Jump to content

Recommended Posts

2 minuty temu, MSki napisał:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

taaaa, a badali umysł po śmierci człowieka?

Co się dzieje z jego myślami? czy dla spokoju uznano, że myśli znikają po śmierci...bo wiadomo.

a śmierć kliniczna to zwidy i majaki

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
56 minut temu, J.Jerry napisał:

Naukowcy nie wszystko wiedzą, my niekoniecznie rozumiemy naukowe osiągnięcia i wiedzę naukowców. Jeszcze nie dawno ledwo umieliśmy czytać i pisać, a trochę później wszyscy mają nagle rozumieć specjalistów w nieznanych prawie nikomu dziedzin nauki. Teorie względności już rozgryzłeś? - to już było tak dawno...

 

Owszem masz rację.

Nigdy nie będziemy wiedzieli wszystkiego. 

Nawet gdybyśmy jako ludzkość wiedzieli "prawie wszystko" to poszczególny człowiek nie ogarnie tego jako jednostka. 

Zgoda.

Ale to pokazuje jak potrzebna jest pokora wobec faktów i pokora wobec szczątkowości naszego poznania. 

Specjaliści zawsze jednak mogą uczyć się tłumaczyć rzeczy trudne w sposób zrozumiały dla laika - to wielka umiejętność. 

Teorie względności - obie zgłębiałem lata temu. Przeczytałem dziesiątki książek o OTW, STW, mechanice kwantowej itp. 

Co wcale nie znaczy że ją w pełni ro0zumiem. 

Tyle na ile rozumek pozwala 😉

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kazik-t napisał:

a śmierć kliniczna to zwidy i majaki

Tak, dokładnie tak.

Zmiany chemiczne jakie zachodzą w mózgu właśnie te zwidy wywołują. 

 

 

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, kazik-t napisał:

taaaa, a badali umysł po śmierci człowieka?

Co się dzieje z jego myślami? czy dla spokoju uznano, że myśli znikają po śmierci...bo wiadomo.

a śmierć kliniczna to zwidy i majaki

umysł, to nie mózg i nie chciej, aby twój zbadano jeszcze za życia, bo pewnie niewiele waży

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, 23031970 napisał:

Informacja nie jest , ani materią,  ani energią,  natomiast do jej wytworzenia i zapisania jest niezbędna energia oraz nośnik. 

Prawda.

39 minut temu, 23031970 napisał:

Podobnie ma się sprawa z zapisaną i z nie zapisaną  kartką papieru. 

Zły przykład.

Nie ma możliwości zapisać informacji na kartce papieru bez ingerencji w jej strukturę. Ingerencja ta zaś zawsze zmieni stan energetyczny kartki papieru a więc poprzez analogię "masy". Podobnie zresztą jest w przypadku płyty CD. To, że płyta zapisana muzyką i pusta ważą tyle samo (abstrahując od pobudliwości wagi) niczego nie dowodzi. Weź płytę i poddaj ją procesowi zapisu muzyki. Podobnie jak przypadku kartki papieru nastąpią procesy, które zmienią strukturę a więc energię nośnika. 

Fizycy przychylają się do następującego rozumienia przemian informacji: Informacja pochłonięta przez np. czarną dziurę zwiększa powierzchnię "sfery" czarnej dziury dokładnie o tę potrzebną do jej zapisania. Powiększenie masy wchłoniętym nośnikiem jest nieistotny.  Należy zauważyć, że zawsze będzie ten wzrost masy czarnej dziury po wchłonięciu informacji bo inaczej nie powiększy się jej sfera...

 

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, MSki napisał:

umysł, to nie mózg i nie chciej, aby twój zbadano jeszcze za życia, bo pewnie niewiele waży

jeśli masz podstawy by być złośliwym, zrób to otwartym tekstem

 

28 minut temu, 23031970 napisał:

informacja nie jest materialna,  nie da się jej zważyć , nie jest również energią,  nie możemy zmierzyć energii informacji

kiedy słyszysz wypowiadane słowa, słyszysz informację

czy nadal uważasz j/w?

lub doprecyzuj co rozumiesz pod słowem informacja.

