Jump to content

Recommended Posts

5 minut temu, Meloman napisał:

Nie zbada przez swoje ograniczenia, których nigdy nie zrozumie, bo są poza jego zasięgiem

I w tym rzecz- wie,że jest ograniczony i próbuje się z tego wyrwać racjonalizując. Dwa przeciwstawne geny (że tak powiem) lub dwa nierozłączne pierwiastki... Za wszelką cenę- choćby racjonalizacja miała wieść diabli wiedzą gdzie

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, fox733 napisał:

Anie jest tak ze zapisana kartka to waga czystej kartki + waga atramentu?

A waga zapisanego nośnika DVD jest mniejsza niż waga pustego o wypalone przez laser drobinki?

Atrament sam w sobie nie tworzy jeszcze informacji , choć przyznać trzeba , że zamalowana atramentem cała kartka będzie cięższa,  niż gdyby na niej napisać małymi literkami E=mc2 😉

  • Like 1

Piotr

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Meloman napisał:

Twój post odebrałem, że nasza wiedza pozwala nam wszystko wyjaśnić, a ja tylko udowodniłem, że tak nie jest, bo jeszcze więcej nie wiemy, niż wiemy. Sprowadzanie wszystkiego do chemii i fizyki jest dla mnie słabe i pachnie tanim ateizmem.

Co do Bohra, to przecież on ogłosił światu, że szczerze żałuje przyszłych pokoleń fizyków, bo wg niego (i tak wtedy sądzono powszechnie!) już wszystko w fizyce po odkryciu atomu (i z czego się składa) zostało wyjaśnione.

Obecna wiedza nie pozwala ale możliwości ludzkiego umysłu są nieograniczone .Dlatego uważam ,że w przyszłości już tak .Oczywiście w miarę poznania będą pojawiały się kolejne pytania na które trzeba będzie znaleźć odpowiedzi .

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Obecna wiedza nie pozwala ale możliwości ludzkiego umysłu są nieograniczone

Być może pies traktuje człowiek jak partnera. Widzi, że ten pije i je jak on. Śpi. Bawi się z nim. Przebywa. Ale czy rozumie co robisz, jak czytasz książkę?

Poza tym w kwestii świadomości, to oczywiście jako przyczynę jej powstania można spokojnie przedstawić chemię, ale nie myślałem co jest potem przyczyną powstania takiej świadomości? To już nie jest mierzalne i materialne, prawda?

Oczywiście masz prawo pisać, że na umysł jest nieograniczony. Ja wykazuję  jednak więcej pokory, bo bardziej skłonny jestem widzieć nas jako te "psy" niż władców kosmosu. Stąd wszyscy jesteśmy małymi rozumkami. 

 

9 godzin temu, absinth3 napisał:

tylu, ilu diabłów na łebku szpilki

Okej. Przyjmując nawet, że mamy dowód i teoria multiwszechświatów jest prawdziwa, i że żyjemy w jednym z nieskończenie wielu wszechświatów, w których warunki są dokładnie, takie jakie są, czyli mogły powstać gwiazdy, planety, w końcu życie... Okej. Ale czy w takim razie natura byłaby. aż tak marnotrawna? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@wojciech iwaszczukiewicz

Ojej, teraz dopiero zauważyłem, że niepoprawnie użyłem sformułowania "mały rozumek" w odpowiedzi na Twoje posty. Broń może nie były one personalne, ale miały ogólnie wskazać nas ludzi, jako ułomnych. Niezależnie - jeżeli poczułeś się tym urażony (i ktokolwiek inny) to przepraszam. Nie moją intencją było obrażanie Ciebie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Z innej beczki:

Ciemna materia i energia na tyle namieszała, że wg OBECNEJ wiedzy wszechświat będzie rozszerzał się wiecznie. Więc cykliczność wszechświatów na dzisiaj odpada. Zresztą gdyby nawet udowodniono tą cykliczność, to przecież musiała być ona jakoś zainicjowana.

No właśnie - trwają dyskusje w świecie naukowym czy teoria, że coś mogło powstać z niczego jest prawdziwa. Wielu sądzi, że jest to dopuszczalne i tak właśnie powstał nasz kosmos, ale wielu twierdzi, że teoria ta jest błędna, więc póki co nie potrafimy naukowo tego jednoznacznie udowodnić.

