Jump to content
IGNORED

Jean Michel Jarre


KotFilemon

Recommended Posts

Pan JMJ jeszcze sie do tej pory nie pojawial na lamach forum. Moze to muzyka nie do konca "audiofilska", ale zacna.

Osobiscie cenie sobie jego pierwsze 4 plyty, ktore az kipialy od pomyslow, zmian nastroju, ciekawych tematow i pieknie wyczarowywanych nastrojow. Chyba duza w tym zasluga analogowych syntezatorow. Mowie o plytach:

-Oxygene,

-Equinoxe (ulubiona),

-Magnetic Fields,

-Zoolook.

Potem byly jeszcze 2 niezle:

-Rendez-Vous i

-Revolutions,

ale to byl juz labedzi spiew. Ostatnich plyt podazajacych w kierunku techno i "czegos tam jeszcze" nie trawie...

Aaa, jeszcze swietny "Koncert w Chinach", bo potem przewazyla oprawa wizualna.

Bylo jeszcze "Oxygene 7-13" i koncert w Katowicach, na ktorym bylem i chwilowo "stare dobre czasy" powrocily.

Czy ktos jeszcze tego slucha?

Link to comment
Share on other sites

Guest RobertGdansk

(Konto usunięte)

Hmm...czasami wracam do starych dobrych nagran...pamientam jak pierwszego Jarra słuchałem u wujka co miał go na czarnej płycie...Te stare QXYGENE sa nie do podrobienia. Swietne kawałki...

Link to comment
Share on other sites

Guest dwiekalorie

(Konto usunięte)

Wczoraj właśnie zakupiłem sobie płytke JMJ "the best .."

Jmj słuchałem za dzieciaka na jamniku ładnych pare lat temu.Teraz postanowiłem dla przypomnienia dokonac w/w zakupu.Pomimo tego ze od tamtego czasu dokonał sie wielki postęp w dziedzinie muzyki elektronicznej czar JMJ pozostał i sluchanie jak dawniej pobudza moja wyobraźnie.Maluje sobie w głowie rózne kosmiczne obrazy i zwiedzam odległe galaktyki.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Zolty - niezalogowany chwilowo.

(Konto usunięte)

Wróciłem - podwójnie - wczoraj do forum z naprawdę dzikiego kontynentu [gdzie audiofile wsłuchują się w muzykę z Tam Tam'ów wykonanych ręcznie ze specjalnego gatunku palmy :))) ] i do JMJ - miesiąc temu zakupiłem Zoolook'a (pod wpływem opinii na forum). Naprawdę zacny - szczególnie pierwsza połowa płyty. Narobiłem sobie smaku na wcześniejsze płyty.

Link to comment
Share on other sites

JMJ to moje pierwsze kontakty z muzyką elektroniczną (tak się to wtedy nazywało - teraz to określenie kojarzy się raczej z techno). Oxygen i Equinox to rewelacyjne płyty. Pamiętam jak zafascynowany słuchałem ich u kolegi, który miał szczęście posiadać wzmacniacz i odtwarzacz Aiwa. Poźniej Jarre "poszedł w komercję" ale ja znalazłem sobie nową fascynację - Tangerine Dream - czy wy jako miłośnicy Jarre'a lubicie także TD?

Link to comment
Share on other sites

->Robson

Tangerine Dream slucham czasami, nie jestem ich specjalnym znawca, bo koncentruje sie tez w okolicach pierwszych plyt. Dla mnie Rubycon, Ricochet, Stratosfear, Phaedra dostarczaja niezmiennie milych przezyc.

Nie slucham ich z lat '80 i '90, bo ta muzyka do mnie nie trafia. Ich koncert w Wwie ze 2 lata temu jakos tez od strony muzycznej nie zapadl mi w pamieci.

Pierwszy raz uslyszalem TD w audycjach Pana Kordowicza w 3ce i nagrywalem wczesne plyty na Grundigu na jakis badziewnych kasetach.

-----------------------

Jesli chodzi o zachecenie innych do wczesnych plyt Jarre'a, to po prostu dzisiaj nikt (?) juz tak nie gra muzyki elektronicznej (bez sampli za to szerokie frazy syntezatorow analogowych), przy tym da sie odpoczac i zaprzac wyobraznie (nie jest to nerwowa sieczka sampli), jest melodia. Jak stwierdzil jakis krytyk szczegolnie Oxygene i Equinoxe sa oparte o motywy bachowskie...

Link to comment
Share on other sites

Oxygene i Equinox rewelka....pierwsze płyty cd które kupiłem zaraz po kupnie pierwszego odtwarzacza cd ...technics slpg440A....szkoda ze Wytwórnia dreyfuss nie zremasterowała ich..teraz na cd-707es sonego słysze ze płyty szumią a moze sa juz wersje remasterowane ja kupiłem płyty w 1994 roku..kto cos wie??gdzie szukać??

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

"Oxygene" wciąż lubę, bo mam kuppę związanych z tym szkolnych wspomnień (kolega zaprosił mnie do wysłuchania za pośrednictwem swego radia Kasprowy: "teraz będzie coś niezwykłego, kompozycja "Tlen" jakiegoś gościa z Francji!"). Natomiast do słuchanie częściej wolę "Waiting for Cousteau". Co wy na tę płytę?

Link to comment
Share on other sites

A mi się najbardziej podobają Zoolook i Rendez-Vous. Jak miałem wczesne naście lat to Zoolook w ogóle mi się nie podobał - nie mogłem się przekonać do tego kwękania i dziwnych dźwięków po przebojowych Oxygene, Magnetic Fields i Equinoxe. Płyta ma nieprawdopodobny klimat - dla mnie nieco mroczny. Ostatnie trzy minuty Ethnicolor I to jest po prostu Arcydzieło ze wspaniałym wybudowaniem klimatu. Wooloomooloo brzmi jak marsz wymarłych dinozaurów.

