Jump to content

Open Club  ·  479 members

Naim Klub
IGNORED

Naim club


Recommended Posts

Jakiś czas temu słuchałem PMC (nie pamietam modelu) w zestawieniu z Naim i raczej AV bym nimi nie zastąpił ale to oczywiście kwestia gustu i preferencji słuchacza. 🙂

Myślę ze warto również posłuchać AV R3 Avantgarde, lub poszukać starszych modeli z serii SR3 Avantgarde a może i Arrete 😉

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, puszkin napisał:

A ja właśnie testuję PMC 25.24. z moim SN2 + HCdr. Na pierwszy plan idzie niesamowicie kontrolowany, szybki i nisko schodzący bas. W porównaniu do AV sr3 sig to PMC są 2 kroki do przodu, choć bas w AV również daje frajdę ze słuchania. Średnica na korzyść AV. Jest słodsza, wyraźniejsza i zdecydowanie bardziej wypchnięta do przodu co osobiście lubię. Góra w PMC jest wyraźnie zaznaczona ale nie jest tak aksamitna jak w AV. Ogólna prezentacja PMC jest na 5+. W niedzielę podłączę z powrotem AV i zobaczę czy mi czegoś w nich brakuje / jest za dużo. Jak konfrontację wygrają PMC to już u mnie zostaną 🙂 .250 dr może jeszcze trochę poczekać... Poza tym na rynku wtórnym 250 -tka ( w naszym kraju) jest nieosiągalna. 

Człowiek który kupił ode mnie PMC 25.26 przesiadł sie właśnie z Audiovector SR3 chyba Arette.. pisałem z nim pare dni temu i twierdzi cytuję: „Zdecydowanie Jest Lepiej, poprawił się bas, góra nie jest natarczywa, większa przestrzeń”

22 godziny temu, muzofan napisał:

Ja testowałem PMC Twenty 5.24 i osobiście nie przypadły mi do gustu. Brakowało mi gęstości i dociążenia w brzmieniu. Wszystko jak zawsze kwestia preferencji 😉

Miałem podobne uczucia słuchając 25.24 w sklepie i właśnie dla mięsa i dociążenia wybrałem 25.26 i Naimem 250dr + 272 grało to poprostu świetnie  

Na Naim Community bywa że porównują PMC to pewnych modeli Bowersów..

 

Link to post
Share on other sites

miałem jakiś czas temu Bowersy 805 (nie D) ze 152/155xs.

odebrałem je jako BARDZO podkręcone, wręcz nienaturalne na wysokich tonach. Przez kilka minut wydawało się, że łał - ale nie byłem w stanie ich dłużej posłuchać.

twenty22 brzmią dla mnie dużo subtelniej, a prezentacja basu - przynajmniej w moich warunkach (pokój 12 m2) wręcz wzorowa.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
xavian

kurcze, nie wiem czy ktoś z Was też tak ma, ale cholernie się nakręciłem.

Rok przeżyłem bez audio (dramat), więc bez problemu powinienem wytrzymać parę dni (np Black friday), ale ja już tak mam, że jak coś wejdzie w głowę, to masakra.

posłuchałem sobie tego Exposure 3010s2 D z PMC twenty22 - zrobił na mnie świetne wrażenie, pamięciowo nie odbiegał a nawet przewyższał  SN1.

no i napaliłem się żeby go brać - już i teraz. po jakimś ułożeniu wrażeń w głowie - gdzieś było w Expo coś lekko sztucznego.

a potem diabły w głowie przypomniały, że kiedyś zmieniałem klocki 2 razy w roku, ale odkąd znalazłem Naim'a - przez 10 lat robiłem sobie upgrade'y i byłem w siódmym niebie.

no więc konkluzja - trzeba wziąć sn2 lub sn3 i posłuchać.

ale potem przypominam sobie - 

- przy pierwszym podłączeniu 155/152xs - wielkie bum, 155 spalony, Castle Harlech głośniki wywrócone na lewą stronę

- CD5xs - trzy razy odsyłany (grał parę minut, potem rzęził jak zwolniona płyta winylowa)

- flatcap xs - nie włączał się

WSZYSTKO nowe sztuki

do tego masa różnych drobnych i grubych problemów na Naim community.

tak szczerze mówiąc boję się wziąć SN do domu na testy - jak zrobi BAM to kto uzna mi rekalamację???

i k..wa jestem w czarnej .............................

