Jump to content
IGNORED

Do szczęśliwych (!) właścicieli Haydnów


KoRnik

Recommended Posts

No, pewnie jest Was tu trochę na forum drodzy Haydnkowcy:-) Nie pamiętam już dokładnie kto poza Sovajazzem ma monitorki Vienny, więc ptanie (a właściwie prośbę) kieruje do wszystkich.

 

Jak zapewne wiecie, spodobały mi się te smerfy, a że dzisiejszego pięknego dnia sprzedałem swoje B&W DM303, chciałbym już coś kupić (och, jak mnie korci!) Najprawdopodobniej będą to właśnie Haydny, bo mam takie przeczucie, że z Creekiem będą się świetnie uzupełniać. Co do ich charakteru jestem całkowicie przekonany - odpowiada mi i kropka. Mam tylko wątpliści, jak to zagra w moim pokoju - 13m2. Opowiedzcie mi coś o tym, jak wasze Haydny są ustawione i w ogóle jakie macie wspomnienia z instalowania ich w pokoju. To tyle, co chciałbym wiedzieć. Z góry dziękuję i pozdrawiam:-)

Link to comment
Share on other sites

Ja osobiscie mam pokoj podobny metrazowo do twojego, ale raczej szeroki niz dlugi. U mnie osobiscie stoja Vienny na dluzszej scianie, blisko (zbyt blisko) tylniej sciany. Miejsce do odsluchu mam w ok 1.5 metra od glosnikow (inaczej sie nie da) i szczerze powiem ze jestem bardzo zadowolony. Ich rozstaw to tez ok 1.5 metra miedzy soba. Chwile trzeba poeksperymentowac, bo przez 2 dni staly sobie na wprost i nie robily takiego wrazenia jak po ich niewielkim przesunieciu ku srodkowi. Ale ktor co lubi - ja lubie jak dzwiek dociera do mnie wprost, moze w tym ustawieniu stereofonia troche traci, ale nawet tak, ten male monitory sa w stanie udzwignac nie powiem - nawet symfonie Mahlera. Innego ustawienia nie badalem (bo nie mialem jak), ale jesli lubisz uwazne sluchanie, to wedlug mnie to bedzie dobry wybor.

Link to comment
Share on other sites

>>>okno

Pembroki to niezly wybor... jakos mi sie tak w zyciu uklada ze caly czas mam (tzn. wybieram) castle (kendal, severn, harlech). W dodatku przez dlugi czas graly na creeku 4330. Nie wiem jak a50 ale 4330 czy 5330 z castlami to niezle polaczenie, w ogole creeki graja fajnie - swietnie np. wyszedl mariasz creeka z living voice'ami (tymi najtanszymi). W ogole odnosze wrazenie ze castle sa niedoceniane przez rodzimych audiofili - moze to wina dystrybutorra a moze po czesci nie zawsze przychylnych ocen w prasie...

Link to comment
Share on other sites

interkonekt bede mial Ixosa 102 lub Audioquest Copperhead- zobacze jeszcze. A glosnikowe- mam Jamo Flat 2x2.5mm2, ktory wydobywa mi naprawde swietne dzwieki (nie bede sie rozpisywal bo pewnie czytales w opiniach o tym kablu).

Castle bede mial pewnie za jakies 2 tygodnie. Dlugo musze czekac.

hejka.

Link to comment
Share on other sites

Haydny mam właśnie do sprzedania, patrz ogłoszenia

Grały w pokoju 25 m^2, 2,7m wys.

Przy mocnym wzmaku (ECI2) wypełniały go całkowicie dźwiękiem a nieco "wytłuszczony" bas się poprawiał, na ciężkich standach był nawet całkiem dobrze kontrolowany.

Pokój słabo wytłumiony więc góra była ostra nieco, ale to do korekty adaptacją akustyczną.

Ponieważ miały duużo miejsca dookoła pokazywały ładną stereofonię.

Kupiłem je (a nie dynaudio d40) ze względu na specyficzną romantyczność wokali i uważąm że wybór był w 200% trafiony.

Dobra elektronika, kable i precyzja ustawienia powodują że Haydny grają naprawdę ładnie. Dopiero niedawno zmieniłem je na kolumny za duużo większe pieniądze.