Oczywiście coś z niczego ma wskazywać, że Bóg do stworzenia świata nie jest potrzebny.

Drugi problem, o którym nie mamy bladego pojęcia,  uznając, że coś powstało z niczego, to dlaczego tak się stało, tzn. co zainicjowało Wielki Wybuch.

I jeszcze jedno. Jak dla mnie ateiści negują istnienie Boga w formie i postaci, jakiej sobie sam człowiek wymyślił. Więc to akurat jest do zanegowania, tylko czy Bóg ma rzeczywiście taką formę i postać? Osobiście śmiem wątpić...

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Meloman napisał:

Zresztą gdyby nawet udowodniono tą cykliczność, to przecież musiała być ona jakoś zainicjowana.

Niekoniecznie - w wypadku wiecznej cykliczności. 

10 minut temu, Meloman napisał:

Jak dla mnie ateiści negują istnienie Boga w formie i postaci, jakiej sobie sam człowiek wymyśli

Negujemy istnienie wszelkich bogów we wszelkich formach, zarówno tych konkretnych, wymyślonych przez człowieka, jak i samej idei boga (bogów).

Tam nic nie ma - powiadamy. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Meloman napisał:

czy teoria, że coś mogło powstać z niczego jest prawdziwa. Wielu sądzi, że jest to dopuszczalne i tak właśnie powstał nasz kosmos,

coraz więcej sądzi, że można chorować będąc zdrowym, jednak póki co, trudno to jednoznacznie stwierdzić, choć wielu uważa, że to jest możliwe i również wielu sądzi, że mimo wszystko, to prawda.

Drugi problem, to problem bladego pojęcia o tym, dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje.

Jednak, są również tacy, którzy uważają, że to co się dzieje jest dobre i dobrze jest, że tak się dzieje jak się dzieje i zbytnie wnikanie w temat, jedynie szkodzi temu co już jest.

22 minuty temu, Meloman napisał:

ateiści negują istnienie Boga w formie i postaci

 

ateizm powstał w głowach wierzących, by mogli w miarę uprzejmie nazywać tych, którym w głowie było co innego niż nim i by to słowo było jedynie subtelnym epitetem, wykluczającym konieczność rzucania w innych genitaliami.

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Meloman napisał:

Drugi problem, o którym nie mamy bladego pojęcia,  uznając, że coś powstało z niczego, to dlaczego tak się stało, tzn. co zainicjowało Wielki Wybuch.

fluktuacje kwantowe. istnienie wszechświata z punktu widzenia fizyki kwantowej jest bezprzyczynowe i zupełnie przypadkowe.

co jest bardziej prawdopodobne - istnienie wiecznego, myślącego, skomplikowanego Boga czy wieczna kosmologia kwantowa?

Edited by rasputin
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, sir.jax napisał:

Tak, dokładnie tak.

Zmiany chemiczne jakie zachodzą w mózgu właśnie te zwidy wywołują. 

Wynika z tego, że wiesz.

A jak wiesz, to musiałeś to przeżyć. Potwierdź więc; czy trup widzi, czuje i jest zdolny o tym opowiedzieć?

Czy jest możliwe, by lekarze /któż nimi jest w obecnych czasach?/ nazywając stan pacjenta "śmiercią kliniczną", zrobili to jedynie dla własnych potrzeb, by każdy z nich wiedział, że klient który tego rodzaju śmierć przeżywa(!) i tak wstanie a jak wstanie to będzie opowiadał kocopoły z innego wymiaru?

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, toptwenty napisał:

Negujemy istnienie wszelkich bogów we wszelkich formach, zarówno tych konkretnych, wymyślonych przez człowieka, jak i samej idei boga (bogów).

Tam nic nie ma - powiadamy. 

Tak jak i po śmierci, też już NIC nie ma. Niebo, czyściec, czy piekło to są mrzonki i niespełniające się życzenia, aby "łatwiej i spokojniej" było umierać.

  • Like 3

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, kazik-t napisał:

Wynika z tego, że wiesz.