Link to post
Share on other sites

To znaczy tak... Pewnie po prostu miałeś ogromnego pecha. Wszystkie klocki brałeś z tego samego sklepu? 🙂 Jeśli tak to spróbuj z innym. 😄 Nait XS2 gra u mnie od ponad roku a nic sie (tfu tfu tfu) nie dzieje. Swoją drogą odsetek takich przypadków jak Twój jest znikomy. No i jeszcze kwestia sprawdzenia sprzętu w sklepie wchodzi w grę. Ja zazwyczaj zakupy robię w Q21, znają mnie tam chyba aż za dobrze. Nigdy nie było problemu ze sprawdzeniem sprzętu przy odbiorze. Poza tym zawsze lepiej odebrać sprzęt osobiście (przynajmniej ja tak robię w przypadku droższych zamówień), niż powierzyć go kurierowi.

Naim... Neat... Raspberry...

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, kostron napisał:

kurcze, nie wiem czy ktoś z Was też tak ma, ale cholernie się nakręciłem.

Rok przeżyłem bez audio (dramat), więc bez problemu powinienem wytrzymać parę dni (np Black friday), ale ja już tak mam, że jak coś wejdzie w głowę, to masakra.

posłuchałem sobie tego Exposure 3010s2 D z PMC twenty22 - zrobił na mnie świetne wrażenie, pamięciowo nie odbiegał a nawet przewyższał  SN1.

no i napaliłem się żeby go brać - już i teraz. po jakimś ułożeniu wrażeń w głowie - gdzieś było w Expo coś lekko sztucznego.

a potem diabły w głowie przypomniały, że kiedyś zmieniałem klocki 2 razy w roku, ale odkąd znalazłem Naim'a - przez 10 lat robiłem sobie upgrade'y i byłem w siódmym niebie.

no więc konkluzja - trzeba wziąć sn2 lub sn3 i posłuchać.

ale potem przypominam sobie - 

- przy pierwszym podłączeniu 155/152xs - wielkie bum, 155 spalony, Castle Harlech głośniki wywrócone na lewą stronę

- CD5xs - trzy razy odsyłany (grał parę minut, potem rzęził jak zwolniona płyta winylowa)

- flatcap xs - nie włączał się

WSZYSTKO nowe sztuki

do tego masa różnych drobnych i grubych problemów na Naim community.

tak szczerze mówiąc boję się wziąć SN do domu na testy - jak zrobi BAM to kto uzna mi rekalamację???

i k..wa jestem w czarnej .............................

Najpierw zacznij pisać tak żeby dało się czytać...

Później będzie już łatwiej odnosić się do tego co chciałeś przekazać 😉

2 godziny temu, jackobtone napisał:

To znaczy tak... Pewnie po prostu miałeś ogromnego pecha. Wszystkie klocki brałeś z tego samego sklepu? 🙂 Jeśli tak to spróbuj z innym. 😄 Nait XS2 gra u mnie od ponad roku a nic sie (tfu tfu tfu) nie dzieje. Swoją drogą odsetek takich przypadków jak Twój jest znikomy. No i jeszcze kwestia sprawdzenia sprzętu w sklepie wchodzi w grę. Ja zazwyczaj zakupy robię w Q21, znają mnie tam chyba aż za dobrze. Nigdy nie było problemu ze sprawdzeniem sprzętu przy odbiorze. Poza tym zawsze lepiej odebrać sprzęt osobiście (przynajmniej ja tak robię w przypadku droższych zamówień), niż powierzyć go kurierowi.

Też mnie dobrze znają w Q21 i chyba źle na tym nie wychodzą 😂😂

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, muzofan napisał:

Najpierw zacznij pisać tak żeby dało się czytać...