Rendez-Vous to przede wszystkim Second Rendez-Vous. Rewelacja. Płyta by zyskała jeszcze więcej, gdyby nie było tego koszmaru pod nazwą Fourth Rendez-Vous.

A tak w ogóle najlepszym kawałkiem wszechczasów Jeana jest Arpegiator. Howgh.

Kto widział 9 1/2 tygodnia, ten wie ;-)

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

Piotrek608->

Na pewno Mobile Fidelity wydalo zlota Oxygene. Na tej stronie jest powiedziane, ze wyszlo duzo remasterow (24 bit)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ciekawe, czy remastering nie odebral troche uroku tym starszym nagraniom.

Link to comment
Share on other sites

>kotfilemon

nie odebral nie odebral a wrec zrobil z nich iscie audiofilskie plyty, wystarczy porownac np. zwykle wydanie oxygene i te zremasterowane...

 

>Robson

TD robi obecnie kaszane... ale plytki do roku 1984 sa ok, co innego Klaus Schulze, ten pomyka jak sie patrzy :))

Link to comment
Share on other sites

fajnie, no to szykuje sie zakup remasterow i porownanie

----

Z remasterem starego Genesis (Nursery Cryme chyba) mialem kiedys smieszna przygode w RCMie w Katowicach. Puscilem sobie cos z tej plyty, a pan, ktory byl w innym pomieszczeniu i za zamknietymy drzwiami od razu przylecial ze slowami w stylu "fuj, remaster, musi pan sobie kupic starsza wersje na CD".

Pozdrawiam milych panow z RCM i dziekuje za kilka milych i bezinteresownych odsluchow kilka lat temu (C.E.C + ASR Emiter+Isophon Europa).

Link to comment
Share on other sites

> bratpit

Jak dla mnie dobre płytki TD robiło do 1988 czyli do odejścia Chrisa Franke. Potem, gdy gnojek Jerome Froese dołączył do tatusia tworząc duet rodzinny, stali się dla mnie niestrawni. Ale lata 84-88 to jeszce według mnie pełnia formy. Słuchałeś "Underwater Sunlight" albo "Tyger"? Jak dla mnie to znakomite płyty, choć już nieco odmienne w charakterze od "Stratosfear", "Ricochet" czy nawet "Exit" - niewątpliwie lżejsze ale wcale nie mniej piękne.

Link to comment
Share on other sites

-> piotrek 608

ztcw jest sporo płyt Jarre'a, które zostały zremasterowane i wydane jakies 2-3 lata temu - nie znam ich jakości (mam starsze) - więc nie powiem Ci czy szumią mniej czy więcej. Możliwym szumem na tych płytach jest to, że zostały "wygenerowane" ;-) za pomocą syntezatorów analogowych, które jakis tam poziom szumu już miały. Na pewno w tych wersjach jest i Oxygene i Equinoxe. Ale IMHO - bardzo fajnie sie słucha tych płytek z analogu - Jarre zachował klasyczny podział uwtorów w albumach na strony i tworzą one jedną spójną całość. Jak dla mnie II strona equinoxa (od 4 do 8) jest po prostu nie do podrobienia.

hififreak.wordpress.com

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Stare płyty Jarre`a to mistrzostwo i rzeczywiście trudno znaleźć kogoś kto gra równie doskonale, klimatycznie jak On czy stare Tangerine Dream np. Thief, Rubicon ale uwaga, znalazłem muzyka ktory komponuje muzykę pomiędzy dawnym Jarre`m a Tangerine Dream, i to polak. Można kupić chyba tylko (bo nie wiem gdzie jeszcze) jego pojedyncze utwory na Melo.pl . Komponuje pod pseudo OBCY i naprawdę jest to coś niesamowitego polecam przynajmniej probki na Melo.pl. Jak posłuchałem jego np. Littoral to oniemiałem polaczek takie utwory wali. Polecam sprawdźcie, kto kocha muzyke Jarre`a lub Tangerine Dream polubi też jego. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ponad 12 lat temu Zoolook stanowił świetne tło do opowiadania moim dzieciom improwizowanych bajek o życiu, o walce zwierząt o władzę w dżungli... taka muzyka ilustracyjna. Największe wrażenie na malcach robiły ryki słoni i bieg. Wykładało się to na odtrąbienie zwycięstwa, wyraz boleści słonicy po stracie małego, ucieczkę zwierząt przed pożarem dżungli i takie sobie trele morele.

>Gujar

Nie znasz zapewne płyty testowej fadeovera, a tam jest >LogosSFX mix< i >Amused to lifeAmused to lifeAmused to Death

Link to comment
Share on other sites

Oxygene i Equinox rewelka....pierwsze płyty cd które kupiłem zaraz po kupnie pierwszego odtwarzacza

>cd ...technics slpg440A....szkoda ze Wytwórnia dreyfuss nie zremasterowała ich..teraz na cd-707es

>sonego słysze ze płyty szumią a moze sa juz wersje remasterowane ja kupiłem płyty w 1994 roku..kto

>cos wie??gdzie szukać??

 

A właśnie że zremasterowała i na dodatek jako lagi17 sprzedaję je na allegro zremasterowane

Link to comment
Share on other sites

Witam

Od dłuższego czasu zamiennie wsłuchuje sie raz to w Oxygene, raz w Equinoxe innym razem w Magnetic Fields lub koncert w Chinach i za każdym razem doznaję cudownego uczucia odływania w odchłań .... rewelacyjny relax :) Polecam

Arcam & Heybrook

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.