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kazik-t napisał:

jeśli masz podstawy by być złośliwym, zrób to otwartym tekstem

odpowiedziałem ci stosując element wzajemności 

20 minut temu, kazik-t napisał:
25 minut temu, MSki napisał:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

taaaa, a badali umysł po śmierci człowieka?

Co się dzieje z jego myślami? czy dla spokoju uznano, że myśli znikają po śmierci...bo wiadomo.

a śmierć kliniczna to zwidy i majaki

przeczytałeś choć stronę tego opracowania ?

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Prawda.

Zły przykład.

Nie ma możliwości zapisać informacji na kartce papieru bez ingerencji w jej strukturę. Ingerencja ta zaś zawsze zmieni stan energetyczny kartki papieru a więc poprzez analogię "masy". Podobnie zresztą jest w przypadku płyty CD. To, że płyta zapisana muzyką i pusta ważą tyle samo (abstrahując od pobudliwości wagi) niczego nie dowodzi. Weź płytę i poddaj ją procesowi zapisu muzyki. Podobnie jak przypadku kartki papieru nastąpią procesy, które zmienią strukturę a więc energię nośnika. 

Fizycy przychylają się do następującego rozumienia przemian informacji: Informacja pochłonięta przez np. czarną dziurę zwiększa powierzchnię "sfery" czarnej dziury dokładnie o tę potrzebną do jej zapisania. Powiększenie masy wchłoniętym nośnikiem jest nieistotny.  Należy zauważyć, że zawsze będzie ten wzrost masy czarnej dziury po wchłonięciu informacji bo inaczej nie powiększy się jej sfera...

 

Anie jest tak ze zapisana kartka to waga czystej kartki + waga atramentu?

A waga zapisanego nośnika DVD jest mniejsza niż waga pustego o wypalone przez laser drobinki?

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, TomekL3 napisał:

Widocznie nie każdy ma potrzebę rozgłosu. Np. czarne projekty mają kasy w bród, ludzie doznający oobe nieświadomie próbują się z tym ogarnąć, świadomi nie potrzebują rozgłosu i badawczo penetrują nieznane(?) nam obszary.
Są też tacy, którzy to badają, opisują i podają techniki pomocne w wyjściu po za ciało, np. R.Monroe.

Brałem udział w zabawach z regresją hipnotyczną , oraz to co wszyscy, czyli seans spirytystyczny. Nie mam nic do takich eksperymentów na sobie robionych dla ciekawości . Mnie interesuje zrobienie wahadła czarownic (nie tego do tortur ,tylko do halucynacji ). Chciałem też zrobić sobie ustrojstwo zwane "hełmem boga" . Traktuję to jako zabawę -"czyli magia w praktyce". Nie jestem aż tak nastawiony "na nie" do eksperymentów.    

Edited by berkut
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.06.2021 o 18:15, MSki napisał:

Jak widać, każdy z nas ma inne podejście do zagadnienia istnienia, bądź nieistnienia Boga. Ale przecież w wielu religiach "dzieło stworzenia" jest w dość dokładny sposób opisane i to wielu wierzącym wystarczy za pewnik. Może dlatego nie zaprzątają sobie głowy zgłębianiem procesów i badań naukowych, które prowadzą do odkrywania i potwierdzania kolejnych teorii z dziedziny astro-fizyki.

Religia więc sobie, a nauka sobie i podczas gdy religia jest skostniałym i niereformowalnym dogmatem, nauka wciąż odkrywa "nowe". Zatem pisząc o istnieniu Boga, powinno się mieć na myśli całokształt stworzenia - Wszechświat. Pisząc o Wszechświecie z pozycji nauki, nie należy brać pod uwagę Boga, gdyż byłoby to bez sensu - przede wszystkim "szkiełkiem i okiem".

