Jump to content

Open Club  ·  505 members

Naim Klub
IGNORED

Naim club


parmenides
 Share

Recommended Posts

3 hours ago, David_65062 said:

Witam koledzy, dolaczam do klubu bo zredukowaniu poprzedniego systemu z Uniti Atom. Bardzo przyjemne i wygodne pudelko. Moze z czasem bedzie Nova jak sie zachce zmiany ale na razie ciesze sie dzwiekiem Naima. 

Pytanie przy wyborze kabli glosnikowych. NACA5 odpada bo za sztywny wiec myslalem o Tellurium Q-Black MK2?

Co myslicie?

Nie rezygnowałbym tak szybko z NACA5 bez jego sprawdzenia... Na pewno będzie przynajmniej bardzo dobrze, a tam gdzie trzeba da się zgiąć. U mnie UQ jest podłączony NACA5 do nSatów. Bez zastrzeżeń. No może kolor, bo akurat biały... 

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, MrNemo napisał:

Nie rezygnowałbym tak szybko z NACA5

Zdecydowanie za sztywny. Musza pociagnac 6 metrow pod kominkiem wiec napewno nie da rady.

Haiku Audio SOL IV | Wharfedale Linton Heritage | Chord Signature Reference | J Audio Dac | Cardas Parsec |  Bluesound Node 2i | Chord Signature Digital

Link to comment
Share on other sites

Jeśli pod kominkiem i w lini prostej to  sztywny da radę bardziej niż giętki.  Zresztą przewody prawidłowo się Przeciąga a nie Przepycha.

     Drutem odpowiednio dobranej sztywności lub Pilotem kupionym w Leroy, przepychasz go w kierunku skąd przewód np Nac A5 ma być ciągnięty, jeśli się da to łapiesz je najlepiej zaginając haczyki i owijasz taśmą izolacyjną by nie wystawały zadziory.. Dla łatwiejszego przeciągnięcia używasz środka poślizgowego np płynu typu Ludwik który jest potem bardzo łatwo zmywalny.

Podczas budowy lub remontu pod kominkiem zalać rurkę fi 50mm lub fi 30 ale Gładką a nie karbowany peszel.
 Najlepiej jednak nie psuć podłogi a przepuścić w ścianie Za kominkiem i zadbać o estetyczne otwory w listwach przypodłogowych.. i  zastawić Kwiatkiem 😄 

Edited by Niepokorny
Link to comment
Share on other sites

Chord Ground Aray za 550££ Funciaków. 
Pochłaniacz SZUMÓW wszelakich.. gadżet czy okazja w tej cenie i Hit.

Różne końcówki, zalecają wbić w źródło a najlepiej w każdy klocek..

Chord Company GroundARAY Signal Ground jest przeznaczony do podłączenia do dowolnego nieużywanego gniazda w komponencie, by bardzo skutecznie pochłaniać szumy z masy sygnałowej, co prowadzi do zauważalnej poprawy ogólnej wydajności systemu. 
   Możesz dodać tyle z nich do systemu, ile chcesz, poprawiając wydajność z każdym dodanym!  Świetna funkcja, ponieważ masz możliwość dodawania coraz więcej do ich systemów.  Jest dostępny z wieloma różnymi opcjami połączeń - XLR (męski lub żeński) RCA, USB, HDMI, 5 pin DIN, BNC i RJ45

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

B0297CF2-79B1-4F7D-9068-3A301BAC768A.jpeg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Niepokorny said:

Chord Ground Aray za 550££ Funciaków. 
Pochłaniacz SZUMÓW wszelakich.. gadżet czy okazja w tej cenie i Hit.

Różne końcówki, zalecają wbić w źródło a najlepiej w każdy klocek..