A jak wiesz, to musiałeś to przeżyć. Potwierdź więc; czy trup widzi, czuje i jest zdolny o tym opowiedzieć?

Czy jest możliwe, by lekarze /któż nimi jest w obecnych czasach?/ nazywając stan pacjenta "śmiercią kliniczną", zrobili to jedynie dla własnych potrzeb, by każdy z nich wiedział, że klient który tego rodzaju śmierć przeżywa(!) i tak wstanie a jak wstanie to będzie opowiadał kocopoły z innego wymiaru?

Nie, nie wiem.

Czytałem o tym nie powiem jakiego autora, bo mogę się mylić.

Generalnie jest to wytłumaczone naukowo i medycznie.

3 minuty temu, MSki napisał:

Tak jak i po śmierci, też już NIC nie ma. Niebo, czyściec, czy piekło to są mrzonki i niespełniające się życzenia, aby "łatwiej i spokojniej" było umierać.

Tak, to są dogmaty wprowadzone przez kk, tak żeby co poniektórzy mieli się czego bać za życia itp.

Edited by sir.jax

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, sir.jax napisał:

Tak, to są dogmaty wprowadzone przez kk, tak żeby co poniektórzy mieli się czego bać za życia itp.

Wielu z dostojników kk wręcz przeczy istnieniu boga.

  • Like 1

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, reart napisał:

Chrześcijanie wierzą po prostu w jednego inteligentnego i kochającego Stwórcę. 

m.in na podstawie Starego Testamentu, negowanego przez wiele różnych dziedzin naukowych.

Rozumiem teraz skąd ta zajadłość.

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, MSki napisał:

Wielu z dostojników kk wręcz przeczy istnieniu boga.

Wiem 😉

12 minut temu, rasputin napisał:

m.in na podstawie Starego Testamentu, negowanego przez wiele różnych dziedzin naukowych.

A to jakaś książka naukowa?

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Meloman napisał:

Twój post odebrałem, że nasza wiedza pozwala nam wszystko wyjaśnić, a ja tylko udowodniłem, że tak nie jest, bo jeszcze więcej nie wiemy, niż wiemy. Sprowadzanie wszystkiego do chemii i fizyki jest dla mnie słabe i pachnie tanim ateizmem.

 

Sprowadzenie wszystkiego do istnienia Boga pachnie tanim religianctwem . Krowa mi zdechła -Bóg tak chciał , stałe fizyczne mają takie , a nie inne wartości -Bóg tak chciał , Woda jest mokra , niebo niebieskie bo Bóg tak chciał. Religiant wie że bogowie istnieją . Udowdodnić jest to trudno  , ale można potrzebę istnienia Boga wpisać w otaczający świat . Czyli Ziemia jest w takim oddaleniu od Słońca że możliwe jest życie na niej . Woda jest w stanie ciekłym od 0 do 100 stopni i tak dalej w ten deseń  . Równie dobrze można napisać że kamień jest twardy i jak się przywali zającowi nim  w łeb to go upolujemy i zjemy . Oczywiście dobry Bóg stworzył też zające i twarde kamienie . Ale gadanie o zającach i kamieniach słabo brzmi . Dużo lepiej gadać o kosmosie , wielkim wybuchu , ewolucji itp. Nadanie do swoich wypowiedzi "naukowości" ma zrobić efekt, czegoś więcej niż leżenia plackiem i klepania pacierzy. Ten patent religiantów nie działa ,  na sto parseków widać ich zamiary , jaki jest cel gadania o kosmosie , DNA i tym podobnych .

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, sir.jax napisał:

Nie, nie wiem.

Czytałem o tym nie powiem jakiego autora, bo mogę się mylić.

Generalnie jest to wytłumaczone naukowo i medycznie.

to znaczy, że generalnie jest wytłumaczone naukowo i medycznie, że trup widzi, czuje i jest zdolny opowiedzieć jak to jest po tym jak umarł?

 

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rasputin napisał:

co jest bardziej prawdopodobne - istnienie wiecznego, myślącego, skomplikowanego Boga czy wieczna kosmologia kwantowa?