Później będzie już łatwiej odnosić się do tego co chciałeś przekazać 😉

Też mnie dobrze znają w Q21 i chyba źle na tym nie wychodzą 😂😂

Hm, jeśli gdzieś coś jest niezrozumiałe, chętnie Ci napiszę innymi słowami.

Chyba, że wolisz pismo obrazkowe albo zestaw emotikonek.🙃

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Niepokorny napisał:

Człowiek który kupił ode mnie PMC 25.26 przesiadł sie właśnie z Audiovector SR3 chyba Arette.. pisałem z nim pare dni temu i twierdzi cytuję: „Zdecydowanie Jest Lepiej, poprawił się bas, góra nie jest natarczywa, większa przestrzeń”

W SR3 sig nie odbieram góry jako natarczywą ale jako świeżą, swobodną. Może wstęga w wyższych modelach to wrażenie potęguje. 25.24 są faktycznie ciemniejsze na górze ale z moich obserwacji ogranicza to przestrzeń. Możliwe, że to kwestia ich ustawienia. Coś jeszcze pokombinuję w końcu jest weekend 🙂 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, kostron napisał:

kurcze, nie wiem czy ktoś z Was też tak ma, ale cholernie się nakręciłem.

Rok przeżyłem bez audio (dramat), więc bez problemu powinienem wytrzymać parę dni (np Black friday), ale ja już tak mam, że jak coś wejdzie w głowę, to masakra.

posłuchałem sobie tego Exposure 3010s2 D z PMC twenty22 - zrobił na mnie świetne wrażenie, pamięciowo nie odbiegał a nawet przewyższał  SN1.

no i napaliłem się żeby go brać - już i teraz. po jakimś ułożeniu wrażeń w głowie - gdzieś było w Expo coś lekko sztucznego.

a potem diabły w głowie przypomniały, że kiedyś zmieniałem klocki 2 razy w roku, ale odkąd znalazłem Naim'a - przez 10 lat robiłem sobie upgrade'y i byłem w siódmym niebie.

no więc konkluzja - trzeba wziąć sn2 lub sn3 i posłuchać.

ale potem przypominam sobie - 

- przy pierwszym podłączeniu 155/152xs - wielkie bum, 155 spalony, Castle Harlech głośniki wywrócone na lewą stronę

- CD5xs - trzy razy odsyłany (grał parę minut, potem rzęził jak zwolniona płyta winylowa)

- flatcap xs - nie włączał się

WSZYSTKO nowe sztuki

do tego masa różnych drobnych i grubych problemów na Naim community.

tak szczerze mówiąc boję się wziąć SN do domu na testy - jak zrobi BAM to kto uzna mi rekalamację???

i k..wa jestem w czarnej .............................

Nie wiem jaki jest u Ciebie sprzet towarzyszacy, ale Exposure fajnie tworzy synergie z Pmc, co jest dosyc trudne. 5.23 to typowa V-ka. Wczoraj zamienilem integre na koncowke, sztuka nie wygrzana, ale czuc ze jest troszke lepiej, tj. bardziej przejrzyscie. Naim to rowniez bezpieczne polaczenie, ale no Twoim miejscu jeszczebym poprobowal. Na angielskich forach sa ludzie ktorzy wola do Pmc Naima a sa co wola Expo. Jak sprawdzisz Sn to napisz.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kostron napisał:

Hm, jeśli gdzieś coś jest niezrozumiałe, chętnie Ci napiszę innymi słowami.

Chyba, że wolisz pismo obrazkowe albo zestaw emotikonek.🙃

Dla mnie całkiem zrozumiałe. Nie bać się - to moja odpowiedź. Moje doświadczenia są jakie są, ale statystycznie i tak ok. Na chyba 12 urządzeń 2 miały problemy techniczne - ten w uniti to spalone coś tam na wejściu. To jest elektronika więc chyba czasem coś musi ebnąć :). Ten ostatni problem był software’owy. Nd5xs wrócił po kilku dniach do mnie (wczoraj) i gra bajecznie. 
też miałem po drodze inne klocki niż Naim. Najlepiej chyba było na manley’u, ale tam trochę problemem były moje ówczesne głośniki i pełnej klasy to nie pokazało. 
Z naima najbardziej paradoksalnie duże wrażenie wywarł na mnie Nait 5-i2 - do dziś pamietam taki dzień, jak puściłem sobie Talk Talk i aż tak zawibrowało powietrze :) ciary były. 
Teraz nowy xs3 ma coś z tamtego charakteru - angażujący i dynamiczny. Ale do tego bardziej potężny. 

