma to mniejsze znaczenie.

Kolejny będzie Riese & Muller na Rollhofie! 🙂 Ale to oczy z głowy kosztuje - więcej, niż rowerek mój i żony razem wzięte. Na razie spróbuję pogrzebać przy mostku/kierownicy.

 

 

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Dziś kolejna długa wycieczka rowerowa zaliczona. Jeszcze raz wysiadka w Ozorkowie i rowerem dokładna penetracja lasu sokolnickiego. Później powrót przez Rosanów i Zgierz.
55 km.

W dniu 14.06.2022 o 22:07, EmilioE napisał:

Wygoda i godziny w siodle to wąskie i twarde siodło oraz bibsy wysokiej klasy z dobrą wkładką. Oraz krem. Wszystko inne jest tak do dwóch godzin jazdy, a w upały nawet mniej.

Jeżdżę na twardym siodle z dużą dziurą, bez żadnego pampersa. Dupa przyzwyczaiła się i po kilku godzinach jazdy nie mam z nią problemu. Za to zaczyna mnie boleć mięsień grzbietowy, po lewej stronie (chyba czworoboczny, tuż przy karku). Z tym muszę walczyć w trakcie jazdy i jak na razie nie udało mi się tego bólu wyeliminować. 

Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, soundchaser napisał:

Za to zaczyna mnie boleć mięsień grzbietowy, po lewej stronie (chyba czworoboczny, tuż przy karku).

Wiem o czym mówisz. Przyczyna: "sportowa" pochylona pozycja. Rozwiązanie: zmiana pozycji na bardziej wyprostowaną - wyższa kierownica lub mostek.

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, il Dottore napisał:

Rozwiązanie: zmiana pozycji na bardziej wyprostowaną - wyższa kierownica lub mostek.

Mam rogi i wyższą pozycję. Tym się ratuję oraz zluzowaniem lewej ręki, której pozwalam jakiś czas wisieć swobodnie. Ale to antidotum chwilowe. Później problem powraca. Trzeba się zatrzymać, odpocząć i porobić kilka ćwiczeń. Takie działanie wystarcza na dłużej.
Dlatego robię maksymalnie 60-80 km.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Bardziej wyprostowana pozycja panaceum na bóle przeróżne ? Nie jestem jakims specjalista ale raczej nie tędy droga. Wpierw dobrze dobrana rama wymiarem ( lepiej jak najmniejsza ale pasująca ) Potem mostki i inne pierdoły. Odległosci  , zasięgi. Dla mnie najbardziej optymalna jest typowo szosowa pozycja na rowerze. I kierownica typu baranek dobrze dobrana to moja ulubiona. Jeżdze na szosach i rowerach modnych teraz czyli typu gravel. Co jakis czas  mam inny. Z ciekawosci sobie testuję. Na jakims miejskim turystyku to mnie plecy bolą , lędzwiowy odcinek po jakims czasie. Z siodeł na długie trasy polecam np skórzane brooks . I najważniejsza rzecz co mi przyszło po latach jazdy do łba że najważniejsze są opony i koła. Plus dobrana rama - nigdy za duża. To podstawa . Drogie są te lepsze oponki  i koła ale na tym nie ma co oszczedzać. Osprzęt jak działa dobrze to czy jakies dura ace czy sora  to drugorzędna sprawa. 

Edited by mzawek

Grundig High Fidelity

Link to comment
Share on other sites

Coś jest w tych skórzanych siodełkach , tylko jak to wygląda ? kosmiczny elektryk i siodełko z Ukrainy 🙂 , kurde jak se przypominam wygodne były 🙂 , chyba przez te wszystkie sprężyny 

38b2c8e84e3cac01f0a826fb317c.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ja sie jedzie to nie widać jakie siodło. No i sa brooks bez spręzyn. Np b17. Super jest . Początkowo sie spada z niego , sliskie i szkoda niby każdej złotówki wydanej. Ale jak sie ułozy to juz nie oddasz. Mam brooks kilka sztuk i często nawet w gravelach uzywam. Są spoko. No wygląd może specyficzny i ciężkie są.