Gdybyśmy znali teorie wszystkiego można by próbować na to odpowiedź. Zwracam jeszcze raz uwagę, że jestem agnostykiem, ale bliżej mi teorii, że nie jesteśmy w stanie dostrzec Boga przez swoje ograniczenia i ułomności. Przy czym to nie jest Bóg, którego wyobraziliśmy sobie w religiach.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, Meloman napisał:

@berkut

Znowu piszesz o Bogu widzianego oczyma różnych religii. Kompletnie nie rozumiesz moich postów. Ja nie o takim Stwórcy piszę. To co piszesz niby do mnie to bełkot.

Nie ma żadnych bogów , nie piszę o czymś nie-istniejącym ( to strata czasu ). Piszę o czymś co istnieje , czyli o ludziach wierzących w Boga  . Napisze więc jak krowie na rowie . Piszę o ludziach co wierzą że istnieje świat nadprzyrodzony , o tym w jaki sposób próbują wcisnąć swoją ideologię religijną. Równie dobrze mógłbym pisać o takich dla których świat magii nie istnieje -tyle że oni są mniej skomplikowani ( co pisać o kolesiu który mówi że krasnoludki nie istnieją ?)  

50 minut temu, Meloman napisał:

 Przy czym to nie jest Bóg, którego wyobraziliśmy sobie w religiach.

To jest ważne zdanie . Istnieje wiele odmian kultów , religii , Bogów . Można powiedzieć że każdy ma swój pomysł . Nawet nie chodzi o to że istnieją 53 wyznania chrześcijańskie. Tylko że każdy człowiek może mieć swoją wersję różniącą się szczegółami  , ale teoretycznie przynależy do jakieś jednej oficjalnej  określonej (religii -kultu).

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, reart napisał:

Wiara w Inteligentną Przyczynę wynika z empirii.

Oraz z gigantycznego rozwoju fizyki, chemii, biologii, matematyki w XX wieku. 

Cała ta wiedza SPÓJNIE i JEDNOZNACZNIE poświadcza że nie ma najmniejszej szansy na samorzutne powstanie takich struktur jak choćby 1 białko. 

Tak, znam te rzeczy, rozumiem że to co teraz piszę jest efektem działania mózgowych trybików, a gdyby te trybiki źle działały teksty zrobił by się taki dgf;fggfdsnb gf igffk[f[gg[trwgp[fbngffb[.

Jest to bardzo mocny argument praktycznie nie do odparcia, ale nie można w tym momencie powoływać się na stan nauki. Nauka zmienia się pod wpływem badań, odkryć, dowodów tak że naukowcy zawsze będą dawać do zrozumienia, że to obecny stan wiedzy, tyle się da dziś udowodnić. Zarzut, że naukowcy czegoś nie wiedzą, że się mylą nie ma sensu. Nawet jak twierdzą że życie powstało ze skały, to ta skała jest dostępna, jest zbudowana z prawie tego samego co my no i życie na tej skale żyje...jak znajdą coś lepszego nauka pójdzie do przodu, oni zmienią zdanie.

Gdyby zwykły człowiek chciał ocenić stanowisko nauki musiałby sam stać się naukowcem, ale ktoś mu mówi już teraz możesz być mądrzejszy, bo oni brną w ślepą uliczkę. Zwykły człowiek rozsądnie chce być szybciej mądry, a to wiedza jest prosta, brzmi znajomo, daje perspektywy każdemu kto tylko zaakceptuje.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Meloman napisał:

Poza tym proponuję jeszcze więcej pokory, uznając świetną tezę, jaką kiedyś postawił Wiśniewski-Snerg, która sprowadza się do tego czy kamień może zrozumieć mrówkę, czy mrówka może zrozumieć psa, czy w takim razie człowiek może zrozumieć Boga? Wykładając kawę na ławę małym rozumkom - być może nasza świadomość nie potrafi w ogóle objąć zrozumieniem istot wyższych, tak jak tego nie skuma mrówka patrząc na psa.