Konstrukt Wszechświata jest jaki jest i pomimo rozległej już wiedzy, w dalszym ciągu wiele tajemnic nie odkryto. Pamiętam, jak kilkanaście stron wcześniej ścierały się poglądy na temat powstania Wszechświata i czy jego cykliczność, która by eliminowała w elegancki sposób Boga, jako praprzyczyny stworzenia może zaistnieć i zaistniała przed eonami lat. Ktoś wówczas zapytał, a skoro nic nie było, to skąd się cokolwiek wzięło i "urosło" do ogromu Wszechświata ? 

Problem podczas prowadzenia tego typu dyskusji jest prozaiczny i wynika albo z braku wiedzy, albo z daleko posuniętej indoktrynacji kościoła. 

 

Niestety - moim zdaniem naiwność i wiara w cuda to domena niewierzących w bogów ateistów. 

 

Wymieniłem 10 GIGAcudów w jakie każdy z nich wierzy nawet nieświadomie ale udaje że jest racjonalistą 😉

 

Uważa za pewnik że hokus pokus Panowie Tadeuszowie piszą się samoistnie 13zgłoskowcem w wyniku działania betoniarki z literami... 

Że DNA powstało chemicznie samorzutnie (absurd biochemiczny), zaprojektowało szyfr redundantny i ekonomiczny jednocześnie oraz zaszyfrowało swoją INFORMACJĘ (absurd probabilistyczny i logiczny) oraz skądś nabyło gigantyczną ilość wiedzy i informacji oraz zapisało to w formie spiralek nanizanych na specjalne struktury (najbardziej upakowana informacja na świecie), opracowało odczyt tej informacji, adresowanie, transkrypcję i translację czyli komputerowe PRZETWARZANIE tej informacji z dokładnością kosmiczną w wyniku bulgotania aminokwasów w bajorku. 

 

W takie mitologiczne brednie wierzą dorośli ludzie i wszem i wobec obnoszą się jako racjonaliści ;-)))

Tak więc reprezentują najbardziej skostniały światopogląd na świecie - moim zdaniem 😉

 

A propos życia - owo "odkrywanie" przez 70 lat udowadnia jedno - życie NIE MOGŁO powstać na drodze przypadkowych niesterowanych reakcji chemicznych. 

Chemia nieorganiczna ma gdzieś powstanie życia.

Postanie samorzutne życia jest sprzeczne z prawami chemii, fizyki i teorii informacji oraz probablilistyki. 

 

Powstanie wszechświata musiało być poprzedzone INTELIGENCJĄ. 

  • prawa fizyki które rządzą wszechświatem musiały zostać wcześniej zaprojektowane - ich matematyczna reprezentacja NIE JEST PRZYPADKOWA - mam na mysli równania
  • STAŁE FIZYCZNE są dostrojone do 40 miejsca po przecinku - co musiało się odbyć zanim powstał wszechświat

 

Twierdzenie że jest inaczej zaprzecza logice elementarnej. To tak jakbyś twierdził że za sznurówki sam wyciągnąłeś się z bagna ;-))) to podobna konstrukcja myślowa...

 

To nie tyle wyklucza Boga co czyni go jako Inteligentnego Stwórcę KONIECZNOŚCIĄ. 

 

Cykliczność - kolejny dogmat ateizmu materialistycznego - czy Krajobraz lub Multiświaty - to religijne, niesprawdzalne empirycznie wyssane z palca bajki żeby ratować pogrążony w upadku ateizm. 

Cykliczność nie rozwiązuje problemu genezy

  1. INFORMACJI oraz
  2. PRAW FIZYKI a także
  3. DOSTROJEMNIA stałych fizycznych. 

 

Komu więc brakuje wiedzy i logiki?

Indoktrynacja Darwinowsko-Dawkinsonowska robi rozsądnym ludziom H2O z mózgu niestety. 

 

Ateiści materialistyczni w obliczu tych odkryć fizyki gotowi są jak w dogmat Trójjedynego Boga wierzyć w MultiWszechświaty w ilości nieomal nieskończonej - coś jak ilość żółwi na których spoczywa słoń który ma na sobie ziemię. 

Inflacja Bóstw ateizmu nieprawdopodobna. 

 

Chrześcijanie wierzą po prostu w jednego inteligentnego i kochającego Stwórcę. 