????

Link to post
Share on other sites

W przyszłym tygodniu posłucham sobie jeszcze SN2 i Trigon Audio (bardzo mnie ciekawi) z PMC 22.

No i może coś na Black Friday sobie zakupię.

Na pewno zajwiększą radość ze słuchania miałem po zakupie Naim'a (wcześniej Radmor / Yamaha / Marantz / Roksan / Musical Fidelity), i stąd ten sentyment.

13 minut temu, marek s napisał:

Nie wiem jaki jest u Ciebie sprzet towarzyszacy, ale Exposure fajnie tworzy synergie z Pmc, co jest dosyc trudne. 5.23 to typowa V-ka. Wczoraj zamienilem integre na koncowke, sztuka nie wygrzana, ale czuc ze jest troszke lepiej, tj. bardziej przejrzyscie. Naim to rowniez bezpieczne polaczenie, ale no Twoim miejscu jeszczebym poprobowal. Na angielskich forach sa ludzie ktorzy wola do Pmc Naima a sa co wola Expo. Jak sprawdzisz Sn to napisz.

Na dziś tylko tor analogowy - Acoustic Signature z ramieniem Morch i wkładką London, oraz pre RCM.

Kable do Naim'a Hi-line i Naca5, do innych Silver Circle Audio (mało znane, ale niezłe - precyzyjne na wysokich, zwarty bas, bez ociepleń)

Też zastanawiam się nad samą końcówką Expo i jakimś bardziej subtelnym/wyrafinowanym Pre.

Link to post
Share on other sites
W dniu 18.11.2020 o 23:29, jackobtone napisał:

To u mnie wręcz przeciwnie, właśnie z TC zauważyłem u siebie zdecydowanie większe dociążenie dołu, ale bez efektu dudnienia. Bas stał się przy tym bardziej zróżnicowany. Po prostu pojawiło się przyjemne mięcho, tak jakby XS2 dostał zastrzyk mocy. Detale faktycznie wyszły, jest tego więcej i momentami zaskakują, bo wcześniej owszem niektóre smaczki były, ale teraz są wyraźniejsze / głośniejsze. Tło się wyczerniło, scena się bardziej poukładała. Sybilanty zdecydowanie inaczej wybrzmiewają, w „Spinning The Wheel” George’a Michaela już nie kłują bezlitośnie i nie trzeba ściszać na początku utworu. Podobnie z „Nine Milion Bicycles” Katie Melua. No i jeszcze jedna kwestia - prawdopodobnie mam problem z pętlą mas w domu. W kolumnach było słychać dźwięki na kształt  lini wysokiego napięcia zimą. Im mocniej przekręciło się pokrętło tym stawały się głośniejsze. Poprawiło się gdy zastosowałem między wtyczką od Naima, a listwą zasilającą przelotkę bez masy. Teraz z TC to zjawisko kompletnie nie występuje, przelotka poszła do szuflady. No i uszczknąłem rąbka wrażeń ze słuchania, ale nie zmienia to faktu, że pogram z TC+XS2 jeszcze kilka dni i odepnę TC, żeby utwierdzić się w swoich spostrzeżeniach. 

Odpiąłem dzisiaj Teddiego od XS2. Potwierdziły się moje wcześniejsze obserwacje.