Chord Company GroundARAY Signal Ground jest przeznaczony do podłączenia do dowolnego nieużywanego gniazda w komponencie, by bardzo skutecznie pochłaniać szumy z masy sygnałowej, co prowadzi do zauważalnej poprawy ogólnej wydajności systemu. 
   Możesz dodać tyle z nich do systemu, ile chcesz, poprawiając wydajność z każdym dodanym!  Świetna funkcja, ponieważ masz możliwość dodawania coraz więcej do ich systemów.  Jest dostępny z wieloma różnymi opcjami połączeń - XLR (męski lub żeński) RCA, USB, HDMI, 5 pin DIN, BNC i RJ45

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

B0297CF2-79B1-4F7D-9068-3A301BAC768A.jpeg

Hhmm... w samym 282 mam prawie 10 wolnych gniazd. Czyżby była okazja wydania 30 tyś na przemianę mojego preampa w jeża... 🙂

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, David_65062 napisał:

Zdecydowanie za sztywny. Musza pociagnac 6 metrow pod kominkiem wiec napewno nie da rady.

Polecam Linn K20, tak samo dobry wybor jak NAC A5, a jest elastyczny i tani. Trzeba tylko kupic go w UK, bo u nas brak. Ja uzywam i chwale, choc ciekawe jak wypadlby podany przez Ciebie TQ Black 2 (i jaka jest roznica vs Black 1)

Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.08.2021 o 07:40, Niepokorny napisał:

Jeśli pod kominkiem i w lini prostej to  sztywny da radę bardziej niż giętki.  Zresztą przewody prawidłowo się Przeciąga a nie Przepycha.

     Drutem odpowiednio dobranej sztywności lub Pilotem kupionym w Leroy, przepychasz go w kierunku skąd przewód np Nac A5 ma być ciągnięty, jeśli się da to łapiesz je najlepiej zaginając haczyki i owijasz taśmą izolacyjną by nie wystawały zadziory.. Dla łatwiejszego przeciągnięcia używasz środka poślizgowego np płynu typu Ludwik który jest potem bardzo łatwo zmywalny.

Podczas budowy lub remontu pod kominkiem zalać rurkę fi 50mm lub fi 30 ale Gładką a nie karbowany peszel.
 Najlepiej jednak nie psuć podłogi a przepuścić w ścianie Za kominkiem i zadbać o estetyczne otwory w listwach przypodłogowych.. i  zastawić Kwiatkiem 😄 

Prawdziwy audiofil i naim-owiec burzy kominek, a następnie, po odpowiednim ułożeniu przewodów, stawia go od nowa. 🙂

Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.08.2021 o 10:37, macktheknife napisał:

Prawdziwy audiofil i naim-owiec burzy kominek, a następnie, po odpowiednim ułożeniu przewodów, stawia go od nowa. 🙂

Mój komentarz opisuje  myślącego naimowca który ogarnia temat PRZED Postawieniem Kominka 😉

Link to comment
Share on other sites

W dniu 2.08.2021 o 01:40, BM napisał:

Czy mogę prosić o radę odnośnie wymiany pudełkowych kabli DIN4 i DIN5 do HiCap DR? Warto? Któreś konkretne modele są rekomendowane?

Naiwnie chciałem wrzucić to pytanie na forum Naima, ale moderator nie przepuścił posta i odpisał mi następująco

Cytat

[fake (non-Naim) SNAICs] use is deemed an unauthorised modification to the equipment and will, at best, not give you the performance Naim tended, and at worst, may well cause damage to the equipment. Using them will also void any warranty offered by Naim on any connected equipment. 

 

Czyli według moderatora wszystko, pewnie łącznie z pokojem odsłuchowym, powinno być od Naima. Wygląda, że Naim nie jest zachwycony, że inne znane marki jak Tellurium robią kompatybilne kable. Poniekąd zrozumiałe i ze względu na zarobek jak i niekontrolowany efekt końcowy.

Może tu temat przejdzie i ktoś z Was testował alternatywne kable DIN, a przede wszystkim czy jest sens zmieniać kable między HiCap DR, a wzmacniaczem.

