Skocz do zawartości
Toma666

Tool - 10000 Days i wrażenia

Rekomendowane odpowiedzi

Mnie na "Eat the elephant" zaskoczyło to, ile głosów ma Keenan...

Tool'a i APC znam od kilkunastu lat (niech żyje internat), spodobali się bardzo. Nigdy się nie skupiałem na słowach, wokal był dla mnie po prostu kolejną linią melodyczną. I doceniałem głos Kennan'a, choć nie do końca łapałem o co chodzi z tymi zachwytami. Aż posłuchałem "EtE"... Maynard pokazał tu tak niesamowitą delikatność i koloryt, że mnie wcięło. Wiedziałem, że potrafi "krzyknąć", ale nie podejrzewałem go o to, że drugi koniec skali też sięga w niesamowite rejony.

Zdecydowanie polecam album :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta płyta to jakaś katastrofa :( Jedno co o niej można powiedzieć to to, że okładka pasuje do zawartości.

No i nie wiem co się stało Maynardowi ale zaczął brzmieć jak Brian Molko na ostatniej płycie Placebo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym to bardziej pod Mew podciągnął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jest tak, ze muzycy sie intelektualnie i arystycznie rozwijają, często znacznie szybciej niz spora częsc odbiorców ;)

 

Plyta mnie zadziwila poczatkowo bo oczekiwalem ... wzesniejszego APC. A tu zapodali ambient, post rock ... troche APC z domieszką Depeche Mode ;)

 

A mógłbyś mi poprawić humor i dać jakieś przykłady gdzie oni to tam "zapodali"?

Zawsze chciałem się dowiedzieć, co zatwardziały metal uważa za post-rock czy ambient :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszę "lepiej" ;)

Spora różnica w odsłuchu, pomiędzy 440Hz, a 432Hz i dlatego daje się słuchać.

 

Etapowanie wysokimi tonami nie należy do przyjemności i mogę jedynie podejrzewać, że zarówno japoński sprzęt, jak i ich realizacje płytowe są głównie przeznaczone na tamten rynek, lub dla osób z wadami słuchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszę "lepiej" ;)

Spora różnica w odsłuchu, pomiędzy 440Hz, a 432Hz i dlatego daje się słuchać.

 

Etapowanie wysokimi tonami nie należy do przyjemności i mogę jedynie podejrzewać, że zarówno japoński sprzęt, jak i ich realizacje płytowe są głównie przeznaczone na tamten rynek, lub dla osób z wadami słuchu.

 

Czyli mniej jest góry...?

Co do japońskich realizacji...są do klitek wypełnionych mega głośnikami to i góry potrzeba dużo co by cokolwiek było słychać oprócz basu ;-)))

 

Znalazłem program do konwersji więc biorę się za metal... :-)

 

https://www.tajemnice-swiata.pl/432-hz-zakazany-stroj-w-muzyce/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli mniej jest góry...?

Góry nie jest mniej, tylko jest ona mniej "szklana". Odtwarzany materiał jest bardziej analogowy niż cyfrowy.

Można samemu porównać, jak strojenie 432Hz różni się od 440Hz i wcale nie trzeba mieć "złotych uszu".

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie...spróbuje na czymś łagodniejszym...

Na AC/DC ciężko to usłyszeć...u mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do przemyślenia dla fanów 432 Hz

https://www.wykop.pl/link/4490899/432-hz-historia-prawdziwa-reduktor-szumu/

 

Góry nie jest mniej, tylko jest ona mniej "szklana". Odtwarzany materiał jest bardziej analogowy niż cyfrowy.

 

Uwierzyłeś i od razu słyszysz, zupełnie podobnie jak z kablami audio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję, jeśli nie słyszysz różnicy pomiędzy utworem strojonym w 432Hz i tym samym w 440Hz

Edytowane przez kocurro
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję, jeśli nie słyszysz różnicy pomiędzy utworem strojonym w 432Hz i tym samym w 440Hz

 

Masz tą muzykę w 432 na płycie, wydanej oficjalnie? Przez zespół?

Jak to zrobiono? Zespół zebrał się, inaczej nastroił instrumenty i nagrał jeszcze raz?

Porównujesz dźwięki z YT z płytą?

Jak się wie - od razu słychać, prawda?

Ciekawe czy nawet gdyby były dwie oficjalnie tak nagrane płyty - od razu wiedziałbyś którą ktoś inny bez Twojej wiedzy, włożył do odtwarzacza?

 

Mam płytę Możdżera z Holland Baroque, oficjalnie nagraną w stroju 432, (typowego, klasycznego baroku nie słucham), słuchając jej nie odczuwam zupełnie nic, z tych "tajemnych spraw i odczuć", poza odczuciami jakie zwykle daje mi dobra Muzyka, tak po prostu.

Edytowane przez iro III

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Masz tą muzykę w 432 na płycie, wydanej oficjalnie? Przez zespół?Jak to zrobiono? Zespół zebrał się, inaczej nastroił instrumenty i nagrał jeszcze raz?

 

Tak się składa, że akurat jest pewien artysta dostępny oficjalnie, który nagrał swoją muzykę w stroju 432Hz i choć prawdopodobnie wyśmiejesz jego stanowisko w tej sprawie to nie da się ukryć, że owo zagadnienie jest bardzo ciekawe i bardzo kontrowersyjne.