To co się rzuca w ucho już od pierwszych sekund po odpięciu TeddyCapa, to fakt, że sam Nait XS2 faktycznie brzmi nieco płasko. Zupełnie tak jak pisał @Margol , co mnie jakiś czas temu mocno zbulwersowało. 🙂 Tak to jest jak się nie ma porównania/punktu odniesienia. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem, czy o takiej samej płaskości mówimy. W moim przypadku określenie "płaskość" odniósłbym raczej do sceny. Z TC dźwięk staje się bardziej wielowarstwowy, scena jest głębsza i poszczególne jej plany są lepiej odseparowane. Scena zyskała na szczegółowości, dźwięki są lepiej poukładane. Rzecz jasna z TC pojawia się też to przyjemne dociążenie na dole pasma (plus mam wrażenie że bas schodzi nieco niżej i pojawił się w miejscach, w których był raczej niezauważalny), ale według mnie to właśnie zmiana w prezencji sceny robi największą robotę. Skala dźwięku też sporo zyskała. XS2 z TC dostał zastrzyk naprawdę dobrej energii. Znaczną poprawę można też zauważyć przy cichych, wieczornych odsłuchach. Gdy gałka potencjometru była ustawiona na godzinę ósmą dźwięk wiele tracił. Była słyszalna jego degradacja. Teraz z TC z przyjemnością można słuchać muzyki wieczorem, gdy inni domownicy śpią, bez konieczności podpinania słuchawek. 🙂 Panowanie nad sybilantami, o którym wcześniej pisałem, jest niesamowite. Zawsze na testach wszelkiego sprzętu sprawdzam jak mocno zaboli gdy puszczę głośniej, wspomniany wcześniej, "Spinning the Wheel" od pierwszych sekund. Oczywiście te sybilanty są obecne, ale takie jakby zmiękczone i wybrzmiewają zupełnie inaczej. Ciężko mi to obrać w słowa. Barwa mam wrażenie że uległa lekkiemu ociepleniu z TC, ale to nie jest tak, że dźwięk stał się nienaturalny. W moim odczuciu to zmiana na duży plus. System stał się bardziej muzykalny, a przyjemność ze słuchania muzyki nieproporcjonalnie większa. Dźwięk jest bardziej wciągający, angażujący. Teddy zostaje. Nie twierdzę, że TC sprawdzi się w każdym systemie. tak jak wielokrotnie przewinęło się to przez forum - każdy ma nieco inne wymagania co do dźwięku (plus akustyka, składowe systemu itp. itd.), ale u mnie TC zdecydowanie robi robotę. 🙂 

Edited by jackobtone
  • Like 4

Naim... Neat... Raspberry...

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, jackobtone napisał:

Odpiąłem dzisiaj Teddiego od XS2. Potwierdziły się moje wcześniejsze obserwacje.

To co się rzuca w ucho już od pierwszych sekund po odpięciu TeddyCapa, to fakt, że sam Nait XS2 faktycznie brzmi nieco płasko. Zupełnie tak jak pisał @Margol , co mnie jakiś czas temu mocno zbulwersowało. 🙂 Tak to jest jak się nie ma porównania/punktu odniesienia. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem, czy o takiej samej płaskości mówimy. W moim przypadku określenie "płaskość" odniósłbym raczej do sceny. Z TC dźwięk staje się bardziej wielowarstwowy, scena jest głębsza i poszczególne jej plany są lepiej odseparowane. Scena zyskała na szczegółowości, dźwięki są lepiej poukładane. Rzecz jasna z TC pojawia się też to przyjemne dociążenie na dole pasma (plus mam wrażenie że bas schodzi nieco niżej i pojawił się w miejscach, w których był raczej niezauważalny), ale według mnie to właśnie zmiana w prezencji sceny robi największą robotę. Skala dźwięku też sporo zyskała. XS2 z TC dostał zastrzyk naprawdę dobrej energii. Znaczną poprawę można też zauważyć przy cichych, wieczornych odsłuchach. Gdy gałka potencjometru była ustawiona na godzinę ósmą dźwięk wiele tracił. Była słyszalna jego degradacja. Teraz z TC z przyjemnością można słuchać muzyki wieczorem, gdy inni domownicy śpią, bez konieczności podpinania słuchawek. 🙂 Panowanie nad sybilantami, o którym wcześniej pisałem, jest niesamowite. Zawsze na testach wszelkiego sprzętu sprawdzam jak mocno zaboli gdy puszczę głośniej, wspomniany wcześniej, "Spinning the Wheel" od pierwszych sekund. Oczywiście te sybilanty są obecne, ale takie jakby zmiękczone i wybrzmiewają zupełnie inaczej. Ciężko mi to obrać w słowa. Barwa mam wrażenie że uległa lekkiemu ociepleniu z TC, ale to nie jest tak, że dźwięk stał się nienaturalny. W moim odczuciu to zmiana na duży plus. System stał się bardziej muzykalny, a przyjemność ze słuchania muzyki nieproporcjonalnie większa. Dźwięk jest bardziej wciągający, angażujący. Teddy zostaje.