Link to comment
Share on other sites

Po małych perypetiach udało mi się sprowadzić i uruchomić Naita XS3. Spodobało mi się granie SN3 chociaż czasem miałem wrażenie, że z ATC 7 gra mi to za duszno i za ciemno. Płyty nagrane tak jak RHCP Californication bardzo "zyskiwały' w moich uszach na takim charakterze grania połączenia ATC z SN3 (bardzo, bardzo gęsty środek i wycofana góra) ale znowu na innych płytach często miałem wrażenie lekkiego przetłumienia, duszności. I tu pojawia się Nait XS3, który już RHCP nie " zremasteruje" tak fajnie jak SN3 (wokal nie będzie miał tego ciężaru, masy) ale za to na większej ilości mojej muzyki wydaje się grać ciekawiej? Moim zdaniem wysokich tonów XS3 ma wyraźnie więcej od SN3, jest ich zwyczajnie sporo! ale są bardzo nasycone i przyjemne. Również mam wrażenie, że XS3 bardziej niż SN3 "kopie" górnym basem. Piękne barwy wokali - to kolejny atut XS3. Gdyby tak znaleźć magiczny suwaczek, który cały charakter grania XS3 przeniesie o ten przysłowiowy poziom wyżej 🙂 Niestety z całą pewnością  nie jest nim granie SN3, sporo cech łączy te wzmacniacze ale i tyle samo różni. Oba wzmacniacze grają świetnie, wybór tego jedynego z dwójki SN3 i XS3 wcale nie jest taki prosty. Podświadomie myślę, że przecież SN3 to wg Naima ich najlepsza integra, przecież skoro tak potwornie drogi to musi być lepszy ale uszy i serce mówi, że ten xs3 lepiej odczytuje muzyczne emocje... 

///TIDAL///ASTELL&KERN SR 25///AUNE E1///OPPO PM3///NAIM///ATC///DYNAUDIO

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Adam 38 napisał:

Po małych perypetiach udało mi się sprowadzić i uruchomić Naita XS3. Spodobało mi się granie SN3 chociaż czasem miałem wrażenie, że z ATC 7 gra mi to za duszno i za ciemno. Płyty nagrane tak jak RHCP Californication bardzo "zyskiwały' w moich uszach na takim charakterze grania połączenia ATC z SN3 (bardzo, bardzo gęsty środek i wycofana góra) ale znowu na innych płytach często miałem wrażenie lekkiego przetłumienia, duszności. I tu pojawia się Nait XS3, który już RHCP nie " zremasteruje" tak fajnie jak SN3 (wokal nie będzie miał tego ciężaru, masy) ale za to na większej ilości mojej muzyki wydaje się grać ciekawiej? Moim zdaniem wysokich tonów XS3 ma wyraźnie więcej od SN3, jest ich zwyczajnie sporo! ale są bardzo nasycone i przyjemne. Również mam wrażenie, że XS3 bardziej niż SN3 "kopie" górnym basem. Piękne barwy wokali - to kolejny atut XS3. Gdyby tak znaleźć magiczny suwaczek, który cały charakter grania XS3 przeniesie o ten przysłowiowy poziom wyżej 🙂 Niestety z całą pewnością  nie jest nim granie SN3, sporo cech łączy te wzmacniacze ale i tyle samo różni. Oba wzmacniacze grają świetnie, wybór tego jedynego z dwójki SN3 i XS3 wcale nie jest taki prosty. Podświadomie myślę, że przecież SN3 to wg Naima ich najlepsza integra, przecież skoro tak potwornie drogi to musi być lepszy ale uszy i serce mówi, że ten xs3 lepiej odczytuje muzyczne emocje... 

Może zostaw oba😉 Mam podobny dylemat. Octave  , przejrzysty , rozdzielczy. Po nim włączam Moonrivera , którego ponownie mam na odsłuchach. Jest melodyjnie przytulnie , tak że można słuchać wszystkiego z wielką przyjemnością. jednak brakuje mu kopnięcia w wyższym basie w porównaniu do Octave. Albo dozbierać i mieć oba , albo przykra decyzja na pozostawienie jednego.

P.S.

Spróbuj też dzielonego Naima. Może być tak , że będzie wszystko w jednym.