Nie znam tego pana. Uważam, że to nie ma żadnego znaczenia, można się nauczyć, można się rozwinąć. Dziś jest mnóstwo ludzi religijnych którzy wydają się rozumieć istoty wyższe, nauczają tym, o celach, o obowiązkach, o znanej przyszłości. Ktoś inny to rozumie lepiej, bo skądś zna granicę pojmowania? Ludzie kiedyś umieli trochę mniej, granica poznania cały czas się przesuwa, ludzie więcej rozumieją i wtedy ich możliwości się zwiększają, widzą dalej. Szybciej nam pójdzie, jak poznamy bliżej istoty wyższe, może nie będzie tak źle i coś ogarniemy?

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, J.Jerry napisał:

Tak, znam te rzeczy, rozumiem że to co teraz piszę jest efektem działania mózgowych trybików, a gdyby te trybiki źle działały teksty zrobił by się taki dgf;fggfdsnb gf igffk[f[gg[trwgp[fbngffb[.

Jest to bardzo mocny argument praktycznie nie do odparcia, ale nie można w tym momencie powoływać się na stan nauki. Nauka zmienia się pod wpływem badań, odkryć, dowodów tak że naukowcy zawsze będą dawać do zrozumienia, że to obecny stan wiedzy, tyle się da dziś udowodnić. Zarzut, że naukowcy czegoś nie wiedzą, że się mylą nie ma sensu. Nawet jak twierdzą że życie powstało ze skały, to ta skała jest dostępna, jest zbudowana z prawie tego samego co my no i życie na tej skale żyje...jak znajdą coś lepszego nauka pójdzie do przodu, oni zmienią zdanie.

Gdyby zwykły człowiek chciał ocenić stanowisko nauki musiałby sam stać się naukowcem, ale ktoś mu mówi już teraz możesz być mądrzejszy, bo oni brną w ślepą uliczkę. Zwykły człowiek rozsądnie chce być szybciej mądry, a to wiedza jest prosta, brzmi znajomo, daje perspektywy każdemu kto tylko zaakceptuje.

 

Dokładnie tak.

Z maszyny losującej wypadają bezsensowne ciągi znaków. Losowe, stochastyczne.

Pomijając taki "szczegół" żeby znaki miały znaczenie musi być język.

Obalono już dawno przy pomocy kombinatoryki z liceum tak zwane "małpie twierdzenie" że stado małp klepiąc bez sensu i zrozumienia poezji - w końcu wystuka sonet Szekspira.

Sonet to zaledwie 14 wersów.

DNA to biblioteka.

Ponadto nawet sensowny tekst może być głupi, banalny, zawierać wiedzę albo być epokowym odkryciem geniusza.

O tym stanowi jakość INFORMACJI w nim zawartej.

DNA zawiera wszystkie te czynniki w sobie na dodatek zaszyfrowane.

Komórka potrafi to zdekodować, odczytać i stworzyć z tego białko.

Ateiści wierzą, że kiedyś za eony lat ich wiara w to że książki typu DNA piszą się same zawierając:

  • tekst
  • sensowny tekst
  • tekst kodujący białka czyli enzymy, hormony strukturę komórki
  • dodatkowo w DNA tekst zawiera język programowania z pętlami i optymalizacją (sterowanie ekspresją genów)
  • zawiera INFORMACJĘ o budowie ŻYCIA w najgenialniejszej postaci WIEDZĘ jak to wszystko ma działać i maszynerię wykonawczą
  • sterowanie i koordynację procesów komputerowego przetwarzania danych
  • itp itd - szkoda pisać bo wierzący w Przypadek jak mantrę powtarzają swoje dogmaty, że takie cuda w końcu ktoś wyjaśni 😉

A tymczasem "małpie twierdzenie" zostało obalone - obliczono jaką ilość kombinacji mamy po drodze do stworzenia sonetu Szekspira, lub 1 białka i to są liczby ponad astronomiczne.

 

Także badania nad fałdowaniem i funkcjonalnością białek wskazują że między wyspami funkcjonalności są rowy mariańskie nieprzydatnych funkcjonalnie szeregów i konformacji. Na poziomie 1 / 10^77 czyli kosmicznie żadne choć nie ponadastronomiczne ale tragicznie żadne 😉

 

To są argumenty nie do odparcia bo pochodzą z nie naiwnych mrzonek religijnych ateizmu tylko laboratoryjnych faktów/odkryć empirycznych.