Gratulacje z dokonanego wyboru. Fajnie że zakup się opłacił. Najlepiej zawsze samemu się w przekonać we własnym systemie czy zasilacz coś wnosi.

Ja też planuję przetestować sobie ale akurat XPS DR w połączeniu z NAC 272. Zobaczymy co z tego wyjdzie...

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Gratulacje! ciekawe, czy ktoś z Wrocławia lub okolic ma flatcapa, hicapa albo t capa. Chętnie bym sprawdził u siebie kiedyś. 
podobnie bardzo bym chciał kiedyś posłuchać różnych wyższych modeli naim bo np. Nac 252, nap 300 nie słyszałem nigdy nie mówiąc już o serii 500. Na pokazie statement byłem raz i było bardzo ciekawie.

albo np. głośniki - żadnych naim’a nie słyszałem nigdy (!?!)

  • Like 1

????

Link to post
Share on other sites

Po prawie 4 dniach grania na PMC25.24 do systemu wróciły AV.

Pierwsze co rzuca się w ucho to swoboda grania AV. Lśniąca, napowietrzona góra połączona z przyjemną średnicą. Bas? Tutaj PMC są perfekcyjne a AV poprawne. Ogólny charakter PMC bardzo mi przypadł do gustu a świadomość że z 250 dr ( mój kolejny krok) będzie jeszcze lepiej zachęca mnie do zmian. Się zobaczy 🙂

Link to post
Share on other sites

Witajcie, od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem Naima Naita XS3. Przesiadka z hybrydowego Vincenta 227MK jest kolosalna.

Wstępnie celowałem w następce, czyli Vincent 237MK jednak, na testy, chłopaki z q21 podsunęli mi jeszcze Naima. W skrócie, przy Vincencie, kolumny (Audio Physic Classic 5) stały, przy Naimie, kolumny znikały 🙂 Mikroszczegóły, scena, i przyjemność z grania.

No i jeszcze perspektywa, że może być lepiej, z Teddy Capem etc.

Podziele się jeszcze jedną kwestią.

Na odsłuchy miałem sztukę, której trafo było prawie nie słyszalne. Później, przy zakupie otrzymałem drugą, która po odpaleniu, była dużo głośniejsza. Zmiany w częstotliwości sieci wzbudzały buczenie, słyszalne z drugiego końca sypialni. Trzeba uważać, jak ktoś wspomniał, sztuka sztuce nie równa. Na szczęscie udało się ją wymienić na tą pierwszą, cichszą. 

Jedno pytanie, jak radzicie sobie z brumieniem, przydźwiękiem sieci pochodzącym z głośników, po odkręceniu głośności? 

W momencie podpięcia wzmaka bez uziemienia, domowym sposobem, przydźwięk znacznie się zmniejsza, ale chyba to nie jest rozwiązanie problemu.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

u mnie nigdy nic nie brumiło. Też mam akurat listwę WW od dosyć dawna, wcześniej miałem lepsze listwy w sumie (isol8, chang).

1 godzinę temu, jankos1996 napisał:

Witajcie, od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem Naima Naita XS3. Przesiadka z hybrydowego Vincenta 227MK jest kolosalna.

Wstępnie celowałem w następce, czyli Vincent 237MK jednak, na testy, chłopaki z q21 podsunęli mi jeszcze Naima. W skrócie, przy Vincencie, kolumny (Audio Physic Classic 5) stały, przy Naimie, kolumny znikały 🙂 Mikroszczegóły, scena, i przyjemność z grania.

No i jeszcze perspektywa, że może być lepiej, z Teddy Capem etc.

Podziele się jeszcze jedną kwestią.