 

Ateiści mają NIESKOŃCZONĄ ilość dogmatów i "bóstw" - zabawna i nieoczekiwana "zamiana miejsc. 

 

ŻŁÓŁWI starczy - tak jak dla ateistów "starczy" multi-wszechświatów aby tylko ratować absurdalne bajki o PRZYPADKOWYM powstaniu fizyki, chemii, wszechświata i życia. 

 

Zabawne jak daleko zabrnęła ta mitologia materializmu ;-)))

 

Taka sytuacja. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Fizycy przychylają się do następującego rozumienia przemian informacji: Informacja pochłonięta przez np. czarną dziurę zwiększa powierzchnię "sfery" czarnej dziury dokładnie o tę potrzebną do jej zapisania. Powiększenie masy wchłoniętym nośnikiem jest nieistotny.  Należy zauważyć, że zawsze będzie ten wzrost masy czarnej dziury po wchłonięciu informacji bo inaczej nie powiększy się jej sfera...

O ile dobrze pamiętam cała informacja o wszechświecie zmieści się na powierzchni jądra atomu, czy protonu, ale cząstki informacji muszą być w rozmiarze skali Plancka 1,6*10 do -35 potęgi. Nawet my potrafimy skalować informacje do rozmiaru ziarenka krzemu, a naturalne sposoby przechowywania informacji mogą być efektywniejsze. Te czarne dziury to mogą być takie okna przez które wpada atom (proton) i rozszerzając się tworzy nowy wszechświat.

Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Nie ma możliwości zapisać informacji na kartce papieru bez ingerencji w jej strukturę. Ingerencja ta zaś zawsze zmieni stan energetyczny kartki papieru a więc poprzez analogię "masy". Podobnie zresztą jest w przypadku płyty CD. To, że płyta zapisana muzyką i pusta ważą tyle samo (abstrahując od pobudliwości wagi) niczego nie dowodzi. Weź płytę i poddaj ją procesowi zapisu muzyki. Podobnie jak przypadku kartki papieru nastąpią procesy, które zmienią strukturę a więc energię nośnika. 

Fizycy przychylają się do następującego rozumienia przemian informacji: Informacja pochłonięta przez np. czarną dziurę zwiększa powierzchnię "sfery" czarnej dziury dokładnie o tę potrzebną do jej zapisania. Powiększenie masy wchłoniętym nośnikiem jest nieistotny.  Należy zauważyć, że zawsze będzie ten wzrost masy czarnej dziury po wchłonięciu informacji bo inaczej nie powiększy się jej sfera...

 

Grzegorz - masz w tym sporo racji... to jest dla mnie przekonujące. 

Ale o to o co się spieramy to GENEZA informacji a nie jej ciężar... 😉

 

Edited by reart
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kazik-t napisał:

a czymże tenże czas odmierzał?

 

licentia poetica...

to zupełnie nieistotne w tej figurze retorycznej... potraktuj to jako satyrę na "leniwie myślących inaczej" .... 😉

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, fox733 napisał:

A waga zapisanego nośnika DVD jest mniejsza niż waga pustego o wypalone przez laser drobinki?

Niekoniecznie. Może to być pit ustawiony jako zniszczenie warstwy odblaskowej. Pozornie cała reakcja chemiczna jest zamknięta nadal w plastiku tworzącym płytę. Nawet waga może się nie zmienić z dowolną rozdzielczością. Jednak sama zmiana struktury to zmiana chemiczna zmieniająca energię cząsteczek. Dalej można sobie domniemywać relatywistycznie o przemianach energia masa... 

Papier i atrament to taki oczywisty przykład. 

39 minut temu, J.Jerry napisał:

cała informacja o wszechświecie zmieści się na powierzchni jądra atomu, czy protonu, ale cząstki informacji muszą być w rozmiarze skali Plancka 1,6*10 do -35 potęgi.

Wszechświat zaś ma około 10^80 atomów. Cząstek jeszcze więcej.

Powierzchnie czarnych dziur to sfery o średnicach kilkunastu km. A więc olbrzymia przestrzeń informacyjna.