Link to comment
Share on other sites

8 hours ago, Adam 38 said:

Po małych perypetiach udało mi się sprowadzić i uruchomić Naita XS3. Spodobało mi się granie SN3 chociaż czasem miałem wrażenie, że z ATC 7 gra mi to za duszno i za ciemno. Płyty nagrane tak jak RHCP Californication bardzo "zyskiwały' w moich uszach na takim charakterze grania połączenia ATC z SN3 (bardzo, bardzo gęsty środek i wycofana góra) ale znowu na innych płytach często miałem wrażenie lekkiego przetłumienia, duszności. I tu pojawia się Nait XS3, który już RHCP nie " zremasteruje" tak fajnie jak SN3 (wokal nie będzie miał tego ciężaru, masy) ale za to na większej ilości mojej muzyki wydaje się grać ciekawiej? Moim zdaniem wysokich tonów XS3 ma wyraźnie więcej od SN3, jest ich zwyczajnie sporo! ale są bardzo nasycone i przyjemne. Również mam wrażenie, że XS3 bardziej niż SN3 "kopie" górnym basem. Piękne barwy wokali - to kolejny atut XS3. Gdyby tak znaleźć magiczny suwaczek, który cały charakter grania XS3 przeniesie o ten przysłowiowy poziom wyżej 🙂 Niestety z całą pewnością  nie jest nim granie SN3, sporo cech łączy te wzmacniacze ale i tyle samo różni. Oba wzmacniacze grają świetnie, wybór tego jedynego z dwójki SN3 i XS3 wcale nie jest taki prosty. Podświadomie myślę, że przecież SN3 to wg Naima ich najlepsza integra, przecież skoro tak potwornie drogi to musi być lepszy ale uszy i serce mówi, że ten xs3 lepiej odczytuje muzyczne emocje... 

 

Ten magiczny suwaczek nazywa się NAC202/NAP200(DR najlepiej). Powtarzam to jak zdarta płyta, ale nie da się w SN3 znaleźć wszystkiego tego, co oferuje dzielony zestaw. 

XS3 kontra SN3, trochę mi to przypomina narwanego młodzieńca (XS3), który dokazuje, żeby coś udowodnić, a nieco starszego pana (SN3), który robi swoje i nie musi już za wiele udowadniać... Ze swojego doświadczenia wiem, że ta mnogość góry i podkręcenie brzmienia dołem, które bardzo się podoba i daje wrażenie energii, po jakimś czasie może (nie musi, ale może) zacząć męczyć. Niestety, na ogół wychodzi to po dłuższym czasie i trudno to złapać w pierwszych odsłuchach. Potem zdarzy się nam posłuchać jakiegoś dobrze zrównoważonego zestawu u znajomego i... jesteśmy całkiem gotowi na upgrade. 🙂 W Naimie rytm, scena i środek będą wyróżniać się w każdym wzmacniaczu. Potem to już właściwie pojedynek kompletności/wierności prezentacji z energią grania, na poszczególnych szczeblach drabinki. Totalny remis jest w serii 500..🙂

 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, MrNemo napisał:

XS3 kontra SN3, trochę mi to przypomina narwanego młodzieńca (XS3), który dokazuje, żeby coś udowodnić, a nieco starszego pana (SN3), który robi swoje i nie musi już za wiele udowadniać... 

👍   

Link to comment
Share on other sites

UWAGA UWAGA

Czy jest na forum posiadacz nac202 i mieszka w okolicach Katowic? Jak by co to proszę o info na PV.

Myślę o zmianie SN2 na 202 ( póki co) do 250tki. 282 niestety ciężko trafić a jedna sztuka, która pojawiła się w Bielsku został mi sprzed nosa porwana.... 😞 

Jest sens takiej zmiany czy cierpliwie czekać aż pojawi się 282?

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, puszkin said:

UWAGA UWAGA

Czy jest na forum posiadacz nac202 i mieszka w okolicach Katowic? Jak by co to proszę o info na PV.

Myślę o zmianie SN2 na 202 ( póki co) do 250tki. 282 niestety ciężko trafić a jedna sztuka, która pojawiła się w Bielsku został mi sprzed nosa porwana.... 😞 

Jest sens takiej zmiany czy cierpliwie czekać aż pojawi się 282?

 

Zdecydowanie polowałbym na 282... W parowaniu przedwzmacniacza z końcówką zawsze ważniejszy jest preamp, dlatego kombinacja 202/250 zagra na poziomie 202 (ponoć nie jest to dobre połącznie - sam nie testowałem, ale tak wieść niesie). Natomiast 282/200 ma wielu zwolenników i można brać w ciemno... 🙂

Teraz z własnego doświadczenia: zmiana z 202 na 282 to jeden z większych skoków jakie można zrobić w Naim w granicach rozsądku cenowego. 🙂 Mając w posiadaniu 250 nie zawracałbym sobie głowy 202. Za te pieniądze lepiej zrobić upgrade do 250DR i spokojnie rozglądać się za 282. 