Na odsłuchy miałem sztukę, której trafo było prawie nie słyszalne. Później, przy zakupie otrzymałem drugą, która po odpaleniu, była dużo głośniejsza. Zmiany w częstotliwości sieci wzbudzały buczenie, słyszalne z drugiego końca sypialni. Trzeba uważać, jak ktoś wspomniał, sztuka sztuce nie równa. Na szczęscie udało się ją wymienić na tą pierwszą, cichszą. 

Jedno pytanie, jak radzicie sobie z brumieniem, przydźwiękiem sieci pochodzącym z głośników, po odkręceniu głośności? 

W momencie podpięcia wzmaka bez uziemienia, domowym sposobem, przydźwięk znacznie się zmniejsza, ale chyba to nie jest rozwiązanie problemu.

gratuluję xs'a - mamy zatem takie same 😉

  • Like 2

????

Link to post
Share on other sites

Uważajcie lepiej, bo sprzedawca Nap 500 Dr może być „wał”. 
Nawet sie toto wysłowić nie umie. Ostatnio jest Wysyp oszustów. Sam miałem w ciągu tygodnia 4 przedziwne sytuacje z lampą którą sprzedaję. Kiedyś Dając na hifi giełdzie info że Kupię pojawiali z UK „habibi my friend”, teraz sie wycwanili i odpowiadają na ogłoszenia OLX że Chcą Kupić.

Jeśli tylko dasz im swój adres @  to na niego wysyłają podrobione niby z ich banku potwierdzenie przelanej na twoje konto kasy i próbują wymusić wysłanie sprzętu na np taki adres.. kasa na koncie nigdy sie nie pojawi. Bądźcie Czujni. 

395233F9-8374-43E0-8BA1-065CF984ECA9.jpeg

B0017CD4-1836-478D-A7CC-D3DB49EEB334.jpeg
 

 

Edited by Niepokorny
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Niepokorny napisał:

Uważajcie lepiej, bo sprzedawca Nap 500 Dr może być „wał”. 
Nawet sie toto wysłowić nie umie. Ostatnio jest Wysyp oszustów. Sam miałem w ciągu tygodnia 4 przedziwne sytuacje z lampą którą sprzedaję. Kiedyś Dając na hifi giełdzie info że Kupię pojawiali z UK „habibi my friend”, teraz sie wycwanili i odpowiadają na ogłoszenia OLX że Chcą Kupić.

Jeśli tylko dasz im swój adres @  to na niego wysyłają podrobione niby z ich banku potwierdzenie przelanej na twoje konto kasy i próbują wymusić wysłanie sprzętu na np taki adres.. kasa na koncie nigdy sie nie pojawi. Bądźcie Czujni. 

395233F9-8374-43E0-8BA1-065CF984ECA9.jpeg

B0017CD4-1836-478D-A7CC-D3DB49EEB334.jpeg
 

 

Na holenderskim marktplaats (odpowiednik allegro) tez się czasem takie "cukiereczki" zdarzają. Na sczeszcie lokalny dystrybutor Naim rownież  kontroluje wszelka  aktywność sprzedających i czasem swoimi spostrzeżeniami odnośnie podejrzeń dzieli się z administratorami Marktplaats. Uważam ze trzeba tego typu podejrzane oferty zgłaszać administratorom, może warto mieć oko na sprzedawcę - w tym przypadku również .

6 godzin temu, jankos1996 napisał:

Witajcie, od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem Naima Naita XS3. Przesiadka z hybrydowego Vincenta 227MK jest kolosalna.

Wstępnie celowałem w następce, czyli Vincent 237MK jednak, na testy, chłopaki z q21 podsunęli mi jeszcze Naima. W skrócie, przy Vincencie, kolumny (Audio Physic Classic 5) stały, przy Naimie, kolumny znikały 🙂 Mikroszczegóły, scena, i przyjemność z grania.

No i jeszcze perspektywa, że może być lepiej, z Teddy Capem etc.

Podziele się jeszcze jedną kwestią.