47 minut temu, J.Jerry napisał:

Te czarne dziury to mogą być takie okna przez które wpada atom (proton) i rozszerzając się tworzy nowy wszechświat.

Nie tyle atom czy cząsteczka w rozumieniu tych wielkości, ale jak najbardziej jakaś niezwykle zagęszczona energia/materia. A owa informacja może być swoistym DNA nowego wszechświata/W naszym ginie w dziurze a z drugiej strony wybucha w formie białej dziury (wielki wybuch).

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, reart napisał:

Ale to pokazuje jak potrzebna jest pokora wobec faktów i pokora wobec szczątkowości naszego poznania.

To może spokojnie poczekać na fakty, może błędem jest działać wiedząc tak mało. Za kolejne sto lat nauka będzie zupełnie inna, to jest stopniowy rozwój zależny od dotychczasowych osiągnięć.

4 minuty temu, Grzegorz7 napisał:

Nie tyle atom czy cząsteczka w rozumieniu tych wielkości, ale jak najbardziej jakaś niezwykle zagęszczona energia/materia. A owa informacja może być swoistym DNA nowego wszechświata/W naszym ginie w dziurze a z drugiej strony wybucha w formie białej dziury (wielki wybuch).

Może to być taki zarodek, więc nie musi mieć historii, a jedynie informacje o zawartości wszechświata z którego pochodzi. Zresztą czarne dziury są poza naszym zasięgiem, więc nie ma to praktycznego znaczenia.

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, reart napisał:

licentia poetica...

to zupełnie nieistotne w tej figurze retorycznej... potraktuj to jako satyrę na "leniwie myślących inaczej" .... 😉

 

czy wychodzi na to, że trzeba tu opisywać większość wpisów pod względem intencji i podobnych temu zamiarów?

ale, ponoć czas istnieje tylko w sferze materii, więc z tym odmierzaniem czasu to nadal figura jest ?...

 

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, J.Jerry napisał:

To może spokojnie poczekać na fakty, może błędem jest działać wiedząc tak mało. Za kolejne sto lat nauka będzie zupełnie inna, to jest stopniowy rozwój zależny od dotychczasowych osiągnięć.

Może to być taki zarodek, więc nie musi mieć historii, a jedynie informacje o zawartości wszechświata z którego pochodzi. Zresztą czarne dziury są poza naszym zasięgiem, więc nie ma to praktycznego znaczenia.

 

Jeżeli masz czas Jerry... 😉

Oczywiście, że rozwój nauki ciągle nas zaskakuje i idziemy do przodu w poznaniu, ale każde pokolenie ma prawo wyciągać wnioski na podstawie AKTUALNEGO stanu WIWDZY. Tak uważam. 

A aktualny stan wiedzy mówi na wszystkich frontach NIE spontanicznej genezie 

  • życia
  • informacji
  • praw fizyki
  • DNA

nowych projektów/planów budowy zwierząt i roślin

 

Takie rzeczy NIE powstają SAMORZUTNIE choćby 1 MLN Dawkinsów zaklinało się że tak. 

Brak empirycznych choćby minimalnych poszlak .... ;-(

Chemia nieorganiczna ma w głębokim poważaniu powstanie życia. 

 

Chemia nieorganiczna nie ewoluuje w organiczną nijak. 

Prawo zachowania mas w chemii przeczy powstawaniu ogromnych stężeń aminokwasów i białek jako  produktów reakcji chemicznych - tym bardziej w wodzie skoro te reakcje uwalniają wodę 😉


Nigdy, nigdzie, nikt nie zaobserwował spontanicznego powstawania informacji w ładunku choćby 1 sonetu Szekspira. 

 

A ateiści muszą wierzyć że powstało tysiąc Panów Tadeuszów ;-))) w jednej bibliotece DNA... na dodatek zaszyfrowana informacja z całą softwareową maszynerią przetwarzania, reklikacji, duplikacji, translacji itp. 

I razem z kanałami informacyjnymi a jak głosi teoria informacji zakłada to istnienie nadajnika - kanału transmisyjnego oraz odbiornika który tą informację odbiera deszyfruje i wykorzystuje do budowania struktur komórkowych z białek. 