 

Nie rozumiem twojego wywodu do końca ale obecny stan faktów naukowych a nie bajek darwinowskich wskazuje na KONIECZNOŚĆ istnienia Autora i Programisty tej zaszyfrowanej biblioteki jaka zawarta jest w DNA.

 

Jeżeli ktokolwiek udowodni mi coś przeciwnego, poda przykłady i fakty - zmienię światopogląd.

 

Tak więc mamy pełne prawo aby argumentując za Inteligentnym Stwarzaniem opierać się na wiedzy naukowej ponieważ w pełni popiera takie poglądy. To co w poprzednich wiekach było domniemaniem opartym na podziwie dla natury dzisiaj jest potwierdzone od galaktyk do atomu jako niepodważalny efekt celowego i inteligentnego działania.

 

Ponadto trzeba w przypadku świata nauki który ma narzucony filtr czy kaganiec materializmu poznawczego oddzielić warstwę filozofii / ideologii / dogmatyzmu światopoglądowego od odkryć i faktów dostępnych naszemu poznaniu i rozumowaniu i mieć trochę ODWAGI i UCZCIWOŚCI intelektualnej aby te fakty przetwarzać samodzielnie i wyciągać wnioski.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, reart napisał:

[...] mieć trochę ODWAGI i UCZCIWOŚCI intelektualnej aby te fakty przetwarzać samodzielnie i wyciągać wnioski [...]

 

I dzięki temu móc wreszcie odrzucić te wszystkie bajki, którymi nas karmią szarlatani, nawiedzeni i religijni fanatycy.

O wyrachowanych oszustach oczywiście nie zapominając 😉

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, reart napisał:

Nie rozumiem twojego wywodu do końca ale obecny stan faktów naukowych a nie bajek darwinowskich wskazuje na KONIECZNOŚĆ istnienia Autora i Programisty tej zaszyfrowanej biblioteki jaka zawarta jest w DNA.

 

Jeżeli ktokolwiek udowodni mi coś przeciwnego, poda przykłady i fakty - zmienię światopogląd.

 

Tak więc mamy pełne prawo aby argumentując za Inteligentnym Stwarzaniem opierać się na wiedzy naukowej ponieważ w pełni popiera takie poglądy. To co w poprzednich wiekach było domniemaniem opartym na podziwie dla natury dzisiaj jest potwierdzone od galaktyk do atomu jako niepodważalny efekt celowego i inteligentnego działania.

Jak weźmiesz sobie coś żywego z DNA i zaczniesz to badać niestety nie odkryjesz stwórcy przy maszynie do wytwarzania żywych organizmów, one same się powielają w odpowiednich okolicznościach. Tyle wiemy na pewno, może ktoś to zapoczątkował, ale brak jego adresu, nie wiemy jak wygląda. Z drugiej strony nie mamy wiedzy, że życie nie jest czyimś dziełem, a nie dziełem przypadku. Brak wiedzy nie jest wiedzą...skoro naukowcy nie wiedzą, to z tego nie wynika, że trzeba przejść do rozwiązań opartych na wierzę.

Powołujesz się na naukowców, którzy mieli do czynienia ze Stwórcą, czy tylko została im na dziś ta jedna możliwość? Wydaje mi się, że można taką możliwość o Inteligentnym Stwarzaniu cały czas brać pod uwagę, ale co innego jest mieć dowody. Jak byś znalazł książkę bez podpisu autora zakładasz istnienie autora, ale czy potrafisz go wskazać po zawartości książki.

Na razie jesteśmy na wczesnym etapie poznawania świata, może taki powinien być światopogląd, że nauka jeszcze się nie skończyła, będzie czas na wnioski.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, J.Jerry napisał:

Z drugiej strony nie mamy wiedzy, że życie nie jest czyimś dziełem,

prawdopodobnie jest tak, że kiedy pan i pani coś robią, wtedy najczęściej okazuje się, że coś z tego wyszło.

Czy to dzieło, to kwestia gustu, ale zawsze to coś.

Wysłane z mojego M3 POWER przy użyciu ECOplazmy

Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.