 

https://tidal.com/album/71353741

 

 

 

 

W każdym miejscu instrument akustyczny brzmi inaczej – w szczególności pianino i fortepian. Z pewnością inaczej zabrzmiałoby pianino w garażu, salonie, czy w studiu. Ponieważ dźwięk najlepiej współpracuje z drewnem dając ciepłe; pełne brzmienie, instrument przeniesiono do drewnianej Kaplicy z XVII wieku. Otrzymane brzmienie miało być wyjątkowe i niepowtarzalne. Nagrane kompozycje są jedyne w swoim rodzaju - nie tylko ze względu na dźwięki, ale również na barwę tych dźwięków. Ustawiono aż 7 mikrofonów dookoła instrumentu, a jeden, eksperymentalnie – znajdował się na kościelnym chórze obok organów pod sufitem po to, aby zebrać jak najwięcej rzeczywistego pogłosu. Zadbano o jak najbardziej naturalny dźwięk, aby pokazać piękno nieprzetworzonego nagrania.

 

Ciekawe czy nawet gdyby były dwie oficjalnie tak nagrane płyty - od razu wiedziałbyś którą ktoś inny bez Twojej wiedzy, włożył do odtwarzacza?

 

To akurat jest mało istotne i nie chodzi o ślepe testy itd. itp. Muzyka jest pięknym nośnikiem emocji i uczuć, jednak potrafi być też kiczowata i płytka o czym przekonuje nas komercja. Potrafi być wulgarna, agresywna, wyuzdana, obrzydliwa, czy amoralna lub chamska. Nie mam zamiaru wdawać się w dyskusje, bo ani ja Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie.. Mój system przekonań predestynuje pewne standardy według, których powstał świat i człowiek, które to zostały skażone i zaburzone w celu zakwestionowania Najwyższego autorytetu. Owoce tego zaburzenia obserwujemy we wszystkich dziedzinach naszego życia. Na tym świecie ludzie zawsze chcieli i chcą niekoniecznie dobra innych.. Przemysł rozrywkowy jest istotnym nośnikiem określonych treści wywołując określone stany dla określonego programu. Zagadnienie stroju 432Hz jest jeszcze bardziej intrygujące i ciekawe, gdy przywołamy wszechobecną tendencje Loudness War...

 

Mam płytę Możdżera z Holland Baroque, oficjalnie nagraną w stroju 432, (typowego, klasycznego baroku nie słucham), słuchając jej nie odczuwam zupełnie nic, z tych "tajemnych spraw i odczuć", poza odczuciami jakie zwykle daje mi dobra Muzyka, tak po prostu.

 

Nie jest moim celem kogokolwiek przekonywać, czy ustawiać.. Każdy sam musi poświęci czas na reaserch i osobiście ocenić sytuacje, choć to bez znaczenia ze względu na wpływy, jednak warto mieć świadomość istnienia pewnych środowisk w których człowiek jest tylko narzędziem dla wykonania pewnej agendy.

 

ps. nie generalizując, ale pisząc tego posta zdałem sobie sprawę z ogromu problemu jakim jest "męcząca góra" ;)

Edytowane przez kocurro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Kolega chyba nie dostrzega, że powyższy link jest przedrukiem z;

https://dzwiecznebzdury.wordpress.com/2018/08/13/432-hz-prawdziwa-historia/

A bloger (dzwiencznebzdrury) swym artykułem świadomie, lub nie, sam "strzela sobie w ucho". Bo skoro takie tuzy muzyki jak;

Mozart, Händel i Verdi, usilnie zabiegali o ujednolicenie strojenia na 432Hz, optowali za takim strojem instrumentarium, to chyba nie bez powodu.

Wspomniany Leszk Możdzer również ma zestrojony fortepian na 432Hz, a w linku bardzo ciekawy z Nim wywiad;

http://teatralny.pl/rozmowy/kaszel-to-dobry-znak,2181.html

 

 

Ja przepraszam autora tematu za wprowadzenie całego zamieszania związanego ze strojeniem instrumentów i w rezultacie odtwarzaną muzyką, ale skoro "dotyka to" również i Tool'a to czemu nie wspomnieć o tej jakże ważnej sprawie.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to zrobiono? Zespół zebrał się, inaczej nastroił instrumenty i nagrał jeszcze raz?

 

Ponawiam pytanie, bo nikt go nie podniósł. (chodzi o Tool 10000 days)

 

Szanowny Kolega chyba nie dostrzega, że powyższy link jest przedrukiem z;

https://dzwiecznebzdury.wordpress.com/2018/08/13/432-hz-prawdziwa-historia/

A bloger (dzwiencznebzdrury) swym artykułem świadomie, lub nie, sam "strzela sobie w ucho". Bo skoro takie tuzy muzyki jak;

 

Dostrzega, dostrzega. Nie chodziło mi o artykuł. Szukałem tylko linka do Reduktora szumu o treść zawartą w tym filmie mi chodziło.

 

ps. nie generalizując, ale pisząc tego posta zdałem sobie sprawę z ogromu problemu jakim jest "męcząca góra" ;)

 

Może czas już poszukać innych kolumn? :)

Od lat polecam górę na dobrej wstędze.

Edytowane przez iro III

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może czas już poszukać innych kolumn? :)

 

Jestem bardzo zadowolony z mojej kopułki i "męcząca góra" w moim przypadku wywołana jest zazwyczaj przez kiepskie realizacje :)

Edytowane przez kocurro
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 czerwca 2019 w Krakowie na Impact Festival zagra TOOL.

Bilety od jutra w przedsprzedaży i od piątku w ogólnej sprzedaży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może w końcu się doczekamy nowej płyty 🙂

A94CDEF1-9F0D-4EF8-847C-9EA07D1486AD.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś miał jeden bilet za dużo to chętnie przygarnę 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam taką cichą nadzieję,że przed koncertem będzie dało się kupić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.