Na odsłuchy miałem sztukę, której trafo było prawie nie słyszalne. Później, przy zakupie otrzymałem drugą, która po odpaleniu, była dużo głośniejsza. Zmiany w częstotliwości sieci wzbudzały buczenie, słyszalne z drugiego końca sypialni. Trzeba uważać, jak ktoś wspomniał, sztuka sztuce nie równa. Na szczęscie udało się ją wymienić na tą pierwszą, cichszą. 

Jedno pytanie, jak radzicie sobie z brumieniem, przydźwiękiem sieci pochodzącym z głośników, po odkręceniu głośności? 

W momencie podpięcia wzmaka bez uziemienia, domowym sposobem, przydźwięk znacznie się zmniejsza, ale chyba to nie jest rozwiązanie problemu.

Z wszystkich urządzeń Naim, jedynym jaki "brumi" jest XPS-DR i z podpowiedzi  dystrybutora wynika  to najprawdopodobniej z racji masywnego/dużego transformatora - przyzwyczaiłem sie, zupełnie mi to nie przeszkadza 🙂

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, dekoracja napisał:

u mnie nigdy nic nie brumiło. Też mam akurat listwę WW od dosyć dawna, wcześniej miałem lepsze listwy w sumie (isol8, chang).

gratuluję xs'a - mamy zatem takie same 😉

Gdzie kupowałeś XS3? We Wrocławiu? 

 

W dniu 22.11.2020 o 10:39, jackobtone napisał:

Odpiąłem dzisiaj Teddiego od XS2. Potwierdziły się moje wcześniejsze obserwacje.

To co się rzuca w ucho już od pierwszych sekund po odpięciu TeddyCapa, to fakt, że sam Nait XS2 faktycznie brzmi nieco płasko. Zupełnie tak jak pisał @Margol , co mnie jakiś czas temu mocno zbulwersowało. 🙂 Tak to jest jak się nie ma porównania/punktu odniesienia. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem, czy o takiej samej płaskości mówimy. W moim przypadku określenie "płaskość" odniósłbym raczej do sceny. Z TC dźwięk staje się bardziej wielowarstwowy, scena jest głębsza i poszczególne jej plany są lepiej odseparowane. Scena zyskała na szczegółowości, dźwięki są lepiej poukładane. Rzecz jasna z TC pojawia się też to przyjemne dociążenie na dole pasma (plus mam wrażenie że bas schodzi nieco niżej i pojawił się w miejscach, w których był raczej niezauważalny), ale według mnie to właśnie zmiana w prezencji sceny robi największą robotę. Skala dźwięku też sporo zyskała. XS2 z TC dostał zastrzyk naprawdę dobrej energii. Znaczną poprawę można też zauważyć przy cichych, wieczornych odsłuchach. Gdy gałka potencjometru była ustawiona na godzinę ósmą dźwięk wiele tracił. Była słyszalna jego degradacja. Teraz z TC z przyjemnością można słuchać muzyki wieczorem, gdy inni domownicy śpią, bez konieczności podpinania słuchawek. 🙂 Panowanie nad sybilantami, o którym wcześniej pisałem, jest niesamowite. Zawsze na testach wszelkiego sprzętu sprawdzam jak mocno zaboli gdy puszczę głośniej, wspomniany wcześniej, "Spinning the Wheel" od pierwszych sekund. Oczywiście te sybilanty są obecne, ale takie jakby zmiękczone i wybrzmiewają zupełnie inaczej. Ciężko mi to obrać w słowa. Barwa mam wrażenie że uległa lekkiemu ociepleniu z TC, ale to nie jest tak, że dźwięk stał się nienaturalny. W moim odczuciu to zmiana na duży plus. System stał się bardziej muzykalny, a przyjemność ze słuchania muzyki nieproporcjonalnie większa. Dźwięk jest bardziej wciągający, angażujący. Teddy zostaje. Nie twierdzę, że TC sprawdzi się w każdym systemie. tak jak wielokrotnie przewinęło się to przez forum - każdy ma nieco inne wymagania co do dźwięku (plus akustyka, składowe systemu itp. itd.), ale u mnie TC zdecydowanie robi robotę. 🙂 

Za ile można nabyć takiego TC?

Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.