 

Pytanie SKĄD się wzięła INFORMACJA

  • dostrojenie stałych fizycznych
  • prawa fizyki
  • konstrukcja życia

 

itp?

 

Kosmiczna betoniarka wypluwa kolejne nieudane wersje wszechświatów? 

 

Tak więc jesteście wierzącymi w Inteligentną Stochastyczną Betoniarkę Ponad Kosmiczną która generuje kolejne wszechświaty z innymi wariantami matematyki, fizyki i stałych fizycznych ;-)))

 

Kult Wielkiej GigaBETONIARKI ... losowej a jednak na tyle inteligentnej że COŚ/KTOŚ jej karze generować nowe multiświaty aby dzięki temu w "nieskończoność+1" wszechświecie ateiści mogli być ustysfakcjonowani i wyśmiewać wierzących w Boga 😉

Czyli mamy zamysł, cel, "maszynę" itp itd

 

Panowie zrozumcie wreszcie że Wasze ucieczki w MULTiwszechświaty to jest udawanie i ponadkosmiczna inflacja logiki i zdrowego rozsądku oraz co najgorsze przestępstwo przeciw świadectwu EMPIRII. 

 

A sami wierzą w dogmaty tak zabawne że mały Kazio na kilometr wyczuje znaczone karty. 

I po co było wymyślać latającego potwora spaghetti skoro wierzycie w Wielką PonadWszechświatową Betoniarkę wypluwającą Panów Tadeuszów i kolejne wersje geomtryji ProtoEuklidesów????

 

Nie ma moim zdaniem alternatywy dla Inteligentnego Stwórcy. 

 

Zbyt ukartowana robota nas otacza na każdym kroku. 

 

Edited by reart
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, reart napisał:

Jeżeli masz czas Jerry... 😉

Oczywiście, że rozwój nauki ciągle nas zaskakuje i idziemy do przodu w poznaniu, ale każde pokolenie ma prawo wyciągać wnioski na podstawie AKTUALNEGO stanu WIWDZY. Tak uważam. 

Nie mogę się z tym zgodzić...dlatego są rzeczy które wiemy i w które według naszej woli wierzymy lub nie, ale jednak musimy rozumieć, że od wiary jakoś rzeczy się nie zmieniają np. ktoś wierzył, że kupuje dobre auto w komisie

8 minut temu, reart napisał:

Nie ma moim zdaniem alternatywy dla Inteligentnego Stwórcy.

Na podstawie naszych codziennych doświadczeń obserwujemy jedynie przemiany materii, prawdopodobnie nie stwarzamy informacji...chociaż zmyślamy różne rzeczy jest w nich zwykle ziarenko prawdy. Może obserwujesz momenty stworzenia wokół siebie?

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, J.Jerry napisał:

Nie mogę się z tym zgodzić...dlatego są rzeczy które wiemy i w które według naszej woli wierzymy lub nie, ale jednak musimy rozumieć, że od wiary jakoś rzeczy się nie zmieniają np. ktoś wierzył, że kupuje dobre auto w komisie

Na podstawie naszych codziennych doświadczeń obserwujemy jedynie przemiany materii, prawdopodobnie nie stwarzamy informacji...chociaż zmyślamy różne rzeczy jest w nich zwykle ziarenko prawdy. Może obserwujesz momenty stworzenia wokół siebie?

 

1.

Nie wiem z czym konkretnie nie możesz się zgodzić?

Wiara w Inteligentną Przyczynę wynika z empirii.

Oraz z gigantycznego rozwoju fizyki, chemii, biologii, matematyki w XX wieku. 

Cała ta wiedza SPÓJNIE i JEDNOZNACZNIE poświadcza że nie ma najmniejszej szansy na samorzutne powstanie takich struktur jak choćby 1 białko. 

 

Aby powstało 1 BIAŁKO spontanicznie i gdyby cały znany nam Wszechświat wypełniony był w całości reagującymi ciągle aminokwasami - w czasie 13 mld lat nie powstałoby 1 białko. 