 

Link to comment
Share on other sites

Skoro już się taki ciekawy wątek nawinął to też zapytam.

Znajomy ma Atoma wpiętego w NAP200. Nie siedzi na AS, więc pytam w jego imieniu.
Co by było korzystniejsze? Zakup 282 w miejsce Atoma, czy przesiadka z 200 na 300?
Dodam, że Atoma pokochał do tego stopnia, że rozważa przesiadkę na Headphone Edition. No i „wygodniej” mu kupić NAP300, bo łatwiej „ukryć” zmianę przed pozostałymi domownikami nie podzielającymi jego pasji do audio. 🙂 Mimo to podsuwam mu co i rusz pochlebne opinie o 282 i widzę, że go korci. Stąd taki dylemat.

Naim... Neat... Raspberry...

Link to comment
Share on other sites

8 hours ago, jackobtone said:

Skoro już się taki ciekawy wątek nawinął to też zapytam.

Znajomy ma Atoma wpiętego w NAP200. Nie siedzi na AS, więc pytam w jego imieniu.
Co by było korzystniejsze? Zakup 282 w miejsce Atoma, czy przesiadka z 200 na 300?
Dodam, że Atoma pokochał do tego stopnia, że rozważa przesiadkę na Headphone Edition. No i „wygodniej” mu kupić NAP300, bo łatwiej „ukryć” zmianę przed pozostałymi domownikami nie podzielającymi jego pasji do audio. 🙂 Mimo to podsuwam mu co i rusz pochlebne opinie o 282 i widzę, że go korci. Stąd taki dylemat.

Pomiędzy NAP200 a NAP300 jest jeszcze NAP250 - kultowe pudło Naima... Nota bene, NAP300 w temacie elektroniki nie różni się tak bardzo od NAP250. Układy są lepiej rozmieszczone i odseparowane, a zasilanie jest wyrzucone do innego pudełka, pojawia się chłodzenie wiatrakiem, itp. Niewiele prawda? A jednak te zmiany w NAP300 dają na tyle dużo, że jest jeszcze to lepsza końcówka, następna półka i cena. NAP250 jest na prawdę super! Chwalę bo mam... 🙂

Atom był pomyślany jako urządzenie samodzielne (all-in-one player). W momencie kiedy podłączymy do niego kolumny i brakuje mocy / energii, dodatkowa końcówka może ratować sytuację, jednak to nie jest to ścieżka sensownej rozbudowy systemu. Właściwie Atom nie ma takiej ścieżki... Można pokombinować z kolumnami - Atom to przyzwoity system... skoro czegoś brakuje to może problem w kolumnach. Można postarać się o porządny kabel zasilający i to zrobi różnicę. Można też podpiąć Atoma do 200/202, 282/250, itd. ale wtedy system ma dwie regulacje głośności, a przy tym "połowa" Atoma leży odłogiem...

Gdybym miał taki dylemat, to Atoma przeniósłbym do sypialni, podłączył jakieś fajne monitorki i cieszył się systemem all-in-one. 

Za pieniądze na Atom Headphone Edition, do 200tki dokupiłbym pre-amp... NAC202 jest naturalnym partnerem. NAC282 też się sprawdzi (najlepiej samemu posłuchać), i całą uwagę "ekonomiczną" skupił na źródle. Np. ND5XS, NDX, NDS... najlepiej zasilanymi z zewnątrz. Dobre źródło daje potężnego kopa systemowi. No a potem, któregoś pięknego zimowego wieczora, kiedy okaże się, że jednak jakby brakuje detalu i że mogło by być bardziej naturalnie i rozmachem można pojechać do sklepu po NAP250 lub NAP300 (gdyby tego pierwszego zabrakło na półce)... Ale, nie wcześniej. 🙂

 

 

 

 

 

 

6 minutes ago, init0 said:

Wiele zależy od tego jakie kolumny napędza...