Link to comment
Share on other sites

O no, no, no

Różnią się zasadniczo kopułką:

w H jest to Seas (najsłabsza rzecz w H) - była kiedyś seria LE z lepszą kopułką (scan speak?) ale nie trafiłem nigdzie

W M jest to chyba dynaudio lub scan speak (nie pamiętam dokładnie) ale przetwornik o klasę lepszy - częstotliwość podziału jest przesunięta znacznie niżej, a wysokie tony i górna średnica to wg mnie najwięszy atut M. W porównaniu do H są kompletnie czarujące i przepiękne

Miałem oba głośniki na raz w domu z 1,5 mies temu - na górze dzieli je przepaść

Link to comment
Share on other sites

do Okna.> a propo Audioquesta Copperhead. testowałem w domu ten kabelek. pierwsze wrażenie ciekawe,niezły bas ,pełna kultura,właściwie brak zastrzeżeń. Jednak wyrażnie ogranicza stereo, jest to jego największy problem,dzwiek przywiązał się do głośników i nici z wielowymiarowości muzy Watersa. Jest idealny do ostrego rocka trzyma wszystko w ryzach. słuchałem na zmiane z vdh first ultimate. AC jest dużo szybszy i jasniejszy.to naprawde dobry kabel ale ze względu na ograniczenie stereo nie jest to mój faworyt.

Link to comment
Share on other sites

z ustawieniem było tak - postawiłem byle jak (w miejscu H) i od razu zagrało dobrze - potem suwałem i już lepiej nie było. Nie sądzę żeby były szczególnie kłopotliwe (wbrew recenzjom), ale u mnie jest dużo miejsca 1,2m z tyłu, po 1m z boków i 2,8-3 pomiędzy głośnikami, a utawianie H było przedtem długo optymalizowane.

Przestrzeń: dużo obszerniejsza nie jest, jeśli to głównie do tyłu, ale pojawia się znacznie lepsza lokalizacja planów i stanowisk muzyków (np na dobrze nagranym chórze można powiedzieć ilu śpiewaków jest w którym głosie i jak głosy stoją względem siebie - wyżej, niżej z tyłu z boku itd)

Uderza natomiast pewne szczególne podejście do akustyki nagrania: każde ma własną, bardzo przekonującą aurę akustyczną, ale wyrażnie słychać "zrobione" piękno, romantyczny, słodkawy czar kopułki wysokotonowej, jest to doprawdy urzekające (jak dla mnie) ale nie prawdziwe. Dotyczy to i wokali i wyższych instrumentów - żadnych szorstkości i ostrości, nawet jeśli powinny być.

Bas: schodzi nisko i jest nieco poluzuwany (to efekt rezonansów w moim pokoju), ma wyraźną tendencję do wpadania w rezonans na 80-100Hz - chyba kwestia strojenia obydowy, jak się to opanuje korektą akustyki pokoju to pie... jest niezłe. Rage Against the Machine stopą perkusji łeb urywa, a kontrabas ma pudło właściwej wielkości i puste struny masują żołądek jak na żywo. Ale myślę że jest trochę miękkawy co dobrze komponuje się z delikatną i romantyczną resztą.

Mozarty mają duszę. Naprwdę prawie je kupiłem, ale postanowiłem nie działać pod wpływem impulsu i kupiłem w końcu inne (w ciągu 5 godzin od pierwszego usłuszenie)... ale to już inna historia...

Link to comment
Share on other sites

Andrea

Sprzęt podówczas to: ECI2 (i tak już długo zostanie, lubię ten wzmacniacz choć są lepsze), Micromega 6 (właśnie się sp.... transport), Siltech SQ28 i Flatline Gold + własne kombinacje z prądem.

Teraz mam Harbethy. Więcej na priva, może być czat na stronie, wchodzę...

Link to comment
Share on other sites

Wiesz co, pw ? To ja tu tu sobie cichcem w myślach zestawiłem, a Ty to po prostu praktycznie miałeś i słuchałeś...

List od Ciebie otrzymałem piękny, sugestywny i treściwy. (Ale mnie wzięło...)

Chyba już nic dzisiaj nie napiszę z wrażenia. Muszę ochłonąć. Serio.

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.