 

A nasz organizm to maszyneria około 100 000 - 200 000 specjalistycznych białek, często połaczonych w ściśle dopasowane ciągi technogiczne/metaboliczne. 

 

Żadne bajki o mitologicznch Protoreplikatorach = nie wiadomo konkretnie CO - tego nie zmienią. 

 

Ateiści mogą wierzyć że za 100, 1000 czy 1 mln lat nagle się to zmieni i okaże się że w każdym bajorku samorzutnie powstają nowe gatunki bakterii ale to tylko slepa wiara że kiedyś ktoś gdzieś to zaobserwuje żeby im do światopoglądu i wyśmiewania Celowo działającego Stwórcy pasowało... 😉

 

Ale to tylko chciejstwo sprzeczne z probalilistyką, chemią fizyką i paroma jeszcze sprawami ...

Żyjąc takimi sprzecznymi z nauką mrzonkami ateiści stają o zgrozo fanatykami religijnymi... 😉 z których sami się wyśmiewają. 

 

2.

To że coś tworzymy jako ludzie to fakt ale to jest wynik INTELIGENTNEGO ZAMYSŁU / PROJEKTU. 

  • Teoria względności.
  • Geometria nieuklidesowa
  • 41 symfonia Mozarta
  • Czarodziejska Góra Manna
  • Sonety Krymskie itp itd

Wynalazki ./ symfonie / teorie matematyczno fizyczne - NIGDY nie powstają w wyniku procesów losowych. 

I nieistotne jest że nikt z Was nie widził na oczy Homera. 

 

Iliada i Odyseja dowodzą że na pewno żył. A mógł się nazywać dowolnie - nawet Ikar czy Dedal. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kreacjonizm to zwykła pseudonauka podobnie jak tysiące innych . To raczej próba odbicia się od dna , żeby w miarę dopasować się do normalnej aktualnej  wiedzy . Ta nagonka na Darwina , wpisanie go na listę wierzeń ateistów . Religianci mają inne powody do wierzeń, niż zastanawianie się na złożonością kosmosu , czy czegoś w tym stylu . Jakoś wikary z ambony nie ciągnie w nieskończoność opowiadań o DNA , i trawie która została stworzona specjalnie żeby ją krowa zeżarła -tylko wielki twórca kosmosu stworzył taką doskonałą symetrię krowa-trawa . Nie ma opcji żeby samo się tak stało. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.06.2021 o 10:47, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Ewolucja nie ma celu , jest wielokierunkowa .Dopiero dobór naturalny nadaje kierunek . A jakie kwestie rozwiązuje koncepcja Boga ? Poza dyscyplinowaniem i zastraszeniem ludzi .

Ale jakiej koncepcji Boga? O czym Ty piszesz? Chyba, że masz na myśli religię, którą stworzył człek...

Link to post
Share on other sites
W dniu 9.06.2021 o 21:12, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Umysł czyli mózg jest jak najbardziej materialny .Natomiast jeśli chodzi o świadomość to jest to wytwór procesów chemicznych zachodzących w mózgu .A chemia to też materia .

Do wszystkich małych rozumków, którzy uważają, że człowiek jest najmądzejszą istotą na świecie i pozjadał wszystkie rozumy, proponuję więcej pokory, bo już byli tacy, jak Bohr, który po odkryciu atomu ogłosił koniec fizyki i gościu na wózku, który deklarował, że słynną teorię, będącą matką wszystkich teorii czyli łącząca fizykę kwantową z teorią bezwzględności poznamy jeszcze za życia, a tutaj okazuje się, że po odkryciu ciemnej materii i energii tak naprawdę gówno wiemy.

Jeżeli ktoś chce być dociekliwy i interesuje się chodź trochę astrofizykę polecam świetną lekturę: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jeżeli ktoś choć troszkę kiedyś liznął astrofizyki, powinien chociaż raz w życiu zadać sobie pytanie "w takim razie po co to wszystko?" i może jeszcze drugie "dlaczego wszystkie stałe (jak np. ciężar elektronu) we wszechświecie są dokładnie, takie a nie inne", bo gdyby były tylko ciut inne to tego wszechświata w ogóle by nie było.