Grundig High Fidelity

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Pewnie że nie widać , w skórzanych jeszcze Lepper  by można coś wybrać , jutro chyba robię wycieczkę do składu z rzeczami z zagranicy rowery ,meble badziewia , może coś się znajdzie ? 

Edited by jarekb
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
50 minut temu, mzawek napisał:

Bardziej wyprostowana pozycja panaceum na bóle przeróżne ? Nie jestem jakims specjalista ale raczej nie tędy droga. Wpierw dobrze dobrana rama wymiarem ( lepiej jak najmniejsza ale pasująca ) Potem mostki i inne pierdoły. Odległosci  , zasięgi. Dla mnie najbardziej optymalna jest typowo szosowa pozycja na rowerze. I kierownica typu baranek dobrze dobrana to moja ulubiona. Jeżdze na szosach i rowerach modnych teraz czyli typu gravel. Co jakis czas  mam inny. Z ciekawosci sobie testuję. Na jakims miejskim turystyku to mnie plecy bolą , lędzwiowy odcinek po jakims czasie. Z siodeł na długie trasy polecam np skórzane brooks . I najważniejsza rzecz co mi przyszło po latach jazdy do łba że najważniejsze są opony i koła. Plus dobrana rama - nigdy za duża. To podstawa . Drogie są te lepsze oponki  i koła ale na tym nie ma co oszczedzać. Osprzęt jak działa dobrze to czy jakies dura ace czy sora  to drugorzędna sprawa. 

Każdy musi sam rozwiązać problem pewnych bólów i dolegliwości w trakcie jazdy.
Nie ma złotego środka. Mój bój przy karku to efekt wielu lat pracy przy komputerze, podczas której również ten ból się uaktywnia, bo wykonuję ruchy, które męczą te same mięśnie. Wtedy muszę zmieniać pozycję siedzenia. Robią się pewnie jakieś zmiany w tym miejscu (mam nadzieję, że nie zwyrodnienia) i jest ono mniej odporne i w ten sposób rodzi się ból tego mięśnia po pewnym czasie jego używania.

Edited by soundchaser
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Na rower i bóle np kręgosłupa dobre ćwiczenie to plank-deska a  np leczniczo cwiczenia mckenziego. A z ta praca przy kompie to wiadomo - bardzo niezdrowe siedzenie godzinami.. Ja mam problem z barkiem prawym od tego. Bardzo dla rowerzysty sa wskazane cwiczenia siłowe. Cała góra ciała musi byc w miare silna. To daje komfort jazdy.I rozciaganie. 

28 minut temu, jarekb napisał:

Pewnie że nie widać , w skórzanych jeszcze Lepper  by można coś wybrać , jutro chyba robię wycieczkę do składu z rzeczami z zagranicy rowery ,meble badziewia , może coś się znajdzie ? 

Nie bardzo bo jak już bardzo wysiedziane takie skórzane siodło i zuzyte to bedzie ci niewygodnie.

Edited by mzawek

Grundig High Fidelity

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, soundchaser napisał:

Mam rogi i wyższą pozycję. Tym się ratuję oraz zluzowaniem lewej ręki, której pozwalam jakiś czas wisieć swobodnie. Ale to antidotum chwilowe. Później problem powraca. Trzeba się zatrzymać, odpocząć i porobić kilka ćwiczeń. Takie działanie wystarcza na dłużej.
Dlatego robię maksymalnie 60-80 km.

A etap w Wyścigu Pokoju to 140-200km! Jak oni to robili? 🙂

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, mzawek napisał:

Na rower i bóle np kręgosłupa dobre ćwiczenie to plank-deska a  np leczniczo cwiczenia mckenziego. A z ta praca przy kompie to wiadomo - bardzo niezdrowe siedzenie godzinami.. Ja mam problem z barkiem prawym od tego. Bardzo dla rowerzysty sa wskazane cwiczenia siłowe. Cała góra ciała musi byc w miare silna. To daje komfort jazdy.I rozciaganie. 