No chciałbym zobaczyć te kolumny którym NAP200 nie daje rady, a NAP300 bez problemu obsłuży. Bardziej mi to pachnie monoblokami... :)

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, MrNemo napisał:

 

No chciałbym zobaczyć te kolumny którym NAP200 nie daje rady, a NAP300 bez problemu obsłuży. Bardziej mi to pachnie monoblokami... 🙂

Jest dużo takich kolumn, miałem np. RLS na scanach i ATC scm40, z którymi 200ka grała "bardzo średnio" i dopiero 250ka pokazała na co je stać. nap200 jest fajny ale przy bezpośrednim porównaniu do 250DR czy 250.2 od razu widać jak mu wiele brakuje.

Link to comment
Share on other sites

9 hours ago, init0 said:

Jest dużo takich kolumn, miałem np. RLS na scanach i ATC scm40, z którymi 200ka grała "bardzo średnio" i dopiero 250ka pokazała na co je stać. nap200 jest fajny ale przy bezpośrednim porównaniu do 250DR czy 250.2 od razu widać jak mu wiele brakuje.

Chodziło mi wyłącznie o moc końcówki... Jeżeli 2x70W/8Ohm (NAP200) nie napędzi odpowiednio kolumn, to 2x80W/8Ohm (NAP250) też może nie dać rady. 10W to marginalna różnica, myślę, rzadko kiedy krytyczna. Pełna zgoda, że te same kolumny zagrają całkiem inaczej pomiędzy NAP200, a 250... 99% będzie to na korzyść 250, a jakże, ale znam takie przypadki, że ktoś pozostaje przy 200 bo jest rzekomo "szybsza" od 250. W 250 więcej detalu, bardziej naturalnie, lepiej kontrolowany bas, ale nie tak szybko jak w 200... 

Link to comment
Share on other sites

Pomiędzy 200 a 250 jest przepaść. To są znacząco różne wzmacniacze i brzmienia. Już patrząc na budowę wewnętrzną, dwusetka wygląda jak "zrobiona na kolanie" przy 250-tce. Ta druga jest w pełni stabilizowana i ma ponad 1kVA zasilacz. Dwusetka nie ma stabilizacji a zasilacz ma chyba 400 albo 450 VA.

250 ma wypełnienie barwy, którego w 200 praktycznie nie ma, stąd wrażenie pozornej "szybkości" - zimny, konturowy dźwięk.

Niestety, żeby wydobyć zalety 250 potrzebny jest co najmniej 282, bo 202, pomimo, że bardzo dobry, nie pasuje do niej po prostu.

 

CA CXC + Naim: DAC/TP XPS + NAC 282/TP DTCap/NAP 250-2 + Lipinski L-707 + Target Audio MR70B 

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, MrNemo napisał:

Chodziło mi wyłącznie o moc końcówki... Jeżeli 2x70W/8Ohm (NAP200) nie napędzi odpowiednio kolumn, to 2x80W/8Ohm (NAP250) też może nie dać rady. 10W to marginalna różnica, myślę, rzadko kiedy krytyczna. Pełna zgoda, że te same kolumny zagrają całkiem inaczej pomiędzy NAP200, a 250... 99% będzie to na korzyść 250, a jakże, ale znam takie przypadki, że ktoś pozostaje przy 200 bo jest rzekomo "szybsza" od 250. W 250 więcej detalu, bardziej naturalnie, lepiej kontrolowany bas, ale nie tak szybko jak w 200... 

Różnica między 200, a 250DR to nie tylko 10W 😉 Jest mocniejsze trafo, większa filtracja, tranzystory NA009 i pewnie jeszcze wiele innych elementów. To przekłada się na jakość, wydajność i zdolność wysterowania bardziej wymagających głośników. W nap300 też tylko 10W, a spodziewam się, że to kolejny spory skok (nie miałem 300ki więc spekuluje). 

W oryginalnym pytaniu chodziło o to "czy jest sens dokupowania 300ki do atoma". Jeśli chcesz napędzać np Wilson Audio Sasha to pewnie warto, ale w takim wypadku jeszcze większy sens ma dodatkowo zmiana tego atoma na lepsze źródło/pre. Można tak bez końca ☺️

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.