Poza tym proponuję jeszcze więcej pokory, uznając świetną tezę, jaką kiedyś postawił Wiśniewski-Snerg, która sprowadza się do tego czy kamień może zrozumieć mrówkę, czy mrówka może zrozumieć psa, czy w takim razie człowiek może zrozumieć Boga? Wykładając kawę na ławę małym rozumkom - być może nasza świadomość nie potrafi w ogóle objąć zrozumieniem istot wyższych, tak jak tego nie skuma mrówka patrząc na psa.

Przykład naszych ograniczeń i spostrzegania świata? Proszę bardzo:

Zresztą fizyka absolutnie dopuszcza wielowymiarowe przestrzenie (nie uwzględniamy czasu), więc niech małe rozumki wyobrażają sobie przestrzeń 7-wymiarową, skoro mamy trzy wymiary i gdzie ten czwarty umieścić, nie mówiąc o kolejnych.

To jak gościu żyjący na kartce papieru (dwuwymiarowej), który słyszał o trzecim wymiarze, ale nigdy go nie zrozumie.

I żeby nie było. Jestem raczej agnostykiem, ale jeżeli ktoś miałby odpowiedzieć tak czy nie, to byłoby to pierwsze, oczywiście nie w postaci, jakiej sobie go człowiek wymyślił i nad którą nie potrzebnie debatujecie.

19 minut temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Właśnie taką .

Mały rozumku. Piszesz więc o koncepcji człowieka, który sobie takiego Boga wymyślił. Bredzisz.

Edited by Meloman
Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Meloman napisał:

dlaczego wszystkie stałe (jak np. ciężar elektronu) we wszechświecie są dokładnie, takie a nie inne", bo gdyby były tylko ciut inne to tego wszechświata w ogóle by nie było.

Odwrotnie. Ten wszechświat jest, bo stałe są takie, a nie inne.

Zgadnij - ilu wszechświatów przez to nie ma? 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi .

Twój post odebrałem, że nasza wiedza pozwala nam wszystko wyjaśnić, a ja tylko udowodniłem, że tak nie jest, bo jeszcze więcej nie wiemy, niż wiemy. Sprowadzanie wszystkiego do chemii i fizyki jest dla mnie słabe i pachnie tanim ateizmem.

Co do Bohra, to przecież on ogłosił światu, że szczerze żałuje przyszłych pokoleń fizyków, bo wg niego (i tak wtedy sądzono powszechnie!) już wszystko w fizyce po odkryciu atomu (i z czego się składa) zostało wyjaśnione.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Meloman napisał:

Mały rozumku. Piszesz więc o koncepcji człowieka, który sobie takiego Boga wymyślił

Dobra dobra:

kamień mrówa psina człek bóg

Rozumiem, że ostatniej relacji nie jesteśmy w stanie opisać.

To skąd ten mały rozumek? Mały, maluśki, większy ogromny whatever - nie zbada tej ostatnie relacji, więc jak jest między nimi istotna różnica?

Nie wspominając o formie...

3 minuty temu, toptwenty napisał:

ilu wszechświatów przez to nie ma?

tylu, ilu diabłów na łebku szpilki

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, toptwenty napisał:

Odwrotnie. Ten wszechświat jest, bo stałe są takie, a nie inne.

No właśnie - dlaczego? Pewnie wyskoczysz, z tanią teorią multiwszechświatów, która wskazuje nieskończenie przypadków, więc musi być i taki w którym my żyjemy.

Jeżeli tak - proszę o dowód naukowy na tą teorię. Nobel masz gwarantowany.

6 minut temu, absinth3 napisał:

To skąd ten mały rozumek? Mały, maluśki, większy ogromny whatever - nie zbada tej ostatnie relacji, więc jak jest między nimi istotna różnica?

Nie zbada przez swoje ograniczenia, których nigdy nie zrozumie, bo są poza jego zasięgiem. Przecież dosadnie to przedstawiłem na przykładzie wymiarów.

Edited by Meloman
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.