Robię systematycznie ćwiczenia siłowe też. Nie da się uniknąć pewnych dolegliwości i zmęczenia niektórych mięśni po dłuższej jeździe rowerem. Właśnie z racji przyjętej zbyt długo tej samej pozycji i sylwetki ciała. Młodzi zawodowcy mają z tym problem, a co dopiero my - stare pierniki. 

wesoly-emotikon-ruchomy-obrazek-0012.gif

5 minut temu, il Dottore napisał:

A etap w Wyścigu Pokoju to 140-200km! Jak oni to robili? 🙂

Młodzi, wyćwiczeni, optymalnie dopasowane rowery i cały osprzęt.
Myślisz, że nic ich nie bolało po przejechaniu np. 100 km?
Też radzili sobie z tym...każdy na swój sposób.

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, soundchaser napisał:

Dziś kolejna długa wycieczka rowerowa zaliczona. Jeszcze raz wysiadka w Ozorkowie i rowerem dokładna penetracja lasu sokolnickiego. Później powrót przez Rosanów i Zgierz.
55 km.

Jeżdżę na twardym siodle z dużą dziurą, bez żadnego pampersa. Dupa przyzwyczaiła się i po kilku godzinach jazdy nie mam z nią problemu. Za to zaczyna mnie boleć mięsień grzbietowy, po lewej stronie (chyba czworoboczny, tuż przy karku). Z tym muszę walczyć w trakcie jazdy i jak na razie nie udało mi się tego bólu wyeliminować. 

Gratuluję . Zauważyłem , że regularnie trenujesz i niezależnie od pobudek czy to zdrowotnych czy krajoznawczo turystycznych stajesz się beneficjentem własnego zdrowia i kondycji fizycznej . Podejrzewam , ze jesteśmy w tym samym przedziale wiekowym , więc bez zbędnej kurtuazji ,  opóźniasz efekty starzenia się  organizmu. Dłonie bolą i drętwieją zawsze, mniej lub więcej . To wynik ucisku na naczynia krwionośne, który to zawsze jakiś jest przy kontakcie z kierownicą. Siodło twarde z dziurą na prostatę to duży + . Warto z pomocą osoby trzeciej jako obserwatora popracować nad ustawieniem siodełka w różnych płaszczyznach. Góra - dół. Noga na pedale opuszczonym w dół powinna być minimalnie ugięta w stawie kolanowym na ok 10 do 15 stopni. Przód tył. Stopy w tej samej płaszczyźnie na pedałach, jedna z przodu a druga z tyłu i wówczas ugięcie w stawie kolanowym nogi z przodu  powinno mieć dokładnie 90stopni a oś pionowa w dół ze środka stawu kolanowego powinna dokładnie przecinać środek pedała. 

 Ja jeżdżę praktycznie  codziennie .Czerwiec- jak nie teraz to kiedy. 2/3 szosa a 1/3 MTB. Zsumowałem dziś dane z obu liczników i wyszło w tym sezonie 1800 km. Oczywiście jakaś część z tego , wcale niemała to rekreacja z zoną i dojazdy do pracy. 

Link to comment
Share on other sites

Oprócz ciała należy zadbać też o mózg. Polecam jakieś hobby wymagające zręczności, refleksu, szybkiego podejmowania decyzji jak np. modele zdalnie sterowane tyle że nie zabawki ale coś znacznie szybszego, zwinniejszego jak np. helikopter

Link to comment
Share on other sites

Niekoniecznie żarcik. Znam kilku modelarzy w wieku 60+ a nawet 70+ latających samolotami i wielu młodszych facetów mogłoby im pozazdrościć refleksu i koordynacji ruchowej. A co do helikoptera na filmie to jest ekstremalne latanie 3D przez jednego z najlepszych pilotów na kuli ziemskiej. Dla niewtajemniczonych wygląda jakby pilot nie umiał latać, walczył w powietrzu o przetrwanie ale dla znających temat to latanie na najwyższym poziomie.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.